netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

"podstępne wymuszenie zaufania" płaczem, grą psychologiczną.

24 odpowiedzi3 746 wyświetleńzałożony przez anty_UE, 02.11.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » "podstępne wymuszenie zaufania" płaczem, grą psychologiczną.

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 25 ]

1

Temat: "podstępne wymuszenie zaufania" płaczem, grą psychologiczną.

Witam. Jestem tu nowy i chciałbym się was spytać o poradę. Co wam daje to co pisałem w temacie? tzn. Sytuacje denerwujące faceta: kobieta idzie sama na domówkę na całą noc, chce się z byłym spotykać bo to "przyjaciel" (przyjaźń damsko - męska tak samo istnieje jak ufoludki na marsie), zaloty ze strony kolegi jej nie przeszkadzają (tekst typu "a dlaczego mam mu powiedzieć, że mi to przeszkadza, a jak będę chciała pomocy?") albo szlajanie się z różnymi typami chlejąc browar do późna w nocy. Zawsze po takich sytuacjach chciałem uciec, zerwać, denerwowałem się ale oczywiście zawsze był tekst: ty mi nie ufasz, ty mi nie wierzysz, ty wierzysz swoim schizom. Potem oczywiście płacz i robienie się miłą do faceta (sztuczne tulenie się, płacz i takie tam). Jakie emocje targają waszym umysłem. Przecież w/w sytuacje świadczą o tym, że kobieta nie chce być z facetem i powinna być szczęśliwa, że wreszcie jej "dręczyciel" idzie do innej. O co wam chodzi? Chcecie mieć ciastko i zjeść ciastko? Poza tym te próby spantoflenia faceta typu teksty: ubierz się ładnie, ogól się, nie chodź w tych spodniach (lubię bo są wygodne i mają pełno kieszeni do schowania fajek, browara, portfela, kluczy z auta, radia z auta itp), może znalazłbyś lepszą robotę i takie tam. A jak takiej się powie, żeby sobie loki zrobiła to oczywiście obraza majestatu. Chcecie się szlajać z byłym, spotykać się z nim, samą iść na imprezę czyli facet wam niepotrzebny, a jak facet widzi krzywe ruchy i ucieka to ona zaczyna płakać, jeździć za nim z dobre kilka tygodni. To na co wam facet? Pytam się tych kobiet, które mają wyzwolone podejście do życia. Wiem, że są normalne kobiety, które by nawet o tym nie pomyślały ale czemu te co kręcą na 2 fronty jak im facet chce odejść to płaczą i udają przez prawie 3 tygodnie jaka to im się krzywda dzieje bo ich "prawie pantofel" od nich uciekł.

2

Odp: "podstępne wymuszenie zaufania" płaczem, grą psychologiczną.

Tak robią niedojrzałe, infantylne kobiety. Jeśli chcesz tego uniknąć, po prostu nie wiąż się z takimi kobietami. Masz wybór.

3

Odp: "podstępne wymuszenie zaufania" płaczem, grą psychologiczną.

Koebieta, która kręci na dwa fronty i manipuluje Twoimi uczuciami to nie kobieta wyzwolona tylko zwykła s*ka. Faceci też się tak potrafią zachowywać, jest na tym forum od zatrzęsienia podobnych wątków pisanych przez panie. Generalnie jesli dziewczyna Cię tak traktuje to jest to toksyczny związek i jedyne wyjście jest ją zostawic, bo Cię jeszcze doprowadzi to całkowitego rozstroju nerwowego.

4 Ostatnio edytowany przez anty_UE (2013-11-02 19:58:37)

Odp: "podstępne wymuszenie zaufania" płaczem, grą psychologiczną.

Byłem z taką pół roku i przez długi okres czasu myślałem nad zostawieniem jej. Zawsze o tych przypadkach mi mówiła ale uważała to za jakąś normę. Oczywiście po moim wkurzeniu nie robiła więcej ale mnie to już męczyło. Odszedłem, latała 3 tygodnie, zmięknąłem bo ciągle mi gadała, że się zmieni, że chce być i chce mi pomagać. Wróciłem ale potem znowu zerwałem. Trochę mi było żal ale musiałem być twardy. Co ciekawe największy szok dla niej był jak jej pokazałem, że mam inną dziewczynę. Nie wiem czy na 2 fronty kręciła ale te sytuacje świadczyły o tym dobitnie. Najlepsze jest to, że znaliśmy się 6 lat i jako koledzy nie widziałem w niej oznak bycia s..ą. Dzięki za pomoc.

5

Odp: "podstępne wymuszenie zaufania" płaczem, grą psychologiczną.
anty_UE napisał/a:

Najlepsze jest to, że znaliśmy się 6 lat i jako koledzy nie widziałem w niej oznak bycia s..ą. Dzięki za pomoc.

Takie osoby potrafią się dobrze maskować i na zawnątrz wielu ludzi ma ich za najlepsze osoby na świecie. Dopiero kiedy znasz kogoś takiego bardzo blisko widzisz z kim naprawde masz doczynienia. Mam nadzieję, że następnym razem trafisz na normalną dziewczynę.

6

Odp: "podstępne wymuszenie zaufania" płaczem, grą psychologiczną.
krokodyl666 napisał/a:
anty_UE napisał/a:

Najlepsze jest to, że znaliśmy się 6 lat i jako koledzy nie widziałem w niej oznak bycia s..ą. Dzięki za pomoc.

Takie osoby potrafią się dobrze maskować i na zawnątrz wielu ludzi ma ich za najlepsze osoby na świecie. Dopiero kiedy znasz kogoś takiego bardzo blisko widzisz z kim naprawde masz doczynienia. Mam nadzieję, że następnym razem trafisz na normalną dziewczynę.

Ja się cieszę, że tylko pół roku z nią byłem. Jej poprzedni facet był z nią 13 lat i wiem, że go zdradzała z innym, a przynajmniej się dowiedziałem z różnych źródeł. Cieszę się, że do końca ślepy nie byłem choć oznaki pantoflarstwa wobec niej też były ale oprócz jednego bukietu róż się skończyły (początki związku). Bardzo się denerwowała w temacie byłego faceta, a jak widziała, że nie jestem ślepy to była wściekła i próbowała mi wmówić, że to ja mam chorobę psychiczną. Poza tym kobieta więcej pije niż ja także nie ma co żałować. Bardzo dobrze umiała się maskować, a nawet dała moje zdjęcie na facebook co ciekawe. To usypiało moją czujność na jakiś czas. Wprost jej powiedziałem, że nie chcę skończyć jak były to oczywiście "jaki ja podły jestem, że tak ją podejrzewam". Generalnie nie wróżyłbym przyszłości dalszej. Niesmak pozostaje, że jednak byłem z taką choć pół roku to jeszcze nie jest tragedia w porównaniu z 13 latami byłego faceta i prawie 3 latami jej kochanka.

7

Odp: "podstępne wymuszenie zaufania" płaczem, grą psychologiczną.
anty_UE napisał/a:

... (przyjaźń damsko - męska tak samo istnieje jak ufoludki na marsie), ...

Byłeś na marsie?

8

Odp: "podstępne wymuszenie zaufania" płaczem, grą psychologiczną.
N4VV napisał/a:
anty_UE napisał/a:

... (przyjaźń damsko - męska tak samo istnieje jak ufoludki na marsie), ...

Byłeś na marsie?

Nie byłem ale jeszcze żaden naukowiec ani całe NASA nie stwierdziło tam jakiś zaawansowanych form życia.

9

Odp: "podstępne wymuszenie zaufania" płaczem, grą psychologiczną.

Ja nie rozumiem jednego co ma bycie pantoflem wspólnego z tym, że kobieta chce aby jej facet dobrze wglądał, był zadbany, ogolony, dobrze ubrany? Nie wiedziałam też, że danie dziewczynie kwiatka robi z faceta pantofla. Sami coś Panowie jesteście niedojrzali i przewrażliwieni na punkcie swojej męskości. Tyle, że meskości nie odbiera fajny ciuch, czy ogolona broda? Coś mało pewni czujecie się ze sobą, to dopiero jest niepokojące.

Po drugie niektórzy Panowie gdyby nie ich kobiety to wyglądaliby jak ostatnie łajzy, niestety. Nie obrażając nikogo.

A tak bardziej w temacie to rozważniej dobierajcie sobie dziewczyny.

10

Odp: "podstępne wymuszenie zaufania" płaczem, grą psychologiczną.
enya napisał/a:

Ja nie rozumiem jednego co ma bycie pantoflem wspólnego z tym, że kobieta chce aby jej facet dobrze wglądał, był zadbany, ogolony, dobrze ubrany? Nie wiedziałam też, że danie dziewczynie kwiatka robi z faceta pantofla. Sami coś Panowie jesteście niedojrzali i przewrażliwieni na punkcie swojej męskości. Tyle, że meskości nie odbiera fajny ciuch, czy ogolona broda? Coś mało pewni czujecie się ze sobą, to dopiero jest niepokojące.

Po drugie niektórzy Panowie gdyby nie ich kobiety to wyglądaliby jak ostatnie łajzy, niestety. Nie obrażając nikogo.

A tak bardziej w temacie to rozważniej dobierajcie sobie dziewczyny.

Ciekawe jakbyś się czuła jakby ci facet powiedział, że musisz schudnąć albo takie tam, a przy okazji się zachwycał jakąś laską (ona się zachwycała przez parę dni jakimś opalonym kolesiem. Typowy metrosolar. Stosowałem potem to samo i oficjalnie patrzałem się na inne co lepsze panny co ją wkurzało. Sprawiedliwość musi być po obu stronach). Albo uwagi odnośnie zarobków. Zawsze potem słyszałem: czemu ty to odbierasz jako afront przeciwko tobie. I takie tam. Będę teraz rozważniej dobierał partnerki i szybciej się wycofywał po wyczuciu krzywych ruchów, a nie wkurzał się tak, że potem to będzie moja wina. Nie wiem dlaczego ale wiele z was tak ma, że nawet jak wy coś przeskrobiecie, a facet się wkurzy to i tak facet jest winny. Manipulacja rodem z Goebellsa i faszyzmu.

11

Odp: "podstępne wymuszenie zaufania" płaczem, grą psychologiczną.

Ogólnie dostrzegam tu wzajemne dokopywanie sobie... Wygląda na to, że każdą uwagę dziewczyny barłeś dosadnie do siebie (zero dystansu, obiektywizmu) i co gorsza próbowałeś się odegrać  robiąc dla odmiany złośliwości swojej dziewczynie, to starsznie niedojrzałe. Nie ma w tym żadnej sprawiedliwości tylko są to przepychanki jak w piaskownicy. Jak dla mnie jesteście siebie warci. Może problem polega na tym, że Wy Panowie zawsze chcecie mieć racje, a nie zawsze ją macie?

Ogólnie dziewczyna też jakaś niedojrzała. Chciała by mieć jakiegoś "pięknisia", a jest z Tobą i czepia się, że nie jesteś kimś innym tylko tym kim jesteś. Skoro ma tyle zastrzeżeń do Ciebie to niech poszuka sobie takiego co to jej to wszystko da, a nie ciągle się czepia.

Poszukaj dziewczyny, która polubi Ciebie za Twój charakter, a nie za to co posiadasz bądź nie posiadasz...

12

Odp: "podstępne wymuszenie zaufania" płaczem, grą psychologiczną.
enya napisał/a:

Ogólnie dostrzegam tu wzajemne dokopywanie sobie... Wygląda na to, że każdą uwagę dziewczyny barłeś dosadnie do siebie (zero dystansu, obiektywizmu) i co gorsza próbowałeś się odegrać  robiąc dla odmiany złośliwości swojej dziewczynie, to starsznie niedojrzałe. Nie ma w tym żadnej sprawiedliwości tylko są to przepychanki jak w piaskownicy. Jak dla mnie jesteście siebie warci. Może problem polega na tym, że Wy Panowie zawsze chcecie mieć racje, a nie zawsze ją macie?

Ogólnie dziewczyna też jakaś niedojrzała. Chciała by mieć jakiegoś "pięknisia", a jest z Tobą i czepia się, że nie jesteś kimś innym tylko tym kim jesteś. Skoro ma tyle zastrzeżeń do Ciebie to niech poszuka sobie takiego co to jej to wszystko da, a nie ciągle się czepia.

Poszukaj dziewczyny, która polubi Ciebie za Twój charakter, a nie za to co posiadasz bądź nie posiadasz...

Już dawno pozamiatana. Powiedziałem jej co o niej myślę i że wiem, że mnie chciała zdradzić. Popłakała się i takie tam. Pozamiatane już z nią jest. Na szczęście. Cieszę się tylko, że nie byłem takim frajerem jak jej poprzedni faceci.

13 Ostatnio edytowany przez kosmiczny nick (2013-11-03 12:20:50)

Odp: "podstępne wymuszenie zaufania" płaczem, grą psychologiczną.

Masz trzeźwe i ostre spojrzenie - szybko z tego toksycznego układu się uwolniłeś, gratuluję.
Omijaj ten typ kobiet z daleka i pamietaj, że są też normalne.
Do Enya: owszem, pojawiło sie tu wzajemne dokopywanie, ale to, co odpowiedział Anty_UE to prawda... Kobieta często uzurpuje sobie prawo kwestionowania zwyczajów, sposobu ubierania się i bycia faceta dziwiąc się jednoczesnie, że przykre i irytujące uwagi "tak bierze do siebie" smile. No, ale jak nie brać do siebie, skoro są personalnie do nas kierowane? Pominę tu fakt, ze tak traktowany facet w zwiazku zaczyna czuć się jak kmiot, który nic nie umie i traci poczucie własnej wartosci - a to zaczyna się odbijać z czasem na innych dziedzinach...
Natomiast jakakolwiek, delikatna nawet sugestia (nie krytyka, nie uwaga) pod jej adresem - to już napaść, już chamstwo, już kwestionowanie i ograniczanie jej wolnosci...
Ech...
Rece sie uginają smile
To nie odbijanie piłeczki, tylko stwierdzenie róznic w odbiorze takich sytuacji.
Facet takie uwagi zazwyczaj bierze do siebie, czuje, ze kobieta chce go "urobić" na swój sposób, zrobić potulnego pantofla i już.
A za jakis czas ten "pantofel" w jej oczach przestaje być mężczyzną (a tylko jakimś bez własnej woli i charakteru ...plastelinkiem) i zaczyna ją interesować ktoś inny smile

14

Odp: "podstępne wymuszenie zaufania" płaczem, grą psychologiczną.
kosmiczny nick napisał/a:

Masz trzeźwe i ostre spojrzenie - szybko z tego toksycznego układu się uwolniłeś, gratuluję.
Omijaj ten typ kobiet z daleka i pamietaj, że są też normalne.
Do Enya: owszem, pojawiło sie tu wzajemne dokopywanie, ale to, co odpowiedział Anty_UE to prawda... Kobieta często uzurpuje sobie prawo kwestionowania zwyczajów, sposobu ubierania się i bycia faceta dziwiąc się jednoczesnie, że przykre i irytujące uwagi "tak bierze do siebie" smile. No, ale jak nie brać do siebie, skoro są personalnie do nas kierowane? Pominę tu fakt, ze tak traktowany facet w zwiazku zaczyna czuć się jak kmiot, który nic nie umie i traci poczucie własnej wartosci - a to zaczyna się odbijać z czasem na innych dziedzinach...
Natomiast jakakolwiek, delikatna nawet sugestia (nie krytyka, nie uwaga) pod jej adresem - to już napaść, już chamstwo, już kwestionowanie i ograniczanie jej wolnosci...
Ech...
Rece sie uginają smile
To nie odbijanie piłeczki, tylko stwierdzenie róznic w odbiorze takich sytuacji.
Facet takie uwagi zazwyczaj bierze do siebie, czuje, ze kobieta chce go "urobić" na swój sposób, zrobić potulnego pantofla i już.
A za jakis czas ten "pantofel" w jej oczach przestaje być mężczyzną (a tylko jakimś bez własnej woli i charakteru ...plastelinkiem) i zaczyna ją interesować ktoś inny smile

Na szczęście w porę się zorientowałem choć sumienie mnie gryzło czy aby ją za bardzo nie skrzywdziłem. W końcu przez 3 tygodnie od tego jak zerwałem to latała za mną, błagała o powrót, o wybaczenie, że nie będzie już pić i że się zabije. Na to ostatnie nie dałem się nabrać aż do momentu jak zobaczyłem plaster na jej ręce ale po tym to znowu skończyłem. Teraz na szczęście ma innego. Minęło gdzieś 2,5 miesiąca od zerwania i jest lepiej. Zawsze się jednak zastanawiam jak tamci wytrzymali 13 lat (albo 3 lata w przypadku kochanka).

15

Odp: "podstępne wymuszenie zaufania" płaczem, grą psychologiczną.

kosmiczny nick

Ok! Rozumiem, że ciągle uwagi ze strony dziewczyny kierowane pod adresem faceta mogą działać na niego kastrująco... Jednak nie rozumiem sposobu radzenia sobie z taką sytuacją, czyli nie rozumiem jak facet dla odmiany wówczas dowala kobiecie robiąc się złośliwy, odgrywając się. Ona poczuje się atakowana, zobaczy, że jej facet jest wredny, nie przyjemny co z pewnością nie spowoduje w niej chęci bycia ciepłą i miłą. W dodatku rozumiem, że według Was ona powinna się domyślić skąd te złośliwości ze strony faceta? Podobno to my chcemy aby faceci czytali nam w myślach. Takie odgrywanie się jedynie powoduje, że dwie osoby coraz bardziej ze sobą walczą i coraz mniej się lubią bo obie czują coraz wiekszą złośc i niechęć.

Tak trudno pogadać i powiedzieć dzieczynie, że to mnie deneruje i to...? Nie życzę sobie abyś mnie tak traktowała itp. ROZMOWA!.

Wiadmo, że jeśłi ktoś jest głuchy na to co mówimy i ciągle nas ignoruje to dobry powód aby dać sobie  z kimś takim spokój.

16

Odp: "podstępne wymuszenie zaufania" płaczem, grą psychologiczną.

Enya, w którym momencie on pisze, że się jej złośliwie odgryzal. Raz coś powiedział, ze chce, żeby sobie loki zrobiła, nie wiem czy to było złośliwie, czy chciał, żeby zmieniła fryzurę naprawdę, bo z kontekstu nie wynika. ale jesi laska się zachowywała tak jak opisuje to jest patologia i nawet jak jej facet raz czy dwa odpyskowal to raczej jest normalna reakcja bo ile mozna.

17 Ostatnio edytowany przez enya (2013-11-03 22:53:15)

Odp: "podstępne wymuszenie zaufania" płaczem, grą psychologiczną.

" Stosowałem potem to samo i oficjalnie patrzałem się na inne co lepsze panny co ją wkurzało. Sprawiedliwość musi być po obu stronach)."

Nie kwestionuję tego, że jego panna była patologiczna i zachowywała się ogólnie tragicznie! Ogólnie przedstawiona przez autora scenka z ich wspólnego życia jest opisem wydarzeń z jakiejś "ciemnej uliczki" ale  w to już nie wnikam.

18

Odp: "podstępne wymuszenie zaufania" płaczem, grą psychologiczną.
enya napisał/a:

" Stosowałem potem to samo i oficjalnie patrzałem się na inne co lepsze panny co ją wkurzało. Sprawiedliwość musi być po obu stronach)."

To jest akurat technika, którą na tym forum kobiety regularnie zalecaja jako kurację pt "nie czyń drugiemu co tobie niemiłe" lekcja empatii numer 1. I działa w praktyce, jesli osoba ma jakikolwiek potencjał do zrozumienia sytuacji pt. "ej, to tak wygląda jak się oglądam za innymi".  Ta laska najwyraźniej nie ma albo jej nie zależało totalnie albo oba.

19

Odp: "podstępne wymuszenie zaufania" płaczem, grą psychologiczną.

A ja takiej techniki nie polecam. Chyba, że od razu jest wyjaśnienie z czego taka zmiana zachowania wynika.

20

Odp: "podstępne wymuszenie zaufania" płaczem, grą psychologiczną.

No ta technika ma głównie sens jak po raz setny tłumaczysz osobie, że cię to denerwuje i nic.

21

Odp: "podstępne wymuszenie zaufania" płaczem, grą psychologiczną.

Założenie tej techniki rozumiem, znam. Ogólnie może do tego wątku to co npiasałm srednio pasuje biorąc pod uwagę ich wspólne relacje, autora z jego panną.

Jestem przeciwniczką odgrywania się bez uprzedniej rozmowy, pokojowego rozwiązania problemu z tego powodu, że często się zdarza, że ktoś widzi w czymś problem co jest wrażeniem subiektywnym bo nie zawsze to musi być problem dla drugiej strony. W sensie, że czasem czegoś nie rozumiejąc zakładamy, że druga strona ma złe intencje wobec nas i zamiast to wyjaśnić przechodzimy do ataku. I wówczas dowalamy komuś w zasadzie bez wyraźnego powodu bo coś sobie urojiliśmy. Ranimi wówczas osobę, której na nas zależy
nie wtajemniczajac jej jednoczesnie o co w zasadzie nam chodzi. I zaczyna się jazda!

22

Odp: "podstępne wymuszenie zaufania" płaczem, grą psychologiczną.
enya napisał/a:

Założenie tej techniki rozumiem, znam. Ogólnie może do tego wątku to co npiasałm srednio pasuje biorąc pod uwagę ich wspólne relacje, autora z jego panną.
Jestem przeciwniczką odgrywania się bez uprzedniej rozmowy, pokojowego rozwiązania problemu z tego powodu, że często się zdarza, że ktoś widzi w czymś problem co jest wrażeniem subiektywnym bo nie zawsze to musi być problem dla drugiej strony. W sensie, że czasem czegoś nie rozumiejąc zakładamy, że druga strona ma złe intencje wobec nas i zamiast to wyjaśnić przechodzimy do ataku. I wówczas dowalamy komuś w zasadzie bez wyraźnego powodu bo coś sobie urojiliśmy. Ranimi wówczas osobę, której na nas zależy nie wtajemniczajac jej jednoczesnie o co w zasadzie nam chodzi. I zaczyna się jazda!

To nie chodzi o intencje. Jak ktoś się oglada za co lepiej wyglądającymi przedstawicielami płci przeciwnej to jest denerwujące i raczej oczywiste. Nie wiem czy byłas kiedys w takiej sytuacji, ale to nie jest szczególnie subtelne i otwarte na rózne interpretacje. I jesli coś cię w partnerze strasznie denerwuje i odczuwasz to jako brak szacunku i próbujesz to wytłumaczyć i powiedzieć jak się czujesz, ale odbijasz się od ściany to odwrócenie ról i pokazanie tej osobie jak to jest kiedy tak robisz czasem czyni cuda. Nie wszyscy ludzie mają wysoko rozwiniętą empatię, niektóre rzeczy trzeba wbijać młotkiem do głowy.

23

Odp: "podstępne wymuszenie zaufania" płaczem, grą psychologiczną.

Wiem krokodyl666 o co Ci chodzi, dlatego też wyżej napisałam to: "Ogólnie może do tego wątku to co npiasałm srednio pasuje biorąc pod uwagę ich wspólne relacje, autora z jego panną."

Mój przykład wzajemnego odgrywania się i intencji w ogóle nie odnosi się do sytuacji autora wątku, napisałam to tak "poza marginesem". Nie ważne, już nie roztrząsajmy tego.

24

Odp: "podstępne wymuszenie zaufania" płaczem, grą psychologiczną.

Co do tematu wątku - tak jak pisali poprzednicy - wygląda na to, że dziewczyna zapewniała sobie jakieś furtki. Nikt, komu zależy na partnerze się tak nie zachowuje. A to że nie pasowało jej coś w wyglądzie itp, to jest odrębna kwestia.


kosmiczny nick napisał/a:

Kobieta często uzurpuje sobie prawo kwestionowania zwyczajów, sposobu ubierania się i bycia faceta [...]

Fakt, że kobiety często przesadzają z narzucaniem facetowi własnego wizerunku i chcą ich zmieniać, ale.. prawdę też napisała Enya:

enya napisał/a:

Ja nie rozumiem jednego co ma bycie pantoflem wspólnego z tym, że kobieta chce aby jej facet dobrze wglądał, był zadbany, ogolony, dobrze ubrany? [...]
Po drugie niektórzy Panowie gdyby nie ich kobiety to wyglądaliby jak ostatnie łajzy, niestety. [...]

I ciągle sobie zadajecie pytania dlaczego kobiety wiążą się z mężczyznami takimi i siakimi, a potem ich zmieniają, zamiast poszukać takiego, którego zmieniać by nie musiały. No dlaczego?
Bo castingów na faceta się nie przeprowadza. Taka kobieta zakochuje się i już - zakochuje się w charakterze, w mózgu.. ale napewno nie w hawajskich koszulkach i skarpetkach do sandałów.. rzecz, którą można zmienić - bo niestety, ale ubiór, nałogi itp. to wszystko można zmienić.. Z "łajzy" można zrobić eleganckiego faceta, ale niestety większość czuje święte oburzenie, kiedy się próbuje to zrobić. W drugą stronę też to działa, nie wszystkie kobiety o siebie dbają, ale to chyba rzadszy przypadek. Cóż.. sama od znajomego usłyszałam kiedyś - po co mam się zmieniać, jestem już x lat po ślubie, wiem że wyglądam jak łajza, ale mam to gdzieś i mi z tym dobrze. Żonie "ponoć" to nie przeszkadza smile

Patrząc na to wszystko, zachowania jakie autor wątku opisuje i resztę wypowiedzi wychodzi na to, że szukając drugiej połówki absolutnie nie powinno się kierować uczuciami. Tylko twarda lista cech i lecieć z castingami big_smile

Posty [ 25 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » "podstępne wymuszenie zaufania" płaczem, grą psychologiczną.

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026