samotność? brak prawdziwej przyjaźni - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » RELACJE Z PRZYJACIÓŁMI, RELACJE W RODZINIE » samotność? brak prawdziwej przyjaźni

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 6 ]

1

Temat: samotność? brak prawdziwej przyjaźni

Hej smile Czuję się taka samotna, pomimo tego, że mam cudowną rodzinę i najwspanialszego mężczyznę na świecie. Ale czy w człowieku poczucie samotności może wywołać brak prawdziwego przyjaciela? Do tej pory "przyjaźniłam się" z różnymi ludźmi, zawsze byłam dla nich otwarta i pomocna, uważaliśmy się za przyjaciół. Tylko jak zawsze ktoś odstawił mnie na bok i wszystko jak szybko się zaczynało tak szybko się konczyło. Miałam do niedawna przyjaciółkę, znamy się już 13 lat, tylko ona wymieniła mnie na lepszy model?! Olała mnie jednym słowem dla mojej koleżanki. Czuje się z tym strasznie. Gdyby nie ja nawet by się nie znały. Niby z nią gadam, niby jest wszystko w porządku, ale nie jest to już to samo. Nie potrafię jej ponownie zaufać. Brakuje mi takiej przyjaciółki od serca, takiej do kytórej nie będę się wstydziła przyjśc z największą głupotą. Wiem, że to może trochę dziwne. Zawsze każdemu pomagam, "oddaje się" cała i potrafię wszystko rzucić aby pomóc, ale chce też mieć w życiu osobę do której będę mogła zwrócić się z każdym probleme, z każdą drobnostką, ale też osobę z którą będę pragnęla spędzać czas wolny smile myślicie, że taka przyjaźń jest już mitem? Albo może nie zasługuje na nią?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: samotność? brak prawdziwej przyjaźni

Też sie zaczęłam zastanawiać, czy taka przyjaźń nie jest przypadkiem mitem... Z drugiej strony, czasem lepiej mieć po prostu dobrych znajomych, osoby nie aż tak bliskie, jak przyjaciel i może też nie do końca nas umiejące zrozumieć, nie do końca "nadające na tej samej fali", ale dobre do spędzania razem czasu i zwyczajnie żeby coś razem robić. Np. chodzić wspólnie na wycieczki. Luźne znajomości czasem potrafia być b. fajne :-) Bo w przyjaźni to z kolei czasami człowiek oczekuje zbyt wiele w stosunku do tego, co dana osoba jest w stanie od siebie dać. Czasem się nie widzi tego, bo samemu jeśli ma się taki charakter, ze dawanie przychodzi łatwo (jak np. u Ciebie) to ciężko zrozumieć tą inną osobę, że ona jest inna i jej nie przychodzi tak łatwo dawanie w pewnych kwestiach. Jeden skąpi czasu na przykład - trudno mu jest "dać" ten czas innej osobie, woli spędzić np. przed TV i nie musi wtedy w ogóle się wysilać (samo czasem wyjście z domu jest już pewnym wysiłkiem, a nawet rozmowa przez telefon, czy napisanie czegoś, łatwiej po prostu się gapić w telewizor). Może być danej osobie też ciężko dać coś innego, niż czas. Czasami zaufanie na przykład. Jeśli to osoba, która ludziom nie ufa, to może po prostu nie jest to dla niej naturalne do końca zaufać. Może być to również na przykład dzielenie się myślami - jeden łatwo się podzieli tym, co myśli, a drugi nie jest nauczony takiej szczerości, woli własne zdanie chować dla siebie, nie chce jakby go "dać" na zewnątrz. Ogółem więc w przyjaźni trzeba umieć brać, ale i dawać, a czasami jest człowiekowi ciężko z tym. Zwykle ciężko z dawaniem, choć i z braniem pewnie niektórym ludziom też (przyjąć pomoc, czy dobra radę też trzeba umieć).
Myślę też, że ludzie z wiekiem się zmieniają i już osoba, z która się przyjaźnisz, to może nie być ta sama, z która przyjaźniłas sie 13 lat temu... To bywa niezauważalne, a tymczasem jakas ukryta przemiana trwa. Na koniec widzisz tylko efekt tego procesu, czyli np. dana osoba odchodzi. Ale wydaje mi sie, ze to nie dzieje się z dnia na dzień, ktoś po prostu nic nie powiedział (a szkoda) a coś widocznie nie do końca było dobrze dla tej osoby i skończyło się na oddaleniu się od siebie.
Ale może warto zawalczyć i z powrotem zbliżyć się do siebie? Porozmawiać, dowiedzieć się jak ona na to patrzy... Jeśli nie jest między wami tak bardzo źle ogółem, to bym widziała nawet duże szanse. Koleżanka byc może podziałała tu jak "powiew nowości", ale to przecież może być chwilowe. No chyba, że przyjaciółka dała Ci jakiś powód do tego braku zaufania...? Jeśli nie, to może tylko sobie wyobrażasz coś, a tego nie ma (np. że ona Cię obgada koleżance, a przecież tak nie musi być, nie każdy jest taki...)

3

Odp: samotność? brak prawdziwej przyjaźni

Gdzie są te przyjaźnie? sad Ja też cierpię z tego powodu, zawiodłam się na bliskich mi osobach. Myślałam, że mój przypadek nie jest taki częsty, ale dzisiaj przeglądam forum, a dawno tego nie robiłam, i widzę, że podobnych postów jest dużo. Mi również brakuje bliskiej przyjaciółki. Teraz nie mogę się pozbierać, nie wiem co mam ze sobą zrobić. Rozumiem Ciebie więc doskonale.

4

Odp: samotność? brak prawdziwej przyjaźni

Miewiem , czy mozna znalesc przyjazn , kolezanke oweszem
ja tez poznałam kiedys tak mi sie wydawalo przyjaciólke , wszyscy ktorzy nas znali mowili o nas papuzki. zwiezałysmy sie ze wszystkiego , było nam zle pisalysmy zaraz do siebie , o problemach o kłpopotach wiedzialysmy . Poznała  mezczyzne załozyła rodzine i juz dzisiaj niema naszej przyjazni poprostu zamienila mnie na meza , potrafi juz nieodzywac sie wogole i widze jak nasza przyjazn odchodzi juz do przeszłosci

5

Odp: samotność? brak prawdziwej przyjaźni

Wiele osób jest samotnych. Wydaję mi się, że teraz mało ludzi wie co to przyjaźń. Są niby... ale jak tylko coś potrzebują. Zapominają, że tez powinni coś dać od siebie.

ech życie...powiedz co Ty tam jeszcze dla mnie masz....

Posty [ 6 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » RELACJE Z PRZYJACIÓŁMI, RELACJE W RODZINIE » samotność? brak prawdziwej przyjaźni

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2021