netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Nie poznaje hej. Chcialbym wrocic ale mam watpliwosci

16 odpowiedzi3 651 wyświetleńzałożony przez innynizwszyscy, 30.07.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Nie poznaje hej. Chcialbym wrocic ale mam watpliwosci

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 17 ]

1 Ostatnio edytowany przez innynizwszyscy (2014-07-30 09:45:52)

Temat: Nie poznaje hej. Chcialbym wrocic ale mam watpliwosci

Witam,
jestem bardzo podlamany. Mam pewna sytuacje z ktora niebardzo wiem jak sobie poradzic. Nie wiem czy szukam tu odpowiedzi, ale na pewno Wy drogie Panie predzej zgadzniecie o co chodzi...
Otoz mieszkam z dziewczyna za granica. Przed planowanym urlopem w Polsce sie rozstalismy w pokoju i przyjazni. W Polsce kazdy poszedl w swoje strony. Ja zaczalem sie spotykac z przyjaciolmi, imprezowalem itd jak to na urlopach bywa. Mimo wszystko myslalem o niej, choc staralem sie zapomniec.
Po powrocie z Polski zaczela sie znow praca, obowiazki itd. Pare razy gdzies na miescie spotkalem sie z ex (wyprowadzila sie odemnie, jednak dalej w tym samym miescie mieszkamy). Kiedyd byla niedaleko mnie u kolezanki, wiec wpadla z wizyta. Pytala co u mnie itp. widzialem ze czegos chce. Widzialem bo znam ja bardzoo dlugo i kazdy jej komunikat niewerbalny jest mi dobrze znany. Ja jednak bylem mily, ale nie spytalem co chce, bo stwierdzilem ze nie wypada.
Po pewnym czasie sam zainicjowalem spotkanie. Od tego momentu czesto sie widywalismy, czy to ja podchodzilem na 5min na fajke, czy to ona wpadla na herbatke. Po kilku takich razach spytalem czy zostanie na noc. Zgodzila sie. Kochalismy sie jak nigdy. Bylo pieknie. Rano kazdy z nas rozszedl sie z pocalunkiem do pracy.
Kolejnego dnia znow ja wyciagnalem. Bylismy na zakupach, zaproponowala wino u niej. Oczywiscie zaakceptowalem zaproszenie, jednak stwierdzilem ze trzeba pogadac.
Po obaleniu butelki zaczelismy temat. Zbytnio nie chcialem pytac o urlop w Polsce, ale cos mi nie dawalo spokoju (ciagle pisanie smsow, nowe ksiazki ktore je w ogole nie interesuja). Zaczela opowiadac o jakims facecie, a czym dluzej o nim mowila tym js mialem wiecej pytan. Zdaje sobie sprawe, ze niebylismy razem wiec w kraju mogla sobie robic co chciala, ale strasznie mnie to bolalo. Okazalo sie ze typka poznala w pubie. Opowiadala o nim z usmiechem na twarzy. Gdy spytalem czy to jego ksiazki, potwierdzila. Byla nawet w jego mieszkaniu. Gdy spytalem czy chcial cos od niej, powiedziala ze tak. Bylem zalamany. Pograzony. Myslalem ze tam pekne. Powiedziala jednak ze do niczego nie doszlo. Gdy pytalem czy ja dotykal powiedziala "dotykal, przeciez cos chcial wiec musial dotykac". Jednak znowu podkreslila ze sexu nie bylo.
Gdy mialem ostatnie pytanie czy sie calowali, powiedziala ze juz za duzo mi powiedziala i nie chce poruszac tego tematu... Ja ja jednak wyprosilem i po niemal godzinie powiedziala ze sie calowali. Myslalem ze mi serce stanie. Nie jestesmy razem a mimo wszystko mnie to boli. Dodala jeszcze ze on jej sie w cale niepodoba.
Mimo wszystko ciagle (nawet jak rozmawialismy) pisza ze soba!!!
Przez to wszystko zrobila sie niefajna atmosfera. Mimo wszystko zostalem u niej i sie pokochalismy (z mojej inicjatywy).

Okazuje sie ze moj przyjaciel z Polski dobrze zna tego typka. Chwalil sie mu, a ten przekazal mi pewne informacje.
Poznali sie w barze (tak jak mi mowila faktycznie)
Ponoc bez problemu wyciagnal od niej numer, a ta dala mu dodatkowo swoj zagraniczny
Zauroczona jego historyjkami bez problemu dala sie zaprosic do niego, rzekomo po porzyczenie ksiazek

Wiec drogie Panie jak to jest? Co Wy w tej historyjce widzicie? Niby jej sie nie podoba, a takie rzeczy i na dodatek NON STOP pisza.
Znam ja tak dobrze ze wiem ze jej na nim zalezy. Boje sie nawet ze doszlo do zblizenia tylko nie chce mi tego powiedziec, bo jakby w ogole by sie jej nie podobal to raczej by sie z nim nie calowala? Chyba ze kobiety tak maja?

Rano jak sie u niej obudziem, zaczela mnie wypytywac o moj Polski urlop. Powiedzialem jej cala prawde. Spytala czy sie z kims spotykalem itd. Powiedzialem jej o jednym glupim monencie jak to wdalem sie w powazna bojke (chcialem byc fair i tak jak ona powiedziev wdzystko). Po tym jak to powiedzialem, nie chciala mnue sluchac... Mowila ze sie zmienilem i mnie nue poznaje. Czy szukala powodu zeby dac mi do zrozumienia ze nie mam na co liczyc? Ten typek to dopiero wariat, ale nic nie mowila zlego na jego temat.
Nagle sms. "Musze isc do lazienki" i telefon do reki.

Drogie Panie, chcialbym abyscie po przeczytaniu mego posta napisaly tylko co myslicie o tej dziewczynie. Jak wg Was wyglada jej zachowanie i czy mam szanse ja odzyskac bo strasznie za nia tesknie. Prosze o porady

2

Odp: Nie poznaje hej. Chcialbym wrocic ale mam watpliwosci

Zachowanie dziewczyny jest zupełnie normalne. Zachowuje się jak normalna, wolna kobieta, którą jest. Poznała kogoś, zafascynowała się znajomością i ją kontynuuje. Owszem, trzyma sroki za ogon, bo ma swoją fascynację i Ciebie do łózka. Jak Ci przeszkadza taki układ to urwij kontakt.

3

Odp: Nie poznaje hej. Chcialbym wrocic ale mam watpliwosci

To może tak zbierzmy do kupy (tak w skrócie) to co napisałeś:
- rozstaliście się w przed urlopem w Polsce
- rozstaliście się w przyjaźni i zgodzie
- każdy poszedł swoją drogą
- spotkaliście się po jakimś czasie po powrocie i dowiedziałeś się, że ktoś ją urzekł, co Ciebie zdenerwowało.
Pierwsza sprawa: Czy Ty rozstając się z nią przyjąłeś jakiś założenie, że odchodzicie od siebie tak dla żartu? Takie jaja z Twojej strony były tak? Słowo się rzekło i klamka zapadła.
Druga sprawa: Sam swoimi wyborami zdecydowałeś, że tak a nie inaczej spędzasz czas w Polsce. Nie konsultowałeś tej formy z nią, tak samo ona odpoczywała według swoich potrzeb. Nie liczyłeś się z tym, że może kogoś poznać? Zaskoczyło Cię to i boli?
Szczerze mówiąc tytuł Twojego wątku wygląda rozwalająco w konfrontacji z jego treścią. TY chciałbyś wrócić, ale masz wątpliwości? Naprawdę myślisz, że jak się tych wątpliwości (jakiekolwiek nie są) pozbędziesz i się łaskawie zgodzisz ? to ona na klęczkach do Ciebie wróci? Na Jowisza! ? nieczęsto się coś takiego czyta smile Przeszkadza Ci, że dostaje sms-y i pożycza książki od innego kolesia? Jak przeszkadza to odchodzisz, zrywasz kontakt. Przecież ZAKOŃCZYŁEŚ związek. Postaraj się trochę mocniej trzymać rzeczywistości.

4

Odp: Nie poznaje hej. Chcialbym wrocic ale mam watpliwosci

Lancaster, to dlaczego chce sie ze mna kochac, przytulac, calowac? Gdyby jej nie zalezalo to by tego nie robila...

5

Odp: Nie poznaje hej. Chcialbym wrocic ale mam watpliwosci
innynizwszyscy napisał/a:

Lancaster, to dlaczego chce sie ze mna kochac, przytulac, calowac? Gdyby jej nie zalezalo to by tego nie robila...

Czemu by tego nie robiła? o.O Skoro rozsraliście sie w zgodzie i przyjazni, wiec Cie lubi i uprawia z Tobą seks. Co w tym niesamowiego? Jestescie teraz friends with benefits smile

6

Odp: Nie poznaje hej. Chcialbym wrocic ale mam watpliwosci

Może potrzebuje bliskości wink I ma Ciebie. A tamten ją zafascynował wink

7

Odp: Nie poznaje hej. Chcialbym wrocic ale mam watpliwosci

Popatrz się na to tak po ?facetowemu?. Fantastyczny układ! Dla niej wszystko jest jasne. Klarowny układ. Tu stukanko, tam macanko plus rozwój intelektualny big_smile Widocznie to jej pasuje. Dorabiając do jej zachowania jakąś tajemną i znaną tylko Tobie filozofię popaść możesz w urojenia. Obawiam się, że jak coś jej przestanie pasić w takim układzie z Tobą to szybciutko z Ciebie zrezygnuje. Zostaniesz wtedy sam ze swoimi wizjami, które nijak miały się do rzeczywistości.
P.S. Na filmie ?Zapach kobiety? jest taka scena: Al. Pacino tuż przed wyjazdem (do NY chyba) bierze swojego kota za futro i patrząc mu się prosto w oczy (choć był ślepy) mówi mu to, co ja Ci chce powiedzieć: ?Pamiętaj! Jest okazja ? rżnij? big_smile big_smile big_smile

8

Odp: Nie poznaje hej. Chcialbym wrocic ale mam watpliwosci

Myslicie czy powiedziec jej co do niej nadal czuje?
Boje sue jednak ze gdy to powiem to w kobiecym swiecie bedzie oznaczalo ze sie plaszcze i zostawi mnie calkowicie...

Co zatem robic. Czy w takiej sytuacji jest szansa na powrot z jej strony?

9

Odp: Nie poznaje hej. Chcialbym wrocic ale mam watpliwosci
innynizwszyscy napisał/a:

Myslicie czy powiedziec jej co do niej nadal czuje?
Boje sue jednak ze gdy to powiem to w kobiecym swiecie bedzie oznaczalo ze sie plaszcze i zostawi mnie calkowicie...

Co zatem robic. Czy w takiej sytuacji jest szansa na powrot z jej strony?

Po jakiego grzyba się w ogóle rozstaliście?! Bo ja widzę u Ciebie syndrom "psa ogrodnika". Dopóki jej nikt nie macał, to u Ciebie było wszystko ok, ale jak się ktoś pojawił, to już "coś czujesz"?

10

Odp: Nie poznaje hej. Chcialbym wrocic ale mam watpliwosci

Hej wszystkim ponownie.
Porozmawialem z nia i powiedzialem co czuje...
Efekty sa takie: (post wklejam z zalozonego nowego tematu, ktory zostal zamkniety przez moderatora).

Zadzwonilem do niej, powiedzialem co czuje, zaczelismy sie spotykac, bylo milo. ona jednak juz nie chciala wrocic. mowila ze musi minac sporo czasu zeby moglo byc tak jak kiedys, a i tak nie daje mi gwarancji ze do mnie wroci. mimo to strasznie sie staralem. prawilem jej komplementy, pisalem, dzwonilem, zapraszalem na kolacje, spacery itp.
prosze teraz zebyscie drogie panie powstrzymaly sie od konentarzy w typie "a co ja sobie mysle, ze powiem jej cos milego i juz bedzie moja spowrotem?"
Oczywiscie ze zdaje sobie sprawe z ogromnego wkladu i zaangazowania jaki musze wykazac o walke o nia. problem jest jednak inny.
Pierwsze nasze spotkania byly mega mile. rozmowy, usmiechy, calusy. nawet kilka nocy spalismy razem. mowila mi co musialo by sie zmienic i tak bylo. stalem sie bardziej pewny siebie, zdecydowany i konkretny. Kiedy juz takim bylem jej sie nagle odmienilo i zamiast tego chcialaby zebym jednak byl taki, albo zrobil to i to... nie wiedziala czego sama chce (zreszta nawet mi sie do tego przyznala).
Problem drugi to taku, ze ona ciagle wraca do tego co juz bylo, wraca do naszego zwiazku. mowi ze robilem to i tamto. powtarzam jej ze to co robilem bylo kiedys i ze nie moge tego zmienic. zaznaczam tez ze strasznie tego zaluje i zle to wspominam, ale nie moge tego zmienic. mowie jej ze jestem teraz i tu i moge tylko zmienic to co ma byc, moge stac sie lepszy i nie popelniac juz tych bledow.
Mimo tego ona ciagle wraca do przeszlosci i przez to zaczely sie krzyki i nienawisc z jej strony, zamiast fajnych spontanicznych spotkan.
Dodam, ze przez okres naszej "separacji" ja sie bawilem, ona sie bawila i spotykala z facetami, z ktorymi - jak sie przyznala- calowala sie, a mimo wszystko mi wypomina ze nie wybaczy mi moich imprez kiedy to nie bylismy razem i moglem robic co chce, a ona i tak robila gorsze rzeczy w objeciach tego faceta. i takim sposobem ona wraca do tego co bylo...

Prosze o porady co robic. jak wymazac z jej glowy to co bylo, i pokazac ze chce byc lepszy w przyszlosci.

11

Odp: Nie poznaje hej. Chcialbym wrocic ale mam watpliwosci

Trochę zagmatwana ta historia.

Rozeszliście z czyjej inicjatywy? Lub może przez kogo?

Wiesz, byłam w podobnej sytuacji, gdzie zostawiłam swojego byłego by był dla mnie niedobry. A może miałam już po po prostu dosyć. Rozstaliśmy się też w dobrych stosunkach, nawet pomógł mi przy wyprowadzce od niego.
Potem miał jakieś fochy, za kilka miesięcy chciał się spotkać. Że go dalej darzyłam sympatią, czemu nie. Chciał wrócić.

Czasem jest tak, że nawet jakieś tam wspomnienia wracają, jest miło pobyć z byłym partnerem. Ale jak się już ruszyło na przód, nie chce się zawracać. Być może Twoja była dziewczyna jest świadoma tego, że możesz się zmienić o 180 stopni, ale to już nie będzie to samo. Wróci stara rzeczywistość, stare problemy i nagle poczuje się, jakby straciła tylko czas i zaprzepaściła to co zaczęła sobie budować jako singielka.

12

Odp: Nie poznaje hej. Chcialbym wrocic ale mam watpliwosci

A czy da sie te powroty "wstecz" jakos wyeliminowac? co musze robic, jak reagowac?
Wczoraj spedzilismy milo czas. dluga rozmowa, kolacja przy swiecach, a potem romantyczny spacer. dzisiaj pisze mi juz smsy z nienawiscia w slowach. przytocze fragment "a w ogole mozesz mi powiedziec co robiles u tej zjeban** K." (w czasie roztania bylem u przyjaciolki na kawie pogadac), albo kolejny sms "zostaw sobie te prezenty, zaproszenia i spacery dla tej kur*y. nienawidze Cie za to"
I taka zmiana...

13 Ostatnio edytowany przez zaGoramiZaLasami (2014-08-22 13:16:02)

Odp: Nie poznaje hej. Chcialbym wrocic ale mam watpliwosci

a czy watek "jak to jest z dziewczynami"to czasem nie byl twoj?Tam pisales ze chcesz sie otworzyc na kobiety i nawet probowales ,wiec co Ty teraz chcesz od twojej dziewczyny czy tam ex...ciezko za Toba zadazyc',albo masz zdolnosci do wyolbrzymiania i nadinterpretowujesz pewnych rzeczy.....albo jestes mitoman co to w zyciu tylko jedna pipke widzial i w tym tkwi caly Twoj problem.4watki w 1,5 m-ca czyzby brak kobiety i samotnosc na emigracji dokuczaly?:P

14

Odp: Nie poznaje hej. Chcialbym wrocic ale mam watpliwosci

Wolalbym sie trzymac tego watku. nurtuje mnie to, wiec prosze o porady

15

Odp: Nie poznaje hej. Chcialbym wrocic ale mam watpliwosci

Witam serdecznie.
Chcialbym prosic o porady gdyz jestem zalamany i sam nie wiem co robic.
Bylem w zwiazku z kobieta ktora strasznie kochalem. Az za bardzo. Bylem dla niej mily, pomocny i opiekunczy. Byla to moja pierwsza dziewczyna, wiec strasznie dbalem o ten zwiazek. Nie bylem idealny. Nieraz zawodzilem, ale zawsze wyciagalem wnioski i staralem sie naprawic blad. Wydaje mi sie ze nauczylem ja tego, ze zawsze sie staram i ze zawsze przepraszam (nawet jak to ona zawinila, przychodzilem z kwiatami i przepraszalem) i potem to wykorzystywala. Wiem, bylem jak ciot*...
Po paru miesiacach nagromadzilo sie we mnie tyle emocji z tym zwiazanych, ze wybuchlem. Nie moglem zniesc takiego traktowania. Wszystko jednak po pewnym czasie wrocilo do normy.
To tak na wstepie smile
W lipcu, po paru wiekszych klotniach rozstalismy sie. Zyjemy w uk, wiec kazdy poszedl w swoja strone. Moj problem polega na tym, ze zachowuje sie czesto jak pies ogrodnuka. W ostatnich dniach zwiazku nie moglem jej zniesc, a pozniej jak widzialem jak sie ubiera i spotyka z facetami, to znow chcialem ja spowrotem.
Po miesiacu chcialem zeby wrocila do mnie. Wyznala mi ze w trakcie tej przerwy calowala sie z innym, ale ja (moze znow slepo zapatrzony) mowilem sobie ze jakos to zniose. Zaczelismy sie znow spotykac, pisac. Byly kwiaty, kolacje, usmiechy i seks. Myslalem ze bedzie znow dobrze.
Po jakims czasie zaczelo sie znow komplikowac. Klotnie, szarpania, krzyki. Nie moglismy sie dogadac. Nie wiedzialem co robic. W takich sytuacjach powrocily do mnie te myslu o tym facecie z ktorym sie lizala... Nie moglem tego wytrzymac. Plakalem. Prosilem Boga zeby mi pomogl. Nie sypialem.
Po tym znowu sie psychicznie zalamalem. Mam stany depresyjne. Ona tez, dlatego wyznala mi ze leci do Polski sie leczyc i skorzystac z pomocy psychologa.
Gdy mam tego dosc i chce uciec od tego chorego zwiazku widze ja znow w doborowym towarzystwie z imprezy w Polse na zdjeciach na facebooku, a miala isc sie niby leczyc... W Polsce jest ten koles z ktorym w lipcu sie calowala, wiec dodatkowo sie wkurzam i jeszcze bardziej mnie to boli. Znowu ja chce... taki ze mnie pies ogrodnika.
Jak mam poradzic sobie z tym problemem. Wiem ze ona nie gra czysto. Jak wracamy do siebie, to pisze sobie mimo wszystko z innymi ( w tym z tym kolesiem co sie calowala). Jak wiec nie mam byc zazdrosny?

16

Odp: Nie poznaje hej. Chcialbym wrocic ale mam watpliwosci

jakies rady?

Posty [ 17 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Nie poznaje hej. Chcialbym wrocic ale mam watpliwosci

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026