netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

kobiety i problemy, mała historyjka

2 odpowiedzi1 676 wyświetleńzałożony przez wielebnygonzo, 11.08.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » kobiety i problemy, mała historyjka

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 3 ]

1

Temat: kobiety i problemy, mała historyjka

Jakiś dziwny zbieg okoliczności nasłał mnie na te forum ale skoro się tu znalazłem to znaczy że mam problem, historyjka ma na celu porade od forumowiczów jak i też wyżalenie się.
Jest to szkolna nie spełniona miłość, byliśmy przyjaciółmi, co dziennie się widywaliśmy, ja zacząłem coś do niej czuć, ona nic nie odwzajemniała. Role się później odwróciły (wtedy sobie to tłumaczyłem, że nie chce czegoś tak niepewnego i wole mieć tylko tą znajomość) później jeszcze raz taka karuzela, trwało to jakieś 3-4 lata, po tym czasie zaczęło się to klarować ale wyskoczyła jej odskocznia jedno nocna i się skończyło. Później poznała nowego chłopaka za którego wyszła, ma z nim dwójkę chłopców, wrobiła mnie w świadka dla niego. Przez pierwsze 1,5 roku mnie zapraszała na kawe, często pieniądze pożyczała, narzekała na niego, próbowałem pocieszyć, jakoś wstawiać sie za niego. To był czas spokojny, miałem do niej dystans, wszystkie uczucia odeszły. Później się wyprowadziła do niemiec i był spokój na jakiś czas. Po jakimś czasie znowu zaczeła się oddzywać, narzekać, nawiązywać do przeszłości, gdy tylko wkraczała na tematy to próbowałem wymigiwać się od bezpośredniej odpowiedzi. Zawsze ona zaczynała rozmowe, popadłem w nawyk że dwa razy w miesiącu napisze jakieś żale. Pewnego razu jak już bardzo zaczęła nawiązywać do przeszłości w pewnym momencie zapytałem się wprost- czego ty ode mnie chcesz. Oczywiście nigdy nie powiedziała mi w cztery oczy kocham cie więc i teraz sie tego nie spodziewałem, wyjaśniliśmy sobie w sumie nic bo każdy sie migał w każdą strone. Od tego czasu jest coraz gorzej, pisze co dziennie do mnie od 3 miesięcy, granice chyba przestały dla niej obowiązywać, informowała mnie że się martwi że znowu zaszła w ciąże, później się okazało że poroniła, że w domu nie wytrzymuje, że nikt jej nie wspiera, że ją cycki bolą i nie ma kto pomasować, że kochanka by se znalazła itp. Ja na to wszystko reaguje głupkowatym sarkazmem albo jakoś się migam. Oczywiście od ty 3 miesięcy cały czas sie przypomina że ona we wrześniu przyjedzie w odwiedziny do polski na 5 dni. Zawsze przyjeżdżała raz do roku przy okazji wypić piwo ze mną ale teraz wyglądam mi na to że chce coś głupiego zrobić, a jeszcze bardziej obawiam się tego że może jeszcze coś głupszego zrobić w niemczech przed przyjazdem. Na początku tych 3 miesięcy zadała mi konkretne pytanie, "co myśle jakbyśmy skoczyli w bok", oczywiście się na to nie zgodziłem ale zaczęła tekst "Potrafilbys zadowolić się czymś na chwile, tak zęby wiedzieć ze to i tak nie będzie twoje a jednak zachwycać się tym tak bardzo w tym momencie, ze nie potrafił byś odpuścić tej "chwili"? I zdawał byś sobie sprawę ze to spierdoli do końca dni twoje życie Ale zawsze będziesz miał wspomnienie tej chwilowej szczęśliwości Którą potem znienawidzisz a jednak byś to powtórzył gdybyś mógł ?" Doszło do małej kłótni, chciałem na niej wymóc szantażem że się do niej już nigdy nie odezwę i kończymy tą znajomość jeśli mi nie powie prostych kilku prawd, próbowała jakoś się usprawiedliwiać że nie wie co ma czuć. Dzisiaj dochodzi do tego że jestem rozdarty po między zanurzeniem się w jej tok rozumowania i dalszymi tego konsekwencjami, a ostudzeniem jej i zagrożenie jej że jak tego nie skończy to powiem wszystko jej mężowi. Oczywiście wolałbym spokój ale co ja tam moge wiedzieć.
Jeśli ktoś się pofatyguje odpowiedzieć na wypociny to prosiłbym jak krowie na granicy bo fatalnie odczytuje aluzje.

2

Odp: kobiety i problemy, mała historyjka

Gonzo, chętnie się pofatyguje odpowiedzieć, bo aż ręka mnie świerzbi żeby coś napisać...
Napiszę krótko...
Ona dobrze wie, że masz do niej słabość i wykorzystuje to w każdy możliwy sposób. Jest cwana i tyle.
Trzyma Cię w zapasie, ale nawet nie jako "zastępczego partnera" ale jako zwykłą nagrodę pocieszenia, takiego pluszaka, jak tylko z mężem przychodzi jakiś kryzys, to przypomina się Tobie i po raz kolejny mąci ci w głowie. Od męża nie odejdzie, bo zapewne wygodnie z nim się jej żyje a że niezadowolona czasami z czegoś, to szuka "łatki".
Krótka piłka... Chcesz być "łatką" na czyjąś dziurę? Chcesz być kołem zapasowym? Nie masz jakichś większych oczekiwań po swoim przyszłym związku z kobietą? Nie chcesz szacunku dla swojej osoby?
Dobrze się zastanów, czy chcesz na pewno w to wchodzić.

Posty [ 3 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » kobiety i problemy, mała historyjka

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026