netkobietyWszystkie działy
Samotność

samotny 30- latek

62 odpowiedzi21 535 wyświetleńzałożony przez kamil30, 15.09.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SAMOTNOŚĆ » samotny 30- latek

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 63 ]

1 Ostatnio edytowany przez kamil30 (2014-09-15 11:39:39)

Temat: samotny 30- latek

Witam wszystkich.
Jestem Kamil i mam 30 lat i szukam żony. Moje dotychczasowe próby stworzenia czegoś trwałego kończyły się niepowodzeniem. Prześladuje mnie przy tym pech bo szukałem już chyba wszędzie. Najgorsze jest to że gdy spotkam interesującą kobietę i chcę się z nią umówić to zawsze słyszę to samo- jesteś fajny ale jestem już zajęta.  Na nudę w życiu nie narzekam, pracuję, mam zainteresowania, ale to  nie jest w stanie zastąpić mi w żaden sposób braku Tej Jedynej. Jest to strasznie frustrujące i odbiera chęć do życia, bo ile mozna czekać na miłość?

Co radzicie robić- szukać miłości czy czekać aż sama przyjdzie?
Samotne kobiety, gdzie Wy jesteście?

Czy są tu samotne kobiety z okolic Oświęcimia chętne do rozmowy a może stworzenia czegoś więcej?

2

Odp: samotny 30- latek

A możesz napisać coś więcej o swoich "niepowodzeniach" ? Może tu jest jakiś problem, który powtarzasz i wszystko kończy się tak samo? Moze czasem warto spojrzeć też na te niepozorne "szare myszki", które sa i czekają na miłość tylko sa niezauważalne bo nie mają takiej siły przebicia.. Niestety, mam podobnie tylko z wami.. Jak już jest jakiś fajny facet to zajęty, a kolejnego gdzie szukać to nie mam pojęcia.. A wiadomo, że razem przez życie idzie się o wiele prościej niż samemu.. Dobrze jest mieć na kogo liczyć kiedy jest dobrze i kiedy jest źle.. Też chciała bym poznać w końcu kogos na kogo mogę liczyć, kogoś dla którego bede sie liczyć sie ja taka jaka jestem, ktoś kto zaakceptuje mnie i moje wady..

3

Odp: samotny 30- latek

Rozbawił mnie twój post:) Nie mam pojęcia czemu. Na twoje pytanie zdecydowanie odpowiadam czekać:) Miłość od pierwszego wejrzenia istnieje- to coś pięknego i wierz mi warto czekać:) Ja co prawda nie należę do szczęśliwych bo od dwóch miesięcy jestem sama z dzieckiem, i nie wyobrażam sobie że mogę jeszcze kiedyś być z facetem ale mam nadzieję że gdy minie trochę czasu będę potrafiła komuś zaufać... Jestem teraz taką szara myszką która mimo iż bardzo potrzebuje miłości i wsparcia odpycha facetów...Na Ciebie też przyjdzie czas :)Uśmiechnij  się do dziewczyny która ci się podoba bo to właśnie my często czekamy  na ten pierwszy krok.:):)):)

4

Odp: samotny 30- latek
Vviiccttoorriiaa napisał/a:

A możesz napisać coś więcej o swoich "niepowodzeniach" ? Może tu jest jakiś problem, który powtarzasz i wszystko kończy się tak samo? Moze czasem warto spojrzeć też na te niepozorne "szare myszki", które sa i czekają na miłość tylko sa niezauważalne bo nie mają takiej siły przebicia.. Niestety, mam podobnie tylko z wami.. Jak już jest jakiś fajny facet to zajęty, a kolejnego gdzie szukać to nie mam pojęcia.. A wiadomo, że razem przez życie idzie się o wiele prościej niż samemu.. Dobrze jest mieć na kogo liczyć kiedy jest dobrze i kiedy jest źle.. Też chciała bym poznać w końcu kogos na kogo mogę liczyć, kogoś dla którego bede sie liczyć sie ja taka jaka jestem, ktoś kto zaakceptuje mnie i moje wady..

Moze problemem jest to że nie piję i nie palę i nie lubię dyskotek, dla niektórych mogę być za porządny. naprawdę nie mam pojęcia. Jedna rzecz mnie ostatnio zasmuciła- jeden znajomy ma małe dziecko i mówi że idzie na dupeczki- tacy to mają powodzenie i przy tym krzywdzą innych. To takie niesprawiedliwe. Ja bym tak nie potrafił.
Victoria, dlaczego takie fajne dziewczyny jak Ty nie dajecie się zauważyć, przez to mam wrażenie że na swiecie są same szczęśliwe kobiety? Odpowiedz mi proszę na to pytanie

5

Odp: samotny 30- latek
Nowyetap napisał/a:

Rozbawił mnie twój post:) Nie mam pojęcia czemu. Na twoje pytanie zdecydowanie odpowiadam czekać:) Miłość od pierwszego wejrzenia istnieje- to coś pięknego i wierz mi warto czekać:) Ja co prawda nie należę do szczęśliwych bo od dwóch miesięcy jestem sama z dzieckiem, i nie wyobrażam sobie że mogę jeszcze kiedyś być z facetem ale mam nadzieję że gdy minie trochę czasu będę potrafiła komuś zaufać... Jestem teraz taką szara myszką która mimo iż bardzo potrzebuje miłości i wsparcia odpycha facetów...Na Ciebie też przyjdzie czas :)Uśmiechnij  się do dziewczyny która ci się podoba bo to właśnie my często czekamy  na ten pierwszy krok.:):)):)

Witam, obyś miała rację. Do dziewczyn się uśmiecham tylko pechowo trafiam akurat te są zajęte. Chyba mam za dobry gust:) ja po prostu chcę założyć rodzinę, a mi to nie wychodzi i z każdym dniem jest mi coraz trudniej znieść jej brak zwłaszcza gdy widzę że znajomi już to mają a ja nie. Mogę czekać tylko pod warunkiem że sie doczekam inaczej moje życie nie ma sensu.

6

Odp: samotny 30- latek

A może desperacja przez Ciebie przemawia?

7

Odp: samotny 30- latek
kamil30 napisał/a:

(...)Chyba mam za dobry gust:) ja po prostu chcę założyć rodzinę, a mi to nie wychodzi i z każdym dniem jest mi coraz trudniej znieść jej brak zwłaszcza gdy widzę że znajomi już to mają a ja nie. Mogę czekać tylko pod warunkiem że sie doczekam inaczej moje życie nie ma sensu.

Za dobry gust? Hm...


Jeśli sensu życia upatrujesz w założeniu rodziny, to współczuję Tobie oraz ewentualnej Twej wybrance.

Napis na czole "szukam żony/męża" jest sygnałem do ucieczki przed tą osobą.

8

Odp: samotny 30- latek

Kamilu mam kilka rad dla Ciebie.:)
Po pierwsze: musisz dbać o wygląd. Nie twierdzę, że tego nie robisz. Ale to jest naprawdę ważne. Zawsze czysty, ładnie pachnący, fryzura pasująca do Ciebie, ciekawie dobrane ubrania, może jakaś siłownia by fajnie zbudować sylwetkę. Czemu jest to potrzebne? Nie dla zdobycia kobiety, ale dla samego siebie. Jak za kilka miesięcy zobaczysz siebie w lustrze, takiego lepiej wyglądającego to od razu poczujesz się lepiej.:)
Po drugie: czy ludzie (kobiety) patrzą na Cięcia jak na osobę dobrze radzącą sobie w życiu, samodzielną? Bo widzisz kobieta potrzebuje faceta zaradnego, który w kryzysie da sobie radę. Kryzysem można również nazwać sytuację, w którym jest duży kłopot ze związkiem. Taka kobieta musi czuć i być pewna, że facet będzie potrafił ten problem naprawić. A kobiety boją się, że facet w takiej sytuacji się załamie i to ona sama będzie musiała ten kryzys zwalczyć. A to ciężkie, bo kobieta w związku ma dawać oparcie i dbać o to by było dobrze. Facet powinien dawać sobie radę, gdy zaczyna dziać się źle.
Jeśli będziesz potrafił to zrozumieć i takim mężczyzną się staniesz, to po trzecie: działaj! Z uśmiechem na twarzy.:D Spróbuj być pewniejszym siebie i przede wszystkim poznawaj kobiety dla samego poznania. O co mi chodzi? My kobiety nie lubimy wiedzieć od razu, że szukasz żony i od razu wiedzieć, że to akurat ona ma nią zostać. Czemu tak jest? Bo nie czujemy się wtedy wyjątkowe. Powiedz ile razy każda nowo poznana przez Ciebie kobieta była brana pod uwagę jako przyszła kandydatka na żonę? Myślę, że wiele ich było. Właśnie... My nie chcemy zostać wybrane, bo innej, chętniej nie było. My chcemy czuć, że innej byś nie wybrał, nawet gdyby bardzo tego chciała. Teraz rozumiesz?
No i po czwarte: nie trać nadziei, że znajdziesz wyjątkową dziewczynę, tylko stań przed lustrem i powiedz sobie: zdobędę cudowną kobietę.
Wiesz czemu tamci faceci zdobywają kilka kobiet, a Ty nie? Bo oni O TYM WIEDZĄ, że im się to uda. Oni wiedzą, że jak chcą to to dostaną. Ty czekasz aż to kobieta wybierze Ciebie i tu jest Twój błąd, bo Ty musisz pamiętać, że Ty też wybierasz. I Twoja w tym głowa, by uświadomić daną kobietę dlaczego akurat ją wybrałeś. Ona ma wiedzieć, że wybrałeś ją za jej wybrane cechy charakteru, a nie dlatego, że żadna inna Cię wcześniej nie chciała i Tobie jest już ciężko samemu.

9

Odp: samotny 30- latek

Jednym słowem - miej 10 kobiet, traktuj je przedmiotowo (jako nikogo wyjątkowego), a wszystkie będą się wtedy starać o Ciebie - czym będziesz je miał mocniej gdzieś (automatyczna reakcja na brak ubóstwiania jednej osoby). I dopiero wtedy kobiecie sie "zachce". Pozniej oczywiscie jak poswiecisz wszystko dla niej, stracisz atrakcyjnosc (bo nie bedziesz juz mial 9 pozostalych kandydatek) to zwiazek sie skonczy (bo ona chce być wybraną z miliona, próżnie). No to masz perspektywę, nie? wink

10

Odp: samotny 30- latek

Oj thepass, thepass... Nie. Wyobraź sobie, że mój (nazwijmy go Karol:P) nie miał wcześniej 10 dziewczyn. Miał tylko jedną. Związał się z nią, bo się mu bardzo spodobała. Później ona od niego odeszła. Poznał potem dwie inne dziewczyny, które mu się nie spodobały i się z nimi nie związał, a mógł to zrobić. Był z nimi szczery. Potem poznał mnie i mu się od razu spodobałam. Cieszyłam się bardzo, że jednak mój wygląd mu się spodobał. Gdy poznał mnie bliżej to stwierdził, że jestem wartościową dziewczyną i się ze sobą związaliśmy i był to bardzo dobry związek, który ma jeszcze szanse przetrwać, ale jak wiesz teraz jest z tym różnie, bo to ja zawaliłam. Ale nie zmienia to faktu, że facet wcale nie musi mieć na nas wyrąbane i kręcić z 10 laskami, by się stał atrakcyjny w naszych oczach. wink

11

Odp: samotny 30- latek

To źle że chłopak chce poznać kogos na stałe, zakochac się ustatkowac i szczęśliwie żyć u boku żony wraz z dziećmi? Co w tym złego? Ja oraz wiele moich koleżanek chcemy poznac kogoś na stałe, a nie dla chwilowego zakochania, tez marzymy o tym żeby założyć rodzinę itd.

12

Odp: samotny 30- latek
kamil30 napisał/a:
Vviiccttoorriiaa napisał/a:

A możesz napisać coś więcej o swoich "niepowodzeniach" ? Może tu jest jakiś problem, który powtarzasz i wszystko kończy się tak samo? Moze czasem warto spojrzeć też na te niepozorne "szare myszki", które sa i czekają na miłość tylko sa niezauważalne bo nie mają takiej siły przebicia.. Niestety, mam podobnie tylko z wami.. Jak już jest jakiś fajny facet to zajęty, a kolejnego gdzie szukać to nie mam pojęcia.. A wiadomo, że razem przez życie idzie się o wiele prościej niż samemu.. Dobrze jest mieć na kogo liczyć kiedy jest dobrze i kiedy jest źle.. Też chciała bym poznać w końcu kogos na kogo mogę liczyć, kogoś dla którego bede sie liczyć sie ja taka jaka jestem, ktoś kto zaakceptuje mnie i moje wady..

Moze problemem jest to że nie piję i nie palę i nie lubię dyskotek, dla niektórych mogę być za porządny. naprawdę nie mam pojęcia. Jedna rzecz mnie ostatnio zasmuciła- jeden znajomy ma małe dziecko i mówi że idzie na dupeczki- tacy to mają powodzenie i przy tym krzywdzą innych. To takie niesprawiedliwe. Ja bym tak nie potrafił.
Victoria, dlaczego takie fajne dziewczyny jak Ty nie dajecie się zauważyć, przez to mam wrażenie że na swiecie są same szczęśliwe kobiety? Odpowiedz mi proszę na to pytanie

Kamil to że nie palisz to chyba zaleta wink raczej dziewczyny, które sa niepalące to gonia facetów za to bo to tylko strata zdrowia, pieniedzy i śmierdzi ;p Co do alkoholu to to jest indywidualna sprawa każdego z nas. Ja uważam, że nie ma w tym nic złego o ile potrafi sie zachować umiar wink) A ja wgl nie pijesz to Twoja sprawa, nie musisz, czy to jakiś obowiązek? wink Dyskoteki.. cóż osobiście lubie wyjśc i potańczyć, ale nie każdy musi lubiec. Jak sam napisałes masz inne zainteresowania.

Co do Twojego znajomego to szkoda słów.. Nie wiem jak wygląda jego życie prywatne ale niestety jak jeszcze go "dupeczki" interesuja to mógł sie nie wiązać z kimś na stałe i nie mieć dzieci. Niestety albo jedno albo drugie. Sa jakies piorytety w życiu, a jak ma sie rodzine to ona jest na pierwszym miejscu. Oczywiście nie mam na myśli tego że jak ma sie już żone idzieci to trzeba siedzieć w domu.. Tzreba sie rozluźnić, ale z żoną; ze wspólnymi znajomymi razem lub ewnetualnie kulturalne piwko z kumplem wink Ty byś tak nei potrafił?? Takich ze świecą szukać ! Wierność to dobra zaleta w tych czasach coraz częściej zapominana wink)

Dlaczego nie dajemy się zauwazyć? hehe cóż ja jak wcześniej pisałam chciała bym poznac kogos itd.. ale nikt się mną nie interesuje wink nie wiem być moze to kwestia trybu zycia jaki prowadzę.. dom, uczelnia, obowiązki.. Wychodze jak mam czas (klub, kawiarnia, zakupy), ale wtedy też jakoś faceci nie garna sie w moim kierunku wink a co sama mam zaczepiać was na ulicy? wink Jestem prosta, normalna dziewczyna i niestety jak większość dziewczyn o podobnym typie jestesmy przysłoniete przez te wypacykowane, piekne, modne i czesto puste lale, za którymi sie oglądacie wink Moge Ci równiez zadac pytanie dlaczego nei dajesz sznsy takim jak ja? wink moze by warto spróbowac w końcu nie wszytsko złoto co się świeci wink czesto takie najprostsze dziewczyny czesto niepozorne mają bardzo duzo do zaoferowania, przede wszytskim swoje serce, a to chyba sie najbardziej liczy wink

13

Odp: samotny 30- latek
Vviiccttoorriiaa napisał/a:
kamil30 napisał/a:
Vviiccttoorriiaa napisał/a:

A możesz napisać coś więcej o swoich "niepowodzeniach" ? Może tu jest jakiś problem, który powtarzasz i wszystko kończy się tak samo? Moze czasem warto spojrzeć też na te niepozorne "szare myszki", które sa i czekają na miłość tylko sa niezauważalne bo nie mają takiej siły przebicia.. Niestety, mam podobnie tylko z wami.. Jak już jest jakiś fajny facet to zajęty, a kolejnego gdzie szukać to nie mam pojęcia.. A wiadomo, że razem przez życie idzie się o wiele prościej niż samemu.. Dobrze jest mieć na kogo liczyć kiedy jest dobrze i kiedy jest źle.. Też chciała bym poznać w końcu kogos na kogo mogę liczyć, kogoś dla którego bede sie liczyć sie ja taka jaka jestem, ktoś kto zaakceptuje mnie i moje wady..

Moze problemem jest to że nie piję i nie palę i nie lubię dyskotek, dla niektórych mogę być za porządny. naprawdę nie mam pojęcia. Jedna rzecz mnie ostatnio zasmuciła- jeden znajomy ma małe dziecko i mówi że idzie na dupeczki- tacy to mają powodzenie i przy tym krzywdzą innych. To takie niesprawiedliwe. Ja bym tak nie potrafił.
Victoria, dlaczego takie fajne dziewczyny jak Ty nie dajecie się zauważyć, przez to mam wrażenie że na swiecie są same szczęśliwe kobiety? Odpowiedz mi proszę na to pytanie

Kamil to że nie palisz to chyba zaleta wink raczej dziewczyny, które sa niepalące to gonia facetów za to bo to tylko strata zdrowia, pieniedzy i śmierdzi ;p Co do alkoholu to to jest indywidualna sprawa każdego z nas. Ja uważam, że nie ma w tym nic złego o ile potrafi sie zachować umiar wink) A ja wgl nie pijesz to Twoja sprawa, nie musisz, czy to jakiś obowiązek? wink Dyskoteki.. cóż osobiście lubie wyjśc i potańczyć, ale nie każdy musi lubiec. Jak sam napisałes masz inne zainteresowania.

Co do Twojego znajomego to szkoda słów.. Nie wiem jak wygląda jego życie prywatne ale niestety jak jeszcze go "dupeczki" interesuja to mógł sie nie wiązać z kimś na stałe i nie mieć dzieci. Niestety albo jedno albo drugie. Sa jakies piorytety w życiu, a jak ma sie rodzine to ona jest na pierwszym miejscu. Oczywiście nie mam na myśli tego że jak ma sie już żone idzieci to trzeba siedzieć w domu.. Tzreba sie rozluźnić, ale z żoną; ze wspólnymi znajomymi razem lub ewnetualnie kulturalne piwko z kumplem wink Ty byś tak nei potrafił?? Takich ze świecą szukać ! Wierność to dobra zaleta w tych czasach coraz częściej zapominana wink)

Dlaczego nie dajemy się zauwazyć? hehe cóż ja jak wcześniej pisałam chciała bym poznac kogos itd.. ale nikt się mną nie interesuje wink nie wiem być moze to kwestia trybu zycia jaki prowadzę.. dom, uczelnia, obowiązki.. Wychodze jak mam czas (klub, kawiarnia, zakupy), ale wtedy też jakoś faceci nie garna sie w moim kierunku wink a co sama mam zaczepiać was na ulicy? wink Jestem prosta, normalna dziewczyna i niestety jak większość dziewczyn o podobnym typie jestesmy przysłoniete przez te wypacykowane, piekne, modne i czesto puste lale, za którymi sie oglądacie wink Moge Ci równiez zadac pytanie dlaczego nei dajesz sznsy takim jak ja? wink moze by warto spróbowac w końcu nie wszytsko złoto co się świeci wink czesto takie najprostsze dziewczyny czesto niepozorne mają bardzo duzo do zaoferowania, przede wszytskim swoje serce, a to chyba sie najbardziej liczy wink

Widzisz jak to jest na tym świecie, dzis wierność jest wyśmiewana i gardzona bo dla wielu jest po prostu niemodna. Ja z czymś takim nigdy sie nie pogodzę. Powiem Ci szczerze że w klubach lepiej nie szukaj bo tam najprędzej trafisz na takiego typa jak mój znajomy i zostana  Ci tylko łzy i lament. Ja klubów unikam własnie przez te puste lale o których wspominałaś

Właśnie dlaczego nie dajecie się zauważyć? Podobno jest tyle samotnych, fantastycznych dziewczyn a jak przyjdzie co do czego to pozostaje pytanie: GDZIE? Przecież nie wezmę na ulicę kartki i nie napisze szukam żony bo podejrzewam że zamiast kogoś poznać wylądowałbym w psychiatryku

14

Odp: samotny 30- latek

No cóż, to jesteśmy podobnego zdania, bo ja też nie... Nie szukam po klubach, chodzę tam, żeby się pobawić, potańczyć, rozwiewać wink No jest i to sporo, sama szukam i jakoś rezultatów nie widać wink Problem polega na tym, że my jesteśmy tylko wy nas nie zauważacie wink takie "grzeczne, czy poukładane" dziewczyny są uważane za nudne.. niestety, nie wyróżniamy się z tłumu, nie mamy takiej siły przebicia jak koleżanki "modelki" wink a niestety wy na pierwszy rzut oka patrzycie na wygląd.. i często te może nie pozornie wyglądające dziewczyny mają więcej do zaoferowania niż te "piękne, wypacykowane Barbie" na które częściej zwracacie uwagę wink sama chciała bym poznać przepis na odnalezienie "tego jedynego"... Cóż, chyba po prostu trzeba więcej wychodzić z domu z różnymi znajomymi ( zawsze jest szansa, że pojawi się w ekipie jakaś nowa osoba) , być uśmiechniętym, otwartym wink a może czasem warto się uśmiechnąć czy zagadać do prostej "zwykłej" dziewczyny? wink My czekamy aż nas odnajdziecie, czekamy aż zrobicie pierwszy krok, czekamy aż podejdziecie, zagadanie wink) Poznanie kogoś jest niezobowiązujące przecież, to możne warto sie przełamać i podejść porozmawiać, a nóż okaże się że natrafiło się na kogoś wartościowego wink w końcu to do was należy ten pierwszy krok, jesteście mężczyznami wink tak na prawdę siedząc w domu i myśląc nic nie zdziałamy wink ja też czekam, aż kiedyś ktoś się pojawi w moim życiu wink moze ktoś kiedyś sie przekona że stać mnie na o wiele więcej niz pozornie wygladam wink

15

Odp: samotny 30- latek

Kobiety kochane. Juz dawno przestałyście być zmuszone do małżeństw z mężczyznami, by w ogóle przeżyć. Możecie wszystko osiągać same. Rozwody po 3 miesiącach na porządku dziennym bo "sie wypaliło", czy mnogość partnerów uznawana za normę. I na nic gadania o staraniu się, marzeniach o naprawianiu a nie wyrzucaniu - tak tylko myślą kiedy, które są poniżane, nieszanowane, olewane, bite, one chcą naprawiać - partnerów nierokujących. Inaczej nie ma czegoś takiego jak naprawianie, bo nie ma motywacji. Wypala się po pierwszym zgrzycie i widzi się od razu dostępnych atrakcyjniejszych to sie ucieka. Statystyki mówią wszystko.
Przejmujecie role męskie, my kobiece. Dlaczego więc nadal to mężczyzna ma robic pierwszy krok, ma próbować, oferować się i czekać na odrzut? Same działajcie, a nie czekacie na ułożenie wszystkiego przez kogoś kto was przypadkiem zauwazy. Tak kobiety chciały, to teraz jest wolność, równość "i braterstwo".
Co do wyglądu to błagam... patrzycie na to w jeszcze większym stopniu bo mezczyzna ma mieć "to coś", czyli jest to szereg różnych cech wyglądu (rozdrabniając) i osobowości które przyciągają, a my "tylko" patrzymy na wygląd (najczesciej bez detali, całokształt, sexy albo nie). Dlatego wymagania wielkie, a dać coś z siebie?
Grzeczne, poukładane dziewczyny smile Jak nie raz spotkałem taką co sie tak okresla to oznaczało tylko, że ma słaby charakter i po prostu jest zablokowana na zdobywanie szczęścia, więc bardzo łatwo u takiej o hipokryzje, oszukiwanie nawet samej siebie, 'bo tylko na tyle zasługuje', a więc wybiera co jej dają i niekoniecznie docenia tak mocno jak próbuje o tym przekonać. Zmian zero, bo się boi, zdania własnego nie za bardzo "bo nie ma siły przebicia". Nie do konca spisują się takie partnerki przy inteligentach. Dla drani wspaniałe. Relacja pan i służka.
Takie ryzyko słabości.
Poza tym imprezowiczka grzeczna poukładana? Chyba inaczej sobie to wyobrażam.
Ale jak chcecie być zauważone to akurat nie jest to żaden problem. Są różne formy wyróżniania się, zaczynając od tego co piszesz - bywania w wielu miejscach (najlepiej na raz) po ostry makijaż i także pamiętajmy zawsze polecam - portale randkowe. Nic nie da nawoływanie świata do tego, by sie zmienił. Jedyne co możemy zmienić to siebie i podjąć sami działanie. Równouprawnienie, kobieta pasywna - do kosza.

16

Odp: samotny 30- latek

szkoda że jestes z daleka.. bo chetnie bym dala sie zaprosic na kawe smile
ja tez jestes bardzo samotna sad((

17 Ostatnio edytowany przez redapples (2014-09-23 08:32:38)

Odp: samotny 30- latek

Thepass, co do pierwszego kroku ja będę jednak uparcie twierdzić, że ten zdecydowany powinien podjąć mężczyzna, kobieta powinna wejść w rolę flirtu i sygnałów że dany mężczyzna się jej podoba. Upychamy się w role męskie, co nie znaczy że nie chcemy czuć się jak kobiety. Kobieta i tak jak upatrzy sobie mężczyznę potrafi zrobić wiele by mu umożliwić działanie, zaaranżuje przypadkowe spotkanie np prosząc o naprawę komputera, czy te nie może pozostać na swoim miejscu, czy na prawdę musimy się rzucać na mężczyzn? Co do portali randkowych również zachęcam, traktuję to jak nowoczesną formę umożliwiająca poznanie kogoś, jak globalna książko-twarz, nie trzeba mieć na tych portach zdjęcia kaloryfera na brzuchu, udawać twardziela, wystarczy fajny uśmiech i normalna rozmowa, która po 5 zdaniach nie zbacza na temat seksu. Im więcej fajnych i otwartych i wartościowych ludzi będzie korzystać z tych portali, jak ma miejsce to np w USA tym łatwiej będzie Nam się odnaleźć smile

18

Odp: samotny 30- latek
Vviiccttoorriiaa napisał/a:

No cóż, to jesteśmy podobnego zdania, bo ja też nie... Nie szukam po klubach, chodzę tam, żeby się pobawić, potańczyć, rozwiewać wink No jest i to sporo, sama szukam i jakoś rezultatów nie widać wink Problem polega na tym, że my jesteśmy tylko wy nas nie zauważacie wink takie "grzeczne, czy poukładane" dziewczyny są uważane za nudne.. niestety, nie wyróżniamy się z tłumu, nie mamy takiej siły przebicia jak koleżanki "modelki" wink a niestety wy na pierwszy rzut oka patrzycie na wygląd.. i często te może nie pozornie wyglądające dziewczyny mają więcej do zaoferowania niż te "piękne, wypacykowane Barbie" na które częściej zwracacie uwagę wink sama chciała bym poznać przepis na odnalezienie "tego jedynego"... Cóż, chyba po prostu trzeba więcej wychodzić z domu z różnymi znajomymi ( zawsze jest szansa, że pojawi się w ekipie jakaś nowa osoba) , być uśmiechniętym, otwartym wink a może czasem warto się uśmiechnąć czy zagadać do prostej "zwykłej" dziewczyny? wink My czekamy aż nas odnajdziecie, czekamy aż zrobicie pierwszy krok, czekamy aż podejdziecie, zagadanie wink) Poznanie kogoś jest niezobowiązujące przecież, to możne warto sie przełamać i podejść porozmawiać, a nóż okaże się że natrafiło się na kogoś wartościowego wink w końcu to do was należy ten pierwszy krok, jesteście mężczyznami wink tak na prawdę siedząc w domu i myśląc nic nie zdziałamy wink ja też czekam, aż kiedyś ktoś się pojawi w moim życiu wink moze ktoś kiedyś sie przekona że stać mnie na o wiele więcej niz pozornie wygladam wink

Ja też szukam i nic. Piszesz że zwykłe dziewczyny nie dają się zauwazyć, a to nieprawda, bo często same tego nie chcą. Ja na pewno nie jestem nieśmiały i często pierwszy zagaduję do takiej dziewczyny i zdarza się że ona sama nie chce kontaktu, nie chcą nawet porozmawiać, a potem narzekają że nikt ich nie chce i koło sie zamyka. Powiem Ci jedno, bardzo często te barbie to dramat, poza wyglądem nie mają nic, często nie potrafia nawet dobrze poskładać zdania. Wygląd nie jest najwazniejszy, liczy sie charakter.

19

Odp: samotny 30- latek
kamil30 napisał/a:
Vviiccttoorriiaa napisał/a:

No cóż, to jesteśmy podobnego zdania, bo ja też nie... Nie szukam po klubach, chodzę tam, żeby się pobawić, potańczyć, rozwiewać wink No jest i to sporo, sama szukam i jakoś rezultatów nie widać wink Problem polega na tym, że my jesteśmy tylko wy nas nie zauważacie wink takie "grzeczne, czy poukładane" dziewczyny są uważane za nudne.. niestety, nie wyróżniamy się z tłumu, nie mamy takiej siły przebicia jak koleżanki "modelki" wink a niestety wy na pierwszy rzut oka patrzycie na wygląd.. i często te może nie pozornie wyglądające dziewczyny mają więcej do zaoferowania niż te "piękne, wypacykowane Barbie" na które częściej zwracacie uwagę wink sama chciała bym poznać przepis na odnalezienie "tego jedynego"... Cóż, chyba po prostu trzeba więcej wychodzić z domu z różnymi znajomymi ( zawsze jest szansa, że pojawi się w ekipie jakaś nowa osoba) , być uśmiechniętym, otwartym wink a może czasem warto się uśmiechnąć czy zagadać do prostej "zwykłej" dziewczyny? wink My czekamy aż nas odnajdziecie, czekamy aż zrobicie pierwszy krok, czekamy aż podejdziecie, zagadanie wink) Poznanie kogoś jest niezobowiązujące przecież, to możne warto sie przełamać i podejść porozmawiać, a nóż okaże się że natrafiło się na kogoś wartościowego wink w końcu to do was należy ten pierwszy krok, jesteście mężczyznami wink tak na prawdę siedząc w domu i myśląc nic nie zdziałamy wink ja też czekam, aż kiedyś ktoś się pojawi w moim życiu wink moze ktoś kiedyś sie przekona że stać mnie na o wiele więcej niz pozornie wygladam wink

Ja też szukam i nic. Piszesz że zwykłe dziewczyny nie dają się zauwazyć, a to nieprawda, bo często same tego nie chcą. Ja na pewno nie jestem nieśmiały i często pierwszy zagaduję do takiej dziewczyny i zdarza się że ona sama nie chce kontaktu, nie chcą nawet porozmawiać, a potem narzekają że nikt ich nie chce i koło sie zamyka. Powiem Ci jedno, bardzo często te barbie to dramat, poza wyglądem nie mają nic, często nie potrafia nawet dobrze poskładać zdania. Wygląd nie jest najwazniejszy, liczy sie charakter.

Wiem o tym, że charakter przede wszystkim, też wychodzę  z takiego założenia wink cóż jak dziewczyna nawet nie chce porozmawiać to chyba świadczy tylko o niej.. widocznie ma o sobie bardzo wysokie mniemanie i wdg niej z "byle kim" nie będzie rozmawiać.. to chyba od takiej na "dzień dobry" trzeba uciekać, bo nic dobrego nie przyniesie.. wink) a różnie bywa czasem też dziewczyna może być nieśmiała i dlatego wink trzeba próbować, na jednej "zmanierowanej pannie" dziewczyny się nie kończą wink nic na siłę, nie chce rozmawiać to nie.. następna będzie chciała, a tamta niech żałuje.. wink ważne żeby się nie zrazić przez takie "księżniczki".. to, że ktoś nie wykazuje chęci zapoznania się nie oznacza od razu, że z nami jest coś nie tak.. wink próbuj, serio wink ja też czekam aż ktoś taki jak Ty zagada do mnie i będzie chciał mnie poznać wink

20

Odp: samotny 30- latek

Victoria
sprawdź proszę swój email

21

Odp: samotny 30- latek
kamil30 napisał/a:

Victoria
sprawdź proszę swój email

Sprawdziłam, odpisałam wink)

22

Odp: samotny 30- latek
Vviiccttoorriiaa napisał/a:
kamil30 napisał/a:

Victoria
sprawdź proszę swój email

Sprawdziłam, odpisałam wink)

Ja też:)

23

Odp: samotny 30- latek

"Może problemem jest to że nie piję i nie palę i nie lubię dyskotek" są jeszcze tacy faceci, bo ja takiego szukam i nie mogę znaleźć wink heh Coś w tym jest Ja nie piję, nie palę i jestem raczej domatorką samotną, zbyt grzeczną.To co może coś szalonego musimy zrobić aby kogoś poznać???:p
Kurczę nie wiem czy podołam;p

24

Odp: samotny 30- latek

Mam wrażenie, po przeczytaniu tych postów, jakbym czytał o sobie. Mogę ukryć, czy poukrywać, że zależy mi na stałym związku i że chciałbym mieć dzieci. Ale, tak jak Kamil pisałeś, też mam tak, że poznając fajną kobietę, to jest już zajęta. Hmm... I też mam sporo zainteresowań. Na studiach poznałem fajną dziewczynę, która podpowiedziała conieco. I mam zamiar od dzisiaj zacząć korzystać z tej wiedzy. Mianowicie, powiedziała mi, że wiele fajnych kobiet i samotnych chodzi np na kursy tańca lub na kursy językowe - i dzisiaj mam się zamiar zapisać na hiszpański smile Poza tym, przynajmniej we Wrocławiu, skąd jestem, wiele kobiet chodzi na msze do Dominikanów - podobno są na wysokim poziomie. Podobno, bo ja nie chodzę do kościoła, ale może zacznę smile

I podpytuję znajomych, czy nie znają może kogoś. A tak poza tym, wydaje mi się, że skoro Ty o tym marzysz, i na pewno wiele kobiet też, to trzeba dać sobie szansę na znalezienie takiej kobiety. Mnie też męczy to, że w mojej rodzinie uznano że jestem już w sumie na straconej pozycji, bo jestem już po 30-tce.

A może innym rozwiązaniem, byłoby się spotkać we dwóch i pójść może na jakąś imprezę, ale taką np, w Gołębiewskim, gdzie bawią się również samotne kobiety w wieku około 25-35-40 lat? Albo w jakimś innym miejscu, niekoniecznie na dyskotece, na której bawią się nastolatki, bo mnie się najczęściej z tym kojarzą "dyskoteki" - to określenie to już chyba też archaiczne smile

Ale może, z tym desperackim nastawieniem, może faktycznie uśmiechnij się i działaj! W sumie nigdy nic nie wiadomo smile


Także Wszystkim Chcącym i Szukającym życzę Powodzenia!
p.s. A może we Wrocławiu albo w jego okolicach jest Pani, która dałaby się zaprosić na kawę? :-)

25

Odp: samotny 30- latek

Myślę, że problem tkwi w specyfice dzisiejszych czasów - to co kiedyś było normą dziś jest patologią i na odwrót! Jeśli masz własny kodeks moralny i wartości, którymi się kierujesz patrzą na Ciebie jak na dziwoląga. Dzisiaj modne jest bycie otwartym - każdy z każdym, bez zobowiązań, na wymianę i inne nowatorskie podejścia :-( Liczy się wszystko to co jest na pokaz, ładnie opakowane, ważne żebyś miał odpowiednie zdjęcia na profilu społecznościowym:-( L:udzie są zamknięci w czterech ścianach przed ekranami komputerów. Dlatego osoby, które mają stosunek do życia taki jak Ty, czy michal31 nie mogą znaleźć wartościowej kobiety. My dziewczyny podobnie jak wy, wiemy kogo można spotkać na dyskotekach. Oczywiście nie można generalizować, ale jeśli wychodzę to idę potańczyć w gronie przyjaciółek. Liczy się dla nas coś więcej niż tylko pusta znajomość na pokaz. A swoją drogą ta kartka z szukam żony myślę, że mogłaby zadziałać:-)

26

Odp: samotny 30- latek

Zapomniałabym o najważniejszym:-) Chętnie podrożę ten temat, bo ja już prawie straciłam nadzieję, że są na tym świecie wartościowi mężczyźni, którzy nie zgadzają się na bylejakość:-) P.S. Jestem z Gliwic, więc trochę daleko na tą kawę:-P

27

Odp: samotny 30- latek
katias86 napisał/a:

Zapomniałabym o najważniejszym:-) Chętnie podrożę ten temat, bo ja już prawie straciłam nadzieję, że są na tym świecie wartościowi mężczyźni, którzy nie zgadzają się na bylejakość:-) P.S. Jestem z Gliwic, więc trochę daleko na tą kawę:-P

Ostatnio poznałem fantastyczną dziewczynę i co oczywiście zajęta. W nowym roku pech mnie nie opuszcza
katias
Gliwice wcale nie są tak daleko smile

28

Odp: samotny 30- latek
kamil30 napisał/a:
katias86 napisał/a:

Zapomniałabym o najważniejszym:-) Chętnie podrożę ten temat, bo ja już prawie straciłam nadzieję, że są na tym świecie wartościowi mężczyźni, którzy nie zgadzają się na bylejakość:-) P.S. Jestem z Gliwic, więc trochę daleko na tą kawę:-P

Ostatnio poznałem fantastyczną dziewczynę i co oczywiście zajęta. W nowym roku pech mnie nie opuszcza
katias
Gliwice wcale nie są tak daleko smile

Możemy sobie podać ręce, bo ja ostatnio miałam podobną sytuację - fajny facet i oczywiście zajęty:-) Co do Twojego stwierdzenia, że Gliwice nie są aż tak daleko, to właśnie doszłam do wniosku, że w sumie masz rację... Tym bardziej, że wymieniamy posty równolegle w dwóch wątkach (Sugestia związana z pójściem na wesele, ale tylko z partnerką:-))

29 Ostatnio edytowany przez kamil30 (2015-03-27 18:23:07)

Odp: samotny 30- latek
katias86 napisał/a:
kamil30 napisał/a:
katias86 napisał/a:

Zapomniałabym o najważniejszym:-) Chętnie podrożę ten temat, bo ja już prawie straciłam nadzieję, że są na tym świecie wartościowi mężczyźni, którzy nie zgadzają się na bylejakość:-) P.S. Jestem z Gliwic, więc trochę daleko na tą kawę:-P

Ostatnio poznałem fantastyczną dziewczynę i co oczywiście zajęta. W nowym roku pech mnie nie opuszcza
katias
Gliwice wcale nie są tak daleko smile

Możemy sobie podać ręce, bo ja ostatnio miałam podobną sytuację - fajny facet i oczywiście zajęty:-) Co do Twojego stwierdzenia, że Gliwice nie są aż tak daleko, to właśnie doszłam do wniosku, że w sumie masz rację... Tym bardziej, że wymieniamy posty równolegle w dwóch wątkach (Sugestia związana z pójściem na wesele, ale tylko z partnerką:-))

Rzeczywiście teraz zauważyłem, szkoda że masz zablokowaną opcję przysyłania prywatnych e-maili (może odblokujesz?), byłoby można swobodniej porozmawiać, bez osób trzecich smile Jeśli chcesz podam swój email tutaj

30

Odp: samotny 30- latek
kamil30 napisał/a:
katias86 napisał/a:
kamil30 napisał/a:

Ostatnio poznałem fantastyczną dziewczynę i co oczywiście zajęta. W nowym roku pech mnie nie opuszcza
katias
Gliwice wcale nie są tak daleko smile

Możemy sobie podać ręce, bo ja ostatnio miałam podobną sytuację - fajny facet i oczywiście zajęty:-) Co do Twojego stwierdzenia, że Gliwice nie są aż tak daleko, to właśnie doszłam do wniosku, że w sumie masz rację... Tym bardziej, że wymieniamy posty równolegle w dwóch wątkach (Sugestia związana z pójściem na wesele, ale tylko z partnerką:-))

Rzeczywiście teraz zauważyłem, szkoda że masz zablokowaną opcję przysyłania prywatnych e-maili (może odblokujesz?), byłoby można swobodniej porozmawiać, bez osób trzecich smile Jeśli chcesz podam swój email tutaj

Zdecydowanie preferuję opcję kontaktu mailowego:-) Zmieniłam ustawienia, ale nie wiem czy problem nie leży po stronie forum, bo Ty również masz zablokowaną opcję przesyłania emaili. Może łatwiej będzie jak Ci go podam: katias2@op.pl

31

Odp: samotny 30- latek
katias86 napisał/a:
kamil30 napisał/a:
katias86 napisał/a:

Możemy sobie podać ręce, bo ja ostatnio miałam podobną sytuację - fajny facet i oczywiście zajęty:-) Co do Twojego stwierdzenia, że Gliwice nie są aż tak daleko, to właśnie doszłam do wniosku, że w sumie masz rację... Tym bardziej, że wymieniamy posty równolegle w dwóch wątkach (Sugestia związana z pójściem na wesele, ale tylko z partnerką:-))

Rzeczywiście teraz zauważyłem, szkoda że masz zablokowaną opcję przysyłania prywatnych e-maili (może odblokujesz?), byłoby można swobodniej porozmawiać, bez osób trzecich smile Jeśli chcesz podam swój email tutaj

Zdecydowanie preferuję opcję kontaktu mailowego:-) Zmieniłam ustawienia, ale nie wiem czy problem nie leży po stronie forum, bo Ty również masz zablokowaną opcję przesyłania emaili. Może łatwiej będzie jak Ci go podam: katias2@op.pl

Wysłałem Ci wiadomość na podany adres smile
Pozdrawiam smile

32

Odp: samotny 30- latek
kamil30 napisał/a:
Nowyetap napisał/a:

Rozbawił mnie twój post:) Nie mam pojęcia czemu. Na twoje pytanie zdecydowanie odpowiadam czekać:) Miłość od pierwszego wejrzenia istnieje- to coś pięknego i wierz mi warto czekać:) Ja co prawda nie należę do szczęśliwych bo od dwóch miesięcy jestem sama z dzieckiem, i nie wyobrażam sobie że mogę jeszcze kiedyś być z facetem ale mam nadzieję że gdy minie trochę czasu będę potrafiła komuś zaufać... Jestem teraz taką szara myszką która mimo iż bardzo potrzebuje miłości i wsparcia odpycha facetów...Na Ciebie też przyjdzie czas :)Uśmiechnij  się do dziewczyny która ci się podoba bo to właśnie my często czekamy  na ten pierwszy krok.:):)):)

Witam, obyś miała rację. Do dziewczyn się uśmiecham tylko pechowo trafiam akurat te są zajęte. Chyba mam za dobry gust:) ja po prostu chcę założyć rodzinę, a mi to nie wychodzi i z każdym dniem jest mi coraz trudniej znieść jej brak zwłaszcza gdy widzę że znajomi już to mają a ja nie. Mogę czekać tylko pod warunkiem że sie doczekam inaczej moje życie nie ma sensu.

Bo ludzie zajęci są bardziej pewni siebie przez co przyciągają spojrzenia innych.
Mam takie motto: "żeby kogoś pokochać z wzajemnością najpierw trzeba pokochać siebie".
Ile z Was to zrobiło?

33

Odp: samotny 30- latek

Kamilu czy Ciebie można jeszcze tutaj zastać czy może odnalazłeś już tę swoją drugą połówkę;)?

Pozdrawiam

34

Odp: samotny 30- latek

Na własnie narodziło się cos ? smile

35

Odp: samotny 30- latek

do autora postu, korzystaj z życia, obserwuj aż w końcu okazja sama przyjdzie. Będziesz wiedział gdy ją spotkasz, bynajmniej ja wiedziałem zawsze czy to ta kobieta czy nie. Po czym ? Jak będziesz na nią patrzał myśląc "chcę Cię", będziesz rozbierał ją zwrokiem myśląc jak rzucasz ją na łóżko, nie czekając aż sama rozbierze buty, będziesz chciał ją przytulać i myślał przy tym " że nigdy nikomu byś już jej nie oddał ". To się nie zastanawiaj tylko działaj.....

36

Odp: samotny 30- latek
ewelinaaa_30 napisał/a:

Kamilu czy Ciebie można jeszcze tutaj zastać czy może odnalazłeś już tę swoją drugą połówkę;)?

Pozdrawiam

Niestety u mnie ciągle bez zmian, a z każdym dniem jest mi z tym coraz trudniej:(

Czasami zaglądam na to forum.

Pozdrawiam również ewelinko smile

37

Odp: samotny 30- latek

Obecnie próbuję zapomnieć o jednej kobiecie, co jest bardzo trudne.

Zabujałem sie w niej na całego a ona jest niestety zajęta, choć bez walki z niej nie zrezygnowałem i mimo porażki jestem z siebie dumny.

38

Odp: samotny 30- latek

Wydajesz się być całkiem sympatycznym i konkretnym facetem, więc myślę, że to tylko kwestia czasu i poznasz w końcu tę jedyną:).

Pozdrawiam

39

Odp: samotny 30- latek

kamil30 a masz jakiś kontakt z obiektem w którym się zauroczyłeś?

40 Ostatnio edytowany przez kamil30 (2015-05-28 18:57:14)

Odp: samotny 30- latek
alpengold napisał/a:

kamil30 a masz jakiś kontakt z obiektem w którym się zauroczyłeś?

Mam kontakt i to regularny, piszemy do siebie prawie codziennie, w tajemnicy przed jej facetem.

Ona wie co do niej czuję bo jej to wyznałem i miała problem co zrobić bo poprosiła o zastanowienie.

Wpadłem jak cholera, beznadziejna sytuacja, bo z jednej strony wielkich szans chyba nie mam, a przestać się z nią kontaktować też nie potrafię.

Wiesz może co ona tak naprawdę może myśleć, chciałbym wiedzieć jak to wygląda z kobiecego punktu widzenia.
Pozdrawiam

41

Odp: samotny 30- latek
ewelinaaa_30 napisał/a:

Wydajesz się być całkiem sympatycznym i konkretnym facetem, więc myślę, że to tylko kwestia czasu i poznasz w końcu tę jedyną:).

Pozdrawiam

Dziękuję za miłe słowo, oby się sprawdziło, Ty pewnie jesteś w szczęśliwym związku.
Pozdrawiam smile

42 Ostatnio edytowany przez alpengold (2015-05-28 19:31:20)

Odp: samotny 30- latek
kamil30 napisał/a:
alpengold napisał/a:

kamil30 a masz jakiś kontakt z obiektem w którym się zauroczyłeś?

Mam kontakt i to regularny, piszemy do siebie prawie codziennie, w tajemnicy przed jej facetem.

Ona wie co do niej czuję bo jej to wyznałem i miała problem co zrobić bo poprosiła o zastanowienie.

Wpadłem jak cholera, beznadziejna sytuacja, bo z jednej strony wielkich szans chyba nie mam, a przestać się z nią kontaktować też nie potrafię.

Wiesz może co ona tak naprawdę może myśleć, chciałbym wiedzieć jak to wygląda z kobiecego punktu widzenia.
Pozdrawiam

A tamten chłopak to jest z nim bo? Nie czujesz, że robisz za koło zapasowe?
Musiałbyś cos więcej o niej napisać tak to jak wróżenie z fusów.
pozdrawiam

43

Odp: samotny 30- latek

Oj nie, nie jestem w szczęśliwym związku i pewnie już nigdy nie będę, szczerze mówiąc chyba nawet nie wiem co to szczęśliwy związek.
    Spotykałam się kiedyś z kimś dosyć długo bo aż 5 lat i niestety jak się okazało to było 5 zmarnowanych lat. Po tym wszystkim co się wydarzyło trudno mi komukolwiek zaufać i tak powoli zaczynam przyzwyczajać się do myśli, że jednak czeka mnie samotne życie.

44

Odp: samotny 30- latek

ewelinaaa_30 to takie głupie gadanie. Wiele osób tak twierdzi i nie mija pół roku i są w nowych związkach.

45 Ostatnio edytowany przez Goldenna (2015-05-28 21:42:07)

Odp: samotny 30- latek

Kamilu, gdyby ta dziewczyna chciała z tobą być to by była. Jaki ma cel pisanie do siebie za plecami jej chłopaka? To zwykłe oszustwo. Jakby tej pannie było źle, to na pewno nie męczyła by się w związku. Zastanów się lepiej w co się pakujesz. Postaw się na miejscu tamtego. Nie szkoda ci czasu na zainteresowanie taką osobą? Poczytaj sobie dział ZDRADA_ROZSTANIE. I tak moim zdaniem jesteś dla niej ewentualnym kołem zapasowym.

46

Odp: samotny 30- latek

Swoją drogą dlaczego piszecie za plecami jej chłopaka. Dlaczego on o tym nie wie?

47

Odp: samotny 30- latek
alpengold napisał/a:

Swoją drogą dlaczego piszecie za plecami jej chłopaka. Dlaczego on o tym nie wie?

Co do jej faceta, to mówiła mi że on jest zazdrosny nawet gdy rozmawia z... koleżankami. Po co robić dziewczynie kłopot. Powiedziałem jej że zrobię wszystko aby on o niczym nie wiedział, bo życzę tej dziewczynie jak najlepiej i jeśli z nim chce być ja to zaakceptuję dla jej szczęścia. Przyjęła to i od tamtej pory piszemy ze sobą.... jeszcze częsciej. Zdaje sobie sprawę że raczej nigdy z nią nie będę, ale mimo to coś ciągnie mnie w jej stronę. I tak źle i tak niedobrze. Znalazłem w jej osobie wspaniała przyjaciółkę to wiem na pewno, a na wiele więcej nie liczę, choć w głębi serca nikogo na świecie nie pragnę tak jak jej.
Jeśli nigdy nie byłyście w podobnej sytuacji to mnie nie zrozumiecie.

Co do koła zapasowego takim sie nie czuję, pamiętajcie jedno koło zapasowe czasem staje się niezbędne

48 Ostatnio edytowany przez kamil30 (2015-05-29 14:51:48)

Odp: samotny 30- latek
ewelinaaa_30 napisał/a:

Oj nie, nie jestem w szczęśliwym związku i pewnie już nigdy nie będę, szczerze mówiąc chyba nawet nie wiem co to szczęśliwy związek.
    Spotykałam się kiedyś z kimś dosyć długo bo aż 5 lat i niestety jak się okazało to było 5 zmarnowanych lat. Po tym wszystkim co się wydarzyło trudno mi komukolwiek zaufać i tak powoli zaczynam przyzwyczajać się do myśli, że jednak czeka mnie samotne życie.

Na pewno jeszcze kogoś spotkasz, z tego co piszesz widzę że jesteś wspaniałą, wartościową kobietą. Oby do Nas szczęście też przyszło a nie same rozczarowania. Szkoda że nie można popisać na priv, chyba jest to zablokowane od jakiegoś czasu

49

Odp: samotny 30- latek

Zastanów się nad jedną rzeczą wink dajmy na to że ona go zostawi dla ciebie i będziecie razem, ale jaką masz gwarancję że ciebie nie potraktuję w ten sam sposób  jak obecnego partnera ? Nie masz żadnej więc lepiej na takie kobiety uważać. Takie jest moje zdanie, bo skoro tobie by się udało to i komuś innemu również.

50

Odp: samotny 30- latek

azymut01

Nie ma się co zastanawiać, ona jest tak niesamowita, że naprawdę o tym nie myślę, wierz mi taką kobietę jak ona nie spotyka się często, może raz w życiu i trzeba podjąć ryzyko, nawet za cenę cierpienia, próbowałem o niej zapomnieć, myśląc, że przecież ona kogoś ma, ale to powodowało że było jeszcze... gorzej.
Jeszcze pół roku temu nie przypuszczałem ze coś takiego mnie nie spotka, myślałem ze takie rzeczy to są tylko w filmach.

Musi samo przejść, choć małą nadzieję na to że z nią będę dalej mam. Jeśli natomiast nie wyjdzie to jedyne co może spowodować że o niej zapomnę to zakochać się, oby znów nie tak jak w tym przypadku bo tego mogę już nie przeżyć.

51

Odp: samotny 30- latek

kamil30

Oto mój mail: elewina1984(małpa)poczta.fm, jeśli będziesz miał ochotę odezwij się smile.

Pozdrawiam

52

Odp: samotny 30- latek

Hehe no nie widziałem jej nie wiem jak wygląda itd, ale każdy i tak ma inny gust, lecz w takich przypadkach radzę myśleć racjonalnie. Skoro jesteś w stanie wszystko dla niej poświęcić to i tak nikt ci nie przegada żebyś odpuścił wink  ciężko mi nawet powiedzieć jak ja bym się zachował w takiej sytuacji bo nigdy w owej nie byłem, ale jedno jest pewne musisz robić to co uważasz za słuszne osoby trzecie nie powinny ci mówić co masz robić wink kieruj się instynktem a może w nie dalekiej przyszłości będzie z tobą i twoje marzenie się ziści wink

53

Odp: samotny 30- latek

Kamil, ja też jestem samotna. Mam 28 lat i jestem uwikłana w różne problemy (nie prawne, nie finansowe i nie ciążowe) ale czuje się uwikłana. Kolejny post w tym dziale będzie o mnie. Jeśli to jest twój główny problem poradzę Ci tak: rozglądaj się, próbuj, wykorzystuj okazje, ale nic na siłę. Miłość podobno sama nas odnajduje smile Ja też czuje się samotna, choć jestem w niby związku.

Pozdrawiam,

B.

54

Odp: samotny 30- latek

Postaraj się odwrócić myśli od spraw sercowych, bo czym bardziej będziesz tak usilnie się starał tym mniejsze będą szanse, że się uda.

55

Odp: samotny 30- latek
azymut01 napisał/a:

Zastanów się nad jedną rzeczą wink dajmy na to że ona go zostawi dla ciebie i będziecie razem, ale jaką masz gwarancję że ciebie nie potraktuję w ten sam sposób  jak obecnego partnera ? Nie masz żadnej więc lepiej na takie kobiety uważać. Takie jest moje zdanie, bo skoro tobie by się udało to i komuś innemu również.

Większość kobiet, które wiedzą czego szukają i oczekują od związku / partnera tak działa. Nic w tym szczególnego, i to nie znaczy że dziewczyna jest beee, czy już "namaszczona" na którą trzeba uważać itd. Wszystko zależy od tego na jakim etapie jest ten ich związek, jeżeli się kochają, dziewczyna kocha swojego partnera bo jeszcze jest w nim zauroczona, poznają się, jest to początkowy etap związku czyli do ok 2 - 2,5 lat ze sobą, to raczej autor nie ma szans. Natomiast jeżeli związek jest już na "wypaleniu" są dosyć długo ze sobą, weszła już rutyna itd... to można próbować, ale najpierw trzeba zbadać dobrze teren.....

I proszę nie piszcie mi że to chamstwo i wchodzenie z trepami w czyjś związek.... bo jeżeli już ze sobą piszą i ukrywają to przed partnerem tej dziewczyny to już jest pewnego rodzaju niewierność, co innego jakby ona nie ukrywała tego przed swoim chłopakiem, ale skoro nie chce mu powiedzieć z jakichś względów ( autor nie ma co wierzyć w te bajki że nie mówi mu bo chłopak będzie zazdrosny ) ma ku temu powody, i to są powody związane z jej osobą.........

56

Odp: samotny 30- latek

To, że pojawiło się kłamstwo nie oznacza, że należy w nie brnąć.

57

Odp: samotny 30- latek
ewelinaaa_30 napisał/a:

kamil30

Oto mój mail: elewina1984(małpa)poczta.fm, jeśli będziesz miał ochotę odezwij się smile.

Pozdrawiam

Cześć, odpisałem, mam nadzieję że wiadomość dotarła
Pozdrawiam

58 Ostatnio edytowany przez kamil30 (2015-05-30 14:05:56)

Odp: samotny 30- latek

Dziękuję za wszystkie rady, to dla mnie ważne.

Jedyne co mi pozostaje to zostawić sprawę własnemu biegowi. Wpadłem po uszy i tak naprawdę niewiele ode mnie zależy i to jest najgorsze.

Co do miłości, podobno sama przychodzi, tylko dlaczego mnie omija szerokim łukiem, jestem jakiś przeklęty czy co?

A jak już sie zabujam to trafia mi sie coś takiego jak tu opisałem.

59

Odp: samotny 30- latek
kamil30 napisał/a:

ja po prostu chcę założyć rodzinę.

Jeśli to jest zdanie, które mówisz każdej kobiecie krótko po jej poznaniu, albo wrażenie, które wywierasz, to się nie dziwię, że uciekają. To wygląda jak desperacja. Może lepiej trochę się poznać na początku, pobawić? A nie od razu ślub i rodzina.

Facetom często się wydaje, że wszystkie kobiety marzą tylko o księciu z bajki, białej sukni, wyjściu za mąż i urodzeniu pulchniutkich dzieci...

60

Odp: samotny 30- latek
CatLady napisał/a:
kamil30 napisał/a:

ja po prostu chcę założyć rodzinę.

Jeśli to jest zdanie, które mówisz każdej kobiecie krótko po jej poznaniu, albo wrażenie, które wywierasz, to się nie dziwię, że uciekają. To wygląda jak desperacja. Może lepiej trochę się poznać na początku, pobawić? A nie od razu ślub i rodzina.

Facetom często się wydaje, że wszystkie kobiety marzą tylko o księciu z bajki, białej sukni, wyjściu za mąż i urodzeniu pulchniutkich dzieci...

A gdzie ja napisałem że od razu chcę się żenić, tak się składa że takie coś można powiedzieć dopiero po jakimś czasie a nie po poznaniu. To nie te czasy jak jeszcze chociażby 30 lat temu, gdzie od razu trzeba się było żenić bo co rodzinka powie.

Takie coś ode mnie usłyszy tylko jedna i to po gruntownym przemyśleniu, całego życia na zabawie spędzić się nie da, chyba byłbym nienormalny gdybym każdej to proponował

61

Odp: samotny 30- latek

Tu autor tematu.

Zakochałem się jestem teraz bardzo szczęsliwy

62

Odp: samotny 30- latek

Jako reprezentant samotnych gratuluję ci Kamilu30 i trzymam kciuki za pozytywne rozwiązanie sytuacji - może będzie jednego samotnego mniej, a to już mierzalny sukces ! big_smile big_smile

63

Odp: samotny 30- latek

hej Kamil, moim zdaniem w zły sposób poszukujesz :-) Przestań patrzeć na każdą napotkaną dziewczynę w kategoriach czy to ona mogłaby zostać przyszłą żoną. Takie podejście wyczuwa się na przysłowiowy kilometr.I wieje desperacją .Daj się na spokoojnie poznać, bez ciśnienia... i staraj się też poznać bez żadnych oczekiwań. Zajmij się sobą, zapisz się na jakiś kurs, uprawiaj sport który sprawia Ci frajdę, ucz się języków... Sama jestem już kilka lat po 30tce i też jestem sama. Też mam wrażenie że nie trafiam, albo ktoś inny życzliwy powiedziałby że przebieram tongue ale nie uważam żeby prześladował mnie pech. Po prostu taki czas... oczywiście chwilowo ;-) Zobaczysz że wszystko jest zmienne i stan rzeczy który jest w tej chwili wiecznie trwać nie będzie. Trafisz w końcu na taką która się Tobą zainteresuje, wierzę w to !!! Życie jest tak długie i często zaskakujące, że jeszcze zdążysz poprzebierać i znudzić się związkiem ;-) Szkoda że nie potrafimy doceniać  czasu kiedy jest się samemu, tylko się biadoli w domu przed kompem ( znam to z własnego przypadku), tam po drugiej stronie nie koniecznie zawsze jest wspaniale, niekoniecznie małżeństwo jest dobrym rozwiązaniem dla dwojga...
pozdrawiam

Posty [ 63 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SAMOTNOŚĆ » samotny 30- latek

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026