netkobietyWszystkie działy
Trudna miłość, zazdrość, nałogi

Jak zinterpretować to wszystko?Warto jeszcze walczyć czy pogodzić się?

10 odpowiedzi2 207 wyświetleńzałożony przez zagubiona1234, 21.08.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Jak zinterpretować to wszystko?Warto jeszcze walczyć czy pogodzić się?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 11 ]

1

Temat: Jak zinterpretować to wszystko?Warto jeszcze walczyć czy pogodzić się?

Witam wszystkich serdecznie smile
Jak każdy z osób tutaj poszukuję porady sama już sobie nie radzę...
Jestem już chwilę na tym forum i uważam że można, naprawdę tutaj porozmawiać i choć spróbować rozwiązać swój problem.

Mój problem jest taki sam jak większości osob tutaj. Nie wiem co robić, co myśleć, co czynić.
Jestem w 3 letnim związku z 28 letnim facetem.
Bywało różnie ale zawsze trwaliśmy przy sobie i nawet po czasem ,, tygodniu" milczenia rozmawialiśmy.
A teraz wszystko jest dziwne i cięzkie...
Od pewnego czasu mamy nie mamy kontakt ze sobą. Jesteśmy nie jesteśmy razem. Ja wiem czego chcę wiem że to on jest moją miłością. Ale czy on to wie? Od dwóch lat próbuje znaleźć prace ale bez rewelacji, liczne rozmowy strata finansów na dojazdy i nic ... Cały czas w domu jest. A ja pracuje ale znowu mam nie ułożoną sprawe z studiami też właśnie w wrześniu moj los zostanie oceniony : strace 4 lata albo uzyskam tytuł lic.
Kiedyś podczas spotkania zdenerwował się bo ja jakoś miałam dzień,, ciagłego marudzenia" Powiedział że ma dość moich humorów i pojechał. Tak mineło kilka dni. Dzwoniłam, pisałam nic nie odbierał. Tylko mówił; Nie chce być z Tobą. I tak powtarzał tydzień, odbierając.
Był weekend bardzo chciałam go w koncu zobaczyć, więc pomyślałam po nie odzywaniu się do niego 4 dni zaproszę do siebie. Oczywiście odebrał za 2 razem i powiedział: ,, Ja ci już wszystko wyjaśniłem, po co mam przyjeżdżać. Nie mam już po co , bo wiesz jak jest. Więc, zakonczyłam rozmowe. Mineło 10 minut od telefonu sms : jak chcesz będe za 10 minut. I przyszedł.
Na początku spotkania prosiłam aby mnie tak nie traktował i aby to przemyślał. Ale on był ,,zimny". Więc, powiedziałam sobie chce koniec nie będę narzuac się mimo mojego uczucia. Powiedziałam : Ok. Rozjedziemy się jak ludzie a nie przez telefon. Chcesz być sam dobrze. Możesz wyjśc i więcej nie będe dzwonić.
A on wtedy jak by otrząsnął się: Wiesz, że Cię kocham i tego nie chce. Więc, zadałam mu pytanie : To dlaczego tak robisz? Odpowiedział: jestem zły na Ciebie. Oklamujesz mnie wiem o tym dobrze.
I tak w trakcie rozmowy wypytywał gdzie bylam, z kim spotykalam sie przez ten czas gdzie nie mieliśmy kontaktu. On stwierdzil że mu wszystkiego nie powiedziałam że on wie, bo ktoś mu powiedział. A jak stwierdził nie mam podstaw by nie wierzyć tej osobie ( a mi ma bo wcześniej trochę nadwyrężyłam jego zaufanie). Po week zaprosił mnie na wyjazd bo jechał do siostry ale z racji pracy nie moglam jechać. Pojechal więc, sam. W ciągu 5 dni pobytu napisał do mnie sms że dotarł, raz pisaliśmy na gg, a potem po tym dniu rozmowy na gg 2 dni milczał i potem wrocił i napisał że jest w domu.
Dałam mu spokojnie odpocząc. Zadzwoniłam w poniedzialek a on wrócił w niedziele , by usłyszec go spotkać się. Odebrał i co uslyszałam : daj mi spokój, rób sobie co chcesz, na pewno czasu nie tracisz. I na koniec napisał mi sms na moje pytanie kiedy spotkamy się : Nigdy. Spotykaj się z tym co było tak dobrze Ci. Więc, odpuściłam... Od poniedzialku milczę ale on tez. 7 września ma ślub siostry powiedziałam mu że jak pójdzie beze mnie to już NIGDY do niego nie wrócę bo to przekroczy granicę....


I co o tym wszystkim myśleć?
Jest jakieś wyjście?

2

Odp: Jak zinterpretować to wszystko?Warto jeszcze walczyć czy pogodzić się?

Ja bym pomyślała o kilku rzeczach:
- ma problem, bo nadal nie ma pracy
- ktoś go buntuje

Jak nadwyrężyłaś jego zaufanie?

Na razie z tego co piszesz wynika, że facet jest chwiejny emocjonalnie. Musicie na spokojnie, szczerze ze sobą porozmawiać. Jak nie dojdziecie ze sobą do porozumienia i znowu będzie dla Ciebie niemiły, to nie rokuje dobrze dla waszego związku i będziesz musiała się nad tym poważnie zastanowić.

3

Odp: Jak zinterpretować to wszystko?Warto jeszcze walczyć czy pogodzić się?

No zdarzyło mi sie kilka razy go wcześniej okłamać i to swoje kłamstwo ciągnelam nawet przez kilka dni mówiąc w oczy że to nie prawda az w koncu przyznałam się. On jest osobą która, jest zamknięta w sobie... Od kąd pamiętam zawsze muszę chwilę czekać aż on powie o co chodzi. Ja mówię od razu, co myśle. A on cisza, milczy a potem mówi wiesz że tego nie chciałem, nie chce. Byłem zły. Ciągle powtarzał przyznaj się, ja wiem, ale ja nic nie zrobiłam. Nauczyłam się i wiem kto dla mnie jest ważny - On.

4

Odp: Jak zinterpretować to wszystko?Warto jeszcze walczyć czy pogodzić się?

Czy w ogole on naprawdę mnie kocha? Czy ta praca jej brak wpływa na niego? Już sama nie wiem. Raz chce raz nie chce i tak wkolo. A ja w koncu wiedzieć że ma poważnego faceta i układać życie....

5

Odp: Jak zinterpretować to wszystko?Warto jeszcze walczyć czy pogodzić się?
zagubiona1234 napisał/a:

Czy w ogole on naprawdę mnie kocha? Czy ta praca jej brak wpływa na niego? Już sama nie wiem. Raz chce raz nie chce i tak wkolo. A ja w koncu wiedzieć że ma poważnego faceta i układać życie....

Brak pracy na pewno ma wpływ Czuje się nie spełniony,bezwartościowy a do tego jak piszesz ktoś mu wodę z mózgu robi wmawiając że nie jesteś mu wierna ,nie dziwię się chłopowi że jest zdezorientowany i oklapły.
Musisz poświęcić mu więcej czasu i najcieplej jak tylko możesz powiedz mu, że ci na nim zależy i nie ma nikogo trzeciego w waszym związku.

6

Odp: Jak zinterpretować to wszystko?Warto jeszcze walczyć czy pogodzić się?

W Twoim facecie widzę 'niby mojego narzeczonego', też ma problemy z pracą. Rozmowy telefoniczne wyglądają podobnie. Po prostu facet nie radzi sobie z tą sytuacją....a Ty na tym cierpisz. Dodatkowo manipuluje Tobą emocjonalnie. Nie może znieść tego, że Tobie się układa... coś robisz. Cóż....są mężczyźni, którzy potrafią coś zrobić ze swoją przyszłością i niestety tacy, którzy będą się użalać i dręczyć swoje partnerki.

7

Odp: Jak zinterpretować to wszystko?Warto jeszcze walczyć czy pogodzić się?

Podam przykład mojej koleżanki, która jest matką samotnie wychowującą dziecko. Rok temu straciła pracę nie załamała się zarejestrowała się w biurze pracy złożyła wniosek o dofinasowanie własnej działalności i teraz ma swój sklep. Zawsze jest jakieś rozwiązanie no i żadna praca nie hańbi smile

8

Odp: Jak zinterpretować to wszystko?Warto jeszcze walczyć czy pogodzić się?

Paweł 1979
Ja naprawdę walczę ciągle o niego. A on raz rozmawia normalnie o ile odbierze, a raz słysze daj mi spokój. To co ja mam już robić... Dobrze wie, że go bardzo kocham ale nie potrafi siąść i powiedziec o co chodzi tylko rzuca pół hasłami i na koniec mówi : ja Ci wszystko powiedzialem. To jest zachowanie osoby która mnie kocha ...
Juz tyle razy mówiłam, abysmy sie spotkali ciągle nie... A jak przestaje odzywać się budzi sie ale na chwile.
Strasznie jestem rozczarowana i zdezorientowana tą sytuacją..
Wiem, ze nie ma tej pracy ale powinnien siąśc porozmawiać to woli trzymac tak w sobie i mi przykrośc sprawiać.

9

Odp: Jak zinterpretować to wszystko?Warto jeszcze walczyć czy pogodzić się?

Milenaa
Więc, sama troche mnie rozumiesz.
Czuję się naprawdę zagubiona.
Może ja tylko mam niepotrzebne nadzieje, a on naprawde juz nie chce . I te 3 lata skreślił w 5 minut.

10

Odp: Jak zinterpretować to wszystko?Warto jeszcze walczyć czy pogodzić się?

Postanowiałam nie odzywać się... I tak trwam w milczeniu od poniedziałku z nadzieja ze to podziała.
Czy to dobry pomysł? A może to jest jednak koniec a ja mam nadzieję?

Posty [ 11 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Jak zinterpretować to wszystko?Warto jeszcze walczyć czy pogodzić się?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026