Piszę tu by się poradzić, dotyczy to mojej siostry.
Zauważyłam, że niezła z niej egoistka. Z jej wypowiedzi wychodzi, że we wszystkim tylko ona się liczy, ona jest najmądrzejsza i wie wszystko najlepiej.
Nie rozmawia z mamą od kilku miesięcy, twierdzi że rodzice jej nie kochają. Może ma trochę racji ale żeby tak się obrazić nagle i przestać rozmawiać?
Podejrzewam u niej nerwicę. Wiele jej objawów właśnie ma moja siostra. Była ciężko chora, teraz ciągle się matrwi że choroba wróci, panicznei się boi, mówi że czasem przez to nie może spać kilka nocy. Skarży się na kłucia w klatce piersiowej, mimo że z wyników badań jest już zdrowa.
Ma męża. On jest w nią zapatrzony, zakochany na zabój. Ona często go poucza, każe co ma robić.
Widzę, że ona często cierpi z powodu relacji z innymi, czasem mówi że chce się zmienić ale nei wiem jak. Chciałabym jej pomóc dlatego tu piszę, może ktoś coś poradzi?