netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Czy można przyjąć takie zaręczyny?

45 odpowiedzi23 133 wyświetleniazałożony przez A-xamit, 19.04.2012

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Czy można przyjąć takie zaręczyny?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 46 ]

1

Temat: Czy można przyjąć takie zaręczyny?

Witajcie,
mam ogromny dylemat. Otóż w listopadzie tamtego roku mój chłopak oświadczył mi się. Wieczorem, przed zaśnięciem po jakiejś drobnej sprzeczce powiedział: "a bo i tak nie będę mieć kasy na pierścionek, więc zapytam teraz : wyjdziesz za mnie?". Nie przyjęłam takich oświadczyn. Czekałam prawie rok na ten dzień. Najpierw R. w ogóle nie chciał ślubu, potem przekonałam go do tego, ale chciał dojrzeć do decyzji i obiecał, że jeszcze w tym roku się oświadczy. Nie spodziewałam się, ze zrobi to tak ...byle jak. Było mi tym bardziej przykro, ponieważ kilka dni wcześniej miał urodziny i na ta okazję oszczędzałam kilka miesięcy, żeby kupił sobie wymarzony telefon. Zastanawiałam się dlaczego on nie pomyślał wcześniej o odłożeniu na pierścionek chociaż 100zł, dlaczego nie pomyślał choćby nad doborem słów. Mija już pół roku od tamtego dnia, a mi ciągle jest przykro. Zwątpiłam w sens mojego związku z R., chociaż on się stara naprawić swój błąd.
Czy uważacie, że da się to naprawić? Czy w ogóle oświadczyny są tak ważne, że ich forma może zdecydować o trwaniu związku?

2

Odp: Czy można przyjąć takie zaręczyny?

A czy rozmawialas z nim? Powiedzialas to co tu napisalas?

3

Odp: Czy można przyjąć takie zaręczyny?

a może zabardzo go przyciakasz do tych oswiadczyn. ja z moim M. najpierw "zaręczyliśmy" się bez pierścionka. w sumie dla mnie był on najmniej ważny. póżniej go kupiliśmy wspólnie i chociaż dysponował sporą kwotą na niego wybrałam najtańszy z możliwych :-)

4

Odp: Czy można przyjąć takie zaręczyny?

Ja miałam piękne oświadczyny, a w tej chwili jestem w trakcie rozstania...
Moim zdaniem nie ma to dużego znaczenia, ale pokazuje, jak chłopakowi zależy. Moim zdaniem zbyt piękne i beznadziejnie przeprowadzone zaręczyny powinny alarmować. Zbyt piękne oczywiście zwykle świadczą o tym, że facet chce coś ukryć, odwrócić uwagę, zakręcić w głowie (tak u mnie było), ale niechlujne i byle jakie zaręczyny pokazują, że tak mu zależy i tak umie dbać o Twoje potrzeby. Facet, który by miał poukładane w głowie nigdy by nie powiedział, że i tak nie będzie miał pieniędzy na pierścionek, to bez niego zapyta... On powinien na głowie stanąć, żeby Cię uszczęśliwić. A Ty powinnaś poważnie się zastanowić, czy chcesz faceta nie umiejącego sprostać Twoim oczekiwaniom i nie potrafiącego zaspokoić Twoich potrzeb. I chciałam podkreślić, że masz zupełnie normalne potrzeby, więc standardem byłoby od faceta wymagać działania dla twojego dobra. Ja wiem jedno- trzeba przede wszystkim skupić się na swoich uczuciach i potrzebach, bo inaczej facet na nie nie zwróci uwagi. Radzę Ci porozmawiać z nim, ale na zimno, bez uczuć, tylko zdroworozsądkowo. Powiedzieć mu o swoich uczuciach i zobaczyć, jak on reaguje, czy dla niego to tez problem, czy to lekceważy, jakie miny robi (przejętą, poruszoną, a może ignorującą, przeciętną, które źle świadczą o nim). I nie daj się nabrać na obietnice. Oni zawsze dużo gadają, ale już coś zrobić... To lepiej nas wysłać. Powodzenia:)

5

Odp: Czy można przyjąć takie zaręczyny?
A-xamit napisał/a:

Witajcie,
Czy uważacie, że da się to naprawić? Czy w ogóle oświadczyny są tak ważne, że ich forma może zdecydować o trwaniu związku?

myślę, że da się naprawić, ale chłopak będzie musiał się mocno postarać i trochę przeczekać, aż uda Ci się opanować emocje związane z tym "niewypałem"..więcej kreatywności z siebie wykrzesać...udowodnić, że mu zależy, a nie robi tego ot tak bo ma takie widzimisię...a te pierwsze oświadczyny tak właśnie wyglądały...w sumie nie dziwię Ci się...też bym ich nie przyjęła...nie ważne, czy pierścionek będzie z brylantem, cyrkonią czy innym kamieniem..nie ważne, czy ktoś ma gadane i potrafi w słowa ubierać swe myśli...ale jakiś poziom trzeba zachować..

6 Ostatnio edytowany przez pomaranczowa 1 (2012-04-19 14:27:20)

Odp: Czy można przyjąć takie zaręczyny?
A-xamit napisał/a:

Zastanawiałam się dlaczego on nie pomyślał wcześniej o odłożeniu na pierścionek chociaż 100zł, dlaczego nie pomyślał choćby nad doborem słów. Mija już pół roku od tamtego dnia, a mi ciągle jest przykro. Zwątpiłam w sens mojego związku z R., chociaż on się stara naprawić swój błąd.
Czy uważacie, że da się to naprawić? Czy w ogóle oświadczyny są tak ważne, że ich forma może zdecydować o trwaniu związku?

powiem tak
forma oswiadczyn, czy tez wartosc pierscionka nie decyduje o trwaniu , ani o ciaglosci zwiazku.
Skad ten pomysl??

Tak samo jak wartosc prezentu ( np. urodzinowego) nic nie swiadczy o uczuciach "prezentodawcy "

Ale rodzaj juz tak.
Bo wezmy np. taka torebke od Hugo Boss, piekna, cudna, podoba / dostalas od taty/ I  wezmy np. taki maly kamyk , zielonkawy, zapakowany w zlotko od czekolady / dostalas od swojego synka /
Czy mozesz powiedziec co wiecej warte?
Czy to, ze tata musial oszczedzac ?

7

Odp: Czy można przyjąć takie zaręczyny?

Po 1. to nie sa zareczyny a oswiadczyny. Zareczyny to juz po ptokach, przyjete oswiadczyny i nie ma co sie rozwodzic nad tym czy byly cudowne, wymarzone, jak z bajki, czy moze jednak prozaiczne i nieciekawe.

No ale... Co wy tak wszystkie przywiazujecie wage do tych oswiadczyn? Jak kochasz to sie cieszysz niezaleznie od sposobu oswiadczyn, nie? Oczywiscie byloby milo, gdyby bylo wszystko tak jak sobie wymarzylyscie, ale zeby nie przyjmowac, jak nie sa? To puste i prozne, moim zdaniem.

8

Odp: Czy można przyjąć takie zaręczyny?

Jedna Pomaranczowa ma rację... Dziewczyny,ja rozumiem że jesteście młode i romantyczne  ale co wspólnego mają  ładne oświadczyny z trwałością związku???  Żeby nie było że tylko marudzę,opowiem o swoich doświadczeniach: - pierwszy mąż był miły,czuły i romantyczny,robił prezenty,niespodzianki itd.(co drugi dzień bo co drugi robił awantury),potem się okazało że dla wielu innych bab też był czuły itd.j.w. 
-mój obecny mąż oderwał mnie któregoś dnia od pracy w ogrodzie i taką nieubraną,przybrudzoną namówił na przejażdżkę.Myślałam że po kwiaty,drzewka a podjechał pod USC i oznajmił:no chyba się pobierzemy,nie?miał ze sobą papiery... Nie jest romantykiem i nie oczekuję tego... 
p.s.a pierścionka nie mam do dziś i czy to ważne?

9 Ostatnio edytowany przez semiramida (2012-04-19 13:17:10)

Odp: Czy można przyjąć takie zaręczyny?
maieństwo napisał/a:

Co wy tak wszystkie przywiazujecie wage do tych oswiadczyn? Jak kochasz to sie cieszysz niezaleznie od sposobu oswiadczyn, nie?

a może niech sama się oświadczy? albo niech sama kupi sobie pierścionek, wsadzi na palec i powie kilka stosownych słów? po co facet ma się męczyć? niech się kobita cieszy, że w ogóle pomysł ślubu przyszedł mu do głowy..

nie chodzi o oświadczyny z fajerwerkami, ale o zwykły gest, proste słowa...to też jest sposób wyrażenia szacunku do drugiej osoby..

diana45 napisał/a:

-mój obecny mąż oderwał mnie któregoś dnia od pracy w ogrodzie i taką nieubraną,przybrudzoną namówił na przejażdżkę.Myślałam że po kwiaty,drzewka a podjechał pod USC i oznajmił:no chyba się pobierzemy,nie?miał ze sobą papiery... Nie jest romantykiem i nie oczekuję tego...

oj tam...moim zdaniem to wcale romantyzmu pozbawione nie było smile

10

Odp: Czy można przyjąć takie zaręczyny?

@semiramida

Oczywiscie, ze dobrze by bylo, gdyby facet zrobil to porzadnie. Ale jak czytam watki typu "od 2 lat nie moge przebolec tego ze mi sie tak a nie inaczej oswiadczyl", to wydaje mi sie to plytkie i pozbawione jakichkolwiek uczuc.

11

Odp: Czy można przyjąć takie zaręczyny?

To że powiedział, że '"i tak nie będzie miał kasy na pierścionek" było trochę niestosowne. Mógł sobie darować ten durny wstęp, ale może powiedział tak, żeby usprawiedliwić się, że pierścionka nie kupił a chciał się oświadczyć, tylko mu tak głupio wyszło. Znając facetów wiem, że zdarza im się takie głupstwo palnąć i do głowy im nie przyjdzie, że kobiecie może być z tego powodu przykro. Nie znamy twego mężczyzny, więc możemy sobie tylko gdybać, to ty wiesz, czy w innych sytuacjach też jest taki hmmm... skąpy.  Jeśli oprócz tej niezbyt udanej formy oświadczyn jest wobec ciebie czuły i dba o ciebie to sądzę, że nie powinnaś go skreślać z tego tylko powodu.  Mój małżonek tak mi się oświadczał, że to właściwie ja oświadczyłam się jemu, ale teraz po wielu latach małżeństwa oboje się z tego śmiejemy smile a pierścionek właściwie wymusiłam smile.

12 Ostatnio edytowany przez A-xamit (2012-04-19 14:08:10)

Odp: Czy można przyjąć takie zaręczyny?

Dziękuję Wam za odpowiedzi i zrozumienie.
chciałabym jeszcze coś wyjaśnić.

"Jak kochasz to sie cieszysz niezaleznie od sposobu oświadczyn, nie" - Nie zgadzam się. Właśnie dlatego, że tak mocno go kochałam i starałam się dla niego na każdym kroku, darowałam sobie i milczałam, kiedy zawodził w drobnych sprawach i nie naciskałam w sprawie tych oświadczyn, tylko cierpliwie czekałam, aż on dojrzeje - właśnie dlatego jego zachowanie sprawiło mi taką przykrość. Poczułam się zlekceważona. Jakbym nic dla niego nie znaczyła, a był ze mną  z wygody, bo nigdy niczego od niego nie żądałam i nie wymagałam. Odpuszczałam w wielu tematach, zależało mi tylko na dwóch: na ślubie - bo chcę mieć taką rodzinę, jakiej sama nie miałam i na wspólnym mieszkaniu, które oboje remontowaliśmy, a które ostatecznie jest i tak tylko jego, mimo, że ja też spłacam kredyt i też włożyłam dużo pieniędzy w remont. W obu kwestiach zawiódł.

"powiem tak
forma oswiadczyn, czy tez rodzaj/ wartosc pierscionka nie decyduje o trwaniu , ani o ciaglosci zwiazku.
Skad ten pomysl??" - Ano stąd ten pomysł, że forma oświadczyn, moim zdaniem, odzwierciedla stosunek mężczyzny do kobiety i do związku z nią. Oczywiście, nie zawsze typowa forma z pierścionkiem się sprawdzi. Ale w tym wypadku dla mnie znaczenie ma stwierdzenie: "aaa, bo i tak nie będę miał kasy na pierścionek".

Nie chodzi mi o to, żeby obsypywał mnie złotem.

Kiedyś były chłopak uszył dla mnie maskotkę-pieska ze starej narzuty na fotel, bo nie miał pieniędzy. Do tej pory go mam i nie mam serca go wyrzucić, bo włożył tyle pracy i serca w tą maskotkę.
Ucieszyłabym się, gdyby R. też włożył trochę serca w te oświadczyny, nawet bez pierścionka.

Raz dostałam od R. pierścionek, dwa lata temu. Byliśmy wtedy od dwóch lat razem. On chciał już mieć dziecko, a ja nie chciałam nieślubnego dziecka. Wyrzuciłam mu, że on nie chce ślubu, bo nie myśli o mnie poważnie i chce sobie zostawić drogę ucieczki. Wtedy kupił mi pierścionek i wręczył w romantycznych okolicznościach. Przez chwilę pomyślałam wtedy, że się oświadczy, ale on powiedział : "ten pierścionek jest po to, żebyś wiedziała, że myślę o Tobie poważnie, ale to nie jest pierścionek zaręczynowy".

Już kompletnie nie wiem, co z tym fantem zrobić. Wiem, że jak chce to umie zachować się należycie.

13

Odp: Czy można przyjąć takie zaręczyny?
A-xamit napisał/a:

forma oświadczyn, moim zdaniem, odzwierciedla stosunek mężczyzny do kobiety i do związku z nią. Oczywiście, nie zawsze typowa forma z pierścionkiem się sprawdzi.

Według tej teorii moje małżeństwo nie powinno już chyba w ogóle trwać wink, a trwa już kilkanaście lat i kwitnie nadal  i nadal jest w nim miłość.

14

Odp: Czy można przyjąć takie zaręczyny?
A-xamit napisał/a:

"aaa, bo i tak nie będę miał kasy na pierścionek".

aż  by się chciało zapytać w tym momencie, to za co on chce utrzymać rodzinę?

15

Odp: Czy można przyjąć takie zaręczyny?

heeh... Ja miałam cudowne oświadczyny, chociaż mój narzeczony nie jest romantykiem i przed oświadczynami delikatnie oznajmił mi, iż ie będzie klękał przede mną ponieważ nie chce-ma takie zasady, zrozumiałam go, oraz nawet ja nie chciałam aby klękał przede mną wink
Mój facet do ostatniej chwili wykorzystywał element zaskoczenia zamiast dać pierścionek mi dać bez sensu od razu, dał mi najpierw opakowanie z pierscionkka, a w środku...
Kluczyki do serca mojego ukochanego. . . ;]
Ja powiedziałam mu szczerze iż spodziewałam się czegoś innego, i że teraz wymagam od niego aby oświadczył mi się pierścionkiem z ... "Tymbarka" haha ;D

Karol, zaśmiał się tylko, wieczorem zrobił ognisko, otworzył szampana, po dłuższym przytulaniu się i romantycznej atmosferze, wyszedł na chwilkę do domku, przyniósł album z nszymi fotografiami, jak oglądaliśmy te fotografie doszliśmy do ostatniego zdjęcia, i zmuszając moje oczka do spojrzenia na niego, powiedział, że to zdjęcie jest dla iego najwięcej warte, gdy spojrzałam na zdjęcie, zobaczyłam nas- usmiechniętych, całujących się, sczęśliwych in dopiero wtedy zrozumiałam iż tam w dole coś błyszczącego to pierścionek zaręczynowy ja płakałam, on pytał czy za niego wyjdę, a ja nie potrafiłam odpowiedzieć "tak", on był smutny bo nie wiedział czy tak czy nie ;P

Do czego zmierzam ;

do tego iż chciałam, aby mój facet oświadczył mi się pierścionkiem z tymbarka, nie chciałam aby pierścionek był wartościowy, ani żeby wogóle był, chciałam aby był on i ja- MY. . .

Rozumiesz teraz ?
Nie liczyło się nic oprócz nas .

16

Odp: Czy można przyjąć takie zaręczyny?

semiramida myślę iż autorka tego postu, rodzine miała w dalszej przyszłości wink

17

Odp: Czy można przyjąć takie zaręczyny?

Fakt, że nie dostałaś pierścionka, nie jest tak okrutny jak fakt, że podszedł do tego bardzo lekceważąco i bez żadnych głębszych emocji. Pierścionek nie jest problemem, można go kupić w czasie późniejszym, bo wiadomo różnie bywa w życiu w sferze finansowej. Ale Twój facet powiedział Ci to tak, jakby chciał dopowiedzieć "Zrobiłem to, a teraz się odwal i daj mi spokój". Nie tak to powinno wyglądać. hmm

18

Odp: Czy można przyjąć takie zaręczyny?

moim zdaniem starodawne tradycje są nadal ważne. a oświadczyny odkąd mi wiadomo są z  pierścionkiem a potem oficjalne przy rodzicach chociażby po to żeby poprosić o rękę córki ojca przyszłej panny młodej . mój ojciec zawsze mówił że taka tradycja jest i nie spytanie ojca o ręke jest lekcewazeniem rodziców. wiadomo że i tak ojciec sie zgodzi ale taka tradycja. nie ważne ile wart jest pierścionek - ważne że jest. moim zdaniem dziwne zeby go nie było. dla mnie to, to samo jak ślub bez obrączki. zdaje sobie sprawę ze nie każdego faceta stać na romantyczne oswiadczyny. ale skoro on zaręcza sie z Toba a potem tak lekceważy to chyba znaczy że facet nie ma zasad. może jemu wygodnie życ na "kocią łapę" a Ty chcesz czegoś innego. dla mnie to dziwne ze musialas go namawiac na slub 8/ tego muszą chcieć 2 osoby a z tego co piszesz on nie ma żadnych chęci. i racja  z tym ze facet do bani jest skoro nie potrafi w rok czasu uzbierac na tani pierscionek. typowy z niego : "złotówka "

19 Ostatnio edytowany przez Olinka (2012-04-20 01:16:11)

Odp: Czy można przyjąć takie zaręczyny?

Pomijajac wszystko inne...
Jest takie powiedzenie ze pierwsze wrazenie mozna zrobic tylko raz. Drugi raz to juz nie to samo. Mozna sie starac ale jak widac po pol roku nadal nie jest sie w stanie zmienic tego ze druga osoba czuje sie podle.
Jakie oswiadczyny taki zwiazek. A to byly bardzo wulgaryzm oswiadczyny ktorych moim zdaniem slusznie nie przyjeto. Moj partner powinien za wazne uwazac to samo co ja i jesli robi sobie bezczelne zarty z oswiadczyn, urodzin i innych dni ktore ja uwazam za wazne to tam sa drzwi. I niech go tylko nie uderza w dupe zamykajac sie za nim z lomotem.

20 Ostatnio edytowany przez Kriss (2012-04-19 19:19:28)

Odp: Czy można przyjąć takie zaręczyny?

Dupy facet dał i tyle.

Inaczej by sprawa wyglądała gdybyś się jasno określiła że oswiadczyny masz generalnie w nosie, lata Ci ich forma oraz folklorystyczny wydźwięk - wtedy podążając za Twoimi gustami, miło by bylo gdyby też olewająco podszedł - tak jak teraz (chociaż oczywiście nie musiałby). Kiedy jednak jasnym od dłuższego czasu jest, ze oświadczyny i ich forma jest dla Ciebie ważna, to ostentacyjne olewanie tego jest zwykłym chamstwem.

Miałam kiedyś faceta, mieszkalismy już razem, były plany na wspólną przyszłość, dogadywanie gdzie będziemy mieszkać. Nie padło z jego strony jednak pytanie - więc nasz związek traktowałam jako trwały ale nie "przypieczętowany". Kiedyś wybraliśmy się na zakupy, on zatrzymał się wymownie przed witryną jubilera - pytam: po co? - on - że pierścionki chciał obejrzeć i żebym sobie taki wybrała no max do dwóch stów. Na dżinsy więcej tego dnia wydał. Więcej wydawał miesięcznie na hobby wędkarskie. No forma była tak lekceważąca, ze nogi się pode mną ugięły. Nie padło pytanie, nie było magicznej chwili. Po prostu: weź se laska wybierz i miejmy to za sobą. Masakra. Spytałam czy mamusia go nie uczyła jak się oświadczać? Czy w telewizji nie widział? I co to za badziewny pierścionek mam sobie wybierać na całe życie? W takiej formie? W życiu! Spytał zlośliwie jaki to ach jaki ten pierścionek miałby być? Odpowiedziałam - z wielkim brylantem. On na to: to sobie będziesz musiała takiego znaleźć co Ci taki pierścionek kupi. I dla mnie sytuacja była jasna jak słońce. A ja - owszem. Właśnie takiego znalazłam. Było buchnięcie na kolana, był ogromny bukiet róż i pierścionek. Może nie z kamieniem bijącym po oczach, ale nie jest to wągier. I forma była taka jak sobie wymarzyłam i jak zawsze dawałam do zrozumienia że mi pasuje. Było pytanie, było wyznanie. No wszystko dokładnie tak jak się należy.

21

Odp: Czy można przyjąć takie zaręczyny?

Ksiezniczka sie znalazla. Wspolczuje partnerowi ;-)

22

Odp: Czy można przyjąć takie zaręczyny?

hmm...kazda z nas marzy o tym, zeby jej wymarzony mezczyzna oswiadczyl sie w jakis wyjatkowy sposob, nie chodzi tu o wartosc pierscionka, czy jego brak. rozumiem, ze sie zawiodlas, bo poraktowal to na zasadzie-zapytalem i odfajkowane, kiedy ty oczekiwalas czegos innego, wiekszego zaangazowania, bardziej przemyslanych slow. ty sie postaralas na urodziny, ktore sa co roku, oswiadczyny "troche" zadziej przewijaja sie w naszym zyciu:) ale z 2 strony moze poprostu on do tego nei przywiazuje uwagi i nawet nie ma pojecia jaka przykrosc Ci zrobil. Porozmawiaj z nim:)

23

Odp: Czy można przyjąć takie zaręczyny?

Witaj
Tak każda kobieta ma swoją wizję zaręczyn i czeka na to niecierpliwie...Ale moim zdaniem nie warto naciskać na to bo po co? Facet kiedy będzie gotowy ,będzie wiedział że jesteś odpowiednią kobietą którą bardzo kocha i nie może żyć bez ciebie To uwierz mi napewno to zrobi..TYlko wystarczy poczekać:) Cierpliwości moja droga! Nie pomyślałaś nad tym,że może nie  chce się posunąć do tego ponieważ narazie nie dysponuje pewną gotówką..Czeka na odpowiedni moment..MOŻE WŁAŚNIE I O TO CHODZI..:)

24

Odp: Czy można przyjąć takie zaręczyny?
maieństwo napisał/a:

Ksiezniczka sie znalazla. Wspolczuje partnerowi ;-)

Spiesze dolaczyc do grona ksiezniczek. Jesli facet jawnie lekcewazy mnie to czemu ja mam sie cenic mniej niz jego miesieczny przydzial na jeansy/hobby wedkarskie? Sa rzeczy w zyciu ktorych nie da sie odbebnic na szybko ani na byle jak. Cos co latwo przychodzi rzadko kiedy jest szanowane.

25

Odp: Czy można przyjąć takie zaręczyny?

Mój mąż oswiadczył mi sie dwa razy;-)))))Pierwszy raz całkiem spontanicznie przy ognisku na dzialce u rodzicow;-))))Zrobił mi z trawy pierscionek ,uklęknął i spytał czy wyjde za niego;-)))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))To było tak szczere i tak ,,inne,,ze pamietam ten moment do dzis;-)))))Co prawda ,,pierscionek,,gdzies zagubilam ale wrażenie pozostanie do konca zycia w mojej glowie;-))))Po jakims czasie moj mąż zaciagnal mnie do jubilera i podpytal jakie pierscionki mi sie podobaja;-)))Oczywiscie odrazu wiedzialam o co kaman ale to było słodkie ze chce mi kupic cos co mi sie bedzie podobac przez cale zycie;-))))))Minęly jakies 2 msc.,pojechalismy nad morze i moj M.zabaral mnie na przejazdzke rowerowa;-))))))Na wydmach w Trzęsaczu pełen nerwów i obaw poprosił mnie bym została jego żona;-)))))))))))))))))))))))To jeden z najpiekniejszych dni w moim życiu.Co prawda podejrzewalam ze wlasnie tak to zrobi ,i na 99 % wiedzialam jak bedzie wygladal pierscionek ,ale np.wieczorem zaskoczyl mnie jak nikt inny w calym moim zyciu -poszlismy na kolacje ,wracajac mało nie zemdlałam bo zauwazylam w naszym pokoju przez okno światło albo ogień (tak wtedy podejrzewałam)wpadam do pokoju a tam...........płatki róż,szampan,czekoladaki,gorąca kapiel,świece.......achhhhhh rozplakalam sie ze szczescia;-))))))))))))))))))Okazało sie ze w czasie naszej kolacji ,,na miescie,,córka własciciela pensjonatu przygotowała nam wszystkie te ,,atrakcje,,Achhhhhhhhhhh te wspomnienia;-)))))Jaki z tego morał???????Faceci sa różni,związki sa różne......I nigdy nic nie wiadomo-a moze twoj facet jescze cie zaskoczy;-))))A moze az tak glupio mu bylo ze nie stac go na pierscionek na jaki zaslugujesz??????NIe ze go tlumacze bo gdyby moj maz tak powiedzial to bym sie zaplakala ale próbuje patrzac z boku jakos go wytlumaczyc;-)Z moim az tak kolorowo nie bylo bo zanim wogole przyszla mu mysl o zareczynach ja mu kilka razy ogarnelam temat zareczyn -co mi sie podoba,albo ze w filnie jakims widzialam ,albo razem jakis film widzielismy to sie baaardzo zachwycalam itp,itd;-))))Czasem faceta trzeba tak podejsc zeby on wpadl ja jakis pomysl ale tak naprawde to my mu ten pomysl ,,wsadzimy,,do głowy;-))))))))))))))))))))Achhhh ci faceci;-))))Kochana odpusc mu troszke-sama piszesz ze jemu jest teraz glupio i probuje to jakos ,,zamaskowac,,.Sama widzisz ze czasem sa PIEKNE zareczyny a po jakims czasie ROZWÓD;-(((((( Mnie np.mąż baaaaaardzo zranił w dniu ślubu i nawet myslalam dzien po slubie o rozwodzie;-(((((pisałam w innym wątku)ale przeżylismy ten kryzys i dzis wspominamy to co piekne i żyjemy tym co nas wspolnie czeka;-)))))))))KOCHANA ODPUŚĆ TROSZKE;-))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))

26

Odp: Czy można przyjąć takie zaręczyny?

Wiesz co, po pierwsze nie powinnaś naciskać na zaręczyny. Ile już jesteście razem?
Może czuł presję z Twojej strony, dlatego się pośpieszyl, aby załagodzic sprawę (sama pisałaś, ze oświadczyl się po sprzeczce) a niestety w tym momencie nie mial kasy. Oczywiście, to co zrobil bylo nietaktowne, niestosowne, niekulturalne i generalnie nazywajmy rzeczy po imieniu - do dupy tongue Tak samo jak Ty, czułabym sie źle z tym, że chlopak tak "na odwal się" podchodzi do sprawy... Tyle, że jak mówię, może za bardzo naciskalaś i stąd jego zachowanie. Powinnas z nim porozmawiać i mu wytlumaczyć, ze taka forma oświadczyn jest niestosowna i że powinien to zrobić jak należy, a nie byle jak, na odwal się... Ale daj mu czas. To powinno wyjść z jego inicjatywy, musisz zaczekać. Nie ma co naciskać, bo to nic nie da.

27

Odp: Czy można przyjąć takie zaręczyny?

A-xamit
1. Nie daj sobie wmowic ze "za bardzo naciskalas" czy inne duperele. Wierze ze kulturalny czlowiek, naciskany przez druga osobe, umie zalatwic rzecz kulturalnie. Nie jest gleboka fizyka i niesamowita trudnoscia powiedziec "Kochanie, czuje sie w tym momencie lekko osaczony przez ciebie wiec proponowalbym przelozyc ta rozmowe na pozniej" Wymowa ta sama a o ilez mniej boli.
2. Nie odpuszczaj. Albo nie. Odpusc sobie tego goscia. Mozna odpuscic wlasnie cos takiego jak pierscionek z trawy w ktory facet wlozyl swoj wlasny trud i wysilek. Moze i banalne ale chociaz niczyje uczucia nie zostaly zdeptane i rzucone w twarz niczym pomidor na koncercie kiepskiej kapeli. Mozna odpuscic nawet fakt ze mezczyzna nie ma pierscionka w momencie zareczyn ale rozmawia z toba jak z osoba i chociaz troszke sie postara.
3. Nie czekaj. Bo wiesz co jak przeczytalam to w jaki sposob ci sie oswiadczyl to blyskawicznie mialam przed oczami obraz ze na twoje urodziny dostaniesz zgrzewke taniego piwa z ktorej dostaniesz jedna butelke a on wyzlopie reszte a po narodzinach waszego dziecka powie ci ze na dobre slowo i zapytanie o samopoczucie go nie stac a tak w ogole "to twoj bachor wiec upewnij sie kobieto zeby nie ryczal w nocy bo ja sie musze wyspac"

Powiedzmy sobie szczerze ze facet podeptal cos waznego dla kazdej kobiety co kaze mi sie zastanawiac nad jego zdolnoscia empatii. Jej brak=zwiazek bez wiekszej przyszlosci.

28

Odp: Czy można przyjąć takie zaręczyny?

a może on w ogóle nie chce jeszcze być żonaty... niektórych to przerasta. ja np. swojemu odmawiałam już milion razy bo nie jestem pewna jak to dalej sie potoczy i jak na razie szanuje moją decyzję

29

Odp: Czy można przyjąć takie zaręczyny?

Takich oświadczyn bym na pewno nie przyjęła... Nie jestem jakaś super tradycyjna, ale to raczej wyjątkowa deklaracja i chciałabym, żeby facet się do niej przyłożył. Brak kasy nie jest żadną wymówką, można przecież symbolicznie tani pierścionek w H&M kupić i np. powiedzieć, że jak się kiedyś dorobi to kupi porządny. Z ciekawości zapytałam mojego faceta co sądzi o takich oświadczynach: to samo co ja. A odnośnie tradycji, że się najpierw ojca pyta o rękę córki: jak to rozwiązać, gdy się nie mieszka w tym samym kraju co rodzice? Przez Skype? tongue

30

Odp: Czy można przyjąć takie zaręczyny?
niuniaelk napisał/a:

a może on w ogóle nie chce jeszcze być żonaty... niektórych to przerasta. ja np. swojemu odmawiałam już milion razy bo nie jestem pewna jak to dalej sie potoczy i jak na razie szanuje moją decyzję

Ja tam wierze ze nikt nikomu noza do gardla nie przyklada wrzeszczac wielkim glosem "oswiadczaj sie ale juz" Jak sie nie chce byc zonatym to sie trzyma buzie na klodke i nie wywala od niechcenia drapiac po jajkach "a tak w ogole to wyjdziesz za mnie?" bekiem i pierdem podkreslajac jak cholernie nam nie zalezy.
Nie chce byc zonaty nie musi byc ale niech sie zachowuje kulturalnie. Wierze tez ze jesli A-xamit sie wkurzy to ma pelne prawo kopnac takiego pana w 4 litery. Ona tez ma prawo do swojego szczescia i nie uwazam za nie wiem jakie wymagania kulturalny czlowiek ktory tez bedzie chcial spedzic z nia zycie i bedzie wiedzial jak sie kulturalnie oswiadczyc.

31

Odp: Czy można przyjąć takie zaręczyny?

nie wyobrażam sobie, żeby facet powiedział: wyjdź za mnie, ale na pierścionek mnie nie stać. Dziwię się, że nadal z nim jesteś. W przyszłości Ci powie, chcę mieć dzieci, ale nie będę na nie wydawał kasy. Porażka. To już nie chodzi o braku funduszy na ten pierścionek, ale o zachowanie się. To zwykły burak. Dziewczyno nie trać na niego czasu.

32

Odp: Czy można przyjąć takie zaręczyny?

Albo na twoje urodziny ci powie ze jego nie stac na glupiego kwiatka wiec "baw sie sama".
Tu nie chodzi o to ze ja sie nie wiem jak cenie..Tu chodzi o to ze ciebie sie nie ceni a ty sie na to zgadzasz. Defo...ty sie tez nie cenisz smile

33

Odp: Czy można przyjąć takie zaręczyny?

Chłopak popełnił "fo-pa" i podszedł do sprawy egoistycznie. Co do tego nie ma wątpliwości. Ale sedno problemu widzę gdzie indziej. On się po prostu nie stara tak jak Ty. Myślę że bardziej o to masz do niego żal, niż to że oświadczyny były mało wzniosłe.

34

Odp: Czy można przyjąć takie zaręczyny?
pomaranczowa 1 napisał/a:
A-xamit napisał/a:

Zastanawiałam się dlaczego on nie pomyślał wcześniej o odłożeniu na pierścionek chociaż 100zł, dlaczego nie pomyślał choćby nad doborem słów. Mija już pół roku od tamtego dnia, a mi ciągle jest przykro. Zwątpiłam w sens mojego związku z R., chociaż on się stara naprawić swój błąd.
Czy uważacie, że da się to naprawić? Czy w ogóle oświadczyny są tak ważne, że ich forma może zdecydować o trwaniu związku?

powiem tak
forma oswiadczyn, czy tez wartosc pierscionka nie decyduje o trwaniu , ani o ciaglosci zwiazku.
Skad ten pomysl??

Tak samo jak wartosc prezentu ( np. urodzinowego) nic nie swiadczy o uczuciach "prezentodawcy "

Ale rodzaj juz tak.
Bo wezmy np. taka torebke od Hugo Boss, piekna, cudna, podoba / dostalas od taty/ I  wezmy np. taki maly kamyk , zielonkawy, zapakowany w zlotko od czekolady / dostalas od swojego synka /
Czy mozesz powiedziec co wiecej warte?
Czy to, ze tata musial oszczedzac ?

Całkowicie się pod tym podpisuję, forma zaręczyn nie ma znaczenia, liczy się to, czy jesteście szczęśliwi. Wprawdzie ja nie byłam zaręczona, a i tak rozpadło się rozpadło moje chore małżeństwo. Nie ma reguły.

35

Odp: Czy można przyjąć takie zaręczyny?

Ja na powaznie nie rozumiem jak mozna nie byc zareczonym i od razu przejsc do malzenstwa? to znaczy ze dzisiaj o 14 podejmujecie decyzje i o 16 tego samego dnia jestescie juz po slubie? Ja na powaznie nie wiem jak to sobie wyobrazic...?

36

Odp: Czy można przyjąć takie zaręczyny?
Sadie napisał/a:

Ja na powaznie nie rozumiem jak mozna nie byc zareczonym i od razu przejsc do malzenstwa? to znaczy ze dzisiaj o 14 podejmujecie decyzje i o 16 tego samego dnia jestescie juz po slubie? Ja na powaznie nie wiem jak to sobie wyobrazic...?

Sadie, mniej więcej tak to wygląda, jak sobie wyobrażasz smile z tą różnicą, że dzisiaj o 14tej podejmują decyzję,  za tydzień, dwa rezerwują salę, kapele, a za pół roku o 16tej biorą ślub...nie potrzebują pierścionka, regułki "czy wyjdziesz za mnie"...wcale nie oznacza, że się mniej kochają...

37 Ostatnio edytowany przez A-xamit (2012-04-21 12:39:13)

Odp: Czy można przyjąć takie zaręczyny?

Czytając Wasze posty doszłam do wniosku, że wszystko sprowadza się do tego, żeby dwie osoby miały taki sam pogląd na oświadczyny i ślub.
Jeśli ja uważam, że to, w jaki sposób facet mi się oświadcza ma znaczenie, a on uważa, że jest to bez znaczenia, to nie będziemy razem szczęśliwi.

Są osoby na forum, dla których takie oświadczyny, jak te, które przeżyłam, są w porządku. Są też osoby, które zakończyłyby związek. Ja jestem po środku i jestem w kropce.

Mimo, że wiem, że forma oświadczyn, to nie wszystko, to rozczarowanie pozostaje żywe.
Wiem też na co stać mojego faceta. Nie spodziewałam się róż, ani romantycznej atmosfery. Ale nie spodziewałam się też, że będzie mu szkoda pieniędzy na mnie, albo że nie pomyślał w ogóle o mnie. Bo przecież wiem, ile zarabia, na co go stać, a na co nie.

Nie naciskałam go też w kwestii tych oświadczyn, bo kiedyś w ogóle nie chciał nigdy brać ślubu. Tylko powiedziałam mu, że jeśli kiedyś chce mieć dzieci, to ja się nie zgadzam na konkubinat, nie chcę być oficjalnie starą panną z nieślubnym dzieckiem. Potem czekałam aż mój facet dojrzeje. Przez te 4 lata o ślubie poważnie rozmawialiśmy zaledwie kilka razy - znał moje oczekiwania, realizację ich zostawiłam jemu.

Dziękuję za Wasze wypowiedzi. Zobaczyłam, że nie jestem sama i też miałyście różne przejścia z facetami. To mnie pociesza, chociaż problem pozostaje.

PS. To, że za moimi plecami zapisał całe mieszkanie na siebie, a kredyt spłacamy razem, zadaje kłam jego staraniom i zapewnieniom o miłości.

38 Ostatnio edytowany przez pomaranczowa 1 (2012-04-21 13:07:11)

Odp: Czy można przyjąć takie zaręczyny?
A-xamit napisał/a:

Czytając Wasze posty doszłam do wniosku, że wszystko sprowadza się do tego, żeby dwie osoby miały taki sam pogląd na oświadczyny i ślub.
Jeśli ja uważam, że to, w jaki sposób facet mi się oświadcza ma znaczenie, a on uważa, że jest to bez znaczenia, to nie będziemy razem szczęśliwi.

Są osoby na forum, dla których takie oświadczyny, jak te, które przeżyłam, są w porządku. Są też osoby, które zakończyłyby związek. Ja jestem po środku i jestem w kropce.

Mimo, że wiem, że forma oświadczyn, to nie wszystko, to rozczarowanie pozostaje żywe.
Wiem też na co stać mojego faceta. Nie spodziewałam się róż, ani romantycznej atmosfery. Ale nie spodziewałam się też, że będzie mu szkoda pieniędzy na mnie, albo że nie pomyślał w ogóle o mnie. Bo przecież wiem, ile zarabia, na co go stać, a na co nie.

Nie naciskałam go też w kwestii tych oświadczyn, bo kiedyś w ogóle nie chciał nigdy brać ślubu. Tylko powiedziałam mu, że jeśli kiedyś chce mieć dzieci, to ja się nie zgadzam na konkubinat, nie chcę być oficjalnie starą panną z nieślubnym dzieckiem. Potem czekałam aż mój facet dojrzeje. Przez te 4 lata o ślubie poważnie rozmawialiśmy zaledwie kilka razy - znał moje oczekiwania, realizację ich zostawiłam jemu.

Dziękuję za Wasze wypowiedzi. Zobaczyłam, że nie jestem sama i też miałyście różne przejścia z facetami. To mnie pociesza, chociaż problem pozostaje.

PS. To, że za moimi plecami zapisał całe mieszkanie na siebie, a kredyt spłacamy razem, zadaje kłam jego staraniom i zapewnieniom o miłości.

witaj jeszcze raz,
musze cos dodac, bo chyba sie niezbyt wyraznie wyrazilam przedtem.

Wazne jest, bardzo wazne jest , abys czula, ze on tego naprawde chce, ze to idzie z serca. To mialam na mysli piszac o tych prezentach.
Gdyby dal Ci zrobiony z folii aluminiowej pierscionek,albo z automatu na gumy do zucia , a czulabys ze od serca daje i w oczy patrzy i widzi tam wasza przyszlosc, to byloby i romantyczne i na miejscu.

Znasz swoje oczekiwania. Znasz siebie i wiesz , czego , a raczej KOGO chcesz.
Edit
Jezeli zechcesz przyjac rade starszej kolezanki - nigdy nie zanizaj poprzeczki, nawet , jak inni to robia.

39

Odp: Czy można przyjąć takie zaręczyny?

pomaranczowa 1, masz rację :-)

40

Odp: Czy można przyjąć takie zaręczyny?
pomaranczowa 1 napisał/a:

Jezeli zechcesz przyjac rade starszej kolezanki - nigdy nie zanizaj poprzeczki, nawet , jak inni to robia.

Pomaranczowa za te slowa oscara. Wlasnie cos takiego chcialam powedziec ale nie wiedzialam jak big_smile Jestes kochana smile
A-xamit to z tym mieszkaniem nie wrozy wam dobrze. Dodaj sobie:
Gowniane zareczyny+katowanie cie na boku w sprawie mieszkania= ?
Zapytalam meza co sadzi o czlowieku ktory oswiadcza sie w taki sposob jak tobie plus za plecami partnera wyczynia taki numer z domem czy mieszkaniem...
Jego odpowiedzi nie moge przytoczyc bo mamy zakaz wulgaryzmow tu na forum big_smile Ale wymyslil kilka nowych przeklenstw na te okazje smile
Wiec zanizasz poprzeczke czy nie? smile

41 Ostatnio edytowany przez A-xamit (2012-04-21 14:27:16)

Odp: Czy można przyjąć takie zaręczyny?

On tłumaczył, że nie pomyślał, że to ważne, na kogo jest mieszkanie, że myślał, że po ślubie będzie wspólne. Oczywiście nie będzie, bo to jest jego majątek nabyty przed ślubem, więc po ślubie musiałby notarialnie ustanowić współwłasność. Ale dlaczego mam czekać do ślubu, który nie wiadomo czy i kiedy będzie? Przecież już włożyłam roczny dochód w to mieszkanie i spłacam za nie kredyt. Mam do niego żal, ale z drugiej strony myślę, że może mówi prawdę. Może naprawę nie wiedział, jak to wygląda prawnie?
Naiwna jestem, co nie ?:)
Dlaczego mi nie powiedział: "Kochanie, jutro idę do notariusza podpisać akt notarialny"? Dlaczego dowiedziałam się po fakcie, że mieszkanie jest na niego? Przecież takie rzeczy się planuje, a nie robi od ręki.

Nabiłam sobie do głowy, ze to ten jedyny, a teraz nie potrafię mu zaufać. Do tego tak trudno mi zrezygnować i uznać ostatnie 4 lata związku za pomyłkę.

Co byście zrobiły? Zostały czy odeszły? Po dwóch rozczarowaniach: marne oświadczyny i problem z mieszkaniem?

42

Odp: Czy można przyjąć takie zaręczyny?

Jeśli nie wiesz, czy odejść czy zostać, to może daj mu okazję do rekompensaty obu rozczarowań. Musisz mu dobitnie, konkretnie powiedzieć, czego oczekujesz, np.
- "Kochanie nie popisałeś się z tymi zaręczynami. Ja oczekuję zaręczyn oficjalnych, eleganckich i z pierścionkiem. Potrzebuję tego, by czuć że Ci na mnie zależy i że jestem dla Ciebie ważna. To dla mnie BARDZO WAŻNE",
- "Kochanie co zamierzasz zrobić w kwestii regulacji własności mieszkania, skoro oboje w nie zainwestowaliśmy?".

Zobaczysz, czy odniesie się do Twoich uwag. Jeśli mu zależy, to po takim tekście powinien w końcu zorganizować Ci wymarzone zaręczyny. Jeśli ma trochę klasy, to ureguluje też własność mieszkania. Jeśli jednak mimo to Cię oleje, to bym się zastanowiła czy dalej z nim być, czy odejść i rządać zwrotu kasy za remont.

43

Odp: Czy można przyjąć takie zaręczyny?

witajcie ponownie,
postanowiłam napisać , co dalej w mojej historii. otóż zostałam z R. , dostalam pierścionek, ale nie przyjęłam ponownych oświadczyn. przecież nie chodziło o pierścionek! po tym jak zostałam potraktowana, straciłam przekonanie,  że to ten jedyny. no i w końcu spłacam w połowie na kredyt za mieszkanie, które w ani 1% nie jest moje.
zostałam z nim jednak,  widzę, że on się stara. wiem też ile mojej winy w tej sytuacji. dopiero, gdy zrozumiałam, że oddałam mu wszystko, co miałam, a on nie dawał nic w zamian - dopiero wtedy odzyskałam wewnętrzny spokój . nadal nie wiem, czy ten związek przetrwa, ale już nie cierpię.
dziękuję Wam za wszystkie cenne rady.
tylko Panu, który się odezwał nie dziękuję tongue

44 Ostatnio edytowany przez Anemonne (2012-12-11 09:57:36)

Odp: Czy można przyjąć takie zaręczyny?

To faktycznie przykra sytuacja nie rozumiem dlaczego tak się zachował. To ważny dzień i każda chciałaby żeby był wyjątkowy. Powinna być odpowiednia atmosfera, pomysł choćby najprostszy! To ważne, że nie oczekujesz od Niego nie wiadomo jakiego pierścionka. Wystarczyłoby tylko trochę starania i chęci:( Ja coraz częściej widzę, ze mój chłopak zerka na stronę spam Mają tam taką akcje stawiania billboardów. Zastanawiam się czy nie chce mi się w ten sposób oświadczyć:) Chociaż może to bardziej moja wyobraźnia podpowiada mi taki scenariusz bo już nie mogę doczekać się tego dnia!!:(

45

Odp: Czy można przyjąć takie zaręczyny?

mogłabym przyjac zareczyny bez pierscionka, dla mnie najwazniejsza byłaby wola zawarcia małżeństwa i dotrzymanie sobie TYCH WAŻNYCH słów,
pierscionek no ok, fajna sprawa, ale z drugiej strony bywa tak ze najpierw są cuda na kiju a niedługo potem rozwody- niestety zaobserwowałam, ze jest ich naprawde coraz wiecej nawet w pozornie idealnych przypadkach, tak wiec dla mnie słowo miałoby ogromne znczenie i dotrzymanie sobie wzajemnie obietnicy życia do konca swoich dni

Posty [ 46 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Czy można przyjąć takie zaręczyny?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026