Upokorzenie? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Upokorzenie?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 21 ]

1

Temat: Upokorzenie?

Czy spotkaliście się z następującą sytuacją?

Kobieta mnie podrywała w pracy (myślałem ,że jest wolna ja wolny) a gdy złapałem haczyk to wstawiała zdjęcia ze swoim partnerem.Pozniej przez kilka dni chodziła za mną i śmiała się ze mnie.Wybuchłem , nie mogłem już wystrzymać upokorzenia.Usłyszałem od współpracownika ,że nie znam się na żartach... Po ostatnim rozstaniu bardzo mnie to dotknęło, poczułem się poniżony i wyśmiany przez kobietę.Gdy próbowałem zerwać kontakt jestem atakowany komentarzami o ich szczęśliwym związku i .że jestem sam a wszyscy kogoś mają. Ta sytuacja powtarza się notorycznie (czy to już mobbing)?

Co mam zrobić w takiej sytuacji? Zwolnić się?

Nie powiem siadło mi to bardzo na psychikę...

Chyba to nie są już głupie żarty...

Zobacz podobne tematy :
Odp: Upokorzenie?

Zasygnalizuj kobiecie że powiesz o wszystkim jej partnerowi o sytuacji sprawa szybko przycichnie

3

Odp: Upokorzenie?
Perwersyjny za to szczupł napisał/a:

Zasygnalizuj kobiecie że powiesz o wszystkim jej partnerowi o sytuacji sprawa szybko przycichnie

Dla mnie głupi żart to przyklejenie karteczki na plecach. Przecież jakbym tego nie przerwał to trwało by to nadal.A głupie komentarze pod moim adresem to tylko dlatego ,że zacząłem ignorować tą osobę.Ta kobieta potrafi czekać na mnie na korytarzu , zna mój cały rozklad dnia pracy kiedy będę przechodził itp.Prawdopodobnie też podsłuchuję moje rozmowy z innymi współpracownikami by później przejść obok mnie i śmiejąc się patrząc w podłogę rzucić jakimś komentarzem.Albo jestem przewrażliwiony albo no właśnie... Chyba zauważyła ,że dla mnie to wrażliwy temat i teraz wykorzystuję szanse bo widzi ,że mnie to rusza.Zastanawiam się co tej osobie powiedzieć by poszło jej w pięty...

4 Ostatnio edytowany przez Julia life in UK (2025-09-05 16:31:15)

Odp: Upokorzenie?

Nie przejmuj się nienormalnymi ludźmi. Się widac jak dobrali  idealnie do siebie.   I tak mozesz to zglosic jako nekanie

5

Odp: Upokorzenie?

I tak porozmawiam sobie z tą kobietą bo nie zostawię tego tak jakby nic się nie stało.
Za dużo mnie to kosztowało nerwów
Prawdopodobnie jest jeden prowodyr takich żałosnych żartów.Żona , małe dziecko i bawi się w coś takiego tylko nie swoimi rękami tylko namawia kogoś. Miałem 2 razy okazję ale niestety nie skorzystałem z okazji by powiedzieć jego żonie o tym co robi w pracy ale jakoś dziwnym trafem uciekał szybko do samochodu jak mnie zobaczył... Chyba musi mieć coś na sumieniu.

6

Odp: Upokorzenie?

Jeżeli masz jakiś dowód tego ,,romansu" typu SMS,mail,zdjęcie nagranie,liścik możesz jej nieźle koło pióra zrobić informując jej męża,partnera,narzeczonego czy kogo ona tam ma.Jeśli zależy Ci na pracy możesz jej dać ostrzeżenie o  tym.Jeżeli praca Ci zwisa i powiewa możesz to zrobić bez ostrzeżenia, niech jej ,,chłop" wie z kim ma przyjemność.No i masz nauczkę na przyszłość aby w pracy miłości raczej nie szukać.

7

Odp: Upokorzenie?

Dziwne bo zaczęła mnie podrywać (dotyk).Chyba tak to mogę nazwać bo kleiła się do mnie a ja na to nie reagowałem.Ale po pewnym czasie normalnie odezwałem się do niej po koleżeńsku co słychać to zrobiła mine jakby sie jakiś menel odezwał.
Chyba to jakaś psychopatka
Albo sie mną dowartościowuje albo ten chlopak jest np.kolegą i się za coś mści no chyba ,że faktycznie dla niej to jakaś zabawa

8

Odp: Upokorzenie?

Wy tam pracujecie, w ogóle? Doczepianie kartki na plecach i inne to jak w szkole. Dziewczyna najpierw nie ma partnera, potem objawia się taki w mediach. A na koniec najlepsze śledzenie autora i dziwaczne komentowanie.

9

Odp: Upokorzenie?

To nie jest śmieszne.
Szkołę kończyłem 15 lat temu a czyje się jakby ktoś się nademna znęcał psychicznie jak w szkole młode gówniarze.
Jakby to był gość to w 3 sekundy bym sobie tą sprawę wyjaśnił a tu siły użyć nie mogę bo kobieta która okazała się chyba jakimś czubkiem który mnie wziął na celownik. Jakiś powód musiał być... chyba,że jest niepoczytalna i dlatego zacząłem się obawiać bo próbowałem olać a ją to jakby jeszcze bardziej zachęciło

10

Odp: Upokorzenie?
sadix napisał/a:

To nie jest śmieszne.
Szkołę kończyłem 15 lat temu a czyje się jakby ktoś się nademna znęcał psychicznie jak w szkole młode gówniarze.
Jakby to był gość to w 3 sekundy bym sobie tą sprawę wyjaśnił a tu siły użyć nie mogę bo kobieta która okazała się chyba jakimś czubkiem który mnie wziął na celownik. Jakiś powód musiał być... chyba,że jest niepoczytalna i dlatego zacząłem się obawiać bo próbowałem olać a ją to jakby jeszcze bardziej zachęciło

No, nie jest, a taka dziwna atmosfera. Jak się czujesz, że się nad tobą znęcają, to zgłoś nękanie. Nie wiem dlaczego stałeś  się obiektem do wyśmiewania, może w jakichś sposób się różnisz? A może właśnie nie reagujesz na nic? Ustal granice żartu tej dziewczynie, jeśli to ona tak złośliwie komentuje, bo nie wiem do końca, co ona komentuje i w jaki sposób. A co by się stało, gdybyś powiedział; nie życzę sobie takich komentarzy, przestań za mną chodzić lub coś w tym sensie? Albo zapytaj jaki był powód przyczepienia ci takiej kartki na plecach, itp. Trudno mi dokładniej się odnieść, bo nie przedstawiłeś w jakich okolicznościach to się dzieje.

11

Odp: Upokorzenie?

Tam nie bylo żadnej kartki smile napisałem,że takie żarty można robić a nie chamskie w stylu ,że zmarła Ci matka a ktoś specjalnie chodzi za tobą i opowiada ja z moją mamą itp...
Wyglądało to tak jakby dała mi nadzieję i później dała mi kosza , przez kilka kolejnych dni chodziła za mną i się naśmiewała (może coś kiedyś odemnie oczekiwała).Zrobiła się okropnie chamska w stosunku do mnie (tylko).Gdy stwierdziłem to co mi tutaj było sugerowane czyli olać znowu ją to zabolało i od tego momentu brała sobie kolegę z którym sie kumpluje , czekała z nim na mnie i gdy tylko się pojawiałem to cały czas komentarze o swoim chłopaku gdzie byli , jak im jest dobrze.Kiedyś rozmawiałem z koleżanką (jej też) o tym ,ze pasowało by zmienić auto ale nie mam narazie kasy to na drugi dzień od tej mojej wielbicielki usłyszałem w rozmowie z tym kolegą,że jej facet dobrze zarabia , kupił sobie auto i jeszcze ją utrzymuję. Gdy Raz na jakiś czas się z nią spotykałem sam na sam to specjalnie dzwoniła po kolegę i zaczynała od nowa.

Chowa się na korytarzu, w wc wychodzi gdy ja idę, cały czas komentarze by mi dogryźć,że jestem sam i roztanie przeżyłem dość poważnie. Niekiedy myślę,że jak otworzę lodówkę to z niej wyskoczy a ona np.chowa się ścianą na korytarzu i podsłuchuję co u mnie słychać i np. jeśli mam z czymś problem to na drugi dzień słyszę,że jej chłopak sobie z tym poradził.

To już nie jest śmieszne....

12

Odp: Upokorzenie?
sadix napisał/a:

Tam nie bylo żadnej kartki smile napisałem,że takie żarty można robić a nie chamskie w stylu ,że zmarła Ci matka a ktoś specjalnie chodzi za tobą i opowiada ja z moją mamą itp...
Wyglądało to tak jakby dała mi nadzieję i później dała mi kosza , przez kilka kolejnych dni chodziła za mną i się naśmiewała (może coś kiedyś odemnie oczekiwała).Zrobiła się okropnie chamska w stosunku do mnie (tylko).Gdy stwierdziłem to co mi tutaj było sugerowane czyli olać znowu ją to zabolało i od tego momentu brała sobie kolegę z którym sie kumpluje , czekała z nim na mnie i gdy tylko się pojawiałem to cały czas komentarze o swoim chłopaku gdzie byli , jak im jest dobrze.Kiedyś rozmawiałem z koleżanką (jej też) o tym ,ze pasowało by zmienić auto ale nie mam narazie kasy to na drugi dzień od tej mojej wielbicielki usłyszałem w rozmowie z tym kolegą,że jej facet dobrze zarabia , kupił sobie auto i jeszcze ją utrzymuję. Gdy Raz na jakiś czas się z nią spotykałem sam na sam to specjalnie dzwoniła po kolegę i zaczynała od nowa.

Chowa się na korytarzu, w wc wychodzi gdy ja idę, cały czas komentarze by mi dogryźć,że jestem sam i roztanie przeżyłem dość poważnie. Niekiedy myślę,że jak otworzę lodówkę to z niej wyskoczy a ona np.chowa się ścianą na korytarzu i podsłuchuję co u mnie słychać i np. jeśli mam z czymś problem to na drugi dzień słyszę,że jej chłopak sobie z tym poradził.

To już nie jest śmieszne....

Czyli ona do ciebie nic nie mówi jedynie w twojej obecności?

13

Odp: Upokorzenie?

Czyli ona do ciebie nic nie mówi jedynie w twojej obecności?
Tak


Ciężko mi jest sobie wyobrazić by ktoś był w stanie najpierw komuś dać szansę by później w chamski sposób dać mu kosza.

Może ona odebrała odemnie jakiś sygnał , zawsze jestem otwarty na drugiego człowieka , nie jest mi obce koleżankę na powitanie przytulić. Przypominam sobie sytuację,że kiedyś przechodziłem obok niej i przytuliłem się bo chciałem przejść a było ciasno smile .Może ona to odebrała inaczej bo później sama potrafiła przyjść i niechcący mnie dotknąć w czasie rozmowy.Chyba już wiem o co mogło chodzić bo 2 dni wcześniej przed jej atakami rzuciła tekstem ,że jestem w porządku ale zabrzmiało to wiadomo w jaki sposób.

A być może już się bawiła w te żałosne żarty bo jeszcze jak ostatni raz rozmawialiśmy to powiedziała,że wybiera to co ja i się zaśmiała.

Od tego momentu jej najlepsi znajomi z działu stali się dla mnie również niemili...

Odp: Upokorzenie?
sadix napisał/a:

Czyli ona do ciebie nic nie mówi jedynie w twojej obecności?
Tak


Ciężko mi jest sobie wyobrazić by ktoś był w stanie najpierw komuś dać szansę by później w chamski sposób dać mu kosza.

Może ona odebrała odemnie jakiś sygnał , zawsze jestem otwarty na drugiego człowieka , nie jest mi obce koleżankę na powitanie przytulić. Przypominam sobie sytuację,że kiedyś przechodziłem obok niej i przytuliłem się bo chciałem przejść a było ciasno smile .Może ona to odebrała inaczej bo później sama potrafiła przyjść i niechcący mnie dotknąć w czasie rozmowy.Chyba już wiem o co mogło chodzić bo 2 dni wcześniej przed jej atakami rzuciła tekstem ,że jestem w porządku ale zabrzmiało to wiadomo w jaki sposób.

A być może już się bawiła w te żałosne żarty bo jeszcze jak ostatni raz rozmawialiśmy to powiedziała,że wybiera to co ja i się zaśmiała.

Od tego momentu jej najlepsi znajomi z działu stali się dla mnie również niemili...

Ta kobieta zatrzymala sie na poziomie podstawowki, a jezeli jej mąż o wszystkim wie,ze ona zrobila sobie z Ciebie zarty podrywajac Ciebie  tzn,ze jej mąż osiągnąl Himalaje glupoty i jest jeszcze glupszy od niej. Dwa trolliska sie dobraly tylko co z dziecka wyrosnie.

15

Odp: Upokorzenie?
sadix napisał/a:

Czyli ona do ciebie nic nie mówi jedynie w twojej obecności?
Tak


Ciężko mi jest sobie wyobrazić by ktoś był w stanie najpierw komuś dać szansę by później w chamski sposób dać mu kosza.

Może ona odebrała odemnie jakiś sygnał , zawsze jestem otwarty na drugiego człowieka , nie jest mi obce koleżankę na powitanie przytulić. Przypominam sobie sytuację,że kiedyś przechodziłem obok niej i przytuliłem się bo chciałem przejść a było ciasno smile .Może ona to odebrała inaczej bo później sama potrafiła przyjść i niechcący mnie dotknąć w czasie rozmowy.Chyba już wiem o co mogło chodzić bo 2 dni wcześniej przed jej atakami rzuciła tekstem ,że jestem w porządku ale zabrzmiało to wiadomo w jaki sposób.

A być może już się bawiła w te żałosne żarty bo jeszcze jak ostatni raz rozmawialiśmy to powiedziała,że wybiera to co ja i się zaśmiała.

Od tego momentu jej najlepsi znajomi z działu stali się dla mnie również niemili...

To znaczy, co wybiera? Bo nie dałeś kontekstu do tego zdania. Czyli według niej co ty wybrałeś?
Co ja bym zrobiła? Porozmawiałabym z nią na osobności, żeby poprosić o wyjaśnienie tych dziwnych żartów.

Odp: Upokorzenie?
Tamiraa napisał/a:
sadix napisał/a:

Czyli ona do ciebie nic nie mówi jedynie w twojej obecności?
Tak


Ciężko mi jest sobie wyobrazić by ktoś był w stanie najpierw komuś dać szansę by później w chamski sposób dać mu kosza.

Może ona odebrała odemnie jakiś sygnał , zawsze jestem otwarty na drugiego człowieka , nie jest mi obce koleżankę na powitanie przytulić. Przypominam sobie sytuację,że kiedyś przechodziłem obok niej i przytuliłem się bo chciałem przejść a było ciasno smile .Może ona to odebrała inaczej bo później sama potrafiła przyjść i niechcący mnie dotknąć w czasie rozmowy.Chyba już wiem o co mogło chodzić bo 2 dni wcześniej przed jej atakami rzuciła tekstem ,że jestem w porządku ale zabrzmiało to wiadomo w jaki sposób.

A być może już się bawiła w te żałosne żarty bo jeszcze jak ostatni raz rozmawialiśmy to powiedziała,że wybiera to co ja i się zaśmiała.

Od tego momentu jej najlepsi znajomi z działu stali się dla mnie również niemili...

To znaczy, co wybiera? Bo nie dałeś kontekstu do tego zdania. Czyli według niej co ty wybrałeś?
Co ja bym zrobiła? Porozmawiałabym z nią na osobności, żeby poprosić o wyjaśnienie tych dziwnych żartów.

A co tu wyjasniac? Dorosla kobieta zachowujaca sie jak gimbaza nie zasluguje na to,żeby sobie cokolwiek z nią wyjasniac, tylko właśnie powinna byc jak gimbaza potraktowana. Wyobrazasz sobie dorosły facet w pracy,który ma rodzinę, podrywa Ciebie, a pozniej sie okazuje,ze stary osiol po 30 tce lub po 40 tce robił sobie jaja?  big_smile  To juz dzieci sa poważniejsze

17

Odp: Upokorzenie?
Julia life in UK napisał/a:

A co tu wyjasniac? Dorosla kobieta zachowujaca sie jak gimbaza nie zasluguje na to,żeby sobie cokolwiek z nią wyjasniac, tylko właśnie powinna byc jak gimbaza potraktowana. Wyobrazasz sobie dorosły facet w pracy,który ma rodzinę, podrywa Ciebie, a pozniej sie okazuje,ze stary osiol po 30 tce lub po 40 tce robił sobie jaja?  big_smile  To juz dzieci sa poważniejsze

Dlatego nie wierzę w te niby żarty.

18

Odp: Upokorzenie?

Nie mam tam konta na samym poczatku mialam ale zamrozilam i dobrze zrobilam .

19

Odp: Upokorzenie?
sadix napisał/a:

Kobieta mnie podrywała w pracy (myślałem ,że jest wolna ja wolny) a gdy złapałem haczyk to wstawiała zdjęcia ze swoim partnerem.

Na czym dokładnie polegało to podrywanie?
Pytam, bo może była po prostu miła, a Ty sobie coś wkręciłeś?

Bez względu jednak na początek tej nieprzyjemnej historii, obecnie zachowuje się żenująco, a i to delikatnie powiedziane. Rozumiem, że to może być dla Ciebie trudne, ale pomyśl, że to co się dzieje, mówi o niej, nie o Tobie.

20

Odp: Upokorzenie?

Sadix
Powiedz jej coś w stylu i najlepiej przy jej znajomych że lepi się tak i zaleca do obcych facetów i żeby wracała do swojego męża. Bo to dziwne, że mając męża uczepiła się ciebie jak małpa. Jeszcze spytałabym się jej czy jej mąż wie, że ona tyka obcych facetów w pracy.
Dopóki nie zareagujesz będziesz miał co masz.
Tak z ciekawości - ile macie lat?
Niewyobrażalne, jak bardzo niektóre kobiety to rozwydrzone, rozhisteryzowane swędzące cipska. Ale się nie dziw - to po prostu podświadoma chęć rozmnożenia, że oczy naokoło głowy latają.

21 Ostatnio edytowany przez Priscilla (2025-09-06 16:40:16)

Odp: Upokorzenie?
Samba napisał/a:

Sadix
Powiedz jej coś w stylu i najlepiej przy jej znajomych że lepi się tak i zaleca do obcych facetów i żeby wracała do swojego męża. Bo to dziwne, że mając męża uczepiła się ciebie jak małpa. Jeszcze spytałabym się jej czy jej mąż wie, że ona tyka obcych facetów w pracy.

W punkt. Najlepiej pokonać ją jej własną bronią. Dopóki Autor będzie pokazywał swoją słabość, a ona czuć się bezkarna, dopóty ta zabawa będzie trwać. Ewentualnie jej się po prostu znudzi i znajdzie sobie nowy obiekt drwin.

Posty [ 21 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Upokorzenie?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024