Od Marca spotykałam się z moim agentem ( tworzyliśmy pare ). On 25 lat, ja 21... Myślałam ze dojrzały z niego facet, ale się pomyliłam? Nie wiem co o tym myśleć... Kocham go strasznie, nie wiem jak przestać o nim myśleć, chociaz bardzo bym chciała. 1 lipca wyjechał w delegacje po której nie odzywał się do mnie 2 tygodnie, wracając do domu nie dał nawet znaku ze wraca... Spotkałam go nagle przypadkiem jak poszłam w miejsce gdzie stoją jak nie mają alarmu. Ja podchodzę idę, stoi solid to mówię podejdę, zapytam jego kolegę czy wie kiedy wraca. A ja patrzę a tu mój agent, lezy sobie i ogląda 13 posterunek. Zdziwienie miałam niesamowite... Mówił ze ze wrócił 2 dni temu, i nie miał zamiaru się nawet do mnie odezwać, ze wrócił na pare dni tylko i wraca tam spowrotem... Rozmawialiśmy ale do porozumienia nie doszliśmy... Całował mnie, dotykał myślałam ze będzie dobrze.. Ale za drugi dzień mi pisze ze nie chce tego ciągnąć ze on wyjedzie i nie wróci, ze będzie tyrać tam jak jebn*iety. Niby mnie kocha ale nie chce tego ciągnąć... Dziś pisałam do niego i cały czas ale prawie mi nie odpisuje, zapytałam go czy jest opcja taka ze on wyjedzie a ja będę czekać na niego, ze możemy zrobić tak ze on tam zostanie a ja najwyzej dołącze do niego potem... Ale napisał ze nie... Nie odpowiada mi na zadne smsy, strasznie mnie to boli. Staram się jak moge a on co? Jeszcze mi napisał ze gdyby wiedział ze tak będzie to nigdy by ze mną nie zaczynał, myślałam ze się popłacze... Już dziś płakałam, bo chciałam spotkania a on albo nie odpisywał albo mnie zablokował...
Poprostu uwierzyć w to wszystko nie mogę... Rezygnuje ze mnie bo kasa dla niego najważniejsza!! Wtedy jak go spotkałam przypadkiem to zapytałam czy ma może inną, to się zaśmiał z głową do dołu... Też mnie to zastanawia...
Jeszcze dodam ze mam dziecko, ma juz 2 latka niedługo, i też uzywał wobec niego słów , ze go kocha, i chce dla nas jak najlepiej...
1 2014-07-19 12:02:15 Ostatnio edytowany przez mad20 (2014-07-19 12:03:05)
Podobne tematy
odpuść sobie tego gościa, nie jesteś z nim długo, miłośc przychodzi i odchodzi.
On Cie traktuje jak powietrze a Ty nadal sie narzucasz, i po co? tylko pogarszasz sytuacje a on i tak juz postanowił co zrobić. Nie zmienisz tego żadnym słowem... daj sobie spokój
Jemu nie chodzi raczej o kasę. Wyczuwam prawdopodobnie inną na horyzoncie. Odpusc sobie, on juz zdecydowal. Szybko się z tego otrzasniesz, bo to nie byl dlugi zwiazek.
Nie zależy mu na Tobie, więc poślij go w diabły. I nie pisz już do niego, na Boga.
Nowa laske ma na oku i tyle. A właściwie nie na oku, co już zakręconą porządnie, bo wyraźnie się od Ciebie odcina i jakieś pierdolety wygaduje.
Typowa olewka.Nigdy cię nie traktował poważnie i nie miał zamiaru.Odpuść sobie.
Witaj,
Współczuje Ci, że trafiłaś na takiego faceta. Powinnaś go sobie odpuścić, nie jest Ciebie wart. Życzę znalezienia kogoś porządnego, który nie będzie Cię traktował jak powietrze
Trzymaj się i pozdrawiam ![]()
Odpuść sobie takiego...
przeczuwam inną na horyzoncie, nie ma sensu do niego już więcej pisać, nie poniżaj się...