Witam Was.
Dwa lata temu, po wieloletnim związku rozstałam się z chłopakiem. Ostatnie kilka miesięcy naszego związku to był koszmar, ciągle się kłóciliśmy. Poznałam wtedy, przez internet Łukasza, który mieszka z drugiej strony Polski. Zaprzyjaźniliśmy się ze sobą. Bardzo dużo rozmawialiśmy przez telefon, dzięki niemu i jego radom uwolniłam się od swojego byłego. Do dziś się przyjaźnimy i bardzo dużo ze sobą rozmawiamy, znamy swoje sekrety. Naprawdę bardzo fajny gość, świetnie się rozumiemy. Niestety nigdy nie udało się nam ze sobą spotkać.
Trzy miesiące temu, całkiem przypadkiem poznałam Michała, z którym zaczęłam się spotykać. Na początku była to całkiem luźna znajomość, jednak teraz zaczynam coś do niego czuć. Wydaje mi się, że jest to ktoś z kim będę szczęśliwa.
Niestety Łukasz, z którym zawsze dzieliłam się swoimi radościami i smutkami, gdy dowiedział się, że poznałam Michała, zaczął być zazdrosny. Zaczął mi okazywać swoje uczucia i że mu na mnie bardzo zależy. Nie zdobyłam się jeszcze na to aby mu powiedzieć, że chcę być z Michałem. Cały czas mu mówię, że Michał to tylko kolega, wiem że źle robię, ale nie chcę by prze zemnie cierpiał. Bardzo mi zależy na przyjaźni z Łukaszem, nie chcę go krzywdzić, bo jest wspaniałym facetem. Łukasz jest typem samotnika, nie ma wielu znajomych, jest bardzo wrażliwy, nie ma na kogo liczyć, nikt poza mną go nie wspiera w trudnych sytuacjach, więc jak odrzucę jego uczucia to nie będzie miał go kto pocieszać. Boję się że zamknie się w sobie i całkowicie załamie. Teraz planuje, że w końcu przyjedzie do mnie na weekend we wrześniu, chciałabym się z nim spotkać, ale jak z przyjacielem.
Nie wiem co robić. Może ktoś coś poradzi...