netkobietyWszystkie działy
Styl życia i społeczeństwo kobiecym okiem

Egzamin na prawko...

13 odpowiedzi3 243 wyświetleniazałożony przez seymour, 21.11.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 14 ]

1

Temat: Egzamin na prawko...

Witam, może temat z dupy w nieodpowiednim dziale, lecz cóż.. Nie mam komu się wygadać, a szlag jasny mnie trafia. Jak się już pewnie domyślacie chodzi o problem z prawem jazdy, ale, żeby było śmieszniej, to egzamin TEORETYCZNY jest dla mnie mega problemem. Sytuacja kształtuje się tak, że znam na pamięć Kodeks Ruchu Drogowego, przerobiłam chyba z 7 płyt z testami oficjalnymi z WORD, przeczytałam od deski do deski książkę, którą dali mi w OSK. O ruchu drogowym wiem chyba wszystko, nie widzę już u siebie kwestii, których mogłabym się nauczyć, bo "jeszcze czegoś nie umiem". Ale egzamin był oblany już 4 razy. Ostatnim razem zabrakło mi 1 pkt do zdania, ale mam wrażenie, że jak się wybiorę na następy to braknie więcej. Czy ktoś wie jak mam ratować swoje 4 litery z tej sytuacji, uczyć się więcej, próbować aż do skutku?? Nie wspomnę, że mój tata się na mnie wku*** za każdym razem, gdy nie zdaję i widzę jak go krew zalewa ze smutku, kiedy córki jego kolegów robią prawka i pożyczają od nich samochody. Ja też jestem sfrustrowana i zdanie tego egz. jest dla mnie tak odległe, że przypomina bardziej wejście na Mount Everest ;O

2

Odp: Egzamin na prawko...

Jedyne co ci mogę doradzić, to uzbrojenie się w cierpliwość i upór. W necie są różne testy i  wirtualna jazda samochodem. Na pocieszenie mogę dodać, że kto ma problemy z egzaminem teoretycznym,  bywa znakomitym kierowcą.  W czasie egzaminu rządzi stres.

3

Odp: Egzamin na prawko...

To pewnie przez stres, może nad tym popracuj?? Próbowałaś brać coś na uspokojenie? Ja teorię zdałam za pierwszym razem, ale przez stres oblałam kilka razy praktykę i za każdym podejściem było gorzej

4

Odp: Egzamin na prawko...

Tak, przed ostatnim egzaminem obaliłam trochę nervosolu. Mimo to, byłam zdruzgotana podczas egzaminu, myślałam, że serce wyskoczy mi z piersi, ale nie dopuszczałam, żeby te nerwy przesłoniły mi logiczne myślenie i skupienie nad pytaniami.

5

Odp: Egzamin na prawko...

Też stawiam na stres i jeszcze ta presja ze strony ojca...A jakie miałaś błędy ? Może nagle dostajesz zamroczenia podczas egzaminu, alb wydaje Ci się , że zaznaczyłaś dobrze, a przez stres się mylisz ? Może za szybko robisz ?

6

Odp: Egzamin na prawko...

Seymour ja bym ci doradziła pojechanie z kimś innym na egzamin niż z tata następnym razem. Odpadnie ci to poczucie ze znów zawiedziesz ojca, ta świadomość ze on jest i widzi niezdany egzamin.
Ja tylko raz pojechałam z mężem , oczywiście oblałam praktyczny bo cały czas miałam wrażenie ze on się patrzy i wstyd mi było za to co robię. Tak bardzo chciałam zdać i żeby był dumny ale paraliżowało mnie to że on jest gdzieś w okolicy Wordu.

Dzień w którym zdałam , pojechałam najpierw na jazdę z instruktorem a potem z grupką obcych mi ludzi już na egzamin.
Czułam się lepiej że jestem tam sama i nikt nie będzie mnie oceniał.

7

Odp: Egzamin na prawko...

Rózyczka, ale miałas problem z praktycznym, normalka, że jak mąż Cię obserwował to czułaś się sparaliżowana. Mam znajomą, która zdała dopiero za 7 razem ten egzamin i wtedy poszła go zdać nie poinformowawszy wcześniej rodziców, potem do nich dzwoni i "SURPRISE!!" big_smile A ja z teorią się męczę, jakbym była niedorozwinięta umysłowo. Ilekroć myślę, jak można być tak tępą dzidą, dopada mnie dół. A ze strony mojego taty nie ma presji, on ciągle wierzy, że zdam i nie wrzeszczy na mnie jak kolejny raz obleję, jest spokojnym człowiekiem. Kiedy widzę pytanie, staram się spokojnie je zrozumieć, chociaż to tylko 15 sekund. Ale nigdy nie jestem pewna na 100% czy dobrze odp. zwłaszcza, jeśli pytanie jest przekombinowane.. a w obecnej teorii takich nie brakuje.

8

Odp: Egzamin na prawko...

Często na moich kursantów działa jazda samochodem przed egzaminem. Ja bym proponowała wykupić godzinę jazdy przed teorią, na egzamin do worku jedź z instruktorem, niech cię tam zostawi na chwilę przed i spokojnie wejdź na egzamin. A potem to samo przed egzaminem praktycznym. Podam ci przykład. Miałam kursantkę, która egzaminem była tak zdenerwowana, że po krawężnikach jeździła. Mówiłam jej spokojnie gdzie mamy jechać, jakie manewry wykonać, uspokoiła się i zdała. Może i na ciebie podziała.  Powodzenia:)

9

Odp: Egzamin na prawko...
samotnax4 napisał/a:

Często na moich kursantów działa jazda samochodem przed egzaminem. Ja bym proponowała wykupić godzinę jazdy przed teorią, na egzamin do worku jedź z instruktorem, niech cię tam zostawi na chwilę przed i spokojnie wejdź na egzamin. A potem to samo przed egzaminem praktycznym. Podam ci przykład. Miałam kursantkę, która egzaminem była tak zdenerwowana, że po krawężnikach jeździła. Mówiłam jej spokojnie gdzie mamy jechać, jakie manewry wykonać, uspokoiła się i zdała. Może i na ciebie podziała.  Powodzenia:)

Stokrotne dzięki, o czymś takim nie pomyślałam ;*

10

Odp: Egzamin na prawko...
seymour napisał/a:
samotnax4 napisał/a:

Często na moich kursantów działa jazda samochodem przed egzaminem. Ja bym proponowała wykupić godzinę jazdy przed teorią, na egzamin do worku jedź z instruktorem, niech cię tam zostawi na chwilę przed i spokojnie wejdź na egzamin. A potem to samo przed egzaminem praktycznym. Podam ci przykład. Miałam kursantkę, która egzaminem była tak zdenerwowana, że po krawężnikach jeździła. Mówiłam jej spokojnie gdzie mamy jechać, jakie manewry wykonać, uspokoiła się i zdała. Może i na ciebie podziała.  Powodzenia:)

Stokrotne dzięki, o czymś takim nie pomyślałam ;*

Mój znajomy jeździł na egzamin normalnie, samochodem, nie mając prawka.Oblewał już placu, po czym wsiadał w samochód i jechał do domu

11

Odp: Egzamin na prawko...
pitagoras napisał/a:

Mój znajomy jeździł na egzamin normalnie, samochodem, nie mając prawka.Oblewał już placu, po czym wsiadał w samochód i jechał do domu

yikes Co agent.. Jak to zrobił, że nie ponosił żadnych konsekwencji? Nikt w Wordzie nie widział, że oblewacz wsiada do swojego auta i odjeżdża??

W kwestii motoryzacji chyba każdy ma legendarnych znajomych - znam kolesia, który w dniu odebrania prawka z urzędu poszedł na zakrapiane procentami balety, wsiadł za kierownicę w stanie mocnego upojenia, po drodze spowodował wypadek, dachował i zabrali mu prawko jeszcze tego samego dnia. Długo się nie najeździł.

12

Odp: Egzamin na prawko...

Bo tu seymur nie chodzi o to czy umiesz czy nie.Po pierwsze egzamin jest loterią; po drugie miej wyje*ane a będzie Ci dane.
A po trzecie może faktycznie jesteś tępą dzidą:D

13

Odp: Egzamin na prawko...

Haha, z tą trzecią tezą jestem gotowa się zgodzić bez cienia wątpliwości, ale to, że egz jest loterią nawet w jakimś stopniu mnie pocieszyło, bo głupi powinien mieć szczęście wink

Posty [ 14 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026