To dobre pytanie - jak się zmotywować się do działania?
Mogę Ci powiedzieć o moich próbach motywowania się, chociaż bardziej chciałabym wiedzieć, jak zmotywować moje dziecko do działania ;-)
Przede wszystkim zadaje sobie pytanie: po co mam coś robić? To jest pytanie o priorytety w moim życiu. Trudno jest wkładać dużo energii i pracy w coś co nie jest potrzebne.
Czas jakiś temu organizowałam wyjazd; wszystko było na nie, nic się łatwo nie układało, miałam ochotę zrezygnować, no bo po co? Jedyne, co mnie motywowało, by domknąć sprawę, to własne poczucie przegranej, wypalenie się. Włożyłam w to już dużo pracy, więc potrzebowałam "przeciwwagi", czegoś, co naładuje "akumulatory". Wyjazd był super, poza tym było w tym coś budującego dla mnie, że nie poddałam się swoim słabościom, zniechęceniu, złemu nastrojowi.
Druga ważna rzecz, to pozytywne myślenie... to chyba oczywiste ;-)
Wychodzę z założenia, że nawet jeśli szansa na powodzenie jest mała, to warto spróbować. Jeśli się nie uda - będę w tym samym punkcie, co teraz, jeśli się uda, najprawdopodobniej zrobię duży "krok do przodu". Owszem, czasem nawet ta próba kosztuje dużo energii, ale jeśli coś jest ważne, to lepiej czuję się myśląc, że próbowałam, że zrobiłam tyle, ile byłam w stanie. Jest takie przysłowie "lepiej grzeszyć i żałować, niż żałować, że się nie grzeszyło".
Warto poznawać samego siebie, bo wtedy łatwiej jest ustawić sobie ważne i nieważne rzeczy we właściwej kolejności ;-)