netkobietyWszystkie działy
Trudna miłość, zazdrość, nałogi

Największe upokorzenie ,żebrać o sex.

52 odpowiedzi9 886 wyświetleńzałożony przez pirat75, 21.05.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Największe upokorzenie ,żebrać o sex.

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 53 ]

1

Temat: Największe upokorzenie ,żebrać o sex.

Witam,jestem tu nowa,ale  od dawna chciałam napisać. Od 18 lat jestem mężatką ,początki związku były bardzo ciężkie,
notoryczne zdrady,pierwsze ciosy od męża i ta straszna samotność,mimo,że miałam rodzinę byłam sama,bo pochodziłam ze wsi,moja matka siedziała w pierwszych ławkach w kościele i jak po ślubie miałam męża zostawić?co ludzie powiedzą,byłam młodą matką i nie z wpadki ,a z wyboru i nie miałam żadnej pomocy,musiałam mimo bólu w tym tkwić.Raz było lepiej ,raz tragiczniej ,ale kochałam,mąż był kierowcą tzw.TIRA nigdy go nie było ,sama musiałam sobie radzić,ale dawałam radę,odchowałam 3 dzieci,prowadziłam dom no i pracowałam,byłam z siebie dumna,a męża nadal kochałam i strasznie tęskniłam ,szczególnie teraz jak dzieci zaczęły wychodzić same z domu.Pewnego dnia mąż wrócił z propozycją ,żebyśmy się wyprowadzili do DE,[on tam pracował],ze będziemy razem i zaczniemy wspólnie żyć.Było mi strasznie ciężko,bo miałam bardzo dobrze płatną pracę z pewną przyszłością,znajomych ,swoje miejsca i stabilizację,z wielkim bólem ale i z wiarą w wielką miłość zgodziłam się.Jesteśmy tu już prawie rok,nie ma tygodnia żebym nie płakała,z mężem toczą się prawdziwe wojny,kiedy ja krzyczę on jeszcze głośniej ,wyzwiska,opluwanie,ja nie znam języka,nigdzie nie wychodzę sama,nie mam znajomych,tęsknie ,żałuję przyjazdu tutaj.Najbardziej jednak upokarza mnie tym,że sex jest 1 do 2x w miesiącu jak mu się zbierze.Mam 37 lat nie wyglądam źle,dbam o siebie,ale potrzebuje bliskości,ciepła,wiele przeszłam wiele jeszcze zniosę,ale czuję,że umieram,gasnę.Kiedy tylko wspomnę , to słyszę,że jestem zboczoną szmatą i tylko jedno mam w głowie,nie mam siły ,wszystko nie ma sensu.Poświęciłam wszystko,żeby jeszcze więcej stracić.

2

Odp: Największe upokorzenie ,żebrać o sex.

Ale jaki masz problem? "Widziały gały co brały" nie? Skoro już od początku sobie poczynał, a ty "bardzo kochałas i tęskniłaś", to kochaj dalej i tęsknij dalej.

3

Odp: Największe upokorzenie ,żebrać o sex.

A do Pl masz możliwość wrócić ?
Masz gdzie mieszkać w Polsce ?

4

Odp: Największe upokorzenie ,żebrać o sex.
Teo napisał/a:

Ale jaki masz problem? "Widziały gały co brały" nie? Skoro już od początku sobie poczynał, a ty "bardzo kochałas i tęskniłaś", to kochaj dalej i tęsknij dalej.

Już któryś taki post. Nie każdy szuka tu "takiej" pomocy.

Pirat-zaufałaś mężowi, zaryzykowałaś, ale teraz nie pozostawił Ci wyboru. Niech decyzja o wyjeździe będzie ostatnią "przysługą" dla męża. Wracaj do Polski, spróbuj zacząć od nowa.

5

Odp: Największe upokorzenie ,żebrać o sex.
Teo napisał/a:

Ale jaki masz problem? "Widziały gały co brały" nie? Skoro już od początku sobie poczynał, a ty "bardzo kochałas i tęskniłaś", to kochaj dalej i tęsknij dalej.

Jaka cwaniara,w d...byłaś i nigdy nie kochałaś ,bo ja tu nie szukam cwaniary bo cwaniaka to mam w domu,a jad który wylewasz świadczy,że tak słodko to ty wcale nie masz,

6

Odp: Największe upokorzenie ,żebrać o sex.

Mieszkasz tam rok i nie znasz języka na tyle, żeby wyjść na ulicę? Kobieto! Ja rozumiem nie mówić płynnie, ale nauczyć się języka na poziomie komunikarywnym to nie jest problem!

To jest twój priorytet!

7

Odp: Największe upokorzenie ,żebrać o sex.

To nie jest takie proste,ja mam dzieci dorastające,wyrwałam je z ich codzienności obiecując lepsze,wiele musiały poświęcić i dużo przejść,żeby być tutaj gdzie są,nie mam prawa ''manipulować ich życiem",nie mogę ich zabierać na siłę ,a już na pewno  nie mogę ich tu samych zostawić.

8

Odp: Największe upokorzenie ,żebrać o sex.
pirat75 napisał/a:
Teo napisał/a:

Ale jaki masz problem? "Widziały gały co brały" nie? Skoro już od początku sobie poczynał, a ty "bardzo kochałas i tęskniłaś", to kochaj dalej i tęsknij dalej.

Jaka cwaniara,w d...byłaś i nigdy nie kochałaś ,bo ja tu nie szukam cwaniary bo cwaniaka to mam w domu,a jad który wylewasz świadczy,że tak słodko to ty wcale nie masz,

Ej, ej, bez takich, to, że Cię facet tłukł już od początku związku nie czyni Cię mądrzejszą i "widzącą". Żadnego jadu nie wylewam, przecież wiedziałaś za kogo wychodzisz za mąż, a to, że byłaś na tyle głupia i przy wyborze brać pod uwagę tylko miłość, to teraz się męcz. Jesteś w takiej sytuacji na własne życzenie, więc pretensje tylko do Ciebie. I Iceni ma racje, rok za granicą i języka nie znasz?! Wstyd po prostu...

Źle Ci, to się pakuj i do domu wracaj, a jak nie chcesz to siedź i pielęgnuj tą wielką miłość dla której się tak poświęcasz i o której podobno nie mam pojęcia. W sumie masz racje, o ślepej i durnej miłości nie mam pojęcia.

9 Ostatnio edytowany przez thepass (2014-05-21 18:58:10)

Odp: Największe upokorzenie ,żebrać o sex.

Przecież tu nie chodzi o żadną "pomoc", bo nie ma próśb. Historia którą inni mogą ocenić. Tyle lat męczenia się to jest wina przeciez tylko i wyłącznie tej osoby, która "kocha", żeby wytłumaczyc niepowodzenia. Wiekszosc ludzi na narzekania i użalanie sie reaguje krytyką lub stara sie znalezc rozwiązanie. A problemy miłosne to niestety tylko kwestia decyzji i podjecia odpowiedzialnosci za siebie. Tylko.

10

Odp: Największe upokorzenie ,żebrać o sex.
thepass napisał/a:

Przecież tu nie chodzi o żadną "pomoc", bo nie ma próśb. Historia którą inni mogą ocenić. Tyle lat męczenia się to jest wina przeciez tylko i wyłącznie tej osoby, która "kocha", żeby wytłumaczyc niepowodzenia. Wiekszosc ludzi na narzekania i użalanie sie reaguje krytyką lub stara sie znalezc rozwiązanie. A problemy miłosne to niestety tylko kwestia decyzji i podjecia odpowiedzialnosci za siebie. Tylko.

Przestań, nie pluj jadem! XD

11

Odp: Największe upokorzenie ,żebrać o sex.
Iceni napisał/a:

Mieszkasz tam rok i nie znasz języka na tyle, żeby wyjść na ulicę? Kobieto! Ja rozumiem nie mówić płynnie, ale nauczyć się języka na poziomie komunikarywnym to nie jest problem!

To jest twój priorytet!

Zanim wyjechałam chodziłam na kurs,nie powiedziałam,że wcale nie znam języka  ''Kali pić''potrafię,ale nie potrafię sie odezwać,mam blokadę .w Polsce radziłam sobie ze wszystkim sama ,nigdy,nigdy nikt mi nie pomagał,tu czuję się jak przestraszona kaleka,nie potrafię tego określić ,to jest bardzo dziwne,ale jest i wykańcza mnie.

12

Odp: Największe upokorzenie ,żebrać o sex.
pirat75 napisał/a:
Iceni napisał/a:

Mieszkasz tam rok i nie znasz języka na tyle, żeby wyjść na ulicę? Kobieto! Ja rozumiem nie mówić płynnie, ale nauczyć się języka na poziomie komunikarywnym to nie jest problem!

To jest twój priorytet!

Zanim wyjechałam chodziłam na kurs,nie powiedziałam,że wcale nie znam języka  ''Kali pić''potrafię,ale nie potrafię sie odezwać,mam blokadę .w Polsce radziłam sobie ze wszystkim sama ,nigdy,nigdy nikt mi nie pomagał,tu czuję się jak przestraszona kaleka,nie potrafię tego określić ,to jest bardzo dziwne,ale jest i wykańcza mnie.

To przestań się tak czuć i idź na kurs i do ludzi, proste.

13

Odp: Największe upokorzenie ,żebrać o sex.

Zmobilizuj się do dalszej nauki, znajdz pracę i weź się w garść, albo wracaj do kraju.
Teraz to kim byłaś kiedyś nie ma najmniejszego znaczenia.
Nie znasz języka, masz opory przwd mówieniem to idz pracowac jako sprzątaczka - tam wielkich wymagań nie mają.

14

Odp: Największe upokorzenie ,żebrać o sex.
thepass napisał/a:

Przecież tu nie chodzi o żadną "pomoc", bo nie ma próśb. Historia którą inni mogą ocenić. Tyle lat męczenia się to jest wina przeciez tylko i wyłącznie tej osoby, która "kocha", żeby wytłumaczyc niepowodzenia. Wiekszosc ludzi na narzekania i użalanie sie reaguje krytyką lub stara sie znalezc rozwiązanie. A problemy miłosne to niestety tylko kwestia decyzji i podjecia odpowiedzialnosci za siebie. Tylko.

Jeśli tu napisałam ,to po to aby zobaczyć moje życie innych oczami,więc to już jest pomoc i logiczne,że nie muszę prosić,a problem jest w tym,że nie jestem zimną suką ,(choć może żałuję)mam wiele pozytywnych uczuć,a miłość jest dla mnie tlenem,nie użalam się na sobą, jeśli jestem tu gdzie jestem to niech nikt nie nazywa mnie słabą,bo tylko silni przyznają się do błędów i pomyłek,a słabi straszą.

15

Odp: Największe upokorzenie ,żebrać o sex.
Teo napisał/a:
pirat75 napisał/a:
Teo napisał/a:

Ale jaki masz problem? "Widziały gały co brały" nie? Skoro już od początku sobie poczynał, a ty "bardzo kochałas i tęskniłaś", to kochaj dalej i tęsknij dalej.

Jaka cwaniara,w d...byłaś i nigdy nie kochałaś ,bo ja tu nie szukam cwaniary bo cwaniaka to mam w domu,a jad który wylewasz świadczy,że tak słodko to ty wcale nie masz,

Ej, ej, bez takich, to, że Cię facet tłukł już od początku związku nie czyni Cię mądrzejszą i "widzącą". Żadnego jadu nie wylewam, przecież wiedziałaś za kogo wychodzisz za mąż, a to, że byłaś na tyle głupia i przy wyborze brać pod uwagę tylko miłość, to teraz się męcz. Jesteś w takiej sytuacji na własne życzenie, więc pretensje tylko do Ciebie. I Iceni ma racje, rok za granicą i języka nie znasz?! Wstyd po prostu...

Źle Ci, to się pakuj i do domu wracaj, a jak nie chcesz to siedź i pielęgnuj tą wielką miłość dla której się tak poświęcasz i o której podobno nie mam pojęcia. W sumie masz racje, o ślepej i durnej miłości nie mam pojęcia.

Czytaj uważnie twardzielko ,języka się uczyłam i uczę ,a mojej miłości możesz tylko mi zazdrościć więc dlatego tak skaczesz ,bo nie wiesz o czym mówisz.

16

Odp: Największe upokorzenie ,żebrać o sex.

Myślę,źe jesteś w jakimś  szoku - miałaś  nadzieje źe mąź  doceni to ile jesteś w  stanie dla niego poświęcić.To tak jak w nieudanych małźeństwie nowe  dziecko ma rozwiązać wszystkie problemy.

W kraju byłaś sama i świetnie  sobie radziłaś poradzisz sobie i teraz .Na męźa to  chyba nie masz  za  bardzo co liczyć .Odpuść mu to kochanie ,nie to nie - za tą  szmatę to dałabym mu popalić.


I bardziej jest to uzaleźnienie od partnera niź miłość.

17

Odp: Największe upokorzenie ,żebrać o sex.
daria1968 napisał/a:

Myślę,źe jesteś w jakimś  szoku - miałaś  nadzieje źe mąź  doceni to ile jesteś w  stanie dla niego poświęcić.To tak jak w nieudanych małźeństwie nowe  dziecko ma rozwiązać wszystkie problemy.

W kraju byłaś sama i świetnie  sobie radziłaś poradzisz sobie i teraz .Na męźa to  chyba nie masz  za  bardzo co liczyć .Odpuść mu to kochanie ,nie to nie - za tą  szmatę to dałabym mu popalić.


I bardziej jest to uzaleźnienie od partnera niź miłość.

Masz rację,ale mój przypadek jest klasycznym na tym forum i w życiu ,młoda matka bez pomocy jest skazana,dopóki dziecko nie urośnie,kiedy próbowałam odejść zawsze błagał ,płakał ,a ja wierzyłam,że się zmieni i tak dalej...klasyczna mydlana opera,ale ja w tym żyłam.

18

Odp: Największe upokorzenie ,żebrać o sex.
pirat75 napisał/a:
Teo napisał/a:
pirat75 napisał/a:

Jaka cwaniara,w d...byłaś i nigdy nie kochałaś ,bo ja tu nie szukam cwaniary bo cwaniaka to mam w domu,a jad który wylewasz świadczy,że tak słodko to ty wcale nie masz,

Ej, ej, bez takich, to, że Cię facet tłukł już od początku związku nie czyni Cię mądrzejszą i "widzącą". Żadnego jadu nie wylewam, przecież wiedziałaś za kogo wychodzisz za mąż, a to, że byłaś na tyle głupia i przy wyborze brać pod uwagę tylko miłość, to teraz się męcz. Jesteś w takiej sytuacji na własne życzenie, więc pretensje tylko do Ciebie. I Iceni ma racje, rok za granicą i języka nie znasz?! Wstyd po prostu...

Źle Ci, to się pakuj i do domu wracaj, a jak nie chcesz to siedź i pielęgnuj tą wielką miłość dla której się tak poświęcasz i o której podobno nie mam pojęcia. W sumie masz racje, o ślepej i durnej miłości nie mam pojęcia.

Czytaj uważnie twardzielko ,języka się uczyłam i uczę ,a mojej miłości możesz tylko mi zazdrościć więc dlatego tak skaczesz ,bo nie wiesz o czym mówisz.

Trwanie przy cwaniaku- bokserze to  nie jest siła tylko głupota, nazywajmy rzeczy po imieniu.

Nie, nie zazdroszczę Ci Twojego pacana, który bije, poniża i upokarza. Głupiej i ślepej miłości też Ci nie zazdroszczę. Na szczęście mój facet jest moim partnerem, przyjacielem i kochankiem, szanuje mnie ponad wszystko.

19 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2014-05-21 20:46:26)

Odp: Największe upokorzenie ,żebrać o sex.
pirat75 napisał/a:
Teo napisał/a:
pirat75 napisał/a:

Jaka cwaniara,w d...byłaś i nigdy nie kochałaś ,bo ja tu nie szukam cwaniary bo cwaniaka to mam w domu,a jad który wylewasz świadczy,że tak słodko to ty wcale nie masz,

Ej, ej, bez takich, to, że Cię facet tłukł już od początku związku nie czyni Cię mądrzejszą i "widzącą". Żadnego jadu nie wylewam, przecież wiedziałaś za kogo wychodzisz za mąż, a to, że byłaś na tyle głupia i przy wyborze brać pod uwagę tylko miłość, to teraz się męcz. Jesteś w takiej sytuacji na własne życzenie, więc pretensje tylko do Ciebie. I Iceni ma racje, rok za granicą i języka nie znasz?! Wstyd po prostu...

Źle Ci, to się pakuj i do domu wracaj, a jak nie chcesz to siedź i pielęgnuj tą wielką miłość dla której się tak poświęcasz i o której podobno nie mam pojęcia. W sumie masz racje, o ślepej i durnej miłości nie mam pojęcia.

Czytaj uważnie twardzielko ,języka się uczyłam i uczę ,a mojej miłości możesz tylko mi zazdrościć więc dlatego tak skaczesz ,bo nie wiesz o czym mówisz.

Czego Ci niby ma Teo zazdrościć? Faceta dupka, który bardziej od Ciebie szanuje szmatę od podłogi? Weź się zastanów.

Co do Twojego, hm, problemu? Wiedziałaś, za kogo wychodzisz, mimo to, dalej decydujesz się tkwić w chorym związku - masz poważny problem ze sobą i swoim poczuciem własnej wartości.
Wyjścia są dwa, zostajesz z mężem i dalej dajesz się traktować jak rzecz, albo zabierasz manatki i zaczynasz życie na własny rachunek. Proste jak budowa cepa.

Co się tyczy języka - idź na kurs, wyjdź do ludzi. Nauczyłam się mówić po francusku w 6 miesięcy, bo mnie do tego zmusiła sytuacja - więc wiem, że to jest jak najbardziej możliwe.

20

Odp: Największe upokorzenie ,żebrać o sex.
pirat75 napisał/a:

Czytaj uważnie twardzielko ,języka się uczyłam i uczę ,a mojej miłości możesz tylko mi zazdrościć więc dlatego tak skaczesz ,bo nie wiesz o czym mówisz.

"Takiej miłości można ci zazdrościć" ??

Ty się czytasz w ogóle? big_smile
Kobieto, jak ty tak rozmawiasz ze swoim mężem jak z nami to nic dziwnwgo, że na ciebie patrzeć nie moze.
Wszyscy źli, tylko ty święta...

21

Odp: Największe upokorzenie ,żebrać o sex.
Teo napisał/a:
pirat75 napisał/a:
Teo napisał/a:

Ale jaki masz problem? "Widziały gały co brały" nie? Skoro już od początku sobie poczynał, a ty "bardzo kochałas i tęskniłaś", to kochaj dalej i tęsknij dalej.

Jaka cwaniara,w d...byłaś i nigdy nie kochałaś ,bo ja tu nie szukam cwaniary bo cwaniaka to mam w domu,a jad który wylewasz świadczy,że tak słodko to ty wcale nie masz,

Ej, ej, bez takich, to, że Cię facet tłukł już od początku związku nie czyni Cię mądrzejszą i "widzącą". Żadnego jadu nie wylewam, przecież wiedziałaś za kogo wychodzisz za mąż, a to, że byłaś na tyle głupia i przy wyborze brać pod uwagę tylko miłość, to teraz się męcz. Jesteś w takiej sytuacji na własne życzenie, więc pretensje tylko do Ciebie. I Iceni ma racje, rok za granicą i języka nie znasz?! Wstyd po prostu...

Źle Ci, to się pakuj i do domu wracaj, a jak nie chcesz to siedź i pielęgnuj tą wielką miłość dla której się tak poświęcasz i o której podobno nie mam pojęcia. W sumie masz racje, o ślepej i durnej miłości nie mam pojęcia.

ej weź sie lala trochę opanuj, fajnie ze masz kochanka przyjaciela i co tam jeszcze w jednym męskim niesamowitym ciele, ale nie wiesz co sie Ci moze przytrafić i wtedy taka w skowronkach nie będziesz. Z tego co ja sie zorientowałam a jestem tu krótko Ty widzę znacznie dluzej są tu kobiety które cierpią swój bol i chyba nie wskazane jest krytykowanie i ocenianie tylko pomoc na ile mozemy. Mnie osobiście Twój komentarz by wku...ł  i bym naubliżala a po co ?!

Pirat - na dobrą sprawę od dawna juz "sama" żyjesz czyż tak nie jest ? Idac za ta myślą DASZ RADĘ  sama porostu nie będzie wrzodu obok który tylko skrzeczy spójrz na to z tej strony. Pomyśl czy nie mozesz wrocic do swojej bylej pracy w Polsce, nie patrz na to ci ludzie będą mówić, Twojej mamie tez przejdzie kiedyś. Żyjesz dla siebie a nie dla innych ! Kokardy do góry !

22

Odp: Największe upokorzenie ,żebrać o sex.
Patrycjana napisał/a:

ej weź sie lala trochę opanuj

Uważaj, bo Ci zastawka z tej złości trzaśnie tongue.

23

Odp: Największe upokorzenie ,żebrać o sex.

Autorka tematu ma poważny problem z emocjami i poczuciem wlasnej wartosci. Reagowanie w ten sposób pokazuje jak bardzo jest skrzywdzona. Czas podjąć leczenie u psychoterapeuty, psychiatry, oraz odciąć sie od złych nawyków. Albo marudzić i wyzywać wszystkich wokół, którzy mają lepiej bo sobie tak to ułożyli, albo dar z niebos im to wszystko podesłał...

24

Odp: Największe upokorzenie ,żebrać o sex.

Wydaje mi się, że jesteś typem osoby właśnie - wszyscy źli ale nie ja. Bije od Ciebie agresja i złość. Twój mąż na pewno już wcześniej zachowywał się tak jak opisujesz, pozwalałaś na zdrady, bicie, poniżanie więc teraz nie ma do Ciebie szacunku i szczerze to wcale się nie dziwię. Opluwanie ?! Matko i ojcze ! MASAKRA. Po prostu pokazałaś mu, że może robić z Tobą co chce, a jak widział, że już jest źle do tego stopnia, że zamierzasz odejść to kulił uszy i pokazywał jaki to on dobry nie jest. Niestety miłość to nie wszystko. Ot co ! Dlatego pakuj się i wracaj do Polski.

25

Odp: Największe upokorzenie ,żebrać o sex.

Wiecie co, a ja się zastanawiam, dlaczego tutaj zrobiła się taka nagonka na tę dziewczynę.
Bo nie wiem, czy próbujecie wylac przysłowiowy 'kubeł zimnej wody" na nią? Czy raczej chcecie jej uświadomic, że jest beznadziejna, a wszyscy są ok, bo mądrze myślą, a ona taka głupia, bo popełniła tyle błędów.

26

Odp: Największe upokorzenie ,żebrać o sex.
strzała napisał/a:

Wiecie co, a ja się zastanawiam, dlaczego tutaj zrobiła się taka nagonka na tę dziewczynę.
Bo nie wiem, czy próbujecie wylac przysłowiowy 'kubeł zimnej wody" na nią? Czy raczej chcecie jej uświadomic, że jest beznadziejna, a wszyscy są ok, bo mądrze myślą, a ona taka głupia, bo popełniła tyle błędów.

A Ty byś chciała żyć w takim związku świadomie ?

27

Odp: Największe upokorzenie ,żebrać o sex.
LadyAnette napisał/a:
strzała napisał/a:

Wiecie co, a ja się zastanawiam, dlaczego tutaj zrobiła się taka nagonka na tę dziewczynę.
Bo nie wiem, czy próbujecie wylac przysłowiowy 'kubeł zimnej wody" na nią? Czy raczej chcecie jej uświadomic, że jest beznadziejna, a wszyscy są ok, bo mądrze myślą, a ona taka głupia, bo popełniła tyle błędów.

A Ty byś chciała żyć w takim związku świadomie ?

Pytanie jest absurdalne.

Pirat75 żyje świadomie w takim związku, tylko że zatraciła już chyba poczucie tego, co jest dobre, a co złe w kontaktach międzyludzkich.
Przemoc fizyczna i psychiczna wykańcza człowieka, dlatego autorka w końcu pisze, że już ma tego wszystkiego dośc.
Dobre na początek, bo żeby cokolwiek zacząc zmieniac w swoim życiu to często potrzebny jest ten osobisty upadek, utrata sił.
Tylko trochę empatii, myślę, że nikomu nie zaszkodzi.

Nie zawsze przecież nasze życiowe wybory są słuszne.
I jedna osoba szybciej dojrzeje do decyzji o zmianie, a jeszcze inna podejmie jakieś kroki wówczas, gdy sięgnie dna.
Czy mamy prawo oceniac kogoś, bo czujemy się mądrzejsi, lepsi?

28

Odp: Największe upokorzenie ,żebrać o sex.

Myślę, że największym upokorzeniem nie jest żebrać o seks. Ty się, autorko, cały czas poniżasz. Od początku, od pierwszych zdrad, od pierwszych aktów agresji. Pozwoliłaś mężowi się tak traktować. Nie postawiłaś od razu granic. Nie odeszłaś, kiedy był na to najlepszy czas, kiedy jeszcze nie było dzieci. Powiedz, co teraz byś chciała robić, gdzie być, jak byś chciała, by wyglądało twoje życie? I jeszcze jedno: przyszłaś tu, żeby opisać historię swojego życia i tyle, czy po to, żebyśmy ci pomogły, napisały, co powinnaś zrobić?

29

Odp: Największe upokorzenie ,żebrać o sex.

Teo ma rację - najtrafniej podsumowała cały ten wątek od początku do końca. Proste.

Facet traktuje kobietę tak, na ile ona mu pozwala.

Ponadto, jakby takiej autorce trafił się dobry, wrażliwy i kochający za bardzo chłopak, to tak by go załatwiła, że skończyłoby się nawet jego samobójstwem. Tak więc niech lepiej ten jej obecny mąż trzyma ją w swoim zasięgu - przynajmniej jest nieszkodliwa.

30 Ostatnio edytowany przez Ola_la (2014-05-22 08:54:46)

Odp: Największe upokorzenie ,żebrać o sex.

nie rozumiem dlaczego zaczela się tu taka nagonka na autorke postu, nie wiem Teo czy ty czujesz się lepsza ze masz dobrego partnera? no to super ja się ciesze ze masz ale to nie znaczy ze masz kogos opluwac jadem, nie podoba ci się zachowanie autorki to nie pisz nic, bo w ten sposób jej nie pomożesz, a zauwazylam ze w niektórych watkach więcej masz zrozumienia dla zdradzających ale no coz..
a co do autorki to mysle ze albo wracaj do Polski, albo tu szukaj dobrej pracy, ucz się jezyka, jeszcze masz dużo zycia przed sobą i możesz zyc po prostu zyc pelnia zycia,
no i nie dawaj mu się tak traktować! a poza tym powinnas odejść teraz dzieci masz już dorosle dasz rade sobie sama a nie z kims kto cie tak traktuje

,,Kiedy tylko wspomnę , to słyszę,że jestem zboczoną szmatą i tylko jedno mam w głowie,nie mam siły ,wszystko nie ma sensu.Poświęciłam wszystko,żeby jeszcze więcej stracić.,,- to teraz widzisz ze to był błąd ze mu zaufałaś znów, to fakt ze dajesz mu przyzwolenie na takie traktowanie i po części to tez jest twoja wina bo mu na to pozwalasz, ale możesz odejść, no chyba ze nie chcesz to cierp dalej.....
A i sama się upokarzasz żebrać o uczucie o seks, co jest normalną rzeczą w związku, czyli bliskość intymność. U was tego dawno nie ma od pierwszej zdrady, pierwszego uderzenia.
Od ciebie zależy jak będzie dalej wyglądać życie twoje i twoich dzieci.
Pisalas ze bylas samodzielna, wiec potrafisz. Glowa do góry i do dziela.

31

Odp: Największe upokorzenie ,żebrać o sex.
X77 napisał/a:

Facet traktuje kobietę tak, na ile ona mu pozwala.

Ponadto, jakby takiej autorce trafił się dobry, wrażliwy i kochający za bardzo chłopak, to tak by go załatwiła, że skończyłoby się nawet jego samobójstwem. Tak więc niech lepiej ten jej obecny mąż trzyma ją w swoim zasięgu - przynajmniej jest nieszkodliwa.

Kobieta też traktuje faceta na ile on pozwala.
A co Ty X77 jakś wróż jesteś.
Wpadłeś na ten wątek jak meteor.
Może należałoby go wcześniej całego przeczytać Obrazek dodany przez użytkowniczkę

32

Odp: Największe upokorzenie ,żebrać o sex.
strzała napisał/a:

Nie zawsze przecież nasze życiowe wybory są słuszne.

Tak, ten się nie myli kto nic nie robi.

33

Odp: Największe upokorzenie ,żebrać o sex.

Pirat75 nie masz szacunku do samej siebie. Od początku to co piszesz to straszne. Tak jakbyś była rzeczą, nie człowiekiem bez uczuć. Sorry ale sama dałaś się sobą tak pomiatać.
Poproś męża żebyś mogła wrócić na stare mieszkanie i starą pracę, jeśli się uda, chyba że możesz wrócić do swoich rodziców i tak może by było najlepiej. Głowa do góry, nie poddawaj się. Jesteś dzielna.

34

Odp: Największe upokorzenie ,żebrać o sex.

Wyjechałaś do Niemiec, z dziećmi. !!! Tak zrobiłaś. I co teraz? Mówisz "mam blokadę"??? Weźże się w garść i zacznij uczyć języka -- za pół roku masz płynnie mówić po niemiecku. Kaput? Takie masz pierwsze zadanie. Radziłaś sobie w Polsce sama, więc tutaj też musisz sobie poradzić.

Zadanie numer dwa -- zbudować swój własny świat, świat niezależny od męża -- praca, koleżanki. Bez tego będziesz nieszczęśliwa.

Zadanie numer trzy -- gdy już będziesz mówić po niemiecku, gdy już będizesz miała swoje życie, to wtedy dopiero zajmiesz sie małżeństwem. Małżeństwo nie da Ci ani znajomości jężyka ani bycia szczęśliwą.

35

Odp: Największe upokorzenie ,żebrać o sex.

To była dobra myśl alby tu napisać,myślałam,że można tu spotkać ludzi,którzy wysłuchają,doradzą,a tu się okazuje,że wszyscy to   twardziele nie popełniający błędów.Krytyka to wasza domena,ktoś napisał,że ja mam się za taką''świętą,a wszyscy be''ludzie co za bzdury piszecie,nigdy nikogo nie oceniałam i nie krytykowałam ,więc nie mierzcie mnie swoją miarą.Któraś napisała jakiego ma super faceta,super cieszę się z jej szczęścia,tylko niech uważa żeby nie odleciało,znam takich co kwiaty przynoszą ze spotkania z kochanką,ale pewnie jej facet jest wyjątkowy.Wszyscy udzielający tu złotych rad tak latwo plują na obce im osoby,ciekawe jak wygląda ich  życie?pewnie jest tak idealne i poukładane ,a złoty środek znaleźli w internecie,bo sądząc po ilości ich postów to nic innego nie robią tylko,żyją życiem innych.

36

Odp: Największe upokorzenie ,żebrać o sex.
Gary napisał/a:

Wyjechałaś do Niemiec, z dziećmi. !!! Tak zrobiłaś. I co teraz? Mówisz "mam blokadę"??? Weźże się w garść i zacznij uczyć języka -- za pół roku masz płynnie mówić po niemiecku. Kaput? Takie masz pierwsze zadanie. Radziłaś sobie w Polsce sama, więc tutaj też musisz sobie poradzić.

Zadanie numer dwa -- zbudować swój własny świat, świat niezależny od męża -- praca, koleżanki. Bez tego będziesz nieszczęśliwa.

Zadanie numer trzy -- gdy już będziesz mówić po niemiecku, gdy już będizesz miała swoje życie, to wtedy dopiero zajmiesz sie małżeństwem. Małżeństwo nie da Ci ani znajomości jężyka ani bycia szczęśliwą.

http://www.netkobiety.pl/help.php#smilies


Dziękuję,mam pełną tego świadomość ,tylko dół w jaki wpadłam jest bardzo głęboki ,ale dzięki takim radom widzę światło.

37

Odp: Największe upokorzenie ,żebrać o sex.
X77 napisał/a:

Teo ma rację - najtrafniej podsumowała cały ten wątek od początku do końca. Proste.

Facet traktuje kobietę tak, na ile ona mu pozwala.

Ponadto, jakby takiej autorce trafił się dobry, wrażliwy i kochający za bardzo chłopak, to tak by go załatwiła, że skończyłoby się nawet jego samobójstwem. Tak więc niech lepiej ten jej obecny mąż trzyma ją w swoim zasięgu - przynajmniej jest nieszkodliwa.

Dlaczego ?jakim prawem tak mnie oceniasz?na jakiej podstawie?co o mnie możesz powiedzieć?

38

Odp: Największe upokorzenie ,żebrać o sex.
Iceni napisał/a:
pirat75 napisał/a:

Czytaj uważnie twardzielko ,języka się uczyłam i uczę ,a mojej miłości możesz tylko mi zazdrościć więc dlatego tak skaczesz ,bo nie wiesz o czym mówisz.

"Takiej miłości można ci zazdrościć" ??

Ty się czytasz w ogóle? big_smile
Kobieto, jak ty tak rozmawiasz ze swoim mężem jak z nami to nic dziwnwgo, że na ciebie patrzeć nie moze.
Wszyscy źli, tylko ty święta...

pisałam o mojej miłości,którą mam w sobie,a nie o mężu,nie rób zemnie wariatki,bo wiem co piszę i nie oceniaj mnie wg.siebie bo nikogo nie obrażam i nie krytykuje,życie już mnie doświadcza,a domorosła psycholog niech swoje rady zachowa dla siebie,dlaczego pisząc o mnie plujesz jadem?musisz mieć duży problem,może podziel się nim tutaj.Pozdrawiam serdecznie.

39

Odp: Największe upokorzenie ,żebrać o sex.

Napisałam tu bo szukałam wsparcia,kogoś kto wysłucha,doradzi.Wiele kobiet jest w takiej lub podobnej sytuacji i one wiedzą o czym piszę,okazało się,że po krótkim opisie mojego dość długiego życia,można było stworzyć mój portret psychologiczny,dowiedziałam się masę rzeczy o sobie,to jest niesamowite jak łatwo potraficie oceniać,krytykować i opluwać innych,ja nie przyszłam tu się wyżywać na innych i tego też nie oczekiwałam,ale cóż jak to mówią''swoim oku belki sie nie widzi lepiej pajęczyne u sąsiada zobaczyć''Dziękuję jeszcze raz serdecznie wszystkim za dobre rady i za pomyje,bo jeśli ktoś poczuł się lepiej dzięki temu ,to super ze mogłam się przydać.Pozdrawiam.

40

Odp: Największe upokorzenie ,żebrać o sex.

Daj spokoj i sie nie obrazaj.
Zdrowemu czlowiekowi nie miesci sie w glowie ze ktos pozwala sie tak traktowac.
Pisza Ci ze po czesci sama jestes sobie winna, a Ty odbierasz to jako zamach na Twoja osobe.

41

Odp: Największe upokorzenie ,żebrać o sex.
niunia77 napisał/a:

Daj spokoj i sie nie obrazaj.
Zdrowemu czlowiekowi nie miesci sie w glowie ze ktos pozwala sie tak traktowac.
Pisza Ci ze po czesci sama jestes sobie winna, a Ty odbierasz to jako zamach na Twoja osobe.

No pewnie, ze tak, bo ona tu napisała w poszukiwaniu współczucie, że napiszą: ojej! jaka Ty jesteś biedna! ale jaka silna! podziwiam Cię!

A tu wuj, nikt się nie użala, nikt po główce nie głaszcze i jeszcze błędy wytykają i pokazują źródło problemu! Skandal!

42

Odp: Największe upokorzenie ,żebrać o sex.
pirat75 napisał/a:

domorosła psycholog niech swoje rady zachowa dla siebie,dlaczego pisząc o mnie plujesz jadem?musisz mieć duży problem,może podziel się nim tutaj.

Nie mam pojęcia w którym momencie poczułaś się opluta jadem, serio.
W sumie to starałam się pisac z wyczuciem, bo szkoda mi Ciebie.
I pisałam to co myślę.

W takim razie, nie wiem co chciałabyś żeby inni Ci napisali.

43

Odp: Największe upokorzenie ,żebrać o sex.

Jak to co? Że jest taka biedna, że tak straszne ma życie, jest bohaterką i męczennicą. I tak się chyba czuje, skoro tyle czasu tkwi w bagnie. Od początku wiedziała, jaki jest mąż, ale trwała, bo mama na wsi nie wiedziała, co by ludzie powiedzieli, jakby się rozwiodła. Męczennica w czystej postaci. Chce, by ją głaskać po główce tudzież razem z nią się poużalać nad złym życiem. A ono jest dokładnie takie, jak chcemy, my je kształtujemy i my jesteśmy za nie odpowiedzialni - ale tego prostego faktu nie chce przyjąć i jeszcze zarzuca osobom, która patrzą obiektywnie, że są złośliwe i jadowite.

Tak sobie myślę, piracie, czy ten twój mąż reaguje w sposób agresywny wtedy, gdy ty jesteś cicho, czy napada na ciebie nagle i bez powodu. Nie twierdzę, że są powody usprawiedliwiające przemoc, bo takich nie ma, ale wiem też, że niektóre osoby robią wszystko, byle drugiego sprowokować. Czyli wiedzą na który odcisk nadepnąć, żeby bolało, a w konsekwencji była awantura.

Myślę też o twoich dzieciach. Boisz się wziąć życie w swoje ręce i odseparować od zdradzacza i agresora, ale nie myślisz o tym, że one już mają wpojone negatywne wzorce związku i to będzie cud, jeśli któremuś z nich uda się za jakiś czas stworzyć szczęśliwe małżeństwo oparte na szacunku i partnerstwie. Nie pomyślałaś o tym nigdy? Bo najważniejsze było twoje uzależnienie emocjonalne i "co ludzie powiedzą"?

Na moje pytanie w poprzednim poście nie odpowiedziałaś, tylko wylałaś tonę jadu. Smutne.

44

Odp: Największe upokorzenie ,żebrać o sex.

Nikt tutaj nie chce Ci źle. Każdy pisze ze swojego doświadczenia. Sama dobrze wiem jaka jest cienka linia między miłością a nienawiścią, między dobrem a złem w związku, między szacunkiem dla samej siebie a wyzbyciem się tego w imię "trwania".....Poza tym to nie jest portal od głaskania po głowie i mówienia Ci jaka to jesteś biedna i nieszczęśliwa ale także od konstruktywnej krytyki...Ludzie życzą Ci dobrze, życzą Ci żebyś wyszła z tego impasu, nikt tu nie życzy Ci źle.

45

Odp: Największe upokorzenie ,żebrać o sex.

Pirat - nie zwracaj uwagi na złośliwości i dziwne sposoby "pomocy" sobie. Rozumiem, że można na kogoś wylewać kubeł wody ,ale niekoniecznie tak jak robią tu inni.
Po za tym - nikt tu zdaje się także nie prosi o współczucie, pochwały i budowanie pomników. Jesteście kobietami-nie potraficie zrozumieć sytuacji autorki tematu i trochę po "babsku" doradzić, z sercem na dłoni?!

Pirat - trzymaj się. Przemyśl każde za i przeciw co do powrotu do Polski. Nic Ci nie pozostaje tylko zacząć życie od nowa -bez męża.

46

Odp: Największe upokorzenie ,żebrać o sex.

Są kobiety które  z jakiś powodów straciły męźów ,była rozpacz ,depresja,strach  i obawa co dalej.Ale mimo wszystko  dały radę...

Wiesz,zdrowa kobieta pozwoli tylko  raz na zniewagę.
Ta  zaburzona zniesie wiele i ciągle czeka na cud -  ze on się  zmieni.


Gdybyś chciała  się dowiedzieć  dlaczego  naleźysz do tej drugiej kategori kobiet polecam  ksiązke o kobietach które  kochają  za  bardzo.

Sama  jestem taką  kobietą .Mam odwagę  się do tego  przynać bo to źaden  wstyd.

Zresztą na tym forum jeat wątek o kobietach które tak kochają źe aź strach...

47

Odp: Największe upokorzenie ,żebrać o sex.
pirat75 napisał/a:

Napisałam tu bo szukałam wsparcia,kogoś kto wysłucha,doradzi.Wiele kobiet jest w takiej lub podobnej sytuacji i one wiedzą o czym piszę,okazało się,że po krótkim opisie mojego dość długiego życia,można było stworzyć mój portret psychologiczny,dowiedziałam się masę rzeczy o sobie,to jest niesamowite jak łatwo potraficie oceniać,krytykować i opluwać innych,ja nie przyszłam tu się wyżywać na innych i tego też nie oczekiwałam,ale cóż jak to mówią''swoim oku belki sie nie widzi lepiej pajęczyne u sąsiada zobaczyć''Dziękuję jeszcze raz serdecznie wszystkim za dobre rady i za pomyje,bo jeśli ktoś poczuł się lepiej dzięki temu ,to super ze mogłam się przydać.Pozdrawiam.

W takim razie jaką poradę chciałaś usłyszeć ? Nie rozumiesz, że trwanie w takim małżeństwie jest po prostu chore ? Po co Ci to ? Nie chciałabyś żyć normalnie, być szczęśliwa i mieć kogoś kto Cię będzie kochał i szanował ? Chociaż... Znam osobiście jedno małżeństwo gdzie mąż zdradza kobietę, szacunku też raczej do niej nie ma. A ona na pytanie dlaczego od niego nie odejdzie odpowiada, że tak nie można.

48

Odp: Największe upokorzenie ,żebrać o sex.

No nieźle się zdziwiłam jak przeczytałam odpowiedzi.

Autorko, a ja Cie poglaszcze po tej glowce. 

moim zdaniem  jest ci zle bo nie jestes u siebie. wyrwal cie mąż ze świata który sobie zbudowalas. zbudowalas bez niego. ale Ty duzo poswiecilas dla malzenstwa, i poświęcasz dalej, los cały czas Cię testuje,ile jeszcze wytrzymasz aż powiesz STOP! DOSYĆ ! GDZIE W TYM JA JESTEM!

No nie dobraliscie sie i nie dziwie sie bo nie tak nas wychowano (wiekszosc przynajmniej) aby sie dobierac idealnie ,ale aby znalezc kogos, zalozyc rodzine, miec dzieci, taka kolej rzeczy i sie nie rozwodzic bo to wstyd. to sa wzorce wpojone gleboko i tego sie nie da tak o zmienic. to wymaga czasu, i ja mysle ze powoli to nadchodzi. po prostu szanuj siebie. maz dał Ci wspaniałe dzieci, dał Ci lekcje, on może też jest nieszczesliwy i zagubiony w tym wszystkim. ale tak mialo byc.

49

Odp: Największe upokorzenie ,żebrać o sex.

nie ma nad czym ubolewać ,z tego co opisujesz jesteś atrakcyjną kobietą . Problem polega na tym, iż w siebie nie wierzysz .
Każdy związek to szablon , stąd te fora . Nie istnieją związki bez zdrad , bo to nuda . Sprytem i sztuką jest pogodzić jedno z drugim .

50 Ostatnio edytowany przez men0000 (2014-05-24 20:03:09)

Odp: Największe upokorzenie ,żebrać o sex.
fanfantulipan napisał/a:

No nieźle się zdziwiłam jak przeczytałam odpowiedzi.

Autorko, a ja Cie poglaszcze po tej glowce. 

moim zdaniem  jest ci zle bo nie jestes u siebie. wyrwal cie mąż ze świata który sobie zbudowalas. zbudowalas bez niego. ale Ty duzo poswiecilas dla malzenstwa, i poświęcasz dalej, los cały czas Cię testuje,ile jeszcze wytrzymasz aż powiesz STOP! DOSYĆ ! GDZIE W TYM JA JESTEM!

No nie dobraliscie sie i nie dziwie sie bo nie tak nas wychowano (wiekszosc przynajmniej) aby sie dobierac idealnie ,ale aby znalezc kogos, zalozyc rodzine, miec dzieci, taka kolej rzeczy i sie nie rozwodzic bo to wstyd. to sa wzorce wpojone gleboko i tego sie nie da tak o zmienic. to wymaga czasu, i ja mysle ze powoli to nadchodzi. po prostu szanuj siebie. maz dał Ci wspaniałe dzieci, dał Ci lekcje, on może też jest nieszczesliwy i zagubiony w tym wszystkim. ale tak mialo byc.

Czytam te posty  i oczom nie wierze , skąd te ideały . żenada .

51

Odp: Największe upokorzenie ,żebrać o sex.
pirat75 napisał/a:

To była dobra myśl alby tu napisać,myślałam,że można tu spotkać ludzi,którzy wysłuchają,doradzą,a tu się okazuje,że wszyscy to   twardziele nie popełniający błędów.Krytyka to wasza domena,ktoś napisał,że ja mam się za taką''świętą,a wszyscy be''ludzie co za bzdury piszecie,nigdy nikogo nie oceniałam i nie krytykowałam ,więc nie mierzcie mnie swoją miarą.Któraś napisała jakiego ma super faceta,super cieszę się z jej szczęścia,tylko niech uważa żeby nie odleciało,znam takich co kwiaty przynoszą ze spotkania z kochanką,ale pewnie jej facet jest wyjątkowy.Wszyscy udzielający tu złotych rad tak latwo plują na obce im osoby,ciekawe jak wygląda ich  życie?pewnie jest tak idealne i poukładane ,a złoty środek znaleźli w internecie,bo sądząc po ilości ich postów to nic innego nie robią tylko,żyją życiem innych.

pirat masz  rację.Mnie też wkurza że ktoś pisze bo ma problem a wszyscy tu na niego najeżdżają .Kilka takich osób tu jest nieomylnych,wszystko mają  naj i wszystko wiedzą.I tylko patrzą żeby komuś dowalić.

52

Odp: Największe upokorzenie ,żebrać o sex.

Odejdź od niego, o czym my tutaj w ogóle rozmawiamy? Jest Ci źle, to co Cię interesuje to, co powie matka czy sąsiadka.

Posty [ 53 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Największe upokorzenie ,żebrać o sex.

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026