witajcie. Chciałabym w tym wątku poruszyć problem w związku, kiedy jeden z partnerów unika bliskości sexualnej, wspólnego spania. CHciałabym się dowiedzieć, czy inni też mają z tym problem. Moze wiecie jak sobie z tym poradzić?
U mnie sprawa wygląda tak. Jestem 3.5 roku po ślubie.
Początki, wiadomo cudowne. Spaliśmy razem, cieszyliśmy się swoją bliskością.
Jezeli chodzi o sex, zawsze ja miałam częsciej ochote na igraszki. Średnio kochaliśmy się 2 razy w tygodniu
Po roku mąż zaczął coraz częściej sypiać w salonie, a kochamy się raz na miesiąc ! ! !
Próbowałam z nim delikatnie o tym porozmawiać. Reakcje były różne. Złość, i w ogole o co mi chodzi, że sie czepiam. Że on nie robi tego specjalnie, po prostu nie ma siły, bo tyle pracuje.
Jestem wyrozumiałą kobietą, nie raz odmawiał mi współżycia i nigdy z tego powodu sie nie obrażałam, nie robiłam wymówek czy awantury. Ale powoli mam tego dośc. Jak mamy mieć dziecko, jak on tylko raz w miesiącu ma ochote? i to najczesciej w te dni kiedy nie trzeba ![]()
I druga sprawa która nie daje mi spać.. Nie raz zorientowałam się, że ze mną nie miał ochoty, ale filmy porno oglądać czemu nie ![]()
Co zrobić? spuścić głowę i jak pokorne ciele godzić sie na to?