Otóż chcę się zmienić dla swojego chłopaka- On tego nie wymaga, ale ja chce bo sama z sobą nie moge wytrzymać czasem..
Szybko mnie można zdenerwować i byle czym nawet jak ktoś zażartuje to ja sie potrafie oburzyć i nawet kogoś uderzyć.. Mój chłopak kilka razy oberwał (za nic), powiedziałąm dużo przykrych słów poprostu nie panuje nad tym.. A po fakcie zawsze stwierdzam ze nie było o co sie denerwować.. Miałam trudne dzieciństwo i wiem, że przez to taka jestem, znęcano sie psychicznie nademną.. I teraz jestem taka wrażliwa, że wszystkim sie strasznie przejmuje i biore do siebie często płacze.. i jak sie zdenerwuje to albo musze w coś/ w kogoś uderzyć albo płakać bo inaczej nie wytrzymam.. Może też często sie na chłopaka tak wydzieram bo wiem że on sobie na to pozwala, wiem że mnie nie zostawi bo mnie bardzo kocha i przez to on chce sie zmienić chociaż jest ideałem dla mnie.. nie wiem co ze sobą zrobić.. Nie chce żeby przezemnie mój związek sie rozpadł i nie chce sie kłócić.. moze ktoś doradzi? byłabym wdzięczna
Podobne tematy
kup worek bokserski,i w razie przyplywu agresji czy zblizającej sie fali furii na nim sie wyzywaj, nie na chlopaki ale na worku
Dokładnie, bo chłopak jest niczemu niewinny jak i każda osoba na której się wyżywasz za przeszłość,,,,,,,,,
Radzę ci pójść do psychologa. Może masz problem, który pomoże ci rozwiązać.
Eweelinko, jestem w podobnej sytuacji.
W miarę możliwości skorzystaj z pomocy psychologicznej. Jeżeli macie trochę pieniędzy spróbuj pójść na terapię, na której każdy taki atak moglibyśmy dokładnie omówić, przeanalizować i zastanowić się, co zrobić w przyszłość.
Poza tym: weź kartkę i wypisz sobie różne sposoby na wyładowanie agresji. Aby poszukać inspiracji możesz poszukać na forum (http://www.netkobiety.pl/t51564.html
). Wypisz sobie jak najwięcej i za każdym razem jeden z nich rób, przy każdym ataku złości.
Na to, co jest normalne spróbuj go przygotować. Mój mężczyzna również ma ze mną problem, bo bywam nie do wytrzymania, jestem agresywna, nerwowa, wybuchowa a ta wiosna jest dla mnie wyjątkowo ciężkim okresem. Terapia mi trochę pomaga i przede wszystkim ta kartka! Jednak porozmawiałam z nim, że będę płakać, bo to mi pomaga i musi się z tym pogodzić - chociaż tego nie lubi ![]()
Poza tym płaczem jest lepiej, dlatego wierzę, że Ty też dasz radę! ![]()
Ludzie z takimi problemami wpadają w pułapkę swoich problemów. Próbują zmieniać otoczenie (wymiana chłopaka), a problemy pozostają i jeszcze nakręcają się z większą siłą.
Bardzo ładnie Stokrotka84 w temacie Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących napisała, że trzeba nauczyć się pracować nad sobą, oswajać i pokonywać swoje problemy.