netkobietyWszystkie działy
Trudna miłość, zazdrość, nałogi

Trudna miłość

26 odpowiedzi6 888 wyświetleńzałożony przez Songoku, 28.03.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 27 ]

1

Temat: Trudna miłość

Witam chciałbym opowiedzieć moją historie o trudnej miłości mam 24 lata w styczniu 2013 poznałem dziewczyne na facebooku wcześniej znałem ją z widzenia ale nie odzywaliśmy się do siebie. Tak więc zaczęlismy ze sobą pisac fajnie nam się rozmawiało niestety czymś się na nią wkurzyłem i ją zwyzywałem później przez jakiś czas się nie odzywalismy, ale po jakims czasie znowu zaczeliśmy rozmawiać przez fb i ją też zwyzywałem własciwie przez internet zanim zaczelismy się spotykać to kilkakrotnie ją zwyzywałem a zaczelismy się spotykać od czerwca tamtego roku z początku było fajnie spoko ale zawsze się wyżywałem na niej jak miałem jakieś niepowodzenia ale wybaczała mi. Od sierpnia zaczeliśmy być ze sobą wiele razy nam się nie układało były czasem długie przerwy jak się nie spotykaliśmy a wszystko to była moja wina wiele razy ją wyzywałem poniżałem o zdrady oskarżałem od dziwek kurw szmat że jest dziwka i taka ma pracą i, że tak zarabia na życie jechalem ją tak nie raz często sie to powtarzało takie moje wybuchy agresji nie dawno nawet to ją zaczełem pluć ciągnąć za włosy wykręcać palce i ręce masakra coraz gorzej zemną kompletnie nadtym nie panowałem wkurzałem się o to bo mi fochy pokazywała powiem szczerze że taka swięta ona nie była bo jest zakompleksiona dziewczyna i nie zdecydowana bardzo czesto zmienia zdanie wmawia mi też jakieś panienki co mam je w znajomych na facebooku właściewie to ja też kiedyś wmawiałem jej kolesi, że mnie z nimi zdradza i że się z nimi spotyka ale i tak uważam ze zawsze ja byłem gorszy bo ją okropnie wyzywałem. Wiem że mam ze sobą problem i że jak chce to zmienić to musze iść do psychologa bo potrzebuje terapii bo ja wyzywam ludzi, nie tylko swoją dziewczyn wszystkie swoje byłe wyzywałem kolegów także bardzo czesto obrażam ludzi i wyzywam ich ale ja tego nie chce robić, ale czasem czuje w sobie taką agresje, że musze wybuchnąć i zwyzywac wtedy mi ulży oczywiście są osoby które naprawde nigdy nie zwyzywałem może dlatego że nigdy mnie nie wkurzyły bo jak ktoś mnie wkurza to wyzywam tylko, że zbyt łatwo się wkurzam teraz wiem ze musze iść do psychologa z tym. Chciałbym was prosić o porade bo ta dziewczyna już mnie chyba naprawdę rzuciła bo ją już wystarczająco zwyzywałem ale zależy i na niej i kocham ją chce żeby mi wybaczyła jak myslicie czy jest szansa, że ją odzyskam? choć czuje, że ona naprawdę już mnie ma dość bo już wiele razy ją zawodziłem a ona mi wybaczała naprawę wiele razy z 20 razy mi wybaczała chyba już a ja ją zawodzięłm naprawdę ją kocham i żałuję, że ją wyzywałem ja to jej wiele razy powtarzałem że żałuje i ona sama mi mówiła zebym poszedł do psychologa ale chyba do mnie juz nie wróci nie wiem czy sie starać o nią dalej czy dać jej czas na przemyslenia i poczekac aż sama się odezwie? a może nie meczyć jej i dać juz jej spokój? Ale kocham ją i płacze za nią i żałuje bardzo, że tak ją wyzywałęm

2

Odp: Trudna miłość

Daj jej spokój i zacznij terapię. Jak ja naprawdę kochasz to wiesz że tak będzie dla niej lepiej.

3

Odp: Trudna miłość

Ale jak się już wylecze to co mam już dać jej spokój na zawsze taka twoja rada?
Ja ją naprawdę kocham i jak się kogos kocha to się go nie zostawia.

4

Odp: Trudna miłość
Songoku napisał/a:

Ale jak się już wylecze to co mam już dać jej spokój na zawsze taka twoja rada?
Ja ją naprawdę kocham i jak się kogos kocha to się go nie zostawia.

Przede wszystkim jak się kogos kocha to się go nie krzywdzi.
Zacznij terapie i pracuj by się zmienić. A dziewczynie daj spokój... ona już wystarczająco wycierpiała.

5

Odp: Trudna miłość

jak się naprawdę kocha to się nie wykręca palców i nie wyzywa od szmat. Daj dziewczynie spokój.

6

Odp: Trudna miłość

Jak skończysz terapię będziesz wiedział co zrobić. Na razie skup się na leczeniu

7

Odp: Trudna miłość

Czarna Kotka a myślisz, że tego nie żałuję, że ją wyzywałem? Jakbym był chamem bez skrupółów to bym tego nie żałował nie napisał tu o tym nawet bym nie pomyślał o terapi. Ech bardzo ją kocham i nie zostawie jej tak poprostu chamsko nie jestem w głębi serca chamem przecież. Nie wiem skąd się biora takie chore zazdroście, nienawiść,chciwość, pożądanie,złość,kłamstwo, zdrada masakra jestem na tym świecie zła za dużo tego zła na tym świecie.

8

Odp: Trudna miłość

Ty świata nie musisz uzdrawiać, bo świat jakoś tam sobie poradzi bez Ciebie.

Skoncentruj się na sobie.

9

Odp: Trudna miłość

Dobrze że żałujesz ale uświadom sobie, że ona nie ma obowiązku Ci wybaczać nawet pomimo że żałujesz. Sam żal nie jest etapem końcowym, etapem końcowym jest trwała, autentyczna zmiana.
A dziewczyna nie ma obowiązku Ci wybaczyć, ani wrócić do Ciebie nawet jeśli trwale i autentycznie się zmienisz, bo to co już się stało w przeszłości, może być z jej punktu widzenia nieodwracalne i nienaprawialne.
Osoba traktowana w ten sposób jest odarta z poczucia bezpieczeństwa i nawet jak jest dobrze, gdzieś pod skórą zawsze się spodziewa że kiedyś znienacka znowu z pudełka wyskoczy potwór i odgryzie jej twarz.
Swoją drogą, ona też powinna porozmawiać z psychologiem, bo nikt normalny nie pozwala się tak traktować - wybaczać 20 razy - jedna akcja "szmata" i do widzenia panu.

10

Odp: Trudna miłość

Bo ona mnie bardzo kocha i to dobra dziewczyna ona rozumie mój problem ale wiem, że ma już dość. Ja sie też tam nie usprawiedliwiam tym, ze mam problem bo trzeba brac odpowiedzialność na siebie a nie użalac się nad soba bo sobie z czyms tam nie radzę i wiem, że musze być silny i powstrzymywać się od takich agresji swoich.

11

Odp: Trudna miłość

Na terapii może też zrozumiesz skąd masz w sobie tyle gniewu i nauczysz się innych metod wpływu na siebie, niż tylko "powstrzymywać sie na siłę".
Najważniesze żeby dostrzec że się ma problem, a nie iść w zaparte, to masz już zaliczone.
Powodzenia.

12

Odp: Trudna miłość

Songoku by sie tak nie zachowywal, predzej komorczak albo frezer...

13

Odp: Trudna miłość

Krychman masz racje Son Goku by się tak nie zachowywał ech troche czasu mineło jak napisałem tu ostatniego posta. Sporo się wydarzyło ale nie wiem czy byście chcieli o tym wiedzieć.

14

Odp: Trudna miłość

Ech mega ja ja ranie masakra od tego czasu to ja mega wyzywałem biłem oczywiście nie jakoś mega mocno ale ja biłem plułem wyzywałem od tego najgorszych i wmawiałem jej zdrady ciągle jej wmawiam zdrady. Juz wracaliśmy do siebie chyba z 50 razy

15

Odp: Trudna miłość

Nie byłem na tej terapii nawet nie mam czasu praca doradzcie cos

16

Odp: Trudna miłość
Songoku napisał/a:

Nie byłem na tej terapii nawet nie mam czasu praca doradzcie cos

A co? Pogoniła Cię w końcu raz na zawsze?

17

Odp: Trudna miłość

Tak powiedziała że, z nami koniec jak ją olałem w sobote i poszedłem pic a olałem ją bo obiecywała mi sex juz od stycznia a ani razu nie uprawialiśmy ze sobą seksu chciaż się spotykamy juz od czerwca tamtego roku. Ona twierdzi, że ja zraziłem do siebie i, że ma kompleksy kiedyś mi mówiła, że uprawiała tylko jeden raz sex a w ta sobote przyznała mi się, że jest dziewicą sam nie wiem czy jej wierzyć jak myslicie?

18

Odp: Trudna miłość

Nawet zadnej porady spoko z was ludzie na tym forum

19

Odp: Trudna miłość

Może jest dziewicą, a wcześniej powiedziała, że to już robiła, bo może się wstydziła przed Tobą... Nie dziwię się jej, bo powinieneś być jej podporą i ostoją, a nie kimś kto zabiera jej pewność siebie, spokój i radość... Myślę, że ona ma bardzo zachwianą psychikę i dlatego pozwala Ci wracać. Rozumiem, że Ty ją kochasz, ona Ciebie, ale jak Ty jej nie dasz spokoju i się nie wyleczysz to nic z tego nie będzie. Jak już będziesz gotowy to wtedy mógłbyś z nią spróbować pogadać, ale bez terapii, bez spokoju nic z tego nie będzie, a ona będzie dalej się pogrążała w kompleksach, które Ty jej tworzysz... Nie dziwię się, że nie chce z Tobą uprawiać seksu, szczególnie jak jeszcze nigdy tego nie robiła. To coś intymnego, a nie sądzę, żeby chciała to robić z Tobą, kiedy tak ją raniłeś mimo, że może Ciebie kocha, ale już zbyt wiele ran jej zadałeś. I pod żadnym pozorem jej nie zmuszaj do tego, bo zrobisz jej wielką krzywdę...

20

Odp: Trudna miłość

Witam trochę się u nas zmieniło w związku a właściwie już bym tego związkiem nie nazwał chociaż jeszcze wczoraj rano się przytuliliśmy do siebie nawet ona pierwsza to zrobiła.Ale przez ten czas od lipca, bo wtedy tu ostatnio pisałem było praktycznie tak samo kilka dni fajnie potem kłótnie już ponad 50 razy wracaliśmy do siebie oczywiście ja ją wyzywałem nawet ja uderzyłem nie raz oczywiście nie tak mocno żeby miała siniaki czy żeby krew się polała i nie bez powodu ją oczywiście uderzyłem, ale nie powinienem tego robić! Raz w nią rzucałem kamieniami takimi małymi oczywiście bo siedzieliśmy sobie na schodach a nagle taki koleś przejeżdżał na rowerze i ona powiedziała że, idzie stąd bo do niej ten koleś pisał na facebooku i był mega natrętny do niej i chciała iść a ja nie chciałem... powiedziałem do niej co boisz się, że coś się dowiem? a ona na to że chce iść stąd i mega mnie ta sytuacja wkurzyła od razu zrobiłem się zazdrosny, że ona mnie zdradza! Pozwoliłem jej w końcu odejść i poszła nawet nie czekała na mnie i wtedy się mega okropnie wkurzyłem powiedziałem do niej czekaj kurwa!!! i zacząłem ją wyzywać że, jest kurwą i takie tam że, mnie zdradza z tym typem! i potem poszła do domu. No ale po jakimś czasie się spotykaliśmy oczywiście raz było fajnie raz kłótnie, często się kłócilismy o facebooka ona była zazdrosna że, ja pisze z innymi i że, zapraszam sobie panienki i że, lajkuje im zdjęcia tylko, że ona też lajkuje właściwie to ja zacząłem lajkować zdjęcia jak zobaczyłem że, ona lajkuje innym kolesiom i bardzo często się o to kłócimy ja już jej wiele razy ustapiłem usuwałem konta na faceboooku mieliśmy mieć razem ale ona potem swoje konto przywracała to ja tez sobie od nowa zakładałem czesto blokowała moje konto nie chciała mnie mieć w znajomych a jak miała to ukrywała swoje zdjecia żebym nie widział jakie ma, a jak usuneła mnie ze znajomych i zablokowała konto moje to odrazu dodawała zdjęcia żebym nie widział i to mnie wkurzało bo czesto tak robiła właściwie to ja bym nie był zazdrosny że, ona jakimś kolesiom lajkuje ale to ona zawsze jest zazdrosna o to że, ja mam panienki w znajomych jak to są moje tylko koleżanki i nic więcej i ona jest mega zazdrosna o jakiegoś głupiego facebooka że, mam koleżanki w znajomych a sama ma kolesi nie raz jej szłem na ręke i usuwałem takie atrakcyjne koleżanki które ona sama mi mówiła żebym je usuwał ale potem zaś kłótnie o co innego ech sad Powiem że ja się zmieniłem przez ten czas nie bije jej nie mam zamiaru jej krzywdy robic ostatnio się ciałem przez nia bo coraz rzadziej sie spotykamy 2 razy ją widziałem z innymi kolesiami a właściwie to nie wiem czy to ten sam koleś był czy inny raz ją chciałem odwiedzić w pracy bo sprzedaje kurtki i buty i co zobaczyłem jak sobie gada z koleśem myslałem że mnie rozpierdoli stałem i patrzylem się na nich a ona mnie nawet nie zwołała nie odezwała się słowem do mnie wmawiałem jej mnie mnie zdradza ale już jej nie wyzywam od kurw itd nie wyzywam i nie mam zamiaru jej wyzywać a o tym kolesiu to mówiła, że to jej znajomy nawet pisałem do niego to to potwierdził. Ale jeszcze jedna sytuacja była, że koleś napisał do mnie taki którego nie znam na facebooku podał mi nr do mojej dziewczyny bo ja do niej nie miałem i zaczełem wypytywac kim jest skąd ma jej nr czemu mi jej dał nr mówił, że sie z nią spotykał przez 5 miesięcy ale ja nic o tym nie wiedziałem byłem zdziwiony tą sytuacją bo ona zawsze gadała, że z nikim się nie spotyka ani z nikim nawet nie pisze z żadnymi kolegami. Ale ten koleś nie miał dobrego zdania o niej powiedział, że jest egoistką i że, jest narcystyczna i manipuluje ludźmi i że, udaje biedną skrzywdzoną dziewczynke i tu mnie koleś zdzwił bo ja też miałem takie o niej zdanie tylko że, ja ją rozumiem bo ona ma ze sobą problem i dobrze o tym wiem, bo jak sama ona mówiła że , chce się zminić i nie chce być taką suką wredna sama tak o sobie mowiła ja jej mówiłem żebyśmy poszli razem do psychologa skoro nie potrafimy się dogadać a tak się kochamy bo nie potrafimy się rozstać

21

Odp: Trudna miłość

A jednak stało się zostawiła mnie dla innego już kogos ma i ponoc spotykła się juz z nimw trakcie naszego zwiazku byłem zalamany troche mi przeszło ale ciagle o niej mysle ponic już od 20 grudnia jest w nim w zwiazku ech co robić??

22 Ostatnio edytowany przez kicur (2014-12-26 20:25:03)

Odp: Trudna miłość

I bardzo dobrze jak tyś się czuł jakby ktoś cię bił i wyzywał. Takich toksyków jak ty trza kastrować. Tow właśnie przez takich jak ty tyle tu jest nieszczęśliwszych kobiet. Założę się że twoja tu pisała. Ja też zalecałem takim kobietą znaleźć innego by zapomniały o nim. Więc może to ma zasługa smile  Moja jakby ktoś podniósł na nią rękę to by zadźgała i miała by rację. Zdecydowanie pasuje tu Frezeer albo Nappa smile

23

Odp: Trudna miłość

Ty nie rozumiesz mnie i ja dobrze cie rozumiem że ty mnie rozumiesz ja wyzywam ale żaluje że to robilem

24

Odp: Trudna miłość

Songoku jedyne co moz3sz teraz zrobic to isc do psychologa i wiecej nie popelniac tych bledow.

25

Odp: Trudna miłość

Witam, czlowieku powiem ci tyle daj spokoj tej dziewczynie bo nie jestes jej wart , radze ci abys poszedl na ta terapie albo do psychologa a nie gnebil tej dziewczyny ktora cie nie chce, raniles ja wielokrotnie biles nie szanowales wmawiales  jej zdrady radze ci abys zajął sie soba swoim zyciem, bo ta dziewczyna ma cie dosc , zasluguje na kogos lepszego a nie na takiego damskiego boksera jakim jestes ty chama egositycznego.

26

Odp: Trudna miłość

Co to znaczy że jesteś agresywny i potem tego żałujesz?

Jedna z metod leczenia tego jest następująca. Nie wiem czy ktokolwiek poddałby się tego świadomie, choć być może zdarzają się takie sytuacje. Leczenie skłonności do agresji jest bardzo skuteczne ale niezwykle bolesne. Tak więc będziesz regularnie bity codziennie, dotkliwie przez kilka minut i ma to bicie trwać przez kilka lat. W pierwszej fazie bicia będziesz czuł nienawiść, w drugiej fazie żal i płacz z powodu swojej bezsilności, w trzeciej fazie poczujesz zobojętnienie i w czwartej fazie doznasz olśnienia. Twoja osobowość zmieni się. Zrozumiesz że jesteś lepszy od swojego oprawcy, że nie akceptujesz przemocy, staniesz się zupełnie pokojowo nastawionym człowiekiem. Będziesz się śmiał z tego że on cię bije i nie będziesz rozumiał tego że można być agresywnym. Wtedy nastąpi całkowite wyleczenie.

To co opisuję nie jest stosowane w praktyce medycznej ale przypuszczam, że dusze zgadzają się na takie życie żeby zmienić swój charakter na lepszy i dobrowolnie inkarnują do rodzin gdzie jest przemoc. Jeśli ta przemoc trwa za krótko to wypacza to charakter i agresja pozostaje. Jeśli zaś przemoc trwa odpowiednio długo to następuje to, co opisałem i osoba jest wyleczona ze wszelkich skłonności do agresji. To jest mniej więcej to samo co było pokazane w sposób przyspieszony na filmie "Misja" z 1986 roku gdy kryminalista podał się dobrowolnie karze, dźwigając wielokrotnie olbrzymi kamień pod górę. W końcu załamał się i stał się dobrym.

Posty [ 27 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026