Zastanawia mnie co facet-kolega,chciał przekazać kierując do kobiety zdanie "fajnie pogadać z bratnią duszą" czy niepotrzebnie doszukuję się drugiego dna? Jak to jest według Was Panowie,pytanie kieruję szczególnie do Was:)
Podobne tematy
Zastanawia mnie co facet-kolega,chciał przekazać kierując do kobiety zdanie "fajnie pogadać z bratnią duszą" czy niepotrzebnie doszukuję się drugiego dna? Jak to jest według Was Panowie,pytanie kieruję szczególnie do Was:)
Dobre...hehehheehh
Nie jestem facetem, ale zgaduję, iż facet mówiąc "fajnie pogadać z bratnią duszą", pomyślał "fajnie pogadać z bratnią duszą".
Cyt:
związek frazeologiczny
(1.1) osoba bliska pod jakimś względem
odmiana:
zob.: bratni, dusza (związek zgody)
przykłady:
(1.1) Moja przyjaciółka to dla mnie bratnia dusza. Rozumiemy się bez słów
Zastanawia mnie co facet-kolega,chciał przekazać kierując do kobiety zdanie "fajnie pogadać z bratnią duszą" czy niepotrzebnie doszukuję się drugiego dna? Jak to jest według Was Panowie,pytanie kieruję szczególnie do Was:)
Czy kolega jest wolny? Czy T jesteś wolna? Czego dotyczyła rozmowa i w jakich okolicznościach się odbyła?
4 2013-08-29 22:58:53 Ostatnio edytowany przez słonecznik30 (2013-08-29 23:03:21)
Hehe;) spodziewałam się takiej odp:D
oboje jesteśmy wolni:)rozmowa była na tematy damsko-męskie,że on ma kogoś sobie znaleźć bo marnuje się itd itp.:)że ja nie mogę teafić na swój egzemplarz,a zegar mi tyka;) Znamy się powierzchowne kilka lat, ta rozmowa była inna:)
Hehe;) spodziewałam się takiej odp:D
Że niby co?
Zdanie bez kontekstu to pretekst ! Więc jak?
Jestem kobietą ale powiem tyle - nie roztrząsaj się nad pojedynczymi zdaniami wtedy łatwo o nadinterpretacje. Jeśli dobrze Wam się rozmawia to po prostu patrz i obserwuj jak się sytuacja rozwija.
Boję się rozwijać może Kolega tutaj zgląda;)złoży sobie w całość,bo to inteligentny facet;) wystraszy się że ja tam niewiadomo co;)a nie chciałabym,bo lubię jego;)konekst pojawił się wyżej wyedytoawany:)
Tak, nie dopatruj sie zaduzo bo go sploszysz;) powodzonka!
9 2013-08-29 23:18:05 Ostatnio edytowany przez takijedenfacet820 (2013-08-29 23:19:02)
Hehe;) spodziewałam się takiej odp:D
AAaa ... daj się zaprosić na kawę. Mogłabyś zwrócić uwagę jak zachowuje się w swoim środowisku. Jeśli nic nie zapali lampki ostrzegawczej to czemu nie spróbować? Jeśli coś będzie nie tak, to spław go czym prędzej.
słonecznik30 napisał/a:Hehe;) spodziewałam się takiej odp:D
AAaa ... daj się zaprosić na kawę. Mogłabyś zwrócić uwagę jak zachowuje się w swoim środowisku. Jeśli nic nie zapali lampki ostrzegawczej to czemu nie spróbować? Jeśli coś będzie nie tak, to spław go czym prędzej.
Po części mamy wspólne środowisko,więc od kilku lat sporo wiem na temat jego zachowań,on moich.Na kawę nie zaprosi ani on mnie,ani ja jego,gdyż oboje mamy za dużo do stracenia- widzenie się do emerytury,w tym samym środowisku;)mam wrażenie,że "wąchamy się" i lubimy się:)macie rację:)nie doszukuję się już:)niech zostanie jak jest:)
My faceci jesteśmy prości:) Dla nas czarne to czarne, a białe to białe.
A co macie do stracenia? Jak Ci się podoba to działaj. Uśmiechnij się, powiedz mu coś miłego, a on powinien przejąć inicjatywę. Środowisko można zmienić, poza tym to jest nieważne, ważne jest to czy się podobacie i jak Wam się rozmawia. Nie rozumiem dalczego kobiety tyle analizują i rozmyślają, zamiast pójść za emocjonalnym ciosem.
Nie rozumiem dalczego kobiety tyle analizują i rozmyślają, zamiast pójść za emocjonalnym ciosem.
bo my zawsze wszystko komplikujemy
dla nas prosta odpowiedz może być zagadką na całą noc.
Takie po prostu jesteśmy, zamiast działać to kombinujemy bo przecież za łatwo by było ![]()
Takie po prostu jesteśmy, zamiast działać to kombinujemy bo przecież za łatwo by było
Wiem, takie jesteście. Ale utrudniacie sobie życie, weźcie poprawkę na to, że my jesteśmy prości, naprawdę prości.
14 2013-08-30 21:53:44 Ostatnio edytowany przez słonecznik30 (2013-08-30 21:56:38)
My faceci jesteśmy prości:) Dla nas czarne to czarne, a białe to białe.
A co macie do stracenia? Jak Ci się podoba to działaj. Uśmiechnij się, powiedz mu coś miłego, a on powinien przejąć inicjatywę. Środowisko można zmienić, poza tym to jest nieważne, ważne jest to czy się podobacie i jak Wam się rozmawia. Nie rozumiem dalczego kobiety tyle analizują i rozmyślają, zamiast pójść za emocjonalnym ciosem.
Podoba mi sie jako kolega:)jednak ostatnio przewartościowałam wiele i widzę,wiem,że ludzie mogą zacząć się sobie spodobać jako potencjalni partnerzy z czasem,wpływ ma na to spędzany czas,osobowość,charakter,a przede wszystkim przyjaźń,bez niej nie ma miłości. Zdarza mi się,że podoba mi się facet,którego fizjonomia nie wzbudza zachwytu,ale ma to coś:)mam wrażenie,że jego sympatia nie jest zupełnie czysta,stąd zapaliła mi się lampka,ciekawość i stąd to pytanie.Uśmiecham się przez większość dnia:)i jestem miła jak nie bywam zołzą;) miłą zołzą:)Mogłabym "zaprzyjaźnić"się z nim,wyskoczyć gdzieś,ale...no właśnie jest duże ale,nasze środowisko jest hermetyczne,nie można go zmienić od tak.Tym bardziej kiedy praca dla obojga znaczy wiele.Nie chcę sobie na tej płaszczyźnie robić bałaganu.On też,kiedyś wyraził taki pogląd.Sytauacja patowa,tak w życiu bywa.Chciałabym znaleźć partnera spoza branży.
Ps.bez analizowania nie byłoby burzy mózgów;)jestem fanką analizy:)
15 2013-08-30 21:59:34 Ostatnio edytowany przez Stokrotka00804 (2013-08-30 21:59:59)
że my jesteśmy prości, naprawdę prości.
Ale... JAK ?? ![]()
Dla nas to wręcz nielogiczne. ![]()
FacetCzytelnik1981 napisał/a:że my jesteśmy prości, naprawdę prości.
Ale... JAK ??
Dla nas to wręcz nielogiczne.
hehehe podpisuje się pod tym
Jak proste może być proste to bez sensu ![]()
FacetCzytelnik1981 napisał/a:Nie rozumiem dalczego kobiety tyle analizują i rozmyślają, zamiast pójść za emocjonalnym ciosem.
bo my zawsze wszystko komplikujemy
dla nas prosta odpowiedz może być zagadką na całą noc.
Takie po prostu jesteśmy, zamiast działać to kombinujemy bo przecież za łatwo by było
A z tego kombinowania (za przeproszeniem koguta) wychodzą jaja jak berety. ![]()
Czym ty się dziewczyno przejmujesz po prostu uważa że macie zbieżne charaktery, zainteresowania i tyle.
nie rozumiem problemu, kobiety mają jakies dziwaczne mózgi.
Facet powiedział zdanie: Ala ma kota.
Co to znaczy dla faceta? że Ala ma kota
co to znaczy dla kobiety do której to mówi (i która nie jest wyżej wymienioną Alą)? : boże ala ma kota, Jarek (ten facet) kocha koty, Boże nie mam szans, musze kupić kota, nie, lepiej wezmę za schroniska, że taka dobroduszna jestem. BOŻE BOŻE SKĄD WZIĄĆ KOTA!!!
20 2013-08-31 12:04:35 Ostatnio edytowany przez N4VV (2013-08-31 12:04:50)
...BOŻE BOŻE SKĄD WZIĄĆ KOTA!!!
Lepiej dwa.
Na zdanie: "Ala ma kota" odpowie:
"Phi.... a ja mam dwa koty i co Ty na to powiesz?"
Znam takie co doszły do czterdziestukilku kotów...
FacetCzytelnik1981 napisał/a:że my jesteśmy prości, naprawdę prości.
Ale... JAK ??
Dla nas to wręcz nielogiczne.
Dla Was to nielogiczne, bo my jesteś my logiczni, a Wy emocjonalne. Musicie się z tym pogodzić i my również.
Przykład z Alą i kotem świetnie to obrazuje:)
Znam takie co doszły do czterdziestukilku kotów...
Smutne. To właśnie przez to emocjonalne podchodzenie do wszystkiego. Mój mózg już wyłączył tę opcję jeżeli chodzi o związki itp i o wiele mi z tym lepiej. i nie mam kota, mam psa z naprzemiennym ADHD, które nie istnieje i narkolepsją.
23 2013-08-31 23:44:46 Ostatnio edytowany przez słonecznik30 (2013-08-31 23:47:29)
nie rozumiem problemu, kobiety mają jakies dziwaczne mózgi.
Facet powiedział zdanie: Ala ma kota.
Co to znaczy dla faceta? że Ala ma kotaco to znaczy dla kobiety do której to mówi (i która nie jest wyżej wymienioną Alą)? : boże ala ma kota, Jarek (ten facet) kocha koty, Boże nie mam szans, musze kupić kota, nie, lepiej wezmę za schroniska, że taka dobroduszna jestem. BOŻE BOŻE SKĄD WZIĄĆ KOTA!!!
Daruj sobie ten sarkazm.Śledzę to forum od dawna i miałam do czynienia z Twoimi postami od jako "gość".Przystopuj trochę bo można pomyśleć,że jesteś mizoginem "w spódnicy",taka męska-zapomniałam pozbyłaś się cudownej cechy emocjonalności,którą faceci kochają w kobietach,dlatego masz kota:).I choć w tym temacie myślę podobnie jak Ty czy faceci,to kultura nie pozwala mi atakować czyichś tematów,a jeśli nie mam nic ciekawego do powiedzenia,nie wypowiadam się napróżno celem bicia piany-tutaj mogę,bo to mój temat.
Katarzynka82 wczytaj się,problemu brak:)
Według mnie to zdanie znaczy tyle, że facet uważa Cie za osobę która go rozumie i z którą może pogadać o swoich problemach. I tyle. Jezeli dobrze Wam się rozmawia i fajnie jest Wam razem to może coś z tego będzie, ale zobaczysz to z czasem.
25 2013-09-01 14:47:43 Ostatnio edytowany przez Nirvanka87 (2013-09-01 14:51:20)
to nie jest sarkazm tylko odpowiedzenie na Twoje pytanie, facet powiedział to co powiedział i to tyle znaczy, ani więcej ani mniej. Podałam po prostu przykład dla zobrazowania sytuacji (co zresztą spotkało się z pozytywnymi komentarzami). nie napisałam, że jestem wyzuta z emocji wszelakich , tylko, że tego typu emocje* (czyli nakręcanie się i analizowanie czegoś zupełnie niepotrzebnie, bo nie ma ukrytego dna) są od pewnego czasu mi obce. kiedyś też bez potrzeby zastanawiałam się nad tego typu oczywistymi rzeczami, ale więcej nerwów człowiek traci, a i tak do żadnych wniosków nie dojdzie, bo jest tylko jeden wniosek: myśli to co powiedział.
* ale jak widać kłania się czytanie ze zrozumieniem, lub znowu sobie coś dopowiedziałaś i przeinaczyłaś prawdę. i to jest właśnie kobiecy mózg. Już wielokrotnie pisałam, że taki mózg mają i niektórzy mężczyźni, zatem żeby nie było, z mojej strony nie jest to jakaś dyskryminacja kobiet, czy w ogóle dyskryminacja, jedynie pokazanie, że tego typu analizy są mało warte ![]()