cześć wszystkim. Dziwi mnie to ze postanowiłam założyc tu konto moze dlatego ze mnie nie znacie i jest mi łatwiej o tym rozmawiać to pewnie dlatego załozyłam tu dzis konto .Jjestem człowiekiem i nie pozwole sobie aby ktos ciągle mnie niszczył psychicznie.. chodzi o moja matke! zawsze kiedy jest kłótnia mowi mi "wulgaryzm do swojego chlopaka "czuje sie w tedy okropnie poniewaz zawsze wykonuje jej rozkazy jestem na zawołanie nie wiem dlaczego tak mnie traktuje. Widzi wine we wszystkich tylko nie w sobie ... kiedyś taka nie była ...;( jest mi przykro bo różnie bywało w domu nie miałam kolorowego dziecinstwa przez mojego ojca który wiecznie wariował ... zawsze z braćmi stawalismy w obronie mamy a teraz beszczelinie mówi mi wulgaryzm do chłopaka... stała sie taka zimna jest dobra jak ma tylko interes ;( traktuje mnie jak głupia wulgaryzm !;( czuje sie w tym domu jak jakis wulgaryzm intruz ! brakło by stron aby to wszystko opisac co sie dzieje w moim domu i w mojej głowie ... raz chciałam sie zabic ale dzieki mojemu chłopakowi nie zrobiłam tego ... chciałabym zeby było w tym domu tak kolorowo i swietnie zebym mogła czuc sie swobodnie . dzis przyjezdza do mnie chłopak spakuje sie i wyjade ciekawo co w tedy zrobi co powie? nie jestem do konca pewna czy robie dobrze ale ja juz przezywac tego nie moge nie jestem świeta ale cierpliwość ma swoje granice ... co bedzie jak sie wyprowadze ? ojciec jest cholerykiem zawsze ja byłam w poblizu i pomagałam mamie co bedzie jak zostanie sama ? mam dalej to znosić ?a w podziękowaniu usłyszeć czułe wulgaryzm! co robić ?
1 2013-03-08 12:07:18 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2013-03-08 12:40:53)
Podobne tematy
Jeśli jesteś pełnoletnia, wyprowadź się.
Przy odrobinie dobrych chęci na pewno sobie poradzisz.
Matki ani ojca nie zmienisz, są jacy są.
zielonaAA1, bardzo proszę, będąc na naszym forum, przestrzegaj zasad Regulaminu i nie używaj słów powszechnie uznanych za wulgarne.
Ech, wiesz, ja przez matkę i ojca wpadłam w depresję. I cały proces terapii nauczył mnie, żeby dbać przede wszystkim o siebie i nie pozwalać im bardziej czy mniej świadomie wywoływać u mnie poczucia winy. Jesteś autonomiczną jednostką - rodzice nie mają prawa w żaden sposób trzymać Cię i ograniczać. Będą chcieli z różnych przyczyn. A Ty z różnych przyczyn będziesz miała opory przed stanowczymi posunięciami, bo to przecież rodzice, chcesz czy nie kochasz ich. Wyraźnie widać po Twoim poście, że martwisz się o matkę i nie znosisz jej jednocześnie. To bardzo nieprzyjemne rozdarcie. Znam to aż za dobrze. Wyprowadzka to dobre posunięcie. Zwłaszcza, jeśli masz wsparcie chłopaka. Ucieczka z domu - niekoniecznie. Powinnaś chyba uświadomić matkę, co Cię zmusiło do tego kroku. Powodzenia.
To jest wlasnie najgorsze, gdy ktores z rodzicow nie wspiera tylko wrecz obraza. Najlepszym rozwiazaniem jest wlasnie wyprowadzenie sie, bo innej opcji nie widze. Cos musialas podpasc rodzicom.
Zgadzam sie z poprzedniczkami. Jedyne wyjscie do wyprowadzka. Wierz mi jak dzieci wyfruwaja z gniazda kazda matka teskni. Jesli sie wyprowadzisz staniesz na nogi z czasem Twoje relacje z mama sie polepsza na 100%. Znam to z autopsji. Mam nadzieje ze jestes pelnoletnia ![]()
Powiem ci że też miałam toksyczną matkę i niestety dopóki się nie wyprowadzisz raczej nic się nie zmieni, nie mam pojęcia dlaczego czasem rodzice się tak znęcają nad nimi. Ja np swojej matce zawsze pomagałam robiłam co mogłam a zamiast dziękuje słyszałam spier...