Dziecko w podróży - jak radzicie sobie w aucie, autobusie, pociągu? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » WYCHOWANIE, ZDROWIE I EDUKACJA DZIECKA » Dziecko w podróży - jak radzicie sobie w aucie, autobusie, pociągu?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 21 ]

Temat: Dziecko w podróży - jak radzicie sobie w aucie, autobusie, pociągu?

Jak radzicie sobie, gdy czeka Was długa podróż z dzieckiem? Macie przenośne odtwarzacze filmów, zabieracie książeczki, lalki, pluszaki? Zapychacie dziecku buzię przekąskami? big_smile Dziecko znudzone = dziecko marudne, płaczliwe, krzyczące, wpadające na głupie pomysły i, wiadomo, lepiej tego uniknąć. Jak więc walczycie z nudą w trasie? smile

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Dziecko w podróży - jak radzicie sobie w aucie, autobusie, pociągu?

Moje dziecko zawsze było straszną gadułą, więc ta cisza, która zapadała, kiedy znużone podróżą wreszcie zasypiało, była muzyką dla naszych uszu big_smile. Gaduła oczywiście musi gadać, więc aby w jakiś sposób gadułę zająć, bawiliśmy się w przeróżnego rodzaju gierki słowne, czasem śpiewaliśmy, wymyślaliśmy wspólnie bajki, szukaliśmy różnego rodzaju osobliwości widzianych zza okien samochodu. Czasem też - licząc na własny odpoczynek wink - kazaliśmy synowi wypatrywać na przykład pana w okularach czy pani w czerwonej bluzce wink - im trudniej było taką osobę znaleźć, tym dla nas lepiej tongue. Poza tym często odtwarzaliśmy bajki z płyt - do słuchania. Kiedy syn był nieco straszy, doskonale sprawdzały się gierki elektroniczne, potem zwykły telefon komórkowy. Zawsze też zabieraliśmy ze sobą kilka zabawek, bo dziecko nawet w podróży lubiło się nimi pobawić.

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz." (Janis Joplin)
[olinkowy status to już historia, z powodów technicznych właściwy zobaczysz w moim profilu wink]

3 Ostatnio edytowany przez gojka102 (2013-06-24 08:29:24)

Odp: Dziecko w podróży - jak radzicie sobie w aucie, autobusie, pociągu?

Jeździliśmy i jeździmy na wakacje daleko od zawsze. Jeśli chodzi  o moja córkę  to dla   niej większą  radocha   niż wakacje byl  wyjazd, zwłaszcza  ze dostawała wtedy nowe kolorowanki ,kredki,  flamastry ,pasteli nie . Teraz jest trochę starsza i cieszy ją także cel podróży. Bierzemy też tableta,i odtwarzacz. Generalne córka jest idealnym kompanem do podróży -nigdy nie marudzi :-)

Końcówkę -om piszemy w celowniku liczby mnogiej rzeczowników wszystkich rodzajów, np.Wspomniałem o tym moim gościom.
Zwrócił się ku tamtym kobietom.
Przyjrzał się uważnie oknom i drzwiom.

4

Odp: Dziecko w podróży - jak radzicie sobie w aucie, autobusie, pociągu?

Kiedy moje dzieciaki byly w wieku niezbyt sprzyjającym do dlugiej podróży, a byly one naprawdę dlugie bardzo często ponad dwa tysiące km w jedną stronę zbawiennym rozwiązaniem byla jazda nocą. Przez caly dzień żona starala się "wymęczyć" dzieciaki zabawą, a ja spalem. Pod wieczór do samochodu, puszczaliśmy bajkę po czym żona i dzieci zasypiali a ja jechalem. Jeżeli nad ranem bylo niedaleko, robiliśmy przerwę, potem parę bajek i byliśmy na miejscu, ale gdy trasa byla jeszcze spora, wynajmowaliśmy hotel, gdzie wszyscy mogliśmy odpocząć i na wieczór powtórka z rozrywki. Zaznaczam, że  mówię tu o poruszania się po Europie gdzie można sporo km pokonać nocą, w odróżnieniu od Polskich realiów smile

Boso, ale zawsze w ostrogach.

5

Odp: Dziecko w podróży - jak radzicie sobie w aucie, autobusie, pociągu?

O właśnie, my też od czasu do czasu, zwłaszcza przy naprawdę długich dystansach, praktykowaliśmy jazdę nocą.

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz." (Janis Joplin)
[olinkowy status to już historia, z powodów technicznych właściwy zobaczysz w moim profilu wink]

6

Odp: Dziecko w podróży - jak radzicie sobie w aucie, autobusie, pociągu?

Na moją córkę jazda samochodem działa usypiająco. Fajnie się z nią podróżuje. Niefajnie natomiast się potem czuwa w nocy, bo dziecko jest już wyspane. Niefajnie też traci się pół godziny na dobudzenie córki, gdy jechaliśmy tylko do urzędu/teściowej/kawiarni, a ona zdążyła usnąć w ciągu minuty.

A nie, RAZ nie spała. Walczyła z psem o parówkę.

7

Odp: Dziecko w podróży - jak radzicie sobie w aucie, autobusie, pociągu?

ja również w dalekie trasy polecam podróżować nocą,z małym jeszcze daleko nie jechałam,ale ze starszym to pół podrózy przespał,a na resztę to szły w ruch kredki, jakieś gry nadające się do samochodu

8

Odp: Dziecko w podróży - jak radzicie sobie w aucie, autobusie, pociągu?
BabaOsiadła napisał/a:

Na moją córkę jazda samochodem działa usypiająco. Fajnie się z nią podróżuje. Niefajnie natomiast się potem czuwa w nocy, bo dziecko jest już wyspane. Niefajnie też traci się pół godziny na dobudzenie córki, gdy jechaliśmy tylko do urzędu/teściowej/kawiarni, a ona zdążyła usnąć w ciągu minuty.

U nas bylo podobnie, ale jak dzieci byly sporo mniejsze. W domu za chiny nie chcialy usnąć, na zewnątrz również, wystarczylo tylko na moment wlożyć do fotelika w aucie i nawet bez jazdy spalo. Oj byla przy tym kupa śmiech, aż milo powspominać te czasy, które nie wrócą.

Boso, ale zawsze w ostrogach.

9

Odp: Dziecko w podróży - jak radzicie sobie w aucie, autobusie, pociągu?

Nasza ma 6 miesięcy a pół świata już z nami przejeździła... Miesiąc temu jechaliśmy z Anglii do Polski autem, podróż 23 godziny. Wyjechaliśmy wieczorem, mniej więcej w czasie kiedy mała zasypia. Obudziła się dopiero nad ranem, dostała butlę i zasnęła znów. Jak już obudziła się na dobre, to była muzyka w aucie (bez tego ani rusz), jakieś grzechotki i chrupki kukurydziane do obgryzania/zabawy. No i robiliśmy dość często krótkie przerwy na przewijanie i rozprostowanie kości.
Podróż zniosła bardzo dobrze, mimo, że zbiegła się w czasie z ząbkowaniem smile

Karolina Anna 15/12/2012 
Alexandra 09/06/2014

10

Odp: Dziecko w podróży - jak radzicie sobie w aucie, autobusie, pociągu?

pamiętam  w pierwszych miesiącach życia to mała potrafiła przespać cała jazdę , teraz to już trochę się zmieniło mała ma 20 miesięcy i czasem marudzi w foteliku  , jest niezadowolona dlatego zawsze zabieram ze sobą jakieś zabawki żeby miała zajęcie , lecz zaniepokoiło mnie dzisiaj jedno jechaliśmy w trasę i widziałam po córce , że coś jest  nie tak łapała się za główkę i robiła przy tym smutna minkę , za chwilę zasłoniła oczka raczkami i coś tam sobie gaworzyła i zaraz były wymioty pojawiły się kilkakrotnie , widziałam że się źle czuje i podejrzewam , że chyba to choroba lokomocyjna . Dodam , że ja jako dziecko też na to cierpiałam ;/  Czy Waszym dzieciom też zdarzały się w tym wieku oznaki choroby lokomocyjnej?

Emilka 18.10.2011 :*:*
[*] Roksanka 18.10.2011" Zniknęłaś nam z oczu lecz nigdy z serca " [*]
Adaś  25.02.2014 ;*;* mój mały mężczyzna ;*

11

Odp: Dziecko w podróży - jak radzicie sobie w aucie, autobusie, pociągu?

Karla, a wykluczyłaś wszystkie inne możliwe powody?

12 Ostatnio edytowany przez Dzenaro (2013-06-24 20:13:07)

Odp: Dziecko w podróży - jak radzicie sobie w aucie, autobusie, pociągu?
karla90 napisał/a:

pamiętam  w pierwszych miesiącach życia to mała potrafiła przespać cała jazdę , teraz to już trochę się zmieniło mała ma 20 miesięcy i czasem marudzi w foteliku  , jest niezadowolona dlatego zawsze zabieram ze sobą jakieś zabawki żeby miała zajęcie , lecz zaniepokoiło mnie dzisiaj jedno jechaliśmy w trasę i widziałam po córce , że coś jest  nie tak łapała się za główkę i robiła przy tym smutna minkę , za chwilę zasłoniła oczka raczkami i coś tam sobie gaworzyła i zaraz były wymioty pojawiły się kilkakrotnie , widziałam że się źle czuje i podejrzewam , że chyba to choroba lokomocyjna . Dodam , że ja jako dziecko też na to cierpiałam ;/  Czy Waszym dzieciom też zdarzały się w tym wieku oznaki choroby lokomocyjnej?

To się bardzo często zdarza, więc spokojnie.  Jest parę czynników które pomagają temu zjawisku. Dzieci często wymiotują w upalach, więc ważna jest klimatyzacja i wentylacja wnętrza pojazdu, pamiętając o wyrównaniu temperatury na zewnątrz przed dotarciem do celu, uchronimy się i pociechy przed przeziębieniem, duży wplyw ma również styl jazdy, plynna jazda temu zapobiega, tuz po posilku dzieciakowi lubi się zwrócić, przestrzegam zwlaszcza przed mlekiem, okropny smród, warto po posilku odczekać, a nie jechać, lub karmić w trakcie jazdy. Poza tym spora ilość dzieci cierpi na chorobę lokomocyjną, ale są już na to odpowiednie specyfiki dostępne nie tylko w aptekach.

Boso, ale zawsze w ostrogach.

13

Odp: Dziecko w podróży - jak radzicie sobie w aucie, autobusie, pociągu?

Nigdy nie zapomnę jednej z pierwszych naszych podróży wraz z dzieckiem. Wybraliśmy się autem do Włoch. Mieliśmy do przejechania około 1900 km, wsadziliśmy roczniaka w fotelik i pełni optymizmu ruszyliśmy w podróż. Było całkiem dobrze. Na stacjach przygotowywaliśmy mleko i kaszki, odpoczywaliśmy i dalej w drogę. Mniej więcej w połowie podróży naszego synka dopadła infekcja rotawirusowa. Co chwilę była wielka, śmierdząca i przeciekająca przez pieluchę kupa. Podawaliśmy maluchowi wodę z Dicoflorem i jechaliśmy dalej. Mniej więcej przy 17 kupie płakałam z bezsilności. Bałam się, że szkrab się odwodni i odparzy wciśnięta w pieluchę i fotelik pupkę. Przez cały pobyt wszystko było dobrze po czym w dniu powrotu wylądowaliśmy w szpitalu. Włosi w kilkanaście minut zrobili dziecku wszelkie badania (łącznie z krwią, moczem i usg) i uznali, że to angina. Wracaliśmy z chorym i mającym około 39-40 stopni gorączki dzieckiem, które za każdym razem wymiotowało po podaniu antybiotyku. Po powrocie do Polski gorączka ustała i pojawiła się trzydniówkowa wysypka.
W tym roku postanowiliśmy zabrać szkraba nad nasze morze. Jechaliśmy 7 godzin. Zabrałam do auta tablet, kolorowanki dla dzieci , zabawki, książeczki i płyty z piosenkami. Tymczasem przez całą podróż maluch rozglądał się, komentował to co dzieje się za oknem, pił, jadł, śpiewał i nie nudził się nawet przez chwilę. Nie korzystał z żadnych umilaczy podróży, ale co trzy sekundy pytał: ?Kiedy będzie
morze? Kiedy zobaczę wakacje?

14

Odp: Dziecko w podróży - jak radzicie sobie w aucie, autobusie, pociągu?

Zgadzam się z tym, że warto podróżować nocą- wtedy dzidzia spokojnie śpi. "BabaOsiadła" wiesz już jak Twoje maleństwo się zachowuje w trakcie podróży? My jeszcze zabieramy te zabawki, które najdłużej przykuwają uwagę.

15

Odp: Dziecko w podróży - jak radzicie sobie w aucie, autobusie, pociągu?
basia.872 napisał/a:

"BabaOsiadła" wiesz już jak Twoje maleństwo się zachowuje w trakcie podróży?

Wiedziałam jeszcze przed założeniem tego topiku smile Wątek był/jest jedynie z ciekawości, jak to jest u innych.
Moja córcia w podróży śpi jak zabita. Ma to po mamusi <powiedziała Baba, która ostatnio omal nie wylądowała w Szczecinie, tak jej się milusio spało w PKP> cool

16

Odp: Dziecko w podróży - jak radzicie sobie w aucie, autobusie, pociągu?

Moja córeczka ma straszną chorobę lokomocyjną i słyszałam między innymi o zaklejaniu pępka ale wydaje mi się jakimś mitem. W jaki niby sposób miałoby to działać? Jak mi to ktoś wytłumaczy z technicznego punktu widzenia to może uwierzę. Aviomarin z kolei zupełnie nie działa. Przez to wszystko wycieczki kojarzą nam się raczej z nieprzyjmnościami niż z fajną zabawą hmm

17

Odp: Dziecko w podróży - jak radzicie sobie w aucie, autobusie, pociągu?

nie wiedziałam że można aż tak na to cierpieć. Mi choroba lokomocyjna przeszła akurat z wiekiem, ale moja córka chyba ją po mnie odziedziczyła. Stosujemy opaski sea-band działające na zasadzie akupresury i o dziwo się sprawdzają więc myślę że też mogłabyś je sobie wypróbować. Koszta nie jest wysoki bo to niecałe 40zł a komfort jednak znaczny

18

Odp: Dziecko w podróży - jak radzicie sobie w aucie, autobusie, pociągu?

moja córa jak była mała to starczyła flacha mleka ... byle se potompkać i można sie było wozić autem autobusem dziecko szło spać albo spokojnie siedziało

teraz ma 5 latek i śpiewa sobie w aucie albo siedzi grzecznie . nie daje jej tel tabletów czy innych takich , jeść w aucie je jak napraaaaawde głodna jest ale zdarzyło sie nam to chyba raz tak to jemy przed podróża . nie mam problemów z jazda z dzieckiem smile ani długo ani krótko zawsze jest grzeczna wink

19.10.2010 r 1750 g 46 cm szczęścia o imieniu Nadia Kocham najmocniej :*
28.10.2016 r 1700 g 47 cm  synuś Fabianek :*

19

Odp: Dziecko w podróży - jak radzicie sobie w aucie, autobusie, pociągu?

A ja odpowiem z perspektywy osoby, która od zawsze miała chorobę lokomocyjną - wyrosłam około 14 roku życia, bo zaczęłam trenować sztuki walki i z racji dużej ilości przewrotów na zajęciach mój błędnik zaczął lepiej funkcjonować - polecam swoją drogą, jeśli dzieciaczek ma problemy z jazdą autem.

Mnie nie pomagał aviomarin, lokomotiv - wymiotowałam i już. Dla mnie i moich rodziców był to dramat, kiedy miałam jakieś 8-9 lat rodzice zorientowali się, że dla mnie takie wakacje, a raczej droga na nie, to katorga, więc zabierali siostrę i jechali, a mnie zostawiali u dziadków - wspominam świetnie - i nie jak pominięte dziecko- bo dostawałam zawsze dużo prezentów, a jak dziecko nie umęczone smile Dlatego, mimo że mam 27 lat do dziś pamiętam wyjazd nad Solinę czy do Włoch gdy ledwo żyłam - a jak zostawałam z dziadkami - eldorado big_smile

Dlatego, jeśli Wasze dzieci mają z tym problem - apeluje - jeśli macie taką możliwość, dajcie je dziadkom:)

20

Odp: Dziecko w podróży - jak radzicie sobie w aucie, autobusie, pociągu?
pinifarina napisał/a:

nie wiedziałam że można aż tak na to cierpieć. Mi choroba lokomocyjna przeszła akurat z wiekiem, ale moja córka chyba ją po mnie odziedziczyła. Stosujemy opaski sea-band działające na zasadzie akupresury i o dziwo się sprawdzają więc myślę że też mogłabyś je sobie wypróbować. Koszta nie jest wysoki bo to niecałe 40zł a komfort jednak znaczny

O takich cudach to ja nie słyszałam, no ale ok, podpytam w aptece

21 Ostatnio edytowany przez Olinka (2016-06-02 13:33:43)

Odp: Dziecko w podróży - jak radzicie sobie w aucie, autobusie, pociągu?

moje dziecko akurat nie ma choroby lokomocyjnej, ale za to strasznie sie nudzi w czasie jazdy i w ogóle nie lubi jeździć autem. Dlatego żeby go przekonać do jazdy autem postanowiliśmy zorbic małe zakupy. Znalazłam taka strone sklepu internetowego [nieregulaminowy link] i kupiliśmy parę gadżetów, oczywiście w rozsądnej cenie big_smile Na jakiś niedługi czas moj Maciuś powinnien się tym zając:D

Posty [ 21 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » WYCHOWANIE, ZDROWIE I EDUKACJA DZIECKA » Dziecko w podróży - jak radzicie sobie w aucie, autobusie, pociągu?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2021