netkobietyWszystkie działy
Stres, lęk, nerwica, depresja

boję się żyć - jak wyjśc z dołka i nie popaść w uzależnienie od leków

10 odpowiedzi3 535 wyświetleńzałożony przez nostalgia00, 02.08.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!

Jeśli przeżywasz kryzys, porozmawiaj z kimś od razu: Telefon zaufania dla dorosłych 116 123, w nagłym zagrożeniu 112. Wypowiedzi na forum nie zastępują pomocy specjalisty.


Forum Kobiet » STRES, LĘK, NERWICA, DEPRESJA » boję się żyć - jak wyjśc z dołka i nie popaść w uzależnienie od leków

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 11 ]

1

Temat: boję się żyć - jak wyjśc z dołka i nie popaść w uzależnienie od leków

Jestem tak zdesperowana że postanowiłam tu napisać.


odkąd pamiętam źle o sobie myślę, mam bardzo niską samoocenę, wydaje mi się że nic nie potrafię dobrze zrobić i ogólnie nie potrafię sobie poradzić w życiu.

jestem osobą wykształconą (studia, różne kursy, znam język obcy może nie biegle, ale komunikatywnie) - mam jednak problem ze znalezieniem dobrej pracy - do tej pory pracowałam w małej firmie za marne pieniądze, aczkolwiek wymagano ode mnie bardzo, bardzo  wiele - w końcu nie wytrzymałam psychicznie i odeszłam. teraz nie mogę znaleźć żadnej innej pracy, co sprawia że jeszcze bardziej się przygnębiłam. mam troszkę oszczędności, ale nie wystarczy mi już na długo.
w ostatnim czasie byłam na 5 rozmowach kwalifikacyjnych i za każdym razem dostałam odmowę.
z drugiej strony pomimo iż bardzo chcę iśc do pracy, mam też spore lęki - zwłaszcza jeśli chodzi o kontakty z obcymi ludzmi

czuję się bardzo samotna - nie mam żadnej bliskiej koleżanki - nie mam się komu wyżalić, z kim wyjść. jedyna koleżanka z którą trzymałam się od wielu lat poznała bogatego faceta z którym teraz planuje ślub i zgłupiała do reszty - teraz nie można z nią o niczym innym porozmawiać tylko o pieniądzach - o jej drogich ciuchach, kosmetykach, egzotycznych podróżach.
ja mam chłopaka i bardzo go kocham, on mnie też, ale niestety bardzo dużo pracuje, czasem wychodzimy, czasem rozmawiamy, ale nie chcę go obarczać moimi czarnymi myślami. ciągle towarzyszy mi pewien lęk - związany z przeszłością - mianowicie klika lat temu mój ówczesny chłopak zginął w wypadku samochodowych, od tej pory boję się ciągle że i mojemu obecnemu coś się może stać i ogólnie komuś z bliskich.

nie mogę się dogadać z moimi rodzicami - wprawdzie nie mieszkam z nimi, ale często ich odwiedzam - bardzo wiele im zawdzięczam, ale teraz nie możemy się w ogole zrozumieć - krytykują moje pomysły, wytykają mi lata studiów które poszły na marne bo i tak nie mogę znaleźć pracy, mama twierdzi że ciągle coś robię źle. również oni między sobą tez się nie zgadzają, wiecznie się kłócą, mama płacze przez ojca, ojciec też lub sobie wypić i wtedy robi wyrzuty z całego życia.

byłam kiedyś u psychologa może na 4 wizytach - bardzo się jednak zniechęciłam, bo czułam wielką obojetność z jego strony na to co mówię - uśmiechał się tylko jak po wizycie kładłam 100zł na stole.

bylam też u psychiatry - ale przepisał mi takie leki po których w ogóle nie wychodziłam z toalety, stwierdził ze na początku tak może być, a pozniej będzie już ok, lecz nie było.

kiedyś na necie czytałam o różnych lekach - postanowiłam spróbować na własną rękę - nie było dla mnei trudno zdobyć receptę i od tej pory regularnie przyjmuję te leki - 2-3 tabletki , na wieczór zwykle popijam jeszcze alkoholem i czuję za***bisty spokój  - przynajmnej przez chwilę - ale ile tak można. rano jednak budzę się z płaczem. wiem, że to nie jest wyjście, ale od jakiegoś czasu tylko to mi pomaga.

nie mam pomysłu co dalej robić - jak z tego wyjść by było w końcu dobrze. marzę o ciepłej rodzinie, o dobrej pracy o spokoju, nie jestem pazerna na pieniądze, ale chciałabym czegoś się dorobić - w gorszych chwilach czuję zobojętnienie na wszystko, myślę o śmierci - szkoda by mi było tylko chłopaka, bo widzę że on bardzo się dla mnie stara.

2 Ostatnio edytowany przez zaklopotana123451 (2014-08-03 11:58:49)

Odp: boję się żyć - jak wyjśc z dołka i nie popaść w uzależnienie od leków

Hej kochana, rozumiem Cię dobrze, bo miałam podobne kiedyś problemy.
Piszesz, że masz chłopaka i go kochasz, ale nie chcesz go zadręczać swoimi problemami... A czy przypadkiem w związku nie powinno być tak, że problemy jednej osoby są problemami obydwu ?! Nie możesz myśleć tak, że nie będziesz mu głowy sobą zawracać, bo on na pewno by chciał wiedzieć wszystko o Tobie, nawet wtedy gdy masz z czymś problem. Rozmowa jest najważniejsza, nie tylko o miłych rzeczach, ale też o tych przykrych. Razem zawsze łatwiej przejść przez trudne sprawy. Nie bój się, że jeśli mu coś powiesz o sobie, to on Cię zostawi, bo jeśli kocha Cię to nie zostawi Cię nigdy, nawet gdybyś mu wyjawiła jakieś straszne tajemnice ze swojego domu smile

Jeżeli chodzi o tą Twoją koleżankę to po prostu wyszło na jaw co dla niej w życiu jest najważniejsze. I powiem Ci, że z takimi ludźmi nie warto utrzymywać kontaktów. Lepiej dla Ciebie, że tak to się skończyło, zasługujesz na bardziej wartościowych znajomych, przyjaciół ! smile

Pod żadnym pozorem nie wolno mieszać jakiś tabletek uspokajających z alkoholem! Takie eksperymenty źle mogą się dla Ciebie skończyć, proszę Cię zastanów się nad tym dobrze. Mi się wydaje, że Tobie nie są potrzebne lekarstwa a bardziej doradzałabym Ci terapię z psychoterapeutą, nie z psychologiem. Czasami jedna osoba może być jednocześnie tym i tym, ale nie zawsze tak jest, więc lepiej szukać kogoś kto ma w nazwie- terapeuta.

Twoje problemy są spowodowane tym, że brak Ci wiary w siebie, może nawet na tych rozmowach dlatego Ci nie wyszło, bo te osoby co przeprowadzały z Tobą rozmowę widziały to? Bo jeśli ktoś jest mało pewny siebie, to się to rzuca w oczy. Może bali się, że sobie nie poradzisz w danej pracy ?

Nie zwracaj uwagi na to co mówią Twoi rodzice o Twoim życiu, nie zmarnowałaś żadnych lat, na pewno każdy rok czegoś Cię nauczył i coś z tego wyniosłaś. Oni zamiast Cię motywować to jeszcze bardziej zmniejszają Twoją pewność siebie. Tak nie powinni zachowywać się rodzice i krzywdzą Cię tym.

Radziłabym Ci poszukać terapii darmowej, można taką znaleźć i jeśli zniechęcisz się terapeutą to nie uciekaj, daj temu szansę. Bo czasami nam się tylko wydaje, że ktoś nie potrafi wykonywać tej pracy, a tak na prawdę strach przed wyjawieniem naszych sekretów nas tak paraliżuje, że uciekamy i wmawiamy sobie, że ktoś jest zły.

Terapia bardzo pomaga i te wszystkie Twoje problemy są do przepracowania i jesteś w stanie zmienić swoje życie na lepsze. Nic nie jest stracone, możesz jeszcze czuć się zupełnie inaczej, możesz być szczęśliwa, pewna siebie, spontaniczna, radosna, ciesząca się życiem.
Możesz to wszystko ! Ale do tego potrzeba Twoich chęci i Twojego działania. Twoje dzisiejsze życie zależy tylko od Ciebie! Nie od znajomych, rodziców, rodziny, ale od Ciebie ! I to Ty możesz je poprawić na lepsze.

Tego Ci właśnie życzę, bo jesteś wartościową osobą i zasługujesz na to wszystko smile

3

Odp: boję się żyć - jak wyjśc z dołka i nie popaść w uzależnienie od leków

Dziękuję za dobre słowa.

szczerze to nie wiem jak mam znaleźć takiego terapeutę i co gorsza wstydziłabym się tam iść, bo nie potrafię obcej osobie na żywo opowiadać o moich problemach.

wiem, że mój chłopak mnie by nie zostawił, ale on tez nie miał lekko i chcę robić wszystko by nie być dla niego dodatkowym powodem do zmartwień.

czasem myślę, że sobie sama poradzę - jednak ciągle na nowo zaczynają mnie dręczyć myśli, że jednak tak nie będzie.

to fakt - na rozmowach kwalifikacyjnych pewnie widać moją niepewność siebie, chociaż z drugiej strony wiem że byłam dobra w swojej pracy do tej pory i powinnam sobie poradzić w każdej innej podobnej... najgorsze jest to że podczas rozmowy z obcymi ludzi nie potrafię się dobrze zaprezentować, później jak analizuję pytania które mi zadali przychodzą mi 100 razy lepsze pomysły na odpowiedz, bardziej inteligentne... w sytuacjach stresowych nie mam nic wiele do powiedzenia i tu jest problem sad

4 Ostatnio edytowany przez zaklopotana123451 (2014-08-03 14:36:16)

Odp: boję się żyć - jak wyjśc z dołka i nie popaść w uzależnienie od leków

Najlepiej poszukać na internecie ośrodków, poradni terapeutycznych w Twojej okolicy, jak podasz mi miasto swoje to nawet ja mogę pomóc Ci w szukaniu smile
Każdy się na początku wstydzi zwierzać komuś ze swoich problemów, to normalne. Ale uwierz mi ten strach jest wyolbrzymiony zawsze. Później jak człowiek się odważy jest o wiele lepiej i łatwiej. Wystarczy tylko spróbować i nie uciekać, nie poddawać się.
A skąd wiesz, może chłopak widzi, że się źle czujesz i właśnie nie wiedząc co Ci jest martwi się tym bardzo?

Czasami da się samemu poradzić, ale jeśli się widzi, że jest bardzo ciężko samemu to wtedy trzeba zasięgnąć pomocy kogoś i wtedy nie oznacza, że jesteśmy do niczego, bo nie potrafimy sami czegoś zrobić. A wręcz przeciwnie, jeśli człowiek okazuje, że czegoś nie umie to tylko widać, że jest odważny i nie boi się okazać słabości. Takich ludzi się ceni.

Ja wierzę w to, że byłabyś dobra w pracy, ale żeby ktoś dał nam szansę to trzeba się dobrze zaprezentować na początku. Ale to wszystko jest do wyćwiczenia.

Masz problem z rozmowami z obcymi ludźmi, bo chcesz się jak najlepiej pokazać przed nimi i się tym nakręcasz i wtedy w stresie mało mądrych zdań do głowy przychodzi. Bo Ty chcesz za wszelką cenę uznanie zdobyć u tych ludzi. A tak na prawdę nic złego się nie dzieje, jeśli komuś nie odpowiadamy. Żadnej tragedii wtedy nie ma, tylko u niektórych ludzi w głowach ta tragedia się pojawia.

Mogę wiedzieć ile masz lat  ? smile

5

Odp: boję się żyć - jak wyjśc z dołka i nie popaść w uzależnienie od leków

dużo, już prawie 30. a czasem czuję się jak małe dziecko.

jestem z Krakowa

6

Odp: boję się żyć - jak wyjśc z dołka i nie popaść w uzależnienie od leków

To wcale nie jest dużo smile
Możesz jeszcze przeżyć 2 razy tyle samo, co już przeżyłaś.
To jest tak dużo czasu ! smile
Próbuj myśleć pozytywnie, to pomaga.

7

Odp: boję się żyć - jak wyjśc z dołka i nie popaść w uzależnienie od leków

Właśnie czasem czuję że najlepsze lata mam za sobą. Wiem, że pozytywne myślenie pomaga, ale nie potrafię tak...

8

Odp: boję się żyć - jak wyjśc z dołka i nie popaść w uzależnienie od leków

A jak byś się czuła, gdyby Twój chłopak dusił w sobie swoje problemy i nie dzielił się nimi z Tobą? Czy wolałabyś go wspierać, czy żyć w niewiedzy? Zaufaj mu, opowiedz szczerze o tym co czujesz. Jest dla Ciebie bliską osobą, na pewno potrafi spojrzeć na Ciebie obiektywnie, wesprzeć, doradzić, zachęcić. Skoro nie miał lekkiego życia to tym lepiej Cię zrozumie.

9

Odp: boję się żyć - jak wyjśc z dołka i nie popaść w uzależnienie od leków

Z Krakowa - to polecam przychodnie Ergomed i spotkania. panią psycholog mgr Beatą Pępkowską.Moźesz pójść umówić się na spotkanie a potem  zobaczysz - nie spodoba się to to rezygnujesz.Musisz mieć skierowanie od lekarza pierwszego kontaktu wizyty są na fundusz.

10

Odp: boję się żyć - jak wyjśc z dołka i nie popaść w uzależnienie od leków

A może terapia poznawczo-behawioralna? Daje bardzo dobre efekty, choć wymaga  dużo pracy i starań ze strony pacjenta.Też uważam, że powinnaś skontaktować się ze specjalistą i to szybko. To , że zawiodłaś się na jednym terapeucie nie oznacza, że każdy taki jest. Nie popijaj leków alkoholem, to naprawdę bardzo zły pomysł

Posty [ 11 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » STRES, LĘK, NERWICA, DEPRESJA » boję się żyć - jak wyjśc z dołka i nie popaść w uzależnienie od leków

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026