netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Gdzie się teraz poznaje facetów?

160 odpowiedzi17 861 wyświetleńzałożony przez PaniRedaktor, 02.06.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Gdzie się teraz poznaje facetów?

Strony 1 2 3 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 65 z 161 ]

1

Temat: Gdzie się teraz poznaje facetów?

Mam 32 lata. Jestem "seryjną monogamistką"- przez całe dorosłe życie byłam z kimś, w długim związku. Ostatni- 8 lat.

Czy możecie mi zdradzić, gdzie się teraz poznaje wolnych facetów, bo nieco "wyszłam z wprawy"? Zarejestrowałam się na 2 portalach randkowych, ale na razie spektakularnych efektów nie ma. Dostaję jakieś "oczka" i inne dyrdymały, ale mało kto ma odwagę zagadać, i to jeszcze z sensem. Gdy sama wychodzę z inicjatywą, również niewiele udaje mi się wskórać. Choć na początek chętnie wybrałabym się na rower czy do kina, pogadała tak po prostu, po koleźeńsku....

Nie mam grupy przyjaciółek, z którymi mogłabym chodzić na imprezy, zresztą na takowych rzadko poznaje się kogoś fajnego. Poza tym z ludźmi teraz tak trudno umówić się w realu... wszyscy w netach siedzą. Jakieś sugestie?

2

Odp: Gdzie się teraz poznaje facetów?

Tak, jedna.
odblokuj maila smile

PaniRedaktor napisał/a:

Mam 32 lata. Jestem "seryjną monogamistką"- przez całe dorosłe życie byłam z kimś, w długim związku. Ostatni- 8 lat.

Czy możecie mi zdradzić, gdzie się teraz poznaje wolnych facetów, bo nieco "wyszłam z wprawy"? Zarejestrowałam się na 2 portalach randkowych, ale na razie spektakularnych efektów nie ma. Dostaję jakieś "oczka" i inne dyrdymały, ale mało kto ma odwagę zagadać, i to jeszcze z sensem. Gdy sama wychodzę z inicjatywą, również niewiele udaje mi się wskórać. Choć na początek chętnie wybrałabym się na rower czy do kina, pogadała tak po prostu, po koleźeńsku....

Nie mam grupy przyjaciółek, z którymi mogłabym chodzić na imprezy, zresztą na takowych rzadko poznaje się kogoś fajnego. Poza tym z ludźmi teraz tak trudno umówić się w realu... wszyscy w netach siedzą. Jakieś sugestie?

3

Odp: Gdzie się teraz poznaje facetów?

nie zniechęcałbym się do portali randkowych, sam jestem w podobnej sytuacji, 90% korespondencji nadaje się do śmietnika ale z czasem można znaleźć kogoś ciekawego z kim można normalnie porozmawiać, sęk w tym ze kobiety piszące pełnymi zdaniami i bez błędów ortograficznych są ...  jak by to delikatnie ująć "niewyjściowe"
ale nadziei nie tracę, nikt nie mówił, że będzie łatwo

4

Odp: Gdzie się teraz poznaje facetów?

Vectra- mam zaznaczoną taką opcję "Ukryj adres email ale zezwól na formę email", więc maile powinny dochodzić...

Generalnie to wolałabym poznawać ludzi w realu, ale ta opcja jest w moim przypadku mało prawdopodobna. Z kolei pisanie w necie to jak wołanie na puszczy- na tutejszym forum pt. Samotność próbuje zorganizować grupę wwskich 30 latków na jakiś wspólny wypad na zieloną trawkę czy do kina i tez bez rezultatu. Ludzie siedzą i gapią się w monitory, ale konkretnych akcji nie chcą podjąć, szkoda.

Strasznie mnie też bawią rady w stylu: zacznij ćwiczyć, znajdź hobby, to poznasz ludzi. No cóż, na różnego rodzaju fitnesy, siłownie i zajęcia chodzę właściwie od kiedy pamiętam i jeszcze nigdy nie skończyło się to spotkaniem interesującego kandydata na partnera. Choć kilku prostych napaleńców się znalazło... A już do spazmów śmiechu doprowadziła mnie pewna rada, że jak chcę poznać faceta, to powinnam zacząć...biegać i to najlepiej w obcisłych legginsach, co by wabić potencjalnych zainteresowanych seksowną pupą. Już widzę siebie załóżmy o godz. 21 biegającą po warszawskich ulicach z obciśniętym legginsami tyłkiem i prowokującą otaczających samców... no właśnie, do czego big_smile? Poza tym ludzie uprawiający na poważnie sport nie wyglądają specjalnie atrakcyjnie w trakcie treningu wink.

5

Odp: Gdzie się teraz poznaje facetów?

PaniRedakto złotej rady nie mam tylko napisac chciałam, ze Cie doskonale rozumiem. Mam dokładnie ten sam problem - co prawda mi sie nie spieszy bo wychodze dopiero z nieudanego zwiazku ale wiem juz ze z Poznaniem kogos nowego nie bedzie łatwo.

6 Ostatnio edytowany przez Szarlotkanagorąco (2015-06-03 09:24:02)

Odp: Gdzie się teraz poznaje facetów?
PaniRedaktor napisał/a:

A już do spazmów śmiechu doprowadziła mnie pewna rada, że jak chcę poznać faceta, to powinnam zacząć...biegać i to najlepiej w obcisłych legginsach, co by wabić potencjalnych zainteresowanych seksowną pupą. Już widzę siebie załóżmy o godz. 21 biegającą po warszawskich ulicach z obciśniętym legginsami tyłkiem i prowokującą otaczających samców... no właśnie, do czego big_smile? Poza tym ludzie uprawiający na poważnie sport nie wyglądają specjalnie atrakcyjnie w trakcie treningu wink.

No ale to bardzo dobra rada z tym bieganiem w legginsach. I czymże Ty byś chciała wabić tych facetów jak nie pupą lub cycem? Przecież chyba nie intelektem...:lol: I dużo facetów lubi spocone kobiety...Tak z autopsji.
W internecie będąc po 30 to się nie spotka sensownego faceta, to chyba że jakiegoś bardzo nieśmiałego,  a mało która kobieta w tym wieku chce takiego.

Podobno sensowne są grupy na facebooku.
Ja uważam,że rozszerzanie znajomości przez zajęcia sportowe jest bardzo dobrą opcją, bo większość osób w takich zorganizowanych grupach to single(związkowi mają mniej czasu i mniejszą potrzebę by się stowarzyszać) i jeśli ktoś wychodzi do takich grup, to dlatego,że jest otwarty na kontakty z innymi. Na dodatek można połączyć przyjemne z pożytecznym.
W każdym razie najważniejsze to ładnie wyglądać i być otwartą na znajomości.

7

Odp: Gdzie się teraz poznaje facetów?

To chyba tak nie działa- gdzie poznać:) Wydaje mi się, że wszędzie. Zresztą są tu setki historii ludzie poznali się w pracy, na studiach, przez wspólnych znajomych, w autobusie, na przystanku, u lekarza czy bibliotece. Zresztą sama wiesz jak poznawałaś byłych partnerów. Nie znasz dnia ani godziny:D

8

Odp: Gdzie się teraz poznaje facetów?

ja uwazam, ze potencjalnego partnera mozna szukac wszedzie. Portale randkowe takze sa wskazane, trzeba wiedziec jak szukac, bo nadziac sie tez mozna. Ja znalazlam swojego ksciecia z bajki wlasnie na portalu rankowym a w realu nie mialabym na to szans smile. Nie jestem tez zdania, ze wszyscy siedza w sieci, przeciez tyle ludzi chodzi ulicami a znajomosc wirtualna to nie prawidziwa znajomosc. Myslie, ze trzeba byc otwartym na swiat miec otwarte oczy i nie bac sie wyjsc z inicjatywa pierwszej, jesli taka potrzeba zajdzie. Jesli jestes zadowolona z zyca, wiesz czego chcesz,  masz jakies pasje, jestes sympatyczna i nie wrogo nastawiona do swiata i plci przeciwnej i szukasz cierpliwie ale bez narzucania sie, to szanse w Twoim wieku sa duze. Masz najlepszy wiek, aby poznac kogos bardzo wartosciowego smile.

9 Ostatnio edytowany przez grabella (2015-06-03 14:05:45)

Odp: Gdzie się teraz poznaje facetów?

Też sie ostatnio nad tym zastanawiałam. gdzie? Wszyscy mi mówią że wszędzie, "jesteś ładna młoda nie dramatyzuj". Ale to wszędzie to znaczy gdzie? przecież nie powieszę sobie tabliczki na plecavch "jestem do wzięcia" . Poprzedniego partnera poznałam przez przypadek w necie. Ale na taki kolejny przypadek mozna czekać i czekać...Ja mam dzieci więc za dużo możliwości żeby wychodzić gdzieś nie mam.
A z tymi mailami to jakiś problem. Bo ustawione że odblokowany a jak chcesz wysłać to zablokowany :-(
A na portalach randkowych tak jest, wysyłają uśmiechy a żaden konkretnie nie zagada, albo nie odpowie

10

Odp: Gdzie się teraz poznaje facetów?
grabella napisał/a:

A na portalach randkowych tak jest, wysyłają uśmiechy a żaden konkretnie nie zagada, albo nie odpowie

Bo wtedy próbują przerzucić pierwszy normalny kontakt, chęć poznania na drugą stronę. Stare jak świat...

11

Odp: Gdzie się teraz poznaje facetów?

Ja "przyczepię" się do PaniRedaktor i też mnie ciekawi, gdzie można poznać, fajnego, normalnego a może w moim przypadku nienormalnego? faceta?

Więc panowie, gdzie Was znaleźć?:)

12

Odp: Gdzie się teraz poznaje facetów?

takie same pytanie retoryczne zadją sobie faceci gdy 30 stuknie na karku -gdzie znajdę kobietę wink ,Ja np poza internetem i koncertami  na które rzadko chodzę bo dzieci absobują wiekszość czasu to też nie mam pojęcia gdzie teraz poznać w realu kobietę ...

13

Odp: Gdzie się teraz poznaje facetów?

Ja się tak wtrącę. Po pierwsze - wydaje mi się że statystycznie jednak łatwiej jest kogoś 'poznać' - choćby do spotkania się na tę przysłowiową 'kawę' w sieci niż w realu, zwłaszcza jeżeli w tym ostatnim ma się z tych czy innych względów ograniczone pole jeśli chodzi o nowe znajomości a dwa - niekoniecznie jedynym / najlepszym miejscem w sieci są portale stricte randkowe.

A to że ludzie w sieci zamiast się spotykać tylko o tym gadają jest niestety dosyć częstym standardem choć sam po sobie wiem, że jak się chce to się spotkać można czy w wersji jeden na jednego czy grupowo. I nawet km dzielące ludzi nie są takie straszne.

A po trzecie ja bym się z autorką tematu chętnie spotkał. big_smile

14 Ostatnio edytowany przez PaniRedaktor (2015-06-03 20:33:46)

Odp: Gdzie się teraz poznaje facetów?

Jak już wspomnialam- sport, zajęcia, kulą w płot. Od kilkunastu lat łażę na zajęcia, siłownię, biegam i jeszcze NIGDY nikt mnie tam nie zaczepił. Uprzedzam złośliwości- wyglądam nieźle, jestem wysportowana, twarz też nie najgorsza. Może faceci się boją?

Na portalach sama piszę do facetów. Przeważnie bez odpowiedzi. Piszą za to do mnie tacy, którzy nie są, delikatnie mówiąc, w moim guście.

Poprzednich 2 facetów poznałam w necie, jeszcze wczesniejszego przez koleżankę, ale to było dawno i nieprawda.

Swojego czasu chodziłam regularnie do biblioteki na Koszykowej w Warszawie i również nikogo tam nie poznałam. Może wielkie miasto ma to do siebie, że ludzie pilnują swoich interesów i nie zwracają uwagi na otoczenie?

W ogóle na ulicy czy w innych "publicznych" sytuacjach jeszcze nikogo ciekawego nie poznałam (bo nie jestem desperatką, nie chodzi mi o byle kogo).

No i mam problem. Nie twierdzę, że jestem już za stara i nic mnie w życiu nie czeka, bo bez przesady. Wyglądam nieźle i nieustannie nad tym pracuję (dieta i ćwiczenia), głupia też nie jestem, w końcu pracuję jako dziennikarka tongue:P:P i staram się nieustannie rozwijać również intelektualnie big_smile Tylko że np. jutro czy pojutrze chciałabym iść do kina i niekoniecznie sama (choć jeśli tak się skończy, to też nie będę płakać), a towarzystwa brak. A tak fajnie urządzić sobie po seansie amatorski dyskusyjny klub filmowy wink...

15

Odp: Gdzie się teraz poznaje facetów?

Jeżeli ten ostatni post był skierowany do mnie ( lub pośrednio do mnie ) to ... ja po tych paru Twoich paru postach śmiem twierdzić nieco w ciemno, że może ... faktycznie faceci hm ... może nie tyle się boją co ... chociaż ... mniejsza o to. W każdym razie może chodzi o to że to co robisz ( zaczepianie, pisanie na portalach etc ) godzi w ich dumę lub po prostu nie są na to 'przygotowani' i od razu się wycofują 'bo bo to facet zdobywa'?

Rzecz jasna nie mówię że to co robisz jest złe bo nie jest ale zwyczajnie próbuję jakoś zrozumieć to czemu się tak zachowują wobec Ciebie skoro jak sama twierdzisz jesteś 'grzechu warta'.

A na co się wybierasz? To może przyjadę bo w kinie nie byłem wieki. lol

16

Odp: Gdzie się teraz poznaje facetów?

Jak przystało na wyemancypowaną kobietę, postrach mizoginów i wszelkiego rodzaju "ciamciaramciów" idę na Mad Maxa big_smile

17

Odp: Gdzie się teraz poznaje facetów?

A tak podejrzewałem nawet, sporo dobrego słyszałem o tym filmie.

18

Odp: Gdzie się teraz poznaje facetów?

To tak jak ja, ostatnio dzisiaj od kolegi z pracy. Poza tym lubię Toma Hardy'ego.

Tak sobie myślałam o tym, co napisałeś, Metyl, o tym odstraszaniu. Na jednym z portali randkowych, w dziale "Fantazje" napisałam: Wyjazd w charakterze korespondentki wojennej. Przesadziłam big_smile?

A tak na poważnie, to widać na moim przykładzie, że to piepr....enie o równouprawnieniu, silnych kobietach z inicjatywą itp. to pic na wodę. Faceci w swojej masie nadal wolą uległe, bezwolne, durnowate panienki, na których wrażenie robi się ściągniętym z niemieckiego demobilu BMW i stawianiem na sztorc kołnierzyka koszulki polo.

I żeby nie było -ja nie jestem jakimś mizoginem a rebours. Ale nie mogę oprzeć się wrażeniu, że "dziś prawdziwych mężczyzn już nie ma."

19

Odp: Gdzie się teraz poznaje facetów?
PaniRedaktor napisał/a:

Tak sobie myślałam o tym, co napisałeś, Metyl, o tym odstraszaniu. Na jednym z portali randkowych, w dziale "Fantazje" napisałam: Wyjazd w charakterze korespondentki wojennej. Przesadziłam big_smile?

Nie.

A tak na poważnie, to widać na moim przykładzie, że to piepr....enie o równouprawnieniu, silnych kobietach z inicjatywą itp. to pic na wodę. Faceci w swojej masie nadal wolą uległe, bezwolne, durnowate panienki, na których wrażenie robi się ściągniętym z niemieckiego demobilu BMW i stawianiem na sztorc kołnierzyka koszulki polo.

A nie wiem, mnie nie interesują masy. tongue Tylko jedna kobieta na której się wtedy a wtedy skupiam zakładając że mi na niej zależy i chcę rozwijać jakoś dalej daną znajomość. I w sumie rozumiem te żale o braku facetów ale my też nie mamy tak łatwo żeby trafić na kogoś sensownego. smile

I też należy odróżnić kobietę pewną siebie, aktywną, z inicjatywą, taką która potrafi zachować umiar pomiędzy byciem chłopczycą a byciem 'kobiecą kobietą', taką która jest nieco dominująca ale też daje się 'zdominować' wink ale jednocześnie można się z nią dogadać, rozmawiać na wiele tematów a nie na zasadzie 'ja mam rację bo tak / bo jestem kobietą'. tongue Bo takie jak opisałem mi się podobają ale jeżeli to nie jest jakoś no nie wiem ... zgrane w całość, jeżeli nie ma wtedy pomiędzy kobietą a facetem dialogu a tworzy się coś na zasadzie pseudotyranii to nie, to nie jest atrakcyjne.

I to absolutnie nie jest skierowane do Ciebie, tak się po prostu rozpisałem jak to ja...

20

Odp: Gdzie się teraz poznaje facetów?

Wszystko rozumiem, no hard feelings.

Może mężczyźni też myślą, że takie "babki z jajami" są takie twarde cały dzień. W moim przynajmniej przypadku jest zupełnie inaczej. Poza pracą, gdzie muszę wszystko kontrolować, poprzez np. trzymanie za twarz przeważnie męskiej ekipy zdjęciowej, nierzadko marzę wręcz, żeby przeistoczyć się w małą dziewczynkę, którą czasem ktoś weźmie za rączkę i zaprowadzi do celu. Bardzo lubię w związku nie znać się na czymś i oddać to pole w wyłączne władanie mojego partnera i podziwiać go za to, ze tu i tu jest taki mądry big_smile. Innymi słowy- dominacja mi nie odpowiada, nie lubię mężczyzn- chłopców, którzy potrzebują mamusi. Wręcz odwrotnie. Moim ideałem związku jest raczej kohabitacja na w miarę równych zasadach, gdzie partnerzy stanowią dla siebie wzajemne wsparcie, inspirują się nawzajem i za coś się nawzajem podziwiają.

No dobra, chyba za dużo gadam o sobie. Wracając do tematu- nie rozumiem, dlaczego ludzie narzekają na samotność, a gdy przychodzi co do czego tak trudno im wyjść w realu do drugiego człowieka.

21

Odp: Gdzie się teraz poznaje facetów?

Trzeba sobie zadać trud niestety nie ma nic na gotowe choć w tv są takie sugestie,że wszystko się wszystkim należy.Na pewno:)Poszukaj a znajdziesz jak zaczniesz od klubów cienko to widzę:)

22

Odp: Gdzie się teraz poznaje facetów?
PaniRedaktor napisał/a:

Może mężczyźni też myślą, że takie "babki z jajami" są takie twarde cały dzień.

Przecież to jasne że nie są, nie jesteście. wink Pomijając to że tak się nie da to przecież jesteśmy tylko ludźmi i różne stany i emocje nami targają.

Moim ideałem związku jest raczej kohabitacja na w miarę równych zasadach, gdzie partnerzy stanowią dla siebie wzajemne wsparcie, inspirują się nawzajem i za coś się nawzajem podziwiają.

O to to, właśnie mniej więcej o to mi chodziło w poprzednim poście. Gdy jedna strona zbytnio się narzuca czymś, czymkolwiek, gdy próbuje na siłę robić coś w związku, gdy próbuje jakichś sztuczek, gierek i innych zagrywek to wszystko się rozmywa i człowiekowi się odechciewa. Jasne - związek to jest poniekąd sztuka kompromisu ale nie zawsze, nie z każdym i nie za wszelką cenę.

No dobra, chyba za dużo gadam o sobie. Wracając do tematu- nie rozumiem, dlaczego ludzie narzekają na samotność, a gdy przychodzi co do czego tak trudno im wyjść w realu do drugiego człowieka.

Wiesz, ja w tym temacie mam już pewne - może nie jakieś ogromne ale jednak doświadczenie i ... powiem Ci tak. Właściwie chyba wszystko zależy od chęci i trafienia na właściwą osobę. Były przypadki że spotykałem się z kimś ( spoza mojego m-ca zamieszkania ) po roku, czasem to były 3 dni, czasem 3 miesiące. A czasem ciągnęło się to niemal w nieskończoność a i tak ta druga strona się wycofywała tak więc no, kwestia fartu w sumie. smile

23

Odp: Gdzie się teraz poznaje facetów?
Szarlotkanagorąco napisał/a:

W internecie będąc po 30 to się nie spotka sensownego faceta, to chyba że jakiegoś bardzo nieśmiałego,  a mało która kobieta w tym wieku chce takiego.

A skąd taki pogląd ? Tak samo można napisać o każdym innym miejscu.

Szarlotkanagorąco napisał/a:

Ja uważam,że rozszerzanie znajomości przez zajęcia sportowe jest bardzo dobrą opcją, bo większość osób w takich zorganizowanych grupach to single(związkowi mają mniej czasu i mniejszą potrzebę by się stowarzyszać) i jeśli ktoś wychodzi do takich grup, to dlatego,że jest otwarty na kontakty z innymi. Na dodatek można połączyć przyjemne z pożytecznym.

To jest jakiś dziwny podział : Net ludzie nieśmiali i zajęcia ludzie otwarci. A co z singlami którzy też nie mają czasu ? No i co z wadami stowarzyszeń które są nasycone zawodowymi podrywaczami ? Jakoś wizja pragnących Miłości facetów chodzących na zajęcia sportowe do mnie nie przemawia. Raczej z przerzucaniem się z tygodnia na tydzień z jednej spoconej dziewczyny na inną.

OK, normalni mogą sie znaleźć. Ale moim zdaniem tak samo w Necie jak w Realu. Net to taka próbka Realu a nie jakiś inny świat.

24 Ostatnio edytowany przez Colt47 (2015-06-04 00:08:07)

Odp: Gdzie się teraz poznaje facetów?

Ludzie z reguły dobierają się przeciwieństwami i nie zrozumcie mnie źle. Mężczyzna to mężczyzna, a kobieta to kobieta, a to jest przeciwieństwo. Nie znam związków w których ludzie przejawiają podobne cechy. Jeśli kobieta zachowuje sie po męsku, lub jest mało atrakcyjna to przyciągnie uległych mężczyzn, kobiecych. To samo w drugą strone. Mężczyzna twardy i męski chce uległą kobietę, bo uległość stereotypowo jest cechą kobiecą. Czyli męski chce kobiecą. To się krzyżuje.

Nie zamierzam być poprawnym politycznie. W wieku 32 lat nie możesz liczyć na 'prawdziwego mężczyzne', bo tacy już dawno temu mają swoje wybranki. Procent wolnych jest znikomy. Chyba że interesują cie zdrady i bycie kochanką.

Nie jesteś już na rynku tak atrakcyjna (nie chodzi o sam wygląd - powierzchowne i płytkie stworzenia!), by móc zauroczyć atrakcyjnego mężczyzne. W większości będą cie zaczepiali ci, którzy nie są w twoim guście, czyli masz zbyt wysokie wymagania. Masz bagaż za sobą, a mężczyzna nie chce sie z nim zmagać. Nazwiesz go tchórzem - spójrz na siebie "prawdziwa kobieto".

To już enty temat w którym kobiety starsze żalą się, że nie mogą poznać super samców. Masz też zbyt wysokie mniemanie o sobie. To że jesteś dziennikarką nie znaczy, że jesteś inteligentna i lepsza niż inne puste lale. Chcesz sie poczuć małą dziewczynką, co sie nie zna na niczym, ale taka własnie jesteś. I jak każda szukasz kogoś lepszego od siebie samej. Tylko co ty masz do zaoferowania, by móc tak pisać? Słuchanie mądrzejszego, prowadzenie? To żadna wartość. Tak jak uczucia, bo prawdziwy mężczyzna stereotypowo ma 10 razy mniej uczuć w sobie i mniej potrzebuje niż kobieta.

Tak jak mniej super samcy narzekają, że żadna nie chce z nimi sie wiązać. Zapominacie że jesteśmy zwierzętami. Kobiecy mężczyzni są eliminowani przez społeczeństwo, męskie kobiety radzą sobie ze wszystkim tylko nie uczuciowo, a wszyscy inni albo mają związki, albo trafia ich ślepy los i zmieniają partnera dopiero jak się nawinie.

Rozwiązanie: bierz mniej atrakcyjnego samca i pomóż mu być lepszym. Jeśli chcesz czekać na gotowe to się srogo zawiedziesz. Gotowe dostają tylko panny bez przebiegu, młode i opiekuńcze, uległe.

Albo żyj marzeniami i neguj to co napisałem, choć życie jeśli jeszcze nie pokazało ci jak jest, to jeszcze pokaże.

Co do podchodzenia to mężczyźni tego nie robią z różnych względów. Nie chcemy być odrzuceni, ale też robiliśmy to już sporo razy i wychodziliśmy na desperatów.

Desperatem może być ktoś z niską wartością, a takich odrzucasz zanim się odezwie.

Ten świat tak wygląda. Reszta to wyjątki, czyli łut szczęścia.

Dziewczynka ma szuka chłopca. Takie jest podsumowanie.

25

Odp: Gdzie się teraz poznaje facetów?

Nowy post bo minęła 24.

Krejzolka82 napisał/a:

Ja "przyczepię" się do PaniRedaktor i też mnie ciekawi, gdzie można poznać, fajnego, normalnego a może w moim przypadku nienormalnego? faceta?
Więc panowie, gdzie Was znaleźć?:)

A ja odpowiem tak jak bardzo wiele kobiet na tym forum gdy podobne pytanie o wolne kobiety zadają faceci : No ależ przecież są wszędzie : na ulicy, w klubie, w pubie, w pracy, w Internecie. Wystarczy tylko się odezwać, podejśc i facet jest Twój. Czyż to nie proste i oczywiste ? Jak można tak nie umiec kogoś znaleźć.

26 Ostatnio edytowany przez słodko-kwaśny (2015-06-04 00:16:54)

Odp: Gdzie się teraz poznaje facetów?
Facet79 napisał/a:

Nowy post bo minęła 24.

Krejzolka82 napisał/a:

Ja "przyczepię" się do PaniRedaktor i też mnie ciekawi, gdzie można poznać, fajnego, normalnego a może w moim przypadku nienormalnego? faceta?
Więc panowie, gdzie Was znaleźć?:)

A ja odpowiem tak jak bardzo wiele kobiet na tym forum gdy podobne pytanie o wolne kobiety zadają faceci : No ależ przecież są wszędzie : na ulicy, w klubie, w pubie, w pracy, w Internecie. Wystarczy tylko się odezwać, podejśc i facet jest Twój. Czyż to nie proste i oczywiste ? Jak można tak nie umiec kogoś znaleźć.

Super post tak jesteśmy wszędzie:)ale w takim wieku czy konieczne jest szukanie kogoś na stałe?
Mnie bajki o szklance wody na starość np nie biorą:)

27

Odp: Gdzie się teraz poznaje facetów?

No a w jakim wieku jest potrzebny ktos na stałe? moje zdanie jest takie że każdy potrzebuje stabilizacji. żeby ta druga osoba była na zawsze.
Nie na stałe tzn na ile? miesiąc, dwa, rok? No bez przesady takie skakanie z kwiatka na kwiatek?

28

Odp: Gdzie się teraz poznaje facetów?
grabella napisał/a:

No a w jakim wieku jest potrzebny ktos na stałe? moje zdanie jest takie że każdy potrzebuje stabilizacji. żeby ta druga osoba była na zawsze.
Nie na stałe tzn na ile? miesiąc, dwa, rok? No bez przesady takie skakanie z kwiatka na kwiatek?

E tam gdybym został sam w swoim wieku na pewno nie szukał bym już nikogo na stałe bo po co.
Na jakiś czas w zupełności wystarczy:)Kocha się raz a potem to tylko substytuty(czyli kiepskiej jakości zamienniki) wiec na cholere na stałe?

29 Ostatnio edytowany przez Otis (2015-06-04 14:07:08)

Odp: Gdzie się teraz poznaje facetów?

Colt47 ma niestety trochę racji. Kłopot z facetami jest taki, że dobry materiał jest w związku. Jeśli nie sam z siebie, to kobiety momentalnie potrafią takiego faceta zagospodarować między sobą. Ja przechodzę ze związku w związek od liceum praktycznie bez przerw. Z inicjatywy obu stron po równo, tak sądzę. Moje partnerki wywodzą się wyłącznie z mojego środowiska - głównie z pracy, trochę po znajomych. A Internet, jako sposób na partnerkę, jest mi kompletnie obcy ? nigdy tego nie próbowałem i nie zamierzam. Dla mnie od pierwszej sekundy liczy się fizyczna konfrontacja. Coś działa albo nie. Z drugiej strony trochę rozumiem kobiety, które szczęścia szukają w sieci. Internet pozwala na w miarę bezpiecznie oswojenie potencjalnej randki, bez konieczności podejmowania bezpośrednich decyzji.

Co do sportu ? zgoda. Jeśli po 30. facet coś ćwiczy to robi to programowo, bez rozglądania się za dupami. A jeśli? to raczej patrzy na te młodsze. Sorry. Poza tym to do szukania każde miejsce jest dobre, nawet sklep spożywczy. Mieszkam  w miejscu, w którym jest sporo osób na poziomie. Wieczorami w okolicznych Freshach (dwóch) przynajmniej raz w tygodniu zdarza mi się spotkać samotną, zainteresowaną kobietę. Kiedy zaczyna się niezobowiązująca rozmowa o tym, co na dzisiejszą kolację wybrać, kobieta błyskawicznie się peszy. Dodam, że to ona zaczyna. Ale odwagi starcza jej na jakieś 30 sekund, góra 1 minutę. Taki jest standardowy scenariusz. Mówię o kobietach po 30. Dodam, że jestem w związku, więc wykazuję jedynie uprzejme, męskie zainteresowanie (chociaż moja obecna kobieta uznałaby, że to już flirt, a poprzednia nie odzywała się do mnie pewnie ze dwa dni).

Słodki też ma rację ? w bajkę o szklance wody na starość nie wierzę. Związki są trudne, uczucia skomplikowane. Nie znaczy to, że poprzeczkę należy zrzucić na ziemię. Ale szukanie partnera na teraz, bez wielkiego halo, może przynieść lepsze efekty. Źle jest być samemu, ale drugi człowiek nie zawsze musi być tą idealną połówką.

ps - ale z tym, że kocha się tylko raz, to się Słodki w ogóle nie zgodzę. Jeśli masz z tym problem to zupgrade'uj sobie firmware smile

30

Odp: Gdzie się teraz poznaje facetów?

no tak sie tylko mówi. Ale jak sie jest z kimś naprawdę i się kocha tę drugą osobę to chce się być z nia na zwsze. To nieprawda że kocha się tylko raz. i każda następna to substytut. Każda kolejna miłość jest inna, bo każdy człowiek jest inny i kochamy za coś innego. Jeżeli miłość jest prawdziwa to nie jest zamiennikiem napewno.

31

Odp: Gdzie się teraz poznaje facetów?

W sumie to ciężko mi powiedzieć konkretnie gdzie, ja każdego swojego faceta poznałam mimochodem i przypadkiem, nigdy jakoś szczególnie nie szukałam, ale tak się zastanawiam, może spróbuj znaleźć sobie jakieś "męskie" zainteresowanie i poszukać miejsc z nim związanych wink

32

Odp: Gdzie się teraz poznaje facetów?

Otis to tak jak z samochodem ja najbardziej wspominam mój pierwszy fiat 125p czerwoną strzałę i pamiętam go doskonale dostałem go od ojca w wieku 19 lat.Potem stać mnie było na znacznie lepsze droższe ale traktowałem je tak zwyczajnie cześć robiłem i żadnych tam jakiś skrupułów nie miałem aby np po 3 czy 4 latach wymieniać na nowy.I tu jest podobnie pamięta się tą jedną jedyną a reszta to jak przez mgłę,dlatego ja nie chciałbym substytutu dla siebie ani być dla kogoś innego tylko zamiennikiem.Lepiej to olać i mieć jak mój kolega fajne krótkie zrywy po 3/4 miesiące.Ja czytam tu,że są kobiety gotowe po kilku miesiącach na nową miłość to stary cofa mi się i lepiej załatwiać to jak mój kumpel.Pozdrawiam.

33

Odp: Gdzie się teraz poznaje facetów?

Przecież wiadomo, że jak się ma spotkać to się spotka, nawet jak nie za bardzo będziemy "szukali".
I nie istotne jest czy w Internecie, czy też w klubach a nawet na ławce w parku.

Będzie co ma być.

34

Odp: Gdzie się teraz poznaje facetów?
słodko-kwaśny napisał/a:

Otis to tak jak z samochodem ja najbardziej wspominam mój pierwszy fiat 125p czerwoną strzałę i pamiętam go doskonale dostałem go od ojca w wieku 19 lat.Potem stać mnie było na znacznie lepsze droższe ale traktowałem je tak zwyczajnie cześć robiłem i żadnych tam jakiś skrupułów nie miałem aby np po 3 czy 4 latach wymieniać na nowy.I tu jest podobnie pamięta się tą jedną jedyną a reszta to jak przez mgłę,dlatego ja nie chciałbym substytutu dla siebie ani być dla kogoś innego tylko zamiennikiem.Lepiej to olać i mieć jak mój kolega fajne krótkie zrywy po 3/4 miesiące.Ja czytam tu,że są kobiety gotowe po kilku miesiącach na nową miłość to stary cofa mi się i lepiej załatwiać to jak mój kumpel.Pozdrawiam.

Pozostaje tylko mieć nadzieję,  że kumpel  przed wejściem w ten "zryw" informuje laskę, że to tymczasowe i rotacja nieunikniona. Jeszcze mu się trafi jakaś masochistyczna i wrażliwa. Bo podejrzewam,  że większość dziewczyn wychodzi z tego z ulgą i zgaga z powodu zmarnowanego czasu.

35

Odp: Gdzie się teraz poznaje facetów?

pytanie powinno byc rozszerzone o to jakich facetow sie szuka....

bo cokolwiek, na chwile, to mozna znalezc wszedzie....tylko po co?

36

Odp: Gdzie się teraz poznaje facetów?
Colt47 napisał/a:

Nie zamierzam być poprawnym politycznie. W wieku 32 lat nie możesz liczyć na 'prawdziwego mężczyzne', bo tacy już dawno temu mają swoje wybranki. Procent wolnych jest znikomy. Chyba że interesują cie zdrady i bycie kochanką.

Masz rację, ale są jeszcze rozwody i rozwodnicy. Sama zawsze lubiłam facetów koło 40 i oczywiście żaden z tych, którymi się interesowałam, wolny nie był, bo "półka" taka, że "zagospodarowani" najdalej od matury smile Ale rozwody są obecnie niemal plagą, czasem wystarczy trochę poczekać (oczywiście, jesli kobiecie nie przeszkadza bagaż w postaci byłej żony, ew. dzieci i alimentów). Mnie nie przeszkadzał i bardzo sobie chwalę, mam dokładnie takiego męża, o jakim marzyłam, a że po rozwodzie, to akurat dla mnie żadna wada.

37

Odp: Gdzie się teraz poznaje facetów?
słodko-kwaśny napisał/a:

Otis to tak jak z samochodem ja najbardziej wspominam mój pierwszy fiat 125p czerwoną strzałę i pamiętam go doskonale dostałem go od ojca w wieku 19 lat.Potem stać mnie było na znacznie lepsze droższe ale traktowałem je tak zwyczajnie cześć robiłem i żadnych tam jakiś skrupułów nie miałem aby np po 3 czy 4 latach wymieniać na nowy(...)

Słodki, Ty mówisz o emocjach, a nie o uczuciach. Pierwsza gwiazdka, pierwszy kobieta, pierwszy samochód, te dziecięce oczekiwanie, to są emocje. A emocje są we wszystkim i jakiejś szczególnej wartości, z  perspektywy czasu, to one dla mnie nie mają. Tym bardziej, że to my się z czasem ?wycieramy? i te emocje przestają być jakieś wstrząsające. To mi trochę pachnie mózgiem uzależnionym (ogólnie mówię, bez wycieczek), jak heroiniści, którzy mówią, że pierwszego razu się nie zapomina. Dla mnie miłość to jednak trochę coś innego, a osoba do kochania to nie prezent.

38

Odp: Gdzie się teraz poznaje facetów?
Otis napisał/a:
słodko-kwaśny napisał/a:

Otis to tak jak z samochodem ja najbardziej wspominam mój pierwszy fiat 125p czerwoną strzałę i pamiętam go doskonale dostałem go od ojca w wieku 19 lat.Potem stać mnie było na znacznie lepsze droższe ale traktowałem je tak zwyczajnie cześć robiłem i żadnych tam jakiś skrupułów nie miałem aby np po 3 czy 4 latach wymieniać na nowy(...)

Słodki, Ty mówisz o emocjach, a nie o uczuciach. Pierwsza gwiazdka, pierwszy kobieta, pierwszy samochód, te dziecięce oczekiwanie, to są emocje. A emocje są we wszystkim i jakiejś szczególnej wartości, z  perspektywy czasu, to one dla mnie nie mają. Tym bardziej, że to my się z czasem ?wycieramy? i te emocje przestają być jakieś wstrząsające. To mi trochę pachnie mózgiem uzależnionym (ogólnie mówię, bez wycieczek), jak heroiniści, którzy mówią, że pierwszego razu się nie zapomina. Dla mnie miłość to jednak trochę coś innego, a osoba do kochania to nie prezent.

A miłość to nie emocje ,które potem przeradzają się w uczucia?Mój mózg pracuje na właściwych obrotach i dostrzega to czego wcześniej nie widział lub nie chciał widzieć wiec jakby chybiona hipoteza.Jeśli dla Ciebie miłość jest co jakiś czas no to ok nie mam więcej pytań:)

39 Ostatnio edytowany przez Otis (2015-06-04 15:09:41)

Odp: Gdzie się teraz poznaje facetów?
słodko-kwaśny napisał/a:

A miłość to nie emocje ,które potem przeradzają się w uczucia?Mój mózg pracuje na właściwych obrotach i dostrzega to czego wcześniej nie widział lub nie chciał widzieć wiec jakby chybiona hipoteza.Jeśli dla Ciebie miłość jest co jakiś czas no to ok nie mam więcej pytań:)

Rozumiem punkt widzenia, że w naszej skali to bardzo ważne, by raz w życiu z drugim człowiekiem stworzyć coś kompletnego i unikalnego. Że kochać przez K można tylko raz, bo Miłość nadaje życiu szczególny sens (dla wielu to w ogóle nadaje życiu sens). Ale myślę, że po zakończonym związku człowiek ma taką samą potrzebę miłości (o ile nie większą nawet) jak przed tym związkiem. Dlaczego miałby się już więcej w takiej sytuacji nie znaleźć? Miejsca w środku mamy znacznie więcej niż bohaterowie mydlanych oper. Jeśli tylko potrafimy udźwignąć bardziej skomplikowane uczucia i emocje, to nie widzę problemu. Takie ?tylko raz w życiu? to trochę traumą mi pachnie.

40

Odp: Gdzie się teraz poznaje facetów?

PaniRedaktor, to kiedy czas na to kino? wink

41

Odp: Gdzie się teraz poznaje facetów?

Kino na niedzielny wieczór zaplanowane, póki co ;).

Colt- jakoś mi ta Twoja agresja pachnie wspomnianym już mizoginizmem. Pomijam też fakt, że jest zwyczajnie niegrzeczna. Nie powinieneś się tak odzywać do obcego człowieka, nawet jeśli Ci się wydaje, że mówisz otwierające oczy słowa prawdy. Nic o mnie nie wiesz i wyciąganie wniosków dot. mojej osoby na podstawie kilku postów na forum jest niedorzeczne, a przedstawianie ich w formie cepa, młócącego na oślep, najzwyczajniej chamskie. A chamskich odzywek nie chce się słuchać, nawet gdyby były prawdziwe do bólu.

Nie nazwałabym siebie "kobietą z bagażem"- w małżeństwie nigdy nie byłam, dzieci nie mam. "Z doświadczeniem" to owszem, bo byłam w kilku długich związkach i wiem, z czym 'to" się je. Uważam, że to może być zaleta w stosunku do młodocianych panienek, które oprócz ciała mają niewiele do zaoferowania. Jak już wspomniałam, ja póki co na ciało również nie narzekam, więc jestem 2 w 1 :P.
A tak a propos- mając 22-23 lata zakochałam się po uszy w facecie 10 lat starszym. Owszem, wdziękiem i seksapilem szybko go "usidliłam", ale widziałam, że on oczekiwałby ode mnie więcej... zrozumienia dla jego punktu widzenia, wynikającego właśnie z wieku, z określonych przeżyć. Wtedy to było zadanie ponad moje siły. Dziś pewnie lepiej byśmy się rozumieli i dogadywali.

Tekst o automatycznym połączeniu zawodu i inteligencji był ironiczny, szkoda, że tego nie zauważyłeś w swoim zacietrzewieniu. Ale spuśćmy na to w sumie zasłonę miłosierdzia, podobnie jak na inne tego typu wycieczki osobiste, które mają w sobie duży negatywny ładunek emocjonalny, za to niewiele oparcia w faktach.

Byłam dziś na rowerowej przejażdżce po Warszawie połączonej z piknikiem w parku. Fakt, paru samotnych facetów widziałam, ale akurat dziś wyjątkowo miałam ochotę być sama. Następnym razem może do jakiegoś zagadam, chociaż pomyślę o tym jeszcze, bo skoro nawet w necie nie chcą odpowiadać, to w realu chyba uciekną na drzewo.

Jedne kobiety się peszą, zagadywane na ulicy, inne nie, nie ma reguły. Ja jeszcze nie spotkałam się z subtelnym podrywem w realu ze strony faceta. Z wyjątkiem jednego, ale ten koleś był Włochem :). Polacy raczej nie mają odwagi i finezji, no chyba, że są w towarzystwie kolegów lub mają trochę w czubie.

Kolegów z pracy nie podrywam, bo 1) źle się takie relacje kończą (gdzie żywiosz, nie jeb...osz) ; 2) nie ma nikogo ciekawego. Wierzcie mi, dziennikarze i ekipy telewizyjne to specyficzni ludzie. Nota bene- w większości samotni, po rozwodach, nieszczęśliwi, zaniedbani... Taki zawód...

Moja sytuacja osobista jest aktualnie taka, że po ośmioletnim poważnym związku nie mam ochoty od razu wiązać się z kimś na nie wiadomo jak poważnie. Na razie chciałabym po prostu móc z facetem wyskoczyć do kina czy rower, o czym już pisałam. Nie mam parcia na miłość aż po grób, choć docelowo z pewnością będę do tego dążyć.

Sport traktuję poważnie, więc uprawiając go skupiam się raczej na wynikach, a nie na otoczeniu. Zresztą , większość najlepiej wyglądających facetów na siłowniach sprawia jednocześnie wrażenie cholernych głupoli, szczególnie poprzez głośne i debilowate zachowanie. Chyba zacznę znowu jeździć konno, to sport dla elit, większe szanse na ustrzelenie kogoś z eleganckimi manierami :D:D:D:D:D.

42

Odp: Gdzie się teraz poznaje facetów?

Niedziela, hm. wink

PaniRedaktor - swoją drogą dziwnyś sobie nick wybrała. tongue

Mówisz że faceci w sieci nie odpisują, nie odpowiadają...a czy tylko na tych portalach randkowych ich 'zagadywałaś'?

I tak swoją drogą ja coś zauważyłem tak apropo tego co pisałaś. Że najwyraźniej osoby prowadzące w taki czy inny sposób 'wolny zawód' mają szczęście w życiu zawodowym a w życiu prywatnym / sercowym już nieszczególnie. Choć nie wiem czy to reguła ale z moich doświadczeń wynika że jest tak dosyć często.

43

Odp: Gdzie się teraz poznaje facetów?

Taaaa, coś w tym jest, większość ludzi, z którymi zetknęłam się w pracy, ma popieprzone życie prywatne. Być może wynika to z tego, że w mediach żyje się na bardzo wysokich obrotach, adrenalina buzuje i spędza się w pracy bardzo dużo czasu. To pewnie nie wpływa dobrze na życie w związku, jeśli delikwent dziennikarz nie ma odpowiednio ustawionych priorytetów.

Ja jeszcze, jak sądzę, mam.

Nick jest jak najbardziej OK, nie jestem przecież PANEM redaktorem wink. Gorzej z Twoim nickiem, jeśli już mam się czepiać. Był już jeden Metyl w polskiej rzeczywistości artystycznej i był to człowiek wyjątkowo odrażający...

44

Odp: Gdzie się teraz poznaje facetów?

Ja też sądzę że masz. I twoja dziennikarska natura rzuca się w oczy, oj rzuca. smile

No i dobrze że nie jesteś panem. big_smile Metyl? Ja swojego Metyla wziąłem z naszego Pitbula, o nim mówisz czy o kimś innym?

45

Odp: Gdzie się teraz poznaje facetów?

a ja mysle, ze colt i otis maja "kupe racji w tym ustepie".....
niezaleznie od dosc obcesowego przekazu- racje maja.


1 - ze ciekawy, wartosciowy facet jest w jakims zwiazku.nawet jak sam nie szukal, to zostal znaleziony.
2- kobieta o meskich cechach znajdzie kobiecego faceta- to sie krzyzuje,
3 - pani redaktor, to meska kobieta, wiec ma szanse najwieksze na "ciamciaramcie"- kogos kogo ona poderwie, uwiedzie, zawlaszczy i poprowadzi przez zycie(a jak rozumiem takiego nie szuka)
4- sam fakt oburzenia sie na colta za obcesowy przekaz swiadczy o tych meskich cechach...

46

Odp: Gdzie się teraz poznaje facetów?

oldo

1 - to akurat jest dosyć oczywiste i działa w obie strony zasadniczo, niezależnie od płci
2 - może i tak ale są dwa 'ale' - nie zawsze to działa na takiej zasadzie a nawet jeżeli tak się trafi to ... czy to są udane związki? No wydaje mi się że nie
3 - jak to przeczytałem to skłonny byłem się z tym zgodzić ale przemyślałem to i wydaje mi się że właśnie tak nie będzie. A dlaczego? Raz to to że nasza PaniRedaktor pomimo swojej twardej i nieco męskiej otoczki ( być może też wynikającej z męskiego towarzystwa w pracy? ) jest jednocześnie mega kobieca i chce być kobieca. Czy to dla kobiet, kolegów czy swojego faceta.  I adorowana oraz uwodzona przez mężczyznę. A jak sądzę czy jej czy jakiejkolwiek innej kobiecie ciężko byłoby być kobiecą i szczęśliwą mając ciamciarmcię u boku nie wspominając o tym że związek powinien być no hm ... związkiem, układem gdzie siły są rozłożone po równo, sytuacją gdzie jedna osoba szanuje drugą etc a nie m-cem na układy z rozsądku, z wygody czy dla samego bycia z kimś / nie bycia samemu.
4 - okej, ale czy to coś złego że kobieta ma w sobie nieco męskich cech? Dla mnie byłaby to zaleta i taka kobieta byłaby dla mnie statystycznie ciekawsza.

47

Odp: Gdzie się teraz poznaje facetów?

Jak już wspomniałam- byłam w paru długich związkach. Żaden z facetów nie był ciamciaramcią. Takich odsiewam już na wstępie. Ale ani moi partnerzy nie byli 20000% macho, ani ja nie jestem 20000% babą z jajami. Faktycznie, muszę taka być w pracy, inaczej nikt nie traktowałby mnie poważnie. Podejrzewam, że wiele kobiet z wielkich miast, pracujących w dużych firmach, "robiących karierę" cokolwiek to znaczy, musi przyjmować taką maskę, żeby nie być "upupianą" i traktowaną jak paprotka. W sytuacjach prywatnych, gdy mogą być po prostu sobą, są właśnie w 20000% kobietami.

Inna sprawa, że ja faktycznie uważam, że pewne męskie cechy są nawet u kobiet wskazane. Np. pewność siebie, pewna doza bezczelności, własne zdanie, świadomość własnej wartości. Ludziom o tych cechach jest łatwiej w życiu.

Jeśli za kobiece uważamy np. nieumiejętność zaparkowania samochodu czy posługiwania się mapą, płacz z powodu złamanego paznokcia, czy miauczenie "już nie mogę" po piętnastominutowym wysiłku fizycznym, to ja chromolę taką kobiecość. Co nie zmienia faktu, że w szafie mam kilka par sukienek, spódnic i butów na obcasie.

To, że mierzi mnie niegrzeczny ton colta oznacza, że mam męskie cechy? Jakoś nie nadążam za tą diagnozą. Może to właśnie świadczy o tym, że jestem raczej "wydelikacona" i "przeważliwiona", a to przecież takie kobiece big_smile!

A tak na poważnie, to zaskakuje mnie nieco konkluzja naszej dotychczasowej dyskusji w tym wątku. Dotąd byłam skłonna myśleć, że jestem raczej u szczytu swoich możliwości pod każdym względem, tymczasem wielu twierdzi, że jest wręcz przeciwnie, tylko że ja jeszcze o tym nie wiem. Ciekawe, czy diagnoza wyglądałaby tak samo, gdybym była mężczyzną... No nic, prawda zapewne leży gdzieś pośrodku, ale nawet jeśli colt ma 100% racji, to i tak nie pozostaje mi nic innego, jak "robić swoje". Nie zamierzam bowiem łapać kogokolwiek, kto się tylko nawinie w strachu przed staropanieństwem, ten etap osiągnę pewnie dopiero po 40 tce smile.

48

Odp: Gdzie się teraz poznaje facetów?
PaniRedaktor napisał/a:

Inna sprawa, że ja faktycznie uważam, że pewne męskie cechy są nawet u kobiet wskazane. Np. pewność siebie, pewna doza bezczelności, własne zdanie, świadomość własnej wartości. Ludziom o tych cechach jest łatwiej w życiu.

No w końcu jakaś kobieta która tak myśli i publicznie o tym mówi. big_smile I poza tym że jest łatwiej w życiu to takie osoby się hm ... lubi, szanuje i kręci wokół nich. wink

Jeśli za kobiece uważamy np. nieumiejętność zaparkowania samochodu czy posługiwania się mapą, płacz z powodu złamanego paznokcia, czy miauczenie "już nie mogę" po piętnastominutowym wysiłku fizycznym, to ja chromolę taką kobiecość. Co nie zmienia faktu, że w szafie mam kilka par sukienek, spódnic i butów na obcasie.

No i o tym właśnie pisałem.

49

Odp: Gdzie się teraz poznaje facetów?

Kurcze net jak dla zawsze był niełaskawy. A portale to lipa:(

50

Odp: Gdzie się teraz poznaje facetów?

8letni związek...
najzwyczajniej przechodzone

51

Odp: Gdzie się teraz poznaje facetów?

filezila
Coś w tym trochę jest może kajdany by pomogły?

52

Odp: Gdzie się teraz poznaje facetów?

Tak mniej więcej zareagowałem na te krótkie posty, o yikes.

To ja już wolę wywody PaniRedaktor.

53

Odp: Gdzie się teraz poznaje facetów?

Co to znaczy "przechodzony 8letni związek"?

54

Odp: Gdzie się teraz poznaje facetów?

Też mnie to zastanawia, może i się mylę ale chyba autorce chodziło o to że się wypaliły uczucia lub emocje lub o to że nie jesteś / nie byłaś zaobrączkowana i to przez to 'płomień podupadł'. yikes

55

Odp: Gdzie się teraz poznaje facetów?

no, to juz wiemy gdzie sa faceci- w zwiazkach:)
poniewaz istnieja rozwody- to nic straconego....
a jak ich odzyskac z tych zwiazkow?- na slodka kotke...
i z duza doza inicjatywy wlasnej....

hahahahaha

56

Odp: Gdzie się teraz poznaje facetów?

To znaczy że obie nie było kajdan małżeństwa.
Może to by pomogło może nie. Ale nastąpiło znudzenie, może inne czynniki i skończyło się rozstaniem.
A co do tematu to kiedyś ludzie poznawali się pijąc, dziś poznają się pijąc przed monitorem:) tongue

57

Odp: Gdzie się teraz poznaje facetów?

juz mowie o co mi chodzilo smile

mysle, ze 8letni zwiazek nie ewoluowal, w zadna strone, od jakichs 6 albo 5 lat.
a to, ze czesto mowimy, ze uczucia sie wypalily, to najzwyczajniej zrobilo sie nudno, przydalyby sie jakies nowe emocje smile

58

Odp: Gdzie się teraz poznaje facetów?
oldorando napisał/a:

no, to juz wiemy gdzie sa faceci- w zwiazkach:)
poniewaz istnieja rozwody- to nic straconego....
a jak ich odzyskac z tych zwiazkow?- na slodka kotke...
i z duza doza inicjatywy wlasnej....

hahahahaha

to tak reasumując big_smile

59

Odp: Gdzie się teraz poznaje facetów?

To ja to może inaczej zrozumiałem. Ale małżeństwo to nowe wyzwania i emocje:)  smile

Ale ja jestem starą Panną więc w sumie co mogę wiedzieć:(  sad

60

Odp: Gdzie się teraz poznaje facetów?

A ja zdecydowanie nie wierzę w to że ślub może 'ratować związek'. Może i może go nieco umocnić, może go z pewnością sformalizować ale ratować i dać nowe emocje, nadzieje i rozpalić uczucie? Nieee, w takie coś nie chce mi się wierzyć. Znam pary które są ze sobą od lat, takie które mogłyby już ślubować ale tego nie robią. Z jakich względów - nie wiem ale myślę że jakby tego oboje chcieli tudzież potrzebowali to mieliby to za sobą. Ale mają siebie i chyba dzięki temu nadal ze sobą są.

61

Odp: Gdzie się teraz poznaje facetów?
beata.grabczyk@o2.pl napisał/a:

To ja to może inaczej zrozumiałem. Ale małżeństwo to nowe wyzwania i emocje:)  smile

Ale ja jestem starą Panną więc w sumie co mogę wiedzieć:(  sad

dokładnie o to mi chodziło smile jakiś nowy etap. I moze nawet nie koniecznie slub ale jakies cele, wyzwania. Czesto tez zwiazek zmienia dziecko ale to juz jest bardzo powazna decyzja, bo zmienia cale zycie.

Metyl, Ty pewnie też masz racje i wiem o ci Ci chodzi, że jak ludzie chcą być razem to są czy ze ślubem czy bez smile

62

Odp: Gdzie się teraz poznaje facetów?

Metyl
A zdecydowana większość jednak ślubuje i jest ze sobą:)

63

Odp: Gdzie się teraz poznaje facetów?

beato ale wzięcie ślubu nie oznacza z automatu bycia szczęśliwszym. To że większość ludzi bierze kredyty to znaczy że ja też muszę nawet jeżeli nie potrzebuję? wink Myślenie tym tokiem bywa bardzo złudne.

64

Odp: Gdzie się teraz poznaje facetów?

a co myślicie o mieszkaniu ze sobą przed ślubem?  [jesli planuja kiedys slub]

65

Odp: Gdzie się teraz poznaje facetów?

Mieszkanie ze sobą przez x czasu to zdecydowanie dobry pomysł, niezależnie od tego czy chce się ślubu czy nie. smile

Posty [ 1 do 65 z 161 ]

Strony 1 2 3 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Gdzie się teraz poznaje facetów?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026