Mam 34 lata.Dwa mce temu poznałam na imprezie młodszego meżczyzne ( 28 lat ) wszystko zapowiadalo sie fajnie,wpatrzony jak w obrazek,spotkania i wogole wspaniale bylo....ale od pewnego czasu zauwazylam ze zachowuje sie dziwnie.widzi we mnie same wady i ani jednej zalety.moze dlatego ze trenuje sztuki walki (sport to cale jego zycie)..i chyba uwaza sie za jakis ideal i takowego szuka..nie wiem..
caly czas slysze ze jestem taka owaka,ze jestem za niska,ze nie tak sie maluje,ze powinnam nosic codziennie szpilki,ze nie mam miesni jak modelki fitness,ze nie tak sie wysławiam, ze rosna mi wąsy ( co jest dla mnie jakims absurdem )traktuje mnie jak ułomna osobe ktora nic nie wie i malo rozumie....ciagle siedzi na treningach i rzadko ma dla mnie czas...
kiedy rozmawiamy przez tel jest zimny,niemily,czesto podnosi na mnie glos....ostatnio uslyszalam ze chyba nie jestem kobieta dla niego...a jeszcze niedawno głosił cos innego...
wpedzil mnie w niesamowity dół ,kompleksy....jestem osoba zadbana,szczupla,usmiechnieta,zawsze staram sie ladnie i modnie wygladac..
a teraz siedze tu i wypatruje co jest ze mna nie tak, ze moze rzeczywiscie jestem do niczego?...usmiech znika z mojej twarzy...nie wiem co robic...czy jest sens zebym kontynuowala ta znajomosc? czuje sie teraz zagubiona,malo kobieca,malo atrakcyjna...odechcialo mi sie wszystkiego.
jestem juz po 30 i chcialabym miec stalego partnera ale jak tak dalej bedzie to chyba beda sama juz do konca
zwlaszcza ze w dzisiejszym swiecie coraz trudniej o normalny zwiazek....:(
1 2013-03-05 16:34:49 Ostatnio edytowany przez niezapominajka78 (2013-03-05 16:38:55)
Podobne tematy
Może z jego strony było to chwilowe zauroczenie i tyle za dużo się sportowych gazet na oglądał. Ja mimo tego że kiedyś cała życie pod sport ustawiałem to nigdy nie chciałem mieć kobiety wyglądającej jak z rozkładówki
naturalna kobieta wg mnie jest najpiękniejsza !
Oczywiście, że trudno. I w Twoim przypadku też nie widzę tu normalnego związku. Niech Ci głowy nie suszy i szuka ideału na siłowni.
Zmień faceta. W szkole było mnóstwo chłopaków wokół Ciebie, ale nie znalazłaś tego jedynego. Więc teraz musisz się postarać -- chodzić na spotkania choćby z internetu. Wiekiem się nie przejmuj, bo kobiety po 30-tce są bardzo seksi.
A po co w ogole jeszcze kontynuujesz te znajomość?
Po kiego grzyba Ty sobie glowe zawracasz tym burakiem?????? Jak tak bardzo chce muskularnej fitneski, to mozesz mu zaserwowac porzadnego kopa w cztery litery z kierunkiem "silownia", gdzie pewnie znajdzie ta wymarzona boginie z okladki. Nie przejmuj sie tym, co ten (absolutnie idiotyczny) facet mowi. On ma problem z samym soba.
A po co w ogole jeszcze kontynuujesz te znajomość?
nie wiem...sama sie nad tym zastanawiam...przez niego dostrzegam teraz w sobie same wady....
nocnalampka napisał/a:A po co w ogole jeszcze kontynuujesz te znajomość?
nie wiem...sama sie nad tym zastanawiam...przez niego dostrzegam teraz w sobie same wady....
Ale ja akurat pytałam o ewentualne "korzyści", a nie zdecydowane minusy tej relacji.
niezapominajka78 napisał/a:nocnalampka napisał/a:A po co w ogole jeszcze kontynuujesz te znajomość?
nie wiem...sama sie nad tym zastanawiam...przez niego dostrzegam teraz w sobie same wady....
Ale ja akurat pytałam o ewentualne "korzyści", a nie zdecydowane minusy tej relacji.
chyba nie ma zadnych...
nocnalampka napisał/a:niezapominajka78 napisał/a:nie wiem...sama sie nad tym zastanawiam...przez niego dostrzegam teraz w sobie same wady....
Ale ja akurat pytałam o ewentualne "korzyści", a nie zdecydowane minusy tej relacji.
chyba nie ma zadnych...a Ty co bys zrobila?
Gość się zauroczył i mu przeszło. Teraz nie wie jak zerwać lub nie chce zerwać jeśli jest seks.
nocnalampka napisał/a:niezapominajka78 napisał/a:nie wiem...sama sie nad tym zastanawiam...przez niego dostrzegam teraz w sobie same wady....
Ale ja akurat pytałam o ewentualne "korzyści", a nie zdecydowane minusy tej relacji.
chyba nie ma zadnych...a Ty co bys zrobila?
Miły niebieskooki kwiatku, ja bym przepędziła takiego gamonia na cztery wiatry! Któraś tam wyżej pisała, żeby go posłać kopniakiem do siłowni, niech tam szuka szczęścia. I pod tym się podpisuje. Mi za dużo czasu i nerwów zajęło dojście do tego, że dla niektórych ludzi po prostu szkoda mojego cennego czasu, a życie mam tylko jedno i dni straconych na idiotę nikt mi już nie odda. I Tobie też życzę dojścia do takich wniosków ![]()
Brawo plamko! Lepiej tego się ująć nie dalo ![]()
Niezapominajko poslij go w kosmos. Masz kochać siebie, a nie przez jakiegoś łosia szukać u siebie wad!
Nie marnuj czasu na kogoś, kto Cie nie akceptuje i wysysa z Ciebie pozytywna energie...Odpowiedni facet sprawia, ze uśmiech pojawia się na twarzy kobiety, a nie znika.
Burak do potęgi! Może wydaje mu się, że ma nad Tobą przewagę, ktora polega na tym, że będziesz się kurczowo trzymała "ideału" w dodatku młodszego i chce sobie Ciebie podporządkować. Po co psuć sobie krew dla kretyna? Piszesz, że jestes ładna i zadbana - i taka jesteś. Nie pozwól się zmanipulować!
16 2013-03-06 08:58:34 Ostatnio edytowany przez chwytajzycie (2013-03-06 09:00:43)
Niezapominajko /fajny nick swoją drogą:)/:
2 konkretne zdania dla ciebie do przeczytania:
1) Zadaj sobie pytanie: "czy on jest moim przyjacielem ? "
2) To co napisałaś w poście 1 powiedz temu facetowi - mam nadzieję że tak zrobisz.
Nie rób tak, jak zwykle robią kobiety - komuś/gdzieś wygadają, wyżalą się, a sytuację z facetem /która jest zła/ kontynuują.
Więcej asertywności!!!
Powodzenia!!!
17 2013-03-06 13:28:44 Ostatnio edytowany przez niezapominajka78 (2013-03-06 13:42:59)
Nie marnuj czasu na kogoś, kto Cie nie akceptuje i wysysa z Ciebie pozytywna energie...Odpowiedni facet sprawia, ze uśmiech pojawia się na twarzy kobiety, a nie znika.
dokladnie...i to w tak krotkim czasie od poznania..wysysal pozytywna energie.wracalam do domu z przysłowiowym obuchem w glowe...
ogolnie chyba nie mam szcześcia do mężczyzn..co jeden to lepszy...:( na necie nikogo ciekawego nie ma,chyba ze na chwile a na zywo mam bardzo ograniczony dostep...nie bywam nigdzie bo nie mam z kim wychodzic ( kolezanki zajmuja sie swoim zyciem,dziecmi,mezami )... i tak to wyglada...
Nie warto być z takim facetem.Zostaw go,pewnego dnia zrozumie swoje błędy,a ty już będziesz szczęśliwa z innym,prawdziwym facetem,przy którym będziesz się czuła najpiękniejsza ![]()
Nie warto być z takim facetem.Zostaw go,pewnego dnia zrozumie swoje błędy,a ty już będziesz szczęśliwa z innym,prawdziwym facetem,przy którym będziesz się czuła najpiękniejsza
![]()
chyba trafiłaś na puasa od siedmiu boleści, naczytał się pewnie e-booków o podrywie, i zapamiętał jeden rozdział - o negowaniu, to i jak głupi to robi, nieważne, jest potrzeba czy jej nie ma... negi Tobie sadzi... olej partacza, lub inaczej, odstaw jego na trochę od cycka, zaraz rura jemu zmięknie...
chyba trafiłaś na puasa od siedmiu boleści, naczytał się pewnie e-booków o podrywie, i zapamiętał jeden rozdział - o negowaniu, to i jak głupi to robi, nieważne, jest potrzeba czy jej nie ma... negi Tobie sadzi... olej partacza, lub inaczej, odstaw jego na trochę od cycka, zaraz rura jemu zmięknie...
niestety ale znajac jego to mu raczej nie zmieknie...jest grobowa cisza...na swoich treningach ma panienki,mieszka z kolega wiec slabo ja to widze...mi nie wypada sie odzywac i napraszac...
gen napisał/a:chyba trafiłaś na puasa od siedmiu boleści, naczytał się pewnie e-booków o podrywie, i zapamiętał jeden rozdział - o negowaniu, to i jak głupi to robi, nieważne, jest potrzeba czy jej nie ma... negi Tobie sadzi... olej partacza, lub inaczej, odstaw jego na trochę od cycka, zaraz rura jemu zmięknie...
niestety ale znajac jego to mu raczej nie zmieknie...jest grobowa cisza...na swoich treningach ma panienki,mieszka z kolega wiec slabo ja to widze...mi nie wypada sie odzywac i napraszac...
spokojnie, masz czas, te 34 lata, to nie jakieś przestępstwo straszliwe - da głos, umówicie się, a Ty na godzinę przed spotkanie odwołasz - im głupszy pretekst, tym lepiej... niech myśli...
Powiedz mu "ej kotku przypakuj troche bo bicepsy ci flaczeją".
25 2013-03-08 18:33:54 Ostatnio edytowany przez niezapominajka78 (2013-03-08 18:34:48)
Powiedz mu "ej kotku przypakuj troche bo bicepsy ci flaczeją".
jesli kiedykolwiek go jeszcze spotkam to mu to powiem...najgorsze jest to ze zostawil po sobie uraz ze jestem do dupy....teraz siedzi to w mojej glowie...
alaclaudie napisał/a:Powiedz mu "ej kotku przypakuj troche bo bicepsy ci flaczeją".
jesli kiedykolwiek go jeszcze spotkam to mu to powiem...najgorsze jest to ze zostawil po sobie uraz ze jestem do dupy....teraz siedzi to w mojej glowie...
A puknij sie w glowe! To, ze jakis burak/ kretyn/ niedowartosciowany palant musi innych dolowac by poprawic sobie samopoczucie, nie ma nic wspolnego z tym kim jestes i co soba reprezentujesz. Naprawde, wyluzuj.
niezapominajka78 napisał/a:alaclaudie napisał/a:Powiedz mu "ej kotku przypakuj troche bo bicepsy ci flaczeją".
jesli kiedykolwiek go jeszcze spotkam to mu to powiem...najgorsze jest to ze zostawil po sobie uraz ze jestem do dupy....teraz siedzi to w mojej glowie...
A puknij sie w glowe! To, ze jakis burak/ kretyn/ niedowartosciowany palant musi innych dolowac by poprawic sobie samopoczucie, nie ma nic wspolnego z tym kim jestes i co soba reprezentujesz. Naprawde, wyluzuj.
na pewno sie postaram...