netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Strach przed utratą drugiej połówki oraz masa innych...

6 odpowiedzi2 666 wyświetleńzałożony przez Higher69, 16.05.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Strach przed utratą drugiej połówki oraz masa innych...

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 7 ]

1

Temat: Strach przed utratą drugiej połówki oraz masa innych...

Witam,

mam taki problem, otóż w jakim bym nie był związku, z kim bym nie był to zawsze jest to samo, że są dni kiedy rozmyślam nad tym, że ona może odejść ode mnie z dnia na dzień, że może jej się odwidzieć bycie ze mną, że przestanie kochać na rzecz innego, że znajdzie innego, kogoś kto jest zabawniejszy, przystojniejszy i już nigdy nie wróci... Mówi się, że warto nad czymś takim myśleć jeżeli dziewczyna daje powody do tego, moja dziewczyna nie daję mi takowych powodów, na dodatek jestem jej pierwszym facetem, jest dziewicą i wygląda na to, że chce zrobić ten pierwszy raz ze mną, ale ja mam w głowie myśli, że ją stracę, że odejdzie. Nie wiem skąd to się bierze w mojej głowie i za bardzo nie wiem jak sobie z tym poradzić... To raz, dwa, hm... ja jestem bardzo uczuciowy, bardzo wylewny, okazuję to, mówię o tym, moja dziewczyna nie jest taka, potrafi nie odzywać się, potrafi nie pisać do mnie, potrafi spotykać się rzadko, nie mówić do mnie tak jak ja do niej, oczywiście wiem, że mnie kocha, że jej zależy, ale czy to nie głupie, że kiedy mówię jej, że ją kocham z jej strony jest cisza... Wiem, że taka nie jest tak ja, normalne, że nie każdy jest tak uczuciowy, tak o tym mówi itd. ale co ja mam zrobić, myślałem nad tym, by przestać mówić to tak często i zaprzestać wiele innych rzeczy, których ona nie mówi, nie okazuje, ale wówczas nie byłbym sobą... Nie wiem co zrobić w takim przypadku, może to pieprzyć, że ona tak nie mówi itd. i robić swoje, hm? Następna sprawa, ona tak za mną nie tęskni jak ja za nią, to też sprawia, że nie wiem co mam robić, by zatęskniła, by zadzwoniła, napisała, z mojej strony jest to, że dzwonię, pytam o spotkanie, a na spotkaniu widać jak bardzo tęskniłem za nią, z jej strony tego nie ma i nie wiem co zrobić by zatęskniła i po prostu dobrała się do mnie, przytuliła się, całowała, by było widać, że naprawdę tęskniła.

To tyle.

2

Odp: Strach przed utratą drugiej połówki oraz masa innych...

Robić to co ona smile

3

Odp: Strach przed utratą drugiej połówki oraz masa innych...
Higher69 napisał/a:

Witam,

mam taki problem, otóż w jakim bym nie był związku, z kim bym nie był to zawsze jest to samo, że są dni kiedy rozmyślam nad tym, że ona może odejść ode mnie z dnia na dzień, że może jej się odwidzieć bycie ze mną, że przestanie kochać na rzecz innego, że znajdzie innego, kogoś kto jest zabawniejszy, przystojniejszy i już nigdy nie wróci... Mówi się, że warto nad czymś takim myśleć jeżeli dziewczyna daje powody do tego, moja dziewczyna nie daję mi takowych powodów, na dodatek jestem jej pierwszym facetem, jest dziewicą i wygląda na to, że chce zrobić ten pierwszy raz ze mną, ale ja mam w głowie myśli, że ją stracę, że odejdzie. Nie wiem skąd to się bierze w mojej głowie i za bardzo nie wiem jak sobie z tym poradzić... To raz, dwa, hm... ja jestem bardzo uczuciowy, bardzo wylewny, okazuję to, mówię o tym, moja dziewczyna nie jest taka, potrafi nie odzywać się, potrafi nie pisać do mnie, potrafi spotykać się rzadko, nie mówić do mnie tak jak ja do niej, oczywiście wiem, że mnie kocha, że jej zależy, ale czy to nie głupie, że kiedy mówię jej, że ją kocham z jej strony jest cisza... Wiem, że taka nie jest tak ja, normalne, że nie każdy jest tak uczuciowy, tak o tym mówi itd. ale co ja mam zrobić, myślałem nad tym, by przestać mówić to tak często i zaprzestać wiele innych rzeczy, których ona nie mówi, nie okazuje, ale wówczas nie byłbym sobą... Nie wiem co zrobić w takim przypadku, może to pieprzyć, że ona tak nie mówi itd. i robić swoje, hm? Następna sprawa, ona tak za mną nie tęskni jak ja za nią, to też sprawia, że nie wiem co mam robić, by zatęskniła, by zadzwoniła, napisała, z mojej strony jest to, że dzwonię, pytam o spotkanie, a na spotkaniu widać jak bardzo tęskniłem za nią, z jej strony tego nie ma i nie wiem co zrobić by zatęskniła i po prostu dobrała się do mnie, przytuliła się, całowała, by było widać, że naprawdę tęskniła.

To tyle.

Pamiętaj, że każdy człowiek jest inni, a po 2 po co sobie wkręcasz, że odejdzie? Jak tak dalej będziesz robił, to w każdym jej niewinnym geście będziesz doszukiwał się właśnie odejścia.
Korzystaj z tego co masz i się ciesz.

4

Odp: Strach przed utratą drugiej połówki oraz masa innych...

Ja tu widzę że autor został pokarany przez naturę brakiem pewniej części ciała między nogami.
A tak na serio, chłopie to po pierwsze, przesadzasz, owszem uczucie jest ważne ale jak cały czas bombardujesz ją tym jak ją bardzo kochasz i w ogóle to sprawi że ona zda sobie sprawę ( o ile już nie zdała) że ma cię w garści, i w tym wypadku albo skończysz w friendzone albo poszuka sobie innego faceta.
Tak jak ktoś już wspominał, zachowuj się tak jak ona, nie na kręcaj się tak że odejdzie i czy cię kocha, bądź twardy, pokaż że jesteś facetem ale u uczuciach nie zapominaj, po prostu z nimi nie przesadzaj.

5

Odp: Strach przed utratą drugiej połówki oraz masa innych...

Nie wkręcaj sobie tego, że się rozstaniecie smile
Moim zdaniem, przede wszystkim musisz z nią porozmawiać. Spytaj się czy wszystko ok. Bez rozmowy daleko nie zajdziecie. Może ona Ci powie, że np. nie lubi być taka wylewna?

Spróbuj przez jakiś czas przystopować - niech potęskni. Może to coś da?

6

Odp: Strach przed utratą drugiej połówki oraz masa innych...

Być może się rozstaniecie, być może jest to związek do końca waszych dni. Po co nad tym się zastanawiać? Dlaczego cały czas porównujesz was oboje? Dlaczego waszą relację ustawiasz w kategoriach 'żle-dobrze"? Skąd wziąłeś miarę, według której oceniasz, które z was jest uczuciowe/tęskni bardziej lub mniej?
Z Twego postu wynika, że masz w głowie jeden wielki stereotyp, do którego co i rusz przykładasz siebie, ją, waszą relację; gdy ona (bo nie Ty) wystaje poza ramki, wpadasz w panikę.

A gdybyś tak, zamiast tworzyć czarne scenariusze, zobaczył rzeczywistość?

Posty [ 7 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Strach przed utratą drugiej połówki oraz masa innych...

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026