Wiesiu napisał/a:Kiedyś słyszałem coś zastanawiającego i dopadła mnie pewna rozkmina czy rzeczywiście jest w tym coś prawdy.
Podobno jeżeli chodzi o bardzo ładne dziewczyny to wcale nie jest tak, że potencjalni kandydaci walą się do nich drzwiami i oknami, że wiele wśród nich jest samotnych.
Często jest tak, że te mniej ładne mają znacznie większe powodzenie, bo mężczyźni boją się kontaktu z tymi najładniejszymi dziewczynami.
Ciekaw jestem wypowiedzi osób które mogą mieć jakieś opinie i doświadczenia w tej kwestii. Mogą to być też faceci którzy mieli bliższy kontakt z takimi kobietami i wyszło to w rozmowie. Myślę, że męskie doświadczenia mogą być bliższe prawdzie, bo przez kobiety często dziewczyna która dla faceta jest ładna uznawana jest za przeciętną.
Sam zauważam, że znacznie więcej jest małżeństw wśród tych "brzydkich" niż ładnych, ale może to wynikać z tego, że te ładniejsze wolą się trochę zabawić niż wiązać.
Moja przyjaciółka jest ładna, szczupła, ładna twarz no i zazdroszczę jej długich nóg, ja mimo 170 mam krótkie, nieproporcjonalne. Powodzenia ma duże, zaczepiają ją, mnie nigdy prawie nie zaczepiali, jestem chyba nie brzydka, ale średnia, nie przyciągam tak od razu uwagi, ona jak widać tak
No i fakt, ja mam faceta, jestem szczęśliwa, ona trochę pechowo na razie nie trafiła na odpowiedniego. Niemniej też jest młoda, w moim wieku - 24 lata, ma czas. W końcu pozna fajnego faceta. Do tej pory po prostu napaleńcy, ale wiadomo, z czasem, to i ona teraz wie jak ich odróżniać, bo z czasem na pewno to w jakimś stopniu widać. Niemniej poznała jednego fajnego chłopaka i kto wie..
Moja przyjaciółka ładna, często właśnie komplementowana, zaczepiana jak piszę, ale ona jest normalna dziewczyna, nie wywyższa się, a wręcz przeciwnie ma kompleksy, ale zawsze jej mówiłam, że nie warto, nawet ja nie tak ładna wolę nie zamartwiać się, bo to nie jest najważniejsze i ogólna dbałość o siebie i też jest ok 
Od podejścia wiele zależy. No, ale i tak moja przyjaciółka jest pewniejsza siebie niż kiedyś
No i moja przyjaciółka akurat nie ma dużych wymagań, także to, że ładna dziewczyna ma wielkie wymagania to nieprawda. Miała faceta, który wcale zbyt przystojny nie był, ale ujął ją i zauroczył. Dlatego jak sama mówiła nie ma dla niej znaczenia, że jest chudy czy nie super przystojny. Był przeciętny, dla niektórych może nieatrakcyjny, kwestia gustu. No, ale przekonał ją swoim charakterem, jak zapytał ją o numer na wystawie prac takiej innej koleżanki, to ona pogadała z nim i bez problemu dała. No bo nie ocenia ludzi tak powierzchownie. Wiadomo, wygląd ma pewne znaczenie, ale akurat dla niej nie tak duże. Sama mam takie same podejście
Nie sugeruje się ona tak pierwszym wrażeniem bardzo, ale rozmową z facetem i ja też zawsze miałam tak samo. Wiele kobiet tak ma, w trakcie znajomości można zyskać, to częściej u faceta albo kobieta się podoba albo nie, a u kobiet częściej facet może nie zwrócić ich uwagi czy nie interesować za bardzo, ale z biegiem czasu jak go poznają, to zaczyna interesować, bo naprawdę dla kobiet często liczy się podejście, pewność siebie.
Wiadomo, czasem i ktoś nieśmiały zwróci uwagę, ale warto choć trochę się przełamywać, wtedy łatwiej się poznać i o to tu chodzi. No i nie ma co się bać zagadać, bo właśnie ten wygląd nie jest aż tak ważny i ok są kobiety, których charakterem nie przekonasz, ale jest wiele jak ja czy przyjaciółka, że jak najbardziej tak. Nie wiem czy w każdym przypadku, ale w wielu tak. No i wtedy nawet ktoś przeciętny czy nawet brzydszy po prostu zyskuje w naszych oczach, nie raz tak miałam. Mój były tak jakbym miała ocenić obiektywnie, to raczej brzydki, ale też zakochałam się i problemu nie miałam, chciałam jego i wady w urodzie się nie liczyły, są rzeczy ważniejsze i tak jest dla mnie. No i niższy był ode mnie, też bez znaczenia jak facet mnie zainteresował, przyjaciółce też często podobali się niżsi, wyżsi, różnie, bo tu nie ma reguły i taki mamy obie, więc piszę tak o mnie i o niej jak jest. No, ale raczej nie jesteśmy odosobnione z tym.Lepiej spróbować niż potem żałować. Ja tam zawsze wolałam kogoś poznać niż oceniac tylko po 1 wrażeniu. Może dalej wiedziałam, że będzie mi odpowiadał, może nie, ale wolałam poznać, nic nie traciłam. No chyba, że kompletnie mi się nie podobał, to może byłoby ciężej, ale jeżeli to po prostu nie było zachwytu no albo myślenie, że jest niezbyt, to jeszcze nie była przeszkoda, bo nie jest powiedziane właśnie, że nie mógłby mnie potem zainteresować.
A jak miał fajny charakter, a z czasem i dzięki niemu stał się dla mnie atrakcyjniejszy, to nie widziałam sensu odpuszczać, bo początkowo się nie podobał. Dlatego wolałam poznawać ogólnie, bo wiedziałam, że z czasem ktoś staje się dla mnie czasem atrakcyjniejszy i poznając go kto wie może sobie daję szansę na fajną relację, bo może okazać się świetnym facetem. Trochę może nawet może miałam dobrze, bo mogłam spotkać się z przystojnym, uznać, że fajny też jest i np z nim się związać albo mogłam inaczej spotkać się z tym, który mniej mi się podobał, ale jeśli po czasie, by zaczął i charakter fajny, to wtedy mogłabym z nim być. Większy wybór
No oczywiście niektórzy tak nie mają, mają inaczej i wtedy to nie jest dla nich, ale jak ma się tak, to jednak bliższe poznanie jest decydujące, a nie pierwsze zobaczenie kogoś.
No co do innych kobiet to ciężko powiedzieć, może tak jak moja przyjaciółka trafiały często na napaleńców, kobieta się podoba, nie boją się podejść i tak to jest. No, a niektórzy możliwe, że mogą obawiać się podejść. No mężczyźni też ogólnie bywają nieśmiali, więc jest to zrozumiałe, tak bywa. Niektóre kobiety mogą też mieć kiepski charakter, to też ma znaczenie, no nie wiadomo.