Mam problem, jestem w szczęsliwym związku z chłopakiem, bardzo się kochamy. Nie chcę jeszcze teraz zaręczyn, ale nie ukrywam że za jakiś max rok bym chciała!
Jesteśmy ze sobą dość długo mamy po 25 lat, więc to chyba dosyć normalne ![]()
Planujemy zamieszkać razem, on mówi że bardzo kocha, że nie chce innej. Jest idealny.
Jednak jedna rzecz nie daje mi spokoju. Ostatnio (wiadomo taki wiek) dużo naszych znajomych się pozaręczało,pobrało śluby, porobili sobie dzieci... i on zwykle reaguje na to dość... negatywnie ! Jakby nie wiem... nie wierzył w to, czuł że kończy się w ten sposób jego młodość (?). Sama nie wiem co o tym myśleć. Nie powiedział mi nigdy że NIE CHCE się zaręczać, że jest za młody. Owszem raz (ale to było troche czasu temu i rczej nie na 100% poważnie) powiedział, że on to rodzina i dzieci po 40... ale bez przesady XD jesteśmy w jednym wieku i dziecko po 40 to nie jest moim zdaniem dobre wyjście
po 40 to ja chcę mieć dzieci odchowane. Raz (niedawno) powiedział mi "Zaręczmy się!" i chyba był poważny, ale ja tego nie potraktowałam jako zaręczyn, tylko badanie gruntu, sama nie wiem. I mu ze śmiechem powiedziałam , że w takim razie czekam na "ładny prezent" chodziło o pierścionek.
Nie wiem więc czy on chce i faktycznie sie ze mną zaręczy, czy też przez to że tak negatywnie ocenia śluby i zaręczyny znajomych nie dorósł do tego?
Co sądzicie?
1 2013-03-10 16:30:32 Ostatnio edytowany przez ZAZA (2013-03-10 16:31:02)
Podobne tematy
Porozmawiaj z nim o tym. My go nie znamy..
Sama jestem coraz bardziej uprzedzona do wszelkiego typu deklaracji itp szopek - ale na pewno warto o tym rozmawiać, aby potem nie było rozczarowań i niedomówień.
trochę Cie nie rozumię bo z jednej strony chcesz, a jak on wychodzi z inicjatywa to nie bierzesz tego na powaznie. Od zaręczyn do slubu to jeszcze dłuuuga droga, takze uważam ,zew to dobry czas na ,, dotarcie się"
(sama jestem juz po zaręczynach)