netkobietyWszystkie działy
Stres, lęk, nerwica, depresja

czarna dziura - jest coraz gorzej

56 odpowiedzi14 052 wyświetleniazałożony przez Lucinda, 03.04.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!

Jeśli przeżywasz kryzys, porozmawiaj z kimś od razu: Telefon zaufania dla dorosłych 116 123, w nagłym zagrożeniu 112. Wypowiedzi na forum nie zastępują pomocy specjalisty.


Forum Kobiet » STRES, LĘK, NERWICA, DEPRESJA » czarna dziura - jest coraz gorzej

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 57 ]

1

Temat: czarna dziura - jest coraz gorzej

Jest coraz gorzej. Chodzę na terapię, ale jest dobrze w trakcie spotkania, po jego zakończeniu znowu gorzej się czuję. To nie jest tak, że nie chcę nic zmieniać, wręcz przeciwnie, stosuję się do  zaleceń, ?odrabiam? prace domowe, ale i tak czuję, że stoję w miejscu, a moje samopoczucie jest coraz gorsze.  Każda błahostka urasta do rangi ogromnego problemu. Kiedyś tak nie było, zawsze potrafiłam znaleźć rozwiązanie, teraz podjęcie jakiegokolwiek działania mnie przerasta. Mąż przejął prawie wszystkie obowiązki domowe, bo ja nie mam siły ani ochoty, żeby wstać z łóżka. Nie chce mi się rozmawiać z mężem czy bawić z dzieckiem, nie mówiąc o kontaktach  z pozostałą rodziną czy przyjaciółmi. Robię tylko to co naprawdę muszę. Nie radzę sobie w pracy, mogę wykonywać tylko proste rzeczy, przy bardziej skomplikowanych nie mogę się skupić, zawalam terminy, co jeszcze dodatkowo mnie stresuje. Przy tym ciągle na coś choruję, w ciągu ostatniego pół roku łącznie przez prawie 3 miesiące byłam na zwolnieniu. Mam albo myśli samobójcze, albo dotyczące samookaleczania. Nie wiem, jak jeszcze długo wytrzymam
Pewnie zaraz wyślecie mnie do psychiatry, ale jeśli tam pójdę, to stracę możliwość wykonywania zawodu, do którego przygotowuję się od 13lat i okaże się, że wszystkie lata nauki, wszystkie wyrzeczenia ( a było ich trochę) będą psu na budę. Jednym słowem, z której strony nie popatrzeć, to czarna dziura.

2

Odp: czarna dziura - jest coraz gorzej

Kobiety w odróżnieniu od mężczyzn CAŁY CZAS myślą o problemach. Świadomie kurczowo  są z nimi związane ,bezustannie analizując,tkwiąc permanentnie aż "bateryjka" się wyczerpie i  stąd  chęć "NIE ISTNIENIA"w punkcie krytycznym .
My faceci przejmujemy się  owszem, Ale z umiarem ,dystansem ,potrafimy "wypróżnić" umysł zwykłymi pierdołami .. Długo by o tym pisać ..
Owa niechęć do kontaktu z rodziną powodowana jest brakiem energii  i sama oczywiście zdajesz sobie z tego sprawę.
Wzbraniasz się usilnie przed kontaktem ze specjalistą, bo wiesz że wizyta nie rozwiąże problemów, a chemia może tylko zniekształcić  twoją percepcję na świat zewnętrzny ..
NIC bardziej mylnego ! Zaryzykuj ,zadbaj o siebie ,organizm , często odpowiedź jest nie tam gdzie byśmy się jej spodziewali .. I myślę że dobrze o tym wiesz...

3 Ostatnio edytowany przez Lucinda (2013-04-03 04:35:45)

Odp: czarna dziura - jest coraz gorzej

Jestem w kontakcie ze specjalistą - terapeutą. Natomiast kontakt z psychiatrą oznacza, że musiałabym zrezygnować z zawodu, który chcę wykonywać, a do którego przygotowywałam się od 13 lat (najpierw studia, potem kilkuletnie specjalistyczne szkolenie, potem staż zawodowy), bo nie przyjmą osoby po leczeniu psychiatrycznym, jest zbyt dużo chętnych bez takich problemów.

4

Odp: czarna dziura - jest coraz gorzej

Czy terapeuta wie o tym ? Mówisz mu o tym ?
Tak czy inaczej, rozmowa z psychiatrą nie zaszkodziła Ci, być może znalazłby jakieś sensowne wyjście z tej sytuacji ?

5

Odp: czarna dziura - jest coraz gorzej
Lucinda napisał/a:

Jestem w kontakcie ze specjalistą - terapeutą. Natomiast kontakt z psychiatrą oznacza, że musiałabym zrezygnować z zawodu, który chcę wykonywać, a do którego przygotowywałam się od 13 lat (najpierw studia, potem kilkuletnie specjalistyczne szkolenie, potem staż zawodowy), bo nie przyjmą osoby po leczeniu psychiatrycznym, jest zbyt dużo chętnych bez takich problemów.

Uważam, ze powinnaś zaryzykować - co Ci przyjdzie po wymarzonym zawodzie, jeśli wykończysz się psychicznie?
Samo się nie wyleczy.

6

Odp: czarna dziura - jest coraz gorzej

A jaki będzie pożytek z całej tej nauki i wyrzeczeń, jeśli będziesz w takim stanie? Będziesz w stanie wykonywać ten zawód efektywnie? Albo jaki będzie pożytek z tych 13 lat, jeśli w końcu zrobisz sobie krzywdę? Moim zdaniem Ty i Twoje zdrowie powinny być pierwszym priorytetem dla Ciebie. Twoje ŻYCIE, żeby było. Żebyś mogła żyć sama ze sobą i funkcjonować w świecie. Nie mówię, że te 13 lat jest bez znaczenia, bo nie jest. Włożyłaś dużo pracy i chcesz mieć rezultat - to oczywiste. Ale sama piszesz, że kiedyś tak nie było, więc wiesz, że może być inaczej. I warto o to walczyć w pierwszej kolejności. Może z tym zawodem sytuacja nie będzie tak beznadziejna, jak Ci się teraz wydaje? Tylko że o tym w ogóle nie powinnaś teraz myśleć. Walcz o siebie! Powodzenia i trzymaj się.

7

Odp: czarna dziura - jest coraz gorzej

Niekoniecznie musisz od razu isc do psychiatry. Nawet zwykly lekarz pierwszego kontaktu bedzie w stanie zobaczyc, ze chorujesz na kliniczna depresje i przepisze Ci antydepresanty. Poza tym, naprawde, nic Ci bedzie po zawodzie, ktorego nie bedziesz mogla wykonywac, ze wzgledu na marny stan psychiczny. Lecz sie.

8

Odp: czarna dziura - jest coraz gorzej

a może jednak sama terapia wystarczy, nie przepadam za faszerowaniem się jakimikolwiek lekami. I Paweł1979 ma rację, boję się że po pierwsze będę chodzić otumaniona, a po drugie, że się uzależnię od leków.

co do lekarza rodzinnego, to muszę się zastanowić, pochodzę z małego miasta, gdzie większość ludzi bardzo interesuje się życiem innych. Tajemnica lekarska tajemnicą lekarską, ale i tak wszyscy wiedzą, co się dzieje u sąsiada.

Kaja74 napisał/a:

Czy terapeuta wie o tym ? Mówisz mu o tym ?

Czasem coś wspominam, ale generalnie na zewnątrz staram się po sobie nic nie pokazać. Niestety coraz gorzej mi to idzie sad

9

Odp: czarna dziura - jest coraz gorzej
Lucinda napisał/a:

a może jednak sama terapia wystarczy, nie przepadam za faszerowaniem się jakimikolwiek lekami. I Paweł1979 ma rację, boję się że po pierwsze będę chodzić otumaniona, a po drugie, że się uzależnię od leków.

co do lekarza rodzinnego, to muszę się zastanowić, pochodzę z małego miasta, gdzie większość ludzi bardzo interesuje się życiem innych. Tajemnica lekarska tajemnicą lekarską, ale i tak wszyscy wiedzą, co się dzieje u sąsiada.

Kaja74 napisał/a:

Czy terapeuta wie o tym ? Mówisz mu o tym ?

Czasem coś wspominam, ale generalnie na zewnątrz staram się po sobie nic nie pokazać. Niestety coraz gorzej mi to idzie sad

Do dupy taka terapia. To mniej więcej tak, jakbyś nic nie robiła.
Zacznij być szczera ze swoim terapeuta, to być może będzie w stanie lepiej Ci pomoc.

A propos ludzi i plotek - nie dociera do mnie ten argument - no ale zdrowie zaczyna doceniać ten, kto je stracił...

Jak widać, sama terapia w Twoim przypadku NIE wystarcza - przyjmowanie leków to nic złego - jeśli lekarz dobrze Ci je dobierze, to nie ma szans, żeby Ci zaszkodziły.

Ogólnie odnoszę wrażenie, ze Ty nie bardzo chcesz się leczyć. Bo wynajdujesz dziesiątki powodów, by tego nie robić.

10

Odp: czarna dziura - jest coraz gorzej

Moze Cie to pocieszy,w co watpie,ale mam to samo co Ty.jeszcze gorzej,bo niszcze tym relacje w pracy a co wazniejsze-zwiazek,na ktorxm mi zalezy.niszcze wszystko dookola,raniac tym niewinne bliskie mi osoby,ktord kocham.to jest najgorsze,ze jestem siadoma tego i obarczam sie tym bardziej,jestem tego swiadoma,ale to nie moja wina!tylko mysli chorej glowy nad ktorymi nie panuje.szukam rozwiazania a nie mam sily juz walczyc,znam sieąie wiem jaka bylam kiedys i wiem,ze ludzie  ich tńlerancja i akceptacja i zrozumienie a przede wszystkim wsparcie duzo daje,ale jak ludzie maja mnie darzyc sxmpatia jak jestem tak zniechecona dń nich do swiata i boje sie ich.chcialabym poznac osobe mojego pokroju z podobnymi problemami z która bede mńgla pogadac o wszystkim ,ktora mnie wyslucha zrozumie

11

Odp: czarna dziura - jest coraz gorzej

Leki nie otumaniaja. Dobrze dobrany antydepresant z grupy SRI (inhibitory wychwytywania serotoniny) ma bardzo malo skutkow ubocznych- co najwyzej bedziesz miala duze zrenice, troche sucho w ustach. Wiem z doswiadczenia. Biore leki od 15 lat. Terapia czasem nie wystarcza.

12

Odp: czarna dziura - jest coraz gorzej

Lucindo - lekarz psychiatra w dzisiejszych czasach to taki sam lekarz jak inny. Tak jak boli głowa, noga czy serce tak samo może boleć dusza. Dzisiaj chorują na tę chorobę nawet lekarze, adwokaci, urzędnicy, kierowcy itd. W dzisiejszych czasach wzmaga sie mobbing w pracy, który sprzyja powstawaniu tych chorób. Bez lekarza nic nie jesteś w stanie zrobić. Wiem co mówię, bo tak ratowałam  swojego syna i udało się.Moje życie toczyło się wokół niego , jego zdrowia i jego spraw.  Tak samo jak ty nie chciał iśc do lekarza, bo starci swoja szansę w pracy. I rzeczywiście stracił, ale nie ma tego złego, aby na dobre nie wyszło.Skończył studia, teraz jest na stażu w administracji ( całkowicie się przebranżowił ).  Lucindo  cóż po pracy, jeśli będziesz chora, cóż po twoim zawodzie jeśli nie będziesz w stanie go wykonywać? Każdy chory na depresję ( a są różne jej odmiany ) boi się przyznać do swojej choroby. Nie chce się leczyć, często trzeba zmusić nawet sądownie, aby ratować człowieka.  taki chory nie chce brać leków, bo to chemia, bo tuczą, bo uzależnią, bo nie może prowadzić samochodu  itd. Lucindo to nie jest choroba, którą można szybko pokonać. To jest choroba, która trwa trochę dłużej, ale warto z nią walczyć! Wiesz w czterech literach miałam co powiedzą ludzie, gdy zobaczą nas u lekarza psychiatry, bo cały czas z nim chodziłam. Kilka razy nawet spotkałam tam sąsiadkę i co? Cisza, bo przecież ona też tam była. A tak w ogóle to co mnie obchodziło, najważniejsze by mój syn był zdrowy, by zaczął się uśmiechać, by zaczął wychodzić z domu, by nic nigdy sobie nie zrobił. Zapamiętaj  to tylko ludzie wrażliwi i dobrzy łatwo  wpadają w depresję. Sama terapia to za mało, niestety są potrzebne leki, nie bój się bowiem teraz leki nowej generacji nie uzależniają, a szybko pomagają. Lekarz rodzinny to za mało, tutaj potrzebny jest specjalista i osoba, która się tobą zaopiekuje.Jesteś potrzebna swojemu dziecku wesoła, uśmiechnięta i zdrowa, dlatego zadbaj o siebie, o swój stan zdrowia.

13

Odp: czarna dziura - jest coraz gorzej

Moja droga,jesteś po prostu przemęczona nauką,pracą,opieka nad dzieckiem,obowiązkami domowymi..to wszystko wyczerpało twoją energię.To normalne,wiele ludzi tak ma.Niektórzy się umieją wyluzować w sporcie,inni w modlitwie,medytacji,jodze,niektórzy próbują zapomnieć o problemach w alkoholu..itp.Jesteś ambitna osobą i chciałabyś radzić sobie idealnie ze wszystkim,być cały czas wesoła,skoncentrowana,uważna..idealna żona,matka i pracownica.A tak nie zawsze się da.Może wystarczyło by ci dać sobie prawo do odpoczynku,nawet małego lenistwa w łóżku-skoro mąż pomaga w domu.Mamy przedłuzającą się zimę,permanentny brak słońca,co oprócz i tak cięzkiego życia w naszym kraju,dodatkowo powoduje sezonowe depresje.Skoro uwazasz,że nie jest ci potrzebny psychiatra,to oznaczałoby,że dajesz radę bez jego pomocy.Po co te napady paniki,mysli o samobójstwie,przecież masz dziecko,które cię potrzebuje,twojej miłości,obecnosci,myslę,ze mąż również.Polecam ci w momentach załamania-modlitwę do Ojca,naszego Stwórcy,Boga,o spokój umysłu,o siłę do codziennej walki,o jego pomoc.Szczera,swoimi słowami wypowiedziana modlitwa jest zawsze przez niego wysłuchiwana,a goraca wiara w jego troskę o nas daje pewność,że wszystkie nasze problemy on bierze na swoje barki.Ale kontakty z psychologiem kontynuuj,a efekty zobaczysz na wiosnę,tego ci życzę z całego serca.

14

Odp: czarna dziura - jest coraz gorzej

ale przecież wizyta u psychiatry nie przekreśla niczego, nikt o niej nie musi wiedzieć, poza tym o tym że bierzesz leki na depresje też nikogo informować nie musisz. Lepiej podjąć jakieś działania niż tak tkwić w tej dziurze, ja też kiedyś myślałam że przejdzie, że to tylko gorsze dni i niestety końca nie było widać. Nie ma co czekać nikt ci nie da gwarancji że leki zadziałają ale lepsze to niż czekanie na cud

15

Odp: czarna dziura - jest coraz gorzej

Masz jednak coś na czym ci zależy - na twoim wykształceniu, zawodzie. Niech cię to zmotywuje do zmiany.

Druga rzecz - może terapia / terapeuta nie jest najlepiej dopasowana do twoich potrzeb?

16 Ostatnio edytowany przez Lucinda (2013-04-04 14:14:47)

Odp: czarna dziura - jest coraz gorzej

Cynicznahipo: gdybym wiedziała, czy chcę, to nie pytałabym na forum, tylko byłabym w gabinecie lekarskim. Ale już sam fakt, że rozważam taką możliwość jest dużym postępem.  Jak jakiś czas temu zasugerował mi to mój mąż, to się z nim pokłóciłam, zabroniłam mu też mówić komukolwiek cokolwiek o moim stanie.  Pisałam już wcześniej, że każda błahostka jest dla mnie problemem, a  tym bardziej poważna jednak decyzja o  leczeniu.  Jak jeszcze pomyślę, że muszę jeszcze coś zrobić,  żeby ewentualnie do tego lekarza trafić, to już całkiem mi się odechciewa.
A propos plotek: tak naprawdę guzik mnie obchodzi, co powiedzą ludzie,  byle nie wtykali nosa w moje życie. Moje zdrowie to sprawa moja i mojej rodziny, a nie małomiasteczkowych plotkar, które z wypiekami na twarzy będą sobie przekazywać super newsa .

Poza tym dziękuję wszystkim za wsparcie, muszę sama się przekonać, czy to dobra i konieczna  decyzja, a Wasze argumenty  przeciwko moim być może irracjonalnym obawom,  mi w tym pomagają.  Potrzebuję chyba takiego kopniaka, żeby jednak wybrać się do lekarza.

Averyl: co do terapeuty, jest na pewno osobą , której mogę zaufać, a z tym jest ciężko w stosunku do innych ludzi. A zawód ? przed podjęciem pracy przeprowadzane jest badanie psychologiczne, trzeba podać dane m.in. dot. leczenia psychiatrycznego. Oczywiście można  te dane zataić, świat jest jednak bardzo mały, zwłaszcza jeśli chodzi o specjalistów (psychologów i psychiatrów), a więc jest duże prawdopodobieństwo , że ktoś się zorientuje. A wtedy jest całkiem przerąbane, bo można wylecieć z zawodu nie tyle za depresję, co za oszustwo podczas badania.

walcząca z wilkami : myślę, że to jednak coś więcej niż chwilowe przemęczenie. Mąż nie pomaga w domu, on robi prawie wszystko, bo ja nie mam na to siły ani ochoty, potrafię nie wychodzić z łóżka przez cały weekend, wstać dopiero w poniedziałek, kiedy trzeba iść do pracy. Modlitwa nie wchodzi w grę, bo nie jestem wierząca, pozostałe środki mam wypróbowane i cóż, pomagają tylko na krótko.

17 Ostatnio edytowany przez Averyl (2013-04-04 15:01:47)

Odp: czarna dziura - jest coraz gorzej

Lucinda ja sobie zawsze mówię w takich sytuacjach, że lepsza jest zmiana, lepsza jest świadomość, że się próbowało, niż że nie zrobiło się nic by sobie, swojemu szczęściu dopomóc.

Masz duże szanse na sukces: masz rodzinę, dobrego terapeutę, ambicję, nas na forum wink.

Po prostu musi się udać smile Powodzenia!

18

Odp: czarna dziura - jest coraz gorzej

Miałam powiedzieć terapeucie, jak się czuję i mi się nie udało. Nie mogłam się przełamać sad

19

Odp: czarna dziura - jest coraz gorzej

To napisz, albo nawet wydrukuj tę dyskusję i daj mu na wstępie, potem już będzie łatwiej porozmawiać o tym.

20

Odp: czarna dziura - jest coraz gorzej

W terapii chodzi o to,żebyś ty wyzdrowiała,a nie,żeby psycholog dobrze się czuł,mając mało z tobą roboty,bo ty ukrywasz to,jak naprawdę jest.Na nic taka terapia.Musisz zdobyć się na odwagę,szczerość,psycholog to przecież lekarz.Trzymam kciuki za ciebie.

21 Ostatnio edytowany przez Lucinda (2013-04-05 17:58:34)

Odp: czarna dziura - jest coraz gorzej
Averyl napisał/a:

To napisz, albo nawet wydrukuj tę dyskusję i daj mu na wstępie, potem już będzie łatwiej porozmawiać o tym.

walcząca z wilkami napisał/a:

W terapii chodzi o to,żebyś ty wyzdrowiała,a nie,żeby psycholog dobrze się czuł,mając mało z tobą roboty,bo ty ukrywasz to,jak naprawdę jest.Na nic taka terapia.Musisz zdobyć się na odwagę,szczerość,psycholog to przecież lekarz.Trzymam kciuki za ciebie.

No tak, tylko kolejne spotkanie jest dopiero za tydzień, a ja się dołuję, jaka jestem beznadziejna, bo wiem, że powinnam mu powiedzieć, ale tego nie zrobiłam. Zawsze łatwiej było mi przelać myśli na papier, niż mówić.

22

Odp: czarna dziura - jest coraz gorzej

Jak ja mam takie momenty, że nie umiem sobie poradzić z czymś i wycofuję się, to robię "sytuację bez wyjścia" wink
Jeśli masz emaila do niego, lub sms możesz napisać mu, że chcesz porozmawiać o XXX (o czymś ważnym) na spotkaniu. Albo ustaw w telefonie przypomnienie na początek spotkania, coś co po przywitaniu głośno zadzwoni i na ekranie wyświetli się przypomnienie. Możesz porozmawiać z mężem, by zadzwonił do niego, tuż przed spotkaniem i poprosił, by psycholog zapytał się ciebie o to. Wystarczy, że zapuścisz sieć, a potem poczekasz, aż rybka sama się złapie wink

Pomyśl sobie, że on jest specjalistą od takich zawiłych spraw ...każdy z nas ma swoje trupy, których nie chce wyciągać z szafy, ale one czasem same wypadają wink
Kiedyś spotkałam się z taką opinią, że terapia musi boleć, bo oznacza to, że dotarłaś do sedna problemu, bo tylko wtedy masz szanse pokonać swój problem.
Same spotkania, po to, by wygadać się są dobre - doraźnie, przynoszą ulgę (chwilowo), ale nie zbliżają do rozwiązania problemu. Zależy ci na rodzinie, na pracy dlatego warto przejść przez to.

23

Odp: czarna dziura - jest coraz gorzej

Lucinda, nie lekceważ twojego stanu!  Jak czytałam jakie masz objawy, to jakbym czytała o sobie!  Przeszłam to parę lat temu. Byłam wtedy na urlopie. Niby wypoczęta, korzystałam z uroków lata. Aż tu nagle dopadło mnie dokładnie to co ciebie!  Zmuszałam się nawet do pójścia do łazienki! To był dla mnie problem! Każda czynność urastała do rangi problemu. Mąż zawiózł mnie do najbliższej przychodni. Tam trafiłam na dobrego lekarza. Choć był to internista, przepisał mi leki które zlikwidowały moją chorobę w 2 tygodnie. Dostałam wtedy tabletki magnezowe i lek psychotropowy o nazwie afobam. Do dziś czuję się dobrze i oby tak dalej. Myślę że była to jakaś forma depresji. Byłam wtedy przerażona swoim stanem. Bałam się wykonać jakąkolwiek czynność. To było okropne!  A leki, nawet psychotropowe, też czasem są nieodzowne i naprawdę mogą pomóc. Życzę zdrowia!

24

Odp: czarna dziura - jest coraz gorzej
Averyl napisał/a:

. Wystarczy, że zapuścisz sieć, a potem poczekasz, aż rybka sama się złapie wink

Averyl, dzięki . Sieć zapuszczona, teraz trzeba tylko dotrwać do spotkania.
arleta.b1 również dziękuję za ciepłe słowa.

25

Odp: czarna dziura - jest coraz gorzej

Lucinda - dzisiaj masz spotkanie?

Powodzenia!

26 Ostatnio edytowany przez Lucinda (2013-04-11 10:37:07)

Odp: czarna dziura - jest coraz gorzej
Averyl napisał/a:

Lucinda - dzisiaj masz spotkanie?

Powodzenia!

Tak, dzisiaj. Dzięki, może jakoś dam radę smile

A tak poza tym, to wszystko się wali: kłopoty w pracy, bo ile można mieć "gorszy dzień", kłopoty z dzieckiem, które zaczęło się źle zachowywać w przedszkolu. A ja mam ochotę tylko siąść i płakać.

27

Odp: czarna dziura - jest coraz gorzej

Wychodzi na to, że masz "sytuację bez wyjścia" - nie pozostaje ci nic innego jak... rozwiązać swoje problemy smile

Ja w takich sytuacjach robię MEGALISTĘ wpisuję tam różne sprawy, z którymi muszę coś zrobić, niektóre są gorące, a inne mogą sobie poczekać nawet całkiem długo...
Zacznij po kolei (od tych, które czujesz, że są ważne lub terminowe) - weź sobie jeden problem na tapetę, bez pośpiechu spróbuj go rozwiązać.
Pozwól sobie na poczucie/świadomość, że nie wiesz jak rozwiązać i potrzebujesz czyjeś pomocy, albo rady, albo po prostu potrzebujesz trochę czasu, by przemyśleć, jak najlepiej rozwiązać problem. Pomyśl przy tym o sobie, że sen, czy relaksująca kąpiel jest równie ważna, co inne problemy!
Wiem, że ciężko jest, ale potem będzie łatwiej - szczególnie jak się patrzy na taką listę z wykreślonymi kilkoma pozycjami.

Na pocieszenie mogę ci powiedzieć, że też właśnie zbieram siły, by uporać się z paroma sprawami.

28

Odp: czarna dziura - jest coraz gorzej

Lucinda, co tam u ciebie?  Oprócz ewentualnych leków psychotropowych /bo nie wiem czy masz je już przepisane/, dobrze by było abyś pobrała tabletki z magnezem, np. slow mag B6. Magnez reguluje ponad 300 funkcji w organizmie. Jest oczywiście bez recepty. Pozdrawiam!

29

Odp: czarna dziura - jest coraz gorzej
Lucinda napisał/a:

Jestem w kontakcie ze specjalistą - terapeutą. Natomiast kontakt z psychiatrą oznacza, że musiałabym zrezygnować z zawodu, który chcę wykonywać, a do którego przygotowywałam się od 13 lat (najpierw studia, potem kilkuletnie specjalistyczne szkolenie, potem staż zawodowy), bo nie przyjmą osoby po leczeniu psychiatrycznym, jest zbyt dużo chętnych bez takich problemów.

To co opisujesz - to typowe objawy depresji nieleczonej... Jeśli nie będziesz jej leczyć będzie tylko gorzej... Może pójdź do lekarza internisty, niech ci coś przepisze, jakieś antydepresanty - jeśli nie możesz pójść do psychiatry - który z pewnością lepiej dobrałby ci leki. W każdym razie nie lecząc się podupadasz trwale na zdrowiu, a twoje nieszczęście widzą bliscy... Może warto pomyśleć jednak o innym zawodzie... Coś Cię wpędziło w głęboką depresję, warto zastanowić się co...

30 Ostatnio edytowany przez Lucinda (2013-04-13 14:10:01)

Odp: czarna dziura - jest coraz gorzej

Izolda 74 wiem, a raczej się domyślam, co mnie wpędziło w depresję - życie po prostu :-) (molestowanie w dzieciństwie, od prawie czterech lat żyję w ciagłym stresie, a los mnie nie oszczędza i dokopuje mi z każdej strony. )                              arleta - dzięki, spróbuję magnezu   smile                                          Averyl - również dziękuje, powoli staram się wszystko ogarniać, po jednej rzeczy i po kolei smile

31

Odp: czarna dziura - jest coraz gorzej

Lucinda, trzymam za ciebie kciuki, abyś wróciła do równowagi i aby los się do ciebie uśmiechnął. Tylko nie lekceważ swego stanu i podejmij koniecznie leczenie. Bo jak samopoczucie  i twój ogólny stan się poprawi, wtedy łatwiej pokonasz życiowe przeszkody. Powodzenia!

32

Odp: czarna dziura - jest coraz gorzej
arleta.b1 napisał/a:

Lucinda, trzymam za ciebie kciuki, abyś wróciła do równowagi i aby los się do ciebie uśmiechnął. Tylko nie lekceważ swego stanu i podejmij koniecznie leczenie. Bo jak samopoczucie  i twój ogólny stan się poprawi, wtedy łatwiej pokonasz życiowe przeszkody. Powodzenia!

Dziękuję :-) jakoś powoli się ogarniam, na wizytę u lekarza zbieram siły i odwagę.

33

Odp: czarna dziura - jest coraz gorzej

Dziewczyny - mam pytanie do tych, którym leki pomogły. Jak działają te leki, czy one leczą, czy tylko maskują objawy?
Ostatnio znalazłam tekst (chyba studenta UW, ale gość powołuje się na ambitną literaturę, i sama praca jest pisana pod okiem dr. hab Rakowskiej

Jacek Barecki UW
"Farmakoterapia jest najczęściej wybieraną metodą leczenia depresji (Hammen, 2004).

Leki przeciwdepresyjne odddziałują na układy neuroprzekaźnikowe wykorzystujące noradrenalinę, dopaminę lub serotoninę. Antydepresanty mogą powodować uwalnianie większej ilości danego neuroprzekaźnika, blokować wychwyt neuroprzekaźnika z powrotem do neuronu lub też zmieniać wrażliwść i liczbę receptorów neuroprzekaźników. /.../

Przeprowadzone badania pokazują, że leki przeciwdepresyjne nie likwidują przyczyny choroby; ich sposób działania opiera się na tłumieniu objawów (Hollon, Shelton, Loosen, 1991, za: Segal i in., 2009; Prien, Kupfer, Mansky i in., 1984, za: Segal i in., 2009). Taylor i in. (2008) sugerują, że przyjmowanie leków przeciwdepresyjnych powinno być kontynuowane przez co najmniej kilka miesięcy po ustąpieniu objawów depresji.

Skuteczność różnych rodzajów leków przeciwdepresyjnych jest podobna. /.../

Wśród zalet farmakoterapii należy wymienić fakt, iż w porównaniu z psychoterapią, jej efekty ? w postaci zmniejszenia się objawów depresji ? pojawiają się szybciej (Hammen, 2004).

Skuteczność farmakoterapii w leczeniu objawów depresji u osób dorosłych wynosi 50-70%. Jest ona zbliżona do skuteczności psychoterapii i o 20-40% wyższa niż stosowanie placebo (Thase, Kupfer, 1996, za: Hammen, 2004). "

34

Odp: czarna dziura - jest coraz gorzej

Odpowiadam averyl.   Uważam że również leczą. Leczenie czasem jest skojarzone z jeszcze innym preparatem, np. magnezowym. Pisałam tu w tym dziale o swoim problemie i po zastosowaniu leku afobam, wszystko wróciło  do normy. Zażywałam ten lek przez ponad 2 tygodnie i po paru dniach już czułam poprawę. Są oczywiście i poważniejsze formy depresji, gdzie stosuje się dużo dłuższą kurację. Trzeba jednak zachować ostrożność, gdyż leki z tej grupy potrafią uzależnić, mają wiele skutków ubocznych i odstawia się je stopniowo.

35

Odp: czarna dziura - jest coraz gorzej

Arleta.b1 - nie mam podstaw, by podważać twoje zdanie (i nie chcę, byś tak to odczytała), po prostu zastanawia mnie to, co zacytowałam, to co napisała Stokrotka84 w temacie o nerwicy.

Spójrz na problem z innego punktu - jeśli złamiesz sobie nogę i dostaniesz środek przeciwbólowy, to nie oznacza, że on leczy złamaną nogę. Równie dobrze można stosować placebo, jeśli wierzysz, że pomoże, to w wielu przypadkach pomaga i nie szkodzi!

Pod tym względem - terapia mimo iż trwa dłużej, zajmuje się problemem! Szuka przyczyny i rozwiązania problemu. Farmakologia "oszukuje" organizmu, dlatego myślę, że powinna być stosowana w ostateczności, kiedy stan jest bardzo ciężki.

Oczywiście, tak ja napisałam na początku, mogę być w błędzie, nie jestem lekarzem i nie brałam nigdy takich środków.

36

Odp: czarna dziura - jest coraz gorzej

Witajcie
chcę się Wam pochwalić. Przełamałam się i byłam u psychiatry. Stwierdził, że cierpię na depresję i to nie od roku (jak mi się wydawało), ale znacznie dłużej. Chociaż zaczęłam brać leki niedawno, to już widzę pierwsze efekty. Do tej pory np. mój rytm snu i czuwania był całkowicie zaburzony. Teraz  nie budzę się tak często w nocy jak wcześniej, dzięki czemu rano wstaję może nie tyle wypoczęta, co przynajmniej niezmęczona. Dzisiaj po raz pierwszy od naprawdę dłuuugiego czasu, po powrocie od mamy nie położyłam się od razu do łóżka (a naprawdę towarzystwo innych jest dla mnie męczące), ale nawet trochę posprzątałam w domu (czego też ostatnio nie robiłam) i ugotowałam obiad smile (mąż się ucieszy:)
Nadal nie jest mi łatwo, muszę się mobilizować do podjęcia jakiegoś działania, ale nie przychodzi mi to z takim trudem, jak wcześniej. Nadal mam też głupie myśli, chociaż dzielnie z nimi walczę. Trzymajcie za mnie kciuki, bo przede mną jeszcze długa droga.

37

Odp: czarna dziura - jest coraz gorzej

Znowu mam problem i potrzebuję Waszego wsparcia. W ostatnim tygodniu codziennie mam napady lęku. Na początku wyszłam do sklepu,  zaczęło mi być duszno, nie miałam czym oddychać, najgorzej było jak stałam w kolejce. Dziwnym trafem po powrocie do domu wszystko przeszło, jak ręką odjął. Potem w nocy budziłam się nagle i bałam się, tylko sama nie wiem czego. Najbardziej dobiła mnie ostatnia noc, gdy przestraszyłam się padającego deszczu :-( zastanawiam się, czy to skutki uboczne brania leków (w końcu miały mi pomóc) czy też grzebania w przeszłości, a więc tego, co dzieje się na terapii.

38

Odp: czarna dziura - jest coraz gorzej

Lucinda - za nim zaczną działać leki, pewnie trochę czasu musi minąć. Cierpliwości.

Ja ostatnio odkryłam na czym polega mój "chroniczny stres" (bo generalnie, to mam fajne życie i robię dużo rzeczy, które lubię wink, tylko moje ciało reaguje bardzo stresowo sad ). Trochę jest tak, że dużo problemów po prostu "siedzi" we mnie, np. wiem, że wszystko jest OK, ale niepokoję się o dziecko, które jest na zielonej szkole, albo jakieś sytuację w pracy. Pojawia się mały impuls, a moja reakcja jest nieproporcjonalnie wielka, emocje opadają bardzo powoli, zanim opadną, pojawia się na ogół nowy impuls... w efekcie stres cały czas jest na wysokim poziomie. Dam ci przykład, który mnie samą zaskoczył - jechałam autobusem i czytałam książkę, był tam opis dość przerażający, po chwili poczułam, że robi mi się słabo, że zaraz zemdleję. Impulsem było to, co w głowie zrodziło się po przeczytaniu tekstu!
Może u ciebie jest podobnie - stres jest na tak wysokim poziomie, że nawet małe bodźce wywołują u ciebie tak silne reakcje psychosomatyczne. Może leki pozwolą ci stopniowo obniżyć ten poziom, a terapia pozwoli ci się uporać z tym, co w głowie wyzwala emocje.

39 Ostatnio edytowany przez Lucinda (2013-05-26 07:48:47)

Odp: czarna dziura - jest coraz gorzej

Dziękuję Averyl, faktycznie mam bardzo dużo stresów. Jakiś czas temu okazało się, że moje dziecko może mieć stwardnienie guzowate, chorobę genetyczną, w której powstanie nowotworów  jest bardzo prawdopodobne. A kilka osób w mojej rodzinie i w rodzinie męża zmarło na raka. Od stycznia usiłuję umówić mojego synka na wizytę i badania, żeby przekonać się, czy doszło do jakichś zmian czy nie. Poza tym sam młody daje mi nieźle popalić, przechodzi teraz bunt 6-latka i wszystko, co mówię bądź robię neguje. Głupie wybranie go do przedszkola jest dla mnie katorgą, bo najpierw nie chce wstać, nie chce zjeść śniadania, nie chce się ubierać a potem wyjść z domu. Teraz rano mąż go zbiera, a ja go tylko zawożę do przedszkola, po drodze wysłuchując różnych tekstów typu: nie kocham Cię, chcę Cię zabić, nie chcę, żebyś żyła.  Wiem, że tak nie myśli, ale mówi to specjalnie, by zrobić mi przykrość. Staram się być spokojna i nie zwracać na to uwagi, ale cóż, różnie to bywa. W przedszkolu  różnie się zachowuje, nigdy nie wiem, co usłyszę, jak będę go odbierać.  W pracy też kiepsko, z trudem mogę się skupić, ledwo mieszczę się w terminach, robię, aby zrobić i mieć z głowy. I do tego jeszcze wracanie do przeszłości i rozdrapywanie starych ran. A to tylko część problemów. Po prostu żyć, nie umierać.

40

Odp: czarna dziura - jest coraz gorzej

Nie ma się co przejmować, tym na co nie masz wpływu. Wiem, że łatwo powiedzieć, ale skoro nie masz wpływu, to co nerwy wniosą? Możesz tylko skoncentrować się na tym, na co masz wpływ - czyli poszukać dobrego lekarza dla dziecka, może informacji o chorobie.
Co do wychowania - nie jest to łatwa rola, ale dzieci naśladują nas-dorosłych, więc im lepiej będziesz radzić sobie ze swoimi problemami, tym lepiej będzie udawać się wychowywanie (chociaż na każdym etapie jest to trudne).

41

Odp: czarna dziura - jest coraz gorzej

no właśnie... Tutaj byłoby dobre coś z coachingu budowanie nowej siebie z akceptacja przeszłosci bez rozdrapywania ran

42

Odp: czarna dziura - jest coraz gorzej

Averyl - jeśli chodzi o chorobę małego, to znalazłam super lekarza, który powiedział, że dopóki nie ma żadnych zmian, to syn jest po prostu zdrowym dzieckiem  i tak należy go traktować. Tego się trzymam, jednak jakiś podświadomy lęk o wynik kolejnego badania jest.
Zdaję sobie też sprawę, że to, jak ja radzę sobie z emocjami wpływa nie tylko na dziecko, ale na całą rodzinę, ciężko nad tym pracuję, trudno jednak zmienić wieloletnie przyzwyczajenie do tłumienia emocji, zwłaszcza tych negatywnych. Wiem też, że przy wychowywaniu potrzebna jest konsekwencja, lecz ja czasami nie mam na to siły. Ostatnio zachowanie syna trochę się poprawiło, ale musimy jeszcze trochę popracować nad nim.

arcylania - ten cały coaching to dla mnie jakaś nowomowa, tak naprawdę nie wiadomo, o co tam chodzi.

43 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2013-06-25 13:19:24)

Odp: czarna dziura - jest coraz gorzej
Lucinda napisał/a:
arleta.b1 napisał/a:

Lucinda, trzymam za ciebie kciuki, abyś wróciła do równowagi i aby los się do ciebie uśmiechnął. Tylko nie lekceważ swego stanu i podejmij koniecznie leczenie. Bo jak samopoczucie  i twój ogólny stan się poprawi, wtedy łatwiej pokonasz życiowe przeszkody. Powodzenia!

Dziękuję :-) jakoś powoli się ogarniam, na wizytę u lekarza zbieram siły i odwagę.

Kurde Dziewczyny, jak tak czytam o naszych kobiecych problemach, wydaje mi się, że wiele z nas ma podobnie. Gdy nam siada wiara w siebie, nic nie wychodzi, jesteśmy w totalnym dołku, marząc o tym by przyjechał do nas wybawiciel na białym rumaku, dowartościował, zachwycił i zmotywował do dalszego życia. I czekamy w tej "poczekalni" ... ale czasami mąż/chłopak ma dosyć, dzieci też, a inni goście nie przychodzą do naszego domu, więc szanse na tego wybawiciela wciąż maleją sad ... Dlatego warto zgłosić się do psychoterapeuty lub coacha. o np. coach mocno motywuje, sama mam podobne doświadczenie, ale na szczęście znalazłam bardzo dobrego coacha w spam. Ale i tak jak czytam o naszych kobiecych depresjach, to mam pełny obraz sprawy i bardzo współczuję, cieszę się, że mi się udało, teraz wiem, że można smile i trzymam kciuki za inne kobiety w dołku!

44

Odp: czarna dziura - jest coraz gorzej

Witam smile u mnie powoli wszystko zaczyna się układać. Leki mi pomagają, nabrałam chęci do życia i mam więcej sił do zmierzenia się z problemami. Synek będzie przechodził diagnostykę związaną ze swoją chorobą (na szczęście lekarz wykluczył stwardnienie guzowate), jego zachowanie zdecydowanie się poprawiło smile konsekwencja zaczyna przynosić efekty. Jedynie w pracy nie idzie mi zbyt dobrze, ale już niedługo mam urlop, więc trochę odpocznę (mam nadzieję smile). Nadal chodzę na terapię, podobno widać efekty smile pozdrawiam Was serdecznie

45

Odp: czarna dziura - jest coraz gorzej

Witajcie, znowu potrzebuję Waszego wsparcia...
ostatnio miałam bardzo przykry incydent, który sprawił, że znowu przypomniałam sobie pewne zdarzenia z przeszłości i całkowicie straciłam poczucie bezpieczeństwa.  Zazwyczaj parkuje w tym samym miejscu. W tym tygodniu, gdy rano  skrobałam  szyby w samochodzie, podszedł do mnie pijaczek i zaproponował pomoc w skrobaniu, ale mu za nią podziękowałam. Zaczął do mnie zagadywać na różne tematy,  w pewnym momencie stanął za mną parę metrów i powiedział ?zmoczyłby z przodu, zmoczyłby z tyłu?. A ja stamtąd zwiałam. Facet mieszka w bloku obok, wie gdzie ja mieszkam, o której wychodzę do pracy i z niej wracam. Mąż, terapeuta przekonują mnie, że szansa, żeby posunął dalej jest minimalna. Ja się jednak boję, chodzę na sztuki walki, ale nie jestem pewna swoich umiejętności i tego czy dam sobie radę. Codziennie mąż odprowadza mnie do i z samochodu, sama nie wychodzę z domu.

46

Odp: czarna dziura - jest coraz gorzej

dlaczego uważasz że pójście do psychiatry do utrata pracy? Wszystkie wizyty są anonimowe a chodzi jedynie żeby jakiś lekarz przepisał ci odpowiednie leki

47

Odp: czarna dziura - jest coraz gorzej
tosia84 napisał/a:

dlaczego uważasz że pójście do psychiatry do utrata pracy? Wszystkie wizyty są anonimowe a chodzi jedynie żeby jakiś lekarz przepisał ci odpowiednie leki

Nie, obecnej pracy nie stracę, ale jest to utrudnienie przy awansie. Ale jak wcześniej pisały inne użytowniczki, co mi po awansie i wymarzonej pracy, jak nie będę mogła jej wykonywać. Leki biorę już od paru miesięcy, jest znacznie lepiej, ale ta ostatnia sytuacja wytrąciła mnie całkowicie z równowagi.

48

Odp: czarna dziura - jest coraz gorzej

znowu jestem na zwolnieniu, w nocy nie mogę spać, w dzień do południa nie mogę podnieść się z łóżka...
katuję się ćwiczeniami, to mi pozwala na chwilę zapomnieć, potem znowu jest źle. chciałabym popłakać, ale nie mogę...mam ochotę się pociąć,  ból fizyczny może choć trochę uciszy ten psychiczny...

49

Odp: czarna dziura - jest coraz gorzej

Lucinda dlaczego nie możesz krzyczeć, płakać - przecież to pomaga.
Nie ma chyba nic gorszego od duszenia emocji w sobie! Możesz rozryczeć się nawet u swojej psycholożki, zamiast zgrywać twardzielkę, możesz wypłakać się swojemu mężowi - ale zrób to rzewnie, z całą mocą, tak, by wypłakać wszystko, co siedzi w głębi duszy, potem będzie lepiej. To trochę zaskakujące, ale nawet jeśli weźmiesz głęboki wdech (taki aż do samego brzucha, wypełniający całe płuca), a potem głośny wydech i jeszcze raz, czy dwa - to pomaga. Sama zauważyłaś, że wysiłek fizyczny pomaga - więc ćwicz, jak najwięcej.
Myślałaś o jodze, medytacji? Z własnego doświadczenia powiem ci, że pomaga.

Jesteś delikatną, wrażliwą osobą, nie bój się pomóc sobie.

50 Ostatnio edytowany przez Lucinda (2013-10-15 03:52:18)

Odp: czarna dziura - jest coraz gorzej
Averyl napisał/a:

Jesteś delikatną, wrażliwą osobą.

jesteś kolejną osobą, która mi to mówi, a ja faktycznie zgrywam silną i twardą kobietę. Tymczasem nawet błahe zdarzenie czy jakaś wzmianka na temat molestowania (o co ostatnio nie trudno) potrafi wytrącić mnie z równowagi.

Averyl napisał/a:

dlaczego nie możesz krzyczeć, płakać

dzisiaj o mało nie rozryczałam się u psychiatry, ale jak poczułam, że chce mi się płakać, to uciekłam. Czuję wewnętrzną blokadę i choć chce mi się płakać i rozrywa mnie od środka, to rozpłakać się nie mogę. 

Averyl napisał/a:

Myślałaś o jodze, medytacji? Z własnego doświadczenia powiem ci, że pomaga.

Szczerze mówiąc nie, poszłam raczej w drugą stronę, emocje staram się rozładować na sztukach walki i intensywnych ćwiczeniach fizycznych, ale może czas spróbować medytacji.

51

Odp: czarna dziura - jest coraz gorzej

Medytacja wcale nie jest prosta, nie daje takiego błyskawicznego wyciszenia. Przeciwnie, na początku - im bardziej będziesz próbowała się wyciszać, tym bardziej to wszystko będzie się w tobie gotować. Medytacja uczy akceptować świat, takim jaki jest tu i teraz, dlatego z czasem zaczniesz patrzeć się na swoje emocje jak zewnętrzny obserwator, jakbyś oglądała film.
Myślę, że każdy inaczej doświadcza medytacji, ale wydaje mi się, że warto spróbować u dobrego nauczyciela. Jeśli odnajdziesz coś dla siebie w medytowaniu - to bonus dla ciebie, jeśli nie, będziesz w tym samym miejscu, co teraz (co najwyżej z poczuciem, że próbowałaś sobie pomóc).

Lucinda - pozwól sobie być delikatną osobą, pozwól sobie popłakać - jeżeli masz blokadę przy ludziach, to może zamknij się w łazience, zrób sobie aromatyczną kąpiel, głośno rozkręć prysznic i wypłacz się do woli, tak by wyrzucić tyle złych emocji ile się da.

52

Odp: czarna dziura - jest coraz gorzej

Averyl, a czy jogę można uprawiać w domu, uczyć się np. z youtube'a? Mieszkam w małym mieście i nawet jest jeden gość, który prowadzi jogę, ale w godzinach, które całkowicie mi nie odpowiadają.

Co do wypłakania się w łazience, prawie mi się udało, będę próbować dalej.

53

Odp: czarna dziura - jest coraz gorzej

Jest wiele stron internetowych dot. jogi i tam są filmy, opisy assan pokazywane przez doświadczonych nauczycieli. Jeżeli z YT - to zwróć uwagę, by doświadczeni nauczyciele prowadzili ćwiczenia. Szczególnie na początku - warto jest ćwiczyć z nauczycielem. Są ćwiczenia, które szybko/wolno wykonywane zupełnie inaczej działają na organizm (np. na układ nerwowy), warto wiedzieć jak synchronizować oddech z sekwencją ruchu. 
Lucinda - nie oczekują z dnia na dzień cudów, to działa powoli, ale skutecznie smile
Może na początek spróbuj z grupą wyjazdową - przez różne szkoły są organizowane takie wyjazdy, gdzie pod okiem instruktora można ćwiczyć. Może takie oderwanie się od codzienności dobrze by zrobiło Ci?

54

Odp: czarna dziura - jest coraz gorzej

Hymm padło tutaj wspomnienie o tym co pisała stokrotka w dziale nerwicy. Pisała ona również o tym że leki postawiły ją na nogi, wiec są potrzebna czasami.
Lucinda- jaki lek bierzesz?

55

Odp: czarna dziura - jest coraz gorzej
sluuu napisał/a:

Hymm padło tutaj wspomnienie o tym co pisała stokrotka w dziale nerwicy. Pisała ona również o tym że leki postawiły ją na nogi, wiec są potrzebna czasami.
Lucinda- jaki lek bierzesz?

Szczerze mówiąc, bez leków nie dałabym rady. Biorę Paroxinor (antydepresant i antylękowy), Depakinę  (stabilizator nastroju) i  mam wprowadzany Triticco (antydepresant).

Averyl napisał/a:

Jest wiele stron internetowych dot. jogi i tam są filmy, opisy assan pokazywane przez doświadczonych nauczycieli. Jeżeli z YT - to zwróć uwagę, by doświadczeni nauczyciele prowadzili ćwiczenia. Szczególnie na początku - warto jest ćwiczyć z nauczycielem. Są ćwiczenia, które szybko/wolno wykonywane zupełnie inaczej działają na organizm (np. na układ nerwowy), warto wiedzieć jak synchronizować oddech z sekwencją ruchu. 
Lucinda - nie oczekują z dnia na dzień cudów, to działa powoli, ale skutecznie smile
Może na początek spróbuj z grupą wyjazdową - przez różne szkoły są organizowane takie wyjazdy, gdzie pod okiem instruktora można ćwiczyć. Może takie oderwanie się od codzienności dobrze by zrobiło Ci?

Dziękuję Averyl, poszukam w internecie i popytam wśród znajomych z większych miast, może w soboty będą jakieś zajęcia smile

56 Ostatnio edytowany przez Lucinda (2013-11-03 09:53:52)

Odp: czarna dziura - jest coraz gorzej

Ostatni terapeuta zasugerował mi, że molestował mnie mój tata, tylko to wyparłam. Ja się z tym całkowicie nie zgadzam i uważam, że to niemożliwe. Mój tata był naprawdę dobrym człowiekiem i w życiu nie skrzywdziłby nawet muchy. Byłam za to molestowana przez nauczyciela, doskonale to pamiętam.

Posty [ 57 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » STRES, LĘK, NERWICA, DEPRESJA » czarna dziura - jest coraz gorzej

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026