Witam! Jestem tutaj nowa.Chciałabym czy ktoś z osób leczących się na silną depresję lękową miał,bądź ma podobne objawy.Mianowicie od 6 miesięcy byłam zmuszona podjąć leczenie Psychiatryczne.Oszukiwałam samą siebie,że będzie lepiej i sama sobie poradzę z tym świństwem jakim jest "nerwica" zażywałam lek o nazwie Relanium, od którego się tylko uzależniłam,Później doszły lęki no i w końcu depresja...finał taki że podjęłam leczenie u prywatnego lekarza.
Moja terapia rozpoczęła się w Czerwcu tego roku z tym,że lekarz zaczął od małych dawek.Powiem szczerze,że czułam poprawę nie od razu dużą lecz minimalną.Może przyczyną było również to,że wakacje spędziłam za granicą...wiadomo inne powietrze spokój etc. Gdy wróciłam,było już inaczej...z tym,że lekarz zmniejsza mi dawki Relanium na których byłam dobrych kilka lat..co również jest utrudnieniem,ponieważ stwierdził że trudniej leczy się osoby"uzależnione" gdyż trzeba odstawić lek i zastąpić go innym.
Moje samopoczucie jest różne..raz lepiej,raz gorzej.Czasem czuję się wyciszona,czasem wszystko we mnie buzuje i leki trochę pomagają.
Ogólnie nie jest źle,lecz myślałam,że po 6 miesiącach będę czuła się dużo dużo lepiej.Głównie męczą mnie duszności z którymi nadal walczę.
Chciałam dodać..że chodzę do bardzo dobrego lekarza który ma super opinię i pomógł nie jednej osobie-zaznaczyłam "dobry lekarz" ponieważ często czytam żeby zmienić lekarza na innego.
Ja wiem,że lekarz do którego chodzę jest naprawdę bardzo skuteczny...dlatego chciałam zapytać czy ktoś miał podobne objawy i również poprawa samopoczucia przyszła po dłuższym czasie.Dodam,że mój lekarz powiedział mi że każdy pacjent jest inny i zależy to od stopnia nasilenia nerwicy-jedna osoba może poczuć się lepiej już po miesiącu zaś inna po kilku miesiącach.
Leki jakie zażywam to:
Relanium 2 mg (zamiast 5)
na noc Trittico 1 tab.a zaczynałam od 1/2
i Citabax rano...zaczynałam od pół tab.20 mg.teraz zażywam całą 40 mg.(od miesiąca)
i dorażnie na duszności Hydroxyzinum
Jeśli ktoś też tak długo walczył a poprawę poczuł po dłuższym czasie to bardzo proszę o przybliżenie swoich przeżyć,ponieważ pomału tracę wiarę czy z tego wyjde...