Witam wszystkich!
Niby forum dla kobiet ale i mężczyzna chyba znajdzie odpowiedź na swoj jakiś tam problem.
Mianowicie do tej pory nie miewałem kompleksów z tytułu urody, fakt coś na pewno bym zmienił czy tez poprawił ale bez przesady.
Natomiast od jakiegoś czasu zaczynam się wkrzucać bowiem...miałem robionych kilka zdjęc - znajomy namówił na sesję bo się para fotografią, oprócz tego wymiana dowodu i zdjęcia do dyplomu - takie tam bzdury a jednak...zauważyłem że rzadko kiedy wychodze od razu okej.
Teraz nie wiem jak to psychologicznie postrzegać czy to tak jest..że na zdjęciu różnie się wychodzi? Czy to kwestia niezbyt urodziwej buzi. A jak to się ma do poznawania kobiet?
Podchodzenie na ulicy..okej ale w środku gdzieś jest ta blokada pt "jak ja na tych zdjęciach wyglądam".. tak samo portale randkowe - takie okrutne miejsce, gdzie czasem się korzysta bo może akurat się kogoś pozna ale na portalach króluje przeświadczenie że zdjęcia są podstawą, wiadomo opisy też ale nie kupi się auta i nawet nie pojedzie obejrzeć jeśli na auto-moto i innych nie widać porządnego zdjęcia gdzie przedstawiony jest świetny stan samochodu. Na portalach tak samo...
Dlatego tak pytam czy Wy macie to samo? pewnie tutaj prędzej faceci się będą wypowiadać niż kobiety - bo je łatwiej wystylizowac make-up, ładne ubranie, ścięcie włosów itd..
Po prostu reasumująć zaczynam mieć doła bo jestem sam od roku i zastanawiam się czy aby wygląd patrząc bo tym co widac na zdjęciach nie wpływa na ten stan rzeczy - tj problemy z poznaniem fajnej, konkretnej dziewczyny a mam już co tu dużo mówić 27 lat. Czyli nie 17:)
Powiem wprost - cokolwiek bym nie zrobił, jak się nie ubrał, czy włosy modnie ścięte to i tak jest ten nieciekawy przeciętny wygląd wszędzie tam gdzie ktoś robi zdjęcia - obojętnie czy aparat za 5 tys zł, czy telefon komórkowy.
Jak robił znajomy sesje to może 4-5 na 100 zdjęć było w miarę okej. W przypadku zdjęć dyplomowych itp cięzko było coś wybrać no ale wybrałem. Tutaj aż tak nie liczy się wygląd chodzi o to żeby mieć bo takie potrzeby ogólne ale sam fakt i to uderza w człowieka w jego pewność siebie szczególnie faceta tak jak ja w stosunku do poznawania kobiet.
Ktoś powie..co to za koleś, nie ma problemów - ludzie nie mają pracy, leżą na OIOM po udarze, umierają na nowotwór, zamiast cieszyć się życiem..no tak ale każdy ma taki okres doliny jak to się mówi i takie sytuacje to powodują. Np siostra - blondynka - zawsze prezentują się świetnie na zdjęciach, szczególnie takich ustawianych, u mnie to jest katorga.
Nie mówie tylko o zdjęciach bo to nie o to chodzi ale czy aby zewnętrzny image nie wypłyta na relacje z płcią przeciwną? No bo niby pewność siebie, brak depresji, desperacji ale jak tutaj żyć w przekonaniu że jest się nie wiem "pięknym i wyjątkowym" skoro człowiek nie wygląda atrakcyjnie, a w dobie chcoiażby fb i innych czy też nowoczesnej techniki telefonów i cyfrowych aparatów to głupio jechać gdzieś i przywieźć 5 zdjęć bo inne to szkoda gadać..
Widzi ktoś tutaj jakieś światełko w tunelu? Jak Wy to postrzegacie? Każdy sobie pstryka foty i wrzuca na fb? Ooo..np ostatnio fryzjer zaproponował, bo ładny fryz udało sie uzyskać że zrobi zdjęcie i wrzuci na fb..no okej zgodziłem się ale potem depresja maksymalna w stosunku do innych facetów to jak dzień i noc i teraz żałuję, fryzura okej ale buzia niezbyt.
Nie chodzi tu o pryszcze, o bladą cerę raczej o rysy i o ogólny zarys, nie wiem czy to kwestia fotogeniczności czy tez po prostu braku urody dobrej ale ponieważ tutaj forum o kobietach to tak pytam czy to może mieć wpływ jak się nastawić żeby nie mieć doła że mówiąc wprost nikt mnie nie chce - już teraz wiem czemu..
Uff mam nadzieję, że ktoś doczytał do końca - chwała mu za to.
Dzięki za wszystkie rady!
Podobne tematy
Tak, istnieje coś takiego jak niefotogeniczność i nie jest to tylko twoj problem ![]()
Twoim problemem nie jest brak fotogeniczności tylko to, że mając 27 lat mentalnie nie przekroczyłeś 17, stąd twoje "ważkie" rozterki i brak powodzenia u kobiet.
No okej tylko czy osoba która latem nie zakłada krókich spodni/spódniczek też mentalnie nie przekroczyła 15 lat czy 17? bo np ma grube uda czy ogólnie nogi niezgrabne?
albo dziewczyna która ma 155 cm i zakłada szpilki 10 cm to samo? ja znam takie osoby które mają powyżej 40tki..
Nie ma co generalizowac każdy ma jakieś kompleksy, problemy właśne..
Dziś w dobie fb a także w XXI wieku gdzie 50/50 liczy się wygląd/uroda i błyskotliwosć poznawanie drugiej połówki to istna męczarnia.
Ja wiem że jak ktoś ma powyżej 30tki, może męża albo kochającego chłopaka i jest kobietą to tego nie odczuwa bo codziennie ma adoratorów na ulicach.
Natomiast normalne, fajne kobiety najpierw patrza na wizualne aspekty potem na to co koleś oferuje.
Więc nie wiem czy to kwestia mentalności 17-latka..czy czasem nie obawa żeby nie pozostać samemu, a ponieważ ostatnio dużo zdjęć robiłem naszła taka dolina apropo wyglądu czy w tym nie tkwi problem.
Bo tak jak faceci zwracają uwage na kobiety pod kątem fizycznym, tak kobiety na facetów - jeśli nie zwraca uwagi kobieta to w czymś musi być problem..I nikt mi nie powie, że dobra praca, wykształcenie bo co inni chodzą z przyklejonym na czole wyciągiem z konta bankowego czy skanem dyplomu?
Moje byłe kręciły z facetami którzy ledwo mature zdali w technikum samochodowym - ekonomistki, promocja zdrowia itd..więc nie sprzedawczynie czy sprzątaczki..no wiec?
Co innego przyciąga..kobiety wybierają i one szukają (nawet te przeciętne) atrakcyjnych gości.
O ile do tej pory miałem to gdzieś to ostatnio tak jakoś zastanawiam sie nad tym. Bowiem można wkładac wysiłek w poznawanie kobiet, można być normalnym, interesującym inteligentnym ale ten wygląd w aspekcie zdjęc demotywuje, bowiem trudno działać i mieć pewność siebie gdy mimo wkładanego wysiłku efekt jest mizerny..
Gdy robimy zdjęcie psu - jest pies wiadomo z jamnika nie będzie wilczura ale jest pies..tak samo auto gdy idzie na sprzedaż czy aby na pewno to kwestia fotogeniczności czy po prostu braku urody? Podobno osoby atrakcyjne nie są same, szczególnie w wieku 27 lat..
no więc w czym tkwi problem? atrakcyjność intelektualna? tym chyba się nikogo nie przyciągnie.
Ja wiem że samo wychodzenie na zdjęciach to nie problem - szczególnie na paszportowych itd..:)
Ot..to przeciez tylko dokument ale w aspekcie wyglądu gdzieś tak jak w lustrze czy to aby nie powoduje mniejszej pewności siebie..
Wiadomo mozna powiedzieć inni tez maja 2 pary kończyn, nos, uszy, oczy itd..
Tylko chodzi o to że jeden koleś jak się uśmiechnie to wygląda powalająca a drugi tak że praktycznie no nie ma się czym chwalić. Każdy dąży do doskonałości - jeden chce znać 5 jezyków to się ich uczy, drugi coś innego a trzeci uroda bo chce byc błyskotliwy i atrakcyjny.
To dlaczego to od razu świadczy o poziomie 17letniego człowieka? Czyli każdy kto ma jakiś problem ze sobą, kompleksy mentalnie jest na poziomie nastolatka?...no nie powiedziałbym.
Pewnie chodziło o to, że przejmujesz sie czyms czym nie powinienes jako dorosła osoba. Czyms czego nie mozesz zmienic za bardzo.
Moja teoria fotogenicznosci jest taka - masz asymetryczna twarz. Kobiety niby przyciagaja najbardziej twarze symetryczne. I najlepiej jakby to była symetria prosta, nie zmierzająca do okręgu. Im wieksza asymetria, tym tez wieksze mozliwosci mimiczne twarzy i tym mozna wychodzic rozniej na zdjeciach i prezentowac sie dosc skrajnie.
Autorze, jesli możesz wyślij mi jakieś Twoje zdjęcie na maila
Takie, z którego nie jesteś zadowolony. Przedstawie Ci swój szczery punkt widzenia czy faktycznie jest tak źle jak mówisz. Od roku jesteś sam... To raczej niezbyt długi okres, więc chyba nie ma powodu do szukania winy w swoim wyglądzie ;>
Ja mam jedno dobre zdjęcie na kilkaset przez co faktycznie niechętnie pozwalam się fotografować. Ale w realu ma się to nijak do podrywania czy powodzenia, więc nie wiem w czym problem. Jeśli strasznie mocno chcesz to postaraj się wybrać jedno jakieś sensowne na profilowe na fejsbunia i problem z głowy.
Natomiast normalne, fajne kobiety najpierw patrza na wizualne aspekty potem na to co koleś oferuje.
To ja jestem nienormalna i niefajna, bo szczególnie w internecie najpierw patrzę, co człowiek sobą reprezentuje a potem jak wygląda. Tak, na fb czy innych portalach też, zglądam czego słucha, co czyta, co tam o sobie napisał, na forach jakie posty pisze i dopiero jeśli mnie to zaciekawi, możemy iść dalej.
8 2014-06-28 01:18:51 Ostatnio edytowany przez KrzysztofWasacz (2014-06-28 01:24:50)
thepass- no tak tylko ja jak miałem 17 lat to wręcz przeciwnie, nie przejmowałem się tym, bo żyło się chwilą typu zaraz matura, osiemnastki itd..teraz gdy 80% znajomych ma rodziny a nam cięzko zbudować konkretny związek - no każdy aspekt powoduje negatywne odbicie.
A czy czasem fotogeniczność to nie jest chwyt prawie jak marketingowy ale psychologiczny? Jestem niefotogeniczny i tyle? a może po prostu tak wyglądasz i nie jestes modelem armaniego?
No właśnie co to asymetryczna twarz? chodzi o to że np patrze w domu w lustro - jest okej - ujdzie..ale już w lustrze u fryzjera jest średnio..bo "nowe lustro" tak samo wszelkie doświadczenia ze zdjęciami - może to kwestia światła, wykonanai zdjęcia itd..ale są tacy kolesie którzy prezentują się okej..
mało tego..apropo tego fryzjera - (wiem znowu zostane potraktowany jak 17-latek) ale przy moim zdjęciu zero komentarza a u innych gości np..dzisiaj takiego przystojniaka gościliśmy..itd..coś musi być na rzeczy..już nie wspomnę że jestem blondynem a bruneci chyba bardziej konrketnie wychodzą na zdjęciach..
Facet też nie maluje się i to też przekreśla..
lucielle- mogę wysłać zdjęcie ale czy warto? chodziło mi o ogólne dyskusje..co do tego związku - skończył się rok temu ale to nie był związek 6 letni..może pół roku..więc ciężko mi kogoś ku sobie utrzymać, a dodatkowo opinie pt.."znajdz sobie brzydką, skoro sam piekny nie jesteś" no też nie motywują..
Po prostu jak patrze na zdjęcia aktorów i to nie Bradd Pitt ale u nas Karolak, itd..albo nie wiem Pudzian czy Kuba Wojewódzki to owszem oni nie wyglądają jak model z okładki ale twarz jest bardziej konkretna..moze to kwestia stylistyki no ale co? umycia jej?
a czy np C. Ronaldo ma symetryczną twarz? albo R. Majdan? pytam z ciekawości bo oni uchodzą za bożyszcze kobiet..podobno...
Vian-ale samo zdjecie nie jest istota sprawy, chodzi o fakt ze tracisz pewność siebie ze skoro na zdjęciu nie wyglądasz dobrze to w rzeczywistości tez ktos nawet nie spojrzy na Ciebie, bo nie masz buzi atrakcyjnej itd..
A co do portali..tak ale..gdyby tym gościem był łysy z brzuchem jak ciężarna kobieta facet, przed tv z piwem na zdjęciu a extra by miał opisy i wiadomości pisał umowilabys sie? Nie sadze..
Dobra okej..muszę coś z tym zrobić, może inne nastawienie..
chodzi o fakt ze tracisz pewność siebie ze skoro na zdjęciu nie wyglądasz dobrze to w rzeczywistości tez ktos nawet nie spojrzy na Ciebie, bo nie masz buzi atrakcyjnej itd..
O.o !
Dla mnie to całkowicie obce myślenie. Ja na zdjęciach wyglądam z reguły jakby mi ktos przed chwilą dosunął patelnią, no ale WIEM, że na żywo wcale tak nie wyglądam, mam lustra w domu przecież i się widzę. U mnie tyle z tego, że po prostu nie lubię jak mi ktoś pstryka zdjęcia, bo potem wstawia gdzieś te paskudztwa albo pokazuje ludziom i ja nie mam nad tym żadnej kontroli. Ja niby nie przywiązuję szczególnej wagi do wyglądu, no ale wolę jednak, żeby takich zdjęć było jak najmniej, bo ja serio ŹLE wychodzę.
A co do portali..tak ale..gdyby tym gościem był łysy z brzuchem jak ciężarna kobieta facet, przed tv z piwem na zdjęciu a extra by miał opisy i wiadomości pisał umowilabys sie? Nie sadze..
Na pewno bym się zainteresowała i chciałabym z nim pogadać, jakbym do tego celu musiała się umówić to jasne. Ale ja mam dość wysokie wymagania jeśli chodzi o osobowość, intelekt, zainteresowania, ja osoby ekstra pod tym względem spotykam... raz na rok? Jak do tego dodać fakt, że część jest zajęta albo po prostu mną niezainteresowana, to gdybym się przejmowała takimi bzdetami jak brzuch czy łysina, to mogłabym od razu do klasztoru wstąpić.
Asymetryczna, że wyglądasz korzystniej np tylko z jednego profilu, albo tylko na wprost. Albo jesli sie usmiechniesz to wyglądasz gorzej niz jakbys sie nie usmiechał, albo jak sie zdziwisz to wyglądasz całkiem inaczej. Najczesciej tak mają kobiety i faceci z zbyt duzym estrogenem, czy majacym malo testosteronu, otyli.
Ronaldo akurat ma jedna z najbardziej symetrycznych twarzy i to wlasnie tych z ostrymi rysami.
Vian- ale czy to nie kwestia tego że patrzysz dzień w dzień w lustro w domu i jest to przyzwyczajenie? Czy tak tez masz w publicznych mejscach typu fryzjer? WC w centrach handlowych?
Bo nie zagłębiając sie w technike to pamiętam z fizyki lustro też daje obraz który powstaje podobnie jak w aparacie soczewki itp tematyka..to też jest obraz powstający na bazie oryginału czyli Ciebie...i teraz kwestia czy każde lustro pokazuje Ciebie tak, że nie masz kompleksów i wygladasz okej?
Co do portali, moim zdaniem 80% kobiet wysoko mierzy, tzn szuka faceta atrakcyjnego i przy tym błyskotliwego, inteligentnego, szukają jakiś minusów- jak jest wszystko okej odnosnie charakteru, zachowania to znajdują minus w wyglądzie i koniec..
a fb..to po prostu dzisiaj takie czasy że jak Cię widzą tak Cię piszą, jak podrózujesz to umieszczasz foty i coś się dzieje ale zawsze lepiej umieszczać tam gdzie sie wychodzi atrakcyjniej bo wtedy wizerunek jest lepszy takiej osoby..
thepass- ale czy asymetria twarz to tylko kwestia fotografii czy realnego wizerunku też? Bo jeśli ktoś tylko jedną np. stronę ma korzystną i wygląda dobrze to być może w tzw realu też to ma miejsce..
Ale widze że klasycznie Ronaldo..wiadomo extra dla wielu kobiet ideał..ja się nim nie sugeruje bo on dla mnie to masakra..szczególnie że depiluje wszystko co się da..tak tylko pytałem bo byłem ciekaw.
Vian- ale czy to nie kwestia tego że patrzysz dzień w dzień w lustro w domu i jest to przyzwyczajenie? Czy tak tez masz w publicznych mejscach typu fryzjer? WC w centrach handlowych?
Chyba się nie zrozumieliśmy.
To nie jest tak, że ja 50 razy dziennie sprawdzam, czy dobrze wyglądam. Chodziło mi po prostu o to, że ja mam świadomość, że nawet jak na zdjęciu wyszłam skrzywiona to to jest tylko zdjęcie i nie chodzę z tym skrzywieniem przylepionym do twarzy 24/7 i w ogóle sobie tym głowy nie zawracam.
Bo nie zagłębiając sie w technike to pamiętam z fizyki lustro też daje obraz który powstaje podobnie jak w aparacie soczewki itp tematyka..to też jest obraz powstający na bazie oryginału czyli Ciebie...i teraz kwestia czy każde lustro pokazuje Ciebie tak, że nie masz kompleksów i wygladasz okej?
... ^^'
Nawet woda w kałuży. ![]()
Po prostu nie mam ambicji być niunią z żurnala.
Co do portali, moim zdaniem 80% kobiet wysoko mierzy, tzn szuka faceta atrakcyjnego i przy tym błyskotliwego, inteligentnego, szukają jakiś minusów- jak jest wszystko okej odnosnie charakteru, zachowania to znajdują minus w wyglądzie i koniec..
A 80% z 80% ogarnie z czasem, że:
a) tylu znowu ideałów na świecie nie ma, żeby dla każdej wystarczyło
b) one same nie są aż takie idealne żeby te ideały przyciągnąć i zatrzymać
i zaczną decydować, jakie są ich priorytety.
a fb..to po prostu dzisiaj takie czasy że jak Cię widzą tak Cię piszą, jak podrózujesz to umieszczasz foty i coś się dzieje ale zawsze lepiej umieszczać tam gdzie sie wychodzi atrakcyjniej bo wtedy wizerunek jest lepszy takiej osoby..
Ja w ogóle nie umieszczam fot na fb i w nosie ogólnie mam jak mnie widzą, po prostu w pewnym momencie znudziło mi się słuchanie głupawych tekstów w rodzaju "ojej, nie jesteś brzydka!". ![]()
13 2014-06-28 02:26:53 Ostatnio edytowany przez thepass (2014-06-28 02:27:23)
O portalach dyskutowalismy w innym temacie, ale ogolnie sie zgadzam. Wymagania są wysokie dopóki jest zainteresowanie i dziewczyna nie jest zdesperowana doszczętnie.
Kwestia jaką masz twarz, a nie fotografii. O tym w ogole nie mowie. Tylko jesli ktos Cie często widzi to przyzwyczaja sie do Twojej asymetrycznosci i moze nawet jej nie widzi. Mozesz z czasem sie takiej osobie nawet spodobac, jakis szczegół. Zdjecie odda moment w ktorym jestes "krzywy" i kaplica ![]()
Ronaldo dba o siebie przesadnie, ale dzieki temu, ze dba to doszedł gdzie doszedł. Łącznie z wyglądem.
Ronaldo dba o siebie przesadnie, ale dzieki temu, ze dba to doszedł gdzie doszedł. Łącznie z wyglądem.
Brr... nie chciałabym się umówić z Ronaldo. ![]()
A ja wiem czemu, ale nie powiem.
Ja mogę powiedzieć - po prostu nie mój typ, dla mnie jest gogusiowaty.
No chyba, że by mnie jakoś mega zaskoczył głębią swojego wnętrza (w co wątpię bardzo), to wtedy wygląd ma dla mnie drugorzędne znaczenie.
17 2014-06-28 02:41:04 Ostatnio edytowany przez thepass (2014-06-28 03:23:27)
Właśnie miałem tak napisać -bo nie jesteś niunią z żurnala, jak on. Nie ten typ.
Ale mysle, ze jednak wiekszosc dziewczyn zabija samym spojrzeniem
http://77wallpaper.com/christiano-ronaldo-41.html
@down
Nie wiem, ja sobie nie wyobrazam takich rzeczy:D
Tak, faktycznie ciekawe, trochę jakby miał korek analny w pupie... ![]()
Z górnym linkiem coś masz nie tak.
Vian - ja wiem że nie jesteś skrzywiona 24/7 i nie zawracasz sobie głowy ale czy nie wydaje CI się po prostu że robiąć 10 zdjęc może na 2 wyglądasz okej czyli rzeczywistość też tak wygląda? Czy nie masz tak?
Tu nawet nie chodzi o skrzywienie tylko gdyby chcieć zrobić z marszu zdjęcie żeby gdzieś wykorzystac np do dowodu to wykonanie 2 prób mogło by i tak nie wystarczyć..
tutaj z mojej strony nie chodzi o niunie z żurnala..tylko o to że każdy ma ambicję i to nie że nie masz atrakcyjnej symetrycznej twarzy nie powinno skreślać żeby poznać fajnego faceta/kobietę a jednak często tak jest..i co masz szukać też kogoś przeciętnego ba..brzydkiego?
thepass - tak o portalach były mnóstwo tematów, moim zdaniem kobiety wysoko mierzą nawet te przeciętne bo uważają że to jest wybawienie poznanie faceta na "randkach.pl"
no więc właśnie asymetryczna twarz to nie tylko foto ale i codzienność że tak powiem czyli wracamy do punktu wyjścia - ludzie z którymi ma się kontakt codziennie przyzwyczajeni są, ale przy poznawaniu kobiet, np kurs tańca, nie wiem nowa praca każdy patrzy jak na osobę nową - i wtedy wysnuwa wnioski, a kobiety często właśnie "lecą" na symetryczną, ładnie zarysowaną buzię i tutaj problem..
No tak Ronaldo dba o siebie przesadnie ale...sam fakt dbania o siebie, nie wiem 10 fryzjerów, 20 stylistów nie ma znaczenia bo on urodził się z taką twarzą, tak zarysowaną..
np Messi też geniusz futbolu ale już nie jest taki urodziwy wg mnie...oczywiście..
Apropo tego linku - u mnie przy 300tnym ujęciu może w 30% udało by się oddać taką pozę jak ma CR..a on pstryka pojedyncze foty pewnie..no ale..
CR to kontrowersje chyba odpowiednik Dody czy Natalii Siwiec, to tak niekoniecznie on jest dla mnie autorytetetm wizualnym ale ogólnie zapytałem o niego bo jedne kobiety się rozbijają a inne na niego "plują" ![]()
20 2014-06-28 03:29:46 Ostatnio edytowany przez thepass (2014-06-28 03:32:02)
Bo rozne kobiety lubią różny typ wyglądu. Dla jednych moze byc gejowaty, taki na przyjaciela dobry, a dla drugich ideał. Mimo to raczej wstrętu jako brzydki nie budzi. Mysle, ze brzydka kobieta przy takim zle by sie czuła nawet
Samo to by odpychało i chemia gdzies by tam znikała, ale moze by ją przekonał. Tylko po co? On ma na pęczki innych. I wcale kiedys taki piekny nie był.
Wlasnie tez tak mysle, ze jesli robisz 10 zdjec i z czego jedno jest okej to oznacza, ze masz asymetryczna twarz i po prostu brzydką. Tyle w temacie.
Dzis tez czytalem opis pewnej pani. Wcale nie jakas piekna. Szczupła owszem, ale troche taka cyganka. Dla wybrancow.
I opis
"Proszę mi wytłumaczyć ,dlaczego spaślaki i nieprzystojni mężczyźni szukają pięknych czy wysportowanych kobiet??"
Jasny przekaz. Szukaj na swoim poziomie, albo nizej bo przeciez pani i tak przeciętnego wybierze tylko wtedy, gdy juz zaden inny sie nie zgłosi, ub nie bedzie perspektyw na posiadanie takowego.
Vian - ja wiem że nie jesteś skrzywiona 24/7 i nie zawracasz sobie głowy ale czy nie wydaje CI się po prostu że robiąć 10 zdjęc może na 2 wyglądasz okej czyli rzeczywistość też tak wygląda? Czy nie masz tak?
Z 10 to prawdopodobnie na żadnym bym nie wyszła fajnie.
Nie, w ogóle o tym nie myślę.
Mam świadomość, że ludzie cholernie różnie wychodzą na zdjęciach, lepiej gorzej, podobni do siebie, niepodobni, bo to zależy od ustawienia, światła i miliona innych czynników i... tyle.
tutaj z mojej strony nie chodzi o niunie z żurnala..tylko o to że każdy ma ambicję i to nie że nie masz atrakcyjnej symetrycznej twarzy nie powinno skreślać żeby poznać fajnego faceta/kobietę a jednak często tak jest..i co masz szukać też kogoś przeciętnego ba..brzydkiego?
Mam też świadomość, że moim głównym atutem nie jest ani nigdy nie będzie uroda, tylko raczej intelekt i osobowość. Dla mnie to też są priorytety, a nie to ile kto ma wzrostu, jaki nos, ile waży itd. Wygląd ma dla mnie jakieś tam znaczenie, ale jest na bardzo odległym miejscu. Więc nie tyle szukam kogoś brzydkiego, co po prostu w ogóle olewam ten czynnik na starcie. Raczej osoby o cechach, które mnie pociągają, nie należą do tych, które mnie skreślą bo mam nos nie taki czy biust złej wielkości. Przynajmniej do tej pory się to nie zdarzyło.
Messi do rzeczy nawet chłopak jest. Mógłby zapuścić brodę. ![]()
Ronaldo wygląda dla mnie jak lalka, typ Kena od Barbie.
Wlasnie tez tak mysle, ze jesli robisz 10 zdjec i z czego jedno jest okej to oznacza, ze masz asymetryczna twarz i po prostu brzydką. Tyle w temacie.
Taka ciekawostka. Wpisałam w google "asymetryczna twarz" i mi wyskoczyły zdjęcia, jak by wyglądały gwiazdy z idealnie symetrycznymi twarzami. Jak dla mnie wcale nie lepiej.
Dla przykładu Jeniffer Lawrence

22 2014-06-28 04:10:16 Ostatnio edytowany przez KrzysztofWasacz (2014-06-28 04:16:28)
Thepass- No też mi się tak wydaje CR budzi kontrowersje i wiele kobiet zaprzecza że jest atrakcyjny..ale z drugiej strony to spojrzenie pod tym linkiem raczej no samemu można by się zastanowić czy aby homoseksualizm jest taki wstrętny:)
Tak no robisz 10 zdjęć z czego może jedno jest okej...nawet nie wiem czy...tylko co oznacza szukać na swoim poziomie lub niżej?...jeśli miałby reszte życia spędzić z jakimś babo-chłopem rodem z NRD..albo z kobietą dla której pielęgniacja, kosmetyka, perfumy to tylko chemia z II roku studiów - wolę być sam...ja nie mam aspiracji do kobiet pokroju Anija Rubik ale..chciałbym fajną tzn może być ogółem przeciętna ale dosyć konkretna w sensie sylwetki, urody czyli nie modelka ale nie kobieta która przez pomyłkę jest płci rzekomo pięknej.
Czyli o tyłek potłuc te wszystkie wyssane z palca opowieści że wygląd to tylko 5%, że każdego można wystylizować - fryzura, ubiór, kosmetyki? że istota sprawy to elokwencja i poczucie humoru? Rozmowa, flirtowanie? jak i tak na końcu zero bo nie ten typ urody?...
Czasem mam wrażenie że wybór partnera - szczególnie u kobiet to tak jakby maniaka sportowych samochodów utwierdzac w przekonaniu że Toyota Yaris to mały, ale za to tani samochód co prawda nie ma 4 rur i 200 koni ale mało kosztuje, nie psuje się itd..
I tak gość wybierze VW Scirocco 250 KM bo jak wyjedzie na autostradę to poczuje tę moc a nie Yaris do miasta..
i tutaj tak samo co z tego że fajny chłopak, miły uczynny, grzeczny i nawet może i ma poczucie humoru jak i uroda, wygląd no nie jej typ..
Tak to już jest - mówie ogólnie nie o sobie chociaż pewnie u mnie takie coś ma zastosowanie że tak powiem..
Jeszcze tylko pytanie apropo np kolegi CR z Realu - np taki Sergio Ramos - ma symetryczną twarz? po tym co widać na google grafika? bo kiedyś w czasach jak miał długie włosy i opaskę wg mnie średnio wyglądał teraz już dużo lepiej..
a taki Błaszczykowski z całym szacunkiem - no twarz przeciętna wg mnie..a żonę ma fajną:)
No ale co tu mówić futbol..inne prawa - sława + pieniądze i tyle..
Vian-ale w takim razie, byłabys wstanie związać sie z kimś kto kompletnie Cię nie pociąga fizycznie? Ma extra osobowość, inteligencje, poczucie humoru ale fizycznie zero...mogłabym spojrzeć na niego przez pryzmat seksualności? Moim zdaniem każdy ma swój jakis tam typ urody i dopasowuje sie pod niego. Wiadomo taki skrajny przykład to babochlop nrdowski nie bedzie szukał faceta typu Ronaldo....
A co do fot..wg mnie sa osoby co przy złym świetle, zdjęciu robionym telefonem, jedząc zapiekankę wyjdą dobrze...a ja juz odpadam..nie wiem ale dziwne to wszystko.
23 2014-06-28 04:11:43 Ostatnio edytowany przez thepass (2014-06-28 04:22:22)
Im ktos ma bardziej asymetryczną twarz to zazwyczaj złożenie dwóch połówek będzie wyglądało bardziej komicznie. Jedna bedzie spłaszczona, a jedna wąska. Tylko to tez nie do konca o to jedno chodzi, bo jest jeszcze mimika i oswietlenie.
Ronaldo zrobiłem i wyszedł tak
http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/966403637c577045.html
Właśnie. Broda tyle zmienia, że nie widać rysów, czy ich braku.
24 2014-06-28 04:15:35 Ostatnio edytowany przez Vian (2014-06-28 04:26:57)
Krzysztofie, wiesz co? Ja bym na Twoim miejscu zaczęła od pracy nad pewnością siebie, bo mówiąc szczerze i wprost wydajesz się być tak zakompleksiony, że nawet jakbyś był jak ten Ronaldo, to mógłby być problem.
taki Sergio Ramos - ma symetryczną twarz? po tym co widać na google grafika? bo kiedyś w czasach jak miał długie włosy i opaskę wg mnie średnio wyglądał teraz już dużo lepiej..
Broda.
Jak będzie miał więcej brody, będzie jeszcze lepiej, ja Ci to mówię.
Właśnie. Broda tyle zmienia, że nie widać rysów, czy ich braku.
Ha! W szaleństwie Conchity Kiełbaski jest jednak metoda!

25 2014-06-28 04:37:51 Ostatnio edytowany przez thepass (2014-06-28 04:40:26)
Nie taka, nie taka ![]()
Ale w sumie nawet ta cała czikita
http://www.independent.co.uk/incoming/article9296892.ece/binary/original/conchita.jpg
troche oczy i brwi ma niesymetryczne, ale dzieki tej brodzie daje radę.
Moj narzeczony to typ osoby nie do zdjec - gdy go zobaczylam po raz pierwszy na zdjeciu , mial dziwny wyraz twarzy ... no jakos tak bez przekonania. Ale na zywo zwalil mnie z nog. Ja bym sie nie skupiala na portalach randkowych bo one nie sa wyrocznia czy ktos jest atrakcyjny czy nie. Bo jak miare atrakcyjnosci mozna mierzyc opinia osob nieznanych ktore czesto nawet same poprawiaja zdjecia.
Ty powinienes sie skupic na pokazaniu swojego charakteru , pracy nad soba i dziewczyne powinienes znalezc. Bo wystarczy pewnosc siebie. ![]()
Krzysztofie, czy Tobie podobają się WSZYSTKIE kobiety? Chude, grubsze, rude, ciemnowłose, punkówy, małe, wysokie, z piegami, skośnookie, Murzynki? Wątpię. Nawet jeśli, załóżmy, podobają Ci się Azjatki to WSZYSTKIE? Wątpię.
Kobiety także mają różny gust. Więc wygląd, nawet jeśli jest ważny, nie jest decydującym czynnikiem w kwestii szansy na związek. Nie da się zrobić tak, żeby podobać się wszystkim kobietom. I nie ma takiej potrzeby.
Jeśli ktoś zrzuca winę za swoje niepowodzenia w relacjach damsko-męskich na wygląd to znaczy, że nie chce mu się poszukać prawdziwej przyczyny. A wystarczy się rozejrzeć na ulicach - niezbyt urodziwi faceci również mają dziewczyny.
A zdjęcia? To tylko uchwycona chwila. Uważam, że źle wychodzę na zdjęciach. Ale na żywo do definicji wyglądu dochodzi zmienna mimika, spojrzenie, uśmiech, sposób poruszania się i mnóstwo innych czynników niemożliwych do uchwycenia na pojedynczym zdjęciu. To daje zupełnie inny obraz.
Uważam, że powinieneś przestać zwracać uwagę na zdjęcia, bo wszystko zależy od odpowiedniej pozy, mimiki, światła... Nie ma co się spinać, rok czasu to jeszcze niewiele. Poza tym, gdyby z Tobą było AŻ TAK tragicznie, nie miałbyś rocznej przerwy, tylko być może w ogóle nie angażowałbyś się w żadne relacje związkowe. Albo - miałbyś pecha. Jak zaczniesz się przejmować, stracisz pół życia na kompleksy (a do trzydziestki jeszcze trzy lata tylko!
).
(...)zastanawiam się czy aby wygląd patrząc bo tym co widac na zdjęciach nie wpływa na ten stan rzeczy - tj problemy z poznaniem fajnej, konkretnej dziewczyny a mam już co tu dużo mówić 27 lat. (...)
Jesteś kolejną osobą na forum, która przyczyn braku powodzenia u płci przeciwnej upatruje w swym wyglądzie. I w Twoim wątku, tak jak w kilku innych napiszę, że znam osoby bardzo piękne, atrakcyjne, ale baaardzo samotne. Znam też osoby o przeciętnej urodzie, osoby nieurodziwe, które - otoczone gronem przyjaciół - są w związkach. Co różni te osoby? Te drugie promienieją od środka.
Życzę Ci zmiany myślenia o tym, co w życiu jest ważne.
Życzę, byś polubił siebie.
Życzę, byś był szczęśliwym sam ze sobą.
I tak jak wielu osobom na forum, tak i Tobie proponuję, byś ze zrozumieniem przeczytał zdania z mej sygnatury.
@Wielokropek: uwielbiam twoją sygnaturę...
@autor wątku: kochanek i kochanka stanęli nago przed lustrem; ona mówiła jakie wady widzi w sobie, a on mówił co on widzi... okazało się, że facet w ogóle nie dostrzegał tego, co widziała ona; ze zdjęciami jest identycznie -- Ty zupełnie inaczej siebie postrzegasz niż widzą Cię inni; dotyczy tegoco widzisz w lustrze, tego jak wyglądasz na zdjęciach, jak o sobie myślisz i jak wychodzisz na filmie
Mam znajomego który na każdym zdjęciu wygląda inaczej. Także jest coś takiego jak ta cała niefotogeniczność
Ja może ustosunkuje się pokolei do każdej wypowiedzi:
kiwi777 - no własnie znajomy wygląda na każdym zdjęciu inaczej ale czy mniej atrakcyjnie niż w rzeczywistości? Tu jest problem? Czy po prostu inaczej nie podobny do siebie czy inaczej tzn gorzej, źle?
Gary - no dobra ale widzisz siebie w lustrze - nic ciekawego, robią zdjęcia - masakra i teraz jak w takim nastawieniu można kogoś poznawać? Podchodzisz do kobiety i już czujesz to że jesteś przeciętny, niezbyt ciekawy, charakter na początku gra dość mało istotną rolę, poza tym może to było ze względu na chamskie zagrywki ale przy jednym z rostań z kobietą usłyszałęm cytuje "...poza tym Ty jesteś taki brzydki, obleśny że się można zrzygać.." i co pełen optymizm i pewność siebie? no to każda taka sytuacja obniża wartość..
Wielokropek - tak no poczęści upatruje niepowodzenia z kobietami w wyglądzie- bo przecież jest coś takiego jak pociąg fizyczny? atrakcyjnosć fizyczna? Czy charakterem i pewnością seibie można sprawić że nagle z otyłego gościa ktoś stanie się super modelem z okładki..
Sygnatura okej ale przy nauce języków, prawie jazdy itd..osiąganiu różnych innych rzeczy - w miłości to my kogoś wybierami i ktoś nas też i pociąg fizyczny jest obobk uosobienia, charakteru jednym z najważniejszym wg mnie czynników.
Aenima, vinnga - okej..no nie wszystkie kobiety mi się podobają ale tutaj nie chodzi o to żeby wybrać taką która na mnie poleci, chodzi o to że ja się podobam takiej, która mnie nie pociąga..z kolei mi się podoba taka która mnie "nie widzi" praktycznie.
Np poruszaliśmy kwestie piłkarza Ronaldo - wielu kobietom się nie podoba ogólnie ale raczej obleśny nie jest..np nie znam faceta któremu seksualnie by się Doda czy N. Siwiec nie podobały ale mnie np sportsmenka Anita Włodarczyk z całym szacunkiem czy Otylia Jędrzejczak nie pociąga - po prostu niezbyt kobiece, dosyć takie męskie figury itd..
Ja nie chce miec kogoś żeby mieć, chodzi o to by znaleźć osobę fajną, przyjemną i na swoim poziomie ale taka która tez nas zaakceptuje. Ja nie potrzebuje modelek, nie chce..ale też nie chce jakieś kobiety tylko formalnie z wyglądem faceta która nie wie co to szpilki itd..
Moim zdaniem pociąg fizyczny jest istotny - bo czy ktokolwiek tutaj na forum były wstanie kręcić, być w związku z osobą która kompletnie, w ogóle nie pociąga go fizycznie?
Nie sądze...a pociąg fizyczny łączy się z atrakcyjnością fizyczną z sylwetką, rysami twarzy itd...więc jak poszukać kogoś kto nam będzie odpowiadał a my jemu? do trzydziestki trzy lata a szukać tak kogoś można nawet 20 lat...
Coraz bardziej współczuję Ci takiego myślenia.
Nie chce mi się czytać całego wątku (przeczytałam tylko początek), ale jeżeli chodzi o fotogeniczność to nie ma nic wspólnego z wyglądem rzeczywistym. A to jak wyglądamy na zdjęciu zależy w bardzo dużej mierze od fotografa. Jest po prost parę sztuczek, które umiejętnie zastosowane potrafią wyciągnąć z wyglądu to co w nim najlepsze, podkreślić zalety, ukryć wady. I nie mam tu na myśli photoshopa, tylko przede wszystkim odpowiednie oświetlenie i poza fotografowanego.
Nie robi się na przykład zdjęcia portretowego tak jak na przykładzie podanego przez Vian. Takie zdjęcie zawsze będzie wyglądać jak "portret pamięciowy" ![]()
Ja może ustosunkuje się pokolei do każdej wypowiedzi:
kiwi777 - no własnie znajomy wygląda na każdym zdjęciu inaczej ale czy mniej atrakcyjnie niż w rzeczywistości? Tu jest problem? Czy po prostu inaczej nie podobny do siebie czy inaczej tzn gorzej, źle?
On wychodzi na każdym zdjęciu inaczej w takim sensie że raz bardzo niekorzystnie a raz jest ok. W rzeczywistości to dość przystojny chłopak natomiast jeżeli ktos nie widział go na żywo może stwierdzić że jest mało atrakcyjny patrząc na niektóre zdjęcia.
kiwi777 - no własnie podobna sytuacja jak u mnie..i teraz w dobie fb, portali randkowych a nawet ofert pracy gdzie czasem ktoś prosi o foto albo nawet jest adnotacja żeby dodawać zdjęcia do ogłoszenia - jak tutaj wyjść silną reką?
Ktoś widzi zdjęcie i..aha...i już wszystko opada...ciężko wyjść dobrze na zdjęciu ze znajomymiżeby umieścić na fb bo wygląda się koszmarnie..a trudno kazać 50x robić jedno ujecie..
bbasia - może to kwestia fotografa ale..zdjęcie ktore robiłem typu paszportowego/dowodowe to "sesja" 15 minut kilka zdjęć do wyboru - zakład z tradycjami istniejący od XIX wieku..bardzo kultowy znany w mieście tak jak marka Wedel.
Z drugiej strony znajomy z 10 letnim stażem w branży, który realizuje zdjęcia na wesela, biznesowe, targi, fotomodeling itd..
I ta sesja u niego ok 5 godzin..i na 90% zdjęć ten sam wygląd twarzy - nic ciekawego..nie sadze aby fotograf z Los Angeles potrafił coś lepszeg uzyskać może trochę..ale koszt..10 tys $ dolarów to chyba przesada:)
Dla porównania siostra - blondynka ale zdecydowanie nie figura Anji Rubik, raczej okrąglejsza - wychodzi rewelacyjnie, prawie jak modelki u Donatana na teledyskach Słowiańskich:) Nie wiem na czym to polega..
Wielokropek - No cóż takie myślenie..ale trudno myśleć inaczej gdy wartość swojej osoby przeżywa kryzys, spada pewność siebie..bo dzisiaj wszystko kręci się wokół zdjęć..tak jak pisałem fb..trudno wstawić jedno zdjęcie przez 5-6 lat bytności w tym serwisie..głupie absolutorium, jakieś imprezy..tu nie chodzi o "sweet focie" dla gimnazjalistów raczej o to że wstawia się 2 zdjęcia i one są przez ileś lat..
tak samo oferty pracy..albo jak wcześniej pisałem prośba zakładu fryzjerskiego o możliwosć wykonania zdjęcia i umieszczenia na str facebooka. Dla mnie to dramat..cios poniżej pasa bo wiem że wyjście moje na zdjęciu poprawne - które zostało wykonane przypadkowo to chyba łatwiej "6" trafić w totka.
Ale zdjęcia to nie jest problem..można w najgorszym wypadku ich nie umiesczać chodzi o świadomość, ze skoro tak się wygląda na zdjęciu to raczej rewelacji i różnic "dzień-noc" nie ma w rzeczywistości. Człowiek traci na pewności siebie, szczególnie w aspektach i relacjach damsko-męskich. Bo jakby z reguły te aspekty wiążą się ściśle z fizyczną prezencją, twarzą itd..
W przypadku pracy oficjalnie wybiera się pracowników pod kątem wykształcenia, niby oficjalnie w rzeczywistości zależy jaki fach ale..to nie jest takie istotne, w relacjach kobieta-mężczyzna przy poznawaniu drugiej połowy, przyszłego męża, żony..no ciężko reprezentować fizycznie poziom "denny" i tylko wygrywać elokwencją, bystrością, charakterem.
Tak samo jak samym wyglądem rzadko kto dostanie dobrą pracę chyba że kobieta młoda - modeling..w pozostałych przypadkach liczy się wykształcenie.
Chyba muszę się po prostu przyzwyczaić i jakoś przywyknąć do tego że do najpiękniejszych ludzi się nie należy..
Aha jeszcze jedno..istnieje coś takiego jak biuro matrymonialne tak?...no właśnie..nie wiem jak to teraz dziala czy to teraz jest pt "portale randkowe" ale zawsze przecież do aplikacji dolącza się zdjecie i nie sądze aby jakaś kobieta wyszukiwała faceta po zainteresowaniach czy wykształceniu?..o ile sama nie jest zdepserowana i niezbyt atrakcyjna (mówie tu o kardynalnych, jakiś skrajnych przypadkach)..no więc? ..no właśnie..ZDJĘCIE..
sprzedajemy dom - zdjęcie, auto- zdjęcie, jakiś przedmiot allegro/ebay- zdjęcie, facebook - 90% funkcjonuje na zasadzie komentarzy do zdjęć, aplikowanie do pracy - często zdjęcie potrzebne (nie mówie o legitymacyjnym), portal randkowe- zdjęcie..dzisiaj tak cały świat wygląda..więc moim zdaniem ciężko ma ktoś kto kiepsko się prezentuje na wizerunku czyli zdjęciu, filmie itd..
Moim zdaniem kazdy moze byc fotogeniczny.
Tak samo uwazam, ze twarz , ktora jest nieco niesymetryczna wyglada lepiej od tej bardziej symetrycznej.
Jestem swego rodzaju specjalistka od portretow , szczegolnie autoportretow.
Wiekszosc zdjec jakie widze na fejsie i na innych takich to zdjecia nieudane., Szczegolnie te robione przez chlopakow.
Gdybym zobaczyla mojego meza na zdjeciu najpierw to watpie zebym sie nim zainteresowala.
Bo on po prostu okropnie ustawia sie do zdjec, tak ze wyglada jakby byl jakims tanim szpanerem z silowni.
Chcialabym zauwazyc, ze wiekszosc fotografow, nie umie ustawic ludzi do zdjecia tak zeby wygladali naprawde dobrze. Nie umie pracowac z trudna uroda.
Nie wiem jak wygladasz, ale jestem pewna, ze bylabym w stanie zrobic Ci takie zdjecie, zebys wyszedl dobrze.
Niektorzy ludzie na byle jakim zdjeciu wychodza swietnie, a inni potrzebuja lepszego fotografa.
Tak, Krzysztofie, musisz się przyzwyczaić, że do najpiękniejszych nie należysz. Podobnie jak jakieś 90% społeczeństwa. Ale nie dorabiaj do tego ideologii, że wszystko na tym świecie jest dla "najpiękniejszych". Bo to kompletna bzdura. Nawet w rozmowie z nowo poznaną osobą wygląd jest zaledwie jakimś procentem pierwszego wrażenia. W dodatku wygląd rozumiany jako składowa rysów twarzy, figury, POSTAWY, WYRAZU OCZU, UŚMIECHU, GESTÓW, UBIORU, FRYZURY itp.
Załóżmy, że faktycznie masz jakieś nieciekawe rysy twarzy. No i co z tego? Natura dała Ci JEDEN mało atrakcyjny (ale z pewnością nie zupełnie nieatrakcyjny dla wszystkich bez wyjątku) element, a Ty będziesz nim teraz tłumaczył wszystkie życiowe niepowodzenia?
Są osoby na zdjęciu nieatrakcyjne (zawsze subiektywnie - dla mnie, dla kogoś innego mogą być atrakcyjne), ale na żywo niesamowicie pociągające. Dlaczego? Ich zachowanie, styl bycia, osobowość są magnetyczne. Tak bardzo, że całokształt staje się bardzo atrakcyjny, również fizycznie. To, że nigdy tego nie zaobserwowałeś nie znaczy, że takie zjawisko nie występuje. Mam tak ja, mają WSZYSTKIE moje koleżanki - faceci nieciekawi z wyglądu mogą zafascynować osobowością tak bardzo, że ich wygląd staje się dla konkretnej kobiety super atrakcyjny.
Ja nie rozumiem tego problemu z fotogenicznością, co to za różnica? Wszyscy chyba wiedzą, że na zdjęciach wychodzi się różnie.. I że to niby przez obecne czasy? Jestem w Twoim wieku i nie odczuwam w ogóle potrzeby wstawiania co chwile swoich zdjęć do internetu, fb niby mam z jedną fotką sprzed 5 lat i jakoś żyję. Jeśli zaś dla Ciebie tak ważnym jest pokazywanie światu w necie co robisz ze znajomymi i chcesz tym sposobem wzbudzać zainteresowanie, ale nie wychodzisz dobrze, to zmień styl zdjęć, pokaż na nich swoją osobowość a nie twarz, np. bardziej zwariowane zdjęcia z większej odległości.. twarzy nie widać a ktoś kto je poogląda może sobie pomyśleć "oo tu widać że facet musi tryskać pozytywną energią", jest tyle możliwości poza zwykłymi portretami czy temu podobnymi. I nie, moim zdaniem fotogeniczność nie wpływa na atrakcyjność, miałam kiedys faceta który na zdjęciach wychodził masakrycznie, jak z przyjaciółka oglądałam fotki to ja mówiłam "tragedia" a ona "no coś Ty wygląda na nich lepiej niż w rzeczywistości"
na studiach chyba na fizyce profesor kiedyś mówił, że fotogeniczność zależy od zdolności skóry do odbijania światła, nie każda ma taką samą i tego się nie zmieni, może jakiś puder rozświetlający..? Jesli wiesz że nie podobasz się sobie na zdjęciach nie wyrażaj zgody na ich zamieszczanie gdziekolwiek. Mi ludzie niby mówią, że jestem bardzo fotogeniczna, ale jak zobaczę na podstawie jakich zdjęć to stwierdzają, to się zastanawiam, czy czasem nie są ślepi
a może to ja widzę samą siebie jakoś zbyt korzystnie.. (muszę się zastanowić czy czasem nie jestem narcyzem..) ale właśnie tutaj wniosek, każdy ma inny gust, każdemu podoba się co innego, jeden lubi krzywy nos, inny duże usta, następny małe oczy, nie ma chyba takich osób które wszyscy co do jednego uznają za "brzydkie", więc nawet jeśli Ty sam uważasz, ze wyglądasz gdzieś źle, na pewno znajdzie się niejedna osoba która będzie uważała wręcz przeciwnie. Nieprawdą jest też to, ze wygląd wpływa na atrakcyjność, na nią wpływają feromony
i znowu nie zamykajcie ludzi w "ligach" śliczna dziewczyna może dostrzec niesamowity błysk oka faceta dla Was nieatrakcyjnego, dla niej super przystojniaka i na odwrót Waszego super przystojniaka zauroczy uśmiech waszej brzyduli, dla niego ona może być śliczna, bo każdy widzi świat inaczej.
Tyle poczujesz feromonów, gdy patrzysz na zdjęcie, że ho
Musiałoby dojsc do zblizenia, albo ludzie by nie mogli sie myc, by tak naprawde to decydowało
A z tymi ostatnimi zdaniami trudno sie zgodzic. Skrajnosci w parowaniu to wyjatki od reguły i tak naprawde nie wiemy jakie sa przyczyny tych zażyłości, jesli cudem powstaną. Niech jakis obiektywnie brzydki facet sie przyzna, ze poderwał tap madl. W takie bajki to nie uwierze. Obiektywnie = czyli brzydki dla wiekszosci.
No facet może nie, ale kobieta już tak
Ja zdaniem ogółu wybieram sobie samych "brzydali" zdaniem ogółu też jestem "śliczna". Na zdjęciu nie poczuje się feromonów, ale też po samym zdjęciu nic się nie wie, niby się podoba na fotce a pójdziesz na spotkanie i rozczarowanie, niby ta sama twarz ale już nie taka fajna (choć nawet zdjęcie normalne, niepodrasowane) i na odwrót. Ja rzadko widze pary, w których obie osoby w mojej osobistej ocenie są jednakowo atrakcyjne. Najczęściej widzę jedno fajne drugie moim zdanie niefajne, moze mam specyficzne upodobania, wspomniany piłkarz jest nieatrakcyjny moim zdaniem.
Ha. Jakiś czas temu czytałam artykuł o tym jak wybór zdjęcia profilowego świadczy o naszym charakterze
okazuje się, że psycholog lub dobry obserwator może niejedno z takiego zdjęcia wyczytać ![]()
na studiach chyba na fizyce profesor kiedyś mówił, że fotogeniczność zależy od zdolności skóry do odbijania światła, nie każda ma taką samą i tego się nie zmieni, może jakiś puder rozświetlający..?
Znaczy się, murzyni nie maja szans na fotogeniczność
![]()
MagdaK25 napisał/a:na studiach chyba na fizyce profesor kiedyś mówił, że fotogeniczność zależy od zdolności skóry do odbijania światła, nie każda ma taką samą i tego się nie zmieni, może jakiś puder rozświetlający..?
Znaczy się, murzyni nie maja szans na fotogeniczność
![]()
z tego co wiem, to widzimy różne kolory dzięki różnicom własnie w pochłanianiu i odbijaniu fal "światła" (widma) z różnego zakresu.
bbasia napisał/a:MagdaK25 napisał/a:na studiach chyba na fizyce profesor kiedyś mówił, że fotogeniczność zależy od zdolności skóry do odbijania światła, nie każda ma taką samą i tego się nie zmieni, może jakiś puder rozświetlający..?
Znaczy się, murzyni nie maja szans na fotogeniczność
![]()
z tego co wiem, to widzimy różne kolory dzięki różnicom własnie w pochłanianiu i odbijaniu fal "światła" (widma) z różnego zakresu.
I jak to się ma do fotografii czarno białej?
Myślę, że pan profesor ubarwiał swoje wykłady bardziej niż dobry fotograf zdjęcia ![]()
No dobrze, dobrze..ale..jedna rzecz - tutaj na forum panuje coś takiego- taka teoria - problemy z płcią przeciwną w związku z nieatrakcyjnością fizyczną? nic bardziej mylnego!
No a jaki jest w takim razie problem? Ja kobiet nie bije, nie obrażam, nie wywodzę się z gangów narkotykowych itd..
Nie mam wyroków w zawieszeniu więc w czym problem skoro nie wygląd?
Uosobienie, charakter..okej..ale tak jak wyglądu nikt nie zmieni tak samo nikt nie stanie się nagle mega przebojowy..
z jamnika nie da rady zrobić wilczura czy dobermana..
Jak ktoś jest spokojny i taki był całe życie to nagle nie będzie stawał na głowie..
Więc w sumie przekonywanie o tym że to nie wygląd..nic nie daje bo w takim razie co? Jestem normalnym chłopakiem, mężczyzną, poważnie podchodzącym do życia, na pewno nie z jakieś mafii..nie rozumiem tego..
NinaLafairy- aż mnie korci (ale pewnie nie jesteśmy z tego samego rejony PL) żeby zweryfikować to, że potrafisz każdemu zrobić dobre zdjęcie..pieniądze nie grają roli jakby co:) mogę wysłać zdjęcia zrobione przez znajomego i jedno takie "do dokumentów" dla porównania..
Skoro twierdzisz że każdy typ urody można odpowiednio sfotografować to okej, ale z kolei "model" czy "modelka" nie potrafią sami się ustawić..dlatego jeśli fotograf potrafi to znaczy że ani znajomy ani kobieta u fotografa - rzemieślnika tego nie potrafili.
Vinnga - tak idealny nie jestem ale ładnych w granicach rozsądku a nie jakiś kenów i barbie jest w Polsce sporo a nie 90% tych gorszych..poza tym skoro mówisz że wygląd nie jest istotny czy podoba Ci się facet typu Wojciech Mann, Ryszad Kalisz?
Oni na pewno są błyskotliwi, na pewno mają pieniądze, normalnie ułożeni, inteligenti..bądźmy poważni..
Poza tym idę ulicą, rzadko jaka kobieta zwraca uwagę a przecież nie będę szedł z legitymacją mam "zajebisty charakter" - przyciąga się kogoś urodą a zatrzymuje charakterem - tak to podobno działa..ale jak nie ma przyciągania to gdzie ktoś ma pokazać jaki jest okej? Co ma powiedzieć? jestem brzydki ale daj mi szanse pliss zobaczysz jaki mam extra charakter?
Mówisz że są osoby, których styl bycia, osobowość są magnetyczne...zgadza się ale to na 20 randce wychodzi, a nie przy poznawaniu kogoś u kolegi na domóce widząc poraz pierwszy czy w klubie, czy na kursie tańca itd..
Nie mówiąc już o internecie i portalach randkowych.
Dla mnie to bezsensu po prostu..
Magda25 - ja rozumiem problem z fotogenicznością - tak..wszyscy wiedzą że każdy na zdjęciach wychodzi różnie ale..taka sytuacja - kupujesz w necie bluzkę i wygląda jak poplamiona, a poza tym slaba ostrość nie wiadomo dobrze jaki kolor..kupujesz w ciemno?
Albo..auto, całe pordzewiałe, progi sie sypią ale silnik extra..- kupiłabyś?
Czy wolałabyś to samo auto ale wybłyszczone zrobione przez lakiernika z profesjonalnymi zdjęciami?
Poza tym znajomi robią zdjęcia ogółem dla wszystkich a nie z 2 km ze względu na mnie, ja nie mam na to wpływu..czasem nawet jestem oznaczany i w ten sposób widze jak wychodze..to jest chore ale tak to wygląda..
Tak feromony decydują o atrakcyjności ale przy przypadkowym spotkaniu w sklepie, autobusie feromonów nie ma..jest za to zewnętrzny wygląd, prezencja..
Poza tym jakie feronomny ma Ryszard Kalisz? widzisz żeby Cię on pociągał? no właśnie..
Podaje konkretny dość ostry przykład ale żeby było wiadomo o co chodzi:)
Powiedz komuś kto kupuje samochód że blachą sie nie jeździ - silnik musi być dobry..dzisiaj każdy leci na to co wizualne..
kiedyś znajomy udowodnił mi że jak wyczyści, nabłyszczy extra matryce i laptopa starego to zgarnie za niego 200-300 zl więcej niż za takie tam zakurzony i faktycznie..
Ja kiedyś wstawiłem swoje foty na taki niemiecki serwis - nie pamiętam teraz nazwy - znajomi tam polecają jak nie wiadomo jakie foto jest okej..miałem ledwo przy tych najlepszych zdjęciach 50% czyli np 200 na tak 200 na nie..byli tacy co mieli po 800 głosów i 700 na tak, jacyś kolesie - lovelasy..więc to niekoniecznie jest tak, że to ja sam twierdze że wyglądm źle..a na żywo model Armaniego..po prostu..
A ponieważ randki, spotkania z kobietami są następstwem tego że ktoś chce po pierwszych kontakcie się widywać. Jedynie praca, szkola może powodować że wygląd nie jest istotny aż tak bo się kogoś zna długo, natomiast przypadkowo spotykanie faceta/kobiety wygląd odgrywa ogromną rolę, bo niby skąd ktoś ma wiedziec czym się zajmujesz, ile kierunków studiów ukończonych i gdzie się pracuje?..patrzy sie na to co widać.
Skoro jednak nie wygląd był problemem u mnie to ciekawe co? dla mnie to dziwne..z resztą teraz nie mam praktycznie w ogóle randek bo nie ma okazji żeby poznać dziewczynę albo ona nie jest zainteresowana..Także bez rewelacji..
Jak ktoś chce coś napisac okej..ale jak wytłumaczyć to że nie lgną kobiety, nie są zainteresowane itd..?
No a jaki jest w takim razie problem? Ja kobiet nie bije, nie obrażam, nie wywodzę się z gangów narkotykowych itd..
Nie mam wyroków w zawieszeniu więc w czym problem skoro nie wygląd?
Chamidła też mają dziewczyny. NIC, absolutnie NIC nie jest czynnikiem, który z całą pewnością przekreśla szanse na znalezienie partnera/partnerki.
Zapewne Twojego problemu nie da się jednoznacznie nazwać. Często spotykam ludzi, którzy są dla mnie odpychający. I praktycznie nigdy nie chodzi o wygląd. Częściej (mnie) odrzuca ciapowatość, niezdecydowanie, kompleksy (uwierz, je widać), ale również przekonanie o własnej wszechwiedzy, brak umiejętności rozmowy, narzucanie swojego zdania, brak poczucia humoru, przewrażliwienie na swoim punkcie, brak kultury. Dużo mogłabym wymieniać takich cech. One sprawiają, że nawet atrakcyjny fizycznie facet wywołuje we mnie odruch jak najszybszej ewakuacji.
Uosobienie, charakter..okej..ale tak jak wyglądu nikt nie zmieni tak samo nikt nie stanie się nagle mega przebojowy..
Wygląd akurat można znacznie zmienić. Cechy osobowości też. Nie trzeba być mega przebojowym, wystarczy nie być totalną pierdołą.
Vinnga - poza tym skoro mówisz że wygląd nie jest istotny czy podoba Ci się facet typu Wojciech Mann, Ryszad Kalisz?
Ale czy to chodzi o to, żeby kobiety mdlały na ulicy na Twój widok? Obaj wspomniani panowie mają żony. Więc jakimś kobietom wpadli w oko. A ja? Nie są moimi ideałami męskiej urody, ale nad Mannem mogłabym się zastanowić gdyby był w mojej lidze wiekowej
Jest tak świetnym człowiekiem (a przynajmniej jego wizerunek sceniczny), że fizyczność zyskuje na atrakcyjności.
Mówisz że są osoby, których styl bycia, osobowość są magnetyczne...zgadza się ale to na 20 randce wychodzi, a nie przy poznawaniu kogoś u kolegi na domóce widząc poraz pierwszy czy w klubie, czy na kursie tańca itd..
Nie mówiąc już o internecie i portalach randkowych.
Dla mnie to bezsensu po prostu..
Skąd Ty te teorie wytrzepujesz? Magnetyczną osobowość (lub jej wyobrażenie w naszym mózgu) widać po 20 sekundach, nie po 20 randce. Po 20 randce to już ona czasem traci swój magnetyzm, bo zaczynają ją przysłaniać zauważone wady ![]()
przy przypadkowym spotkaniu w sklepie, autobusie feromonów nie ma...
A gdzie one wtedy są? Czekają na właściciela przed sklepem?
![]()
Poza tym jakie feronomny ma Ryszard Kalisz? widzisz żeby Cię on pociągał? no właśnie..
Skąd mamy wiedzieć jakie on ma feromony? W tym celu należałoby go obwąchać. Przez ekrany czy zdjęcia feromony nie skaczą.
A ponieważ randki, spotkania z kobietami są następstwem tego że ktoś chce po pierwszych kontakcie się widywać.
Szczerze? Ja Cię nie widziałam i nie miałabym ochoty Cię poznawać. Skutecznie mnie odstrasza Twoje szufladkowanie, stereotypowe myślenie, wmawianie wszystkim, że wiesz lepiej co oni myślą. Tym straszysz w słowie pisanym. Nie wiem czym straszysz na żywo, ale stawiam obie łapki, że jest to coś innego niż "nie takie" rysy twarzy". I jestem pewna, że nadal będę miała czym stukać w klawiaturę
bo niby skąd ktoś ma wiedziec czym się zajmujesz, ile kierunków studiów ukończonych i gdzie się pracuje?
Hahaha, to też nie jest najważniejszy składnik powodzenia
ale jak wytłumaczyć to że nie lgną kobiety, nie są zainteresowane itd..?
Bo żeby kobiety "lgnęły" trzeba naprawdę super wyglądać i jeszcze się odpowiednio zachowywać. Jeśli się natomiast wygląda przeciętnie to należałoby samemu zadbać o nawiązanie znajomości damsko-męskich ![]()
Magda25 - ja rozumiem problem z fotogenicznością - tak..wszyscy wiedzą że każdy na zdjęciach wychodzi różnie ale..taka sytuacja - kupujesz w necie bluzkę i wygląda jak poplamiona, a poza tym slaba ostrość nie wiadomo dobrze jaki kolor..kupujesz w ciemno?
Nie kupuje, ale traci na tym sprzedający, on ma wybór wstawić dobre zdjęcie sprzedawanego towaru, albo sprzedawać na bazarku, gdzie ludzie mogą ocenić rzeczywisty wygląd, nikt nikogo nie zmusza do sprzedaży poprzez internet.
Albo..auto, całe pordzewiałe, progi sie sypią ale silnik extra..- kupiłabyś?
Czy wolałabyś to samo auto ale wybłyszczone zrobione przez lakiernika z profesjonalnymi zdjęciami?
wiesz jeśli kupiłabym auto bo miało ładne zdjęcie i wygląda ładnie, a okazałoby się ze nie da się nim jeździć to też nie byłabym zadowolona. I może mi się np podoba jak jest lekko porysowane bo to stwarza pozór auta z historią? a ja akurat takie lubię?
. Ogólnie nie podoba mi sie porównywanie ludzi do rzeczy to sie w zadnym aspekcie dla mnie nie równa. Na pewno jednak do zakupu nie przekona mnie "profesjonalne zdjecie" i ładne opakowanie, przy zakupie kosmetyków np czytam co wchodzi w ich skład.
Poza tym znajomi robią zdjęcia ogółem dla wszystkich a nie z 2 km ze względu na mnie, ja nie mam na to wpływu..czasem nawet jestem oznaczany i w ten sposób widze jak wychodze..to jest chore ale tak to wygląda..
a powiedziałeś kiedyś stanowczo, że nie życzysz sobie takich rzeczy?
Tak feromony decydują o atrakcyjności ale przy przypadkowym spotkaniu w sklepie, autobusie feromonów nie ma..jest za to zewnętrzny wygląd, prezencja..
Poza tym jakie feronomny ma Ryszard Kalisz? widzisz żeby Cię on pociągał? no właśnie..
Podaje konkretny dość ostry przykład ale żeby było wiadomo o co chodzi:)
Jak już vinnga wspomniała feromony towarzyszą nam wszędzie
ale tu jeszcze w ramach zaskoczenia, spotkasz zapewne wiele kobiet, które przyznają, że TAK Ryszard Kalisz coś w sobie ma mimo iż Tobie się wydaje, ze nie moze on być atrakcyjny dla płci przeciwnej, wspomniany Wojciech również
Powiedz komuś kto kupuje samochód że blachą sie nie jeździ - silnik musi być dobry..dzisiaj każdy leci na to co wizualne..
kiedyś znajomy udowodnił mi że jak wyczyści, nabłyszczy extra matryce i laptopa starego to zgarnie za niego 200-300 zl więcej niż za takie tam zakurzony i faktycznie..
Ja kiedyś wstawiłem swoje foty na taki niemiecki serwis - nie pamiętam teraz nazwy - znajomi tam polecają jak nie wiadomo jakie foto jest okej..miałem ledwo przy tych najlepszych zdjęciach 50% czyli np 200 na tak 200 na nie..byli tacy co mieli po 800 głosów i 700 na tak, jacyś kolesie - lovelasy..więc to niekoniecznie jest tak, że to ja sam twierdze że wyglądm źle..a na żywo model Armaniego..po prostu..
I tu ja widze problem, ale inny niż nieatrakcyjność fizyczna, po pierwsze człowiek to nie samochód i to porównanie dla mnie osobiście ma sie nijak. Po drugie "wszyscy lecą na to co wizualne" skoro chcesz być jak wszyscy, skoro nie chcesz mieć własnego zdania, skoro usilnie chcesz sie dopasować do jakichś "wszystkich" a nie próbujesz tworzyć swojego "indywidualnego" wizerunku, wyróżniającego Cię z milionów, no to jesteś traktowany jak ktoś przeciętny a nie jak ktoś wyjątkowy, do tego nie trzeba być przebojowym, wystarczy mieć własne zdanie i nie koniecznie lecieć za każdym trendem bo tak robią wszyscy. I czasem nawet świetnym znajomym powiedzieć nie zgadzam się.
A ponieważ randki, spotkania z kobietami są następstwem tego że ktoś chce po pierwszych kontakcie się widywać. Jedynie praca, szkola może powodować że wygląd nie jest istotny aż tak bo się kogoś zna długo, natomiast przypadkowo spotykanie faceta/kobiety wygląd odgrywa ogromną rolę, bo niby skąd ktoś ma wiedzieć czym się zajmujesz, ile kierunków studiów ukończonych i gdzie się pracuje?..patrzy sie na to co widać.
no nie tylko praca i szkoła ale ok, przy pierwszym spotkaniu trzeba czymś kogoś zainteresować, jednakże moim zdaniem wcale nie wygladem fizycznym a bardziej ta "pozytywna energia". Nawet największy przystojniak, jak będzie raził z daleka smutkiem i zrezygnowaniem i we wszystkim będzie na "nie" nie będzie postrzegany jako atrakcyjny.
Z Twoich wypowiedzi tutaj wnioskuje, ze przykładasz za dużą wagę do wyglądu, co mnie np by zniechęciło.
Takie jest moje zdanie. Ja tam nie wierze, że pierwsze skrzypce przy doborze partnera gra "ogólny pogląd" na jego atrakcyjność, każdy ma swój gust, dla każdego co innego jest atrakcyjne jak już pisałam i całe szczęście bo dzięki temu wszyscy mamy szanse się komuś spodobać ![]()
a co do tej fotografii czarno białej, nigdy nie byłam za dobra z fizyki, więc nie rozumiem co ma wspólnego odbijanie swiatła przez daną powierzchnie w wyniku czego dostrzegamy jej kształty i kolor z fotografią czarno białą, gdzie te czarno-białe tony to nie wynik rzeczywistego obrazu a materiału którego używamy do jego utrwalenia, dającego nam w efekcie zamiast kolorów wyraźnie różne odcienie szarosci, ale nie muszę, może i profesor ściemniał.
Mieszkam w Wielkiej Brytanii Krzystof.
"Skoro twierdzisz że każdy typ urody można odpowiednio sfotografować to okej, ale z kolei "model" czy "modelka" nie potrafią sami się ustawić..dlatego jeśli fotograf potrafi to znaczy że ani znajomy ani kobieta u fotografa - rzemieślnika tego nie potrafili."
Nie potrafili skoro zdjecia nie sa udane.
Przez zdjecia trzeba wyrazic to co jest atrakcyjne albo co wazniejsze -ciekawe w osobie, w jej osobowosci i twarzy. Model/ modelka musi grac jak aktor a nie ustawiac sie jak do wiktorianskiego zdjecia (glowa usztywniona na specjalnym usztywniaczu i te sprawy) . Kazdy moze zagrac role na tyle zeby zrobic dobre zdjecie.
Fotograf musi prowadzic osobe jak rezyser. To jest bardzo podobna praca wlasciwie.
Wazne jest swiatlo, kolor, ujecie.
Fotografowie maja sklonnosc do fotografowania wszystkich podobnie albo tak samo, ale nie kazda uroda da rade sie z tym przebic.
Osoby ktore pozuja czesto pokazuja sie w zly sposob ktory skads wziely (od innych ludzi , z gazet)
Nie wiem czy sama siebie moge nazwac fotogeniczna. W pewnym sensie musze byc , z racji pracy. Ale tak naprawde jesli trafie na kogos kto nie umie wykonac zdjecia , kto nie potrafi mnie prowadzic przechodzi na mnie sztywna atmosfera i wygladam okropnie. Podczas gdy na zdjeciach ktore sama sobie zrobie wychodze oszolamiajaco ze az sama nie moge uwierzyc, ze tak wygladam. Haha Magia zdjecia.
Vinnga- okej ale jak można zmienić wygląd? lepsza fryzura? szczerze? coś zmieni ale rewelacji nie będzie, ubrania? pokazą klasę, to że ma się gust ale nie zmienią pewnych cech twarzy..
prawdę mówiąc to nawet Claudia Schiffer czy jakiś Brad Pitt gdy wstaną rano już wygladają dobrze, to jest po prostu wrodzone..tak samo cechy osobowości - co można zmienić? Jeśli ktoś nie był chowany cały życie wśród towarzystwa imprezowego - to nie pójdzie na impreze i nie będzie grał 1 skrzypiec, jeśli ktoś jest złośliwy czy chamski to taki będzie..Moim zdaniem jedyna możliwosć to zaakceptowanie a to jest więcej niż niemożliwe.
Tak, obaj panowie Wojciech i Ryszard mają zony tylko problem taki..tu nie chodzi o to że oni wpadli w oko tylko czy te żony tez wpadły im w oko..Ja nie chce kogokolwiek..tu nie o to chodzi..to nie jest para butów. Natomiast no feromony wg mnie to wypadkowa wielu czynników m.in też fizycznych aspektów. One się z księżyca nie biorą.
Poza tym okej atrakcyjność zewnętrzna nie jest ważna - ale jest istotnym czynnikiem do poznawania ludzi "na ulicy". I ja się nie zgadzam że magnetyczna osobowość wychodzi po 20 sekundach - jedziesz busem wiesz jaką osobowośc ma kierowca? Po 20 sekundach to ledwo można się przedstawić i podac komuś rękę, bądźmy poważni.
Tzw szybkie randki speed dating owszem nie trwają pół dnia ale też nie 20 sekund..ludzie się poznają, gadają chyba minutę? poza tym widza się zmieniaja się miejscami itd..
No tak właśnie - trzeba super wyglądać i odpowiednio się zachowywać - zgadzam się ale nie tylko zachowywać. Nawiązywanie relacji damsko-męskich przy przeciętnym wyglądzie jest pracą syzyfową. Tak jak pisałem poprzednio, opróćz pracy, szkół itd..poznanie kogoś na ulicy jest bardzo ale to bardzo skomplikowane..przy przeciętnej urodzie.
Magda25- no własnie nie kupujesz nic co na wstępie wygląda źle..nie idziesz oglądać mieszkania, czy auta gdy w serwisie ogłoszeniowym już się prezentuje kiepsko przez zdjęcia, więc one są ważne. Fotografia oddaje charakter przedmiotu i człowieka.
Tak mówiłem znajomym nieraz może nie stanowczo ale wprost że źle wychodzę i nie chce żeby mnie odznaczali..no to obrócili w żart itd..
Tak wszyscy lecą na to co wizualne i musze być jak wszyscy bo stanę się dziwiakiem, a tego raczej kobiety też nie lubią, out-sider to też nie jest dobra osoba. Znowu chyba wracamy do punktu wyjścia - największy przystojniak itd..będzie raził z daleka smutkiem i zrezygnowaniem..ale kiedy to wyczytasz? jak dostał wypowiedzenie z pracy to raczej kobiet nie będzie podrywał:) podrywa się kobiety w sobotni wieczór gdy jest wesoło i przyjemnie, poza tym widzisz w nim przystojniaka a potem po czasie doszukujesz się negatywnych cech..
Tak ja przykładam wage do wyglądu bo jest ono konkretnym czynnikiem..tak jak facet szuka kobiety która mu sie podoba również fizycznie i to nie musi być Pamela, tak kobieta tez ma oczy..wystarczy zobaczyć jakie cechy wybierają kobiety u facetów, poza tym dużo kobiet np w PL szuka facetów z Włoch, Hiszpanii..dlaczego? bo podoba im się jezyk nie sądze...tym bardziej że oni uchodzą za typ fatalny w kontakach z kobietami..
Dobra okej trzeba chyba skończyć te wywody bo to jest bezsensu, teoretyzujemy a prawda jest taka że instynkt działa..on sam wybiera, teraz mówim że wygląd to nie wszystko że się nie liczy ale większą chemie, feromony odczuje się przy kimś atrakcyjniejszym wizualnie.
Chyba że jakiś ken jest chamem do kwadratu i narcyzem w jednym -owszem tutaj sam wiem że rewelacji by nie było.
Problem jest też taki że ciapkowaty koleś jest beznadziejny ale jakiś lovelas który zarzuca teksty podrywu "ejj mała" też raczej sukcesów nie odniesie..ktoś twardy, zadufany w sobie nie jest mile postrzegany ale ktoś obojętny na wszystko też nie będzie atrakcyjny i tu jest problem..
Więc nie wiem czy warto coś zmieniać czy nie lepiej być sobą..uczenie się tekstów podrywania jest wg mnie żałosne i na siłe nie wiem zmiana wyglądu o 180 stopni..
No tak właśnie - trzeba super wyglądać i odpowiednio się zachowywać - zgadzam się ale nie tylko zachowywać. Nawiązywanie relacji damsko-męskich przy przeciętnym wyglądzie jest pracą syzyfową. Tak jak pisałem poprzednio, opróćz pracy, szkół itd..poznanie kogoś na ulicy jest bardzo ale to bardzo skomplikowane..przy przeciętnej urodzie.
Magda25- no własnie nie kupujesz nic co na wstępie wygląda źle..nie idziesz oglądać mieszkania, czy auta gdy w serwisie ogłoszeniowym już się prezentuje kiepsko przez zdjęcia, więc one są ważne.
no więc jak pisałam, przestań reklamować sie w internecie skoro uważasz swoje zdjęcia za kiepskie.
bluzki dziurawej nie kupie - bo służy do zakrywania ciała
samochodu zardzewiałego pewnie też- bo to skraca czas jego przydatnosci do użytku, lub przynajmniej wprost mówi od razu, że trzeba bedzie wydawać więcej kasy jeszcze na jakieś inne naprawy
mieszkania zagrzybiałego nie kupie- bo mam w nim mieszkać i dobrze by było nie chorować
człowiek nie musi być piękny bym go kochała, mogła liczyć na wsparcie i miło spędzać z nim czas.
Widzisz tu jakieś różnice? A jak byś chciał mieć kota np? albo psa? To tylko rasowego? wziętego z netu i tylko z profesjonalnymi fotografiami?
sukienke którą ja uznam za śliczna, moja psiapsióła uzna za paskudna
moze podobać mi się kształ garbuska a jej tylko mercedesy
mogę chcieć mieć kawalerkę byle własną, a ona koniecznie wymagać domu
mogę kochać kogoś kto jej zdaniem jest brzydki, ona moze mieć swoim zdaniem przystojnego męża, którego ja uznam za przeciętniaka.
Tak mówiłem znajomym nieraz może nie stanowczo ale wprost że źle wychodzę i nie chce żeby mnie odznaczali..no to obrócili w żart itd..Tak wszyscy lecą na to co wizualne i musze być jak wszyscy bo stanę się dziwiakiem, a tego raczej kobiety też nie lubią, out-sider to też nie jest dobra osoba.
kobiety jeszcze bardziej niz out-sider'ów nie lubią niestanowczych facetów, pozwalających sobie włazić na głowe wszystkim na około, bojących sie o każde swoje zachowanie czy aby na pewno nie wyjdzie na dziwaka. Ja tam lubie dziwaków w dzisiejszym świecie, trendy obecnie są dla mnie tak dziwne, że wole tych którzy nie biegną za nimi ślepo, czyli tych właśnie którzy Twoim zdaniem wychodzą na dziwaków.
Znowu chyba wracamy do punktu wyjścia - największy przystojniak itd..będzie raził z daleka smutkiem i zrezygnowaniem..ale kiedy to wyczytasz? jak dostał wypowiedzenie z pracy to raczej kobiet nie będzie podrywał:) podrywa się kobiety w sobotni wieczór gdy jest wesoło i przyjemnie, poza tym widzisz w nim przystojniaka a potem po czasie doszukujesz się negatywnych cech..
w sobotni wieczór również może nie być wesoło, nie tylko faceci podrywają, kobiety również. Uwierz, że to zrezygnowanie widać na kilometr, nikt nie musi powiedzieć "jestem zrezygnowany" by obcy ludzie to w jego zachowaniu wyczuli.
Tak ja przykładam wage do wyglądu bo jest ono konkretnym czynnikiem..tak jak facet szuka kobiety która mu sie podoba również fizycznie i to nie musi być Pamela, tak kobieta tez ma oczy..wystarczy zobaczyć jakie cechy wybierają kobiety u facetów, poza tym dużo kobiet np w PL szuka facetów z Włoch, Hiszpanii..dlaczego? bo podoba im się jezyk nie sądze...tym bardziej że oni uchodzą za typ fatalny w kontakach z kobietami..
Skoro uważasz, że drugi człowiek służy Ci do tego byś sobie mógł popodziwiać jak pięknie wygląda na codzień i może przy okazji do umilenia Ci czasu, gdzieś tam dalej do kochania i wsparcia, a nie w odwrotnej kolejności to faktycznie możesz mieć problem z atrakcyjnością, to nawet zrozumiałe.
Więc nie wiem czy warto coś zmieniać czy nie lepiej być sobą..uczenie się tekstów podrywania jest wg mnie żałosne i na siłe nie wiem zmiana wyglądu o 180 stopni..
To chyba jedyna zdanie z którym mogę się w Twojej wypowiedzi zgodzić
Nie zgodze sie ze zmianą charakteru, bo często charakter sie zmienia po sukcesach/porazkach zyciowych. Jak masz same porazki to mozesz byc chamski i sfrustrowany, a jak sukcesy to promieniejesz i zachęcasz. Jak masz w sobie szczęście to to przyciąga.