Panie.. załamka.. jak poznana kobieta dowiaduje się o mojej profesji zaczyna się kokietowanie, dwuznaczności itd. jestem młodym lekarzem -singlem. Niby wszystko spoko, sprawy idą z górki, ale mam wrażenie że widzicie we mnie wtedy obligację skarbową, a nie gościa którego warto poznać. Czemu was tak jara status/dyplom/fartuch? to chore ![]()
1 2014-05-15 19:29:45 Ostatnio edytowany przez tyryryry (2014-05-15 19:31:21)
Podobne tematy
Tyryryry, nie każda dziewczyna jara się "fartuchem czy dyplomem". Nie uogólniaj. Widocznie na takie kobiety, do tej pory trafiałeś, czego szczerze Ci współczuję. Uwierz mi jednak, że nie każda kobieta jest taka jak piszesz.
Nas? Nie znam Cię, więc mnie nie jarasz.
Jak masz z tym problem to mów, że jeździsz na śmieciarce.
Nie wiem czym tu się jarać, kiepska pensja na samym początku, nocne dyżury i wieczne dokształcanie się. Ciężki jest związek z takim kimś.
Hmmm, sama pracuje w podobnym, jednak troche innym fachu. I co moge stwierdzic, to mnie to dziwi, lekarz/pielegniarze = malo wolnego czasu. Dyzury, nienormowany czas pracy, stres... tak naprawde osoba, ktora nie ma w tym doswiadczenia, predzej lub pozniej nie zrozumie tej pracy...
Ja swojego czasu pomyslalam, ze sobie poszukam faceta w moim zawodzie, bo duzo rozmawiam o pracy, co w spokoju i bez obrzydzenia wyslucha tylko osoba, ktora to zna tak dobrze, badz lepiej niz ja...
Jednak tu, w niemczech faceci w tym zawodzie( ci, ktorych poznalam) to swinie
wiec zrezygnowalam. I los chcial, ze spotkalam kogos z innego zawodu. Totalnie rozniacego sie od mpjego.
Moze te kobiety mysla, ze zarabiasz duzo kasy?;) albo maja fantazje seksualne o lekarzu. Hmmm ciezko mi odpowiedziec na to pytanoe
Wiele kobiet w ten sposób teaguje, bo to jest stricte biologia.
liczą na zabawę w doktora ![]()
liczą na zabawę w doktora
Szkoda, że nie ma opcji w stylu lubię to pod wpisem. ![]()