hej
Mam 20 lat i chodzę ze swoim chłopakiem 3 lata , byliśmy razem w klasie w technikum przez co widywaliśmy sie 8 h w szkole potem po skzole i oczywiście całe weekendy . Niestety teraz się wsyztsko zmieni bo od października idę na studia a on nie ,On twierdzi że nie będzie żył na odległość że moje plany nas zniszczczą, no to ja chciałam pojść na zaoczne albo wgl zrezygnować albo iść o pracy byśmy mogli razem żyć zamieszkać , lecz on mówił że mam isć normlanie studiować , a teraz robi mi wyrzuty że z mojej winy się nasz związek rozleci , że ja go zostawiam na lodzie że nie będe miała dla niego czasu , a ja tak na prawde dla neigo anwet swoje plany o studiach chciałam pożucić a on nie potrafi mnie nawet wesprzeć , przecierz mi też bd cieżko bez niego , też bd tesknić.. ja nie wiem już sama