netkobietyWszystkie działy
Relacje z przyjaciółmi, relacje w rodzinie

czy ja jestem winna?

5 odpowiedzi1 689 wyświetleńzałożony przez eufemia, 07.08.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 6 ]

1

Temat: czy ja jestem winna?

chciałabym uzyskać obiektywną odpowiedź, bo już sama nie wiem czy ja coś zrobiłam źle...
a więc, moja koleżanka, którą w sumie uważałam ze przyjaciółkę, napisała mi ostatnio wiadomość że ma do mnie żal o to że się do niej odezwałam przez miesiąc (choć tak naprawdę były to dwa tygodnie) że wg niej się zmieniłam, bo jak siedziałam z nimi ostatnio w jej mniemaniu nie miałam nawet na to ochoty... po czym się obraziła poprostu przestała się do mnie odzywać, nawet w moje urodziny co zresztą zabolało najbardziej... owszem może się odzywałam do niej ale jest to spowodowane tym, że teraz jestem w ciąży i myślę o sobie i dziecku, a ona imprezuje z inną znajomą więc nie zawracałam jej głowy tym bardziej że ani razu nie zapytała mnie jak się czuję czy wszystko dobrze, czy chłopak czy dziewczynka, zresztą na samą wiadomość o tym że jestem w ciąży zareagowała tak że napisała "szkoda, nie będziemy już imprezować tak jak kiedyś" więc dałam jej spokój, bo poczułam się tak jakby miała żal o to do mnie że wogóle jestem w ciąży...jeszcze bardziej przykro mi się zrobiło kiedy napisałam jej że to przecież nie koniec świata że za rok wszystko wróci do normy że ona też ma przecież dziecko a ona mi odpowiedziała, że ona urodziła kiedyś i teraz jest jeszcze młoda i może się bawić...tak jakbym ja już była stara a przecież jesteśmy w tym samym wieku...może dlatego też mniej się do niej odzywałam, na ostatnim spotkaniu byłyśmy w kilka osób i ona nagle powiedziała do innej znajomej która też jest w ciąży że muszą jej zrobić "bociankowe" rozmawiały o tym, a mnie kompletnie zignorowały...zrobiło mi się tak przykro że po chwili powiedziałam że jestem zmęczona i poszłam do domu, bo mi się poprostu płakać zachciało :-( nie wiem naprawdę dlaczego ona mi to zrobiła teraz kiedy jestem w ciąży... jeszcze ta wiadomość, żebym to ja się czuła winna... nie wiem co mam o tym myśleć... czy ja naprawdę zrobiłam coś źle?

2

Odp: czy ja jestem winna?

mi się wydaje że ona jest po prostu zazdrosna może jej się wydaje że straci tym sposobem przyjaciółkę. Powinnaś z nią szczerze porozmawiać ale przede wszystkim powinnaś uważać na maluszka i nie dokładać sobie stresów. Trzymaj się kochana, buźka.

3

Odp: czy ja jestem winna?
eufemia napisał/a:

chciałabym uzyskać obiektywną odpowiedź, bo już sama nie wiem czy ja coś zrobiłam źle...
a więc, moja koleżanka, którą w sumie uważałam ze przyjaciółkę, napisała mi ostatnio wiadomość że ma do mnie żal o to że się do niej odezwałam przez miesiąc (choć tak naprawdę były to dwa tygodnie) że wg niej się zmieniłam, bo jak siedziałam z nimi ostatnio w jej mniemaniu nie miałam nawet na to ochoty... po czym się obraziła poprostu przestała się do mnie odzywać, nawet w moje urodziny co zresztą zabolało najbardziej...
(...)na ostatnim spotkaniu byłyśmy w kilka osób i ona nagle powiedziała do innej znajomej która też jest w ciąży że muszą jej zrobić "bociankowe" rozmawiały o tym, a mnie kompletnie zignorowały...zrobiło mi się tak przykro że po chwili powiedziałam że jestem zmęczona i poszłam do domu, bo mi się poprostu płakać zachciało :-( nie wiem naprawdę dlaczego ona mi to zrobiła teraz kiedy jestem w ciąży... jeszcze ta wiadomość, żebym to ja się czuła winna... nie wiem co mam o tym myśleć... czy ja naprawdę zrobiłam coś źle?

Serio?
Ciąża to żadne tłumaczenie. Ciąża nie przeszkadza wykonać rozmowy telefonicznej.
Po prostu koleżanka odwdzięczyła Ci się "pięknym za nadobne" - w bolesny dla Ciebie sposób.
NIEMNIEJ sygnalizowała gdy JEJ było przykro. Więc można powiedzieć, że jesteście kwita

4

Odp: czy ja jestem winna?

a czym ona zasygnalizowala ze jest jej przykro? ani razu tego nie zrobiła, wolała sie poprostu obrazić... zawsze myślałam ze przyjaciele mówią sobie kiedy im coś leży na sercu a nie "odplacaja sobie pięknym za nadobne"

5

Odp: czy ja jestem winna?
Anhedonia napisał/a:

.
Serio?
Ciąża to żadne tłumaczenie. Ciąża nie przeszkadza wykonać rozmowy telefonicznej.
Po prostu koleżanka odwdzięczyła Ci się "pięknym za nadobne" - w bolesny dla Ciebie sposób.
NIEMNIEJ sygnalizowała gdy JEJ było przykro. Więc można powiedzieć, że jesteście kwita

No właśnie - utrzymywanie semiprzyjaciól wymaga dobrej organizacji, by nie dopuścić do zbyt rzadkich (lub za częstych) odezwań. Rób to, rób tamto, bo inaczej semiprzyjaciel wetknie Ci kołek w tyłek celem wypionowania moralnego kręgosłupa. Ciekawe skąd oni się uczą tym podobnych bzdur. Osobiście znalazłem inny sposób - mówię im krótko: gnaj się. Zostają Ci, na których mogę liczyć, a oni moga liczyć na mnie i nie są to lajki na fejsie.

Posty [ 6 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026