Witam
Jestem samotną mamą, mój synek ma 6 lat. Ostatnio bardzo doskwiera mi samotność... chyba zaczyna mnie to przerastać. Każda znajomość okazuje się niewypałem, ciężko jest poznać odpowiedniego mężczyznę. Mam znajomych, przyjaciół ale to jednak nie to samo. Zaczynam tracić wiarę, że jeszcze się ułoży tym bardziej że czasy mamy takie, nie inne gdzie prawdziwe wartości wyprzedza pieniądz i pogoń za sukcesem, ludzie są często zapracowani i nie mają czasu na prywatne życie a ja dodatkowo nie mogę znaleźć pracy, co niestety nie ułatwia. Wyjście do ludzi pewnie zmieniło by trochę na lepsze ale póki co nie mam na to raczej szans. Jak sobie radzić w ciężkich chwilach kiedy wydaje się że nic nie ma sensu ?