Jednym z najczęstszych powodów zmiany pracy jest otrzymanie lepiej płatnej propozycji. Wtedy zatrzymanie pracownika w firmie jest z zasady proste - zazwyczaj wystarczy dać mu podwyżkę, przebić ofertę konkurencji. Problem pojawia się, kiedy aktualnie firmy nie stać na podwyższenie wypłat, premie i inne dodatki oznaczające uszczuplenie finansów.
Jak więc, w czasie kryzysu czy po prostu "chudszych lat" firmy, zatrzymać najlepszych pracowników? Co byłoby dla Was ważniejsze niż wyższa pensja u innego pracodawcy? Stabilizacja, fakt, że to miejsce pracy już dobrze znacie, sympatyczni współpracownicy? A co do tej listy może dorzucić szef?
Krótko: czego oczekiwalibyście, gdyby odmówiono Wam podwyżki, ale chciano Was zatrzymać?