Witam, chciałbym wam opisać moją historie i liczę na pomoc, nie wiem co robić
Mam 20 lat ona tak samo a historia toczy się od 2 lat. Pewnego dnia napisałem do dziewczyny która mieszkała 13km ode mnie, pisaliśmy, spotykaliśmy się około 5 miesięcy, rozmawiało nam się idealnie (bez ustanku) ale nic z tego nie wynikło, moim zdaniem zabrakło tego (byłem nie śmiały żeby ją pocałować, przytulić) ona też nie dawała znaków że ma na to ochote. Po pięciu miesiącach kiedy widziała że jestem już mocno zaangażowany (wcześniej mówiła że nic mi nie obiecuje) powiedziała że musimy to zakończyć i nic z tego nie wyjdzie. Cieżko mi było dać sobie spokój, byłem nachalny itd ale udało się (zero sms, telefonów itp) jednak cały czas o niej myślałem raz częściej raz rzadziej. Pewnego dnia wybrałem się na impreze która była organizowana na sali bankietowej (cos jak wesele) i ona tam była, podszedłem do niej ale dziwnie mnie unika, odtrącała, wypiłem troche więcej a raczej przesadziłem z alkohole i byłem nachalny ale im bardziej mnie odrzucała tym bardziej się nakręcałem
i na tym skończyły się historie.Ogólnie myśli że jestem nic nie wartym cwaniakiem który nie ma szacunku do innych ludzi i uważa się za tego najlepszego ( jak pisaliśmy i spotykaliśmy się, widziałem że ktoś do niej napisał to najeżdżałem na tą osobę) i dlatego tak myśli a to była tylko zazdrość czy inaczej mówiąc obrona przed "szkodnikiem", nie potrafiłem inaczej
. Prawda jest taka że jeśli bym dostał małą szanse nigdy bym jej nie zmarnował, a wracając do tego że najeżdżam np na chłopaka z którym pisze robiłem to ponieważ widziałe (wydaje mi się że jestem lepszy od niego) i tak mówią znajomi
Przechodząc do sedna mam teraz możliwość częstego spędzania czasu w jej towarzystwie, kolega ma dziewczyna która jest jej przyjaciółką i zawsze mozemy się razem gdzieś przejechać itd Ona jest nastawiona na nic wiecej niż koledzy, co zrobić w takim wypadku ? jak pokazać że jestem naprawdę wartościowym facetem który zasługuje na szanse ?
Podobne tematy
To jest nauczka za głupotę. Poza tym 5 miesięcy bez kontaktu fizycznego. Ty myslisz, ze kiedykolwiek będziesz dla niej męski? Chyba jak bedziesz chodził w towarzystwie innych kobiet, to mooożee... ale ona juz ma Cie za kolege od dawna. 5 miesiący moze związek trwać. 5 spotkań to rozumiem jeszcze. A ta zazdrosc tylko pokazała, że jestes gorszy. I sie nie tłumacz czemu. Pipa jestes.
jak pokazać że jestem naprawdę wartościowym facetem
Proponuję abyś stał się wartościowym facetem, a to wtedy samo wyjdzie.
Bardzo budujące panowie
szczególnie te personalne epitety ![]()
Szkoda dzieciaka = ma dopiero 20 lat i pyta się o radę starszych kolegów... a starsi koledzy, jak u mnie w pracy: "wiem, ale nie powiem"...
Problemie - postaw sobie jakieś cele w swoich działaniach (np. przekonam ją, że...) i powoli a KONSEKWENTNIE do tego dąż. działaniami. Miej pomysły, miej tematy do rozmów... Liczą się czyny a nie SAME słowa.
I daruj sobie picie - jak sam sprawdziłeś: POGRĄŻA Cię ![]()
thepass ma rację w tym przypadku.
Rada:
Ucz się na błędach i nie popełniaj ich w przyszłości
Może to i dobrze, że go "pojechali". Szkoda, że tylko na tym poprzestali...
Chcesz się starać o dziewczynę, to trochę klasy by się przydało.
Fakt, iż masz 20 lat troszkę usprawiedliwia, ale nie tłumaczy do końca, a wy, faceci z forum, moglibyście mu trochę pomóc, a nie tylko jechać jak po łysej kobyle.
Dziękuje za każdą z odpowiedzi, często jestem w jej towarzystwie i dobrze nam się rozmawia tylko co dalej ? jak bede do niej pisał to może się przestraszyć że chce czegoś, jeśli bym dalej się z nią spotykał (imprezy itd) rozmawiał to jaki zrobić krok dalej ?