Witam serdecznie.
Mam ze sobą problem. tak patrze na różne blogi i widzę że nie jestem sama. Od 3 lat mój mąż jest za granicą. mamy ze sobą 2 dzieci.mój problem polega na tym że jak przyjeżdża on do domu to jest bardzo fajnie ale jak wyjeżdża to ogarnia mnie wielka tęsknota braku bliskości ze strony faceta.kocham męża ale on ma taki ciężki charakter,ciągle od samego początku zawsze był o mnie zazdrosny, zabraniał się spotykać ze znajomym,jak chciałam powiedzieć czesc do znajomego to zaraz od razu afera była.i tak w kółko cały czas.
poznałam jakiś czas temu chłopaka jest on młodszy ode mnie i jak go widzę to zapominam o wszystkim i o tym że jestem mężatką. Spotkałam się z nim już kilka razy i co najgorsze przespałam się z nim. wiem jestem głupia ,próbuje przestać o nim myśleć ale nie mogę. Źle robię ale nie potrafię. proszę pomóżcie co mam robić?jak mąż się dowie to mnie zabije chyba
Podobne tematy
2 2013-12-30 20:47:33 Ostatnio edytowany przez Mirra (2013-12-30 20:51:35)
Nie bardzo rozumiem jak My Ci mamy pomóc ? Mamy wziąć Cię za rączkę i poprowadzić dobrą droga ? Ogarnij się póki czas .. bo za jakiś czas zostaniesz sama ..bez męża i bez kochanka - zastanów się czy warto ?
wiem właśnie że mogę stracic wszystko.namawiam meza sciagnal mnie i dzieci do siebie ale on mowi ze on tam nie bedzie mieszkal ,ze wroci do domu.ale poki on wroci to moze calkiem sie wszystko rozwalic.na codzien mam tylko prace dom dzieci.praca dom dzieci-zero przyjaciol. jutro sylwester. maz spedzi go ze znajomymi na popijawce a ja bede sama jak palec. czuje sie samotnie.
4 2013-12-30 20:57:00 Ostatnio edytowany przez Mirra (2013-12-30 20:57:30)
To że czujesz się samotnie nie oznacza że masz się pakować innemu do łóżka .. nie rozumiem macie kochających pracowitych mężczyzna a szukacie BÓG wie czego .. nie potrafię zrozumieć ..żeby się nie okazało że stracisz to co w życiu najważniejsze
dzięki za ogarnięcie mnie .mówisz dobrze -bardzo mądrze. to ja odwalam szope. czasami potrzebuje zeby ktos mi powiedzial co mysli .niestety w w życiu realnym nie można liczyć na koleżanki
No chyba nie myślałaś że ktoś Cie pogłaska po główce i powie dobrze dobrze- rób tak dalej ![]()
Miło ze potrafisz ogarnąć rady innych , zastanów się na tym co robisz i wyciągnij wnioski
nie rozumiem macie kochających pracowitych mężczyzna a szukacie BÓG wie czego .. nie potrafię zrozumieć
Takie proste i oczywiste, a jednak wypadałoby wydrukować i powiesić takim egoistycznym księżniczka jak moja ex.
Mirra wracasz wiarę w porządne dziewczyny.
flogger - niestety ja straciłam wiarę w porządnych facetów ..
Mirra czytałem już wcześniej Twoje posty, rozmijają się gdzieś porządne z porzadnymi ... współczuję Tobie i wstyd mi za facetów którzy są zdolni do takich rzeczy.
flogger no cóż chyba masz rację .. gdzieś się mijają Ci dobrzy ..Widzisz Tobie za niego wstyd .. Mnie też a JEMU nie to jest najlepsze ![]()
11 2013-12-31 23:20:02 Ostatnio edytowany przez flogger (2013-12-31 23:20:27)
Pozostaje miec nadzieje na kolizje z taka/takim porządnym
.
Nowy Rok i jak zwykle wiele nadziei pamiętam ostatniego Sylwestra spędzonego razem, planu, życzenia, wyszło jak zawsze.
flogger czemu Ty nie stanąłeś na mej drodze ? Może oboje oszczędzilibyśmy sobie rozczarowań ![]()
Powiem Ci ze żałuje ze nie trafiłem na to forum przynajmniej 2 lata temu albo i prędzej ![]()
Ponoć w życiu trzeba się wiele wycierpieć .. ja już chyba wyczerpałam limit ![]()
a nie mozesz mezowi powiedziec poprostu jak bardzo Ci go brakuje ,jaka jestes samotna ,ze nie chcesz tak zyc na odleglosc ,przeciez pojechal tam dla Ciebie i dzieci pewnie zebyscie sie dorobili czegos ,z jego strony to tez jest ogromne poswiecenie ,to on zyje w obcym srodowisku ty zostalas w swoim .Moze ustalcie gorno granice kasy do uzbieranie i razem postarajcie sie dotrwac do konca .Ten gosc na boku to co to ma byc niby ?kominiarz bo brakuje ci tych rzeczy? czy bratnia dusza czy co?jak teraz spojzysz w oczy meza ,on tam zasuwa dla rodziny a ty pocieszasz sie bo samotna jestes,a jak sie poczujesz jak pomyslisz ze twoj moz z samotnosci tam wziol sobie pocieszycielke?nie rob drugiemu co tobie nie mile,gdyby wszyscy tak mogli myslec swiat bylby troche lepszy bez poranionych serc ,zawiedzionych nadziei Mirra sama sie zdziwisz jakie uczucia ciagle jeszcze w Tobie siedza jak trafisz na odpowiedniego faceta na swoja polowke pomaranczy:)
Witam serdecznie.
Mam ze sobą problem. tak patrze na różne blogi i widzę że nie jestem sama. Od 3 lat mój mąż jest za granicą. mamy ze sobą 2 dzieci.mój problem polega na tym że jak przyjeżdża on do domu to jest bardzo fajnie ale jak wyjeżdża to ogarnia mnie wielka tęsknota braku bliskości ze strony faceta.kocham męża ale on ma taki ciężki charakter,ciągle od samego początku zawsze był o mnie zazdrosny, zabraniał się spotykać ze znajomym,jak chciałam powiedzieć czesc do znajomego to zaraz od razu afera była.i tak w kółko cały czas.
poznałam jakiś czas temu chłopaka jest on młodszy ode mnie i jak go widzę to zapominam o wszystkim i o tym że jestem mężatką. Spotkałam się z nim już kilka razy i co najgorsze przespałam się z nim. wiem jestem głupia ,próbuje przestać o nim myśleć ale nie mogę. Źle robię ale nie potrafię. proszę pomóżcie co mam robić?jak mąż się dowie to mnie zabije chyba
Masz ze sobą problem nie dlatego, że tęsknisz (bo to normalne), tylko dlatego, że zamiast pracować nad długofalowym szczęściem dla siebie postępujesz jak zwyczajna oportunistka.
Patrząc obiektywnie, to facet nie jest nieskazitelny. Miłość to nie kajdany, jeśli Cię kocha, to nie powinien narzucać Ci restrykcyjnych kontaktów towarzyskich. I proponuje mu to powiedzieć. O zdradzie też, chyba, że Twoje sumienie jest na tyle zepsute, że potrafisz ukrywać coś takiego przed mężczyzną, którego wybrałaś za swojego życiowego towarzysza.
Cóż, jak się czyta twój wpis,prośbę o pomoc to nasuwa mi się od razu pytanie-czy zamierzasz stworzyć trójkąta i żyć długo i szczęśliwie?
Sorki za sarkazm z mojej strony,ale tutaj nie ma czegoś pomiędzy,jest twój mąż albo kochaś.Twój wybór,życie twoje,męża,dzieci i kochasia.Celowo amant jest na końcu,bo wydaje mi się,że trochę odstaje od obrazka...
Rodzina to dobro,nie każdemu udaje się ją stworzyć,ale jeśli już ją ma,powinien o nią dbać,czy zgodzisz się ze mną?
To sama wiesz co należy robić,aby ją utrzymać.Wiesz,prawda?
Twój wybór,nie kogo innego,może trudny,ale życie nie pieści się z nami,czasami na własne życzenie...
małzenstwo to rzecz swieta . i powinnas się poważnie zastanowić nad swoim postepowaniem
Hm to ciekawe. Rozumiem, że Ci brakuje męża i czujesz się samotnie kiedy nie ma go w kraju ale nie powinnaś była go zdradzać. Ja też mam faceta za granica już długi okres czasu ale jakoś innemu nie wskoczyłam do łóżka ;] Chyba nawet nie zdajesz sobie sprawy co to znaczy być z granicą, bez rodziny, przyjaciół etc. Myślisz, że to tak łatwo jest ? Ojj nie. Ty przynajmniej masz przy sobie dzieci, a Twój mąż ? Zastanów się nad tym.