Witam Kochani, proszę Was o pomoc. Otóż, pod koniec zeszłego roku poznałam dzięki mojej znajomej faceta, który mieszka daleko ode mnie, bo 500 km. Po wielu godzinach, które można liczyć w tygodniach rozmów telefonicznych, kilku dniach spędzonych razem, wspólnych planach czekamy na ciąg dalszy. Wiem, że to za wcześnie ale mam takie pytanie kiedy zaproponować wspólne mieszkanie razem? Na pewno planujemy wspólne wakacje, ale chcę wiedzieć kiedy będzie moment w którym mogę zaproponować wspólne mieszkanie tak by nie było głupio? Pozdrawiam.
Podobne tematy
jak z kazda decyzja ktora rozwija lub konczy zwiazek
mowi sie lub proponuje sie propozycje zmian wtedy gdy sie czuje ze sie tego chce i jest sie na to gotowemu
Cieżko z tym. Musisz wiedziec czy on cie kocha. Czy planowalby z toba przyszlosc. Moze to byc za szybko jeszcze jak na wspolne mieszkanie na moje.
Na pewno mnie kocha. I wiem, że jeszcze jest za wcześnie na zamieszkanie razem. Tylko pytanie kiedy będzie ten właściwy moment?
powiedz cos wiecej o swoim zwiazku
kocha cie, a jak czesto sie widzicie? ile czasu jestescie razem?
w jakim wieku jestescie??
Teraz w ciągu 2 tygodni widzieliśmy się 2 raz - za każdym razem po 3 dni. Teraz będę musiała czekać miesiąc na następne spotkanie. Mamy po 30 lat.
postarwam sie pwoaznie odpowiedziec na te pytanie
mysle ze w zwiazku na odleglosc mozna zamieszkac razem, np po roku bycia w zwiazku, lub po 8miesiacach czy jak tam chcesz, przeciez nikt ci tego nei wyliczy.
przede wszytskim widzialas go zaledwie 2 razy, w sumie 6dni a myslisz nad wspolnym mieszkaniem??
Poznałam obecnego juz teraz meza na jednym z portali internetowych i zamieszkalismy ze soba po 2 tygodniach znajomosci...mysle,ze to ile czasu sie zna dana osobe to bez znaczenia...to sie czuje...zreszta zawsze mozna sie wyprowadzic...nikt nie da nam gwarancji,ze czekajac nawet kilka lat na wspolne zamieszkanie potem zwiazek sie nie rozleci...a jak on to odbierze czy nie pomysli,ze za szybko... tego nigdy nie bedziesz wiedziała dopoki nie zapytasz...ja sie ucieszyłam,kiedy maz mi dał swoje klucze od mieszkania...przez to dal mi do zrozumienia,ze mysli o mnie powaznie ![]()
neeli - dziękuję ![]()
hmmm tak szczerze, głupio nigdy nie jest... Nie ma ogólnej reguły. To zależy od was. Jestem pewna, że wyczujesz odpowiedni moment. Warto byłoby jego troszkę powypytywac
Witam wszystkim. Miałam chodziliśmy ze sobą ze nie przeszkadzam czy daleko czy blisko czasem z nim spotykać później kilka miesiące nagle ze nie przyjedzie i nie odpisał nie wiem co sie stało. Po za tym ta laska do mnie napisała żeby nie pisała do niego. Jak on mógł zrobić? Nic tego mi nie powiedział później w nocy napisał mi ze musimy kończyć związku bo jesteśmy daleko mieszkanie a ona blisko i napisała mi ze śmieje sie ze mnie itp itd. Przecież ja go kocham nad życie ale mam nadzieje myślę ze znajdę innego .
Witam wszystkim. Miałam chodziliśmy ze sobą ze nie przeszkadzam czy daleko czy blisko czasem z nim spotykać później kilka miesiące nagle ze nie przyjedzie i nie odpisał nie wiem co sie stało. Po za tym ta laska do mnie napisała żeby nie pisała do niego. Jak on mógł zrobić? Nic tego mi nie powiedział później w nocy napisał mi ze musimy kończyć związku bo jesteśmy daleko mieszkanie a ona blisko i napisała mi ze śmieje sie ze mnie itp itd. Przecież ja go kocham nad życie ale mam nadzieje myślę ze znajdę innego .
Mam to samo szczerze mówiąc obecnie. Tak samo, znaliśmy się dość długo, było spotkanie i wszystko, a nagle cała atmosfera poszła, potem wyrzuty z jednej i drugiej strony, i nagle wiadomość jak grom z jasnego nieba "Nie rób nadziei sobie, mam innego". Nie wiem, czy mogę to porównywać do Twojej sytuacji. Też kochałem ją bardzo mocno, ale widocznie to był jedynie cios prosto w serce. Nie wiem, co ci doradzić, sam szukam pomocy, ale zazwyczaj słyszę, aby zapomnieć o tym.