Powiedzialam mu, ze myślę ze powinnismy sie spotkać, a on zamilkł - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ZWIĄZEK NA ODLEGŁOŚĆ, MIŁOŚĆ PRZEZ INTERNET » Powiedzialam mu, ze myślę ze powinnismy sie spotkać, a on zamilkł

Strony 1 2 3 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 58 z 127 ]

1

Temat: Powiedzialam mu, ze myślę ze powinnismy sie spotkać, a on zamilkł

Jakieś 4 mies temu poznałiśmy sie przez internet. Zaczęło nam się bardzo fajnie pisać, dlatego robilismy to codziennie. Ja już mam za sobą takie poznawanie kogoś przez internet, on nie. Według mnie nie należy zbytnio przeciągać samego tylko pisania do siebie, bo mozna sie za bardzo w to wciagnac, a pozniej bedzie wielkie rozczarowanie. On jakoś inaczej chyba do tego podchodzi. Tzn. numerami tel. wymienilismy sie dopiero jakis miesiac temu, bo wczesniej uwazal, ze to za wczesnie. Widział kilka moich zdjęc i twierdzil, ze mu sie podobam i ze mu zalezy(na ile moze zalezec przez internet). Ostatnio kolezanka zaprosila mnie na swoje wesele. Pomyslalam sobie "hm... moze to jest okazja, zeby sie w koncu poznac...?". Zapytałam co o tym mysli. Na co on, ze wydaje mu sie, ze to za szybko i ze nie wie czy te okolicznosci sa dobre na pierwsze spotkanie.. Ja mu na to, zeby nie czul sie naciskany, ale moim zdaniem nie nalezy przeciagac tak bardzo "życia w internecie" tylko, bo na spotkaniu tak czy inaczej nasza reakcja na siebie bedzie podobna bez wzgledu na to czy spotkamy sie teraz czy za rok. A za rok mozemy duzo bardziej to przezyc, gdyby cos poszlo nie tak. Poza tym powiedzialam mu, ze nie wiem jak on, ale ja zaczynam sie coraz bardziej w to wkrecac, coraz bardziej mi zalezy i mi go brakuje, a to troche bez sensu w naszej sytuacji przeciez, bo znamy sie tylko przez internet.. Ze coraz bardziej sie tego wszystkiego boje. Jakis czas temu przezylam spory szok, gdy zostawil mnie facet i teraz gdy znow zaczyna mi bardzije zalezec, boje sie coraz bardziej... Ze nie chce, zeby robil cos wbrew sobie i jesli nie chce, to nie musimy sie teraz spotykac juz, ale ze prosze go zeby wzial pod uwage to jak ja sie czuje. Mniej wiecej cos takiego mu napisalam. Po czym on zamilkł. Juz drugi dizen nic sie nie odzywa. nie wiem co to oznacza? Czy On juz sie do mnie nie odezwie? przestraszylam go? Coś niepotrzebnie badz zle napisalam? sama na razie nic do niego nie pisze, skoro on sie nie odzywa, bo nie chce zeby czuł sie jakis naciskany, gnebiony przeze mnie. Chcialam zaczekac az sobie to w glowie pouklada i sam sie odezwie. Powiedzialam mu przeciez ze mi zalezy, wiec chyba wie i nie musze teraz znow pisac, zeby mu to potwierdzac. Doszlam do wniosku, ze jesli sie nie odzywa, to z jakiegos powodu nie chce, wiec nie bede go naciskac. Tylko boje sie, ze ta cisza zostanie juz na zawsze... Ze juz sie nie odezwie nawet, gdybym ja cos napisala. Albo ze odpisze mi cos w sytlu, ze juz nie chce ze mna kontaktu. Chodze taka zdolowana, ze nic zrobic nie moge. Nic mi sie nie chce. Popłakuje po kątach. A przeciez to tylko znajomosc internetowa.. Się wkręciłam w to, ale on pisal, ze tez mu zalezy, ze mu sie podobam, wiec sama zaczelam sie angazowac. A teraz nagle zamilkł. Ech. Myślicie ze coś zle zrobiłam? Ze to juz koniec i nie bedzie chcial wiecej ze mna gadac? Co według was powinnam teraz zrobic? Czekac dalej, moze odezwac sie za kilka dni i zapytac co jest grane? jak myslicie. Strasznie mi smutno. Ja takie rzeczy bardzo przezywam z jakiegos powodu. Juz zaczelam powoli przyzwyczajac sie do mysli, ze to juz koniec. A przeciez przed ta rozmowa wszystko wydawalo sie byc jak najlepiej...

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Powiedzialam mu, ze myślę ze powinnismy sie spotkać, a on zamilkł

Czy moglibyście mi cos doradzic, albo chociaz napisać co o tym myslicie? Byłabym bardzo wdzieczna.  Z góry wielkie dzięki.

3

Odp: Powiedzialam mu, ze myślę ze powinnismy sie spotkać, a on zamilkł

Zamilkł, bo prawdopodobnie ma kogoś. A Ty byłaś tylko epizodem, pewnie pisał z Tobą z nudów.
Zapomnij o nim i poszukaj kogoś, kto będzie Ciebie wart.

4

Odp: Powiedzialam mu, ze myślę ze powinnismy sie spotkać, a on zamilkł
Cynicznahipo napisał/a:

Zamilkł, bo prawdopodobnie ma kogoś. A Ty byłaś tylko epizodem, pewnie pisał z Tobą z nudów.
Zapomnij o nim i poszukaj kogoś, kto będzie Ciebie wart.

Dzięki, ze wyraziłas swoje zdanie:) Hm... istnieje taka możliwość, ze ma kogos. Skad to mam wiedziec. Troche mi sie to jednak kłóci z tym, ze  my ogólnie bardzo duzo ostatnio pisalismy czy to przez internet czy sms. Tak średnio ok 30 sms dziennie, z czego najwiecej wieczorami, popołudniami, gdy on byl po pracy. Nieraz meczyl mnie do pozna w nocy odpisujac praktycznie od razu na kazdy moj sms. Wydawac by sie mogło, ze gdyby mial kogos, to popołudnia, weekendy zarezerwowane mialby dla tej osoby raczej...

5

Odp: Powiedzialam mu, ze myślę ze powinnismy sie spotkać, a on zamilkł
mambra napisał/a:
Cynicznahipo napisał/a:

Zamilkł, bo prawdopodobnie ma kogoś. A Ty byłaś tylko epizodem, pewnie pisał z Tobą z nudów.
Zapomnij o nim i poszukaj kogoś, kto będzie Ciebie wart.

Dzięki, ze wyraziłas swoje zdanie:) Hm... istnieje taka możliwość, ze ma kogos. Skad to mam wiedziec. Troche mi sie to jednak kłóci z tym, ze  my ogólnie bardzo duzo ostatnio pisalismy czy to przez internet czy sms. Tak średnio ok 30 sms dziennie, z czego najwiecej wieczorami, popołudniami, gdy on byl po pracy. Nieraz meczyl mnie do pozna w nocy odpisujac praktycznie od razu na kazdy moj sms. Wydawac by sie mogło, ze gdyby mial kogos, to popołudnia, weekendy zarezerwowane mialby dla tej osoby raczej...

Wpadnij do niego jeśli oczywiście wiesz gdzie mieszkasz wtedy może natrafisz na jego dziewczynę i będzie zabawnie, niech kobieta wie(jeśli cały czas z nim była) jaki on jest big_smile

Jestem wierna tak jak ty mi.

6

Odp: Powiedzialam mu, ze myślę ze powinnismy sie spotkać, a on zamilkł

Troche ta sytuacja jest mi znana..z mojego doświadczeńia..
Odpowiadając na pyt. Czy zrobiłaś coś źle? Odpowiem że wręcz przeciwnie! Otworzyłaś się przed nim i "zagrałaś"z nim w otwarte karty. Myśle że facet się przestraszył i siedzi cicho. Ewentualnie możesz za kilka dni spytać go o co mu chodzi. Ale szczerze mówiąc to zawsze nasza intuicja nas nie zawiedzie, ja też miałam myśli że to koniec i następnego dnia się to potwierdziło.

https://m.youtube.com/watch?v=dEIGF3w7Za0
                   Cooler than me

7

Odp: Powiedzialam mu, ze myślę ze powinnismy sie spotkać, a on zamilkł

Hm.. No nie wiem, faceci podobno sa prości, ale pomimo moich 29 lat nie wiem na czym ta ich prostota polega. Nie potafię zrozumiec ich zachowania czasem zupełnie. Tylko ta intuicja w duzej mierze mi pomaga. Tym razem faktycznie czuje, ze to prawdopodobnie koniec, jeli po takich slowach tak kategorycznie zamilkl. Jeszcze mam jakas szczątkowa nadzieje, ze moze potrzebuje czasu i sie jeszcze odezwie, ale juz na nic nie licze. To jest tylko mega bolesne dla mnie i hm.. żal mi samej siebie, bo ostatnio jakies pasmo nieszcześc na mnie spada. Ale nie martwcie sie postaram sie byc silna. Tak naprawdę, to poznalam go po tym, gdy po 3 letnim zwiazku z dnia na dzien rzucil mnie moj ex. Pierwszy miesiac ryczalam jak bóbr, przepraszalam, bo myslalam ze to moja wina, chociaz nic takiego tak naprawde nie zrobilam, prosiłam, próbowalam to jeszcze ratowac. On pozostal zimny jak kamien. To było bardzo bolesne dla mnie, ta jego obojętność niespodziewana. Kolejny miesiac powoli zaczelam do siebie dochodzic, troche mniej plakalam. pod koniec drugiego miesiaca poznalam własnie tego faceta o którym mowa w temacie. On mnie wspieral troche w tym wszystkim, odwrocil moja uwage od tamtego. I spodobał mi sie (na ile ktos moze podobac sie tak przez internet). I pisalismy ze soba dosc duzo. Na poczatku ja tak srednio bylam zainteresowana tematem, to odpisywalam mu tak od niechcenia, a on sie domagal, przypominal o sobie. Twierdził, ze moj ex beznadziejnie sie zachowal i ze on by tak nigdy nie zrobil mimo ze tez nie jest świety, ale ze to zdaniem mojego bylego  świadczy o braku szacunku. I pisal do mnie. Duzo. Wypytywal jak sie czuje, czy przypadkiem nie daje satysfakcji mojemu ex i do niego nie pisze itp. Później jak ja zaczelam sie w to wszystko wciagac i zapominac o moim bylym, to wciaz bardzo duzo pisalismy. Wstawalam rano i mialam juz sms. Wieczorem do pozna ze mna smsowal. Pytał czy pojechalabym z nim tam lub tu. Mowil, ze szkoda ze wczesniej sie nie poznalismy bo wlasnie mial isc na jakis tam bankiet ale nie mial z kim to nie poszedl.. itd itp. Jak sie nie odzywalam to o sobie przypominał... I tak bylo az do teraz, gdy pojawila sie ta propozycja wesela. Nie rozumiem czemu to mialoby go tak jakos przestraszyc. Przeciez mowil, ze sam planowal sie spotkac. Po co mialby ze mna tyle pisac i mowic mi, ze nie jestem mu obojetna, ze mu zalezy? Według mojej kobiecej logiki to jest zupelnie bez sensu, ale ok. Już wczesniej mowilam mu, ze go bardzo lubie, ze tez cos mi sie w nim podoba, ale nigdy tak do konca szczerze(no bo to jednak jest znajomosc przez internet, nie chcialam mu robic nadziei, jesliby to mialo nie wyjsc). A teraz gdy to juz trwa 4 miesiace, brakuje mi go, tesknie i coraz bardziej sie boje, ze znow przezyje taki szok, jak po moim ex, jesli ciagnelibysmy to tak w nieskonczonosc a pozniej by sie to rozpadlo9 nagle. Napisalam mu tylko tyle, ze prosze go zeby wzial to pod uwage przy planowaniu terminu naszego spotkania - o czym juz wczesniej rozmawialismy ze mamy sie spotkac. No i po tym i jakims tam malo zrozumialyym dla mnie sms z jego strony(bo jakos tak zakrecil, ze nic z tego nie wynika) zapadla cisza. Boli jak cholewcia. Czemu on mi to zrobil? Po co do mnie zagadywal, przyciągal do siebie skoro nie traktowal tego jakos w miare powanie? Po co wypisywal mi teksty z których jasno wynikalo, ze mu zalezy, ze sie spotkamy i ze wiaze z ta znajomoscia duze nadzieje?? Po co? Zeby sie pobawic i dac kolejnego kosza? Ech..

8

Odp: Powiedzialam mu, ze myślę ze powinnismy sie spotkać, a on zamilkł

w Twoim wypadku jest jeszcze jakaś szansa że się odezwie..w sumie to były 4mce
tak naprawde nie znasz faceta ,a w pisaniu to oni są ńajlepsi,może kogoś ma i to ukrywał
największy Twój jak i mój błąd to było zaufać facetowi który pisze po xx smsów dziennie i o sobie przypomina. Może zależało mu tylko na udowodnieniu sobie że jest w stanie zauroczyć kobiete.. A w internecie można wszystko,obiecywać gruszki na wierzbie,uczucia,chęć spotkania.

https://m.youtube.com/watch?v=dEIGF3w7Za0
                   Cooler than me

9

Odp: Powiedzialam mu, ze myślę ze powinnismy sie spotkać, a on zamilkł

Jesli to prawda, to żal mi tylko kolejnych dziewczyn. My potrafimy takie rzeczy bardzo przezywac. Im chyba jakos latwiej. Myślałam, zeby poczekac jeszcze z kilka dni, na wypadek gdyby sie jeszcze odezwal, i napisac mu tylko tyle, że prosze go tylko o to, zeby nie robil juz tak innym dziewczynom, zeby im darował. Że to bardzo boli itp. Ale mysle sobie teraz, ze to moze dac mu tylko satysfakcje i zupełnie go nie poruszyć, jesli jest taki jak podejrzewamy. Naprawde zal mi tych biednych dziewczyn.

10

Odp: Powiedzialam mu, ze myślę ze powinnismy sie spotkać, a on zamilkł
Mishia napisał/a:

w Twoim wypadku jest jeszcze jakaś szansa że się odezwie..w sumie to były 4mce
tak naprawde nie znasz faceta ,a w pisaniu to oni są ńajlepsi,może kogoś ma i to ukrywał
największy Twój jak i mój błąd to było zaufać facetowi który pisze po xx smsów dziennie i o sobie przypomina. Może zależało mu tylko na udowodnieniu sobie że jest w stanie zauroczyć kobiete.. A w internecie można wszystko,obiecywać gruszki na wierzbie,uczucia,chęć spotkania.

Wiem Mishia. Teraz już wiem. Myślałam, ze to ktos komu mogę zaufac. Własciwie, to spotykalam sie juz z innymi facetami z internetu i jakos tak jak dotad trafiali mi sie raczej uczciwi... Dlatego tez i tym razem nie byłam zbyt krytyczna, nie balam sie, ze to moze byc jakis przekret. Wiesz, mysle sobie, ze on pewnie mysli teraz po takim moim wyznaniu, ze jak on przestanie sie odzywac, to ja bede zabiegac błagac prosic itd... I ta moja cisza moze go zbić z tropu nieco. Dlatego moze sie jeszcze odezwac. Ale jesli on faktycznie robi sobie tylko frajde takim zauroczaniem, to nie wart jest wtedy juz zadnego uznania. Chyba ze on nie jest zły tylko faktycznie sie troche "zwiesil", przestraszyl albo co i nie wie co napisac, w sensie "mysli" jeszcze..

Kurcze, ze też Ci sie tak trafilo. Nie rozumiem tych facetow. Świat jest czasami paskudny. Jak sie teraz czujesz? Juz wszystko ok?

11 Ostatnio edytowany przez Mishia (2013-09-17 19:27:35)

Odp: Powiedzialam mu, ze myślę ze powinnismy sie spotkać, a on zamilkł

wiesz co nie pisz mu lepiej o tym żeby nie krzywdził tak inne kobiety! Jak jest  oszustem to uzna to za komplement-tak sądze.   Mam nadzieje że z tym twoim znajomym okaże się inaczej-widziśz znów ta babska wiara. Ale mi już naprawdę robi się źle jak czytam jak ktoś igra na uczuciach.
Poczekaj może facet jeszcze myśli nad sprawą.
U mnie nie jest ok .czuje się fatalnie jak ze mną pograł.Nie mogę zapomnieć o nim choć to w środku straśznie boli.minął tydz jak urwał definitwnie i zimno znajomość. Każdego ranka i przed zaśnięciem próbuje zrozumieć jego decyzje i łzy wsiąkają w poduszkę..nie rozumiem facetów..

https://m.youtube.com/watch?v=dEIGF3w7Za0
                   Cooler than me

12

Odp: Powiedzialam mu, ze myślę ze powinnismy sie spotkać, a on zamilkł
Mishia napisał/a:

U mnie nie jest ok .to zaledwie tydz jak urwał definitwnie i zimno znajomość. Każdego ranka i przed zaśnięciem próbuje zrozumieć jego decyzje i łzy wsiąkają w poduszkę..nie rozumiem facetów..

Ech... to niedawno! Myslalam, ze jakis czas juz to bylo temu. Ale jak to urwał? A napisał Ci że to koniec? Ile ze soba pisaliscie? Kurcze, pewnie daleko mieszkamy, bo moglybysmy pogadac tak normalnie, gdybys chciala. Zawsze to sie jakos inaczej w głowie ułozy, ze jak sie z innymi ludzmi spotykasz i pogadasz chocby o czymkolwiek...

13

Odp: Powiedzialam mu, ze myślę ze powinnismy sie spotkać, a on zamilkł

Przepraszam za błedy, ale emocje... Postaram sie juz pisać czyściej

14

Odp: Powiedzialam mu, ze myślę ze powinnismy sie spotkać, a on zamilkł

Wiesz co, no za jakis czas nam przejdzie. Wiem to. Ale do tego potrzebny jest właśnie ten czas. A teraz boli boli. Tak to jest i trzeba przyjać za normę, ze rózne emocje uczucia musimy "przetrawić". Teraz pisanie o tym, ze bedzie lepiej nie ma sensu, bo i tak czujemy sie jak czujemy, czyli gównianie.

15

Odp: Powiedzialam mu, ze myślę ze powinnismy sie spotkać, a on zamilkł

Mambra przeczytaj sobie mój  wątek pt Niespełnione obietnice i zimna krew . Są w tym samym dziale.

https://m.youtube.com/watch?v=dEIGF3w7Za0
                   Cooler than me

16

Odp: Powiedzialam mu, ze myślę ze powinnismy sie spotkać, a on zamilkł

Są jakieś nowe fakty w Twojej sprawie? Ile już Tw znajomy milczy?

https://m.youtube.com/watch?v=dEIGF3w7Za0
                   Cooler than me

17

Odp: Powiedzialam mu, ze myślę ze powinnismy sie spotkać, a on zamilkł

Mambra, bardzo dobrze zrobiłaś, że dążyłaś do spotkania na żywo. Trochę gorzej robisz, że zawierasz znajomości z facetami od początku szukając w tym nadziei na związek. I, co gorsza, uświadamiasz w tym facetów.

Mambra, zakładasz, że każdy podchodzi do nowej znajomości dokładnie tak jak Ty - że jest uczciwy, że szuka partnerki, że dąży do związku. Tymczasem wcale tak nie jest! Jest milion powodów, dla których ludzie szukają nowych znajomości w internecie i poszukiwanie partnera/partnerki do związku wcale nie jest zapewne najczęstszym powodem. Wystarczy więc nie robić założeń. Potem jest dużo mniej żalu, że nasze wyobrażenia się nie sprawdziły.

Ty czujesz się oszukana i zraniona tylko dlatego, że z góry założyłaś jego uczciwość i takie same intencje jak Ty masz. Nie wzięłaś pod uwagę tego, że niektórzy wdają się w takie internetowe rozmowy z nudów (w realu mogą mieć żonę i dzieci, mieć lat naście lub porządne "dziesiąt"), mogą mieć gigantyczne kompleksy (lub być niepełnosprawni) i w internecie mogą być takimi jakimi jakimi chcą być (ale na spotkanie nigdy się nie zdecydują). Bardzo wiele osób traktuje internetowe znajomości niezobowiązująco - piszą i flirtują z wieloma osobami.
Po prostu nie rób założeń. Teraz przyjmij najbardziej wiarygodne dla Ciebie wyjaśnienie i zapomnij o sprawie. Nie rozkminiaj dlaczego on chciał Cię oszukać. Wątpię czy chciał. On po prostu inaczej podchodzi do internetowych znajomości niż Ty. Szukaj takich, którzy będą podchodzić podobnie i nie zrażaj się jednym dziwnym przypadkiem.

18

Odp: Powiedzialam mu, ze myślę ze powinnismy sie spotkać, a on zamilkł

Dziękuję, Vinnga, za te słowa. Rzeczywiście masz racje, założyłam że inni myśla podobnie jak ja. Wydawał mi się być uczciwy jak do tej pory i sam wypisywal mi takie rzeczy jak np. to, ze ma wiele znajomych, którzy znalezli swoje drugie połowki w internecie. A nawet takich, którzy sa małzenstwem juz, wiec nigdy nie wiadomo... Dlatego załozylam, ze on chce czegos podobnego co ja. Ale masz rację, ze powinnam patrzeć na świat bardziej wielotorowo..

W koncu zdecydowałam sie do niego napisac takiego sms pozegnalnego bez żadnych już nadziei. Zapytałam w nim, czy byłam taka tylko z nudów i że jesli tak, to nie wiem co to za frajda próbować bawic sie uczuciami kogos, kto dopiero co wypłakiwał sie w poduszki(po rozstaniu z byłym). Napisałąm jeszcze, zeby sie nie przejmował, że nie bede meczyc go smsami. pzdr..
Za chwile dostałam odpowiedz, ze wcale sie mna nie bawil, tylko ze niby przestraszyły go powazne tony w które zaczelam uderzac. Na co ja, że czy az tak bardzo przestraszylo go to moje zaproszenie na wesele, ze postanowil sie odciac po 4 miesiacach pisania i wydawac by sie moglo, ze jakiegos tam lubienia sie. Że szczerze mowiac, według mnie 4 mies do duzo na internetowa znajomosc, jesli sie faktycznie planuje spotkac z kims. Poza tym on wydawal mi sie byc osoba dla ktorej nie ma problemu z niczym(w sensie on stwarzal wrazenie takiego zupelnie otwartego, ze z tym zagada z tamtym, tu pojedzie, tam...). I że dlatego przestraszylam sie troche, ze moze cos krecic, w sensie byc ze mna nieszczery i poprosilam o to zeby wzial te moje uczucia pod uwage. Nie wiem, moze niepotrzebnie mu sie tłumaczylam, ale kto wie, a nuż mówi prawde.. Dalej napisalam jeszcze, ze dla mnie jeśli faktycznie jest ze mna szczery i rzeczywiscie nie czuje się jeszcze gotowy na spotkanie, to nie musimy sie spotykac nawet nigdy(jesli nie bedzie chcial). Ze moglabym pisac z nim tylko dlatego, ze go lubie pod warunkiem, ze bylby ze mna szczery właśnie i nie jest kims, kto np. ma tam zone i dzieci a z innymi po kryjomu pisze na boku. Że jesli to prawda co mi pisze i chciałby jeszcze kiedys ze mna rozmawiac, to zeby sie odezwał jak bedzie chcial. Miłego dnia, i mam nadzieje, że do usłyszenia... 
Teraz juz ja pisac nic nie zamierzam jeśli on będzie milczał. Na razie cisza, więc nie wiem co to oznacza.

19

Odp: Powiedzialam mu, ze myślę ze powinnismy sie spotkać, a on zamilkł

Teraz o tyle to jest dziwne wszystko, że w tej chwili sama zaczynam czuć się winna, że popsułam cos być może wartościowego. No bo tak jakby wszystko szło dobrze i nagle napisałam kilka zdań za duzo i trach. No ale kurcze... Czy faktycznie facet, któremu zależy jakoś w miare, może sie tak bardzo przestraszyć takim wyznaniem? I jeszcze teraz jak mu to wyjasniłam i dałam wolną rękę.. Ech...

20

Odp: Powiedzialam mu, ze myślę ze powinnismy sie spotkać, a on zamilkł

Super.. Właśnie coś do mnie kolejnego zaczelo docierać... Mimowolnie zaczynam odczuwać teraz nadzieje.. Nie... znowu będę się łudzić.. a pewnie i tak nic z tego... Nie wiem czy dobrze zrobiłam, ze sie odezwałam... Kurcze! Naprawde czuję sie teraz jakbym to ja wszystko spaprała...

21

Odp: Powiedzialam mu, ze myślę ze powinnismy sie spotkać, a on zamilkł

czyli jedno jest pewne!  przestrasźył się biedaczek..dziwny facet. Mężczyzna któremu zależy na spotk i na Tobie niczego się nie przestraszy.
Niepotrzebnie znowu się w to wkręcasz emocjonalnie,dobrze że mu napisałaś co Cię najbardziej boli,ale ..ochłonij i pomyśl co ci daje na dzień dzisiejszy relacja z nim. Odpowiedź jest prosta. .
Wiem co czujesz..

https://m.youtube.com/watch?v=dEIGF3w7Za0
                   Cooler than me

22

Odp: Powiedzialam mu, ze myślę ze powinnismy sie spotkać, a on zamilkł

Dziewczyny, wy obie nadużywacie słowa "zależy". To, że same jesteście w stanie po kilku tygodniach wirtualnej znajomości powiedzieć, że wam zależy nie znaczy, że inni też tak mają.
Dla mnie np. "zależy" to słowo obrazujące chęć kontynuowania znajomości. Ale niekoniecznie w celach związkowych. "Zależy mi" na osobach, z którymi się fajnie rozmawia, na takich, z którymi mam wspólne zainteresowania, albo na takich, które wydają mi się ciekawe. I wcale nie muszę mieć zamiaru się z nimi wiązać.

Mambra, Twoje podejście naprawdę może wystraszyć. Nie chęć spotkania się, ale motywy skłaniające do tego spotkania. Ty chcesz ocenić przydatność faceta do związku. Wiesz, że zupełnie inaczej odbiera się propozycję spotkania, kiedy ma się świadomość, że to niezobowiązujące, koleżeńskie spotkanie w celu bliższego poznania drugiej osoby?
Jesteś w stanie teraz tak odkręcić waszą relację, żeby on poczuł, że Ty wcale nie chcesz sie z nim wiązać a jedynie chciałabyś go poznać jako człowieka?

23

Odp: Powiedzialam mu, ze myślę ze powinnismy sie spotkać, a on zamilkł

Czy jestem w stanie odkręcić? No nie wiem co w tej chwili mogłabym zrobic.. Napisalam mu w tych sms dziś, że jeśli nie chce to mozemy sie nigdy nie spotykać, a ja moge z nim pisac tylko dlatego, ze go lubie. Tylko żeby był ze mna szczery. Co jeszcze mogłabym teraz zrobić? Jesli macie jakies pomysły, to prosze pomóżcie...

24

Odp: Powiedzialam mu, ze myślę ze powinnismy sie spotkać, a on zamilkł

Inna rzecz, że no kurcze... On tez wypisywal mi czego sie spodziewa po dziewczynie, ze lubi to, a tamtego nie... To było z jego strony ewidentnie w kierunku, ze widzi we mnie ewentualna przyszla dziewczyne.. Poza tym poznalismy sie na portalu randkowym.. Gdyby chcial tylko gadac z kims i sie przyjaznić, to wszedlby na forum tematyczne, a nie na randki...

25 Ostatnio edytowany przez Mishia (2013-09-18 12:40:21)

Odp: Powiedzialam mu, ze myślę ze powinnismy sie spotkać, a on zamilkł

Mambra ja myśle że Ty i tak już dużo zrobiłaś dla tej relacji..uważam że teraz inicjatywa powinna wyjść z jego strony, w koncu wytłumaczyłaś mu spokojnie o jaką znajomość Ci chodzi.

https://m.youtube.com/watch?v=dEIGF3w7Za0
                   Cooler than me

26

Odp: Powiedzialam mu, ze myślę ze powinnismy sie spotkać, a on zamilkł

Co mi daje ta relacja? Hm.. no w tej chwili coś dziwnego, ale no zaledwie chwile temu czułam sie tam "jak w domu". W sensie, ze moge mu powiedzec o wszystkim, że on tez che, żeby mi zależało... Tak sie tam czułam. I nagle może faktycznie niepotrzebnie, moze troche za dużo coś napisałam, a on tak bardzo sie przestraszył, że zupełnie stracił ochote na kontakt ze mna? Nawet po tym, gdy pozniej napisałam, ze mozemy sie nawet nigdy nie spotykac jeśli on nie będzie chciał? No nie wiem już co o tym myśleć wszystkim... Fakt, ze wciaż mi zależy, bo wydaje sie być facetem w stylu, ktory lubie. I zupełnie teraz sie gubie w tym co tak naprawdę się stało. Według mnie, w relacjach jakie mielismy, zareagował nieproporcjonalnie do tego co mu napisałam. Ale moze on co innego rozumial przez to co do mnie pisal, a co innego rozumialam ja. Moze on tak tylko na luzie niezobowiazujaco do mnie pisal że to czy tamto, a ja to bralam na serio? Całkiem niewykluczone.

27

Odp: Powiedzialam mu, ze myślę ze powinnismy sie spotkać, a on zamilkł

może my za bardzo nadinterpretujemy słowa tych gości ,też się nad tym zastanawiałam. 
Mambra u Ciebie było wszystko dobrze ,dopóki nie pojawiła się realna propozycja skonfrontowania Ciebie i Twojej szczeróści z nim i jego.. No właśnie czym?

https://m.youtube.com/watch?v=dEIGF3w7Za0
                   Cooler than me

28

Odp: Powiedzialam mu, ze myślę ze powinnismy sie spotkać, a on zamilkł

Ech no ja już nie wiem Mishia... W Twoim przypadku to tamten facet był jakis nieodpowiedzialny. W moim być może niepotrzebnie napisałam o tym, ze im dłuzej rozmawiamy, tym mi bardziej zalezy.. Co wydawać by sie mogło oczywiste.. Mógł sobie pomyśleć, ze ona sie tu wkreca i jeszcze bedzie przeze mnie pozniej cierpiec jak mi sie nie spodoba, to lepiej sie wycofam, bo teraz jeszcze nie chce sie spotkac..

29

Odp: Powiedzialam mu, ze myślę ze powinnismy sie spotkać, a on zamilkł

Mambra, on mógł najzwyczajniej w świecie szukać znajomości czysto erotycznych. Lub jakiś innych bez zobowiązań. A Ty się męczysz w szukanie motywów...

30

Odp: Powiedzialam mu, ze myślę ze powinnismy sie spotkać, a on zamilkł

Czysto erotycznych? I pisał ze mna 4 miesiace bez checi spotkania? I sam nieraz mówił mi, ze mu tak zalezy, ze mimo że ma tam z kims rozmowe w pracy, to do mnie pisze w miedzy czasie.. Czemu ja nie moglam napisac czegos w podobnym tonie?

31

Odp: Powiedzialam mu, ze myślę ze powinnismy sie spotkać, a on zamilkł

Dobra, chyba powoli skończymy ten temat, bo co to dadza takie rozważania teraz... Pozostanę z tym, że nie rozumiem co się stało tak właściwie no i będe musiała to jakos przełknąć i iść dalej. Szkoda mi tylko tej znajomości, tych 4miesiecy(nie w sensie, ze nic na tym nie zyskałam, bo facet zwial, tylko ze tak sie to nijak skonczylo bez sensu).

32

Odp: Powiedzialam mu, ze myślę ze powinnismy sie spotkać, a on zamilkł

pewnie to żadne pocieszenie dla Ciebie ..ale nie Ty pierwsza i ostatnia nie rozumiesź co się stało i pozostajesz bez wyjaśnień.

https://m.youtube.com/watch?v=dEIGF3w7Za0
                   Cooler than me

33

Odp: Powiedzialam mu, ze myślę ze powinnismy sie spotkać, a on zamilkł

Hm.. też się kurcze zastanawiam, czy gdyby nawet on sie odezwał, to czy tak reagujacy facet... czy to nie byloby zbyt niepewne stresujace być z kims kto tak impulsywnie reaguje, kto jest taki dośc hm.. "niepewny". No bo jesli on reaguje zawsze tylko tak jak coś czuje w danej chwili, no to ok, nie oceniam Go jako człowieka, ma do tego prawo i wszystko w porządku, ale.. Co jesli np. byłabym juz z kims takim dłuzej, miala dziecko i jemu nagle sie znudzilo, inna sie spodobala.. Mógłby mi grzecznie podziekowac i sobie pojsc, bo tak.. Ja jednak jestem osoba, ktora sie przywiazuje, jesli sie do czegos zobowiazuje, to staram sie dbac o to, brac odpowiedzialnosc za swoje decyzje i tego samego szukam u mężczyzny, z którym mialabym byc. A taka osoba ma inne podejscie do tematu...

34

Odp: Powiedzialam mu, ze myślę ze powinnismy sie spotkać, a on zamilkł

No teraz rozważania dlaczego on się tak zachował faktycznie nie mają sensu.

Widzę za to konkretne zagrożenie dla Ciebie. Załóżmy, że z powrotem zaczynacie normalnie rozmawiać. Po jednej takiej rozmowie zapewne będziesz ponownie wkręcona. Tymczasem dostałaś mega poważny znak ostrzegawczy, który pewnie szybko straciłby znaczenie, gdyby on okazał znowu należyte zainteresowanie. W ten sposób tworzą się toksyczne związki. Kobieta usprawiedliwia, tłumaczy w myślach zachowania faceta, które jej absolutnie nie odpowiadają, zmienia swoje wartości, zasady (zazwyczaj stopniowo) i potem tkwi w bagienku bez możliwości wyjścia. "Bo on się okazał inny niż myślałam". Zapewne dałoby się uniknąć tych niespodziewanych objawień inności, gdyby owa kobieta na początku stosowała zasadę ograniczonego zaufania.
Nie daj się wmanewrować w żadne emocjonalne huśtawki!
Wiesz czego oczekujesz od faceta wiec tego szukaj, bezwzględnie eliminując namiastki.
Na namiastki szkoda czasu. No i może się to skończyć inaczej niż chcesz. Bo zamiast tworzyć w głowie wyobrażony wizerunek faceta trzeba się bardziej skupić na obserwacji jaki on jest naprawdę.

35

Odp: Powiedzialam mu, ze myślę ze powinnismy sie spotkać, a on zamilkł

No tak, Vinnga, dobrze prawisz.. Widzisz ze mna jest tak... ja sama siebie wkopuje. Z jakiegos powodu kreca mne wlasnie tacy humorzaści faceci - nie wiem, to mi sie jakos z niezaleznoscia, sila charakteru kojarzy.. A tacy dobrzy ułozeni, spokojni... No fajny, lubie nawet, szanuje, ale... No i kolejny raz sie wkopuje w coś, gdzie to ja musze iść na ustępstwa, kontrolowac swoje zachowania, zeby tak jak np w tym przypadku nie zrobic czegos nie tak.. Faktycznie tak mam. Lubie facetów co maja wiekszosc rzeczy gdzies i niczego ani nikogo sie nie boja. No i jeszcze fajnie, gdyby taki chcial byc ze mna i mnie kochac.. Z czym juz bywa róznie.. I też mam takie przekonanie, ze no jej.. nigdy chyba nie ma tak, zeby wszystko pasowało do siebie. Jesli dwoje ludzi chce byc razem, to zawsze trzeba pójsc na jakies kompromisy ustepstwa.. Ja moge wiele ustąpic, dac z siebie, jesli tylko czuje że druga strona tez sie stara i gra ze mna fair.
A tutaj w tym konkretnym przypadku.. Jest spora szansa, ze on juz sie nie odezwie.. Stwierdzi, ze własciwie to mu to zwisa i co mu tam.. zapomni.. Nie wiem czemu, ale jakies takie mam przeczucie jak nigdy wczesniej. I wczesniej tez mi sie sprawdzaly moje przeczucia co do jego zachowania. Tym razem czuje inaczej -czyli ze mu juz nie zalezy. Tak nagel. I naprawde nie rozumiem. Wydawal mi sie byc w miare ułozonym, statecznym facetem, z ktorym mozna sie dogadac i któremu na mnie zazlezy. Choć wiedziałam ze jest troche pokręcony poza tym. I nagle z minuty na minute tak go cos odkrecilo, ze zadne wyjasnienia, próby dogadania sie nie pomagaja.. Na razie znow milczy. Mnie jak zwykle w takich sytuacjach ciagnie, zeby jeszcze za jakis czas spróbowac sie odezwac. No bo jesli wczesniej nam sie tak dobrze gadalo, a nagle cos sie zmienilo, to moze mu jeszcze przejdzie.. Wciąz jest jakas tam głupia nadzieja. I wiem, ze teraz jest mi ciezko z tego wyjsc, odciąć sie, bo jest to świeze, a za jakis czas by mi przeszło... Tylko ja tak nie umiem przekreslic z dnia na dzien znajomosci, która była i jest dla mnie wazna.. I nie rozumiem jak to sie dzieje ze inni tak potrafia.  Jak np przypadek Mishii..  Też nie wszystko mi w nim pasuje. Tez czasami dostałąm takiego sms, ze mi sie odpisywac nie chcialo, bo sie wkurzylam, albo mi sie cos tam nie spodobało. Ale stwierdzałam, ze ludzie róznie miewaja, nie wszystko mi sie musi podobnac, a mi on najczesciej odpowidada taki jaki jest, wiec nie bede sobie zawracac głowy tym, ze czasem cos tam nie gra. No przeciez mnie lubił... Tak nagle mu sie odwróciło? Podobnie było w przypadku mojego ex.. Podobne doswiadczenie. Nie wiem o co chodzi, czemu ja takie sytuacje powoduje

36 Ostatnio edytowany przez mambra (2013-09-18 19:36:39)

Odp: Powiedzialam mu, ze myślę ze powinnismy sie spotkać, a on zamilkł

A i jeszcze jedna, ważna według mnie w tej sytuacji rzecz, o której z jakiegos powodu zapomnialam wspomnieć. Spory wpływ na to, ze zdecydowalam sie mu tamto napisac miało to co on mi mówił. A zawsze powtarzał, ze we wszystkich zwiazkach czy jakichs tego typu sytuacjach bardzo wazna jest szczerosc i zeby sobie mówic o swoich uczuciach. Zeby byla jasnosc. I jeszcze, całkiem niedawno napisał mi, zebym mu mówiła o wszystkim... Naprawde pomysłalma, ze moge sie otworzyc w takiej sytuacji...
Hm,.. wiec co sie stało? Nie spodziewal sie tego usłyszec? Facet ma 36 lat i jak słyszy, ze komus zalezy to zwiewa.. Jeszcze nie wie jak działaja dziewczyny? Ze sie przywiazuja i ze w takiej sytuacji tak własnie moze sie stac ze mna? Myslal, ze jestem jakas inna czy co? Ech..

37

Odp: Powiedzialam mu, ze myślę ze powinnismy sie spotkać, a on zamilkł

A moze po prostu czekał, moze nawet nieswiadomie, aż cos takiego usłyszy i nagle jak reka odjął przestało mu juz zalezec, bo osiągnąl juz to co chciał.. W jakis sposób mnie zdobył...

???

38

Odp: Powiedzialam mu, ze myślę ze powinnismy sie spotkać, a on zamilkł

No tak... a ja miałam juz nie rozmyślać na ten temat.. tja..

39

Odp: Powiedzialam mu, ze myślę ze powinnismy sie spotkać, a on zamilkł

Nie wiem, może za kilka dni warto sie jeszcze do niego odezwac jakos tak z humorem sympatycznie i przy okazji przypomniec mu, ze sam mowil, zebym mu o wszystkim mówiła.. Zgłupiałam chyba juz zupełnie. Nic juz nie wiem.

40

Odp: Powiedzialam mu, ze myślę ze powinnismy sie spotkać, a on zamilkł

nie wiem czy bym już się odezwała do tego Twojego,ale to tylko moje zdanie. Zrobisz co będziesz uważała za stosowne.  Mnie też wieczorami bierze na rozmyślanie..dlaczego..

https://m.youtube.com/watch?v=dEIGF3w7Za0
                   Cooler than me

41

Odp: Powiedzialam mu, ze myślę ze powinnismy sie spotkać, a on zamilkł

Właśnie przeczytałam Twoje posty;). Też mam za sobą jakieś nieudane internetowe znajomości. Doskonale rozumiem, jak w tym momencie musi być Ci smutno, my kobiety łatwo potrafimy się wkręcić i to całkowicie normalne, że szukamy fajnych facetów i marzymy o poważnym związku, zawsze ma się tą małą nadzieję, że tym razem się uda i ktoś nas szczerze pokocha, ludzka rzecz;)...

Ale cały problem w tym, że mężczyźni często mają swoje własne motywy działania... Nie poznałaś go, nie wiesz kto przez te 4 miesiące odpisywał na Twoje wiadomości i sms-y.

Nie chcę Cię dołować ale bardzo prawdopodobne jest to, że intencje tego mężczyzny mogły nie być w 100% szczere, bo naprawdę byłoby dziwne, gdyby wolny 36-letni facet miałby jakieś opory przed spotkaniem "na żywo" po 4 miesiącach pisania. Skoro wie jak wyglądasz, itd... co miałby do stracenia? Raczej już nie jest wystraszonym, niezdecydowanym i nieśmiałym nastolatkiem...

Kilka lat temu sama też kontaktowałam się internetowo przez około 2-3 miesiące z pewnym mężczyzną. Te wszystkie sprawy, o których pisał, komplementy, propozycje spotkań ale bez konkretnych terminów...było miło (jednak zawsze w międzyczasie podczas takich internetowych znajomości przed ewentualnymi spotkaniami staram się dowiedzieć o danej osobie jak najwięcej, o każdym można coś znaleźć w sieci)... no i o nim też znalazłam... zdjęcia z żoną, która była w zaawansowanej ciąży ;-)....

Nie marnuj swojego cennego czasu i nie czekaj na łaskawą odpowiedź z jego strony, olej gościa... Powstrzymaj się już od jakichkolwiek działań, nie rób nic...
Szukasz kogoś do poważnego związku, kto będzie traktował Cię poważnie i będzie w stosunku do Ciebie szczery.
Lepiej być samemu z sobą, niż z byle kim;).

Zastosuj metodę klin klinem, podejrzewam, że na tym portalu randkowym z którego korzystałaś do tej pory, są jeszcze jacyś inni osobnicy, dzięki temu szybciej zapomnisz a z tej historii wyciągnij wnioski, podejdź do następnych znajomości z dystansem, ja tak robię:P.

42 Ostatnio edytowany przez Mishia (2013-09-18 21:36:48)

Odp: Powiedzialam mu, ze myślę ze powinnismy sie spotkać, a on zamilkł

Jakie info mogą być pomocne ?o co pytać  ?i jak ?żeby nie wzbudźić  podejrzeń faceta

https://m.youtube.com/watch?v=dEIGF3w7Za0
                   Cooler than me

43

Odp: Powiedzialam mu, ze myślę ze powinnismy sie spotkać, a on zamilkł

Mishia, myślę że musze faktycznie wziąć się w garść i jak radzi, Prawie.dobrze, olać gościa. On coś kręci, a ja się łudze... Wiem o tym, ze tu coś "cuchnie", ale gdy zalezy na kimś, to ucisza się swoja czujność, przemilcza różne sygnały. W tym przypadku ja też ta robiłam. Jak sie tak zastanowić to nawet wcześniej, gdy jeszcze niby wszystko było ok... pewne jego zachowania, którze faktycznie były zastanawiające, ja postanowiłam potraktować jako moze żart z jego strony, specyficzne poczucie humoru czy coś podobnego. Dawał mi dużo sygnałów zainteresowania moją osoba i tego, ze moge mu zaufać. Chociaz czasem najzwyczajniej w swiecie mnie wkurzał, czymś bo wydawało mi się, ze to nie jest zachowanie jakie miałby fajny facet. Tylko, ze wtedy znów usprawiedliwiałam: A.. moze ja czegos nie rozumiem. On jest z innego srodowiska.. poza tym to przez sms/maila bardzo łątwo zle jest zinterpretowac czyjes intencje, słowa... A dałam mu kredyt zaufania - No przeciez nasza znajomosc zaczela sie od tego, ze mnie wspierał po rozstaniu z byłym. Niby dlaczego miałby być ze mna nieszczery..? Duzo pisalismy, głownie wieczorami, w łikendy też.. Pomyślałam, że gdyby miał kogoś, to by tak nie mógł.. Poza tym.. On wcale nie był przystojny. Pokazał mi swoje zdjęcie i na początku stwierdziłam, ze jest jakis taki brzydki i staro wyglada(byc moze w rzeczywistosci jest starszy niz podawal). Ale tez nie mial takich cech wygladu, ktore by mnie odpychały w sensie, ze niemeskie dla mnie. Po prostu ogólnie brzydal. Ale zagadywał do mnie, pisał bardzo rozsądnie, potrafił mnie wesprzeć, poprawić humor, był zakrecony, ale jak go o cos konkretnego zapytałam, to dawał mi bardzo trzeźwe odpowiedzi. Tym wszystkim sobie bardo zaplusował... podobał mi się światopogląd jaki głosił.. styl bycia, to co lubił robić w wolnym czasie też w dużym stopniu pokrywało sie z tym co ja lubie.. Jasne, ze były elementy które mi sie nie podobały za bardzo, ale na takie rzeczy mozna machnac reka jesli ogólnie jest jakies takie porozumienie i chec bycia razem. Zawsze mozna sie dogadac w moim przekonaniu. No i tak sie w to wciagnelam, że nawet zaczal mi sie fizycznie podobac.. Jakos tak się zakręciłam, że zaufałam mu chyba bardziej niż powinnam. Miałam już wczesniej znajomośći internetowe, mam pewne doświadczenie i zdanie na temat tego ile warto rozmawiac przed spotkaniem co i jak.. Ale on twierdzil, ze to jego pierwsza taka znajomosc i mialam wrazenie, ze chce to potraktowac tak bardziej powoli i romantycznie, wiec nie naciskałam na nic. Numerami tel wymienilismy sie po 3 miesiacach pisania.. Co tez wydawalo mi sie być w tępie zółwia, no ale ok, skoro on ma takie tempo, to przeciez nic w tym złego... O spotkaniu tez rozmawialismy.. Mówił, ze teraz na jesien ma byc gdzies w moich okolicach, to kto wie... Tak wiec te własnie rzeczy, ze nasza znajomosc zaczela sie od wspierania mnie, że ogólnie nie robi oszałamiajacego wrazenia na pierwszy rzut oka i musiał sie postarac, zebym sie nim zainteresowala, że poglądy na życie jakie głosił sugerowały mi, ze jest uczciwym poważnie myslacym gosciem mimo ze troche zakreconym. A nagle kilka moich sms, ze mi zalezy, ze sie przywiazuje i prosze by wzial to pod uwage przy wymyslaniu terminu spotkania. I jak reka odjąl. Przestaszył sie na amen. No faktycznie ciekawe...

44

Odp: Powiedzialam mu, ze myślę ze powinnismy sie spotkać, a on zamilkł

Prawie.dobrze, czy nie próbowałam szukac informacji o nim? Jasne że próbowałam, ale nie znalazłam niczego. Wiedzialam ze ma firme o danej specjalności, nie znałam nazwy, jego nazwiska tez nie.. Nie chciałam dopytywac, pomyslalma, ze sama wyszukam z mała iloscia inf i go zaskocze. To było faktycznie niemadre zachowanie z mojej strony. Przycmiło mnie. Próbowałam szukac czegos po jego imieniu, nr tel.. przegladac kolejno firmy w z jego miasta o tym własnie profilu... Ale niczego nie znalazlam. Nie znalazlam tez nic na nk czy fb.. Jak tak teraz o tym mysle, to faktycznie podejrzane i nie wiem jak moglam wtedy tego nie widziec, no ale jakos tak uznałam, ze moze ta jego firma jest jakas mniej znana, a nie kazdy ma profil w internecie, nie kazdy lubi zamieszczac zdjecia..

45

Odp: Powiedzialam mu, ze myślę ze powinnismy sie spotkać, a on zamilkł

Teraz czuję sie beznadziejnie.. Brzydka, jakaś taka nudna, nieciekawa.. Do niczego. Nie wiem jak to sie działo, że jak z nim pisałam, to tak jakos ładnie wygladałam. No ślicznie, jak rzadko kiedy.. A teraz... wygladam strasznie w swoim przekonaniu. Czego bym nie robiła ze swoja twarza to mi sie nie podoba. Wyglądam jak jakis nieproporcjonalny pulpet(mimo ze jestem szczupła). Tylko kaszanke wpesc we włosy i wyjdzie bardzo niesmaczne danie. I czuje sie taka do niczego. Pokazałam mu swoj charakter, zainteresowania, swój swiat, zdjecia... On mnie soba zainteresowal i mu sie znudzilo.. Lubiłam siebie przed kontaktem z nim, a teraz czuje sie taka... skoro pokazalam mu co według mnie we mnie najlepsze, a facet tylko ziewnął, to czuje sie taka zupełnie nieciekawa. A kilka miesiecy temu tez podobnie zostawil mnie moj ex.. Po 3 latach.. I jeszcze moja przełozona stale mówi o takiej poprzedniej stażystce, która taka fajna była... Że taka wesoła, pozytywna dziewczyna, ze strasznie fajny charakter.. No i jeszcze zgrabna ładna.. Ja tego słucham i.. wczesniej jak z niam pisalam, to mi to zwisało, bo sama czułam sie ze soba dobrze, a teraz dodatkowo wbija mnie to w ziemie. Juz zupełnie do niczego sie czuje...

46

Odp: Powiedzialam mu, ze myślę ze powinnismy sie spotkać, a on zamilkł

doszłaś do wniosków które są faktami a na które wcześniej przymykałaś oko. Na nim nie możnaby było polegać. Widziśz w naszych przypadkach faceci podchodząc do tych znajomośći czy już będąc w nich na dobre ktraktowali je lajtowo,poprostu zykła wymiana zdań..ale z drugiej strony wiem że w moim przypadku padały słowa faceta który normalnie zwariował na moim pvnkcie.opowiadał mi sny w których byłam ja i on..  Może im ta euforia tak szybko przechodzi? Może już jest inna w ich życiu..
Mambra żeczywiście z tym tel to b.powolne tempo, z jakiś powodów mu się nie spiesźyło. A jeśli chodzi o tempo rozwijania się znajomości to w moim wypadku wszystko się toczyło b. Szybko .nr tel po miesiącu. Spotkanie wyszło od niego po 2 tyg od rozpocz pisania.w dniu dziśiejszym nie ma to już żadnego znaczenia. Ci faceci uśpili naszą czujność bo za bardzo uwieżyłyśmy w ich realność.   prawdziwość tego kim są i co mówią.

https://m.youtube.com/watch?v=dEIGF3w7Za0
                   Cooler than me

47

Odp: Powiedzialam mu, ze myślę ze powinnismy sie spotkać, a on zamilkł

Czasem można coś znaleźć po adresie e-mail, imieniu, wieku, zawodzie, miejscowości albo właśnie tak jak Mambra wspomniałaś przy wyszukiwaniu firmy... tylko też dana osoba musi pisać o sobie prawdę;-).

Ja bym Wam teraz w tym momencie radziła robić wszystko, żeby zająć wolny czas i nie myśleć o tych znajomościach. Jeśli przez ostatnie miesiące rytuałem dla Was było w wolnych chwilach włączenie komputera i sprawdzanie wiadomości a nie jesteście zmuszone z jakichś nagłych obowiązków korzystać z komputera, w najbliższych dniach starajcie się go nie używać, to kwestia odzwyczajenia, zmiany kilkumiesięcznego nawyku;-).

Może jakieś małe zakupy, kino, spacer, koncert? Wyjście do prawdziwego świata, najlepiej tam, gdzie jest natłok ludzi...

Świat przed poznaniem ich i teraz "bez nich" był i nadal warty jest poznania ;-P

48

Odp: Powiedzialam mu, ze myślę ze powinnismy sie spotkać, a on zamilkł

nie przejmuj się z tym złym samopoczuciem też tak mam . I jestem wściekła że jak ja mogłam pozwolić na to żeby jakiś gość miał prawo decydować o moim szczęściu. Wiesz nie wiem jak Ty ale ja budze się z takim ciężarem..gdzieś nie wiem gdzie ..w sobie..

https://m.youtube.com/watch?v=dEIGF3w7Za0
                   Cooler than me

49 Ostatnio edytowany przez Mishia (2013-09-19 08:30:48)

Odp: Powiedzialam mu, ze myślę ze powinnismy sie spotkać, a on zamilkł

prawie.dobrze- jeśli o mnie chodzi to ja na dzień dzisiejszy nie potrafię się na niczym skupić. Całe szczęście że mam wolne. Nie rozpamiętuje jakoś szczególnie o nim ,najgorzej jest rano i przed spaniem. Nie mam ochoty na spotkania z ludzmi i wychodzenie do nich. Wole uśiąść z książką -przed wczoraj tak się wciągłam że nie miałam ochoty wieczorem zupełnie o nim myśleć. Wczoraj już było gorzej. I jeszcze te spoglądanie bezsensowne na tel też mi się zdarźa. Wiem jedno potrzebuje duuużo czasu zanim dojdę do siebie po tym..
Dodam że znam jego imie i nazwisko ale mówił mi że nigdy wcześniej nie był na żadnym portalu społ.szukałam i nic nie znalazłam.

https://m.youtube.com/watch?v=dEIGF3w7Za0
                   Cooler than me

50

Odp: Powiedzialam mu, ze myślę ze powinnismy sie spotkać, a on zamilkł

Jak to mówia.. Jaka stara taka głupia;p To zawdziwiajace jak czasem mozna byc slepym...
A jesli idzie o szukanie faceta przez internet, to... to jest kuszace.. no bo wystarczy stworzyc sobie profil i faceci sami pisza... ale schody zaczynaja sie zaraz po tym.. gdy nie wiesz kto do ciebie pisze tak naprawde, gdy masz mala mozliwosc sprawdzenia prawdziwosci informacji. Juz pare razy mi sie zdarzylo i sie tym wkurzylam troche, ze facet podeslal mi zdjecie na którym akurat super wyszedł, ale.. zupełnie siebie nie przypominał.. Z własnego doswiadczenia wiem, ze lepiej jest dac zdjecie takie nie do konca piekne, ale ktore obrazuje mnie w jakis sposób, moj charakter, poczucie humoru czy zainteresowania. Przeciez rzeczywistosc i tak zweryfikuje.. I faceci czesto lubia kolorowac siebie, a pozniej okazuje sie ze spotykasz sie z kims zupelnie innym niz sobie to wyobraziłas. Zreszta my dziewczyny tez mamy taka tendencje.. Ja nie jestem jakas lepsza czy cos, ale mam troche doswiadczenia w tym temacie, bo sie juz kilka razy z kims spotkalam. Mishia, zarówno Ty, jak i ja nie stanęłysmy twarza w twarz z tymi facetami... Istnieje duze prawdopodobieństwo, ze w rzeczywistości oni by nam sie nie spodobali, że sa inni niż to sobie zwizualizowałysmy... Tak tak wiem, zal tego wyobrazenia tak naprawdę a nie konkretnego faceta. Kazda z nas ma jakis gust, upodobania... i gdy tworzymy sobie czyjs obraz tak "na ślepo" troche, to wiele z tych cech które chciałybyśmy widziec wplatamy w to wyobrazenie... A później jest rozczarowanie. Z internetem to jest jeszcze to "mało fajne", ze zaczynasz sie przywiazywac, lubic kogos kogo tak naprawde nie znasz, kogo sobie tylko wyobrazasz... I wplatujesz sie w to... A pozniej okazuje sie ze w wielu punktach jest inaczej.. Ze ci faceci są ludzmi, a nie naszymi idealami z wyobrazen.. i to czesto facetami, ktorzy z jakiegos powodu w rzeczywistym swiecie słabiej sobie radza, to w internecie sie wykazuja. Albo takimi co to szukaja kogos w celach innych niż dziewczyny.. Wiesz Mishia, być moze obydwie, gdybysmy miały mozliwosc spotkania z nimi, to by nam od razu przeszlo tu i teraz. A my placzemy nad soba i swoimi wyobrazeniami faceta, jakiego bysmy miec chciały...

51

Odp: Powiedzialam mu, ze myślę ze powinnismy sie spotkać, a on zamilkł
Mishia napisał/a:

prawie.dobrze- jeśli o mnie chodzi to ja na dzień dzisiejszy nie potrafię się na niczym skupić. Całe szczęście że mam wolne. Nie rozpamiętuje jakoś szczególnie o nim ,najgorzej jest rano i przed spaniem. Nie mam ochoty na spotkania z ludzmi i wychodzenie do nich. Wole uśiąść z książką -przed wczoraj tak się wciągłam że nie miałam ochoty wieczorem zupełnie o nim myśleć. Wczoraj już było gorzej. I jeszcze te spoglądanie bezsensowne na tel też mi się zdarźa. Wiem jedno potrzebuje duuużo czasu zanim dojdę do siebie po tym..
Dodam że znam jego imie i nazwisko ale mówił mi że nigdy wcześniej nie był na żadnym portalu społ.szukałam i nic nie znalazłam.

Teraz to i tak nie warto abyś sobie jeszcze raz zaczynała nim zawracać głowę i próbowała coś o nim wyszukiwać. Rozumiem, że teraz potrzebujesz trochę samotności, byle nie za długo, bo ja sama wiem po sobie, że czym dłużej siedzę sama w czterech ścianach, tym jest mi bardziej smutno i zaczynają mnie dopadać jakieś toksyczne myśli a gdy wyjdę i pogadam przypadkiem z kimś obcym, choćby nawet babcią na przystanku to już robi się jakoś tak bardziej optymistycznie...

Tak jak już pisałam, szkoda Waszego czasu... po co Wam jacyś dziwni faceci, dla których rozrywką jest mieszanie w głowach uczuciowych i uczciwych dziewczyn. Normalny heteroseksualny mężczyzna bez zobowiązań i "bolącej" przeszłości, gdy szuka kobiety, dąży do kontaktu z nią i na pewno nie ma żadnych wątpliwości przed ewentualnym spotkaniem, bo nie ma nic do stracenia, przecież oni uwielbiają spotkania z kobietami...

Za kilka miesięcy będziecie mieć ich w głębokim poważaniu;-)

52

Odp: Powiedzialam mu, ze myślę ze powinnismy sie spotkać, a on zamilkł

najgorsze jest to że jestem przekonana że on by mi się od razu spodobał.Nawet przy nim będąc musiałabym udawać że nie do końca tak jest. Podobał mi się niesamowicie źe zdj ,nawet te gorsze ujęcia, z głosu i tego co miał w głowie. Ale skoro tak ze mną pograł ..chce tylko zapomnieć!

https://m.youtube.com/watch?v=dEIGF3w7Za0
                   Cooler than me

53 Ostatnio edytowany przez Mishia (2013-09-19 09:30:40)

Odp: Powiedzialam mu, ze myślę ze powinnismy sie spotkać, a on zamilkł
prawie.dobrze napisał/a:

Tak jak już pisałam, szkoda Waszego czasu... po co Wam jacyś dziwni faceci, dla których rozrywką jest mieszanie w głowach uczuciowych i uczciwych dziewczyn. Normalny heteroseksualny mężczyzna bez zobowiązań i "bolącej" przeszłości, gdy szuka kobiety, dąży do kontaktu z nią i na pewno nie ma żadnych wątpliwości przed ewentualnym spotkaniem, bo nie ma nic do stracenia, przecież oni uwielbiają spotkania z kobietami...

Za kilka miesięcy będziecie mieć ich w głębokim poważaniu;-)

Czekam z niecierpliwością kiedy nadejdą te dni!
Masz racje i ja wiem jak powinien zachować się facet kt dąży dó spotk. Teraz uzmysławiam sobie że nie do końca był szczery. Czuje że miał pewne zobowiązania względem inńej.  dzięki za Tw słowa są jak święta racja.potrzebowałam tego usłyszeć!
Nic już o nim nie szukam w necie..bo chce tylko odzyskać swój spokój.

https://m.youtube.com/watch?v=dEIGF3w7Za0
                   Cooler than me

54 Ostatnio edytowany przez mambra (2013-09-19 09:19:17)

Odp: Powiedzialam mu, ze myślę ze powinnismy sie spotkać, a on zamilkł

Mishia.. Mogłabyś się mocno zdziwić. Jakis czas temu, jeszcze przed tym facetem rozmawialam z innym. Tez super było... Po prostu tak duzej zbieznosci zainteresowan jeszcze w swoim życiu nie zarejestrowałam chyba. Rozmawiało mi sie lepiej niz z tym teraz! Podesłał zdjęcia. No normalnie super! Przystojny wysoki, zarosniety tak jak lubie... No tak jakby znal moje upodonania.. I ten styl ubierania ktory mi sie podoba... Po prostu bylo jeszcze wieksze wow niz teraz(ech, jak na złosc teraz przychodzi mi mnostwo smieciowych sms od operatora albo jacyś znajomi nagle pisza... I znowu.. az mi serce podskoczylo.. ). Wracajac.. tak sobie siedzialam i analizowalam to wszystko... no mam zdjecia calej jego sylwetki, mamy tak podobne zainteresowania... no tak duzo pasuje, ze ostroznie zakladajac oszacowalam to na minimum 80% powodzenia, gdyby juz wziac takie zalozenia ze az przesadzone... I dązyl do spotkania.. Spotkalismy sie po 2 tyg rozmow. Ja bylam przerazona, ze mu sie moge nie spodobac na zywo albo co... taka w skowronkach cala, gdyby dobrze poszlo... Praktycznie to porzucilam juz mysl, ze on moglby gdzies mi sie nie podobac. I co sie okazalo? Facet w rzeczywistosci prezentowal sie zupełnie inaczej niz na tych fotkach! Niby paramtery sie zgadzaly, ale jego chód, jego mimika... zapach.. nie... po prostu duze NIE! Gdy chcial mnie chwycic za reke, bo cos tam chcial mi pokazac, to mnie cofało. Nie moglabym go dotykac nawet. I rozmowa była jakas taka inna.. Mógł sie denerwowac, jasne, ale jesli tak, to ten styl zdenerwowania mnie odrzucał... Mishia, wiem, ze nie bedziesz mi dowierzac, bo sama bym pewnie tak miała, ale kontakt bezposredni to czasem cos zupelnie innego niz rysunek nakreslony w wyobrazni..

55

Odp: Powiedzialam mu, ze myślę ze powinnismy sie spotkać, a on zamilkł

... A super przystojny facet, z czyms takim w gowie, co przyciaga dizewczyny... i siedzi w necie? Tja...juz to widze. Mozesz zaprzeczac, ze masz specyficzny gust albo co... Cos tu śmierdzi w kazdym razie..

56 Ostatnio edytowany przez soul classic (2013-09-19 16:34:57)

Odp: Powiedzialam mu, ze myślę ze powinnismy sie spotkać, a on zamilkł

Oj dziewczyny, dziewczyny... Przeżyłam bardzo podobną historię, która zakończyła się w sierpniu... W moich postach możecie sobie o tym przeczytać... Pisałam z nim ponad pół roku, od grudnia 2012. Zerwała z nim dziewczyna, szukał pocieszenia w necie, trafiliśmy na siebie i pisaliśmy. Po dwóch miesiącach kontakt osłabł, odzywał się rzadziej, tłumaczył studiami i pracą... W końcu się spotkaliśmy, wydał się trochę inny niż na zdjęciach i w ogóle, ale coś zaczęło mnie w nim pociągać. Fajnie się pisało, ja się coraz bardziej wkręciłam, zaczęło mi zależeć, czasem przysyłał smsy, ale takie lakoniczne, bez większych emocji, tylko "co słychać?"... Czułam, że się zakochuję, a że byłam bardzo zaangażowana emocjonalnie postanowiłam wyjechać na studia tam gdzie mieszka. Dostałam się, byłam happy, myślałam, że teraz będziemy mogli rozwijać znajomość w rzeczywistości, co się okazało? On od kiedy mnie poznał obnażał się na portalach erotycznych (widziałam go nago na zdjęciach...) i zamieszczał anonse na seks w swoim mieszkaniu, w którym kiedyś u niego byłam... Boże, poczułam się strasznie jak to odkryłam. A odkryłam to zupełnie przypadkiem i tyle tego było, że jego obraz w mojej głowie posypał się jak domek z kart. Uchodził za takiego uczciwego, spokojnego, miłego chłopaka, mówił, że mu się podobam, po spotkaniu napisał sms'a, że będzie tęsknił, mówił ze bardzo mnie lubi, a tu takie coś... Gdy mu zrobiłam awanturę na mailu, czuł się niby okropnie, "udawał" ze mu wstyd i że nie chce mnie stracić przez to wszystko, ale mimo tego pier***enia dalej zamieszczał te chore ogłoszenia. Zarzekał się, że to tylko głupie pisanie, że on nigdy w ten sposób z nikim się nie spotkał... Bardzo to przeżyłam, tym bardziej, że dla niego to było normalne, on nie widział w tym nic nie właściwego. Kiedy wyznałam mu, że się w nim zakochałam, on powiedział, że nie chce się wiązać... Byłam zdruzgotana i cały czas to do mnie wraca. Kiedy zerwałam z nim kontakt, uknułam intrygę. On dalej to robił, ja podszyłam się pod jaką laskę i pisałam z nim i co się znów okazało? Oszukał mnie mówiąc, ze on nigdy by tego nie zrobił. A prawda była taka, że z wielką ochotą chciał się spotkać i nawet poszedł na umówione miejsce, gdzie oczywiście nikogo nie zastał... Tragedia... Po tym doświadczeniu załamałam się totalnie. Nie byłam jedyną, z którą pisał, bo oprócz mnie gadał też z masą dziwek, poznanych na wiadomych stronach... A ja otworzyłam się przed nim, wyciągnęłam rękę, dużo mu o sobie powiedziałam, traktowałam jak kogoś na prawdę bliskiego... Wydawało mi się, że nasza przyjaźń rozkwitnie, że on widzi we mnie kogoś z kim mogłoby go coś łączyć... To całe odkrycie zaniżyło moje poczucie wartości, czułam się poniżona, odepchnięta... On zakpił ze mnie. Kiedy wiele razy pytałam się czy chce utrzymywać kontakt, bo wiele było sytuacji, że znikał bez słowa, on nadal chciał i przepraszał, nie wiem po co... Znienawidziłam go, choć czasem próbowałam usprawiedliwiać, że może rzeczywiście on jest taki biedny, że cierpiał po rozstaniu i że próbował w ten sposób odreagować... Była głupia i naiwna...

A Ty Mambra ciesz się, że zerwał z Tobą kontakt ten Twój, bo ja teraz marzyłaby o takiej sytuacji w jakiej Ty się znalazłaś, bo lepiej, żeby taki gnojek zerwał kontakt i nie dawał Ci nadziei, niż żeby ciągnął coś, co go kompletnie nie interesuje, skoro woli zbawiać się w inny sposób. Przynajmniej nie skrzywdzi Cię, jeśli miałabyś się zaangażować bardziej i posunąć się wyznawania mu uczuć. I wiesz skończ już z ANALIZOWANIEM jego postępowania to można zwariować.  Coś o tym wiem. cały internet przekopałam szukając o nim informacji, nawet udało mi się wejść na jego maila, bo tez dość sporo mi o sobie powiedział, więc to była bułka z masłem. Tam dopiero się działo...

LEPIEJ JEST SZUKAĆ SOBIE KOGOŚ W REALNYM ŚWIECIE, BO NORMALNY FACET NIE SZUKAŁ BY PRZYGÓD W INTERNECIE. PAMIĘTAJCIE, ŻE KAŻDY KTO OGŁASZA SIĘ NA PORTALU RANDKOWYM I SZUKA NIBY MIŁEJ ZNAJOMOŚCI ALBO PRZYJAŹNI, TAK NAPRAWDĘ MUSI MIEĆ UKRYTE KONTO NA PORTALU EROTYCZNYM I TAK ZWYKLE BYWA, BO TYLKO ZBOKI SZUKAJĄ WRAŻEŃ! A JEŚLI NIE ZBOKI, TO W TAKIM RAZIE JACYŚ NIESZCZĘŚNICY, KTÓRZY SZUKAJĄ TYLKO POCIESZENIA I DOWARTOŚCIOWANIA SIĘ. NICZEGO WIĘCEJ. AHA, I POMYŚLCIE TROCHĘ ZANIM CIĘ W COŚ TAKIEGO WCIĄGNIECIE, BO NIGDY NIE JESTEŚCIE JEDYNYMI LASKAMI, Z KTÓRYMI TAKIE GNOJKI SIĘ KOMUNIKUJĄ. TU WYSYŁA MAILA DO CIEBIE, A ZA CHWILĘ DO TEJ DRUGIEJ... A JEŚLI JUŻ NAPRAWDĘ CHCECIE TAKICH ZNAJOMOŚCI TO ZAPAMIĘTAJCIE JEDNO MAGICZNE SŁOWO: DYSTANS!!! JEŚLI MU ZALEŻY, NIECH SAM WYJDZIE Z INICJATYWĄ...

Odp: Powiedzialam mu, ze myślę ze powinnismy sie spotkać, a on zamilkł

A moze Ci Wasi Panowie chcieli miec tylko wirtualne dziewczyny ,do ktorej to tylko wystarczy wybrac numer i wyslac wiadomosc by uslyszec klka millych slow ;)Jak to moj facet zartuje :nie trzeba chodzic za reke ,kupowac kwiatow i dogadzac a dziewczyna jest;)

"Don't worry about a thing,
'Cause every little thing gonna be all right.

58

Odp: Powiedzialam mu, ze myślę ze powinnismy sie spotkać, a on zamilkł

Witajcie dziewczyny!
Do autorki postu: Jakie odnoszę wrażenie po przeczytaniu wszystkiego? Nie zależało mu na Tobie, pisał ,bo może fajnie mu się gadało i tyle. Wysoce prawdopodobne ,że ma kogoś na stałe, Tobą się bawił.
Proponuję już przestać się nad sobą użalać, rozmyślać co jak kiedy gdzie. Jego strata i tyle.Nie szkoda Ci życie, dni, czasu na te 'smuteczki'. Dorosła jesteś, wstawaj na proste nogi i do przodu. Jak Ty się będziesz za każdym razem tak pokładać i płakać to się wykończysz i nigdy nie będziesz zadowolona.
Może i nie jest miłe to co napisałam. Ale spójrz ile kobiet tez tego doświadczyło. Ludzie mają gorsze problemy, więcej nieszczęścia. A Tobie po prostu zniknął kolejny dupek z pola widzenia:) Powód do smutku? Do rozpaczy? Nie sądze:)
Nawet nie wiesz ile razy ja się zawiodłam... Ile razy było mi przykro, rozrywało od środka. I co? I żyję.
I Ty też przeżyjesz.

Źle się ze sobą czujesz? To do fryzjera! na zakupy! Nowy makijaż ! Maseczki! Gorąca i pachnąca kąpiel.
Dziewczyno, życie masz jedno.
Na imprezę się wybierz! Nie masz z kim, to do pubu , sama , posiedzieć przy barze , powyłapywać męskie spojrzenia. ubierz się tak żeby czuć się super:)

Tego pana już żegnamy. Właśnie stracił super dziewczynę:) I niech to on żałuje i ubolewa a nie Ty:) Bo Ty jesteś silna, twarda i zadowolona z siebie. A brzydal niech szuka dalej , bo do pięt Ci nie sięga!

GŁOWA DO GÓRY:) JEDEN PALANT MNIEJ, WIĘCEJ MIEJSCA DLA FAJNYYYCH FACETÓW!

" Sometimes you have to be your own hero..."

Posty [ 1 do 58 z 127 ]

Strony 1 2 3 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ZWIĄZEK NA ODLEGŁOŚĆ, MIŁOŚĆ PRZEZ INTERNET » Powiedzialam mu, ze myślę ze powinnismy sie spotkać, a on zamilkł

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018