zdradziłam narzeczonego :( chce do niego wrocic - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » zdradziłam narzeczonego :( chce do niego wrocic

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 40 ]

Temat: zdradziłam narzeczonego :( chce do niego wrocic

Jestem z Adamem juz prawie 5 lat. Od ponad roku jestesmy a raczej bylismy sad zareczeni. Od Wakacji mieszkalismy razem. Wsyztsko bylo jak w bajce do czasu kiedy wdala sie codziennosc a mnie poderwal kolega z pracy sad Spotykalam sie z nim. Nie trwalo to dlugo ale jednak sie zdarzyło. On ma zone i dziecko... naiwna bylam bo nabralam sie na jego teksciki etc. Nie wiem co mnie podkusilo do tego zeby to robic. Od samego poczatku mowilam mu ze jestem szczesliwa z Adamem, ze go kocham a mimo to urobił mnie. Wiem ze to nie jest wytlumaczenie,ale tak wlasnie to wygladalo. Spotkalam sie z nim kilka razy, to byly krótkie spotkania po 30-40 min. jedyna bliskosc jaka nastala to to ze sie calowalismy, nie poszlam z nim do łózka i nie chcialam tego. Pech chcial ze dzien po tym jak mu powiedzialam zeby dal mi spokój, moj narzeczony przeczytal rozmowe na skype z kolezanka z ktora pisalam o tym koledze.... pisalam tam ze chyba sie zakochałam etc...to bylo glupie zauroczenie i zdalam sobie z tego sprawe,ale nie zdarzylam sie z tego na czas wyplatac. Narzeczony kazal mi sie wyprowadzic i powiedzial ze to koniec. Kocham go i wiem ze zle zrobilam, oddalabym wszytsko zeby tylko naprawic to co sie stalo i cofnac czas. Chce z nim byc ale nie wiem jak mam go znow do siebie rpzekonac. Obiecalam zmienic prace i juz jej szukam ale to nie tak hop. coz wiecej oge zrobic. Czy moze ktos byl w takiej sytuacji? udalo sie komus naprawic tak nadszarpniete zaufanie i milosc drugiej osoby?

Zobacz podobne tematy :

2 Ostatnio edytowany przez hera.1 (2013-03-20 16:03:17)

Odp: zdradziłam narzeczonego :( chce do niego wrocic
misiopiesek napisał/a:

Jestem z Adamem juz prawie 5 lat. Od ponad roku jestesmy a raczej bylismy sad zareczeni. Od Wakacji mieszkalismy razem. Wsyztsko bylo jak w bajce do czasu kiedy wdala sie codziennosc a mnie poderwal kolega z pracy sad Spotykalam sie z nim. Nie trwalo to dlugo ale jednak sie zdarzyło. On ma zone i dziecko... naiwna bylam bo nabralam sie na jego teksciki etc. Nie wiem co mnie podkusilo do tego zeby to robic. Od samego poczatku mowilam mu ze jestem szczesliwa z Adamem, ze go kocham a mimo to urobił mnie. Wiem ze to nie jest wytlumaczenie,ale tak wlasnie to wygladalo. Spotkalam sie z nim kilka razy, to byly krótkie spotkania po 30-40 min. jedyna bliskosc jaka nastala to to ze sie calowalismy, nie poszlam z nim do łózka i nie chcialam tego. Pech chcial ze dzien po tym jak mu powiedzialam zeby dal mi spokój, moj narzeczony przeczytal rozmowe na skype z kolezanka z ktora pisalam o tym koledze.... pisalam tam ze chyba sie zakochałam etc...to bylo glupie zauroczenie i zdalam sobie z tego sprawe,ale nie zdarzylam sie z tego na czas wyplatac. Narzeczony kazal mi sie wyprowadzic i powiedzial ze to koniec. Kocham go i wiem ze zle zrobilam, oddalabym wszytsko zeby tylko naprawic to co sie stalo i cofnac czas. Chce z nim byc ale nie wiem jak mam go znow do siebie rpzekonac. Obiecalam zmienic prace i juz jej szukam ale to nie tak hop. coz wiecej oge zrobic. Czy moze ktos byl w takiej sytuacji? udalo sie komus naprawic tak nadszarpniete zaufanie i milosc drugiej osoby?

Witam..no i skomplikowałas sobie koleżanko sprawę.. Jak jest żle my baby płaczemy , a jak jest jak w bajce robimy wszystko ,żeby to spierd... życie.. no i co teraz ?? musisz odczekac , teraz jest urazony i Cie odtrąci..tylko spokój i wywazone kroki..nie zmuszaj , nie narzucaj się...daj mu wejśc do jaskini ,żeby przemyślał..i mam nadzieje ,że z niej wyjdzie , a nie zarośnie pajeczynami jak jednej tutaj Pani forumowiczki..Pozdrawiam...postawa wyczekujaca misiopiesek...

3

Odp: zdradziłam narzeczonego :( chce do niego wrocic

biedny Adam.
istnieje szansa ,że zmądrzejesz i kolejnego związku nie rozwalisz
bo ten rozwaliłaś, zniszczyłaś...
nawet, gdy będziesz z nim, to już nigdy nie będzie taki sam związek
on  nie zapomni, nigdy
nie będzie ci ufał
nie będzie w was wierzył...

serca na zakręcie...rozpoznamy się;)

4

Odp: zdradziłam narzeczonego :( chce do niego wrocic
End_aluzja napisał/a:

biedny Adam.
istnieje szansa ,że zmądrzejesz i kolejnego związku nie rozwalisz
bo ten rozwaliłaś, zniszczyłaś...
nawet, gdy będziesz z nim, to już nigdy nie będzie taki sam związek
on  nie zapomni, nigdy
nie będzie ci ufał
nie będzie w was wierzył...

Nie spalam z tym kolesiem... to naprawde bylo kilka spotkan glowien rozmawialismy etc,ale stalo sie. nie cofne czasu. Bardzo chce nap[rawić swoj zwiazek z Adamem, tego pragne najmocniej na swiecie

5 Ostatnio edytowany przez onslaught (2013-03-20 16:15:58)

Odp: zdradziłam narzeczonego :( chce do niego wrocic
misiopiesek napisał/a:

(...) Chce z nim byc ale nie wiem jak mam go znow do siebie rpzekonac. Obiecalam zmienic prace i juz jej szukam ale to nie tak hop. coz wiecej oge zrobic. Czy moze ktos byl w takiej sytuacji? udalo sie komus naprawic tak nadszarpniete zaufanie i milosc drugiej osoby?

Nie zazdroszczę twojemu Narzeczonemu tego co się teraz w jego sercu i głowie dzieje. Zastosuj się do tego co Cioteczka Hera Ci napisała. Mam nadzieje, że ta obietnica zmiany pracy to prawdziwa obietnica a nie taka na chwilę, żeby go ubłagać? Bo myślę, że ten gach z pracy tak łatwo nie odpuści... Aha! I mam nadzieję, że kolejność zdarzeń była taka jak nam opisałaś, a nie, że jak on zobaczył tą rozmowę ze Skype to zerwałaś kontakt z tym lovelasem..

6

Odp: zdradziłam narzeczonego :( chce do niego wrocic
onslaught napisał/a:
misiopiesek napisał/a:

(...) Chce z nim byc ale nie wiem jak mam go znow do siebie rpzekonac. Obiecalam zmienic prace i juz jej szukam ale to nie tak hop. coz wiecej oge zrobic. Czy moze ktos byl w takiej sytuacji? udalo sie komus naprawic tak nadszarpniete zaufanie i milosc drugiej osoby?

Nie zazdroszczę twojemu Narzeczonemu tego co się teraz w jego sercu i głowie dzieje. Zastosuj się do tego co Cioteczka Hera Ci napisała. Mam nadzieje, że ta obietnica zmiany pracy to prawdziwa obietnica a nie taka na chwilę, żeby go ubłagać? Bo myślę, że ten gach z pracy tak łatwo nie odpuści... Aha! I mam nadzieję, że kolejność zdarzeń była taka jak nam opisałaś, a nie, że jak on zobaczył tą rozmowę ze Skype to zerwałaś kontakt z tym lovelasem..

to pewna decyzja, od rana siedze i wyszylam cv. chce uciec od tego i zarazem pokazac Adamowi ze mi zalezy na nim i na nikim innym

7

Odp: zdradziłam narzeczonego :( chce do niego wrocic

temu lovelasowi w poniedzialek powiedzialam po raz kolejny zeby dal mi spokój że to koniec. a we wtorek Adam sie o wszytskim dowiedzial.

8

Odp: zdradziłam narzeczonego :( chce do niego wrocic

Witaj.
Jeżeli tak go kochasz, to dlaczego w tamtym momencie, kiedy całowałaś się z Twoim kolegą nie pomyślałaś o tym,że ranisz swojego Partnera... ?
Że będzie właśnie tak jak jest teraz.. ? Gdyby on taką krzywdę wyrządził Tobie jak byś się zachowała ;/ ? Pewnie tak samo...
Nawet, gdy Ci wybaczy nie będzie w stanie Tobie zaufać.... Ja sama nie wiem co o tym mam myśleć.. hmm

Kamil ur.10.08.2014r
godz.3:30 am. KOCHAM CIĘ .

9

Odp: zdradziłam narzeczonego :( chce do niego wrocic
takajedna18 napisał/a:

Witaj.
Jeżeli tak go kochasz, to dlaczego w tamtym momencie, kiedy całowałaś się z Twoim kolegą nie pomyślałaś o tym,że ranisz swojego Partnera... ?
Że będzie właśnie tak jak jest teraz.. ? Gdyby on taką krzywdę wyrządził Tobie jak byś się zachowała ;/ ? Pewnie tak samo...
Nawet, gdy Ci wybaczy nie będzie w stanie Tobie zaufać.... Ja sama nie wiem co o tym mam myśleć.. hmm

pomyslalam i dlatego szybko to skonczylam, to byl wplyw chwili... on tez mnei w podobny sposób zranił ale miedzy nami bylo wtedy inaczej, nie bylismy zareczeni, nie mieszkalismy razem, Wybaczylam

10

Odp: zdradziłam narzeczonego :( chce do niego wrocic

Czyli co?
Można powiedzieć, że daliście sobie po razie...on Tobie a Ty jemu zrobiłas kuku...

11

Odp: zdradziłam narzeczonego :( chce do niego wrocic
moniaCo napisał/a:

Czyli co?
Można powiedzieć, że daliście sobie po razie...on Tobie a Ty jemu zrobiłas kuku...

on to zrobila na samym poczatku, to nie ma znaczenia. Wazne jest to ze ja tez sie posunelam za dlaeko i chce o niego walczyc,ale nie wiem jak. Pomóżcie

12

Odp: zdradziłam narzeczonego :( chce do niego wrocic
misiopiesek napisał/a:
moniaCo napisał/a:

Czyli co?
Można powiedzieć, że daliście sobie po razie...on Tobie a Ty jemu zrobiłas kuku...

on to zrobila na samym poczatku, to nie ma znaczenia. Wazne jest to ze ja tez sie posunelam za dlaeko i chce o niego walczyc,ale nie wiem jak. Pomóżcie

Kiepska sprawa, bo to juz sie wydarzyło na początku waszego bycia razem.....on pewnie sie boi, że historia sie powtórzy, jak juz będziecie małżenstwem z większym stażem...z nudy!

Daj mu czas, żeby ochłonął a potem spróbuj porozmawiać z nim!

13

Odp: zdradziłam narzeczonego :( chce do niego wrocic

cóż, mężczyzna też zwraca uwagę na uczucia i są one dla niego ważne, wbrew stereotypom wink

Twój były jako narzeczony planował ślub z Tobą... to miał być efekt waszej miłości... skoro przeczytał Twoje słowa: "pisałam tam ze chyba sie zakochałam etc", to jak ma wierzyć w Twoją miłość do niego, skoro będąc z nim stwierdziłaś że się chyba zakochałaś w innym? to nie jest jakas głupia wpadka po alko czy ostrzejszy flirt w pracy, Ty wyraziłaś tu swoje uczucia - które na moje przekreślają Ciebie jako żonę...
Narzeczeństwo to trochę poważniejszy etap niż tzw. "chodzenie ze sobą". Skoro dwie osoby deklarują się że są gotowe spędzić z partnerem resztę życia - tu nie ma miejsca na zakochiwanie się w kolegach w pracy... to jasno świadczy że wcześniejsza deklaracja ma dla Ciebie (przynajmniej w takich chwilach) znikome znaczenie

14

Odp: zdradziłam narzeczonego :( chce do niego wrocic
Airuf napisał/a:

cóż, mężczyzna też zwraca uwagę na uczucia i są one dla niego ważne, wbrew stereotypom wink

Twój były jako narzeczony planował ślub z Tobą... to miał być efekt waszej miłości... skoro przeczytał Twoje słowa: "pisałam tam ze chyba sie zakochałam etc", to jak ma wierzyć w Twoją miłość do niego, skoro będąc z nim stwierdziłaś że się chyba zakochałaś w innym? to nie jest jakas głupia wpadka po alko czy ostrzejszy flirt w pracy, Ty wyraziłaś tu swoje uczucia - które na moje przekreślają Ciebie jako żonę...
Narzeczeństwo to trochę poważniejszy etap niż tzw. "chodzenie ze sobą". Skoro dwie osoby deklarują się że są gotowe spędzić z partnerem resztę życia - tu nie ma miejsca na zakochiwanie się w kolegach w pracy... to jasno świadczy że wcześniejsza deklaracja ma dla Ciebie (przynajmniej w takich chwilach) znikome znaczenie

Z Adamem wydawalo mi sie ze ost brakowalo mi tego czegos, mowilam mu o tym i staralam sie zeby to cos wrocilo,ale nic.... przypadkiem kotregos dnia wladlam na tego kolege i sie zagadalismy na parkingu pod sklepem a potem jakos umowilismy sie . nie wiem jak oto sie stalo....mamil mnie glupimi gadkami a ja w touwierzylam, chcialam to raz skonczyc i skonczylam,ale potem znow cos sie stalo i znow sie z nim spotkalam. miedzy mna a Adamem zaczelo sie ukladac i byc jak wczesniej i powiedzialam sobie ze dosc! musze to skonczyc bo to nie zakochanie a jakies glupie zauroczenie, bo jak mozna siew kims zakochac po kilku spotkaniach?! i skonczylam to w poniedziale, we wtorek sie wydalo i jest jakjest. nie chce siebie tlumaczyc bo nie ma na to wytlumaczenia, zle zrobilam, wiem to, ale wiem tez ze bardoz zaluje i ze nigdy wiecej tego bledu nie popelnie. Chce wrocic do Adama i zbudowac ten zwiazek na nowo, wiem ze to niebedzi elatwie ,ale doloze wszelkich srtaran zeby tak bylo

15

Odp: zdradziłam narzeczonego :( chce do niego wrocic

Więc żyj tak, by Twój widział te Twoje starania...

I mała rada, kto jak kto ale Ty w tym wypadku nie powinien deklarować że już nigdy więcej, bo takie gadanie tylko wkurza bo wydaje się być desperackie i... trudno wierzyć w szczerość takich słów u osoby która dopiero co zdradziła. W końcu zakładamy że jak przyjmowałaś oświadczyny też pewnie - zapytana - odparła byś że w życiu nie zdradzisz... a jednak...
Tylko czyny, zero gadania...

16

Odp: zdradziłam narzeczonego :( chce do niego wrocic
Airuf napisał/a:

Więc żyj tak, by Twój widział te Twoje starania...

I mała rada, kto jak kto ale Ty w tym wypadku nie powinien deklarować że już nigdy więcej, bo takie gadanie tylko wkurza bo wydaje się być desperackie i... trudno wierzyć w szczerość takich słów u osoby która dopiero co zdradziła. W końcu zakładamy że jak przyjmowałaś oświadczyny też pewnie - zapytana - odparła byś że w życiu nie zdradzisz... a jednak...
Tylko czyny, zero gadania...

To co mam robic skoro nie chce sie ze na widziec, jak mam mu pokazac ze mi zalezy i ze zaluje? fakt...szukam pracy ale nie znajde jej jutro czy pojutrze. co jeszcze moze dac mu odczuc ze walcze i kocham

17

Odp: zdradziłam narzeczonego :( chce do niego wrocic

z tego co wiem, to Adamm chce sie spotkac z tym kolesiem. Czy robi to zeby miec jasnosc ze mówie prawde bo mu zoalezy czy dlatego zeby ulzyc sobie i skonczyc to wsyztsko?

18

Odp: zdradziłam narzeczonego :( chce do niego wrocic
misiopiesek napisał/a:

z tego co wiem, to Adamm chce sie spotkac z tym kolesiem. Czy robi to zeby miec jasnosc ze mówie prawde bo mu zoalezy czy dlatego żeby ulzyc sobie i skończyć to wsyztsko?

Jeśli facet ma charakter to obstawiałbym raczej "ręczną wymiane zdań". tongue

No to sobie nabroiłaś. Zawsze mnie to zastanawia, czemu gdy wkrada się nuda do związku to ludzie szukają wrażeń, a potem rozpaczają, gdy wszystko się już wyda. Chciałaś emocji których narzeczony Ci nie dawał, no to teraz je masz. Czy Ci wybaczy? Ja bym na to nie liczył. Uraz pozostanie w nim na zawsze. Z czasem może będzie mniej bolało, ale ta zadra pozostanie już w jego sercu.
Co do szans na powrót to dużo zależy od jego charakteru. Od tego ile jest w stanie znieść i wybaczyć. Prawdziwa miłość ponoć wybacza... ale ja uważam że również nie zapomina. Ty się zapomniałaś  i on również tego Ci nie zapomni. Nigdy już nie zaufa. A jak on postąpi to już czas pokaże... ale na to będzie potrzeba duuużo czasu, bo teraz wszystko jest świeże i póki co rządzą emocje.
Póki co radzę Ci zastanowić się nad sobą i nad tym co tak naprawdę do niego czujesz. Czy rzeczywiście jest to miłość skoro tak łatwo poleciałaś za innym?
Sama zresztą napisałaś, że omamił Cię ten znajomy wtedy gdy było Ci źle z narzeczonym, gdy wkradła się nuda. Jak zaczęło być lepiej z narzeczonym to postanowiłaś to zakończyć.

Zadaj więc sama sobie pytanie, co by się stało, gdyby z narzeczonym wtedy się nie poprawiło? Czy dalej ciągnęłabyś ten "romansik"? I co będzie jeśli kiedyś znów wkradnie się nuda?
Związek naprawia się z partnerem a nie szuka pocieszenia u kolegów. I tylko proszę nie pisz że Cię omamił. On Cię siłą do spotkań nie zmuszał i nie ciągnął na nie. Do całowania też Cię nie zmuszał.
Przemyśl to sobie.

"Wiesz... gdy się jest bardzo smutnym, lubi się zachody słońca..."

19

Odp: zdradziłam narzeczonego :( chce do niego wrocic

Myślę ,że powinnaś odczekać aż złość mu minie i zrozumie ,że jest mu cięzko bez ciebie żyć .
Potem wytłumacz w kilku słowach .

20

Odp: zdradziłam narzeczonego :( chce do niego wrocic

bla bla bla nie chciałaś tego, co za wytłumaczenie, normalnie 13 letniej dziewczynki,która totalnie nie ma rozeznania w uczuciach. Całowałaś się z nim, to znaczy, że chciałaś bo co na siłę przytknął Twoje usta do swoich? Tak to jest zdrada i ja nie chciałabym być z kimś takim jak Ty, o zaufaniu możesz póki co zapomnieć. NIe ważne, że z nim nie spałaś, dopuściłaś się zdrady fizycznej, bo jakby nie patrzeć całowanie się nie z partnerem to zdrada. I śmieszą mnie opinie ludzi, którzy uważają, że pocałunek to nie zdrada. Dla mnie całus, pocałunek to najważniejsza kwestia, nawet ważniejsza niż seks, bo to właśnie oddaje charakter uczucia i jego siłę.

21

Odp: zdradziłam narzeczonego :( chce do niego wrocic
misiopiesek napisał/a:
End_aluzja napisał/a:

biedny Adam.
istnieje szansa ,że zmądrzejesz i kolejnego związku nie rozwalisz
bo ten rozwaliłaś, zniszczyłaś...
nawet, gdy będziesz z nim, to już nigdy nie będzie taki sam związek
on  nie zapomni, nigdy
nie będzie ci ufał
nie będzie w was wierzył...

Nie spalam z tym kolesiem... to naprawde bylo kilka spotkan glowien rozmawialismy etc,ale stalo sie. nie cofne czasu. Bardzo chce nap[rawić swoj zwiazek z Adamem, tego pragne najmocniej na swiecie

To że nie spałaś z tym kolesiem wcale nie umiejsza Twemu występkowi. Spotykając się z nim dopuściłąś się zdrady emocjonalnej. Czy całowanie się jest zdradą fizyczną? (tu myślę że zdania na forum będą podzielone, bo każdy ma inny system wartości) choc ja tutaj zdecydowanie podpisuje się pod tym co napisała już rockwoman7.
Zresztą mam wrażenie Autorko , że sama jeszcze nie rozumiesz jak wielką krzywdę wyrządziłąś swemu partnerowi. Wciąż wypisujesz tylko, że to było tylko kilka spotkań. Tak naprawdę to było o te kilka spotkań za dużo.
Choć myślę, że Twego byłego narzeczonego najbardziej zabolało jednak to co przeczytał o Twoim zakochaniu w innym facecie. Po tym wszystkim nie sądze czy będzie jeszcze w stanie uwierzyć w prawdziwość Twej miłości do niego, a przede wszystkim w prawdziwość w Twoich słów... w końcu świadomie go oszukałaś.

"Wiesz... gdy się jest bardzo smutnym, lubi się zachody słońca..."

22

Odp: zdradziłam narzeczonego :( chce do niego wrocic

Nie wiem misiopiesek, czy mozna przezwyciezyc wlasne wady, ale mozna sie baardzo zniechecic do wlasnych zalet, zwlaszcza dostrzegajac je u innych -czytaj u partnera.

Zdrade fizyczna jednokrotna jeszcze mozna, z trudem bo z trudem ale wybaczyc, natomiast zdrade emocjonalna niestety juz nie tak latwo. Tym bardziej widziana na wlasne oczy i czytana przez poszkodowanego.
Reszta sie nie liczy, to jest malo istotne, czy bylo migdalenie sie czy nie.
Licza sie fakty, a jesli Twoj partner wie, ze to co czytal liczy sie tego samego "kolegi" ze spotkan sluzbowych, to juz reakcja lancuchowa sama sie laczy dalej oczko za oczkiem.
Slowa maja wielka moc, potrafia gory przenosic a i tez potrafia taka gora przygniesc do ziemi. Ty "swiadomie"  zdeptalas narzeczonego jak robaka...

Rockwoman7 lepiej bym tego nie ujal... szacun.

Mogę być w każdym miejscu na świecie, ale fragment mnie zawsze będzie jezdził opustoszałą autostradą zwaną życiem, sprawdzajac w tylnym lusterku, jak rozmywają się na horyzoncie miejsca i ludzie, których poznałem.

23

Odp: zdradziłam narzeczonego :( chce do niego wrocic
Mały_Książe napisał/a:
misiopiesek napisał/a:

z tego co wiem, to Adamm chce sie spotkac z tym kolesiem. Czy robi to zeby miec jasnosc ze mówie prawde bo mu zoalezy czy dlatego żeby ulzyc sobie i skończyć to wsyztsko?

Jeśli facet ma charakter to obstawiałbym raczej "ręczną wymiane zdań". tongue

No to sobie nabroiłaś. Zawsze mnie to zastanawia, czemu gdy wkrada się nuda do związku to ludzie szukają wrażeń, a potem rozpaczają, gdy wszystko się już wyda. Chciałaś emocji których narzeczony Ci nie dawał, no to teraz je masz. Czy Ci wybaczy? Ja bym na to nie liczył. Uraz pozostanie w nim na zawsze. Z czasem może będzie mniej bolało, ale ta zadra pozostanie już w jego sercu.
Co do szans na powrót to dużo zależy od jego charakteru. Od tego ile jest w stanie znieść i wybaczyć. Prawdziwa miłość ponoć wybacza... ale ja uważam że również nie zapomina. Ty się zapomniałaś  i on również tego Ci nie zapomni. Nigdy już nie zaufa. A jak on postąpi to już czas pokaże... ale na to będzie potrzeba duuużo czasu, bo teraz wszystko jest świeże i póki co rządzą emocje.
Póki co radzę Ci zastanowić się nad sobą i nad tym co tak naprawdę do niego czujesz. Czy rzeczywiście jest to miłość skoro tak łatwo poleciałaś za innym?
Sama zresztą napisałaś, że omamił Cię ten znajomy wtedy gdy było Ci źle z narzeczonym, gdy wkradła się nuda. Jak zaczęło być lepiej z narzeczonym to postanowiłaś to zakończyć.

Zadaj więc sama sobie pytanie, co by się stało, gdyby z narzeczonym wtedy się nie poprawiło? Czy dalej ciągnęłabyś ten "romansik"? I co będzie jeśli kiedyś znów wkradnie się nuda?
Związek naprawia się z partnerem a nie szuka pocieszenia u kolegów. I tylko proszę nie pisz że Cię omamił. On Cię siłą do spotkań nie zmuszał i nie ciągnął na nie. Do całowania też Cię nie zmuszał.
Przemyśl to sobie.

Troche mnie osoadziles. To nie byl zaden romansik.... Spotkalam sie z nim moze z 5-6 razy, gadalismy sobie o wszytskim, o pracy, jego synku, naszych wspolnych znajomych. te spotkania nie trwaly wiecej niz godzine i to zawsze w jakis publicznych miejscach typu parking. Raz mialam gorszy dzien, tak stalam naprzeciw tego kolesia a on mnie pocalowal i mowil tyle milych slow ktorych dano nie slyszalam. Jestem tylko czlowiekiem..... nic wiecej niz ten pocalunek nie bylo, fakt, zauroczylam sie wtedy i myslalam o nim...wiadomo,ale myslalam tez o tym ze zle zrobilam. Koles pozniej dawal mi do zrozumienia ze ma ochote na wiecej ale z mojej str nie mogl na nic liczyc i za kazdym razem kiedy nawiazywal do tego tematu konczylam z nim rozmowe, a rozmawiac musialam bo razem pracujemy i mamy pare spraw ktore musimy w ciagu dnia razem załatwic. od czasu tego pocalunku spotkalam sie z nim raz zeby to sobie wyjasnic i powiedziec mu ze nie ma na co liczyc. pozniej mielismy jeszcze ze soba kontakt poza praca...mailowy,smsowy ale czysto kolezenski. w weekend znow zaczal swirowac wiec mu w poniedzialek powiedzialam dzwoniac do niego zeby DAŁ MI JUZ SPOKÓJ. a we wtorek Adam sie wszystkiego dowiedzial i wyrzucil mnie z domu. Niestety dopoeidzial sobie historie ktore nie mialy miejsca, wydzwanial po moich znajmoych i kazdy kto o tym cos wiedzial (ten koles i nasza wspolna kolezanka) mysle ze to potwierdzili bo tak wlasnie bylo. nie wiem co dalej.... jak mam go przepraszać ;( mowisz ze mam sie zastanowic nad tym co czuje. Czuje ze kocham Adama i wie ze wiecej go nie zranie, w kazdym badz razie bede sie starala aby tak sie nie stalo. Kochgam go nad zycie. Wiem ze zle zrobilam, a o tych spotkaniach nie mowilam, bo Adam wiedzial ze ten chlopak sie we mnei podkochuje bo sama mu to kiedys powiedzialam,ale fajnie nam sie gadalo i czasem zamiast wracac do pustego domu mialam ochote z nim pare min pogawedzic.

24

Odp: zdradziłam narzeczonego :( chce do niego wrocic

Ja to skonczyłam zanim Adam sie dowiedzial a pocałunek byl duzo wczesniej niz zaczelo mi sie znów z Adamem ukladać. Po tym pocałunk spotkalam sie z tym facetem tylko raz zeby mu wyjasnic ze nie tedy droga. Zauroczylam sie nim, mielismy caly czas o czym ze soba rozmawiac,smialismy sie.... powiedzial ze sie zakochał po tym jak mnie pocałował....wiem ze to nie wytłumaczenie, ale nikt z Was nie wie czy nie zrobiłby tak samo. Ja zrobiłam....to byla chwila.... nawet nie wiem jak dalam sie tak omamic, niby caly czas sprowadzalam go do parteru ale gdzies tam w glowie siedzialo we mnie to wszystko i bilam sie z myslami. Z jednej str to milo,ze ktos mnei adoruje,ale z drugiej zle ze to akcepytuje i ze sobie wkrecam chore mysli ze sie zakochalam. To nie bylo zakochanie, a zwykle zauroczenie druga osoba, jakas fascynacja. To naprawde trwalo tylko chwile i zakonczylam to nim sie to wydalo.

25

Odp: zdradziłam narzeczonego :( chce do niego wrocic
misiopiesek napisał/a:
Mały_Książe napisał/a:
misiopiesek napisał/a:

z tego co wiem, to Adamm chce sie spotkac z tym kolesiem. Czy robi to zeby miec jasnosc ze mówie prawde bo mu zoalezy czy dlatego żeby ulzyc sobie i skończyć to wsyztsko?

Jeśli facet ma charakter to obstawiałbym raczej "ręczną wymiane zdań". tongue

No to sobie nabroiłaś. Zawsze mnie to zastanawia, czemu gdy wkrada się nuda do związku to ludzie szukają wrażeń, a potem rozpaczają, gdy wszystko się już wyda. Chciałaś emocji których narzeczony Ci nie dawał, no to teraz je masz. Czy Ci wybaczy? Ja bym na to nie liczył. Uraz pozostanie w nim na zawsze. Z czasem może będzie mniej bolało, ale ta zadra pozostanie już w jego sercu.
Co do szans na powrót to dużo zależy od jego charakteru. Od tego ile jest w stanie znieść i wybaczyć. Prawdziwa miłość ponoć wybacza... ale ja uważam że również nie zapomina. Ty się zapomniałaś  i on również tego Ci nie zapomni. Nigdy już nie zaufa. A jak on postąpi to już czas pokaże... ale na to będzie potrzeba duuużo czasu, bo teraz wszystko jest świeże i póki co rządzą emocje.
Póki co radzę Ci zastanowić się nad sobą i nad tym co tak naprawdę do niego czujesz. Czy rzeczywiście jest to miłość skoro tak łatwo poleciałaś za innym?
Sama zresztą napisałaś, że omamił Cię ten znajomy wtedy gdy było Ci źle z narzeczonym, gdy wkradła się nuda. Jak zaczęło być lepiej z narzeczonym to postanowiłaś to zakończyć.

Zadaj więc sama sobie pytanie, co by się stało, gdyby z narzeczonym wtedy się nie poprawiło? Czy dalej ciągnęłabyś ten "romansik"? I co będzie jeśli kiedyś znów wkradnie się nuda?
Związek naprawia się z partnerem a nie szuka pocieszenia u kolegów. I tylko proszę nie pisz że Cię omamił. On Cię siłą do spotkań nie zmuszał i nie ciągnął na nie. Do całowania też Cię nie zmuszał.
Przemyśl to sobie.

Troche mnie osoadziles. To nie byl zaden romansik.... Spotkalam sie z nim moze z 5-6 razy, gadalismy sobie o wszytskim, o pracy, jego synku, naszych wspolnych znajomych. te spotkania nie trwaly wiecej niz godzine i to zawsze w jakis publicznych miejscach typu parking. Raz mialam gorszy dzien, tak stalam naprzeciw tego kolesia a on mnie pocalowal i mowil tyle milych slow ktorych dano nie slyszalam. Jestem tylko czlowiekiem..... nic wiecej niz ten pocalunek nie bylo, fakt, zauroczylam sie wtedy i myslalam o nim...wiadomo,ale myslalam tez o tym ze zle zrobilam. Koles pozniej dawal mi do zrozumienia ze ma ochote na wiecej ale z mojej str nie mogl na nic liczyc i za kazdym razem kiedy nawiazywal do tego tematu konczylam z nim rozmowe, a rozmawiac musialam bo razem pracujemy i mamy pare spraw ktore musimy w ciagu dnia razem załatwic. od czasu tego pocalunku spotkalam sie z nim raz zeby to sobie wyjasnic i powiedziec mu ze nie ma na co liczyc. pozniej mielismy jeszcze ze soba kontakt poza praca...mailowy,smsowy ale czysto kolezenski. w weekend znow zaczal swirowac wiec mu w poniedzialek powiedzialam dzwoniac do niego zeby DAŁ MI JUZ SPOKÓJ. a we wtorek Adam sie wszystkiego dowiedzial i wyrzucil mnie z domu. Niestety dopoeidzial sobie historie ktore nie mialy miejsca, wydzwanial po moich znajmoych i kazdy kto o tym cos wiedzial (ten koles i nasza wspolna kolezanka) mysle ze to potwierdzili bo tak wlasnie bylo. nie wiem co dalej.... jak mam go przepraszać ;( mowisz ze mam sie zastanowic nad tym co czuje. Czuje ze kocham Adama i wie ze wiecej go nie zranie, w kazdym badz razie bede sie starala aby tak sie nie stalo. Kochgam go nad zycie. Wiem ze zle zrobilam, a o tych spotkaniach nie mowilam, bo Adam wiedzial ze ten chlopak sie we mnei podkochuje bo sama mu to kiedys powiedzialam,ale fajnie nam sie gadalo i czasem zamiast wracac do pustego domu mialam ochote z nim pare min pogawedzic.

Nie osądzam Cię, bo to nie rola tego forum... stram się raczej przedstawić swój punkt widzenia w tej sprawie. Jedno powiem Ci napewno... Twojemu byłemu narzeczonemu wyobraźnia w tej chwili pracuje na najwyższych obrotach. Ile by się między Tobą a kolegą nie wydarzyło, to wiedz, że w myślach Twego narzeczonego będą się teraz przewalać najgorsze scenariusze... włącznie z tym że doszło do sexu. Tak, tak.... jemu to będzie kłębić się w głowie i w tej chwili żadne Twoje wyjaśnienia nie wywiodą go z tych mysli. Trudno będzie mu uwierzyć w to, że to nic nie znaczyło, zwłaszcza po tym co przeczytał...
Nie wiem jak się zachowa Twój były facet, ale ja całą sytuację potraktowałbym w kategoriach zdrady. Czy bym wrócił? Nie wiem... ponoć każdy zasługuje na drugą szansę... choć nie każy posiada tyle wewnętrzej sily by ją dać.
Póki co radze poczekać aż emocje opadną a potem zostaje wam już tylko naprawdę szczera rozmowa. Wyjaśnienie sobie wszystkich żali i zdecydowanie co dalej.

"Wiesz... gdy się jest bardzo smutnym, lubi się zachody słońca..."

26

Odp: zdradziłam narzeczonego :( chce do niego wrocic

historie to juz sobie wymyslil....polaczyl je nawet z sytuajami sprzed czasu kiedy pierwszy raz spotkalam sie z tym kolesiem i obmyslil bardzo goracy scenariuszo czym poinformował mnie dzis w okolicach 4 nad ranem telefonujac do nie. Poprosil od razu o nr do "wtajemniczonej" kolezanki i tego kolesia. Skontaktowal sie z nimi bardzo wczesnie rano, kazde z nich potwierdzilo to co ja mu powiedzialam, nie mogli powiedziec inaczej bo inaczej poprostu nie bylo wiec z czysytym sumieniem podalam mu te nr. Powiedzial ze juz wie ze nie spalam z tym kolesiem i wierzy mi w to,ale to nie ma juz dla niego wiekszego znaczenia.

Na forum napisano mi : czyny nie slowa... Fakt wszytsko mu juz powiedzialam kilka razy i nic wiecej do dodania nie mam, a nie wiem jaki jest sens powtarzania po raz kolejny ze mi przykro i ze to byl blad, on to juz wie i nie chce tego sluchac wiec musze dzialac, ale jak? Jak skoro mnie do siebie nie dopuszcza?! sad

27

Odp: zdradziłam narzeczonego :( chce do niego wrocic

a moze zaczniesz byc z nami szczera? bo ciagle gadanie ze nie wiesz co cie podkusilo jest juz nudne i brzmi jak spowiedz 10-latka. jakis powod musial byc. co konkretnie sie miedzy Wami nie ukladalo, ze to zrobilas? jak Twoj facet zobaczy troche winy u siebie to moze latwiej bedzie mu wybaczyc?

28

Odp: zdradziłam narzeczonego :( chce do niego wrocic

"Choc milosc mozna okazywac na wiele sposobow, to slowa - nawet te pisane - sa najczesciej odzwierciedleniem stanu duszy. Badz skora do sluchania, nie skora do mowienia - jako pierwsza - i nie skora do gniewu".

Daj mu spokoj i niech sie chlopina poozbiera sam z myslami. nie dzwon, nie pisz, nie nalegaj.
DAJ MU CZAS!!! Ile? Tyle ile on sam bedzie potrzebowal.
Masz nauczke co to milosc i prawdziwy zwiazek dwojga osob.  Wyciagnij z nich wnioski , by tych bledow nie popelniac w przyszlosci.

Mogę być w każdym miejscu na świecie, ale fragment mnie zawsze będzie jezdził opustoszałą autostradą zwaną życiem, sprawdzajac w tylnym lusterku, jak rozmywają się na horyzoncie miejsca i ludzie, których poznałem.

29

Odp: zdradziłam narzeczonego :( chce do niego wrocic
krisskross napisał/a:

a moze zaczniesz byc z nami szczera? bo ciagle gadanie ze nie wiesz co cie podkusilo jest juz nudne i brzmi jak spowiedz 10-latka. jakis powod musial byc. co konkretnie sie miedzy Wami nie ukladalo, ze to zrobilas? jak Twoj facet zobaczy troche winy u siebie to moze latwiej bedzie mu wybaczyc?

Brakowalo mi rozmów i czułości i wiedzal o tym bo juz mu duzo wczesniej o tym mowilam. Ten kolega mial czas ze mna pogadac, posłuchac moich zali dot pracy gdzie Adam nie chcial wogole o tej pracy słuchac, a jak mnie pocałował to poczulam sie wyjatkowo... dawno tego nie czulam, taka fascynacja druga osoba do tego te cyule swka na tamtzm spotkaniu i babelki strzelily do glowy. na szczescie za wczasu sie opamietalam.

30

Odp: zdradziłam narzeczonego :( chce do niego wrocic
bags napisał/a:

"Choc milosc mozna okazywac na wiele sposobow, to slowa - nawet te pisane - sa najczesciej odzwierciedleniem stanu duszy. Badz skora do sluchania, nie skora do mowienia - jako pierwsza - i nie skora do gniewu".

Daj mu spokoj i niech sie chlopina poozbiera sam z myslami. nie dzwon, nie pisz, nie nalegaj.
DAJ MU CZAS!!! Ile? Tyle ile on sam bedzie potrzebowal.
Masz nauczke co to milosc i prawdziwy zwiazek dwojga osob.  Wyciagnij z nich wnioski , by tych bledow nie popelniac w przyszlosci.

mam nauczke i zapamietam to do konca zycia. Nigdy wiecej nikomu takiego swinstwa nie zrobie. Zrobilam to pierwszy i mam nadzieje ost raz.
Mówisz że mam dac mu czas, jedni mowia ze mam dzialac i pokazywac jak mi zalezy np wyslac do niego kartke z napisem przepraszam i jego ulubiona czekolade, a inni ze mam dac mu czas sad sama nie wiem jak sie zachowac i zrobic tak by bylo jak najlepiej, za wszelka cene chce go odzyskac ale nie wiem jak sie do tego zabrac, przepraszalam, prosilam, błagałam i nic... ale masz racje na pewno z jednym. W tej sytuacji wiecej mowie niz słucham, to fakt. Ale nie potrafie sluchac jak mi mowi ze nie chce mnie na oczy widziec i ze nie mam gdzie wracac. Nie oge pozwolic zeby tak myslal i gadam wtedy w kólko to samo jak nakrecona

31

Odp: zdradziłam narzeczonego :( chce do niego wrocic
misiopiesek napisał/a:
bags napisał/a:

"Choc milosc mozna okazywac na wiele sposobow, to slowa - nawet te pisane - sa najczesciej odzwierciedleniem stanu duszy. Badz skora do sluchania, nie skora do mowienia - jako pierwsza - i nie skora do gniewu".

Daj mu spokoj i niech sie chlopina poozbiera sam z myslami. nie dzwon, nie pisz, nie nalegaj.
DAJ MU CZAS!!! Ile? Tyle ile on sam bedzie potrzebowal.
Masz nauczke co to milosc i prawdziwy zwiazek dwojga osob.  Wyciagnij z nich wnioski , by tych bledow nie popelniac w przyszlosci.

mam nauczke i zapamietam to do konca zycia. Nigdy wiecej nikomu takiego swinstwa nie zrobie. Zrobilam to pierwszy i mam nadzieje ost raz.
Mówisz że mam dac mu czas, jedni mowia ze mam dzialac i pokazywac jak mi zalezy np wyslac do niego kartke z napisem przepraszam i jego ulubiona czekolade, a inni ze mam dac mu czas sad sama nie wiem jak sie zachowac i zrobic tak by bylo jak najlepiej, za wszelka cene chce go odzyskac ale nie wiem jak sie do tego zabrac, przepraszalam, prosilam, błagałam i nic... ale masz racje na pewno z jednym. W tej sytuacji wiecej mowie niz słucham, to fakt. Ale nie potrafie sluchac jak mi mowi ze nie chce mnie na oczy widziec i ze nie mam gdzie wracac. Nie oge pozwolic zeby tak myslal i gadam wtedy w kólko to samo jak nakrecona

widzisz? ale sama piszesz, że " masz nadzieję" że to się nie powtórzy, czyli do końca pewna nie jestes, no i jak Ty to sobie dalej wyobrażasz dziewczyno? Błaganie, przepraszanie, to daj na luz, bo piętnujesz swój występek. Najlepiej zniknij, on czuje się upokorzony. Nie chcesz, żeby myślał o Tobie jak o kimś, kto go zdradził? a jak zamierzasz się nazwać? To chyba normalne, że nie ma ochoty na Ciebie patrzeć, po tym co zrobiłaś. Rozumiem, gdyby to było jednorazowe spotkanie, ale teraz tak czytam, to wydaje mi się, że to była podwójna zdrada i emocjonalna i fizyczna. Szkoda chłopaka dosłownie.

32 Ostatnio edytowany przez nokiaaa (2013-03-21 19:52:09)

Odp: zdradziłam narzeczonego :( chce do niego wrocic

Misiu mam nadzieję, że mu przejdzie. Bo szkoda związku, zbłądziłaś. Zdarza się. Przykre. Pocieszę cie, skończy się dobrze. O ile, o ile.... o ile jesteś mu pisana. A jak nie jestes i to Święty Józef nie pomoże.To nie ostatni wasz kryzys, potem będzie kryzys poporodowy, syndrom pustego gniazda. ITD.

'Netkobiety są kompasem w moim życiu'

"mam czas dla każdego absurdu"

33

Odp: zdradziłam narzeczonego :( chce do niego wrocic
rockwoman7 napisał/a:
misiopiesek napisał/a:
bags napisał/a:

"Choc milosc mozna okazywac na wiele sposobow, to slowa - nawet te pisane - sa najczesciej odzwierciedleniem stanu duszy. Badz skora do sluchania, nie skora do mowienia - jako pierwsza - i nie skora do gniewu".

Daj mu spokoj i niech sie chlopina poozbiera sam z myslami. nie dzwon, nie pisz, nie nalegaj.
DAJ MU CZAS!!! Ile? Tyle ile on sam bedzie potrzebowal.
Masz nauczke co to milosc i prawdziwy zwiazek dwojga osob.  Wyciagnij z nich wnioski , by tych bledow nie popelniac w przyszlosci.

mam nauczke i zapamietam to do konca zycia. Nigdy wiecej nikomu takiego swinstwa nie zrobie. Zrobilam to pierwszy i mam nadzieje ost raz.
Mówisz że mam dac mu czas, jedni mowia ze mam dzialac i pokazywac jak mi zalezy np wyslac do niego kartke z napisem przepraszam i jego ulubiona czekolade, a inni ze mam dac mu czas sad sama nie wiem jak sie zachowac i zrobic tak by bylo jak najlepiej, za wszelka cene chce go odzyskac ale nie wiem jak sie do tego zabrac, przepraszalam, prosilam, błagałam i nic... ale masz racje na pewno z jednym. W tej sytuacji wiecej mowie niz słucham, to fakt. Ale nie potrafie sluchac jak mi mowi ze nie chce mnie na oczy widziec i ze nie mam gdzie wracac. Nie oge pozwolic zeby tak myslal i gadam wtedy w kólko to samo jak nakrecona

widzisz? ale sama piszesz, że " masz nadzieję" że to się nie powtórzy, czyli do końca pewna nie jestes, no i jak Ty to sobie dalej wyobrażasz dziewczyno? Błaganie, przepraszanie, to daj na luz, bo piętnujesz swój występek. Najlepiej zniknij, on czuje się upokorzony. Nie chcesz, żeby myślał o Tobie jak o kimś, kto go zdradził? a jak zamierzasz się nazwać? To chyba normalne, że nie ma ochoty na Ciebie patrzeć, po tym co zrobiłaś. Rozumiem, gdyby to było jednorazowe spotkanie, ale teraz tak czytam, to wydaje mi się, że to była podwójna zdrada i emocjonalna i fizyczna. Szkoda chłopaka dosłownie.

fizycznej zdrady nie bylo. Poza tym ze koles nei pocalowal to do niczego wiecej nie doszlo. Mowie ze mam nadzieje bo wierze w to ze juz takiego bledu nigdy nie popelnie,ale niegdy nie mowi nigdy.... bede sie pilnowac zeby do takiej sytuacji nie doszlo,ale nikt z Nas nie wie jak potoczy sie zycie i jakie zakrety jeszcze napotkamy. Wiem, ze bede robila wsyztsko aby tego zwiazku juz nie zniszczyc i wierze ze dam rade

34

Odp: zdradziłam narzeczonego :( chce do niego wrocic
nokiaaa napisał/a:

Misiu mam nadzieję, że mu przejdzie. Bo szkoda związku, zbłądziłaś. Zdarza się. Przykre. Pocieszę cie, skończy się dobrze. O ile, o ile.... o ile jesteś mu pisana. A jak nie jestes i to Święty Józef nie pomoże.To nie ostatni wasz kryzys, potem będzie kryzys poporodowy, syndrom pustego gniazda. ITD.

Własnie od Nirgo wrocilam. zadzwonil zebym przyjechala po reszte swoich rzeczy. Pojechalam, aczkolwiek niechetnie. Wrocilam, bez rzeczy. Za to z nim porozmawialam, a potem wspolnie obejzelismy film, pozwolil mi sie nawet do siebie przytulic i powiedzial ze nic nie skresla ale potrzebuje czasu. Wstepnie umowilismy sie na weekend na jakies spotkanie a potem w przyszlym tygodniu na wspolna noc - pod warunkiem ze bede spala w 2 pokoju. Może jednaj jest dla Nas szansa....

35

Odp: zdradziłam narzeczonego :( chce do niego wrocic
misiopiesek napisał/a:
nokiaaa napisał/a:

Misiu mam nadzieję, że mu przejdzie. Bo szkoda związku, zbłądziłaś. Zdarza się. Przykre. Pocieszę cie, skończy się dobrze. O ile, o ile.... o ile jesteś mu pisana. A jak nie jestes i to Święty Józef nie pomoże.To nie ostatni wasz kryzys, potem będzie kryzys poporodowy, syndrom pustego gniazda. ITD.

Własnie od Nirgo wrocilam. zadzwonil zebym przyjechala po reszte swoich rzeczy. Pojechalam, aczkolwiek niechetnie. Wrocilam, bez rzeczy. Za to z nim porozmawialam, a potem wspolnie obejzelismy film, pozwolil mi sie nawet do siebie przytulic i powiedzial ze nic nie skresla ale potrzebuje czasu. Wstepnie umowilismy sie na weekend na jakies spotkanie a potem w przyszlym tygodniu na wspolna noc - pod warunkiem ze bede spala w 2 pokoju. Może jednaj jest dla Nas szansa....

On ma teraz mętlik w głowie... widać jednak że te wspólne lata wiele dla niego znaczą. Wiedz jednak, że on teraz bardzo cierpi.
Nie naciskaj więc na niego, potrzeba teraz między wami dużo szczerości i czasu. To on pokaże czy narzeczony będzie w stanie dać Ci drugą szansę.
Napisz później koniecznie jak potoczyły się wasze losy.

"Wiesz... gdy się jest bardzo smutnym, lubi się zachody słońca..."

36

Odp: zdradziłam narzeczonego :( chce do niego wrocic

misiopiesek Nie dziwię się że Twój facet dorabia sobie własną wersję wydażeń:

on spotkał się z tym:

misiopiesek napisał/a:

...przeczytal rozmowe na skype z kolezanka z ktora pisalam o tym koledze.... pisalam tam ze chyba sie zakochałam etc...

a nawet jeżeli naprawde było tak:

misiopiesek napisał/a:

...To nie byl zaden romansik.... Spotkalam sie z nim moze z 5-6 razy, gadalismy sobie o wszytskim, o pracy, jego synku, naszych wspolnych znajomych. te spotkania nie trwaly wiecej niz godzine i to zawsze w jakis publicznych miejscach typu parking...

to już nie istotne, bo to tylko Twoje tłumaczenie... więc może wierzyc w to że seksu nie było, ale niezbyt szybko zaufa Twojemu "kocham Cie"

Ponad to, musisz trochę dorosnąć bo w pewnych kwestiach zachowujesz się jak niedojrzała nastolatka:

misiopiesek napisał/a:

...za kazdym razem kiedy nawiazywal do tego tematu konczylam z nim rozmowe, a rozmawiac musialam bo razem pracujemy i mamy pare spraw ktore musimy w ciagu dnia razem załatwic. od czasu tego pocalunku spotkalam sie z nim raz zeby to sobie wyjasnic i powiedziec mu ze nie ma na co liczyc. pozniej mielismy jeszcze ze soba kontakt poza praca...mailowy,smsowy ale czysto kolezenski. w weekend znow zaczal swirowac wiec mu w poniedzialek powiedzialam dzwoniac do niego zeby DAŁ MI JUZ SPOKÓJ.

Niby uciełaś wszystko, od razu dałaś do zrozumienia że więcej nic nie będzie, ale po jakie licho te maile i smsy poza pracą? Albo się odcinasz albo chcesz przyjaźni z kimś z kim zdradziłaś ukochanego... i tak, wiem że to było wcześniej, ale stwierdziłem że lepiej Ci zwrócić na to uwagę.

Dostałaś szansę i nie zmarnuj jej... i na wszelki wypadke przez najblizsze pare lat nie zawieraj żadnych przyjaźni z płcią przeciwną, a jak chcesz się wygadać to też koleżankom. Powodzenia.

PS. obejrzyj sobie ("The other guys" - Policja Zastępcza) taka komedia po której możesz już nie nie chcieć używać obecnego nicka z forum wink

37

Odp: zdradziłam narzeczonego :( chce do niego wrocic

poki co mamy ze soba kontakt, nawet miło sie rozmawia. Bylam dzis u mojego ojca i opowiedzialam mu o wszytskim. Z tego co wiem to zadzwonil do Adama i poprosil go o rozmowe a ten sie zgodzil...ciekawa jej jestem. Ale obawiam sie jednego....jego spotkania i tego ze zostaje dzis na noc u swojej mamy.....ona jest teraz bardzo negatywnie do mnie nastawiona i boje sie ze to co udalo nam sie wczxoraj wypracowac zniszczy jednym zdaniem. Ale to ze On wogole chce ze mna rozmawiac poki co to na chwile obecna dobry znak...wczoraj mnie obrazil,ale zadzwonil pozniej zeby mnie przeprosic za te slowa. powiedzial tez ze gdyby mnie skreslil nie rozmawialibysmy ze soba juz i zebym go uszanowala i jego decyzje ze potrzebuje czasu i nie wie jak dalej bedzie i ze daje mi 1% na 100 szansy ze to naprawimy

38

Odp: zdradziłam narzeczonego :( chce do niego wrocic
misiopiesek napisał/a:

wczoraj mnie obrazil,ale zadzwonil pozniej zeby mnie przeprosic za te slowa.

Obraził?

To jak w zasadzie wyglądała wasza rozmowa?

"Wiesz... gdy się jest bardzo smutnym, lubi się zachody słońca..."

39

Odp: zdradziłam narzeczonego :( chce do niego wrocic
Mały_Książe napisał/a:
misiopiesek napisał/a:

wczoraj mnie obrazil,ale zadzwonil pozniej zeby mnie przeprosic za te slowa.

Obraził?

To jak w zasadzie wyglądała wasza rozmowa?

Na poczatku dosc burzliwie ale pozniej jak emocje opadly to juz normalnie. Mowiel zebym go szanowala, ze jest zly, ze potrzebuje czasu i nie wiem sam co dalej. ze chce utzymywac ze mna kontakt i nie wie jak to sie skonczy ale jakkolwiek nie chce zebysmy ten kontakt stracili. Mowiel tez ze mnie nie skreslil,ale poki co nic nie wie bo to za szybko

40

Odp: zdradziłam narzeczonego :( chce do niego wrocic

w innym wątku twierdziłaś że przecież nic wielkiego się nie stało, to było tylko zauroczenie itd ale stało się, narzeczony którego podobno kochałaś przeczytał że kochasz innego, KOCHASZ INNEGO to się stało, to nie było że podoba się Tobie inny, tylko że kochasz innego planując ślub z jednym i co miał udawać że nic się nie dzieje, traktować Ciebie jak przedtem? nie dziwię się że się wkurzył i zakończył związek.
na przyszłość należałoby myśleć a nie flirtować z kolegami z pracy a później jeszcze chwalić się koleżankom jaka to jesteś zakochana w innym.

Posty [ 40 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » zdradziłam narzeczonego :( chce do niego wrocic

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018