Nasze małe ojczyzny to miejsca, w których żyjemy na co dzień. Jedni z nas utożsamiają się ze swoim miastem/wsią. Inni żyją tam, gdzie rzucił ich los, ale nie czują się z tym miejscem specjalnie związni. Jeszcze inni, gdyby tylko mogli, to chętnie przenieśliby się zupełnie gdzieś indziej, tym bardziej, że u sąsiada trawa zwykle jest zieleńsza, a niebo bardziej niebieskie.
Ja sama naprawdę kocham moje miasto i w pełni się z nim utożsamiam. Cieszą mnie wszelkie zmiany na lepsze, interesują ludzie, nasza historia, chętnie uczestniczę we wszelkiego rodzaju wydarzeniach, na bieżąco śledzę plany, postęp inwestycji i rozwój w szerokim tego słowa pojęciu. Zresztą często z dumą opowiadam, że to czy tamto powstało, coś się wydarzyło, a to czy tamto wypiękniało, jednym słowem podkreślam, że nie jest mi obojętne co się wokół mnie dzieje.
A Wy? Czujecie się związani z miejscem, w którym żyjecie? Jeśli tak, to za co je kochacie? Możecie nazwać się lokalnymi patriotami? Z czym kojarzy Wam się to pojęcie?