Poczucie stania w miejscu i związek - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Poczucie stania w miejscu i związek

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 46 ]

Temat: Poczucie stania w miejscu i związek

Hej kobiety
Zwracam się do Was z prośbą o poradę albo podzielenie się własną historią jeśli kiedyś czułyście się podobnie.

Mam 28 lat i jestem prawie 6 lat w związku. Mój chłopak jest naprawdę cudowną osobą, uroczy, pomocny, czuły, bezkonfliktowy, do rany przyłóż.
Problem zaczyna się jednak w tym, że brakuje mi większych emocji w tym wszystkim.
Seks jest bardzo rzadko, jest za to troska i czułość, przez co czuję się jak ktoś kim trzeba się opiekować, a nie ktoś kto jest atrakcyjny.
Mam też ostatnio problem z pewnością siebie i nie podobam się sama sobie wizualnie i mam problem ze zdrowiem (długa historia), co odbija się na moim humorze (jestem zmęczona, zestresowana bieganiem do lekarzy, rezonanse, badania, włosy mi wypadają, ogólny brak energii).
Brakuje mi "głębokich rozmów", spędzania czasu w bardziej emocjonalny sposób niż robienie obiadu i zakupy i oglądanie seriali.
Brakuje mi też wiedzy co dalej - wiem, że chce kiedys wziać ślub, ale jesteśmy już tyle lat a wciąż sie nie zaręcza... i wkręcam sobie w głowie, że sam nie jest  pewny co do mnie i coś jest nie tak.

Po prostu czuję, że mój super związek przerodził się w stare nudne małżenstwo, które nawet nie jest małżeństwem. Rozmawialiśmy o tym i niby rozumie, ale jakoś takie rozmowy nie przynoszą żadnych skutków i odpowiedzi. Jakieś kreatywne zabawy łóżkowe i "odświeżanie związku" pare razy wyszło, ale to było czuć, że to planowane i wymuszane...
Takie poczucie i zadręczanie się pytaniami powoduje, że mam ochotę zrobić sobie przerwę, żeby dać mu do zrozumienia, że nie jestem czymś "oczywistym", troche go wstrząsnąć i chciałabym zobaczyć jak się bez niego będę czuła. Jednak wiem, że to nie byłoby mądre, bo mogłabym go skrzywdzić, ale po prostu nie wiem co robić.

Do tego wszystkiego dokłada się mój wysoki poziom stresu związany z pracą (jestem managerką) i stresem związanym ze zdrowiem. Tak naprawdę nie mam z kim pogadać bardziej otwarcie o tym jak się czuję na co dzień, bo moje przyjaciółki są zajęte swoim życiem i problemami (mają małe dzieci i naprawdę duży ciężar w życiu), staram się im pomagać, ale czuję się samotnie, bo nawet nie mam z kim spędzać fajnego czasu.

Najchętniej chciałabym zrobić sobie przerwę od wszystkiego i odetchnąć, ale nie można sobie zastopować życia :c

Zobacz podobne tematy :

2 Ostatnio edytowany przez Istotka6 (2022-05-15 16:54:30)

Odp: Poczucie stania w miejscu i związek

Emocji? Hmm ale jakich emocji?  Proszę rozwiń  tą myśl. 

Co do seksu,  jest rzadki  z Twojej strony,  czy Jego,  kto ma mniejsze libido? Żeby doradzić  coś w tej kwestii,  musimy więcej wiedzieć.  Jaki tryb życia prowadzicie,  co masz na myśli mówiąc rzadko. 
Ogólnie  częstotliwość to pojęcie względne.  To czy rzadko to źle czy dobrze, to zależy...  Zależy od tego,  czy Wam to przeszkadza.  Przede wszystkim,  nie porównuj  się do innych par,  bo częstotliwość  jest naprawdę względna. 
U Ciebie może być mniejsza ochota że względu na chorobę,  czy chociażby stres (wymagająca praca,  frustracja),  stąd też mogą Ci włosy wypadac,  serio.  Stres cholernie mocno  wpływa na nasze zdrowie.  O tym bym mogła dużo,  ale nie tego temat dotyczy.
Jak z dieta  u Was? Choroby  itp.  Wszystko to wpływa też na libido, oraz tak naprawdę stan Waszej relacji.

Czy proponowałas partnerowi  np wyjście na rowery,  wycieczke?  Bo to,  że nie chcesz spędzać czasu  na kanapie to fajnie,  ale pytanie co sama robisz by  to zmienić. 

Co do psychologicznej  manipulacji typu "zrobię przerwę w związku,  żeby się przestraszył  że mnie straci i być może mi się dzięki temu oświadczy",  to proszę Cię,  odpuść sobie.  Twoje zachowanie wygląda mi na zachowanie manipulantki niedojrzalej emocjonalnie.  Być może się mylę  i tak to tylko wygląda a miałaś zupełnie  coś innego  na myśli. Oby.

Edit,  dodam jeszcze,  co do oświadczyn,  przemyśl czy na pewno  chcesz brać ślub akurat z tym partnerem.  Nad tym się skup,  popraw relacje a dopiero później myśl o ślubie.

3

Odp: Poczucie stania w miejscu i związek
Istotka6 napisał/a:

Emocji? Hmm ale jakich emocji?  Proszę rozwiń  tą myśl. 

Co do seksu,  jest rzadki  z Twojej strony,  czy Jego,  kto ma mniejsze libido? Żeby doradzić  coś w tej kwestii,  musimy więcej wiedzieć.  Jaki tryb życia prowadzicie,  co masz na myśli mówiąc rzadko. 
Ogólnie  częstotliwość to pojęcie względne.  To czy rzadko to źle czy dobrze, to zależy...  Zależy od tego,  czy Wam to przeszkadza.  Przede wszystkim,  nie porównuj  się do innych par,  bo częstotliwość  jest naprawdę względna. 
U Ciebie może być mniejsza ochota że względu na chorobę,  czy chociażby stres (wymagająca praca,  frustracja),  stąd też mogą Ci włosy wypadac,  serio.  Stres cholernie mocno  wpływa na nasze zdrowie.  O tym bym mogła dużo,  ale nie tego temat dotyczy.
Jak z dieta  u Was? Choroby  itp.  Wszystko to wpływa też na libido, oraz tak naprawdę stan Waszej relacji.

Czy proponowałas partnerowi  np wyjście na rowery,  wycieczke?  Bo to,  że nie chcesz spędzać czasu  na kanapie to fajnie,  ale pytanie co sama robisz by  to zmienić. 

Co do psychologicznej  manipulacji typu "zrobię przerwę w związku,  żeby się przestraszył  że mnie straci i być może mi się dzięki temu oświadczy",  to proszę Cię,  odpuść sobie.  Twoje zachowanie wygląda mi na zachowanie manipulantki niedojrzalej emocjonalnie.  Być może się mylę  i tak to tylko wygląda a miałaś zupełnie  coś innego  na myśli. Oby.

Edit,  dodam jeszcze,  co do oświadczyn,  przemyśl czy na pewno  chcesz brać ślub akurat z tym partnerem.  Nad tym się skup,  popraw relacje a dopiero później myśl o ślubie.

Dziękuję za odpowiedź!
Ostatni raz seks był miesiąc temu. Dla mnie to rzadlp, mam znacznie wyższe potrzeby, żebym była zadowolona to chociaż raz na tydzień byłoby świetnie. Głównie ja inicjuję zbliżenia, ale słyszę, że jest albo późno, albo zmęczony albo "musisz wstać rano", albo nawet nic nie powie tylko hamuje mnie i tyle. Jak rozmawiamy tak ogólnie o tym to po prostu mówi, że nie ma ochoty albo nie ma czasu (?), przez co robi mi się głupio i tracę własnie na tej pewności siebie. I serio to nie tak, że coś sie zmieniło w moim wyglądzie od kilku lat.

O, czasem wyjdziemy na rower, ale na większe wycieczki mamy czas w weekendy, a ostatnie weekendy on spędza na pracy ( z domu).

Wiem, że "uuu zróbmy przerwę" brzmi na manipulację, ale chciałam szczerze napisać, że takie mam myśli, ale nie mam zamiaru tak robić.

Ogólnie z tymi emocjami to tak ogólnie napisałam, bo chodzi i nawet o to uniesienie, seksualność, ale też nawet jakaś ekscytacja na wspólne plany czy szczere śmianie się w głos i radość.
Nie wiem, może to ja jestem wymęczona i zgaszona i nie umiem czerpać radości ze związku.

4

Odp: Poczucie stania w miejscu i związek

No cóż, długo by tu gadać, więc może nieco skrócę.

Człowiek w wieku 22 lat a 28 lat to często bardzo różne osoby, bo sporo rzeczy się jeszcze w nas rozwija w tym czasie, pewne tematy się zamykają, inne domagają się ujawnienia i wyjścia . Legają w gruzach nasze niektóre przeświadczenia wyniesione z domów rodzinnych, bo w zderzeniu z rzeczywistością wypadają blado.

6-letni związek to też nie jest taki samograj. Mogliście się bardzo poróżnić z partnerem i nagle sobie uświadamiasz, że jesteście sobie obcy. On też mógł uciec w jakieś swoje fantazje (w dzisiejszej dobie internetu seks kamerki, porno i tego typu atrakcje są niestety bardzo popularne i niszczące dla seksu w związku).

Na pewno nie wyskakiwałbym z oświadczynami bądź jeszcze gorzej dzieckiem, ale powoli sygnalizowałbym chłopakowi że chciałabyś pogadać bo czujesz że ostatnio za bardzo się od siebie oddalliliście. Może zaaranżuj jakiś wyjazd na parę dni?

5 Ostatnio edytowany przez Istotka6 (2022-05-15 17:37:13)

Odp: Poczucie stania w miejscu i związek

Ok rozumiem,  że przeszkadza Ci Jego libido.  Rzadki  Seks to niestety ciągła frustracja w związku, co przekłada  się na relacje.  Hm zastanawialas się dlaczego  tak faktycznie jest?  Być może partner zmaga się z jakimiś problemami zdrowotnymi lub psychicznymi (stres,  presja, nieprawidłowa relacja w związku). Powiedz też proszę więcej o Jego trybie życia,  używki?  Zawsze tak było,  że miał niskie libido? Masturbacja? 
Rozumiem też,  że bardzo to się odbija  na Twoim poczuciu samooceny.  Warto metodą zdartej płyty powtarzać partnerowi że,  przez co że rzadko współżyjecie to czujesz się z tym źle  i spada  Twoja samoocena  i byś chciała wypracować  kompromis  w regularnym seksie.  Przede wszystkim działać  trzeba,  wysłać Go chociażby  na badania,  ale nie wymagaj by to zrobił,  możesz co najwyżej prosić i tłumaczyć dlaczego to takie ważne.  Mam tu na myśli nie tylko Twoje potrzeby  i samopoczucie  ale też wyjaśnij że martwisz się o Jego zdrowie.

No to rób  coś,  by ten czas urozmaicić...  W czym problem? Może wspólnie planszowki? Polecam!  Wyjścia  do znajomych,  spacery. Jeśli się nudzicie  i nie wymyslacie jak ten czas spędzić,  to normalne,  że będziecie powtarzać znaną rutynę. 



Rozmawiałaś  z Nim,  że oczekujesz ślubu? Być może on myśli,  że odpowiada  Ci obecny stan rzeczy,  bądź po prostu  nie czuje takiej potrzeby by brać ślub.  Osobiście  sama  tak mam,  ma tak też dużo ludzi smile


Szczerze  to mi wygląda to na to,  że może  to nie ten po prostu?  Emocji cały okres w związku  nie będzie,  ale martwi mnie fakt,  że nie ma między Wami tej chęci po prostu  zabawy  w życiu,  czyli śmiechu,  zabawy swoim towarzystwem. Jest za to między Wami sporo różnic. 
Zaakceptuj to,  że nie możesz go zmienić,  możesz za to zmienić siebie.  Partnera możesz zmienić co najwyżej na innego.  Nikt za Ciebie nie podejmie decyzji  typu co dalej,  sama musisz wybrać. 

Coś ode mnie.  Mi bardzo pomogło  zrozumienie tego jaka  jestem w związku, że muszę zacząć od zmiany siebie,  wrocenia do tego jaka  byłam  na początku.  Byłam przede wszystkim  wyrozumiala,  zaczęłam być ponownie taka i wiesz co?  Cholernie  dużo się zmieniło na dobre.  Często kierujemy się tylko swoim  "ja"  i to zaślepia nas na to by zrozumieć,  że partner jest wolnym człowiekiem  i ma swoje prawa i potrzeby.  Dlatego pisałam wcześniej,  że zmianę należy zacząć od siebie.  A co będzie później,  to wie tylko nasz przyjaciel - czas.


Dodam tylko,  że szukajmy rozwiązań problemów,  a nie tkwijmy w tym samym punkcie.  Problem? Więc co JA mogę zrobić by to zmienić?

6

Odp: Poczucie stania w miejscu i związek

Z boku to wygląda, że on czeka, aż Ty zakończysz ten związek, bo on nie ma odwagi.

7

Odp: Poczucie stania w miejscu i związek

To się nazywa "przechodzony związek".
Czyli taki, który się nie rozwija. Po 6 latach ciężko szukać nowych, emocjonujących tematów rozmów. Czasami wspólne gotowanie wystarcza. Tylko nie wtwdy, kiedy związek staje na etapie, na którym powinien się rozwijać.

8

Odp: Poczucie stania w miejscu i związek

Czy się wygłupiacie?
Czy macie swobodę rozmawiania ze sobą o różnych sprawach?
Czy każde z was potrafi sobie przyznać prawo do odmiennego zdania?

Pytam o was dwoje nie tylko o niego, albo o ciebie?

9

Odp: Poczucie stania w miejscu i związek
Lady Loka napisał/a:

To się nazywa "przechodzony związek".
Czyli taki, który się nie rozwija. Po 6 latach ciężko szukać nowych, emocjonujących tematów rozmów. Czasami wspólne gotowanie wystarcza. Tylko nie wtwdy, kiedy związek staje na etapie, na którym powinien się rozwijać.

Przechodzony związek to według mnie pojęcie  nieaktualne.  Bo jak nazwiesz taki stan rzeczy w przypadku związku,  w którym obie strony  są zgodne co do braku ślubu i dzieci? 
Czym jest zasadniczo  przechodzony związek? W obecnej sytuacji raczej  nazwałabym taki stan rzeczy  po prostu  brakiem odpowiedniej  komunikacji i być może niedopasowaniem.  Nie każdy związek musi iść w kierunku ślubu  i dzieci aby nazywać  to "przechodzonym związkiem". Te miano  kojarzy się,  że każdy związek musi dążyć  do czegoś większego zamiast po prostu  być razem.

10

Odp: Poczucie stania w miejscu i związek

Nie ma na codzień pełnego uniesienia, ekscytacji, wybuchów radośći, wzajemnych docinków o dwuznacznym charakterze, wygłupów i czego tam jeszcze. Jest za to "uroczy" czuły,pomocny, bezkonfliktowy, do rany przyłóż...

Ok, to przynajmniej wiemy, czego Panie przede wszytkim oczekują..:)

Pomijam kwestię seksu, bo tu jednak trochę, hmm, rzadko..

Pytanie brzmi dlaczego tak długo w tym wytrwałaś?

ps. Może lepiej będzie, jak ludzie przestaną sobie wmawiać, że ślub i dzieci są/musza być tak pewne w związku, jak śmierć u kresu życia...

11

Odp: Poczucie stania w miejscu i związek

Słuchajcie, to nie tak, że nie ma uczuć i "on czeka, aż ja zerwę". wtf.
Jesteśmy dla siebie super, swobodni w rozmawianiu i słuchaniu, zawsze może na mnie liczyć a ja na niego. Best friends, partners in crime, blabla, tylko intymność gdzieś zniknęła, pojawiła się rutyna i nuda i brak czasu na wspólne aktywności. Do tego ja jestem wiecznie w stresie i smutku i może dlatego bardziej zależy mi, żeby związek był bardziej energetyczny i dał mi troche "ujścia".

Tak jak napisałam na początku, dostaję dużo uwagi i troski, ale w taki sposób jak "dziecko" (to złe porównanie, ale nie mam lepszego) a nie ma flirtu i jakiegoś ognia.
Wiem, że to normalne, że to zanika z czasem i nie jest jak na początku związku, ale chyba nie powinno całkiem?

Istotka, do tego co pisałaś wcześniej.
"Coś ode mnie.  Mi bardzo pomogło  zrozumienie tego jaka  jestem w związku, że muszę zacząć od zmiany siebie,  wrocenia do tego jaka  byłam  na początku.  Byłam przede wszystkim  wyrozumiala,  zaczęłam być ponownie taka i wiesz co?  Cholernie  dużo się zmieniło na dobre."

dużo się słyszy o takiej autoanalizie i zrozumienie siebie - ale jak to robić? terapia? książki? pisanie swoich przemyśleń i wyciąganie wniosków? Jak właściwie dotrzeć do siebie i do tego co się naprawdę potrzebuje?

12

Odp: Poczucie stania w miejscu i związek

Aha, nie napisałam najważniejszego. Rozmawiamy i wiem, że chce ślub (cywilny) i dzieci. Kiedyś w przyszłości.
Nie mówię, że to jest cel związku, ja sama nie wiem czy chcę dzieci, ale ślub na pewno.
Dlatego po prostu gdzieś w głowie zakradają mi się pytania "to na co czeka i ile jeszcze? i skoro chce to co stoi na przeszkodzie?"

13

Odp: Poczucie stania w miejscu i związek

Bardziej ten związek wygląda na przyjacielski, dobrze jakbyś wiedziała dlaczego unika bliskości, tylko to będzie trudne, bo się nie przyzna.
Co tu mówić o ogniu, jak nawet żaru nie ma z jego strony, a gdzie tu mówić o przyszłości...

14

Odp: Poczucie stania w miejscu i związek
szklankazwoda napisał/a:

Hej kobiety
Zwracam się do Was z prośbą o poradę albo podzielenie się własną historią jeśli kiedyś czułyście się podobnie.

Mam 28 lat i jestem prawie 6 lat w związku. Mój chłopak jest naprawdę cudowną osobą, uroczy, pomocny, czuły, bezkonfliktowy, do rany przyłóż.
Problem zaczyna się jednak w tym, że brakuje mi większych emocji w tym wszystkim.
Seks jest bardzo rzadko, jest za to troska i czułość, przez co czuję się jak ktoś kim trzeba się opiekować, a nie ktoś kto jest atrakcyjny.
Mam też ostatnio problem z pewnością siebie i nie podobam się sama sobie wizualnie i mam problem ze zdrowiem (długa historia), co odbija się na moim humorze (jestem zmęczona, zestresowana bieganiem do lekarzy, rezonanse, badania, włosy mi wypadają, ogólny brak energii).
Brakuje mi "głębokich rozmów", spędzania czasu w bardziej emocjonalny sposób niż robienie obiadu i zakupy i oglądanie seriali.
Brakuje mi też wiedzy co dalej - wiem, że chce kiedys wziać ślub, ale jesteśmy już tyle lat a wciąż sie nie zaręcza... i wkręcam sobie w głowie, że sam nie jest  pewny co do mnie i coś jest nie tak.

Po prostu czuję, że mój super związek przerodził się w stare nudne małżenstwo, które nawet nie jest małżeństwem. Rozmawialiśmy o tym i niby rozumie, ale jakoś takie rozmowy nie przynoszą żadnych skutków i odpowiedzi. Jakieś kreatywne zabawy łóżkowe i "odświeżanie związku" pare razy wyszło, ale to było czuć, że to planowane i wymuszane...
Takie poczucie i zadręczanie się pytaniami powoduje, że mam ochotę zrobić sobie przerwę, żeby dać mu do zrozumienia, że nie jestem czymś "oczywistym", troche go wstrząsnąć i chciałabym zobaczyć jak się bez niego będę czuła. Jednak wiem, że to nie byłoby mądre, bo mogłabym go skrzywdzić, ale po prostu nie wiem co robić.

Do tego wszystkiego dokłada się mój wysoki poziom stresu związany z pracą (jestem managerką) i stresem związanym ze zdrowiem. Tak naprawdę nie mam z kim pogadać bardziej otwarcie o tym jak się czuję na co dzień, bo moje przyjaciółki są zajęte swoim życiem i problemami (mają małe dzieci i naprawdę duży ciężar w życiu), staram się im pomagać, ale czuję się samotnie, bo nawet nie mam z kim spędzać fajnego czasu.

Najchętniej chciałabym zrobić sobie przerwę od wszystkiego i odetchnąć, ale nie można sobie zastopować życia :c

Ogólnie to wygląda to bardzo, bardzo słabo (aczkolwiek piszę tylko ze swojego podwórka). Ja przestałem inicjować seks, jak odbiłem się 100 razy od ściany. Jż nie dała się też wyciągnąć GDZIEKOLWIEK bez dzieci praz parę lat (bo to, sramto, owamto przeplatane z sensownymi powodami). Na końcu usłyszałem, że brakuje jej emocji. Obie strony muszą chcieć rozwijać związek. Ty chcesz, on najwyraźniej nie (chyba, że to jakiś czasowy kryzys - jż miała problemy nerwicowe i finalnie depresję, więc cierpliwie czekałem, aż dzieciaki podrosną, a ona się pozbiera).
Gdybym z mojej perspektywy miał Ci coś poradzić, to przestań się na niego oglądać - wyciągnij go gdzieś na siłę, jakąś wspólną aktywność, zaciągnij go do łóżka bez pytania o zdanie itd.
Jeśli facet koło 30 nie chce seksu (a wcześniej chciał), to albo ma problemy nerwowe (olbrzymi stres, jakaś depresja właśnie itd.), albo go nie pociągasz.

15

Odp: Poczucie stania w miejscu i związek

Po kobiecemu zwalasz na tego biedaka winę. Zapewne został przez ciebie nieźle zaorany. A przecież powinien być ogierem w łóżku, a przecież powinien za was dwojga wziąć ślub. Gó...wno prawda. To takie babskie dojechanie faceta, żeby pozbyć się wyrzutów sumienia.

16 Ostatnio edytowany przez bagienni_k (2022-05-15 21:04:19)

Odp: Poczucie stania w miejscu i związek

Czyli właściwie wszystko pięknie, cudownie, superowo, ale...brak intymności i ognia..

Nie wiem, co teraz ludzie rozumieją pod tym pojęciem ,ale po jakimś czasie to raczej normalne, że się nie fruwa ileś tam metrów nad ziemią  i nie spija sobie z dzióbków..

Bardziej niepokojące jest to, żę go do seksu( i całej otoczki z tym związanej) nie ciągnie..Tylko, że takie chwile nie dą przecież podstawą czy głównym tłem..Na codzień, w codziennym zyciu nie trzeba chyba zachowywać się jak nastolatkowie na pierwszej randce..
Sorki, ale lampka mi się zapala, jak ktoś twierdzi,że niby wszsytko jest PRAWIE OK, ale brakuje jakiegoś małego elementu, żeby się zgadzało..

17 Ostatnio edytowany przez Istotka6 (2022-05-15 20:48:27)

Odp: Poczucie stania w miejscu i związek
szklankazwoda napisał/a:

Słuchajcie, to nie tak, że nie ma uczuć i "on czeka, aż ja zerwę". wtf.
Jesteśmy dla siebie super, swobodni w rozmawianiu i słuchaniu, zawsze może na mnie liczyć a ja na niego. Best friends, partners in crime, blabla, tylko intymność gdzieś zniknęła, pojawiła się rutyna i nuda i brak czasu na wspólne aktywności. Do tego ja jestem wiecznie w stresie i smutku i może dlatego bardziej zależy mi, żeby związek był bardziej energetyczny i dał mi troche "ujścia".

Tak jak napisałam na początku, dostaję dużo uwagi i troski, ale w taki sposób jak "dziecko" (to złe porównanie, ale nie mam lepszego) a nie ma flirtu i jakiegoś ognia.
Wiem, że to normalne, że to zanika z czasem i nie jest jak na początku związku, ale chyba nie powinno całkiem?

Istotka, do tego co pisałaś wcześniej.
"Coś ode mnie.  Mi bardzo pomogło  zrozumienie tego jaka  jestem w związku, że muszę zacząć od zmiany siebie,  wrocenia do tego jaka  byłam  na początku.  Byłam przede wszystkim  wyrozumiala,  zaczęłam być ponownie taka i wiesz co?  Cholernie  dużo się zmieniło na dobre."

dużo się słyszy o takiej autoanalizie i zrozumienie siebie - ale jak to robić? terapia? książki? pisanie swoich przemyśleń i wyciąganie wniosków? Jak właściwie dotrzeć do siebie i do tego co się naprawdę potrzebuje?

Nie przyszło to ot tak.  Impulsem  był  kryzys w związku.  Oprócz psychologii  interesuje się również medytacja i duchowoscia.  Wiedza z kilku  obszarów i rozmowy z przyjaciółmi,  jak i partnerem,  wiele mi pokazala.  Splot wielu wydarzeń,  przeżyć i wiedzy wpłynął  na autoanalize.  Tak było w moim przypadku,  w każdym innym czy też Twoim,  każdy sposób dobry,  który będzie dążył  do zmian i pracy nad sobą.  Też bardzo pomocne jest zrozumienie że partner to też człowiek.  Należy Go przede wszystkim  traktować  jak człowieka,  przyjaciela  a dopiero później jako partnera.  Piszę tak,  ponieważ to właśnie emocje przyciemniaja tej myśli. 
Zastanów się też,  ale tak szczerze,  w kim się zakochał Twój partner,  jaką wtedy byłaś? 
Może to pozwoli Wam przetrwać  kryzys.
Koniecznie też rozmawiajcie,  ale konstruktywnie i bez presji. 
Wspominałaś  że on chce ślubu i dzieci,  to za przeproszeniem  skoro wiesz, że chce  to Go nie mecz  tym tematem,  tym bardziej,  że póki co Ci na tym tak bardzo nie zależy.  Sugeruję skupić  się na relacji przede wszystkim, bo może dlatego pierścionka dakej nie masz.  Może tak być,  że on czuje się w tyn związku  dokładnie  tak jak Ty,  przez co zwleka.

Jestem też ogromną zwolenniczką terapii,  zawsze i każdemu smile


(Edit)
Ogólnie  temat jest na tyle skomponowany,  że ciężko doradzić coś konkretnego,  to Ty musisz zdecydować  czy chcesz walczyć o związek czy uznać,  że to nie ma sensu.  Ale aby walczyć,  muszą to chcieć szczerze obie strony  i przede wszystkim rozmawiać  ze sobą. Mam tu też na myśli problem z seksem,  sam się nie rozwiąże...  Skoro jesteście  sonie przyjaciółmi  to dlaczego dalej tak naprawdę nie wiesz co jest na rzeczy? Może ma aż tak małe libido,  też możliwe,  ale czy tak było zawsze? Jedli nie,  trzeba znaleźć  przyczynę.

18

Odp: Poczucie stania w miejscu i związek
Legat napisał/a:

Po kobiecemu zwalasz na tego biedaka winę. Zapewne został przez ciebie nieźle zaorany. A przecież powinien być ogierem w łóżku, a przecież powinien za was dwojga wziąć ślub. Gó...wno prawda. To takie babskie dojechanie faceta, żeby pozbyć się wyrzutów sumienia.

Wow. Toksycznie. Nie powinno się dostawać bana za takie odpowiedzi? Szczególnie za to BABSKIE DOJECHANIE. Primo, nigdzie nie napisałam, że powinien być ogierem, secundo nie wymuszam ślubu, nawet o tym nie mówię i nie naciskam, tylko napisałam, że się ZASTANAWIAM i czy te rzeczy nie są ze sobą powiązane. Widze, ze ogromną przyjemność tutaj forumowiczom daje satysfakcja z obrzucania gównem, kogoś kto pyta o poradę albo wspólne przemyślenie.

Bagienni, również milutko, nie potrzebuję ironii i porównywania moich potrzeb do raka smile

19

Odp: Poczucie stania w miejscu i związek
szklankazwoda napisał/a:

Wow. Toksycznie. Nie powinno się dostawać bana za takie odpowiedzi? Szczególnie za to BABSKIE DOJECHANIE. Primo, nigdzie nie napisałam, że powinien być ogierem, secundo nie wymuszam ślubu, nawet o tym nie mówię i nie naciskam, tylko napisałam, że się ZASTANAWIAM i czy te rzeczy nie są ze sobą powiązane. Widze, ze ogromną przyjemność tutaj forumowiczom daje satysfakcja z obrzucania gównem, kogoś kto pyta o poradę albo wspólne przemyślenie.

Bagienni, również milutko, nie potrzebuję ironii i porównywania moich potrzeb do raka smile

Jak na dłoni widać podejście. Schemat smile Daj mu spokój, przecież nie dorasta tobie do pięt. smile
Nie potrzebujesz żadnej porady. Nie wyłupiaj się.

20

Odp: Poczucie stania w miejscu i związek
Istotka6 napisał/a:

Nie przyszło to ot tak.  Impulsem  był  kryzys w związku.  Oprócz psychologii  interesuje się również medytacja i duchowoscia.  Wiedza z kilku  obszarów i rozmowy z przyjaciółmi,  jak i partnerem,  wiele mi pokazala.  Splot wielu wydarzeń,  przeżyć i wiedzy wpłynął  na autoanalize.  Tak było w moim przypadku,  w każdym innym czy też Twoim,  każdy sposób dobry,  który będzie dążył  do zmian i pracy nad sobą.  Też bardzo pomocne jest zrozumienie że partner to też człowiek.  Należy Go przede wszystkim  traktować  jak człowieka,  przyjaciela  a dopiero później jako partnera.  Piszę tak,  ponieważ to właśnie emocje przyciemniaja tej myśli. 
Zastanów się też,  ale tak szczerze,  w kim się zakochał Twój partner,  jaką wtedy byłaś? 
Może to pozwoli Wam przetrwać  kryzys.
Koniecznie też rozmawiajcie,  ale konstruktywnie i bez presji. 
Wspominałaś  że on chce ślubu i dzieci,  to za przeproszeniem  skoro wiesz, że chce  to Go nie mecz  tym tematem,  tym bardziej,  że póki co Ci na tym tak bardzo nie zależy.  Sugeruję skupić  się na relacji przede wszystkim, bo może dlatego pierścionka dakej nie masz.  Może tak być,  że on czuje się w tyn związku  dokładnie  tak jak Ty,  przez co zwleka.

Jestem też ogromną zwolenniczką terapii,  zawsze i każdemu smile


(Edit)
Ogólnie  temat jest na tyle skomponowany,  że ciężko doradzić coś konkretnego,  to Ty musisz zdecydować  czy chcesz walczyć o związek czy uznać,  że to nie ma sensu.  Ale aby walczyć,  muszą to chcieć szczerze obie strony  i przede wszystkim rozmawiać  ze sobą. Mam tu też na myśli problem z seksem,  sam się nie rozwiąże...  Skoro jesteście  sonie przyjaciółmi  to dlaczego dalej tak naprawdę nie wiesz co jest na rzeczy? Może ma aż tak małe libido,  też możliwe,  ale czy tak było zawsze? Jedli nie,  trzeba znaleźć  przyczynę.

Dziękuję.
Mam nadzieję, że któraś rozmowa przyniesie efekt i dowiem się czegoś o czym może nie wiedziałam i pójdzie wszystko w dobrą stronę i umacnianie w związku a nie rezygnacja z tego co już zbudowaliśmy.
Też widze, ze musze sie dowiedziec na czym naprawde mi zalezy w zwiazku, co sama oferuję i co potrzebuję od drugiej osoby

21

Odp: Poczucie stania w miejscu i związek

Literówka się wkradła - miało być "brak" zamiast "rak" smile Czasami ucina mi literki..

Seks raz na miesiąc to już jednak powód do zastanowienia..

22

Odp: Poczucie stania w miejscu i związek
bagienni_k napisał/a:

Seks raz na miesiąc to już jednak powód do zastanowienia..

To pokazuje co ona zrobiła z młodym chłopakiem. smile

23 Ostatnio edytowany przez Istotka6 (2022-05-15 21:11:02)

Odp: Poczucie stania w miejscu i związek
Legat napisał/a:
bagienni_k napisał/a:

Seks raz na miesiąc to już jednak powód do zastanowienia..

To pokazuje co ona zrobiła z młodym chłopakiem. smile

Gratuluję,  piękny ukłon w zasługi  feministek i równouprawnienia

24

Odp: Poczucie stania w miejscu i związek
szklankazwoda napisał/a:
Istotka6 napisał/a:

Nie przyszło to ot tak.  Impulsem  był  kryzys w związku.  Oprócz psychologii  interesuje się również medytacja i duchowoscia.  Wiedza z kilku  obszarów i rozmowy z przyjaciółmi,  jak i partnerem,  wiele mi pokazala.  Splot wielu wydarzeń,  przeżyć i wiedzy wpłynął  na autoanalize.  Tak było w moim przypadku,  w każdym innym czy też Twoim,  każdy sposób dobry,  który będzie dążył  do zmian i pracy nad sobą.  Też bardzo pomocne jest zrozumienie że partner to też człowiek.  Należy Go przede wszystkim  traktować  jak człowieka,  przyjaciela  a dopiero później jako partnera.  Piszę tak,  ponieważ to właśnie emocje przyciemniaja tej myśli. 
Zastanów się też,  ale tak szczerze,  w kim się zakochał Twój partner,  jaką wtedy byłaś? 
Może to pozwoli Wam przetrwać  kryzys.
Koniecznie też rozmawiajcie,  ale konstruktywnie i bez presji. 
Wspominałaś  że on chce ślubu i dzieci,  to za przeproszeniem  skoro wiesz, że chce  to Go nie mecz  tym tematem,  tym bardziej,  że póki co Ci na tym tak bardzo nie zależy.  Sugeruję skupić  się na relacji przede wszystkim, bo może dlatego pierścionka dakej nie masz.  Może tak być,  że on czuje się w tyn związku  dokładnie  tak jak Ty,  przez co zwleka.

Jestem też ogromną zwolenniczką terapii,  zawsze i każdemu smile


(Edit)
Ogólnie  temat jest na tyle skomponowany,  że ciężko doradzić coś konkretnego,  to Ty musisz zdecydować  czy chcesz walczyć o związek czy uznać,  że to nie ma sensu.  Ale aby walczyć,  muszą to chcieć szczerze obie strony  i przede wszystkim rozmawiać  ze sobą. Mam tu też na myśli problem z seksem,  sam się nie rozwiąże...  Skoro jesteście  sonie przyjaciółmi  to dlaczego dalej tak naprawdę nie wiesz co jest na rzeczy? Może ma aż tak małe libido,  też możliwe,  ale czy tak było zawsze? Jedli nie,  trzeba znaleźć  przyczynę.

Dziękuję.
Mam nadzieję, że któraś rozmowa przyniesie efekt i dowiem się czegoś o czym może nie wiedziałam i pójdzie wszystko w dobrą stronę i umacnianie w związku a nie rezygnacja z tego co już zbudowaliśmy.
Też widze, ze musze sie dowiedziec na czym naprawde mi zalezy w zwiazku, co sama oferuję i co potrzebuję od drugiej osoby

To nie musi się zacząć od rozmowy,  możesz sama dojść do pewnych wniosków,  tylko spójrz na siebie oczyma partnera. 
Rzadki Seks też może  być oceną faktyczną  relacji w związku

25

Odp: Poczucie stania w miejscu i związek
Legat napisał/a:
bagienni_k napisał/a:

Seks raz na miesiąc to już jednak powód do zastanowienia..

To pokazuje co ona zrobiła z młodym chłopakiem. smile

Musisz być bardzo smutnym człowiekiem smile:):)

26

Odp: Poczucie stania w miejscu i związek
Legat napisał/a:
bagienni_k napisał/a:

Seks raz na miesiąc to już jednak powód do zastanowienia..

To pokazuje co ona zrobiła z młodym chłopakiem. smile

No tak zajechała gościa... Nie wiadomo czy śmiać się czy płakać.

Tylko albo jest namiętność w związku albo nie, tu najwyraźniej nie ma, a to podstawa.

27 Ostatnio edytowany przez Legat (2022-05-15 21:22:31)

Odp: Poczucie stania w miejscu i związek
szklankazwoda napisał/a:

Musisz być bardzo smutnym człowiekiem smile:):)

Znamy już te zagrywki. Podobnych tobie już tu było kilka. smile Także wiesz. Wmawianie winy możesz stosować na tym swoim nieboraku. smile

wieka napisał/a:

Tylko albo jest namiętność w związku albo nie, tu najwyraźniej nie ma, a to podstawa.

Sprawa tutaj, jest prosta i schematyczna.

28

Odp: Poczucie stania w miejscu i związek
Legat napisał/a:
szklankazwoda napisał/a:

Musisz być bardzo smutnym człowiekiem smile:):)

Znamy już te zagrywki. Podobnych tobie już tu było kilka. smile Także wiesz. Wmawianie winy możesz stosować na tym swoim nieboraku. smile

Czyli jednak smutny. Ale cieszę się, że moim kosztem sobie poprawiasz humor w ten piękny niedzielny wieczór smile Widać po uśmieszkach, że weselej.

A z merytorycznych rzeczy to nigdzie nie napisałam, że wmawiam jego winę i mu coś wyrzucam. Nigdy nie zaatakowałam i nie zrobiłam kłótni poruszając temat tego wątku.

29

Odp: Poczucie stania w miejscu i związek
szklankazwoda napisał/a:

Czyli jednak smutny. Ale cieszę się, że moim kosztem sobie poprawiasz humor w ten piękny niedzielny wieczór smile Widać po uśmieszkach, że weselej.

A z merytorycznych rzeczy to nigdzie nie napisałam, że wmawiam jego winę i mu coś wyrzucam. Nigdy nie zaatakowałam i nie zrobiłam kłótni poruszając temat tego wątku.

Przecież cię nie znam. Zapomnę o tym wątku pewnie jutro. smile Jak pisałem, podobnych tobie tu było kilka. Nawet stosowały te same tricki co ty. To po co te złośliwości, gierki i jechanie po mnie?
Prosisz o poradę i spojrzenie z boku to masz. Bez owijania w bawełnę, tak jak to widzę. Nie chcesz takiego spojrzenia, a tylko pitu pitu, To nie ma problemu, mogę w tym wątku nie pisać. Kompletnie mnie nie jakoś nie obchodzisz, a dostrzegam tylko schemat zachowania.

30

Odp: Poczucie stania w miejscu i związek
Legat napisał/a:
szklankazwoda napisał/a:

Czyli jednak smutny. Ale cieszę się, że moim kosztem sobie poprawiasz humor w ten piękny niedzielny wieczór smile Widać po uśmieszkach, że weselej.

A z merytorycznych rzeczy to nigdzie nie napisałam, że wmawiam jego winę i mu coś wyrzucam. Nigdy nie zaatakowałam i nie zrobiłam kłótni poruszając temat tego wątku.

Przecież cię nie znam. Zapomnę o tym wątku pewnie jutro. smile Jak pisałem, podobnych tobie tu było kilka. Nawet stosowały te same tricki co ty. To po co te złośliwości, gierki i jechanie po mnie?
Prosisz o poradę i spojrzenie z boku to masz. Bez owijania w bawełnę, tak jak to widzę. Nie chcesz takiego spojrzenia, a tylko pitu pitu, To nie ma problemu, mogę w tym wątku nie pisać. Kompletnie mnie nie jakoś nie obchodzisz, a dostrzegam tylko schemat zachowania.


Dlatego, że napisałeś niemiły i niezgodny z prawdą oceniający komentarz. Do tego dwa razy zaznaczyłeś coś o kobiecych/babskich sposobach dojeżdżania facetów. Tak jakbyś Ty miał jakieś problemy i przeżycia związane z byciem pokrzywdzonym przez kobiety. Nie musisz tego zaleczać poprzez pisanie bzdur do innej osoby.
Mam prawo to obśmiać i właśnie to robię. Napisałeś jak to widzisz: jakiś magiczny schemat dojeżdżania mężczyzn - dzięki, nie zgadzam z tym, spływaj.

Po co? Popatrz na historię swoich postów. Strzelasz do ludzi tam gdzie ich boli. Sam się pytaj siebie po co tu piszesz.

31

Odp: Poczucie stania w miejscu i związek
Istotka6 napisał/a:
Lady Loka napisał/a:

To się nazywa "przechodzony związek".
Czyli taki, który się nie rozwija. Po 6 latach ciężko szukać nowych, emocjonujących tematów rozmów. Czasami wspólne gotowanie wystarcza. Tylko nie wtwdy, kiedy związek staje na etapie, na którym powinien się rozwijać.

Przechodzony związek to według mnie pojęcie  nieaktualne.  Bo jak nazwiesz taki stan rzeczy w przypadku związku,  w którym obie strony  są zgodne co do braku ślubu i dzieci? 
Czym jest zasadniczo  przechodzony związek? W obecnej sytuacji raczej  nazwałabym taki stan rzeczy  po prostu  brakiem odpowiedniej  komunikacji i być może niedopasowaniem.  Nie każdy związek musi iść w kierunku ślubu  i dzieci aby nazywać  to "przechodzonym związkiem". Te miano  kojarzy się,  że każdy związek musi dążyć  do czegoś większego zamiast po prostu  być razem.

Ale oni nie są zgodni, bo Autorka oczekuje zaręczyn.
Przechodzony związek to taki, który stanął w miejscu zamiast się rozwijać. Nawet bez ślubu i dzieci można tworzyć rodzinę. Oni nie tworzą, bo Autorka oczekuje ekscytacji zamiast codzienności, a tak się nie da.
Ja po 5 latach stażu związku nie wiem jakie jeszcze egzystencjalne rozkminy mielibyśmy mieć, wszystko przegadaliśmy. Bycie razem w codzienności jest fajne i jak dla mnie to, że da się razem w codzienności po prostu być, jest oznaką dobrej relacji.

32

Odp: Poczucie stania w miejscu i związek

Loka Jakbym miał jakieś wielkie marzenie, to bym chciał aby większość kobiet miała podobne zdanie do Twojego big_smile

33

Odp: Poczucie stania w miejscu i związek
Legat napisał/a:
szklankazwoda napisał/a:

Musisz być bardzo smutnym człowiekiem smile:):)

Znamy już te zagrywki. Podobnych tobie już tu było kilka. smile Także wiesz. Wmawianie winy możesz stosować na tym swoim nieboraku. smile

wieka napisał/a:

Tylko albo jest namiętność w związku albo nie, tu najwyraźniej nie ma, a to podstawa.

Sprawa tutaj, jest prosta i schematyczna.

Dla mnie ani taka prosta, ani taka, schematyczna, mógłbyś jaśniej? Bo nie wiadomo co akurat się kryje pod Twoim schematem.

34

Odp: Poczucie stania w miejscu i związek
Lady Loka napisał/a:
Istotka6 napisał/a:
Lady Loka napisał/a:

To się nazywa "przechodzony związek".
Czyli taki, który się nie rozwija. Po 6 latach ciężko szukać nowych, emocjonujących tematów rozmów. Czasami wspólne gotowanie wystarcza. Tylko nie wtwdy, kiedy związek staje na etapie, na którym powinien się rozwijać.

Przechodzony związek to według mnie pojęcie  nieaktualne.  Bo jak nazwiesz taki stan rzeczy w przypadku związku,  w którym obie strony  są zgodne co do braku ślubu i dzieci? 
Czym jest zasadniczo  przechodzony związek? W obecnej sytuacji raczej  nazwałabym taki stan rzeczy  po prostu  brakiem odpowiedniej  komunikacji i być może niedopasowaniem.  Nie każdy związek musi iść w kierunku ślubu  i dzieci aby nazywać  to "przechodzonym związkiem". Te miano  kojarzy się,  że każdy związek musi dążyć  do czegoś większego zamiast po prostu  być razem.

Ale oni nie są zgodni, bo Autorka oczekuje zaręczyn.
Przechodzony związek to taki, który stanął w miejscu zamiast się rozwijać. Nawet bez ślubu i dzieci można tworzyć rodzinę. Oni nie tworzą, bo Autorka oczekuje ekscytacji zamiast codzienności, a tak się nie da.
Ja po 5 latach stażu związku nie wiem jakie jeszcze egzystencjalne rozkminy mielibyśmy mieć, wszystko przegadaliśmy. Bycie razem w codzienności jest fajne i jak dla mnie to, że da się razem w codzienności po prostu być, jest oznaką dobrej relacji.

Ok,  już rozumiem,  to się w tym zgadzamy.  Odebrałam poprzednio to,  że przechodzony  związek to taki gdzie nie ma małżeństwa i dziecka. Stąd też zaznaczyłam na końcu wypowiedzi,  że można być po prostu razem,  bez tego parcia na małżeństwo i dzieci i nie uważać związku za przechodzony smile

35

Odp: Poczucie stania w miejscu i związek
szklankazwoda napisał/a:

Mam 28 lat i jestem prawie 6 lat w związku. Mój chłopak jest naprawdę cudowną osobą, uroczy, pomocny, czuły, bezkonfliktowy, do rany przyłóż.
Problem zaczyna się jednak w tym, że brakuje mi większych emocji w tym wszystkim

Po 6 latach?
Hormony/motylki się tyle raczej nie utrzymują.

Jak szły te fazy związków? Coś w tym stylu:

Faza pierwsza: zakochanie się (1 – 2 lata związku)
    Faza druga: budowanie związku i wzajemne poznawanie się partnerów (2 – 4 lata związku)
    Faza trzecia: miłość kompletna (4 – 7 lat związku)
    Faza czwarta: miłość przyjacielska (7 lat i więcej)

36 Ostatnio edytowany przez Istotka6 (2022-05-15 23:21:12)

Odp: Poczucie stania w miejscu i związek

Ogólnie  po zastanowieniu,  chciałabym trochę bronić Autorkę.  Trochę tu idzie atak w Jej kierunku a po prostu  chciałaby  częściej mieć seks.  Gdyby był Seks to miałaby  to czego brakuje w związku,  czyli zainteresowania obustronnego względem siebie,  swojej  seksualności.  Przecież każda kobieta chce czuć się pożądana.  Nie ukrywając,  seks  ma jednak dość rzadki,  z czym nie może sobie poradzić. Seks  to nie tylko stan zaspokojenia seksualnego,  to nie tylko orgazm  i penetracja,  to też bliskość  seksualna,  zboczenie.  Tego Autorce  przede wszystkim brakuje.  Nie ma w związku tego pożądania. Sądzę, że Autorce  wcale  nie chodzi o romantyczne ochy i achy,  ale mówiąc wprost o te zboczenie  w związku, prawda Autorko?
Sądzę,  że trochę brakuje zrozumienia. Jak nie ma seksu,  to tak naprawdę zaczyna się wątpić w związek,  zaczyna się np czepianie się o wszystko,  frustracja.  Kolejne kwestie myślę,  że są powiązane  właśnie z tym problemem.  Nawet trochę,  ale tylko trochę, żal  za brak oświadczyn. Po prostu  brakuje tych emocji związanych z całą sfera seksualności.

Oczywiście  zgadzam się też,  że nie zawsze ten stan jest na takim samym wysokim poziomie,  to się zmienia bardzo,  raz jest,  raz nie ma,  ale jednak  przyznajcie  sami,  seks raz na miesiąc (jeśli to się utrzymuje długo,  bo nadal nie mamy informacji,  tylko zakładam) to trochę jednak mało (wiedząc,  że jednej stronie to przeszkadza).  Nigdy w związku nie będzie takich samych emocji przez cały etap.

37

Odp: Poczucie stania w miejscu i związek

wspomniałaś że chłopak czasem się wykręca zmęczeniem, jak wygląda jego styl życia, czy ty jesteś centrum jego świata razem z pracą czy ma też kumpli?
miałaś jakieś wcześniejsze dłuższe związki i regularny seks przed obecnym partnerem? czy o obecnej sytuacji rozmawiałaś z koleżankami, które zachęcały do zastanowienia się czy warto to kontynuować?

38 Ostatnio edytowany przez Legat (2022-05-16 08:47:10)

Odp: Poczucie stania w miejscu i związek
wieka napisał/a:

Dla mnie ani taka prosta, ani taka, schematyczna, mógłbyś jaśniej?

Tu jest kilka. Ale główny, to 28 lat i ściana. Biją dzwony w kościołach, że młodzieńcze lata skończone. Koleżanki mają dzieci, mają małżeństwa. Jak Autorka napisała mają też, związane z tym masę problemów. Dla pełnego obrazu, potrzeba jeszcze co tam ten jej chłopak. Ale skoro trzeba go za uszy do łózka zaciągać, to przypuszczam, że chłopina też swoje przechodzi. A on przecież w kwiecie wieku i kondycji seksualnej.

39

Odp: Poczucie stania w miejscu i związek

Problemy emocjonalne schowane gdzieś tam wewnątrz. Tego raczej nie rozwiąże się bez pomocy...

40

Odp: Poczucie stania w miejscu i związek
Be. napisał/a:

Problemy emocjonalne schowane gdzieś tam wewnątrz. Tego raczej nie rozwiąże się bez pomocy...

Jak to często u kobiet, ważne są pozory. smile

41 Ostatnio edytowany przez wieka (2022-05-16 09:52:17)

Odp: Poczucie stania w miejscu i związek
Legat napisał/a:
wieka napisał/a:

Dla mnie ani taka prosta, ani taka, schematyczna, mógłbyś jaśniej?

Tu jest kilka. Ale główny, to 28 lat i ściana. Biją dzwony w kościołach, że młodzieńcze lata skończone. Koleżanki mają dzieci, mają małżeństwa. Jak Autorka napisała mają też, związane z tym masę problemów. Dla pełnego obrazu, potrzeba jeszcze co tam ten jej chłopak. Ale skoro trzeba go za uszy do łózka zaciągać, to przypuszczam, że chłopina też swoje przechodzi. A on przecież w kwiecie wieku i kondycji seksualnej.

No właśnie nie znamy przyczyny jego wycofania w tej kwestii, bo równie dobrze mógł przejść na kamerki... mogło też libido spaść  prawie do zera, a pewnie nigdy nie było za duże, a to wina organizmu, nie autorki.

On tak generalnie jest bez emocji, taki do rany przyłóż, w niczym się nie przeciwstawia, tak jakby nie miał swojego zdania, sam nie wie czego chce,  żyje dniem dzisiejszym, stoi w miejscu, a nawet się cofnął w sferze intymnej, więc wydaje się autorce też nudny. Do tego brak pożądania z jego strony, nie daje nadziei na udane życie w przyszłości.

42

Odp: Poczucie stania w miejscu i związek
wieka napisał/a:

No właśnie nie znamy przyczyny jego wycofania w tej kwestii, bo równie dobrze mógł przejść na kamerki...
.

Przejście na kamerki jest skutkiem, a nie przyczyną. smile

wieka napisał/a:

Do tego brak pożądania z jego strony, nie daje nadziei na udane życie w przyszłości.

To po co te wypominki, że się nie oświadcza?

43

Odp: Poczucie stania w miejscu i związek
szklankazwoda napisał/a:

Najchętniej chciałabym zrobić sobie przerwę od wszystkiego i odetchnąć, ale nie można sobie zastopować życia :c

Wygląda to trochę jakbyś przechodziła życiowy kryzys, gdzie związek ze „współlokatorem”, to tylko jeden z problemów, chociaż na tym osadziłaś wątek. Bo i problemy ze zdrowiem masz, i w pracy stresująco. Po drodze gdzieś się też rozmyły głębsze relacje z przyjaciółmi, skoro nawet nie masz z kim od serca szczerze pogadać.
Wpadasz w jakąś czarną dziurę i chyba oczekujesz, że Twój facet Cię z niej magicznie wyciągnie :-/ Nie wiem, co Ci poradzić. Tak intuicyjnie wychodzi mi, że sama musisz siebie poskładać, zastanowić się dokąd zmierzasz, czego potrzebujesz i oczkujesz. Może od tego zacznij. Możesz skorzystać z pomocy specjalisty, mam na myśli psychoterapeutę.

44

Odp: Poczucie stania w miejscu i związek

Ehhh.... Skąd ja to znam. Przytulaski jak brat z siostrą...u mnie okazało się, że Pan woli porno i niestety w dzisiejszych czasach coraz częściej takich przypadków. Jedynym pocieszeniem dla mnie bylo to, że poprzedni związek wyglądał podobnie. Ty przestan siebie obwiniac a jego usprawiedliwiać. Chyba on nie jest niepelnosprytny żeby nie widzieć problemu. Niestety, ale jak seks siada to już po związku, no chyba że chcesz być w relacji kezenskiej i czekać aż pan ci oznajmi pewnego dnia, że strzeliła go strzała amora. Jak tak dalej pójdzie to za chwilę będziesz coraz bardziej sfrustrowana. Można pogadać z partnerem, ale czy wymuszanie seksu wyjdzie na dobre...

45 Ostatnio edytowany przez szklankazwoda (2022-05-17 22:04:53)

Odp: Poczucie stania w miejscu i związek

Dzięki wszystkim za odpowiedź. Dało mi to dużo do myślenia (i wkurzenia się jeszcze bardziej, na siebie też ;D) i wiem, że najpierw to ja sobie w głowie uporządkuję. Dajcie mi już spokój z tym ślubem, raz czy dwa wspomniałam, że się zastanawiam nad stanem rzeczy, a ni, że zaciągam do ołtarza, wtf. Mam update, więc się podzielę.

/Legat, miałeś zapomnieć na następny dzień o wątku i spadać./

Seks był wczoraj (woohoo). Ale ponaciskałam i porozmawialiśmy dużo i historia taka:
Kilka miesięcy temu jak zaczęłam brać tabsy na swoje problemy zdrowotne to radzono mi odstawić piguły antykoncepcyjne, żeby łatwiej kontrolować wyniki itp. Oczywiście podzieliłam się tym, poinformowałam i było przyjęte normalnie. Zdrowie najważniejsze. Od tamtej pory używamy prezerwatyw, ale mój pan mi się przyznał, że po jakimś czasie czuje, że psuje to nastrój i jakoś dziwnie "wrócić do prezerwatyw" i żebym nie czuła się przypadkiem winna albo obciążona jakimś wyrzutem to wolał nic nie wspominać i nie marudzić. Dodał, że w sumie to serio jest zmęczony i obciążony i ostatnio to woli się poprzytulać niż uprawiać seks i że tak się to ponakładało razem, że po prostu taka częstotliwość. Ma dalej chęć, ale trochę rzadziej i "nie chce mnie traktować jako narzędzie to wyżycia się".
Powiedziałam jak się czuję i co oczekuję, porozmawialiśmy jeszcze więcej niż tu co napisałam.
Raczej obojgu nam się przyda dłuższy urlop i rehabilitacja życiowa.

46

Odp: Poczucie stania w miejscu i związek

Ruszcie się na urlop z dala od codzienności...

Posty [ 46 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Poczucie stania w miejscu i związek

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024