Zdecydowanie ustny, z niego mam zawsze 5 albo 4,5. Lepiej się czuję rozmawiając na jakiś temat niż pisząc, bo mogę w krótkim czasie przekazać więcej wiedzy niż piszac, na odpowiedzi na wszystkie pytania nie zawsze mi starcza czasu, bo chcę odpowiadać wyczerpująco, a moja ręka nie nadąża, tym bardziej, że muszę pisać porządnie, bo mam brzydki charakter pisma i jak jest forma pisemna i nie jest to test, to zawsze się modlę, by wykładowca umiał to przeczytać. Poza tym ja wiem wiele rzeczy, ale nie zawsze wiem, że w danym pytaniu o to chodzi wykładowcy, na ustnym mogę się wybronić, bo wykładowca dopyta o tę konkretną rzecz, poza tym zdaję sobie sprawę, że wykładowca nie jest w stanie zobaczyć, czy na 20 cech bakterii wymieniłam 20 czy 19 albo 18:P
Poza tym na ustnym nie da się ściągać i lubię je ze względu na to, ze nie znoszę oszukiwania, a są koleżaneczki, które nic nie wiedzą, ale za to wiedzą, gdzie umieścić ściągę i zdają na wyższe oceny niż ja. Poza tym na ustnym nie jest się anonimowym, jak wykładowca kojarzy nas z aktywności na wykładach, to czasem rzuci dodatkowe pytanko, by nam pomóc;)