Może ktos przezyl z was taka milosc? :d ja tak, spotkalam sie z chlopakiem kilka razy. Lecz mam 21 lat. Mieszkam z rodzicami. Jak spotykam się z nim mowię ze spotykam sie z kolezanka jakas. Mieszka od 150 km ode mnie. Mysle tylko jak kiedys wyjawic rodzicom ta milosc?
Jak im to powiedziec, zeby dobrze zareagowali? Mysle ze jak kiedys im powiem ze poznalam przez internet chlopaka, zle o tym pomysla. Moze jak kiedys im wyjawie ich oszukac ze poznalam go gdzies w realu?? W ogole jak mamy sie polaczyc i ujawnic nasza milosc?
Moze podacie jakies swoje przyklady jak wyjawiliscie to rodzicom, jak powiedziec, jaka jest reakcja ich na to? Jak sie polaczyliscie z chlopakiem? Wynajeliscie jakies mieszkanie? Mieszkacie w jego miejscowosci czy w swojej?
Podobne tematy
ABC, masz 21 lat, więc nie rozumiem Twojej obawy "jak powiedzieć rodzicom"? Jak to jak? Normalnie. Jeśli masz z nimi dobry kontakt, to nie powinno być żadnego problemu. Co złego w tym, że poznałaś chłopaka przez internet? Spotkaliście się już kilka razy, więc wiesz jaki on jest. Następnym razem nie kłam, powiedz że idziesz spotkać się ze swoim chłopakiem, zaproś go do domu. Jesteś dorosła przecież, możesz spotykać się z kimś innym niż koleżanka. Opowiedz rodzicom o nim, powiedz jaki jest, że chciałabyś aby go poznali. Nie musisz od razu mówić skąd jest i jak go poznałaś. Niech go zobaczą, poznają... po co takie "podchody" ![]()
ale on mieszka dalekoo.. takze rzadko bywa u mnie musi rano wstac zeby przyjechac do mnie i jestesmy razem w sumie z 5 godzin. nastepnie jedzie na pociag i zanim do siebie dojedzie to jest o polnocy... wiec nie weim czy tak latwo powiedziec zapros go do domu odleglosc to 150 km. beda pytania skad go znam zaraz napoczatku nie latwo nie powiedziec. jak powiem z chlopakiem to bedzie zaskoczenie z jakim chlopakiem itp ?
Może ktos przezyl z was taka milosc? :d ja tak, spotkalam sie z chlopakiem kilka razy. Lecz mam 21 lat. Mieszkam z rodzicami. Jak spotykam się z nim mowię ze spotykam sie z kolezanka jakas. Mieszka od 150 km ode mnie. Mysle tylko jak kiedys wyjawic rodzicom ta milosc?
Jak im to powiedziec, zeby dobrze zareagowali? Mysle ze jak kiedys im powiem ze poznalam przez internet chlopaka, zle o tym pomysla. Moze jak kiedys im wyjawie ich oszukac ze poznalam go gdzies w realu?? W ogole jak mamy sie polaczyc i ujawnic nasza milosc?
Moze podacie jakies swoje przyklady jak wyjawiliscie to rodzicom, jak powiedziec, jaka jest reakcja ich na to? Jak sie polaczyliscie z chlopakiem? Wynajeliscie jakies mieszkanie? Mieszkacie w jego miejscowosci czy w swojej?
Yyy sorrry ale nie wiem w czym problem ? wchodzi do Ciebie, mówisz mamo i tato oto mój chłopak - i tyle ![]()
ale on mieszka dalekoo.. takze rzadko bywa u mnie musi rano wstac zeby przyjechac do mnie i jestesmy razem w sumie z 5 godzin. nastepnie jedzie na pociag i zanim do siebie dojedzie to jest o polnocy... wiec nie weim czy tak latwo powiedziec zapros go do domu odleglosc to 150 km. beda pytania skad go znam zaraz napoczatku nie latwo nie powiedziec. jak powiem z chlopakiem to bedzie zaskoczenie z jakim chlopakiem itp ?
To uprzedz rodziców, że odwiedzi Cię Twój chłopak. Zaskoczenie, zaskoczeniem... rodzice zawsze bywają zaskoczeni faktem, że ich córeczka ma już chłopaka. Jednak Ty masz już 21 lat, myśle że nawet będa zadowoleni. To że mieszka daleko, przecież nie czyni go gorszym czlowiekiem, czy też jakimś kosmitą. Nie przesadzaj i nie szukaj dziury w całym ![]()
Jaki masz kontakt z rodzicami? Rozmawiacie łatwo między sobą?
Mój jeden związek rozpadł się właśnie ze względu na odległość... Ja wyjechałam do Anglii, chłopak został w Polsce. Nie udało nam się tego utrzymać. Internet oczywiście umożliwiał codzienny kontakt, ale ostatecznie doszliśmy do wniosku, że to nie to samo i wszystko się rozpadło.
a ja poznałam męża przez internet, oboje jesteśmy z innych województw, i dzieliło nas 450 km, a jednak
wzięliśmy ślub, mamy syna, rybki i kota i fajnie jest.
a ja poznałam męża przez internet, oboje jesteśmy z innych województw, i dzieliło nas 450 km, a jednak
wzięliśmy ślub, mamy syna, rybki i kota i fajnie jest.
Serio?
To w jaki sposób poznaliście się przez Internet?
Ja próbuję swoich sił na portalach randkowych. Na razie mi się podoba, ale nie odważyłam się jeszcze z nikim spotkać:)
silent_gnostic napisał/a:a ja poznałam męża przez internet, oboje jesteśmy z innych województw, i dzieliło nas 450 km, a jednak
wzięliśmy ślub, mamy syna, rybki i kota i fajnie jest.
Serio?
To w jaki sposób poznaliście się przez Internet?
Ja próbuję swoich sił na portalach randkowych. Na razie mi się podoba, ale nie odważyłam się jeszcze z nikim spotkać:)
Ja podobnie:) Mam już konto, kilka fajnych rozmów za sobą, ale na spotkania chyba jeszcze nie jestem gotowa. Swoją drogą - bardzo fajna przygoda z tym portalem randkowym. Czuję się mniej samotna.
Witaj ![]()
Tak to możliwe,aby ze znajomości internetowej zrodziło się
prawdziwe uczucie.Oczywiście nie tylko z pisania,czy
rozmów przez skypa,czy też inne czaty,portale itd.
Muszą być spotkania,obcowanie ze sobą........................ ![]()
Powodzenia życzę
I więcej odwagi ![]()
Hmmmm, ja tez poznalam calkiem niedawno chlopaka przez internet, dobrze nam sie pisalo, wiec po kilku dniach sie spotkalismy;) i tak sie spotykamy oki co. Przez przypadek mama go poznala;) jak do mnie przyjechal i miala wrocic pozniej a wrocila wczesniej;) no ale tragedia sie przeciez nie stala, bo ani mamy sie nie wstydzilam, ani tym bardziej jego;)
Najpierw uprzedz rodzicow, ze sie z kims spotykasz, zeby nie byli zaskoczeni mimo wszystko;)
silent_gnostic napisał/a:a ja poznałam męża przez internet, oboje jesteśmy z innych województw, i dzieliło nas 450 km, a jednak
wzięliśmy ślub, mamy syna, rybki i kota i fajnie jest.
Serio?
To w jaki sposób poznaliście się przez Internet?
Ja próbuję swoich sił na portalach randkowych. Na razie mi się podoba, ale nie odważyłam się jeszcze z nikim spotkać:)
BetiBet a na jakim portalu sie zalogowałaś? Ja próbuje na polish souls i jestem zaskoczona ile osób z mojej okolicy jest tam zarejestrowanych ![]()
Ja również poznałam swoją drugą połówkę przez internet, odpowiadając na luźnie sformułowane ogłoszenie. Pisywaliśmy do siebie ok. 2 miesięcy, potem spotkanie w neutralnym mieście, a później wydarzenia potoczyły się lawinowo. W każdym razie po 3 miesiącach od tego pierwszego spotkania zamieszkaliśmy razem i trwa to do dzisiaj, a minęło 7 lat ![]()
a ja poznałam męża przez internet, oboje jesteśmy z innych województw, i dzieliło nas 450 km, a jednak
wzięliśmy ślub, mamy syna, rybki i kota i fajnie jest.
Ja prawie identycznie ![]()
Ja też poznałam męża przez internet na początku miał ciężko bo ja z nim nie chcialam byc a dzis nie wyobrazam sobie życia bez niego na razie nie mamy dzieci ale jestesmy szczesliwi
gratuluję i życzę powodzenia;))))))
gratuluję i życzę powodzenia;))))))
Dziekujemy ![]()
tak trzymać;)
Dziewczyny, a z jakich portali korzystacie? Ja się zalogowałam na polishsouls, jest tam kilku ciekawych mężczyzn, ale jeszcze nie odważyłam się z żadnym spotkać ![]()
Swojego męża poznałam 7 lat temu na portali ilove spotkaliśmy się po 2 tygodniach pisania, mieszkaliśmy blisko siebie ![]()
Na kolejnym spotkaniu zaiskrzyło i po półtora roku wzięliśmy ślub ![]()
Takie uczucie niekonieczne skazane musi być na klęskę. Wystarczy, że partnerzy będą traktowali serio siebie i swoją relację no i że za bardzo nie podkoloryzują swojego życia. ![]()
Wiadomo, tak jak w związku, który jest na miejscu trzeba się dobrze poznać, aby nie podjąć poważnych, życiowych decyzji, a potem zostać z ręką w nocniku.
Teraz wiele osób w ten sposób szuka, lub zupełnie przez przypadek poznaje swoje drugie połówki, z którymi wiedze szczęśliwe życie. I nie ma w tym nic złego, czy dziwnego. Bynajmniej moim skromnym zdaniem. ![]()
Ja znam szczęśliwe małżeństwo, które poznało się przez czat smsowy. Bez wysyłania sobie fotek itp. Co prawda z tego samego miasta, ale do momentu spotkania mogli się sobie nawzajem tylko wyobrażać. Teraz Ona po długich próbach jest w ciąży (od dziecka miała zdiagnozowaną bezpłodność, leczyła się itp.), a On chodzi dumny jak paw. ![]()
Poznałam mojego obecnego męża przez internet na portalu randkowym. Pisaliśmy do siebie najpierw na portalu a potem wymienilismy się numerami telefonow. Były smsy a potem pierwsze spotkanie i wiele kolejnych, długie rozmowy telefoniczne. bo tez dzieliła nas duża odległość. Po roku stwierdziliśmy że dalej nie potrafimy tak zyć i wzięliśmy slub wynajęliśmy dom a ja przeprowadziłam się w jego rodzinne strony. Mimo ze jestem starsza od Ciebie Autorko to też trochę miałam tremę jak powiedzieć rodzicom gdzie się poznaliśmy ale najpierw powiedziałam im że kogoś mam a potem przy okazji świąt zaprosiłam go i przedstawiłam miom rodzicom ( uprzedziłam ich że go przyprowadzę). Obecnie jest ich ulubionym zięciem
Nie rozumiem. Masz 21 lat i obawiasz się reakcji rodziców na wiadomość, że masz chłopaka? To rodzice są jacyś mega surowi i trzymają Cię szczelnie zamkniętą pod kloszem? Co za różnica gdzie go poznałaś? Ja rozumiem, że mogliby się dziwnie na Ciebie patrzeć, jakbyś powiedziała, że masz chłopaka, z którym "jesteś" tylko przez internet. Ale ja rozumiem, że poznaliście się przez internet, a teraz normalnie się spotykacie i tworzycie normalny związek, tak? Jeśli tak, to naprawdę nie rozumiem obaw. Co za różnica czy poznałaś go w bibliotece, na studiach, w klubie czy w internecie? Ważne, że jesteście ze sobą i jesteście szczęśliwi.
Ja też poznałam swojego obecnego partnera przez internet, szybko doszło do spotkania i tak od spotkania do spotkania, aż staliśmy się parą:) Jednak nie miałam nigdy problemów z tym, żeby powiedzieć rodzicom czy znajomym, że poznaliśmy się przez internet. Dla mnie to nic złego, nie ma czego się wstydzić. Prawda jest taka, że takie portale są bardzo pomocne, dają wiele nowych możliwości poznania partnera, dlatego tak dużo osób z nich korzysta. I czego się tu wstydzić? Nie masz czego!:)
ja również byłam z kimś na odległość, mimo że się kochaliśmy to nie przetrwało z mojej winy. za bardzo tęsknilam i czułam się osamotniona. trochę szkoda .
tak samo jak ty bałam się powiedzieć mamie ze poznałam go przez internet to skłamałam że to kolega mojej przyjaciółki i jak kiedyś był przejazdem w mojej miejscowości to się z nim spotkała i ja byłam z nią na tym spotkaniu i tak się poznaliśmy. później długo pisaliśmy aż postanowił do mnie przyjechać. trzeba umieć wymyslać jakieś historyjki, podać parę szczegółów żeby nic nie podejrzewała i tyle ![]()
a ja poznałam męża przez internet, oboje jesteśmy z innych województw, i dzieliło nas 450 km, a jednak
wzięliśmy ślub, mamy syna, rybki i kota i fajnie jest.
Mnie od chłopaka też tyle dzieli. Poznaliśmy się przez neta i jesteśmy prawie 6 lat razem już
Ani odległośc ani rodzice nie są problemem. Może i za często się nie widujemy, ale czasem warto potęsknic dla tych wspaniałych wspólnych chwil ![]()
a ja poznałam męża przez internet, oboje jesteśmy z innych województw, i dzieliło nas 450 km, a jednak
wzięliśmy ślub, mamy syna, rybki i kota i fajnie jest.
Podobna sytuacja co do mojej. Co prawda odległość między nami jest mniejsza ale związki tego typu są jak dla mnie zbyt skomplikowane. Mi nie wyszło.
Znałam się z jednym facetem ponad 5 lat, początkowo wiadomo przez internet - istny przypadek, bo nie był to typowy portal randkowy. Jest rok starszy ode mnie. Po dość długim korespondowaniu postanowiliśmy się spotkać (łącznie spotykaliśmy się przez te 4,5 roku) ale na zasadzie że przyjeżdżaliśmy do siebie (pierwszego dnia on przyjechał do mnie). Gdybym wiedziała że będzie taki koniec to nigdy bym się nie zdecydowała na tego typu związek i pewnie już się nie zdecyduje. Fakt może jestem przeczulona już ;-).
Od początku był problem z jego przyjazdami - tłumaczył się bardzo szczeniackimi wykrętami. Widocznie wtedy nie był jeszcze tak silnie zaangażowany - ja byłam od pierwszego dnia, kiedy go ujrzałam. Ah wciąż tli się łezka w oku na samą myśl. Bywały miesiące że pojawiał się raz czy dwa na miesiąc. Więc stwierdziłam, że sobie odpuszczę - bo po co mi taki facet. Na początku oczekiwał - pamiętam - związku wolnego.
Po 2 latach dopiero coś się ruszyło z jego strony, zaczęliśmy wyjeżdżać w różne miejsca on odwiedzał mnie zdecydowanie cześniej i ja jego. A może tylko to była moja zła interpretacja tego już nie wiem.
Tak czy tak mnie ta sytuacja (związku na odległość) strasznie irytowała. Wiadomo to nie to samo co się ma kogoś na codzień. Starłam się znaleźć jakieś wyjście zamieszkać u niego (ma domek jednorodzinny) albo coś wynająć. Był przeciwny tym wszystkim pomysłom. Najpierw tłumaczył, że to niemożliwe do zrealizowania, potem że boi się odpowiedzialności.
Czekałam aż skończy te studia i dojdziemy jednak do czegoś - a nie stało się nic. Dopiero jak zerwałam z nim jakieś półtora tygodnia temu to desperacko się bronił nagle zmieniając zdanie - że bez problemu mogę się wprowadzić, że mnie utrzyma, że pozwoli mi kontynuować edukację. Ah zaznaczę jeszcze, ze on skończył mgr a teraz rozpoczął licencjat i jest na 1 roku. Więc teoretycznie oboje byśmy studiowali albo ktoś by musiał zrezygnować z nauki(zgadnijcie kto).
Jego zachowanie sugerowało (według mnie), że zwyczajnie nie chce dlatego już nie jesteśmy ze sobą.
Strasznie się ciężko wyleczyć z tych facetów.
Nadal nie wiem czy dobrze zrobiłam, serce kłóci się z rozumem ![]()
Podziwiam drogie panie Was, że byłyście na tyle wytrwałe i jesteście szczęśliwe z tych związków ;-)
Co do 1 postu:
Przyznam szczerze, że nie byłam na tyle odważna aby powiedzieć rodzicom w jaki sposób się z nim poznałam. I tu kolejny błąd. Te kłamstwo ciągnie się za Tobą. Musisz uważać, żeby przypadkiem ktoś (kto wie) nie powiedział za dużo i musisz sie pilnować z tym co Ty mówisz a czasem pewne rzeczy mówi się od tak. Znacznie łatwiej jest jak otwarcie powiesz rodzicom - dla nich najważniejsze jest aby widzieli u Ciebie szczęście. Przecież chcą dla Ciebie jak najlepiej. Myślę, że docenią Twoją szczerość.
27 2014-01-05 00:38:40 Ostatnio edytowany przez Pauliina (2014-01-05 00:39:15)
Ja również poznałam swojego obecnego chłopaka w internecie. Znamy się już od 5 lat, spędzaliśmy ze sobą bardzo dużo czasu (oczywiści poprzez internet), rozmawialiśmy, graliśmy, okazało się, że wiele cech i zainteresowań mamy wspólnych. Wzdychałam do niego długi czas, jednak on nie był zainteresowany związkiem. Dopiero rok temu zaczęliśmy ze sobą bliżej rozmawiać, spotkaliśmy się. Chłopak wyznał mi, że się zakochał, że wie czego chce i jesteśmy teraz szczęśliwą parą z wieloma planami na przyszłość. Do mojego miejsca zamieszkania nie ma daleko (godzinka drogi) więc nie ma problemu ze spotkaniem się. Czuję, że przy nim nic więcej mi nie potrzeba do szczęścia. Dlatego, też nie dziewczyny wierzcie w miłość, nawet tą internetową, bo nawet nie wiecie, kiedy, a przerodzić się ona może w prawdziwą. ![]()
to tez dobra frma poznania innych osob . i czemu ta drogo niemoze zdazyc się uczucie
No to ciekawostka. Ostatnio moja matka namawiała jakąś dziewczynę, żeby się zarejestrowała na portalu randkowym. Co ważne, nasi bardzo bliscy znajomi zapoznani przez internet stworzyli trzy bardzo dobre małżeństwa, dlatego moja matka aktualnie jest przekonana, że to "dobry sposób szukania partnera". Nie wie, że ja swojego J też tak poznałam - przez portal randkowy, pierwszego dnia po zarejestrowaniu odezwał się do mnie. Spotkaliśmy się następnego dnia i następnego i tak już się spotykamy od pół roku .... ale jakoś wstydziłam się jej powiedzieć, że zarejestrowałam się na portalu randkowym i że tam poznałam mojego J ....
ale jakoś wstydziłam się jej powiedzieć, że zarejestrowałam się na portalu randkowym i że tam poznałam mojego J ....
Nie było w rozmowach z nią tego tematu czy coś pozmyślałaś?
uważam że warto przynajmniej spróbować ![]()