netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

myślałam że znów wróci, nie tym razem niestety...

16 odpowiedzi4 096 wyświetleńzałożony przez takaja87, 14.01.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » myślałam że znów wróci, nie tym razem niestety...

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 17 ]

1

Temat: myślałam że znów wróci, nie tym razem niestety...

Witam was dziewczyny. Opiszę krótko moją historię. Tak naprawdę myslałam,że sobie z tym poradzę, ale coraz częściej niestety myślę, żeby się do niego odezwać.

Bardzo oboje się kochaliśmy i robiliśmy dla siebie naprawdę dużo. Byliśmy dla siebie wsparciem i wiedzieliśmy,że zawsze możemy na sobie polegać. Często wychodziliśmy do resturacji, spacery, spędzanie wspólnego czasu. Wszystko byłoby super gdyby nie to, że się kłóciliśmy... zdaję sobie sprawę z tego,że większość kłotni było prze mnie niestety jestem osobą bardzo porywczą i chyba nadpobudliwą. W ciągu roku rozstawaliśmy się może z dwa razy i były tez takie większe kłótnie,ale zawsze na drugi dzień się do siebie odzywaliśmy, rozmailiśmy i staraliśmy się wszystko naprawić.

Tym razem było inaczej. przed samymi świętami strasznie się pokłóciliśmy, najgorsza z możliwych kłótni to była. Tym razem ja go uderzyłam (a nigdy tego nie robiłam)  a on mnie pchnął na łóżko żeby mnie uspokoić. Wygoniłam go z domu i już nie wrócił... Żadnych sms-ów, żadnego dzwonienia, żadnego odzewu. Zero, cisza i pustka. Myślałam, że znowu się odezwie i będzie jak dawniej, ale nie tym razem. pierwszy tydzień myślałam,że dobrze się stało, ile można sie kłócić. Ale teraz już nie daje sobie rady. nie chce mi się jeść, chodzić do pracy, w ogóle nic. myślę tylko żeby się do niego odezwać i powiedzieć jak bardzo mi go brakuje sad

wiem w głębi duszy, że powinnam to zostawić tak jak jest, ale tak bardzo chciałabym go zobaczyć. mam straszny mętlik w głowie, nie wiem co mam robić chociaż pewnie powinnam po prostu przeczekać aż mi minie i czas mnie wyleczy...

2

Odp: myślałam że znów wróci, nie tym razem niestety...

Mysle, ze wiesz co robic.. ,,Przepraszam,, to tak malo uzywane slowo a tak wiele znaczy... Czasem warto zrobic krok pierwszemu ..

3

Odp: myślałam że znów wróci, nie tym razem niestety...

Uważam ze dobrze robisz, nie powinnas sie oddzywać. Myslisz że to naprawicie, dalej sie bedziecie kłócić nic to nie zmieni przyznam że sama jestem w podobnej a niemal ze takiej samej sytuacji i powiem Tylko tyle czas goi rany..

4

Odp: myślałam że znów wróci, nie tym razem niestety...

tym razem ja go uderzyłam??
to cytat z twojego tekstu

5

Odp: myślałam że znów wróci, nie tym razem niestety...

Julita, też myślałam żeby zadzwonić i przeprosic, ale to nie pierwszy raz. Zawsze mówiłam,że się zmienię, że nie będzie tych kłótni. nie wiem dlaczego taka jestem dla niego, on jest naprawę dla mnie dobry. Boję się, a wręcz jestem pewna że już nie będzie chciał ze mna rozmawiać, chyba ma mnie dość sad

6

Odp: myślałam że znów wróci, nie tym razem niestety...
End_aluzja napisał/a:

tym razem ja go uderzyłam??
to cytat z twojego tekstu

no niestety uderzyłam go. Mogło zabrzmieć jak by on też mnie był, nic z tych rzeczy. chodziło o to,ze to była kłótnia dla mnie bardzo duża bo nie powinnam go bić.

7

Odp: myślałam że znów wróci, nie tym razem niestety...

Julita, chyba jestesmy w podobnej sytuacji..

8

Odp: myślałam że znów wróci, nie tym razem niestety...

pojedź do niego jeśli wiesz gdzie teraz jest i po prostu powiedz PRZEPRASZAM, zobacz jak zareaguje. warto spróbowac smile

9

Odp: myślałam że znów wróci, nie tym razem niestety...
netkobieta4444 napisał/a:

pojedź do niego jeśli wiesz gdzie teraz jest i po prostu powiedz PRZEPRASZAM, zobacz jak zareaguje. warto spróbowac smile

myślałam o tym i bardzo chcę, ale strasznie się boję. Praktycznie jestem pewna że powie już za późno. dawaliśmy sobie nie jedną szanse.
jejku czemu to wszystko jest takie ciężkie sad

10

Odp: myślałam że znów wróci, nie tym razem niestety...

wiesz chociażby z uwagi na taki fakt, że on jest człowiekiem ( nie kartką papieru, która w sytuacji wzmożonej agresji może się przydać )  to zasługuje na przeprosiny. Bez względu na to czy ci wybaczy czy będzie tak czy inaczej.Nie rozumiem agresji wyładowywanej na drugim człowieku. Powinnaś przeprosić, on też zresztą skoro gdzieś tam w odwecie cie odepchnął, ale pytasz co ty powinnaś to dlatego kieruję sie do ciebie.

11

Odp: myślałam że znów wróci, nie tym razem niestety...

Dlaczego tak łatwo zranić, a potem tak trudno przeprosić?

takaja87 napisał/a:

Zawsze mówiłam,że się zmienię, że nie będzie tych kłótni. nie wiem dlaczego taka jestem dla niego, on jest naprawę dla mnie dobry.

Wykończyłaś faceta, zbyt wiele stresu kosztowały go te kłótnie.
Kłótnie tak zwane 'burze w szklance wody', czyli wiele hałasu o nic.
My kobietki mamy w tym wprawę. Faceci to słabsza płeć, są wrażliwsi i mniej odporni psychicznie.

Nadal zależy Ci na nim, tęsknisz, więc zrób pierwszy krok.
Długo już trwa ta cisza.
Z drugiej strony zadaj sobie pytanie,
czy chcesz w to dalej brnąć, czy może faktycznie warto już odpuścić?
Przypuśćmy, że odezwiesz się, wrócicie do siebie i nadal będzie to samo.
Ot powtórka z rozrywki. Zmienisz się w końcu?

Dla Twojego (na ten czas) 'byłego faceta' kolejne przepraszam bez pokrycia nic zapewne już nie znaczy.

12

Odp: myślałam że znów wróci, nie tym razem niestety...

tolkabezlolka tu masz racje, zawsze mi mówił że zbyt wiele kosztują go te kłótnie.
Zależy mi i kocham go, ale chyba za bardzo boję się odrzucenia i tego, że powie że szans było już za wiele.

Codziennie o nim myśle, ale boję się że mu obiecam a nie będę potrafiła się zmienić. Nie wyobrażam sobie jego z inna kobietą w tym momencie, ale z drugiej strony może zasługuje na lepszą.

z trudnością się powstrzymuje żeby się nie odezwać.to jest straszne co dzieje się w mojej głowie teraz. ciężko jest zdecydować co byłoby w tym momencie słuszne zrobić.

13

Odp: myślałam że znów wróci, nie tym razem niestety...
takaja87 napisał/a:

z trudnością się powstrzymuje żeby się nie odezwać.to jest straszne co dzieje się w mojej głowie teraz. ciężko jest zdecydować co byłoby w tym momencie słuszne zrobić.

Poczekaj jeszcze z tydzień, a nie będziesz miała już do kogo iść. Wydaje mi się, że w przypadku przeprosin czas działa wyjątkowo szybko na Twoją niekorzyść.

14 Ostatnio edytowany przez takaja87 (2013-01-20 15:25:11)

Odp: myślałam że znów wróci, nie tym razem niestety...

napisałam do niego, wyjaśniłam wszystko, przeprosiłam. Napisał że czekał aż się odezwę w swieta, w sylwester a teraz jest już za późno. minął miesiąc prawie i dla niego widocznie mi nie zalezalo wczesniej... a ja nie mogłam jakoś sie odezwać po tych kłótniach sad

teraz chyba umrę ze smutku.

jeszcze powiedział że czekał przez tydzień aż sie doezwę, a ja myślalam, ze on potrzebuje czasu sad

15

Odp: myślałam że znów wróci, nie tym razem niestety...

Dla mnie ludzie ktorzy sie kłócą a uważają ze sie kochają są żałośni.
Ktoś kto podnosi rękę na drugiego człowieka jest obrzydliwy.
Nie rozumiem jak mozna nie wiedzieć nie rozumieć nie znać miłości.
Bo jeśli jestes z kimś. I sie klocicie. Przepychacie bijecie.
To to nie jest miłośc i z miłością nie ma nic wspólnego.moment w którym podniosłas na niego rękę dowodzi ze go nie kochasz i nie potrafisz kochać.

16

Odp: myślałam że znów wróci, nie tym razem niestety...
olenka332 napisał/a:

czas goi rany..

Czas nigdy nie goi ran tylko przyzwyczaja nas do tego,że one są. Jeśli się kogoś kochało i się tę osobę straciło to rana w sercu pozostanie na zawsze i pamięć o bliskiej osobie.

A nawiązując do postu autorki to co to jest za związek w którym dwie osoby ciągle się kłócą i dochodzi nawet do rękoczynów ? jak można w czymś takim tkwić przez całe życie i się męczyć. chłopak odszedł, zakończył wasz związek i bardzo dobrze zrobił dla siebie i dla autorki postu

Posty [ 17 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » myślałam że znów wróci, nie tym razem niestety...

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026