netkobietyWszystkie działy
Wychowanie, zdrowie i edukacja dziecka

Mój syn się onanizuje

80 odpowiedzi97 001 wyświetleńzałożony przez Paulina100, 08.04.2009

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » WYCHOWANIE, ZDROWIE I EDUKACJA DZIECKA » Mój syn się onanizuje

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 65 z 81 ]

1

Temat: Mój syn się onanizuje

Mój syn ma 14 lat. Niedawno odkryłam, że się masturbuje - czasem wychodzi z toalety ze wziwedzionym penisem, czesto wchodzi na strony ze zdjęciami dziewcząt w bikini... Proszę, nie mówicie mi tylko, że to normalne, bo takich opinii nasłuchałam się już dużo. Jesteśmy wierzącą rodziną i dlatego zależy mi, aby syn tego nie robił. Nie wiem jednak, czy rozmowa coś tu pomoże...

2

Odp: Mój syn się onanizuje

Wydaje mi się, że jest tu potrzebna męska rozmowa. Poproś męża/ojca dziecka aby to zrobił.

3

Odp: Mój syn się onanizuje

chłopcy w tym wieku zawsze to robią, więc nie wiem czy rozmowa tu pomoże, jak bedziesz mu mówic ty czy mąż ze to jest zle to chlopak w przyszlosci moze miec problemy ze swoja seksualnoscia ....  jestescie wierzącą rodziną , ale towj mąz jak byl w wieku syna zapewne tez to robil......  taka natura chłopców ze w pewnym wieku maja wzwody i erekcje niealezne od siebie...

4

Odp: Mój syn się onanizuje

Piszesz żeby nie pisać ,że to jest normalne ale tak naprawdę to jest normalne i nie ma nic wspólnego  z wiarą. Żadna rozmowa tu nie pomoże bo popęd seksualny był i będzie a zaczyna się między 12 a 14 rokiem życia .

5

Odp: Mój syn się onanizuje

to normalne, Twój syn dojrzewa i tak się dzieje.

6

Odp: Mój syn się onanizuje

Wiara nie ma nic do potrzeb seksualnych człowieka, nie mów mu tylko że to grzech lub coś w tym rodzaju, bo w przyszłości będzie miał poważne problemy z samym sobą. Twój syn wkracza w dorosłe życie - nic w tym dziwnego, że odczuwa popęd seksualny, że czuje podniecenie itd. Moim zdaniem naprawdę nie masz się czym martwić. I pamiętaj, że kary, zakazy, nakazy nic tu nie pomogą - wręcz przeciwnie. Jeśli będzie chciał, to i tak będzie to robił - nie zabronisz mu. Głowa do góry, przecież lepiej żeby na razie rozładowywał napięcie w ten sposób niż gdyby zaczął współżycie w wieku 14 lat, prawda?

7

Odp: Mój syn się onanizuje

dokładnie. może tego nie popierasz ale tak się dzieje w tym wieku. popęd jest silny i w jakiś sposób Twój syn go zaspokaja.. a religijność akurat tutaj nie ma większego znaczenia dla niego- to czas gdy poznaje swoje ciało i uczy się nad nim panować,  niestety muszę stwierdzić że jest to NORMALNE.

8

Odp: Mój syn się onanizuje
Tiff napisał/a:

Wydaje mi się, że jest tu potrzebna męska rozmowa. Poproś męża/ojca dziecka aby to zrobił.

Cóż, mój mąż zmarł w wypadku 2 lata temu, więc nie mogę z nim o tym porozmawiać.

jestescie wierzącą rodziną , ale towj mąz jak byl w wieku syna zapewne tez to robil......  taka natura chłopców ze w pewnym wieku maja wzwody i erekcje niealezne od siebie...

Człowiek chyba jednak różni się od zwierzęcia tym, że ma wolną wolę i potrafi powstrzymywać popędy. wink

9

Odp: Mój syn się onanizuje

Chyba nie do końca można opanować popęd,tym bardziej dojrzewający chłopak,niestety to naturalna kolej rzeczy.Dla niego z pewnością to też nie jest komfortowa sytuacja,bo w tym wieku hormony szaleją i chyba on sam dokładnie nie wie co się z nim dzieje.Za jakiś czas wszystko się unormuje.Niestety pora zrozumieć,że twój syn pomału zaczyna być mężczyzną i chyba lepiej aby pierwsze popędy rozładowywał w taki sposób niż w łóżku z dziewczyną.A może nadeszła pora na poważną rozmowę matki z synem.

10

Odp: Mój syn się onanizuje

Chętnie bym z nim porozmawiała, ale nie wiem, czy się do tego nadaję. Jak taką rozmowę przeprowadzić, by go nie krępować?

11

Odp: Mój syn się onanizuje
Paulina100 napisał/a:
Tiff napisał/a:

Wydaje mi się, że jest tu potrzebna męska rozmowa. Poproś męża/ojca dziecka aby to zrobił.

Cóż, mój mąż zmarł w wypadku 2 lata temu, więc nie mogę z nim o tym porozmawiać.

Przykro mi. W takim razie Ty musisz porozmawiać z nim o tym. Zapytaj się go czy czasem ciężko mu z dziewczynami, że usprawnia se rękę. Powiedz mu, że kupisz mu gry zręcznościowe. Potraktuj tą sprawę z żartem aby nie popsuć relacji z synem.

12

Odp: Mój syn się onanizuje

Zostaw tak jak jest smile i Zawsze pukaj do drzwi bo to strasznie krepuje sam wiem jak z tym jest smile

13

Odp: Mój syn się onanizuje

Jak miałam na studiach filozofię i omawialiśmy wszystkie trendy i związki ciało- dusza- człowiek to wiecie co, dopiero po tekstach kilku ( katolickich pisarzy i samego Jana Pawła) odkryłam jak księża w codziennym życiu przekręcają znaczenie cielesnosci! Jan Paweł afirmował ciało i cielesność! POdkreślał seksualność i znaczenie erotyzmu w życiu człowieka! No w życiu bym nie uwierzyła po latach wciskania mi przez kościół że mam się niemal wyzbyć wszystkiego co cielesne.
Naprawdę uważam że przydałoby się rozpowszechnić pewne teksty naszego Papieża zwłaszcza wśród księzy. Przez chwilę czułam się jakbym przez lata była wyznawcą innej religii...

14

Odp: Mój syn się onanizuje

Lucy a możesz podpowiedzieć konkretnie jakie to teksty i gdzie je można znaleźć? Chętnie bym poczytała...

15

Odp: Mój syn się onanizuje
Tiff napisał/a:
Paulina100 napisał/a:
Tiff napisał/a:

Wydaje mi się, że jest tu potrzebna męska rozmowa. Poproś męża/ojca dziecka aby to zrobił.

Cóż, mój mąż zmarł w wypadku 2 lata temu, więc nie mogę z nim o tym porozmawiać.

Przykro mi. W takim razie Ty musisz porozmawiać z nim o tym. Zapytaj się go czy czasem ciężko mu z dziewczynami, że usprawnia se rękę. Powiedz mu, że kupisz mu gry zręcznościowe. Potraktuj tą sprawę z żartem aby nie popsuć relacji z synem.

Cóż, myślę, że to dobry sposób, ale nie wiem, czy dam radę "udawać", że to żarty.

Jak zacząć taką rozmowę? Czekać, aż nadarzy się jakaś okazja?

16

Odp: Mój syn się onanizuje

Powinnaś poczekać jak np.będziecie razem siedzieć i rozmawiać o czymkolwiek.Rozmowa sama w sobie nie jest łatwa jak dla ciebie tak i dla twojego syna,dużo też zależy od tego jaki macie ze sobą kontakt,czy mówi ci o wielu sprawach,czy przychodzi do ciebie jak ma jakiś problem.Wtedy jest łatwiej porozmawiać o tym co się z nim dzieje nawet w sposób"wiesz synku tak ostatnio sobie pomyślałam,ze chyba nadszedł czas abym z tobą porozmawiała o pewnych istotnych sprawach,bo nie jesteś już dzieckiem dorastasz.Może będziesz się czuł trochę skrępowany,ale spokojnie bo ja jestem twoją mamą i dla mnie to też jest ważna i trudna rozmowa,ale uważam,że to ja powinnam wprowadzić cię pomału w  wiek dojrzewania a nie książki.Czy chcesz porozmawiać ze mną,abym ci powiedziała kilka istotnych rzeczy".Myślę,że w taki sposób możesz zacząć rozmowę,ale nie powinnaś zmuszać syna do tej rozmowy,on sam musi tego chcieć,a wtedy zmieszanie i będzie łatwiej.

17

Odp: Mój syn się onanizuje

w jego wieku to normalne. znaczy, ze prawidlowo sie rozwija

18

Odp: Mój syn się onanizuje

jeśli podejdziesz do sprawy, to od razu z żartem, podejdź do tego na luzie, naprawdę

19

Odp: Mój syn się onanizuje
Mariola_35 napisał/a:

w jego wieku to normalne. znaczy, ze prawidlowo sie rozwija

Z punktu widzenia biologicznego, oczywiście, że normalne, podobnie jak seks pozamałżeński. Bycie katolikiem, a taką rodziną jesteśmy, zobowiązuje do przestrzegania pewnych zasad. wink

20

Odp: Mój syn się onanizuje

lepiej mu wytlumacz....  wszystko itd.. powiedzze z tego musi sie spowiadac itp...  ale ja na Twoim miejscy bym z nim porozmawiala o zabezpieczeniach....

21 Ostatnio edytowany przez harmony11 (2009-04-14 14:56:31)

Odp: Mój syn się onanizuje

Abstrahując od moich poglądów na ten temat (ja uważam, że to normalne, ale szanuję jak najbardziej Twoje zdanie!) to powiem Ci Paulino, że masz prawo z nim pogadać, skoro żyjecie w duchu Katolickim, a jesteś jego matką i wychowujesz go wedle własnego uznania, tak jak uważasz że jest najlepiej. Ale pamiętaj żeby rozmowa była spokojna, a nie składająca się z nieprzyjemnych słów i pogróżek, że Bóg go pokara. To samo można powiedzieć w delikatny, dyplomatyczny sposób. W końcu skoro to robi, to znaczy, że nie uświadamia sobie jak bardzo jest to sprzeczne z Waszymi zasadami. Wspominam o tym, bo jeśli nieumiejętnie do niego teraz zagaisz, to chłopak może mieć potem problem ze swoją seksualnością. Powiedz mu, że wiesz, że teraz dojrzewa i że może mu przychodzić na myśl by sprawiać sobie przyjemność. Powiedz że nie jesteś pewna czy to robi czy nie (myślę, że gdyby się dowiedział, że wiesz na 100% to umarłby ze wstydu) ale musi pamiętać, że nie jest to coś co zgadza się z przekonaniami jakimi się kierujecie. Że w odkrywaniu swojej seksualności nie ma nic złego, bo to ludzkie i jest to element życia każdego człowieka, ale że jednak powinien się powstrzymać przed samozaspokajaniem się i poczekać na jakąś konkretną kobietę, z którą będzie mógł odkrywać erotykę na innym etapie życia. Powiedz mu czemu warto czekać, itd smile Może się okazać, że powie, że jego koledzy to robią, a też są Katolikami. Wtedy również na spokojnie powiedz mu, że to co robi większość nie koniecznie oznacza,że jest to zgodne z wiarą. No i bądź przygotowana na to, że może przyjąć to po buntowniczemu, daj mu czas na przetrawienie tego i nie irytuj się na niego. Nie powinien chyba myśleć, że będziesz go teraz ścigać. Powinien wiedzieć, że to jego decyzja którą powinien podjąć, nie po to by się mama nie czepiała ale po to by żyć zgodnie z przykazaniami religii. Powodzenia!

22

Odp: Mój syn się onanizuje

Bardzo trafne uwagi, harmony11. wink Wiem, że krzyczenie czy zakazywanie nic nie da, postaram się wytłumaczyć mu tak, by zrozumiał. Na razie czekam na odpowiedni moment do rozmowy.

Przeglądając historię stron, jakie odwiedział, stwierdzam, że nie wchodzi na strony z nagimi kobietami, ale "tylko" na strony z dziewczętami w bikini. Czy to mu "wystarcza", czy też wchodzi na "gorące" strony, ale potem usuwa je z historii? Cóż, na razie nie znam odpowiedzi na to pytanie, ale liczę, że po rozmowie z nim wszystko się wyjaśni...

23

Odp: Mój syn się onanizuje

Wiesz myślę, że jakby chciał usuwać to usuwałby też te strony z dziewczynami w bikini smile Tak coś czuję, że dbałby o usuwanie każdego śladu.

24

Odp: Mój syn się onanizuje
harmony11 napisał/a:

Wiesz myślę, że jakby chciał usuwać to usuwałby też te strony z dziewczynami w bikini smile Tak coś czuję, że dbałby o usuwanie każdego śladu.

Ale tego aurat nie mogę zrozumieć - czy same dziewczyny w bikini tak go podniecają i przy tych tylko zdjęciach się masturbuje? Wydaje mi się to bardzo dziwne... A może uważa zdjęcia dziewcząt w bikini za nic złego (bo przecież w bikini nie ma nic zdrożnego), a zdjęć nagich pań się wstydzi i dlatego je kasuje?

25

Odp: Mój syn się onanizuje

Paulina100 mam wrazenie ze nie wiesz ze taka jest natura facetow.. (Nie urazajac) W sumie myslac logicznie to chyba lepiej zeby to robil niz zaczal w tym wieku uprawiac seks?

Osobiscie brzydzi mnie mysl o tym i po prostu wolalabym o tym nie wiedziec i nie myslec.

26

Odp: Mój syn się onanizuje

Nie wiem, czy mnie wysłuchasz, bo prezentuję pogląd dokładnie odmienny od Twojego. Ale istnieje coś takiego jak rozwój psychoseksualny człowieka. Zaczyna się już u w macicy i trwa przez całe życie. Już malutkie dzieci wykazują oznaki podniecenia (wzwód, wilgotnienie i obrzmienie sromu). Naukowcy obserwują manipulację genitaliami już od drugiego miesiąca życia (są oczywiście "mali geniusze", tacy jak dziewczynka która najprawdopodobniej doprowadziła się do orgazmu podczas gdy ginekolog robił ciężarnej matce usg). Takie dotykanie, które polega wyłącznie na doznaniach fizycznych (żadnych niegrzecznych fantazji) występuje w nasileniu w wieku przedszkolnym (3-5 lat). Potem zwykle musi zejść na dalszy plan gdyż szkoła i nowe obowiązki z nią związane niemal całkowicie odwracają uwagę dziecka.
Masturbacja powraca we wczesnym dojrzewaniu. Tak jak stwierdzono wcześniej jest to wiek 11-14 lat. Takie też cyferki najczęściej znajdziesz patrząc na wyznania chłopców pt. mój pierwszy orgazm. Ta eksploracja jest po prostu etapem, który chłopak przechodzi nim będzie gotowy na seks z dziewczyną (nie mówiąc już o związku). Pozwala on przygotować się mu na nowe doznania jakie doświadczy kiedyś z dziewczyną. Taka próba generalna.
Co do materiałów: niektórym chłopcom wystarczy przypomnieć sobie jak uśmiechnęła się do nich koleżanka rano, kiedy mówiła "cześć". Inni chcą czegoś mocniejszego. Bikini pozwala odsłonić wiele, ale też daje wyobraźni pole do popisu.
Ukrywanie lub tłumienie masturbacji prowadzi do poczucia winy. Przyjemność jest więc wiązana z winą co potem przekłada się na seks z partnerką. Już język, jakiego używamy opisując na przykład dziewicę jest okrutny. "Niepokalana" - to co to znaczy "pokalać"? Czy takiego określania wolno użyć do aktu zachodzącego między dwojgiem kochających się ludzi? Albo nawet do aktu sprawiania sobie przyjemności przez człowieka, który akceptuje siebie i uważa swoje ciało za piękne i cudownie przemyślane?
W ten sposób dochodzimy do dwóch postaw jakie represyjny katolicyzm kreuje u chłopców:
- poczucie winy, tłumienie swoich popędów, uważanie ich za grzeszne
- zaspokajanie popędów w sposób ukradkowy, szybki.
Pierwsze będzie negatywnie rzutowało na stosunek do kobiet drugie na stosunki z kobietami (jak najszybciej do celu i po wszystkim). Oczywiście macie racje, że nie jesteśmy jak inne zwierzęta (choć znaleźć choć jedną cechę poza artykułowaną mową, która nas różni od inteligentnej małpy człekokształtnej jest ciężej niż by się wydawało) i nie musimy zaspakajać każdej swojej zachcianki to zastanawiam się czemu mielibyśmy stawiać na głowie proces znany od tysięcy lat. Dlaczego hamować popęd, który przecież po coś natura nas wyposażyła? Jeśli potrzebna byłaby tylko prokreacja ewentualnie inne kontakty z płcią przeciwną, to przecież masturbacja najprawdopodobniej zostałaby wyrzucona z repertuaru miliony lat temu.
Tak ? propos: w Biblii nie ma ani jednego zdania mówiącego, że nie wolno uprawiać seksu solo. Onan oberwał za to, że nic chciał spłodzić dziecka, które należałoby do jego zmarłego brata. Są za to liczne obostrzenia co do czystości - spisane przez Żydów, którzy mieli wtedy bzika na punkcie higieny (patrz co nawymyślali odnośnie miesiączkujących kobiet). Zaś kontrola nad autoerotyzmem ułatwia kontrolę nad dalszymi zachowaniami seksualnymi ? mówię tu o kontroli osób z zewnątrz.

27

Odp: Mój syn się onanizuje
Paulina100 napisał/a:

[Bycie katolikiem, a taką rodziną jesteśmy, zobowiązuje do przestrzegania pewnych zasad. wink

Poruszyłaś bardzo ciekawy temat i zanim się wypowiem chciałbym żebyś najpierw wyjaśniła jak dokładnie jak rozumiesz swoje powyższe stwierdzenie?
Czy ty nigdy się nie masturbowałaś? Oraz czy z mężem kochałaś się tylko w dni płodne w celu poczęcia nowego życia (jeden stosunek na jedno dziecko powinien wystarczyć)? Bo chyba do tego właśnie zobowiązuje wiara katolicka, ale może nie mam racji.

28

Odp: Mój syn się onanizuje

Nie, wiara katolicka pozwala na swobodny seks między małżonkami, oczywiście w granicach rozsądku i bez żadnych dziwnych dewiacji. Stosunki płciowe w dni niepłodne są zaś jedynym dozwolonym przez Kościół sposobem "antykoncepcji", jeśli tak można to nazwać. wink

29 Ostatnio edytowany przez Tryton (2009-04-18 15:57:17)

Odp: Mój syn się onanizuje

Z tym jest trochę tak jak z oddawaniem moczu, tylko opróżniany jest inny zbiornik. Czy możesz silną wolą powstrzymać oddawanie moczu? Oczywiście można tylko na jak długo. wink Jak nie opróżnisz któregoś z tych zbiorników w odpowiednim czasie czujesz ból z upływem czasu coraz większy. Jak długo wstrzymujesz to potem czujesz ból nawet długo po opróżnieniu. Dodatkowo tego drugiego zbiornika nie można opróżnić tak po prostu. Trzeba do tego mieć orgazm. Wyobraź sobie, że na przykład abyś mogła opróżnić pęcherz musiałabyś mieć orgazm. Czy moja odpowiedź cię satysfakcjonuje?

30 Ostatnio edytowany przez mojmalyumysl (2009-04-18 21:10:44)

Odp: Mój syn się onanizuje

To czy jest wiary katolickiej, nie znaczy że jest jakis inny ma potrzeby tak jak inni chłopcy w jego wieku. Myśle ze to jego całkowicie prywatna sprawa i nie powinna pani siędo tego wtrącaćbo przecieżnie robi nic złego. Każdy normalny człowiek to robi... i nie wierze ze pani nie.

A pozatym dziewczyny w bikini to nic złego gorzej jak by to były pornosy tongue

31

Odp: Mój syn się onanizuje
Tryton napisał/a:

Z tym jest trochę tak jak z oddawaniem moczu, tylko opróżniany jest inny zbiornik. Czy możesz silną wolą powstrzymać oddawanie moczu? Oczywiście można tylko na jak długo. wink Jak nie opróżnisz któregoś z tych zbiorników w odpowiednim czasie czujesz ból z upływem czasu coraz większy. Jak długo wstrzymujesz to potem czujesz ból nawet długo po opróżnieniu. Dodatkowo tego drugiego zbiornika nie można opróżnić tak po prostu. Trzeba do tego mieć orgazm. Wyobraź sobie, że na przykład abyś mogła opróżnić pęcherz musiałabyś mieć orgazm. Czy moja odpowiedź cię satysfakcjonuje?

Nie satysfakcjonuje, gdyż nie wszyscy przecież to robią. wink Takie porównania nie mają związku z rzeczywistością, są głupie i absurdalne. Nikt przecież nie umarł z takiego powodu, że nie uprawiał seksu kilka dni - oddawanie oczu jest więc czymś zupełnie innym.


W końcu nadarzyła się okazja do rozmowy z synem na ten temat. Tak jak mi poradziłyście, nie narzucałam się i nie zmuszałam go do tej rozmowy, mówiłam do niego delikatnie i z humorem. Zapytałam go, czy nie ma jakichś problemów, którymi chciałby się ze mną podzielić. Początkowo nie chciał nic mówić, ale w końcu się przemógł i powiedział, że podoba mu się bardzo jedna dziewczyna z klasy, ale nie ma odwagi z nią porozmawiać. Na moje słowa, że powinien się zebrać i spróbować, odpowiedział, że nie da rady. Zapytałam go, czy ona mu się śni. Odpowiedział, że tak, czasem nawet nago. Gdy to mówił, wydawał się być trochę speszony, więc powiedziałam mu, że nie ma się czego wstydzić, bo to normalne w jego wieku, gdyż dojrzewa i każdy chłopak przez to przechodzi. Zapytałam go, czy nie ma polucji, a on odpowiedział, że nie wie, co to jest. I tu mnie zadziwił - myślałam, że chłopacy wiedzą takie rzeczy, a tu się okazuje, że nikt go nie uświadomił. Powiedziałam mu, że to wytryski nasienia w czasie snu, które są normalne w wieku dojrzewania, bo jego jądra zaczęły produkować już plemniki, które muszą być w jakiś sposób usuwane, a że nie zaczął aktywności seksualnej, to są usuwane właśnie w czasie snu. On wtedy zapytał mnie, czy naprawdę to normalne, że śni mu się naga dziewczyna z klasy, a on w wyniku tego snu ma wytrysk. Powiedziałam, że tak, że wszyscy chłopacy to mają i nawet jego ojciec, a mój mąż, gdyby żył, to by o tym powiedział. Zapytałam go, czy jeszcze ma jakieś pytania lub wątpliwości, a on powiedział, że nie. Wtedy zapytałam, czy mogę go o coś zapytać, licząc na szzerą odpowiedź. On odpowiedział, że odpowie szczerze, więc zapytałam go, czy nie wchodził na strony z nagimi dziewczynami. Stwierdził, że nie, ale że wchodził na strony z dziewczynami w bikini. Zapytany dlaczego, odpowiedział, że mu się podobają. W tym momencie jakby chciał coś dodać, ale się speszył. Wydawał mi się już zawstydzony, więc zakończyłam rozmowę, mówiąc mu szczerze, że nie chcę go zmuszać do rozmowy, kończę więc, bo widzę, że się krępuje, ale chciałabym z nim pogadać jeszcze szczerze za kilka dni. Zgodził się.

Cóż, myślę, że jest dobrze a rozmowa, jaką za kilka dni z synem przeprowadzę, zakończy sprawę. wink

32 Ostatnio edytowany przez Tryton (2009-04-26 07:30:02)

Odp: Mój syn się onanizuje
Paulina100 napisał/a:

Nie satysfakcjonuje, gdyż nie wszyscy przecież to robią. wink Takie porównania nie mają związku z rzeczywistością, są głupie i absurdalne. Nikt przecież nie umarł z takiego powodu, że nie uprawiał seksu kilka dni - oddawanie oczu jest więc czymś zupełnie innym.

A czy ktoś umarł bo nie oddawał moczu (od razu mówię, że nie wiem, ale zakładam, że chyba nie)? Prawdopodobnie jeśli będziemy wstrzymywać oddawanie moczu to też będziemy mieli "nocne polucje" i oddamy go podczas snu. Pęcherz napełnia się dużo szybciej i musimy opróżniać go kilka razy dziennie. Jeśli chodzi o nasienie to ja muszę się go pozbywać co kilka dni (ostatnio we wtorek i na razie bólu nie czuję - jedynie niezauważalnie). Najdłużej udało mi się wytrzymać 12 dni ale ból czułem już dziewiątego. Dwunastego to już tak mnie bolało, że nie mogłem opróżnić jelita (jakbym spróbował to nasieniwód chyba by mi pękł - takie uczucie). Tak więc na polucję nie mogłem już poczekać. Dodam, że prawdopodobnie nigdy jej nie miałem. Trudno mi też stwierdzić jak miałbym to poznać skoro wtedy się spi. Z opisów osób które to miały wywnioskowałem, że zawsze wtedy się budzą z erekcją i następuje bardzo silny orgazm. Tylko nie piszą co robią później. Zmieniają sobie w środku nocy pościel? Dla mnie jest to równie obrzydliwe co zsikanie się w nocy. Więc analogia jak najbardziej prawidłowa.

Dodam jeszcze, że ból jest taki jakby się miało zaciśnięty pod skórą drut biegnący wokół ud przez krocze, pośladki i biodro. Drętwieją pośladki i nogi.

Ale ciekaw jestem jak to będzie później z twoim synem. Sam dopiero niedawno zacząłem wstrzymywać więc doświadczenie mam na pewno małe. Kiedyś kilkakrotnie próbowałem, ale gdy pojawił się ból to zawsze się tak przestraszyłem, że potem to już masturbowałem się regularnie co dziennie nawet jak mi się nie chciało i przez wiele miesięcy nie eksperymentowałem z powstrzymywaniem się.

Niewątpliwą zaletą jest to, że cały czas ma się trzeźwy umysł. Więc na pewno warto i to możesz synowi podać jako argument. Choć raczej wątpię, że wytrzyma bo do tego potrzeba naprawdę silnej woli.

Napiszę jeszcze, że obecnie powstrzymuję jedynie orgazm. Spróbowałem raz powstrzymywać dotykanie ręką przez kilka dni aż do wystąpienia bólu. Wtedy i tak na przykład po przebudzeniu jak przytulę się do pościeli mam erekcję, więc to chyba też masturbacja bo jest mi równie przyjemnie (no może trochę mniej).

33

Odp: Mój syn się onanizuje

Wspaniale że udało ci się porozmawiać z synem.Z pewnością ta rozmowa pomogła jemu jak i tobie,a każda kolejna będzie łatwiejsza.
A teraz twój syn będzie wiedział,że w każdej chwili może liczyć na twoją pomoc i pomożesz mu w okresie dojrzewania,jak i w dalszych momentach jego życia.Cieszę z twojego sukcesu   smile

34

Odp: Mój syn się onanizuje

Przypomniała mi się jeszcze jedna sprawa. Pamiętam, że jak byłem w szkole to masturbowałem się rano, żeby później w szkole nie mieć co chwilę erekcji. Był to dla mnie poważny problem - siedzisz na lekcji, nagle dostajesz erekcji i po chwili zostajesz poproszony do tablicy. Albo na przykład na przerwie podchodzi do mnie koleżanka (najładniejsza w szkole) kładzie mi ręce na ramionach i zaczyna rozmawiać i choćbym nie wiem jak zimną twarz i myśli zachowywałem to erekcja była natychmiastowa.

Nie robiłem tego jedynie gdy miałem mieć klasówkę. I raz podczas takiej klasówki posadzono na przeciwko mnie piękną koleżankę. Była w miniówce i mogłem patrzeć jej między nogi (chyba nie było widać majtek, bo miała złączone uda, ale już nie pamiętam). W każdym razie tak strasznie się podnieciłem, że doprowadziłem się do orgazmu samym zaciskaniem ud (nigdy wcześniej, ani później nie robiłem tego w szkole). Twarz mi płonęła i pewnie wyglądałem okropnie, w dodatku miałem potem wielką plamę na spodniach. A później przypomniałem sobie, że niektóre koleżanki z każdego sprawdzianu wychodziły z taką kompletnie czerwoną twarzą i całe spocone. Do tej pory myślałem, że tak strasznie się stresują wink

35

Odp: Mój syn się onanizuje

Tryton, a czy Ty uważasz, że wszyscy faceci mają tak, jak Ty? Wmawiasz tu Paulinie różne rzeczy, które wcale nie muszą być prawdą. Orgazm w szkole, tak? Nigdy się z takim czymś nie spotkałam, a trzymałam się w gimnazjum raczej z chłopakami. Co do erekcji to jestem skłonna się z tym zgodzić prędzej niż z wytryskiem. Też tego nie widziałam, ale to kwestia dobergo ukrycia.
Boli Cię jak przez 9 dni nie masz wytrysku? I uważasz, że wszyscy tak mają, tak? Dobry żart. Mój chłopak, który spędza właśnie rok na szkółce w Warszawie powinien w takim razie codziennie się masturbować, albo znaleźć sobie tam drugą dziewczynę. A jestem pewna, że tego nie robi. Co do dziewczyny, to wiadomo, a jeśli chodzi o masturbację, to sam ten temat poruszył, więc jak już zaczął to się go szczerze zapytałam, powiedziałam, że jeśli tak, to to nie będzie dla mnie problem, więc odpowiedział też szczerze znając moje stanowisko. Tak samo, jak przez ostatnie 2 lata wytrzymywał bez problemu całe wakacje, kiedy ja byłam za granicą, a on zostawał w domu.

36

Odp: Mój syn się onanizuje

Miałam nie pisać, że to normalne, więc zgoda to NIENORMALNE ;P
Ale  w takim razie zabrońmy dziewczynką miesiączkować ;>
Faceci produkują plemniki i też muszą coś z nimi robić. Oczywiście nie każdy się masturbuje, ale jeżeli tego nie robi to za pewne ma polucje nocne i może nawet sam o tym nie wiedzieć.
Tak funkcjonuje ludzki organizm i nie ma na to rady, więc po co schizować chłopaka.

37

Odp: Mój syn się onanizuje
Paulina100 napisał/a:

Mój syn ma 14 lat. Niedawno odkryłam, że się masturbuje - czasem wychodzi z toalety ze wziwedzionym penisem, czesto wchodzi na strony ze zdjęciami dziewcząt w bikini... Proszę, nie mówicie mi tylko, że to normalne, bo takich opinii nasłuchałam się już dużo. Jesteśmy wierzącą rodziną i dlatego zależy mi, aby syn tego nie robił. Nie wiem jednak, czy rozmowa coś tu pomoże...

Przestanie jak sobie znajdzie dziewczynę... a rozmowa nic nie da bo to hormony szaleją i to JEST NORMALNE - przecież on dojrzewa

38 Ostatnio edytowany przez Tryton (2009-04-28 11:38:10)

Odp: Mój syn się onanizuje
Delicious napisał/a:

Tryton, a czy Ty uważasz, że wszyscy faceci mają tak, jak Ty? Wmawiasz tu Paulinie różne rzeczy, które wcale nie muszą być prawdą. Orgazm w szkole, tak? Nigdy się z takim czymś nie spotkałam, a trzymałam się w gimnazjum raczej z chłopakami. Co do erekcji to jestem skłonna się z tym zgodzić prędzej niż z wytryskiem. Też tego nie widziałam, ale to kwestia dobergo ukrycia.

Mi też dziewczyny nie chwaliły się że mają okres. A ja również nie chwaliłem się swoją "przygodą". I nie wiem w co tu można nie wierzyć? Że nie możliwe jest osiągnięcie orgazmu poprzez uciskanie penisa udami w czasie gdy jest się bardzo mocno podnieconym? Na wszelki wypadek dodam, że robiłem to zupełnie świadomie, po prostu byłem tak podniecony, że nie chciałem się powstrzymać i nie zastanawiałem się czy ktoś to widzi (ale raczej nikt nie widział).


Delicious napisał/a:

Boli Cię jak przez 9 dni nie masz wytrysku? I uważasz, że wszyscy tak mają, tak? Dobry żart. Mój chłopak, który spędza właśnie rok na szkółce w Warszawie powinien w takim razie codziennie się masturbować, albo znaleźć sobie tam drugą dziewczynę. A jestem pewna, że tego nie robi. Co do dziewczyny, to wiadomo, a jeśli chodzi o masturbację, to sam ten temat poruszył, więc jak już zaczął to się go szczerze zapytałam, powiedziałam, że jeśli tak, to to nie będzie dla mnie problem, więc odpowiedział też szczerze znając moje stanowisko. Tak samo, jak przez ostatnie 2 lata wytrzymywał bez problemu całe wakacje, kiedy ja byłam za granicą, a on zostawał w domu.

Pisałem, że nie mam w tym jeszcze dużego doświadczenia i że jestem ciekaw jak to będzie w przypadku syna Pauliny. Może twój chłopak ma bardzo spowolnioną produkcję plemników, bo nie wspominasz nic o polucjach.

39

Odp: Mój syn się onanizuje

O polucjach nic nie wiem, bo o tym nie rozmawialiśmy. Więc o tempie produkcji plemników też nie mogę się wypowiedzieć.

40

Odp: Mój syn się onanizuje

Fajnie by było gdybyś się go spytała o to i czy nie czuje bólu i generalnie jak sobie radzi aby wytrzymać.

41

Odp: Mój syn się onanizuje

A zapytam, ze zwykłej babskiej ciekawości wink
Tylko poczekam, aż się spotkamy, bo przez smsa to raczej nie bardzo wink

42

Odp: Mój syn się onanizuje

Tak sobie śledzę ten wątek i w sumie ciekawe opinie padają tongue

Jak dla mnie w tym wieku (ale także i w późniejszym) taka "zabawa" jest normalna.
Wg mnie lepiej jest samemu kontrolować całą sprawę, niż iść spać i obudzić się w brudnej piżamie i pościeli. Organizmu się nie oszuka. Nad hormonami się nie zapanuje, plemniki się produkują i w końcu gdzieś muszą ujść. Wg mnie lepiej w jakiś higieniczny sposób niż niekontrolowany w nocy. Niepokojące może być częste (nawet parę razy w ciągu dnia) robienie tego dla osoby z rodziną katolicką, ale na pewno nieszkodliwe. Wg mnie raz na 2-3 dni nie jest czymś złym - jest większy komfort fizjologiczny (brak bólu, czy innych objawów) i psychiczny (chłopak będzie mniej spięty).
Co do bikini, to wydaje mi się, że duża część chłopców od tego zaczyna wink Ja z resztą też, na widok nagiej kobiety czułem się nieswojo. Dopiero z czasem staje się to normalne - widok nagiej.
Co do masturbacji to nawet dorośli, często żonaci faceci "bawią" się sami. Tak już to z nami jest wink (niedawno nawet było na ten temat w Men's Health tongue) Również fragment o Kościele i onanizmie, ale już nie pamiętam cóż tam napisali.

43

Odp: Mój syn się onanizuje
Paulina100 napisał/a:

[Bycie katolikiem, a taką rodziną jesteśmy, zobowiązuje do przestrzegania pewnych zasad. wink

Pierwsza rzecz i podstawowa te owe zasady ustalili ludzie dla ludzi czyli księża!!!!
druga rzecz skoro jesteś zagorzałym katolikiem(czego oczywiście nie podważam i jak najbardziej sznuje) to rozumiem że z mężem nigdy nie kochałaś się w innej pozycji niż misjonarskiej bo tylko taka jest pozycją katolicką oraz nigdy nie uprawiałaś miłości francuskiej ani tego typu rzeczy że już nie wspomnę o tym żebyś kiedykolwiek robiła swojemu partnerowi dobrze ręką...
Ktoś wypowiedział się że problem masturbacji skończy się jak chłopak znajdzie sobie dziewczynę... wtedy to dopiero będzie problem bo są katolikami a co za tym idzie kościół zabrania pożycia i tego typu rzeczy przed ślubem.
Trzecia sprawa to ty uważasz się za taką zagorzałą katoliczkę(przepraszam za to określenie ale nie moge wymyśleć innego) co nie znaczy że two syn też:)

Kolejna rzecz to to że lepiej żeby chłopak sobie zrobił dobrze w domu niż był później wyśmiewany w szkole bo mu stanie i będzie widać przez spodnie(Tryton ma racje).
A poza tym rozwija się i jakoś musi poznac własne ciało, zabranianie mu tego może spowodować trwały uszczerbek na jego psychice.
A ponadto powiedz mi co ma wg ciebie zrobic jak już mu stanie?położyć się na łóżku i czekać aż opadnie???

Mówiłaś "nie mówcie mi że to normalne. Ok nie powiem tego ale powiem że NIE NORMALNE JEST ZABRANIANIE NASTOLATKOWI POZNAWANIE SWOJEGO POPRZEZ MASTURBACJE BO TAK KAŻĄ KSIĘŻA!

Z góry przepraszam wszytkich których uraziłam
Pozdrawiam

44

Odp: Mój syn się onanizuje

Kasiulka - to nie kwestia tego, że Kościół zakazuje, ale tego, że ja widzę w tym coś złego. Każdy człowiek ma inne sumienie. Są przecież i tacy, co w zabójstwie nic złego nie widzą.

Cóż, udało mi się wczoraj przeprowadzić ponowną rozmową z synem na "te" tematy. Wcześniej nie było okazji, a nie chciałam go do niczego zmuszać czy krępować.

Gdy weszłam do jego pokoju, on szybko wyłączył stronę internetową, którą przeglądał - stronę ze zdjęciami dziewcząt w bikini. Zapytałam go grzecznie i spokojnie, co tam przede mną ukrywa, udając, że nie wiem, co robił. Odpowiedział, że nic takiego, a ja poprosiłam, by włączył tę stronę, którą przeglądał. Włączył jakąś pierwszą lepszą, a ja mu na to, że wiem, iż wchodził na stronę ze zdjęciami dziewczyn w strojach kąpielowych i że nie rozumiem, czemu na mój widok ją wyłączył. On, trochę speszony, odpowiedział, iż bał się, że nań nakrzyczę. Zapytałam go wtedy - za co, skoro ne robi nic złego, bo przecież dziewczyny w bikini może spotkać na każdej plaży i przypomniałam, że gdy rozmawialiśmy "o tym" ostatnio, to to samo mu mówiłam. Zapytałam go też o to, czy nie chciałby ze mną o pewnych sprawach porozmawiać, skoro już się nadarzyła okazja. Zapewniłam, że nie chcę go do niczego zmuszać i jeżeli nie chce, nie musi rozmawiać, ale wolałabym, by to zrobił, bo przecież musimy sobie ufać. Na szczęście zgodził się na rozmowę.

Najpierw zapytałam go grzecznie i spokojnie, czy nadal miewa sny erotyczne i polucje. Odpowiedział, że tak. Zapytałam więc, czy mógłby wyjawić jakieś szczegóły tych snów, zapewniając jednocześnie, że to normalne w jego wieku, bo dojrzewa, jądra zaczynają produkować plemniki, pojawia się opęd płciowy itd. Trochę mnie zaskoczył, bo odpowiedał dość chętnie - mówił, że śnią mu się dziewczyny w bikini, które ogląda w Internecie, ale bardziej pobudzają go sny o tej nagiej dziewczynie z klasy, która się mu podoba. Powiedziałam żartem (może trochę źle zrobiłam, ale chciałam wyluzować atmosferę i pokazać, że to normalne), że pewnie musi mu się ona bardzo podobać, skoro śni o niej nago i to pewnie dość często. Zażartowałam, czy ma duże piersi, a on odpowiedział, że tak, a we śnie jeszcze większe niż w rzeczywistości. Zapytałam żartem, czy coś jeszcze we śnie zwraca jego uwagę, a on odpowiedział, że raz ta dziewczyna we śnie ma wydepilowane łono, a raz owłosione. Zapytałam, która mu się bardziej podoba. Trochę mnie zaskoczył, bo odpowiedział, że z owłosionym łonem i wteyd po polucji długo mu stoi i opaść nie chce, przez co nie może oddać moczu.

Potem zmieniłam temat - zapytałam go grzecznie, co wie na temat masturbacji. On odpowiedział, że na lekcjach przygotowania do życia w rodzinie mówili o tym przez całą lekcję. Spytałam więc grzecznie, co zapamiętał. Odpowiedział wtedy, że z lekcji dowiedział się, iż masturbacja jest sposobem wyładowania napięcia seksualnego, że pozwala zaspokoić potrzeby seksualne, że jest normalna, że pozwala poznać reakcje ciała na bodźce seksualne, pomaga w przygotowaniu się do życia seksualnego. Zapytałam go więc, co osobiście sądzi o tym. Odpowiedział, że masturbacja jest przyjemna. Zapytałam go więc, jak często to robi. On trochę się speszył i powiedział, że nie robi. Ja go uspokoiłam i powiedziałam, że przecież to normalne, o czym on sam zresztą przed chwilą powiedział, więc nie musi się tego przede mną wstydzić. Uspokajałam go, że dojrzewa, że pojawia się u niego popęd itd. Gdy już miał pewność, że nie będę na niego krzyczeć, wyznał, że masturbuje się codziennie. Powiedziałam wtedy, by go uspokoić, że nie gniewam się na niego za to, że wiedziałam o jego onanizie od dawna, ale cieszę się, że mi to wyznał osobiście. On był zaskoczony, że o tym wiem i zapytał - skąd. Powiedziałam, że już od dłuższego czasu wiem, iż wchodzi na strony z dziewczynami w bikini, a to oczywiste, po co to robi. Spojrzałam wtedy na jego spodnie - oczywiście materiał był "wygięty" - miał wzwód po niedawnym oglądaniu dziewcząt w bikini. On zawstydził się i usiadł tak, by wzwodu nie było widać, a ja nadal spokojnie, powiedziałam, że nie ma się czego wstydzić przede mną, bo jestem matką i rozumiem go. Powiedziałam, że nie przeszkadzam już mu i niech kończy, co zaczął. Przy wyjściu zostawiłam mu na stole książkę o dojrzewaniu w ujęciu katolickim, gdzie jest napisane m. in. o tym, czemu masturbacja jest zła i poprosiłam, by przeczytał ją dla mnie.

45

Odp: Mój syn się onanizuje

Witam ponownie, po parotygodniowej przerwie. Cóż - ze smutkiem stwierdzam, że nic nie wskórałam swoją rozmową z synem. Nie wiem, czy czytał o tę książeczkę, o której przeczytanie prosiłam, ale w każdym bądź razie, mój syn nadal się onanizuje. Wiem to, bo nadal wchodzi na strony z dziewczynami w bikini (widzę to, gdy przeglądam historię stron) i dość często wychodzi ze swego pokoju ze wzwodem - widać to po spodniach. Cóż, chyba teraz już powinnam się poddać... Nie sądzicie?

46

Odp: Mój syn się onanizuje

nigdy nie przestanie się onanizować...taka już jest natura nie tylko jego ale wszystkich facetów!!!Jedynym słowem mamy czasami przerąbane...

47

Odp: Mój syn się onanizuje

tak własnie sądze, powinnaś już sobie dać spokój...

To, że Ty jesteś zagorzałą katoliczką, nie znaczy, że Twój syn również. Ze swojej strony zrobiłaś już wszystko co mogłaś i widocznie nie jesteś w stanie nic zdziałać. Pamietaj, że Twój syn to drugi samodzielny człowiek, a nie Twoja kserokopia.

A co do poglądów koscioła na temat seksu...będąc dzieckiem nic do tego nie miałam, bo wcale mnie to nie obchodziło, ale teraz jest to dla mnie chore...
Masrturbacja - be
Seks przedmałżeński/pozamałżeński - be
Jakakolwiek antykoncepcja prócz naturalnej - be

I efekt jest taki, że chrześcijanin jako nastolatek sie nie masturbuje w przekonaniu, że to grzech. Potem trafia na dziewczyne i będąc na bakier ze swoją seksualnością dobrze jeśli nie zacznie z nią współżyć, bo zawsze jest ryzyko, że na dzień płodny trafią. Zakładając jednak, że powtrzymują sie do ślubu...co jeśli okaże sie, że chłopak ma problemy ze swoją seksualnością, samym sobą? A poza tym jak mają cieszyć sie sobą bojąc sie wpadki i uprawiając seks "okazyjnie"?

Moim zdaniem każdy stanie przed Bogiem (takim czy innym) osobiście i będzie sprawiedliwie osądzony. Myśle, że uspokoiłaś swoje sumienie - rozmawiałaś, tłumaczyłaś, podsuwałaś lektury. Wystarczy. Daj mu żyć własnym życiem. Jeśli dojdzie do wniosku, że to był błąd to nie będzie tego więcej robił i to wszystko.

48

Odp: Mój syn się onanizuje

no właśnie,taka jest już ludzka natura i nic na to się nie poradzi, ani też żadne ingerencje nie dadzą rezultatów i nic tu nie zdziałają...

49

Odp: Mój syn się onanizuje

Polemizowałbym z wami, aczkolwiek teraz nie mam czasu, gdyż zaczytuje się w kambodżańskiej literaturze fantasy, polecam zwłaszcza dzieło "O trzech takich, co zwrócili śniadanie", to niezwykła lektura nawiązująca stylistycznie i tematycie do książek Sienkiewicza, jak i utworów zespołu Dimmu Borgir.

50

Odp: Mój syn się onanizuje

Wszyscy sie masturbuja ! taka prawda ! nie ma osoby chyba ktora by tego nie probowala ! taka juz jest ludzka natura ! ciekawosc siebie .. nie mozna go winic za to ze kce sobie kolokwialnie zwalic kapucyna, wyczesac bobra, zmarszczyc freda, zwalic gruche, pojezdzic na recznym. Niech kazdy z nas odpowie sobie na pytanie ! DLACZEGO ?

wszystkie referaty na ten temat prosze umieszczac tutaj . co najmniej 3 argumenty po opowiedzeniu sie jednej ze stron.

temat : Tablice korkowe a wspolczesne postrzeganie swiata przez nastolatkow

51

Odp: Mój syn się onanizuje

To normalne... Nie Tylko Twój syn to robi. Dużo mężczyzn to robi. Po prostu hormony szaleją a tego nie da się powstrzymać.

52 Ostatnio edytowany przez Paulina100 (2009-08-31 20:54:11)

Odp: Mój syn się onanizuje

Cóż, staram się zrozumieć swego syna, ale jakoś ciągle nie mogę się pogodzić z jego zachowaniem.

Wczoraj znów rozmawialiśmy o "tych" sprawach - nie planowałam rozmowy, on sam ją zaczął, czym mnie trochę zaskoczył. Powiedział, że chce ze mną szczerze porozmawiać, a widząc, że jest trochę speszony, od razu wiedziałam, na jaki temat chce ze mną pomówić.  Poprosiłam go, żeby usiadł i spokojnie zapytałam, co go gryzie. On zapytał mnie, czy naprawdę nie mam nic przeciwko temu, że się masturbuje. Uspokoiłam go i przypomniałam, że rozmawialiśmy już na ten temat. Zapytałąm go przy tym, czemu ponownie o tym chce pogadać. Odpowiedział, że trochę się dziwi, że jestem taka tolerancyjna, bo mama jego kolegi ukarała go za posiadanie czasopisma erotycznego pod łóżkiem. Trochę już zdenerwowana, zapytałam, czy on też nie trzyma tego w swoim pokoju. Wiem, że powinnam była mówić spokojnie i cicho, ale myśl, że mój syn może oglądać zdjęcia nagich dziewczyn mnie zdenerwowała. Zgoda, masturbacja z punktu biologicznego jest normalna, ale chyba jednak czternastolatek nie powinien oglądać zdjęć nagich dziewczyn?

Wróćmy jednak do tematu. On, widząc, że jestem trochę podenerwowana, stanowczo zaprzeczył i zapytał, czemu jestem zła. Odpowiedziałam, że osoby w jego wieku nie powinny pewnych rzeczy oglądać. On spytał, czemu taka zła jestem, skoro zdjęcia dziewczyn w bikini pozwalam mu oglądać. Odpowiedziałam, że to inna sprawa, bo dziewczyny w bikini można spotkać na każdej plaży, a kostium zakrywa wszystko to, czego on, w swoim wieku, widzieć nie powinien. Wyglądał, jakby coś ukrywał, więc zapytałam ponownie, czy nie trzyma żadnego czasopisma erotycznego w swoim pokoju. On stanowczo zaprzeczył. Powiedziałam wtedy, że ja też sprzeciwiam się zdjęciom erotycznym, bo są one obrzydliwym wykorzystywaniem kobiet i sprowadzaniem ich do roli obiektów seksualnych. On wtedy powiedział, że on przecież jak ogląda zdjęcia dziewczyn w bikini, to też traktuje te dziewczyny jako obiekty seksualne. Wytłumaczyłam mu, że to co innego, bo porno jest tworzone, w przeciwieństwie do zdjęć dziewczyn w bikini, wyłącznie w celu zaspokajania potrzeb napalonych facetów, zaś bikini jest - przynajmniej w założeniu twórców - aseksualne. Zapytał mnie wtedy, czy w takim razie nic złego nie robi, skoro traktuje dziewczyny na tych zdjęciach jak obiekty seksualne. Wytłumaczyłam mu wtedy, że w pewnym sensie dobre to to nie jest, bo dziewczyny wychodzą na plaże wcale nie w celach seksualnych, ale to zrozumiałe, że tak ubrane mogą go podniecać, gdyż jest chłopakiem. Zapytał, czy nie przeszkadza mi to, że się masturbuje przy zdjęciach dziewczyn w  bikini. Odpowiedziałam, że mówiłam mu już, że masturbacja jest normalna z medycznego punktu widzenia. Odpowiedział mi, że to wie, ale chce poznać, co ja osobiście o tym sądzę. Powiedziałam mu wtedy, że nie podoba mi się to, że on się onanizuje, bo nie do tego przeznaczone są narządy płciowe, poza tym trzeba ćwiczyć silną wolę. Zapytał wtedy, czy chciałabym, aby przestał. Odpowiedziałam, że tak, ale nie chciałabym, by przestał się masturbować tylko dlatego, że mu kazałam, lecz by sam podjął decyzję, którą uważa za słuszną. Powiedziałam przy tym, żeby zastanowił się, czy przyjemność, i to uzyskiwana w taki sposób, jest w życiu najważniejsza. Powiedział, że zastanowi się nad tym, ale nie wiem, czy się zastanawiał. Dzisiaj, gdy przechodziłam rano korytarzem, przez lekko przytwarte drzwi do jego pokoju (czemu ich nie zamknął?) widziałam, jak ogląda zdjęcia dziewczyn w bikini, a jedną rękę trzyma w spodniach...

53

Odp: Mój syn się onanizuje
dan1982 napisał/a:

Zostaw tak jak jest smile i Zawsze pukaj do drzwi bo to strasznie krepuje sam wiem jak z tym jest smile

14latek to rozumiem ale 26latek? hmm

54

Odp: Mój syn się onanizuje

Paulina100, przyznaję, że śmiałość Twojego syna odrobinę mnie dziwi - informuje Cię (?), przy jakich pismach się onanizuje, zostawia uchylone drzwi (choć zakładam, że był to przypadek). Tak, jakby sprawdzał, gdzie przebiegają Twoje granice i kiedy stanowczo zaprotestujesz. Niekiedy dzieci/młodzież opowiadają rodzicom zaskakująco wiele szczegółów ze swojego erotycznego życia, żeby przekonać się, co im wolno, a co jest zakazane.
Niekoniecznie zakazane będzie oznaczało nieznane dziecku i z tego powinnaś zdawać sobie sprawę. W tym przypadku, jeśli zachowanie syna to pewnego rodzaju podświadoma prowokacja lepiej, jeżeli ją zignorujesz - chyba, że jego zachowanie stanowczo przekroczy pewne normy, np. przymknięte drzwi będą powtarzały się częściej.

55 Ostatnio edytowany przez Mik3 (2009-09-01 00:47:15)

Odp: Mój syn się onanizuje

paulina ja jestem facetem i mam 18lat i ja uwazam ze nie powinnas tak tego przezywac

ja zaczalem sie masturbowac takze w wieku 14lat i to przed gorszymi rzeczami ale mniejsza z tym,
moim zdaniem nie powinnas sie wtracac do tego poniewaz to jest normalne u chlopcow a tymbardziej w tym wieku,
robisz afere o cos co jest normalne rozumiem ze jestes wierna katoliczka ja sam jestem ale po 1 co ma zrobic z tym jak nie potrafi tego powstrzymac (uwierz mi tez probowalem z marnym skutkiem) a po 2 jak ktos juz wspominal erekcja w szkole mi sie to parokrotnie zdarzalo i dobrze ze nikt nie zauwazyl bo przyjemne to nie jest jak w szkole masz namiocik w spodniach

sam jestem zdziwiony tym ze syn ci o tym wszystkim mowi ja NIGDY bym nie rozmawial z rodzicami o tym a tymbardziej co ja robie itd.

nie mozesz zakazac masturbacji synowi bo on bedzie to dalej robil ale bardziej sie z tym kryjac moim zdaniem powinnas to ignorowac w koncu to nie seks

co do wykorzystywania kobiet w pornosach itd. to one same robia to nie wiem czy to takie wykorzystanie jest bo ich zadanie to jest podniecenie meszczyzn (czasem kobiet).

56

Odp: Mój syn się onanizuje

A ja myślę,że nawet nie powinnaś z Nim o tym rozmawiać.To zwykły objaw prawidłowego rozwijania się.Zakazy też nie pomogą bo przecież zakazany owoc smakuje najlepiej.Zrozum,że On nie robi nic złego.W ten sposób poznaje swoje ciało i swoje potrzeby seksualne.Wszyscy chłopcy w tym wieku to robią...ja nie widzę problemu.Wiara wiarą...a natura naturą.Dorosłym trudno żyć według przykazań a co dopiero dziwić się dziecku.

57 Ostatnio edytowany przez Throe (2009-09-01 22:46:43)

Odp: Mój syn się onanizuje

Droga Paulino !
Masturbacja w wieku tak młodym, w jakim znajduje się twój syn, jest całkowicie normalna i jest to zjawisko powszechne wśród ludzi. Badania pioniera współczesnej seksuologii, Alfreda Kinseya pokazały, że w swoim życiu masturbowało się 92% mężczyzn, tak więc jest to naprawdę bardzo duża liczba osób.
Masturbacja nie jest szkodliwa dla zdrowia a wręcz odwrotnie, pomaga ponieważ pozwala na zaspokojenie popędu płciowego oraz może ograniczyć ryzyko zachorowania na raka prostaty. Masturbacją można uniknąć depresji związanej z brakiem stosunków seksualnych.
Można też dodać do plusów to, że podczas masturbacji uwalniana jest dopamina - naturalny poprawiacz nastroju. Wysiłek zaś stymuluje produkcję endorfin - "hormonów szczęścia" - dodaje energii i optymizmu. Nasz organizm jest zaprogramowany tak, by nagradzać nas za jedzenie, spanie, umiarkowany wysiłek fizyczny i właśnie aktywność seksualną. Nie obchodzi go przy tym zbyt mocno to, czy orgazm jest wywołany ręką naszą czy obcą. Codzienny stres powoduje napięcie mięśni i psychiczne zmęczenie, które mogą pod koniec dnia utrudniać zaśnięcie. Masturbacja pomaga uwolnić to napięcie i rozluźnić się przed snem. W prawdzie u kobiet nie występuje zwykle przymus do zasypiania zaraz po orgazmie, tak jak jest to zazwyczaj u mężczyzn, ale zasypianie jest zwykle ułatwione wtedy, kiedy potrzebujemy snu.
Rozumiem że jest pani z katolickiej rodziny, jednak nie powinna pani zmuszać syna i mówić mu że masturbacja jest "zła". Moim skromnym zdaniem, syn ma już odpowiedni wiek, aby samemu zdecydować czy będzie się masturbował czy nie. Lepsze jest takie wyładowanie napięci seksualnej, niż np seks z rówieśniczkami, a później małe dzieciaczki :-)

58

Odp: Mój syn się onanizuje

Święta prawda.
Throe ma absolutną rację.
Paulino ...to powinno rozwiać Twoje wątpliwości.Pozwól synowi samemu decydować o sobie w tej sferze...tym bardziej,że to normalny objaw zaspokajania potrzeb nastolatka.

59 Ostatnio edytowany przez november (2009-09-02 17:57:49)

Odp: Mój syn się onanizuje

aż się wierzyć nie chce... proszę wybaczyć, ale ta dyskusja jest dziwna. Co ma religia do tego? Droga Paulino100 TO JEST NORMALNE! Chore jest udawanie, że seks nie istnieje... CHORE! to nie jest średniowiecze.

I robią to wszyscy- przynajmniej faceci.

60 Ostatnio edytowany przez Halfdan (2010-06-10 00:50:21)

Odp: Mój syn się onanizuje

Paulina100 - Myślę, że stanowczo powinnaś się sprzeciwiać masturbacji twojego syna. Dzięki temu osiągniesz swój cel, którym najwyraźniej jest zrobienie z niego dziwoląga. Bo chłopak będzie się masturbował i jednocześnie pamiętał o tym, że to co robi jest złe. Dzięki temu będzie miał wyrzuty sumienia i przestanie się czuć komfortowo w towarzystwie dziewcząt i zrobi z niego odludka w życiu dorosłym. W ten sposób nie znajdzie sobie dziewczyny i na zawsze pozostanie czysty. Czy to nie wspaniały cel?
Natura/Bóg (w co kto wierzy) dał/a chłopcom penisa po to, żeby pozbywali się nadmiaru moczu lub używali go jako aplikatora nasienia. Twój syn aplikuje spermę na prześcieradło, a to nie jest używanie tego narzędzia wbrew przeznaczeniu. To, że Ty się nie masturbowałaś i nie wiesz jaka to ulga nie znaczy, że ta czynność jest niemoralna. Jego sprawa co robi ze swoim Wackiem. Nie twoja. Nikomu nie robi krzywdy (nie licząc miliardów niedoszłych ludzi na prześcieradle, Bóg jest podenerwowany z tego powodu) to jest to moralne. I jeśli potem myje rączki. A jak nie zamyka drzwi to mu powiedz: "Na przyszłość zamykaj drzwi jak dusisz węża, bo przyszła sąsiadka i wszystko widziała.":P

61 Ostatnio edytowany przez Aneta80 (2010-06-15 05:55:00)

Odp: Mój syn się onanizuje

Cześć, mam tu 1 konto z swoją dziewczyną dlatego wbijam.Mam 21 jak byłem w wieku syna Pauliny100 też to robiłem.To może się wydawać dziwne ale kiedy przychodzi ten wiek tak MOŻE być (ale nie musi).Musze to potwierdzić że masturbacja jest bardzo przyjemna ale nie może ona psuć relacji w domu.Co do twojego syna dobrze niech to robi przynajmniej będzie miał pojęcie co jego ciało "potrafi".
A co do rozmów typu "tata i ja" to są specjalni psychologowie do tych spraw i dla rodzin np. takiej jak ty masz która tragicznie straciła członka rodziny (można też się z tym zgłosić do ginekologa).
To cała prawda co napisałem (a przynajmniej w połowie tongue)

62

Odp: Mój syn się onanizuje

Aneta80, zgłaszać się do ginekologa z czym? Z onanizującym się synem? Nie wiem, co inni o tym myślą, ale ja uważam, że wychowanie dzieci nie leży w kompetencjach ginekologa...

63

Odp: Mój syn się onanizuje

Z tym żeby wytłumaczył jej synowi że jeśli się robi to za dużo razy to można przegiąć i potem w dorosłym życiu nawet kobieta nie dostarczy mu już tyle przyjemności co zwykle.

64

Odp: Mój syn się onanizuje

no rozumiem, ale to dlaczego ginekolog ma to mu mówić? Ten przecież nie ma z tym nic wspólnego... Prędzej seksuolog.
To całkowicie normalne, ,że się masturbuje. Również moim zdaniem trochę za bardzo to przeżywasz Paulino100. Pozwól, aby sam zdecydował, a to, że on Ciebie wystawia trochę na próbę.. no cóż też mi się wydaje, że stara się wyczuć granicę, kiedy powiesz dość. Ale Ty spróbuj się trochę odciąć, nie wiązać tego z religią i "wrzucić na luz". Twój syn kiedyś sam zrozumie, że może nie powinien tego tak często robić, a nawet jeśli nie -to normalne. wink

65

Odp: Mój syn się onanizuje

1. To jest normalne.
2. Może powinien mieć jakieś sportowe hobby. Wtedy ten popęd seksualny trochę się zmniejszy.

Posty [ 1 do 65 z 81 ]

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » WYCHOWANIE, ZDROWIE I EDUKACJA DZIECKA » Mój syn się onanizuje

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026