Mam 21 lat. 2 Lata temu skonczyłam szkołę jednak na studia nie poszlam ponieważ nie bylo mnie na to stac. Od dłuższego czasu nie mogę znależć pracy. Mieszkam w małym miasteczku gdzie o prace jest trudno. Ale mój partner ma tu dobrze płatna prace wiec nawet nie myslimy o przeprowadzce. Całymi dniami siedze w domu albo wyjde na godzine do mamy. Znajomosci ze szkoly zbytnio nie utrzymuje poza tym wiekszosc osob wyjechalo na studia do innego miasta. Oprócz tego ze nie mam pracy nie mam nawet zadnego zajecia , zadnego hobby. Co odbija sie na moim facecie bo on uwielbia grac w pilke nozna poswieca na to troche czasu a ja na niego krzycze ze liczy sie dla niego tylko ta pilka ale tak naprawde po prostu mu zazdroszcze jego pasji. Jestem beznadziejna. Ani pracy ani pasji , zyje jak taki pasozyt zyciem mojego faceta. Zycie po malu traci dla mnie sens.
Podobne tematy
Nie myśl o sobie,że jesteś pasożytem!Bo tak nie jest,czasy są jakie są o pracę trudno.Postaraj się ten wolny czas przekładać na to co lubisz robić np. czytanie książek czy dobry film.Nie naskakuj na swojego partnera:)bo nie masz o co.Prowadzisz na pewno dom -a to ciężka praca:)Więcej wiary w siebie i optymizmu:)
Nie mów tak, nikt nie jest beznadziejny, a Ciebie dopada po prostu takie uczucie, bo nie masz zajecia
Spokojnie zacznij powoli coś zmieniać, stopniowo, a wszystko będzie dobrze
A czas wolny spędzaj na tym, co lubisz robić ![]()