Witam. No więc jak w temacie zostawił mnie chłopak. To nie nasze pierwsze rozstanie... pierwszy raz zostawił mnie po roku dzień po moich urodzinach. po tygodniu miał inna, w między czasie od czasu do czasu pisał do mnie, dzwonił. Po miesiącu wrócił mówił że zrozumiał że kocha tylko mnie... drugi raz zostawił mnie w wakacje też wrócił po miesiącu mówiąc że to ostatni raz że naprawdę mnie kocha i nie potrafi bez mnie żyć. Niby wszystko się układało w moje urodziny powiedział że wyjeżdza do pracy za granice obiecywał że przetrwamy że będziemy się widywać codziennie rozmawiać. zostawił mnie 27 stycznia powiedział że to nie ma sensu że mi nie ufa że nie chce związku na odległość. Od tego czasu raz mnie blokuje raz pisze do mnie. Parę dni temu pisał do mnie że mnie potrzebuje ale nie było mnie mnie akurat na face.. pisał że jak mnie potrzebuje to mnie nie ma. Na drugi dzień jak do niego napisałam już miał mnie w dupie nie odzywał się... pisałam z nim dzisiaj chciałam się dowiedzieć o co chodziło co będzie dalej co z nami.. napisał że ma kogoś na oku tam na miejscu że mnie nie kocha nie tęskni i nie wróci... było też innych przykrych słów ale słyszałam to za każdym razem kiedy mnie zostawiał... Proszę o pomoc ! kocham go i chce z nim być. Co mam zrobić żeby on zatęsknił żeby znowu chciał wrócić. Wiem że to nienormalne że za każdym razem chce by wrócił że daje mu szanse ale go kocham on jest miłością mojego życia. Proszę o rady ![]()
Podobne tematy
Nie obraz sie ale Twoj byly chlopak jest troche niedojrzaly i ma problemy z emocjami. Jesli chce sie z kims byc jest sie z ta osoba (wyjatek stanowi zdrada,przemoc fizyczna/psychiczna lub uczucie sie wypalilo). Z tego co zrozumialem bardzo Tobie zalezy na Nim. Pamietaj jednak ze do milosci nie da sie kogos zmusic. Jesli on odszedl to znaczy ze nie kocha Ciebie tak bardzo jak Ty jego. Pamietaj ze gdy konczy sie jakis zwiazek/etap paradoksalnie etap jest nowym rozdzialem w Twym zyciu. Wydajesz sie naprawde fajna dziewczyna i zaslugujesz na stabilizacje gdzie nie zmienia sie zdania co 5 minut tylko jesli sie chce byc z jedna osoba to konsekwentnie jest sie z nia czy sa klotnie czy sprzeczki. Z tego co zrozumialem tej stabilizacji tu nie bylo. Zycze powodzenia. Trzymaj sie.
3 2014-02-14 17:01:34 Ostatnio edytowany przez missF (2014-02-14 17:01:46)
Wiesz jak ja to widzę? Rzucił cię pierwszy raz, znalazł inną panienkę, poruchał, ona dała mu kosza, a seksu nadal mu się chciało- więc wrócił do ciebie, bo wiedział, że go przyjmiesz.
Sielanka trwała, ale się znudził, więc rzucił cię znowu- znów się pobawił, poruchał z innymi, ale znowu stwierdził, że po co ma się starać i wyrywać inne laski, skoro u ciebie wystarczy się uśmiechnąć i już rozłożysz nogi.
Teraz znudził się po raz trzeci. "Nie ufa ci". Jasne, po prostu mierzy cię swoją miarą. Za granicą będzie przebierał w panienkach, więc po co ma być z tobą? Pewnie jak wróci, to się o ciebie upomni, bo wie, że go przyjmiesz. I potem znów będzie to samo.
A za parę lat dasz posta: Mój mąż mnie zdradza! Nie miałam pojęcia! Robiłam dla niego wszystko, a on zdradzał mnie od samego początku! Odszedł do innej, zaraził mnie rzeżączką ale JA GO NADAL KOCHAM! JAK GO ODZYSKAĆ? Chcę aby dalej mnie krzywdził i zdradzał. Mam nadzieję, że przyniesie do domu HIV, kocham go i bardzo tego pragnę.
Dziewczyno, przejrzyj na oczy. Ten facet cię nie kocha, jesteś zabawką i niczym więcej. Zasługujesz na kogoś lepszego, a tego kopnij w dupę i zapomnij. Miejże trochę szacunku dla siebie. Miłość się otrzymuje jako dar, o miłość się nie błaga i nie skomle. On ci jej nie da, choćbyś mu wszystkie cuda świata rzuciła pod nogi. Bo cię nie kocha i nie pokocha. Nie warto próbować odzyskiwać takiego kogoś. Gdzie twoje poczucie własnej wartości? Jesteś uzależniona. A jedyną metodą na uzależnienie jest odwyk- zostaw go, nie dzwoń, nie pisz, nie utrzymuj kontaktu, zapomnij. Nie potrzebujesz go. Potrzebujesz kogoś, kto cię pokocha, a nie kogoś kto będzie cię używał "z braku laku" i "jak mi się znudzi, to pójdę na panienki a potem wrócę, na bank mnie przyjmie, już ją nauczyłem, że jest nikim a ona w to wierzy". Nie jesteś nikim i nie powinnaś zgadzać się na takie traktowanie. Przejrzyj na oczy i daj sobie spokój. On nie jest miłością twojego życia. Raczej osobą, która ci zabiera młodość, bo w tym czasie mogłabyś poznać kogoś wartościowego.
4 2014-02-14 17:32:30 Ostatnio edytowany przez porzucona18 (2014-02-14 18:25:13)
Dziękuję za te słowa chociaż nie do końca tak było.. Fakt kłamał mnie zawiodłam się na nim nie raz. zostawił mnie miał inną ale ona go nie rzuciła on wrócił do mnie i w ten sam dzień powiedział jej że to koniec. kłamał mnie w różnych sprawach cały czas zastanawiam się o czym jeszcze nie wiem, mówił że nigdy mnie nie zdradził, że jak zostawił mnie drugi raz to nie miał innej. On jest moją pierwsza prawdziwą miłością, miałam paru chłopaków ale to z nim byłam najdłużej to on był moim pierwszym i to z nim planowałam przyszłość. Chciałam nawet z nim wyjechać nie obchodziło mnie zdanie innych szkoła nic... ale bałam się że znów mnie zostawi. Ja go nadal bardzo kocham pomimo tego jaki dla mnie był i jak wyglądał nasz związek. wierzyłam w to co mówił, ufałam mu... wybaczałam wszystko ![]()
I to był błąd. To co było między Wami ciężko nazwać związkiem... Jakaś gierka, poważnie to wszystko traktowałaś tylko Ty...Ciesz się ,że taki palant zniknie z Twojego życia,że masz szansę na nowe szczęście:)
No więc dzisiaj dowiedziałam się że mój były którego nadal kocham jest z moją koleżanką ze szkoły... dowiedziałam się że piszą ze sobą od kiedy on mnie zostawił. ma do niej przyjechać w marcu... nie wiem co robić, pisałam z nią... miałam się spotkać z nia ale on się dowiedział dzwonił do mnie straszył że jak jeszcze raz do niej napisze albo sie z nią zobacze to zrobi wszystko żeby mnie zniszczyć... co robić ja go dalej kocham ;( nie mam już siły na to wszystko. POMOCY !
Kochana....
wiem ze Cie to boli bo sama jestem teraz po rozstaniu.Po zachowaniu Twojego bylego widac ze jest niedojrzaly.Nie jest Ciebie wart.Nie warto rozmawiac ani z nim ani tym bardziej z ta dziewczyna.Wyjdziesz na desperatke w ich oczach.Pogadaj z mama, przyjaciolka, wyplacz sie, idz na impreze.Pamietaj ze co Cie nie zabije to Cie wzmocni...Odszedl do innej wiec to swiadczy bardzo zle o nim.Glowa do gory. Bedzie jeszcze nie jeden chlopak w Twoim zyciu :*
On jest moją pierwsza prawdziwą miłością
To teraz poszukaj drugiej prawdziwej miłości, ale tym razem postaraj się żeby była odwzajemniona.
Bądź w związku, w którym strasz się nie tylko Ty ale też partner, bądź w związku w którym się nie okłamujecie, nie sprawiacie sobie bólu, nie odchodzicie od siebie i nie wracacie, co chwile i z byle powodu. To jest normalny związek, to co Ty opisałaś to jakaś karykatura bycia razem.
I daruj sobie to chorobliwe przywiązanie, które nazywasz miłością. Nie można w imię uczucia dawać się traktować w opisany przez Ciebie sposób. Masz do niego sentyment bo był pierwszy, ale bardzo mocno życzę Ci żeby nie był ostatni bo jest dużo fajnych facetów na tym świecie.