Witam,
jestem tu nowa i to mój pierwszy wątek. Jednak od jakiegoś czasu nie mam pojęcia co robić i chciałam się kogoś poradzić.
Mianowicie, byłam z chłopakiem około pół roku. Wszystko było świetnie do czasu aż nagle coś się w nim zmieniło. Zaczął mieć pretensje do mnie o byle co, zaczęły się kłótnie. Jakiś czas temu powiedział mi, że nie czuje już tego samego co na początku i potrzebuje czasu na przemyślenie. Że jest zmęczony tym wszystkim. Po paru dniach jednak oświadczył mi że nadal nie wie co czuje i co robić dlatego chce się rozstać na jakiś czas. Stwierdził, że potrzebuje wolności. Że jest mu ze mną świetnie ale nie wie czy nie lepiej byłoby mu z kimś innym i że jest zagubiony. Obawiam się, że nie będzie chciał już wrócić. Spotkaliśmy się jednak kilka razy i zachowywał się różnie, raz jakby mu nadal zależało, był czuły, przytulał mnie, a za chwile wręcz tak jakby nie chciał mnie znać, uciekał. Nie mam pojęcia co robić. Bardzo mi na nim zależy. On ma sobie teraz wszystko przemyśleć i mamy się spotkać za kilka dni. Co zrobić aby on nadal chciał ze mną być? Czy jest może ktoś, kto był w podobnej sytuacji?
Błagam o pomoc...