Jak to jest z facetami? Czy jeśli pokaże obojętność ex, to wróci? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Jak to jest z facetami? Czy jeśli pokaże obojętność ex, to wróci?

Strony 1 2 3 4 5 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 60 z 286 ]

Temat: Jak to jest z facetami? Czy jeśli pokaże obojętność ex, to wróci?

Na wstępie od razu chcę powiedzieć, że proszę tylko i wyłącznie o poradę, a nie o ocenianie moich decyzji. Więc tak. Dokładnie w lutym mój ex zerwał ze mną dlatego, że mnie już nie kochał, nie czuł się ze mną szczęśliwy oraz że nie był już gotowy na związek. Oboje mamy po 22 lata. Byłam w szoku, bo kiedy go poznawałam był takim pewnym siebie, zabawnym mężczyzną. Wiedział czego chce. To smutne jak szybko niektórzy potrafią się zmienić....oczywiście ból po rozstaniu był ogromny, więc przez pierwsze dni próbowałam go namówić do zmiany decyzji, lecz bez skutku. Po jakimś czasie wszystko wydawało się okej, rozmawialiśmy od czasu do czasu i nawet umówiliśmy się na oglądanie razem filmu na internecie. Emocje i ból po pewnym czasie znowu dały o sobie znać i wybucham. Zaczęłam mówić mu jak bardzo tęsknie za nim itp. Widocznie miał już dość i mnie zablokował.....przeczekałam ciężki miesiąc i po tym zdarzeniu wysłałam do niego list z podziękowaniami i przeprosinami. Po paru dniach od otrzymania listu napisał do mnie, że jeśli chcę się kolegować to spoko, nie ma problemu. Pisałam normalnie, nie ulegałam emocjom, nie naciskałam, lecz zapytałam go czy mogę mieć jeszcze jakąś nadzieję dla nas w przyszłości, bo mimo wszystko ciągle był dla mnie ważny. Odpisał mi, że wcześniej chciał pisać ze mną normalnie, ale moje gadania o tęsknocie go wkurzyły, więc przestał pisać. Napisał również, że nigdy nie będziemy już razem oraz, że utrzymanie kontaktu z nim nic mi nie da, bo nie zacznę przez to lepszego jutra. Żegnaj. I zablokował mnie ponownie. Boli mnie to, że nie potrafi wczuć się w moją sytuacje, zero zrozumienia, czegokolwiek...widocznie dla niektórych to takie proste po prostu sobie z dnia na dzień odejść i nie przejmować się uczuciami innych. Po pewnym czasie wysłałam do niego drugi list, lecz już nie taki sam jak wcześniej. Byłam wkurzona co przelałam na papier. Napisałam mu m.in że mówi mi najpierw, że nie zasługiwałam na takie traktowanie (blokadę z jego strony) oraz, że mógł załatwić tą sprawę inaczej, jednak ponownie mnie zablokował. Napisałam mu również, że myśli tylko o sobie itp. Nie oczekiwałam, że odpisze. Byłam wkurzona i chciałam żeby zrozumiał swoje błędy. Nie odpisał już na drugi list, ale to oczywiście nie koniec. Jakiś czas temu napisałam do niego ponownie, lecz oczywiście brak odpowiedzi. Zawsze dawałam z siebie 100%, naprawdę starałam się jak mogłam tylko po to żeby zostać tak potraktowaną. Wiem, że moje zachowanie nie jest dobre i nie powinnam pisać do niego aż tyle razy, lecz ból czasami daje o sobie znać i jest ogromny. Przez ten cały związek oraz problemy rodzinne coś we mnie wybuchło i nie potrafię już kompletnie kontrolować moich emocji. Wiem o tym. Lecz jego zachowanie też nie jest dobre. Nie raz mi powtarzał, że jest niedojrzałym chłopcem, ale wcześniej w to nie wierzyłam i zachowywał się normalnie, lecz teraz zaczynam coraz bardziej w to wierzyć. Zawsze będzie on dla mnie ważną osobą i przykro mi w jaki sposób mnie potraktował. Minęło już dużo czasu, jednak nadal mi go brakuje. Nie pomaga mi w tym również to, że widzę go codziennie online na pewnej platformie jak spędza czas z pewnymi osobami. Widujemy się również na transmisjach na żywo, lecz traktujemy jakbyśmy się kompletnie nie znali. Moje pytanie więc brzmi : czy jeśli przestanę do niego całkowicie pisać to jest szansa, że po jakimś czasie sam się odezwie? czy do którejś z was, były próbował się odezwać po tym jak zaczęłyście pokazywać obojętność? wspomnę jeszcze o tym, że przed całym naszym związkiem pokłóciliśmy się o coś, bo powiedział mi parę nieprzyjemnych słów i przez to nie odzywałam się do niego przez miesiąc. Po miesiącu sam napisał do mnie z przeprosinami. Może warto znowu zacząć pokazywać obojętność, a sam się odezwie jednak będzie bardzo ciężko to zrobić....liczę na waszą pomoc. Dziękuje za przeczytanie.

Zobacz podobne tematy :

2 Ostatnio edytowany przez jjbp (2021-06-10 21:42:36)

Odp: Jak to jest z facetami? Czy jeśli pokaże obojętność ex, to wróci?

Myślę że się nie odezwie (a przynajmniej nie w takim kontekście na jakim Ci zależy). Powinnaś zacząć być obojętna ale po to żeby sama wyleczyc się z własnych uczuć, a nie po to aby w nim jakieś wzbudzić. Powiedział Ci aż nader jasno i wielokrotnie że nic z tego nie będzie, nie ma co zaklinać rzeczywistości

Odp: Jak to jest z facetami? Czy jeśli pokaże obojętność ex, to wróci?
jjbp napisał/a:

Myślę że się nie odezwie (a przynajmniej nie w takim kontekście na jakim Ci zależy). Powinnaś zacząć być obojętna ale po to żeby sama wyleczyc się z własnych uczuć, a nie po to aby w nim jakieś wzbudzić. Powiedział Ci aż nader jasno i wielokrotnie że nic z tego nie będzie, nie ma co zaklinać rzeczywistości

gdyby to było takie łatwe tak po prostu pokazywać obojętność. Nie jestem taką osobą i zależy mi na osobach w moim życiu.

4

Odp: Jak to jest z facetami? Czy jeśli pokaże obojętność ex, to wróci?

Trzeba też wiedzieć kiedy odpuszczać i zadbać o siebie. Rozumiem że Ci ciężko ale albo możesz się dalej biczować pomimo że ktoś jasno Ci powiedział jak to z jego strony wygląda, albo jednak zaopiekować się sobą

5

Odp: Jak to jest z facetami? Czy jeśli pokaże obojętność ex, to wróci?
vulnerablexgirl napisał/a:

Na wstępie od razu chcę powiedzieć, że proszę tylko i wyłącznie o poradę, a nie o ocenianie moich decyzji. Więc tak. Dokładnie w lutym mój ex zerwał ze mną dlatego, że mnie już nie kochał, nie czuł się ze mną szczęśliwy oraz że nie był już gotowy na związek. Oboje mamy po 22 lata. Byłam w szoku, bo kiedy go poznawałam był takim pewnym siebie, zabawnym mężczyzną. Wiedział czego chce. To smutne jak szybko niektórzy potrafią się zmienić....oczywiście ból po rozstaniu był ogromny, więc przez pierwsze dni próbowałam go namówić do zmiany decyzji, lecz bez skutku. Po jakimś czasie wszystko wydawało się okej, rozmawialiśmy od czasu do czasu i nawet umówiliśmy się na oglądanie razem filmu na internecie. Emocje i ból po pewnym czasie znowu dały o sobie znać i wybucham. Zaczęłam mówić mu jak bardzo tęsknie za nim itp. Widocznie miał już dość i mnie zablokował.....przeczekałam ciężki miesiąc i po tym zdarzeniu wysłałam do niego list z podziękowaniami i przeprosinami. Po paru dniach od otrzymania listu napisał do mnie, że jeśli chcę się kolegować to spoko, nie ma problemu. Pisałam normalnie, nie ulegałam emocjom, nie naciskałam, lecz zapytałam go czy mogę mieć jeszcze jakąś nadzieję dla nas w przyszłości, bo mimo wszystko ciągle był dla mnie ważny. Odpisał mi, że wcześniej chciał pisać ze mną normalnie, ale moje gadania o tęsknocie go wkurzyły, więc przestał pisać. Napisał również, że nigdy nie będziemy już razem oraz, że utrzymanie kontaktu z nim nic mi nie da, bo nie zacznę przez to lepszego jutra. Żegnaj. I zablokował mnie ponownie. Boli mnie to, że nie potrafi wczuć się w moją sytuacje, zero zrozumienia, czegokolwiek...widocznie dla niektórych to takie proste po prostu sobie z dnia na dzień odejść i nie przejmować się uczuciami innych. Po pewnym czasie wysłałam do niego drugi list, lecz już nie taki sam jak wcześniej. Byłam wkurzona co przelałam na papier. Napisałam mu m.in że mówi mi najpierw, że nie zasługiwałam na takie traktowanie (blokadę z jego strony) oraz, że mógł załatwić tą sprawę inaczej, jednak ponownie mnie zablokował. Napisałam mu również, że myśli tylko o sobie itp. Nie oczekiwałam, że odpisze. Byłam wkurzona i chciałam żeby zrozumiał swoje błędy. Nie odpisał już na drugi list, ale to oczywiście nie koniec. Jakiś czas temu napisałam do niego ponownie, lecz oczywiście brak odpowiedzi. Zawsze dawałam z siebie 100%, naprawdę starałam się jak mogłam tylko po to żeby zostać tak potraktowaną. Wiem, że moje zachowanie nie jest dobre i nie powinnam pisać do niego aż tyle razy, lecz ból czasami daje o sobie znać i jest ogromny. Przez ten cały związek oraz problemy rodzinne coś we mnie wybuchło i nie potrafię już kompletnie kontrolować moich emocji. Wiem o tym. Lecz jego zachowanie też nie jest dobre. Nie raz mi powtarzał, że jest niedojrzałym chłopcem, ale wcześniej w to nie wierzyłam i zachowywał się normalnie, lecz teraz zaczynam coraz bardziej w to wierzyć. Zawsze będzie on dla mnie ważną osobą i przykro mi w jaki sposób mnie potraktował. Minęło już dużo czasu, jednak nadal mi go brakuje. Nie pomaga mi w tym również to, że widzę go codziennie online na pewnej platformie jak spędza czas z pewnymi osobami. Widujemy się również na transmisjach na żywo, lecz traktujemy jakbyśmy się kompletnie nie znali. Moje pytanie więc brzmi : czy jeśli przestanę do niego całkowicie pisać to jest szansa, że po jakimś czasie sam się odezwie? czy do którejś z was, były próbował się odezwać po tym jak zaczęłyście pokazywać obojętność? wspomnę jeszcze o tym, że przed całym naszym związkiem pokłóciliśmy się o coś, bo powiedział mi parę nieprzyjemnych słów i przez to nie odzywałam się do niego przez miesiąc. Po miesiącu sam napisał do mnie z przeprosinami. Może warto znowu zacząć pokazywać obojętność, a sam się odezwie jednak będzie bardzo ciężko to zrobić....liczę na waszą pomoc. Dziękuje za przeczytanie.

To co robisz, nazywa się nękanie.
To co chcesz zrobić, nazywa się manipulowanie.

The past cannot be changed,
forgotten, edited, or erased.
It can only be accepted.

6

Odp: Jak to jest z facetami? Czy jeśli pokaże obojętność ex, to wróci?

masz podobny temat Autorko

https://www.netkobiety.pl/t125831.html

Nie bój się cieni, one świadczą o tym, że gdzieś znajduje się światło
Odp: Jak to jest z facetami? Czy jeśli pokaże obojętność ex, to wróci?
IsaBella77 napisał/a:
vulnerablexgirl napisał/a:

Na wstępie od razu chcę powiedzieć, że proszę tylko i wyłącznie o poradę, a nie o ocenianie moich decyzji. Więc tak. Dokładnie w lutym mój ex zerwał ze mną dlatego, że mnie już nie kochał, nie czuł się ze mną szczęśliwy oraz że nie był już gotowy na związek. Oboje mamy po 22 lata. Byłam w szoku, bo kiedy go poznawałam był takim pewnym siebie, zabawnym mężczyzną. Wiedział czego chce. To smutne jak szybko niektórzy potrafią się zmienić....oczywiście ból po rozstaniu był ogromny, więc przez pierwsze dni próbowałam go namówić do zmiany decyzji, lecz bez skutku. Po jakimś czasie wszystko wydawało się okej, rozmawialiśmy od czasu do czasu i nawet umówiliśmy się na oglądanie razem filmu na internecie. Emocje i ból po pewnym czasie znowu dały o sobie znać i wybucham. Zaczęłam mówić mu jak bardzo tęsknie za nim itp. Widocznie miał już dość i mnie zablokował.....przeczekałam ciężki miesiąc i po tym zdarzeniu wysłałam do niego list z podziękowaniami i przeprosinami. Po paru dniach od otrzymania listu napisał do mnie, że jeśli chcę się kolegować to spoko, nie ma problemu. Pisałam normalnie, nie ulegałam emocjom, nie naciskałam, lecz zapytałam go czy mogę mieć jeszcze jakąś nadzieję dla nas w przyszłości, bo mimo wszystko ciągle był dla mnie ważny. Odpisał mi, że wcześniej chciał pisać ze mną normalnie, ale moje gadania o tęsknocie go wkurzyły, więc przestał pisać. Napisał również, że nigdy nie będziemy już razem oraz, że utrzymanie kontaktu z nim nic mi nie da, bo nie zacznę przez to lepszego jutra. Żegnaj. I zablokował mnie ponownie. Boli mnie to, że nie potrafi wczuć się w moją sytuacje, zero zrozumienia, czegokolwiek...widocznie dla niektórych to takie proste po prostu sobie z dnia na dzień odejść i nie przejmować się uczuciami innych. Po pewnym czasie wysłałam do niego drugi list, lecz już nie taki sam jak wcześniej. Byłam wkurzona co przelałam na papier. Napisałam mu m.in że mówi mi najpierw, że nie zasługiwałam na takie traktowanie (blokadę z jego strony) oraz, że mógł załatwić tą sprawę inaczej, jednak ponownie mnie zablokował. Napisałam mu również, że myśli tylko o sobie itp. Nie oczekiwałam, że odpisze. Byłam wkurzona i chciałam żeby zrozumiał swoje błędy. Nie odpisał już na drugi list, ale to oczywiście nie koniec. Jakiś czas temu napisałam do niego ponownie, lecz oczywiście brak odpowiedzi. Zawsze dawałam z siebie 100%, naprawdę starałam się jak mogłam tylko po to żeby zostać tak potraktowaną. Wiem, że moje zachowanie nie jest dobre i nie powinnam pisać do niego aż tyle razy, lecz ból czasami daje o sobie znać i jest ogromny. Przez ten cały związek oraz problemy rodzinne coś we mnie wybuchło i nie potrafię już kompletnie kontrolować moich emocji. Wiem o tym. Lecz jego zachowanie też nie jest dobre. Nie raz mi powtarzał, że jest niedojrzałym chłopcem, ale wcześniej w to nie wierzyłam i zachowywał się normalnie, lecz teraz zaczynam coraz bardziej w to wierzyć. Zawsze będzie on dla mnie ważną osobą i przykro mi w jaki sposób mnie potraktował. Minęło już dużo czasu, jednak nadal mi go brakuje. Nie pomaga mi w tym również to, że widzę go codziennie online na pewnej platformie jak spędza czas z pewnymi osobami. Widujemy się również na transmisjach na żywo, lecz traktujemy jakbyśmy się kompletnie nie znali. Moje pytanie więc brzmi : czy jeśli przestanę do niego całkowicie pisać to jest szansa, że po jakimś czasie sam się odezwie? czy do którejś z was, były próbował się odezwać po tym jak zaczęłyście pokazywać obojętność? wspomnę jeszcze o tym, że przed całym naszym związkiem pokłóciliśmy się o coś, bo powiedział mi parę nieprzyjemnych słów i przez to nie odzywałam się do niego przez miesiąc. Po miesiącu sam napisał do mnie z przeprosinami. Może warto znowu zacząć pokazywać obojętność, a sam się odezwie jednak będzie bardzo ciężko to zrobić....liczę na waszą pomoc. Dziękuje za przeczytanie.

To co robisz, nazywa się nękanie.
To co chcesz zrobić, nazywa się manipulowanie.

boli mnie po prostu to w jaki sposób mnie potraktował. Obiecywał nigdy nie odchodzić a mimo to odszedł tak jak wszyscy w moim życiu to robili i robią. Mam już tego dość. Jak po tym wszystkim komukolwiek zaufać na nowo? ludzie nie zdają sobie sprawy z własnych czynów.

8

Odp: Jak to jest z facetami? Czy jeśli pokaże obojętność ex, to wróci?

Powiedział wprost, że Cię nie kocha i że nigdy nie będziecie razem.

Czego w tym przekazie nie rozumiesz?

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

9 Ostatnio edytowany przez jjbp (2021-06-10 21:57:49)

Odp: Jak to jest z facetami? Czy jeśli pokaże obojętność ex, to wróci?

No to odpowiedz sobie sama: skoro tak Cię zawiódł i tak Cię to zraniło to po co chcesz go przymusić do ponownego wejścia w relacje? Byłabyś zadowolona z relacji z kimś kto Cię rzekomo mocno zawiódł? A jeszcze potem musiałaś prosić i manipulować żeby do Ciebie wrócił? Pomyśl sama, ma to jakikolwiek sens?

10

Odp: Jak to jest z facetami? Czy jeśli pokaże obojętność ex, to wróci?
vulnerablexgirl napisał/a:
IsaBella77 napisał/a:
vulnerablexgirl napisał/a:

Na wstępie od razu chcę powiedzieć, że proszę tylko i wyłącznie o poradę, a nie o ocenianie moich decyzji. Więc tak. Dokładnie w lutym mój ex zerwał ze mną dlatego, że mnie już nie kochał, nie czuł się ze mną szczęśliwy oraz że nie był już gotowy na związek. Oboje mamy po 22 lata. Byłam w szoku, bo kiedy go poznawałam był takim pewnym siebie, zabawnym mężczyzną. Wiedział czego chce. To smutne jak szybko niektórzy potrafią się zmienić....oczywiście ból po rozstaniu był ogromny, więc przez pierwsze dni próbowałam go namówić do zmiany decyzji, lecz bez skutku. Po jakimś czasie wszystko wydawało się okej, rozmawialiśmy od czasu do czasu i nawet umówiliśmy się na oglądanie razem filmu na internecie. Emocje i ból po pewnym czasie znowu dały o sobie znać i wybucham. Zaczęłam mówić mu jak bardzo tęsknie za nim itp. Widocznie miał już dość i mnie zablokował.....przeczekałam ciężki miesiąc i po tym zdarzeniu wysłałam do niego list z podziękowaniami i przeprosinami. Po paru dniach od otrzymania listu napisał do mnie, że jeśli chcę się kolegować to spoko, nie ma problemu. Pisałam normalnie, nie ulegałam emocjom, nie naciskałam, lecz zapytałam go czy mogę mieć jeszcze jakąś nadzieję dla nas w przyszłości, bo mimo wszystko ciągle był dla mnie ważny. Odpisał mi, że wcześniej chciał pisać ze mną normalnie, ale moje gadania o tęsknocie go wkurzyły, więc przestał pisać. Napisał również, że nigdy nie będziemy już razem oraz, że utrzymanie kontaktu z nim nic mi nie da, bo nie zacznę przez to lepszego jutra. Żegnaj. I zablokował mnie ponownie. Boli mnie to, że nie potrafi wczuć się w moją sytuacje, zero zrozumienia, czegokolwiek...widocznie dla niektórych to takie proste po prostu sobie z dnia na dzień odejść i nie przejmować się uczuciami innych. Po pewnym czasie wysłałam do niego drugi list, lecz już nie taki sam jak wcześniej. Byłam wkurzona co przelałam na papier. Napisałam mu m.in że mówi mi najpierw, że nie zasługiwałam na takie traktowanie (blokadę z jego strony) oraz, że mógł załatwić tą sprawę inaczej, jednak ponownie mnie zablokował. Napisałam mu również, że myśli tylko o sobie itp. Nie oczekiwałam, że odpisze. Byłam wkurzona i chciałam żeby zrozumiał swoje błędy. Nie odpisał już na drugi list, ale to oczywiście nie koniec. Jakiś czas temu napisałam do niego ponownie, lecz oczywiście brak odpowiedzi. Zawsze dawałam z siebie 100%, naprawdę starałam się jak mogłam tylko po to żeby zostać tak potraktowaną. Wiem, że moje zachowanie nie jest dobre i nie powinnam pisać do niego aż tyle razy, lecz ból czasami daje o sobie znać i jest ogromny. Przez ten cały związek oraz problemy rodzinne coś we mnie wybuchło i nie potrafię już kompletnie kontrolować moich emocji. Wiem o tym. Lecz jego zachowanie też nie jest dobre. Nie raz mi powtarzał, że jest niedojrzałym chłopcem, ale wcześniej w to nie wierzyłam i zachowywał się normalnie, lecz teraz zaczynam coraz bardziej w to wierzyć. Zawsze będzie on dla mnie ważną osobą i przykro mi w jaki sposób mnie potraktował. Minęło już dużo czasu, jednak nadal mi go brakuje. Nie pomaga mi w tym również to, że widzę go codziennie online na pewnej platformie jak spędza czas z pewnymi osobami. Widujemy się również na transmisjach na żywo, lecz traktujemy jakbyśmy się kompletnie nie znali. Moje pytanie więc brzmi : czy jeśli przestanę do niego całkowicie pisać to jest szansa, że po jakimś czasie sam się odezwie? czy do którejś z was, były próbował się odezwać po tym jak zaczęłyście pokazywać obojętność? wspomnę jeszcze o tym, że przed całym naszym związkiem pokłóciliśmy się o coś, bo powiedział mi parę nieprzyjemnych słów i przez to nie odzywałam się do niego przez miesiąc. Po miesiącu sam napisał do mnie z przeprosinami. Może warto znowu zacząć pokazywać obojętność, a sam się odezwie jednak będzie bardzo ciężko to zrobić....liczę na waszą pomoc. Dziękuje za przeczytanie.

To co robisz, nazywa się nękanie.
To co chcesz zrobić, nazywa się manipulowanie.

boli mnie po prostu to w jaki sposób mnie potraktował. Obiecywał nigdy nie odchodzić a mimo to odszedł tak jak wszyscy w moim życiu to robili i robią. Mam już tego dość. Jak po tym wszystkim komukolwiek zaufać na nowo? ludzie nie zdają sobie sprawy z własnych czynów.

Wolałabyś, żeby był z Tobą pomimo tego, że nie chce i że Cię nie kocha? Ale żeby był, bo obiecał? Odszedł, bo przyszedł taki czas. To jest naturalne i zdecydowanie lepsze, niż gdyby kolejny rok był z Tobą tylko i wyłącznie z grzeczności.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

11

Odp: Jak to jest z facetami? Czy jeśli pokaże obojętność ex, to wróci?
jjbp napisał/a:

No to odpowiedz sobie sama: skoro tak Cię zawiódł i tak Cię to zraniło to po co chcesz go przymusić do ponownego wejścia w relacje? Byłabyś zadowolona z relacji z kimś kto Cię rzekomo mocno zawiódł? A jeszcze potem musiałaś prosić i manipulować żeby do Ciebie wrócił? Pomyśl sama, ma to jakikolwiek sens?

chciałam z nim zacząć normalnie rozmawiać na nowo. Czas by pokazał czy by kiedyś jeszcze coś z tego wyszło, ale on nawet nie chciał mi dawać żadnych nadziei. Czuję się winna, wykorzystana mimo tego, że nic mu nie zrobiłam.

12

Odp: Jak to jest z facetami? Czy jeśli pokaże obojętność ex, to wróci?
vulnerablexgirl napisał/a:
jjbp napisał/a:

No to odpowiedz sobie sama: skoro tak Cię zawiódł i tak Cię to zraniło to po co chcesz go przymusić do ponownego wejścia w relacje? Byłabyś zadowolona z relacji z kimś kto Cię rzekomo mocno zawiódł? A jeszcze potem musiałaś prosić i manipulować żeby do Ciebie wrócił? Pomyśl sama, ma to jakikolwiek sens?

chciałam z nim zacząć normalnie rozmawiać na nowo. Czas by pokazał czy by kiedyś jeszcze coś z tego wyszło, ale on nawet nie chciał mi dawać żadnych nadziei. Czuję się winna, wykorzystana mimo tego, że nic mu nie zrobiłam.

Ale on dawał szanse na zwykle koleżeństwo. Tylko że Ty chciałaś czegoś więcej tj zapewnienia że może coś z tego będzie. Ty czulabys się komfortowo przyjaźniąc się z kimś kto, pomimo Twoich jasnych komunikatów, stale czeka i ma nadzieję że będzie między Wami cokolwiek więcej? Nie fair to by było jakby się z Tobą dalej bujał wiedząc że Ty na coś liczysz

13

Odp: Jak to jest z facetami? Czy jeśli pokaże obojętność ex, to wróci?
jjbp napisał/a:
vulnerablexgirl napisał/a:
jjbp napisał/a:

No to odpowiedz sobie sama: skoro tak Cię zawiódł i tak Cię to zraniło to po co chcesz go przymusić do ponownego wejścia w relacje? Byłabyś zadowolona z relacji z kimś kto Cię rzekomo mocno zawiódł? A jeszcze potem musiałaś prosić i manipulować żeby do Ciebie wrócił? Pomyśl sama, ma to jakikolwiek sens?

chciałam z nim zacząć normalnie rozmawiać na nowo. Czas by pokazał czy by kiedyś jeszcze coś z tego wyszło, ale on nawet nie chciał mi dawać żadnych nadziei. Czuję się winna, wykorzystana mimo tego, że nic mu nie zrobiłam.

Ale on dawał szanse na zwykle koleżeństwo. Tylko że Ty chciałaś czegoś więcej tj zapewnienia że może coś z tego będzie. Ty czulabys się komfortowo przyjaźniąc się z kimś kto, pomimo Twoich jasnych komunikatów, stale czeka i ma nadzieję że będzie między Wami cokolwiek więcej? Nie fair to by było jakby się z Tobą dalej bujał wiedząc że Ty na coś liczysz

nie moja wina, że go kocham. Nie mam wpływu na swoje uczucia. To co lepiej mnie zablokować i pozbyć się "problemu"? to była jego decyzja, żeby zacząć ze mną związek to niech weźmie odpowiedzialność chociaż za to. Prawdziwy mężczyzna nie traktuje tak kobiet nawet po zerwaniu, a on ma kompletnie wywalone we mnie i w to jak się czuje.

14 Ostatnio edytowany przez jjbp (2021-06-10 22:08:20)

Odp: Jak to jest z facetami? Czy jeśli pokaże obojętność ex, to wróci?

Ale co to będzie wzięcie odpowiedzialności? Dalsze bycie z Tobą? Byłabyś super szczęśliwa jakby wbrew sobie, nieszczerze, mimo że nie chce dalej z Tobą był? Zaczynam wątpić że masz 22 lata

15

Odp: Jak to jest z facetami? Czy jeśli pokaże obojętność ex, to wróci?

vulnerablexgirl,
poprosiłaś o poradę, nie ocenę Twych zachowań.


Oto rada:
Oprzytomnij. Sposób, w jaki to uczynisz, nie ma znaczenia.

Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób.
Jeśli ktoś nie chce, znajdzie powód.


"Sztuka życia polega na tym, by dostrzec swoje ograniczenia i słabości." Robert Rutkowski

16

Odp: Jak to jest z facetami? Czy jeśli pokaże obojętność ex, to wróci?
jjbp napisał/a:

Ale co to będzie wzięcie odpowiedzialności? Dalsze bycie z Tobą? Byłabyś super szczęśliwa jakby wbrew sobie, nieszczerze, mimo że nie chce dalej z Tobą był? Zaczynam wątpić że masz 22 lata

przecież powiedziałam, że nie zmuszałam go już do związku. Powiedziałam mu, że chciałam zacząć z nim normalnie rozmawiać, a czas by pokazał czy by coś z tego było czy nie. Spoko teraz nie chce być już w związku, ale kto wie co za jakiś czas by było.

17

Odp: Jak to jest z facetami? Czy jeśli pokaże obojętność ex, to wróci?

Ale on nie chce zobaczyć co czas pokaże. Jest zdecydowany że nic z tego nie będzie ani teraz ani w przyszłości. A Ciebie zwykle koleżeństwo nie interesowało. Taka prawda

18

Odp: Jak to jest z facetami? Czy jeśli pokaże obojętność ex, to wróci?
vulnerablexgirl napisał/a:

nie moja wina, że go kocham. Nie mam wpływu na swoje uczucia. To co lepiej mnie zablokować i pozbyć się "problemu"? to była jego decyzja, żeby zacząć ze mną związek to niech weźmie odpowiedzialność chociaż za to. Prawdziwy mężczyzna nie traktuje tak kobiet nawet po zerwaniu, a on ma kompletnie wywalone we mnie i w to jak się czuje.

Blokujemy ludzi, którzy nas nękają niechcianym kontaktem, właśnie w ten sposób on bierze odpowiedzialność za swoją decyzję i pokazuje Ci, że jest konsekwentny.
Nie może i nie chce dać Ci tego, czego oczekujesz, czyli kontynuacji Waszego związku. Nie wiem jak niby wyobrażasz sobie prawdziwego mężczyznę? Że po zerwaniu biega z kwiatami, randkami i pierścionkami?
Zachowuje się stosownie do swojej decyzji, koniec kropka. Nie ma w tym nic niewłaściwego.

The past cannot be changed,
forgotten, edited, or erased.
It can only be accepted.

19 Ostatnio edytowany przez bagienni_k (2021-06-10 22:14:53)

Odp: Jak to jest z facetami? Czy jeśli pokaże obojętność ex, to wróci?

Tak to jest, jak dwie osoby rozmawiają różnymi językami..

Facet jasno zakomunikował, że to koniec. Może po prostu warto uszanować jego decyzję? Jeśli ktoś dalej próbowałby odnowić kontakt, to po czasie osoba się możę poczuć zwyczajnie nękana.
Poza tym, co to za myślenie o "popełnianiu błędów" czy "wczuwaniu się w rolę"?Skoro coś się skończyło i on przestał cokolwiek czuć, zatem podjął decyzję. Z jakiej racji ma być tutaj mowa o błędach?
Bywa tak,  że uczucia się wypalają i coś się kończy..

Problem, jeśli jedna osoba coś jasno komunikuje a druga udaje, że tego nie rozumie..

"Będziesz stale cierpiał, jeśli będziesz reagował emocjonalnie na wszystko(...), prawdziwa siła zawiera się w obserwowaniu wszystkiego z boku, ze spokojem i logiką" - Bruce Lee

20

Odp: Jak to jest z facetami? Czy jeśli pokaże obojętność ex, to wróci?
jjbp napisał/a:

Ale on nie chce zobaczyć co czas pokaże. Jest zdecydowany że nic z tego nie będzie ani teraz ani w przyszłości. A Ciebie zwykle koleżeństwo nie interesowało. Taka prawda

chciałam z nim zacząć normalnie rozmawiać. To prawda mam ciągle nadzieje, że kiedyś coś z tego będzie ale cóż poradzić...ważniejsze jest to czego on chce. Lepiej od razu przekreślać ludzi na zawsze.

21 Ostatnio edytowany przez bagienni_k (2021-06-10 22:18:39)

Odp: Jak to jest z facetami? Czy jeśli pokaże obojętność ex, to wróci?

No, najwidoczniej jest ważniejsze, bo facet nie czuje do Ciebie już nic, więc z jakiej racji ma się zmuszać do rozmów, pisania czy trwania z kimś na siłę? Nie wiem, czy niektóre kobiety oczekują, że skoro facet z nimi zrywa i mówi to wyraźnie co najmnijej kilka  razy, to potem nagle zmienia zdanie i zaczyna o dziewczynę zabiegać?

Tak, jak Isabella pisze: zachowuje się konsekwetnie i zgodnie ze swoim postanowieniem, skoro robi to, co czuje.

"Będziesz stale cierpiał, jeśli będziesz reagował emocjonalnie na wszystko(...), prawdziwa siła zawiera się w obserwowaniu wszystkiego z boku, ze spokojem i logiką" - Bruce Lee

22

Odp: Jak to jest z facetami? Czy jeśli pokaże obojętność ex, to wróci?
IsaBella77 napisał/a:
vulnerablexgirl napisał/a:

nie moja wina, że go kocham. Nie mam wpływu na swoje uczucia. To co lepiej mnie zablokować i pozbyć się "problemu"? to była jego decyzja, żeby zacząć ze mną związek to niech weźmie odpowiedzialność chociaż za to. Prawdziwy mężczyzna nie traktuje tak kobiet nawet po zerwaniu, a on ma kompletnie wywalone we mnie i w to jak się czuje.

Blokujemy ludzi, którzy nas nękają niechcianym kontaktem, właśnie w ten sposób on bierze odpowiedzialność za swoją decyzję i pokazuje Ci, że jest konsekwentny.
Nie może i nie chce dać Ci tego, czego oczekujesz, czyli kontynuacji Waszego związku. Nie wiem jak niby wyobrażasz sobie prawdziwego mężczyznę? Że po zerwaniu biega z kwiatami, randkami i pierścionkami?
Zachowuje się stosownie do swojej decyzji, koniec kropka. Nie ma w tym nic niewłaściwego.

Że mimo zerwania będzie go obchodziło jak się czuje. Po tym jak zerwaliśmy i rozmawialiśmy przez jakiś czas ani razu mnie nie zapytał jak się czuje, jak to wszystko przechodzę. Totalnie wywalone. Ah, czyli to dla ciebie w porządku blokować tak ludzi bez powodu. No tak bardzo dojrzałe zachowanie.

23

Odp: Jak to jest z facetami? Czy jeśli pokaże obojętność ex, to wróci?
vulnerablexgirl napisał/a:
jjbp napisał/a:

Ale on nie chce zobaczyć co czas pokaże. Jest zdecydowany że nic z tego nie będzie ani teraz ani w przyszłości. A Ciebie zwykle koleżeństwo nie interesowało. Taka prawda

chciałam z nim zacząć normalnie rozmawiać. To prawda mam ciągle nadzieje, że kiedyś coś z tego będzie ale cóż poradzić...ważniejsze jest to czego on chce. Lepiej od razu przekreślać ludzi na zawsze.

A niby czemu masz nadzieję, skoro on wprost i jasno powiedział, że nic z tego nie będzie? Uwierz nam, ten brak kontaktu z jego strony to jest najlepsze, co on może dla Ciebie zrobić. On Cię nie zwodzi głupimi obietnicami, że może kiedyś, on Ci mówi wprost jak jest. Koleżeństwo ok, ale skoro Ty oczekujesz czegoś więcej, to nie. Od razu to uciął, nie dawał Ci złudnych nadziei. To naprawdę jest wbrew pozorom bardzo dojrzałe z jego strony.

Naprawdę wolałabyś, żeby on męczył się z Tobą w związku tylko dlatego, że kiedyś w ten związek z własnej woli wszedł?

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

24

Odp: Jak to jest z facetami? Czy jeśli pokaże obojętność ex, to wróci?
vulnerablexgirl napisał/a:
jjbp napisał/a:

Ale on nie chce zobaczyć co czas pokaże. Jest zdecydowany że nic z tego nie będzie ani teraz ani w przyszłości. A Ciebie zwykle koleżeństwo nie interesowało. Taka prawda

chciałam z nim zacząć normalnie rozmawiać. To prawda mam ciągle nadzieje, że kiedyś coś z tego będzie ale cóż poradzić...ważniejsze jest to czego on chce. Lepiej od razu przekreślać ludzi na zawsze.

Nie no ważniejsze jest robienie rzeczy wbrew sobie bo ktoś inny tak sobie życzy.

25

Odp: Jak to jest z facetami? Czy jeśli pokaże obojętność ex, to wróci?
bagienni_k napisał/a:

No, najwidoczniej jest ważniejsze, bo facet nie czuje do Ciebie już nic, więc z jakiej racji ma się zmuszać do rozmów, pisania czy trwania z kimś na siłę?

pisał, że możemy być znajomymi więc wątpię, że pisanie ze mną byłoby na siłę. Tak jak pisałam nie raz, nie zmuszałam go do związku i chciałam zacząć normalnie pisać i zobaczyć co za jakiś czas by było, może by coś jeszcze z tego wyszło, ale on nawet tego nie chciał. To smutne jak szybko można przekreślić człowieka.

26

Odp: Jak to jest z facetami? Czy jeśli pokaże obojętność ex, to wróci?
vulnerablexgirl napisał/a:

chciałam z nim zacząć normalnie rozmawiać. (...)

"Dobry żart, tynfa wart."
Masz bujną wyobraźnię. big_smile big_smile

Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób.
Jeśli ktoś nie chce, znajdzie powód.


"Sztuka życia polega na tym, by dostrzec swoje ograniczenia i słabości." Robert Rutkowski

27

Odp: Jak to jest z facetami? Czy jeśli pokaże obojętność ex, to wróci?

Zablokował Cię, bo najwidoczniej czuł, że go nękasz. I nie, nie ma obowiązku z Tobą pisać ani dowiadywać się, jak to przechodzisz..

"Będziesz stale cierpiał, jeśli będziesz reagował emocjonalnie na wszystko(...), prawdziwa siła zawiera się w obserwowaniu wszystkiego z boku, ze spokojem i logiką" - Bruce Lee

28

Odp: Jak to jest z facetami? Czy jeśli pokaże obojętność ex, to wróci?
vulnerablexgirl napisał/a:

Że mimo zerwania będzie go obchodziło jak się czuje. Po tym jak zerwaliśmy i rozmawialiśmy przez jakiś czas ani razu mnie nie zapytał jak się czuje, jak to wszystko przechodzę. Totalnie wywalone. Ah, czyli to dla ciebie w porządku blokować tak ludzi bez powodu. No tak bardzo dojrzałe zachowanie.

On nie zablokował Cię bez powodu.
Zablokował Cię dlatego, że miałaś do niego pretensje i żale.
Tak, uważam, że to o wiele bardziej dojrzałe, niż nękanie kogoś listami i próbami kontaktu, mimo że wiemy, że ktoś sobie tego nie życzy.

The past cannot be changed,
forgotten, edited, or erased.
It can only be accepted.

29

Odp: Jak to jest z facetami? Czy jeśli pokaże obojętność ex, to wróci?
vulnerablexgirl napisał/a:
bagienni_k napisał/a:

No, najwidoczniej jest ważniejsze, bo facet nie czuje do Ciebie już nic, więc z jakiej racji ma się zmuszać do rozmów, pisania czy trwania z kimś na siłę?

pisał, że możemy być znajomymi więc wątpię, że pisanie ze mną byłoby na siłę. Tak jak pisałam nie raz, nie zmuszałam go do związku i chciałam zacząć normalnie pisać i zobaczyć co za jakiś czas by było, może by coś jeszcze z tego wyszło, ale on nawet tego nie chciał. To smutne jak szybko można przekreślić człowieka.

Ale on NIE CHCIAŁ zobaczyć, co za jakiś czas by było, bo on WIE, że NIC Z TEGO NIE BĘDZIE.

On nie chce, żeby coś z tego było. Nie rozumiesz?

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

30

Odp: Jak to jest z facetami? Czy jeśli pokaże obojętność ex, to wróci?
jjbp napisał/a:
vulnerablexgirl napisał/a:
jjbp napisał/a:

Ale on nie chce zobaczyć co czas pokaże. Jest zdecydowany że nic z tego nie będzie ani teraz ani w przyszłości. A Ciebie zwykle koleżeństwo nie interesowało. Taka prawda

chciałam z nim zacząć normalnie rozmawiać. To prawda mam ciągle nadzieje, że kiedyś coś z tego będzie ale cóż poradzić...ważniejsze jest to czego on chce. Lepiej od razu przekreślać ludzi na zawsze.

Nie no ważniejsze jest robienie rzeczy wbrew sobie bo ktoś inny tak sobie życzy.

powtórzę po raz setny, że NIE zmuszałam go do związku. smile

31

Odp: Jak to jest z facetami? Czy jeśli pokaże obojętność ex, to wróci?
vulnerablexgirl napisał/a:
jjbp napisał/a:
vulnerablexgirl napisał/a:

chciałam z nim zacząć normalnie rozmawiać. To prawda mam ciągle nadzieje, że kiedyś coś z tego będzie ale cóż poradzić...ważniejsze jest to czego on chce. Lepiej od razu przekreślać ludzi na zawsze.

Nie no ważniejsze jest robienie rzeczy wbrew sobie bo ktoś inny tak sobie życzy.

powtórzę po raz setny, że NIE zmuszałam go do związku. smile

Ale zmuszałas do kontaktu którego najwidoczniej nie chce.....

32 Ostatnio edytowany przez Olinka (2021-06-11 00:03:30)

Odp: Jak to jest z facetami? Czy jeśli pokaże obojętność ex, to wróci?
Lady Loka napisał/a:
vulnerablexgirl napisał/a:
bagienni_k napisał/a:

No, najwidoczniej jest ważniejsze, bo facet nie czuje do Ciebie już nic, więc z jakiej racji ma się zmuszać do rozmów, pisania czy trwania z kimś na siłę?

pisał, że możemy być znajomymi więc wątpię, że pisanie ze mną byłoby na siłę. Tak jak pisałam nie raz, nie zmuszałam go do związku i chciałam zacząć normalnie pisać i zobaczyć co za jakiś czas by było, może by coś jeszcze z tego wyszło, ale on nawet tego nie chciał. To smutne jak szybko można przekreślić człowieka.

Ale on NIE CHCIAŁ zobaczyć, co za jakiś czas by było, bo on WIE, że NIC Z TEGO NIE BĘDZIE.

On nie chce, żeby coś z tego było. Nie rozumiesz?

a skąd wiesz czy za jakiś czas by zdania nie zmienił? dużo nas dzieliło, zawsze świetnie nam się rozmawiało i mamy takie samo poczucie humoru. Nie raz przyznawał, że nie docenia tego co ma i cóż naprawdę nie doceniał. To smutne jak bardzo nie doceniamy tego co w życiu mamy i liczymy na [wulgaryzm] wie co...pojawi się kolejna dziewczyna to zrobi to samo, bo wątpię że ktokolwiek by wytrzymał z jego zachowaniem.

33 Ostatnio edytowany przez bagienni_k (2021-06-10 22:27:57)

Odp: Jak to jest z facetami? Czy jeśli pokaże obojętność ex, to wróci?

Twoje nadzieje, żale i pretensje były wystarczającym powodem do zablokowania. Również bym tak postąpił i nie uważam, żę to zachowanie jest niedojrzałe, lecz właśnie przemyślane, jeśli jasny przekaz słowny do kogoś nie dociera. Brak chęci do kontaktu oznacza, że on nie widzi żadnych szans na zmianę zdania. W każdym razie, skoro ktoś coś komunikuje, to warto może uszanować jego zdanie?

To jak on dalej żyje i jakie będzie miał związki, to już raczej nie Twój obszar zainteresowania.

"Będziesz stale cierpiał, jeśli będziesz reagował emocjonalnie na wszystko(...), prawdziwa siła zawiera się w obserwowaniu wszystkiego z boku, ze spokojem i logiką" - Bruce Lee

34

Odp: Jak to jest z facetami? Czy jeśli pokaże obojętność ex, to wróci?
vulnerablexgirl napisał/a:
Lady Loka napisał/a:
vulnerablexgirl napisał/a:

pisał, że możemy być znajomymi więc wątpię, że pisanie ze mną byłoby na siłę. Tak jak pisałam nie raz, nie zmuszałam go do związku i chciałam zacząć normalnie pisać i zobaczyć co za jakiś czas by było, może by coś jeszcze z tego wyszło, ale on nawet tego nie chciał. To smutne jak szybko można przekreślić człowieka.

Ale on NIE CHCIAŁ zobaczyć, co za jakiś czas by było, bo on WIE, że NIC Z TEGO NIE BĘDZIE.

On nie chce, żeby coś z tego było. Nie rozumiesz?

a skąd wiesz czy za jakiś czas by zdania nie zmienił? dużo nas dzieliło, zawsze świetnie nam się rozmawiało i mamy takie samo poczucie humoru. Nie raz przyznawał, że nie docenia tego co ma i cóż naprawdę nie doceniał. To smutne jak bardzo nie doceniamy tego co w życiu mamy i liczymy na [wulgaryzm] wie co...pojawi się kolejna dziewczyna to zrobi to samo, bo wątpię że ktokolwiek by wytrzymał z jego zachowaniem.

Bo jasno odtrącił wszystkie Twoje próby wpłynięcia na jego zdanie.
Ty natomiast każdym krokiem pokazujesz to, że nie potrafisz uszanować jego decyzji. Tak się nie buduje relacji. Tak się relacje popisowo rozwala.

Poza tym Ty nie wiesz, co on zrobi w kolejnym związku. Jesteście bardzo młodzi, w tym wieku związki się często zmienia, bo szuka się tej najbardziej pasującej osoby. Widocznie po prostu dla niego to nie byłaś Ty. Trzeba to wziąć na klatę, przyjąć i się z tym pogodzić zamiast oczekiwać, że facet poświęci swój czas, żeby tkwić w czymś, co wg niego zupełnie nie rokuje i w czym tkwić wcale nie chce.

Naprawdę satysfakcjonujący byłby dla Ciebie związek tylko dlatego, że WYPROSIŁAŚ powrót?

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

35

Odp: Jak to jest z facetami? Czy jeśli pokaże obojętność ex, to wróci?
bagienni_k napisał/a:

Twoje nadzieje, żale i pretensje były wystarczającym powodem do zablokowania. Również bym tak postąpił i nie uważam, żę to zachowanie jest niedojrzałe, lecz właśnie przemyślane, jeśli jasny przekaz słowny do kogoś nie dociera. Brak chęci do kontaktu oznacza, że on nie widzi żadnych szans na zmianę zdania.

gdyby nie chciał mieć ze mną kontaktu to by nie odpisywał na pierwszy list tylko miał wywalone. Jest jak najbardziej niedojrzałym zachowaniem, bo nie myśli w ogóle o mnie tylko o sobie i czego to on chce. Nie wiem jak tak bardzo można myśleć o sobie.

36

Odp: Jak to jest z facetami? Czy jeśli pokaże obojętność ex, to wróci?
vulnerablexgirl napisał/a:
bagienni_k napisał/a:

Twoje nadzieje, żale i pretensje były wystarczającym powodem do zablokowania. Również bym tak postąpił i nie uważam, żę to zachowanie jest niedojrzałe, lecz właśnie przemyślane, jeśli jasny przekaz słowny do kogoś nie dociera. Brak chęci do kontaktu oznacza, że on nie widzi żadnych szans na zmianę zdania.

gdyby nie chciał mieć ze mną kontaktu to by nie odpisywał na pierwszy list tylko miał wywalone. Jest jak najbardziej niedojrzałym zachowaniem, bo nie myśli w ogóle o mnie tylko o sobie i czego to on chce. Nie wiem jak tak bardzo można myśleć o sobie.

A czemu miałby myśleć o Tobie? Nie jesteście razem, rozstaliście się. Czemu miałby się troszczyć o kogoś, kto mu się wcina w życie, chociaż on sobie tego nie życzy? On chciał kontaktu koleżeńskiego, Ty nie. Najlepsza opcja w takim wypadku to brak kontaktu.

Ty natomiast jesteś totalnie niegrzeczna, upierdliwa, natrętna i roszczeniowa. Z takim podejściem to od kolejnych facetów będziesz dostawać zakaz zbliżania się.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

37 Ostatnio edytowany przez jjbp (2021-06-10 22:30:15)

Odp: Jak to jest z facetami? Czy jeśli pokaże obojętność ex, to wróci?

A ja myślę że facet Ci wyświadcza przysługę. Gdyby ciągnął kontakt dając Ci złudna nadzieję no bo "biedna Ty" to byś się ludziła dalej miesiącami. Może zacząłby się z kimś nowym spotykać co by dla Ciebie było ciosem. A tak przynajmniej masz szanse odciąć się i zaleczyć rany pod wpływem czasu i braku kontaktu. I spojrzysz na to z zupełnie innej strony jak ochloniesz. Już mówiłam że bardzo nie fair by było jakby Ci dawał złudna nadzieję i marnując Twój czas

38 Ostatnio edytowany przez bagienni_k (2021-06-10 22:32:55)

Odp: Jak to jest z facetami? Czy jeśli pokaże obojętność ex, to wróci?

Z tego, co przeczytałem napisał JEDNĄ wiadomość o charakterze informującym, gdzie napisał to, co chciał przekazać. Skoro Cię zablokował, to przecież oznacza, że tego kontaktu mieć nie chce, jeśli jest świadom Twojego zachowania i chęci powrotu. Gdybyś się z tym pogodziła, to możę i by był tym kolegą, ale już teraz sobie spaprałaś sprawę, bo on czując się nękany będzie Ciebie unikał. Z każdym kolejnym razem będzie miał Cię jescze bardziej dość. Nie mam pojęcia, z jakiej racji miałby z Tobą dalej być? Z litości? Dlaczego ma o sobie nie myśleć, skoro dla niego coś się skończyło i to on kieruje swoim życiem, więc dla niego taki wybór jest najlepszy.

"Będziesz stale cierpiał, jeśli będziesz reagował emocjonalnie na wszystko(...), prawdziwa siła zawiera się w obserwowaniu wszystkiego z boku, ze spokojem i logiką" - Bruce Lee

39

Odp: Jak to jest z facetami? Czy jeśli pokaże obojętność ex, to wróci?
Lady Loka napisał/a:
vulnerablexgirl napisał/a:
Lady Loka napisał/a:

Ale on NIE CHCIAŁ zobaczyć, co za jakiś czas by było, bo on WIE, że NIC Z TEGO NIE BĘDZIE.

On nie chce, żeby coś z tego było. Nie rozumiesz?

a skąd wiesz czy za jakiś czas by zdania nie zmienił? dużo nas dzieliło, zawsze świetnie nam się rozmawiało i mamy takie samo poczucie humoru. Nie raz przyznawał, że nie docenia tego co ma i cóż naprawdę nie doceniał. To smutne jak bardzo nie doceniamy tego co w życiu mamy i liczymy na ciul wie co...pojawi się kolejna dziewczyna to zrobi to samo, bo wątpię że ktokolwiek by wytrzymał z jego zachowaniem.

Bo jasno odtrącił wszystkie Twoje próby wpłynięcia na jego zdanie.
Ty natomiast każdym krokiem pokazujesz to, że nie potrafisz uszanować jego decyzji. Tak się nie buduje relacji. Tak się relacje popisowo rozwala.

Poza tym Ty nie wiesz, co on zrobi w kolejnym związku. Jesteście bardzo młodzi, w tym wieku związki się często zmienia, bo szuka się tej najbardziej pasującej osoby. Widocznie po prostu dla niego to nie byłaś Ty. Trzeba to wziąć na klatę, przyjąć i się z tym pogodzić zamiast oczekiwać, że facet poświęci swój czas, żeby tkwić w czymś, co wg niego zupełnie nie rokuje i w czym tkwić wcale nie chce.

Naprawdę satysfakcjonujący byłby dla Ciebie związek tylko dlatego, że WYPROSIŁAŚ powrót?

Eh...widzę, że kompletnie nie dociera to co ja piszę. Nie zmuszałam go do związku i powiem to po raz ostatni. Chciałam tylko zobaczyć co czas by pokazał. Gdyby po jakimś czasie nie chciał związku to okej zaakceptowałabym to. Boli mnie to tak mocno, bo wiedział, że strata jest moim największym lękiem. Wiedział jak bardzo się boje utraty jego i przez długi czas mu nie ufałam aż pewnego dnia zaufałam całkowicie, że nigdy mnie nie opuści. Wiem, że kolejną dziewczynę również pewnie by traktował w taki sposób. Opowiadał mi kiedyś o swojej przyjaciółce, która sama odeszła, bo miała dość jego zachowania i tego jak bardzo ma wywalone we wszystko.

40 Ostatnio edytowany przez aniuu1 (2021-06-10 22:37:46)

Odp: Jak to jest z facetami? Czy jeśli pokaże obojętność ex, to wróci?

Masz wpływ na swoje uczucia. Kieruj się rozumem. Nie karm tych uczuć złudnymi nadziejami a stracą z czasem na sile.
To nie jest tak jak ci się wydaje, że jak wszedł z Tobą w związek to nie może odejść albo ma się ciągle zajmować Tobą. Chyba większość ludzi kiedy się rozchodzi to kompletnie zrywa kontakt. To pozwala szybciej dojść do siebie, zapomnieć o osobie z którą nie wyszło. On się wyraził jasno, że nie chce już związku z Tobą i nie ma szansy. Żadne manipulacje nic nie dadzą. Pozostaje Ci to uszanować. Prawie każdy przeżywa takie rzeczy. Ty chcesz kogoś a on Ciebie nie a innym razem odwrotnie. Takie życie.
Ten lęk przed opuszczeniem może jeszcze narobić problemów w twoich relacjach.. Zastanów się czemu się tego boisz. Wzmacniaj siebie, żebyś czuła się silna i nie musiała się bać opuszczenia. Żebyś czuła, że sobie poradzisz.

Everyone you meet is fighting a battle you know nothing about. Be kind. Always.

41

Odp: Jak to jest z facetami? Czy jeśli pokaże obojętność ex, to wróci?
bagienni_k napisał/a:

Z tego, co przeczytałem napisał JEDNĄ wiadomość o charakterze informującym, gdzie napisał to, co chciał przekazać. Skoro Cię zablokował, to przecież oznacza, że tego kontaktu mieć nie chce, jeśli jest świadom Twojego zachowania i chęci powrotu. Gdybyś się z tym pogodziła, to możę i by był tym kolegą, ale już teraz sobie spaprałaś sprawę, bo on czując się nękany będzie Ciebie unikał. Z każdym kolejnym razem będzie miał Cię jescze bardziej dość. Nie mam pojęcia, z jakiej racji miałby z Tobą dalej być? Z litości? Dlaczego ma o sobie nie myśleć, skoro dla niego coś się skończyło i to on kieruje swoim życiem, więc dla niego taki wybór jest najlepszy.

tak wiem, że spaprałam i nie powinnam pisać aż tyle razy, jednak emocje i ból robią swoje. Wiem, że najlepszym chyba sposobem będzie przestanie pisać do niego. Gdyby tylko to było takie łatwe...brakuje mi go każdego dnia.

42

Odp: Jak to jest z facetami? Czy jeśli pokaże obojętność ex, to wróci?
vulnerablexgirl napisał/a:

Eh...widzę, że kompletnie nie dociera to co ja piszę. Nie zmuszałam go do związku i powiem to po raz ostatni. Chciałam tylko zobaczyć co czas by pokazał.

Ale on NIE CHCIAŁ zobaczyć co czas pokaże. Ma do tego prawo.

vulnerablexgirl napisał/a:

Gdyby po jakimś czasie nie chciał związku to okej zaakceptowałabym to.

Nie, nie zaakceptowałabyś, sama siebie oszukujesz. Skoro jesteś taka wyrozumiała, to dlaczego nie akceptujesz teraz?

vulnerablexgirl napisał/a:

Boli mnie to tak mocno, bo wiedział, że strata jest moim największym lękiem. Wiedział jak bardzo się boje utraty jego i przez długi czas mu nie ufałam aż pewnego dnia zaufałam całkowicie, że nigdy mnie nie opuści. Wiem, że kolejną dziewczynę również pewnie by traktował w taki sposób. Opowiadał mi kiedyś o swojej przyjaciółce, która sama odeszła, bo miała dość jego zachowania i tego jak bardzo ma wywalone we wszystko.

Na szczęście jego związki i relacje z innymi kobietami, nie są już Twoim problemem. Cóż to Cię obchodzi jak się skończą? Przecież to nie ma znaczenia dla Ciebie.

The past cannot be changed,
forgotten, edited, or erased.
It can only be accepted.

43

Odp: Jak to jest z facetami? Czy jeśli pokaże obojętność ex, to wróci?
vulnerablexgirl napisał/a:
Lady Loka napisał/a:
vulnerablexgirl napisał/a:

a skąd wiesz czy za jakiś czas by zdania nie zmienił? dużo nas dzieliło, zawsze świetnie nam się rozmawiało i mamy takie samo poczucie humoru. Nie raz przyznawał, że nie docenia tego co ma i cóż naprawdę nie doceniał. To smutne jak bardzo nie doceniamy tego co w życiu mamy i liczymy na ciul wie co...pojawi się kolejna dziewczyna to zrobi to samo, bo wątpię że ktokolwiek by wytrzymał z jego zachowaniem.

Bo jasno odtrącił wszystkie Twoje próby wpłynięcia na jego zdanie.
Ty natomiast każdym krokiem pokazujesz to, że nie potrafisz uszanować jego decyzji. Tak się nie buduje relacji. Tak się relacje popisowo rozwala.

Poza tym Ty nie wiesz, co on zrobi w kolejnym związku. Jesteście bardzo młodzi, w tym wieku związki się często zmienia, bo szuka się tej najbardziej pasującej osoby. Widocznie po prostu dla niego to nie byłaś Ty. Trzeba to wziąć na klatę, przyjąć i się z tym pogodzić zamiast oczekiwać, że facet poświęci swój czas, żeby tkwić w czymś, co wg niego zupełnie nie rokuje i w czym tkwić wcale nie chce.

Naprawdę satysfakcjonujący byłby dla Ciebie związek tylko dlatego, że WYPROSIŁAŚ powrót?

Eh...widzę, że kompletnie nie dociera to co ja piszę. Nie zmuszałam go do związku i powiem to po raz ostatni. Chciałam tylko zobaczyć co czas by pokazał. Gdyby po jakimś czasie nie chciał związku to okej zaakceptowałabym to. Boli mnie to tak mocno, bo wiedział, że strata jest moim największym lękiem. Wiedział jak bardzo się boje utraty jego i przez długi czas mu nie ufałam aż pewnego dnia zaufałam całkowicie, że nigdy mnie nie opuści. Wiem, że kolejną dziewczynę również pewnie by traktował w taki sposób. Opowiadał mi kiedyś o swojej przyjaciółce, która sama odeszła, bo miała dość jego zachowania i tego jak bardzo ma wywalone we wszystko.

W żadnym momencie nie napisałam, że go zmuszałaś.
Chcesz go zmuszać teraz. On powiedział Ci wprost, że żaden czas niczego nie pokaże, bo on nie chce. Zresztą jak Ty to widzisz? Blokujesz faceta na pół roku czy rok, bo czas musi pokazać? On po prostu nie chce więcej próbować i ma do tego pełne prawo. A Tobie nie zostaje nic innego, jak to zaakceptować. Ludzie nie robią tego, co Ty chcesz. Ludzie odchodzą. Tak to jest w większości związków. I gdyby był z Tobą dłużej tylko dlatego, że Ty masz lęk przed stratą, to tylko zrobiłby Ci większą krzywdę.

Niestety, takie po prostu jest życie i trzeba to przyjąć. Jak otwierasz się na drugiego człowieka, to zawsze może coś nie wypalić i to nie jest ani Twoja wina ani jego wina. Po prostu to nie było to. Nie pykło. Trzeba iść dalej, a nie czekać jakiś czas, żeby sprawdzić, czy pyknie. Nie pyknie.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

44

Odp: Jak to jest z facetami? Czy jeśli pokaże obojętność ex, to wróci?

A to nie jakaś koleżanka Naiwna0101 ? Piszą w identycznym stylu ...

45

Odp: Jak to jest z facetami? Czy jeśli pokaże obojętność ex, to wróci?
IsaBella77 napisał/a:
vulnerablexgirl napisał/a:

Eh...widzę, że kompletnie nie dociera to co ja piszę. Nie zmuszałam go do związku i powiem to po raz ostatni. Chciałam tylko zobaczyć co czas by pokazał.

Ale on NIE CHCIAŁ zobaczyć co czas pokaże. Ma do tego prawo.

vulnerablexgirl napisał/a:

Gdyby po jakimś czasie nie chciał związku to okej zaakceptowałabym to.

Nie, nie zaakceptowałabyś, sama siebie oszukujesz. Skoro jesteś taka wyrozumiała, to dlaczego nie akceptujesz teraz?

vulnerablexgirl napisał/a:

Boli mnie to tak mocno, bo wiedział, że strata jest moim największym lękiem. Wiedział jak bardzo się boje utraty jego i przez długi czas mu nie ufałam aż pewnego dnia zaufałam całkowicie, że nigdy mnie nie opuści. Wiem, że kolejną dziewczynę również pewnie by traktował w taki sposób. Opowiadał mi kiedyś o swojej przyjaciółce, która sama odeszła, bo miała dość jego zachowania i tego jak bardzo ma wywalone we wszystko.

Na szczęście jego związki i relacje z innymi kobietami, nie są już Twoim problemem. Cóż to Cię obchodzi jak się skończą? Przecież to nie ma znaczenia dla Ciebie.

nie, nie oszukuje. Chciałam tylko jedyną, małą nadzieje ale on nawet nie potrafił tego mi dać. Przekreślił mnie całkowicie mimo tego, że dawałam mu wiele szans. Obchodzi mnie to, żeby już nigdy nie skrzywdził żadnej dziewczyny tak mocno jak mnie.

46 Ostatnio edytowany przez bagienni_k (2021-06-10 22:44:27)

Odp: Jak to jest z facetami? Czy jeśli pokaże obojętność ex, to wróci?

Facet najwidoczniej poczuł, że jesteś zbyt natrętna, aby w ogóle z Tobą rozmawiać. Akurat zablokowanie go nie daje złudnych nadziei, że kiedyś później mu się odmieni. Jeśli to było przemyślane, to akurat całkiem dojrzałe zachowanie. Facet myśli dpo przodu i wie, że Ty masz cały czas w głowie jego powrót, więc nawet utrzymując koleżeński kontakt, wiedziałby, że igra z ogniem. Z jakiegoś powodu się rozstaliście, bo uznał, że to nie to, o czym widocznie marzył. Miliony ludzi to pzeżywają i z czasem wszystko się układa.
Jeśli tylko chcesz zastosować jakieś manipulacje i szantaż, to z pewnością obróci się to przeciwko Tobie.

Żadnej nadziei Ci nie dał, tylko zakomunikował wyraźnie, że chce to zakończyć. SKoro nie chciał tego ciągnąć, to uszanuj to! Uszanuj, że jest osobną istotą, która ma prawo i będzie postępować zgodnie ze SWOIMI uczuciami, nie zaś ulegając szantażowi czy natrętnym namowom, brnąc w coś na siłę.
O jakich szansach dla niego mówisz? O tym,żeby "poszedł po rozum do głowy" i wrócił? No nie wróci, bo widocznie nie chce i tyle.
Skrzywdził? Nie sądzę, raczej po prostu zakończył związek i to w dość honorowy spośób, bo nie będzie dawał żadnych złudnych nadziei, skoro go przyt Tobie nie ma.

"Będziesz stale cierpiał, jeśli będziesz reagował emocjonalnie na wszystko(...), prawdziwa siła zawiera się w obserwowaniu wszystkiego z boku, ze spokojem i logiką" - Bruce Lee

47

Odp: Jak to jest z facetami? Czy jeśli pokaże obojętność ex, to wróci?
vulnerablexgirl napisał/a:

Eh...widzę, że kompletnie nie dociera to co ja piszę. Nie zmuszałam go do związku i powiem to po raz ostatni. Chciałam tylko zobaczyć co czas by pokazał. Gdyby po jakimś czasie nie chciał związku to okej zaakceptowałabym to. .

Tak samo jak teraz akceptujesz to, że nie chce rozmawiać ? big_smile

48

Odp: Jak to jest z facetami? Czy jeśli pokaże obojętność ex, to wróci?
vulnerablexgirl napisał/a:
IsaBella77 napisał/a:
vulnerablexgirl napisał/a:

Eh...widzę, że kompletnie nie dociera to co ja piszę. Nie zmuszałam go do związku i powiem to po raz ostatni. Chciałam tylko zobaczyć co czas by pokazał.

Ale on NIE CHCIAŁ zobaczyć co czas pokaże. Ma do tego prawo.

vulnerablexgirl napisał/a:

Gdyby po jakimś czasie nie chciał związku to okej zaakceptowałabym to.

Nie, nie zaakceptowałabyś, sama siebie oszukujesz. Skoro jesteś taka wyrozumiała, to dlaczego nie akceptujesz teraz?

vulnerablexgirl napisał/a:

Boli mnie to tak mocno, bo wiedział, że strata jest moim największym lękiem. Wiedział jak bardzo się boje utraty jego i przez długi czas mu nie ufałam aż pewnego dnia zaufałam całkowicie, że nigdy mnie nie opuści. Wiem, że kolejną dziewczynę również pewnie by traktował w taki sposób. Opowiadał mi kiedyś o swojej przyjaciółce, która sama odeszła, bo miała dość jego zachowania i tego jak bardzo ma wywalone we wszystko.

Na szczęście jego związki i relacje z innymi kobietami, nie są już Twoim problemem. Cóż to Cię obchodzi jak się skończą? Przecież to nie ma znaczenia dla Ciebie.

nie, nie oszukuje. Chciałam tylko jedyną, małą nadzieje ale on nawet nie potrafił tego mi dać. Przekreślił mnie całkowicie mimo tego, że dawałam mu wiele szans. Obchodzi mnie to, żeby już nigdy nie skrzywdził żadnej dziewczyny tak mocno jak mnie.

Powtórzę moje pytanie.
Naprawdę wolałabyś, żeby on był z Tobą tylko dlatego, że nie chce Cię skrzywdzić i tylko dlatego, że boisz się straty? Naprawdę chciałabyś, żeby on był z Tobą dalej w związku pomimo tego, że by Cię już nie kochał i realnie nie chciałby w tym związku być?

Naprawdę uważasz, że w takiej sytuacji lepszym wyjściem jest dalsze ciągnięcie związku niż rozstanie? Czy po prostu boli Cię to, że to nie Ty zerwałaś?

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

49

Odp: Jak to jest z facetami? Czy jeśli pokaże obojętność ex, to wróci?
Lady Loka napisał/a:
vulnerablexgirl napisał/a:
IsaBella77 napisał/a:

Ale on NIE CHCIAŁ zobaczyć co czas pokaże. Ma do tego prawo.

Nie, nie zaakceptowałabyś, sama siebie oszukujesz. Skoro jesteś taka wyrozumiała, to dlaczego nie akceptujesz teraz?

Na szczęście jego związki i relacje z innymi kobietami, nie są już Twoim problemem. Cóż to Cię obchodzi jak się skończą? Przecież to nie ma znaczenia dla Ciebie.

nie, nie oszukuje. Chciałam tylko jedyną, małą nadzieje ale on nawet nie potrafił tego mi dać. Przekreślił mnie całkowicie mimo tego, że dawałam mu wiele szans. Obchodzi mnie to, żeby już nigdy nie skrzywdził żadnej dziewczyny tak mocno jak mnie.

Powtórzę moje pytanie.
Naprawdę wolałabyś, żeby on był z Tobą tylko dlatego, że nie chce Cię skrzywdzić i tylko dlatego, że boisz się straty? Naprawdę chciałabyś, żeby on był z Tobą dalej w związku pomimo tego, że by Cię już nie kochał i realnie nie chciałby w tym związku być?

Naprawdę uważasz, że w takiej sytuacji lepszym wyjściem jest dalsze ciągnięcie związku niż rozstanie? Czy po prostu boli Cię to, że to nie Ty zerwałaś?

czego nie rozumiesz w tym, że nie zmuszałam go do byciu w związku teraz? rozumiem to, że teraz już mnie nie kocha, ale uczucia po jakimś czasie mogłby wrócić.

50

Odp: Jak to jest z facetami? Czy jeśli pokaże obojętność ex, to wróci?
vulnerablexgirl napisał/a:

nie, nie oszukuje. Chciałam tylko jedyną, małą nadzieje ale on nawet nie potrafił tego mi dać. Przekreślił mnie całkowicie mimo tego, że dawałam mu wiele szans. Obchodzi mnie to, żeby już nigdy nie skrzywdził żadnej dziewczyny tak mocno jak mnie.

A Ty dałabyś nadzieję komuś, tylko dlatego, że ktoś by tej nadziei chciał - mimo, że Ty sama byś tego nie chciała?
Potrafiłabyś się zmusić do czegoś takiego?
Nie musisz martwić się o resztę świata, ani szukać pretekstów do tego, żeby go kontrolować, czy nękać dalej.
Uwierz, że ten brak kontaktu z jego strony to dar dla Ciebie, dzięki któremu szybciej dojdziesz do siebie.

The past cannot be changed,
forgotten, edited, or erased.
It can only be accepted.

51

Odp: Jak to jest z facetami? Czy jeśli pokaże obojętność ex, to wróci?
KoloroweSny napisał/a:
vulnerablexgirl napisał/a:

Eh...widzę, że kompletnie nie dociera to co ja piszę. Nie zmuszałam go do związku i powiem to po raz ostatni. Chciałam tylko zobaczyć co czas by pokazał. Gdyby po jakimś czasie nie chciał związku to okej zaakceptowałabym to. .

Tak samo jak teraz akceptujesz to, że nie chce rozmawiać ? big_smile

tego mi nie powiedział smile

52

Odp: Jak to jest z facetami? Czy jeśli pokaże obojętność ex, to wróci?
vulnerablexgirl napisał/a:
KoloroweSny napisał/a:

Tak samo jak teraz akceptujesz to, że nie chce rozmawiać ? big_smile

tego mi nie powiedział smile

Ale pokazał. Swoim postępowaniem, i blokowaniem Ciebie.

The past cannot be changed,
forgotten, edited, or erased.
It can only be accepted.

53

Odp: Jak to jest z facetami? Czy jeśli pokaże obojętność ex, to wróci?
vulnerablexgirl napisał/a:
KoloroweSny napisał/a:
vulnerablexgirl napisał/a:

Eh...widzę, że kompletnie nie dociera to co ja piszę. Nie zmuszałam go do związku i powiem to po raz ostatni. Chciałam tylko zobaczyć co czas by pokazał. Gdyby po jakimś czasie nie chciał związku to okej zaakceptowałabym to. .

Tak samo jak teraz akceptujesz to, że nie chce rozmawiać ? big_smile

tego mi nie powiedział smile

Czyny nie słowa Vulnerable, czyny nie słowa. Czynami 'powiedział' bardzo dosadnie

54 Ostatnio edytowany przez bagienni_k (2021-06-10 22:51:31)

Odp: Jak to jest z facetami? Czy jeśli pokaże obojętność ex, to wróci?

Skoro zablokował, to raczej wniosek jest oczywisty..

Miał prawo Cię przekreślić - ludzie się rozstają i to jest zupełnie naturalne, szczególnie w tym wieku.
Świat się na Tobie nie kończy, więc może warto nabrać trochę pokory a nie wymyślać o krzywdzie czy niedojrząłości, kiedy właśnie to zachowanie było przejawem terzeźwego spojrzenia, choć nie wiadomo do końca, czy całkiem tak chłodno przemyślanego. Skoro on uznał, że uczucia nie powrócą(wszystko na to wskazuje), to jak długo jeszcze można się łudzić?

"Będziesz stale cierpiał, jeśli będziesz reagował emocjonalnie na wszystko(...), prawdziwa siła zawiera się w obserwowaniu wszystkiego z boku, ze spokojem i logiką" - Bruce Lee

55

Odp: Jak to jest z facetami? Czy jeśli pokaże obojętność ex, to wróci?
vulnerablexgirl napisał/a:
Lady Loka napisał/a:
vulnerablexgirl napisał/a:

nie, nie oszukuje. Chciałam tylko jedyną, małą nadzieje ale on nawet nie potrafił tego mi dać. Przekreślił mnie całkowicie mimo tego, że dawałam mu wiele szans. Obchodzi mnie to, żeby już nigdy nie skrzywdził żadnej dziewczyny tak mocno jak mnie.

Powtórzę moje pytanie.
Naprawdę wolałabyś, żeby on był z Tobą tylko dlatego, że nie chce Cię skrzywdzić i tylko dlatego, że boisz się straty? Naprawdę chciałabyś, żeby on był z Tobą dalej w związku pomimo tego, że by Cię już nie kochał i realnie nie chciałby w tym związku być?

Naprawdę uważasz, że w takiej sytuacji lepszym wyjściem jest dalsze ciągnięcie związku niż rozstanie? Czy po prostu boli Cię to, że to nie Ty zerwałaś?

czego nie rozumiesz w tym, że nie zmuszałam go do byciu w związku teraz? rozumiem to, że teraz już mnie nie kocha, ale uczucia po jakimś czasie mogłby wrócić.

Jesteś niespójna. Opowiadasz, jak to zranił Cię swoim odejściem i jak to mu zaufałaś, a on Cię skrzywdził.
To wolałabyś, żeby odszedł, skoro nie kocha, czy żeby został nie kochając?

Widzisz, problem jest taki, że miłość nie jest uczuciem. Warto się tego nauczyć. Zakochanie jest uczuciem. Miłość jest wyborem bycia z daną osobą. On wybrał, że być z Tobą nie chce. Pozwól mu na to, żeby podejmował swoje wybory tak, jak on chce je podejmować.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

56

Odp: Jak to jest z facetami? Czy jeśli pokaże obojętność ex, to wróci?

A nie widzicie podobieństwa tego wątku do innego ? smile

57 Ostatnio edytowany przez paslawek (2021-06-10 23:34:20)

Odp: Jak to jest z facetami? Czy jeśli pokaże obojętność ex, to wróci?
KoloroweSny napisał/a:

A nie widzicie podobieństwa tego wątku do innego ? smile

widzimy smile

Nie bój się cieni, one świadczą o tym, że gdzieś znajduje się światło

58

Odp: Jak to jest z facetami? Czy jeśli pokaże obojętność ex, to wróci?
vulnerablexgirl napisał/a:
Lady Loka napisał/a:
vulnerablexgirl napisał/a:

a skąd wiesz czy za jakiś czas by zdania nie zmienił? dużo nas dzieliło, zawsze świetnie nam się rozmawiało i mamy takie samo poczucie humoru. Nie raz przyznawał, że nie docenia tego co ma i cóż naprawdę nie doceniał. To smutne jak bardzo nie doceniamy tego co w życiu mamy i liczymy na ciul wie co...pojawi się kolejna dziewczyna to zrobi to samo, bo wątpię że ktokolwiek by wytrzymał z jego zachowaniem.

Bo jasno odtrącił wszystkie Twoje próby wpłynięcia na jego zdanie.
Ty natomiast każdym krokiem pokazujesz to, że nie potrafisz uszanować jego decyzji. Tak się nie buduje relacji. Tak się relacje popisowo rozwala.

Poza tym Ty nie wiesz, co on zrobi w kolejnym związku. Jesteście bardzo młodzi, w tym wieku związki się często zmienia, bo szuka się tej najbardziej pasującej osoby. Widocznie po prostu dla niego to nie byłaś Ty. Trzeba to wziąć na klatę, przyjąć i się z tym pogodzić zamiast oczekiwać, że facet poświęci swój czas, żeby tkwić w czymś, co wg niego zupełnie nie rokuje i w czym tkwić wcale nie chce.

Naprawdę satysfakcjonujący byłby dla Ciebie związek tylko dlatego, że WYPROSIŁAŚ powrót?

Eh...widzę, że kompletnie nie dociera to co ja piszę. Nie zmuszałam go do związku i powiem to po raz ostatni. Chciałam tylko zobaczyć co czas by pokazał. Gdyby po jakimś czasie nie chciał związku to okej zaakceptowałabym to. Boli mnie to tak mocno, bo wiedział, że strata jest moim największym lękiem. Wiedział jak bardzo się boje utraty jego i przez długi czas mu nie ufałam aż pewnego dnia zaufałam całkowicie, że nigdy mnie nie opuści. Wiem, że kolejną dziewczynę również pewnie by traktował w taki sposób. Opowiadał mi kiedyś o swojej przyjaciółce, która sama odeszła, bo miała dość jego zachowania i tego jak bardzo ma wywalone we wszystko.

Widzę w Tobie siebie sprzed terapii. Pachnie mi to bardzo bpd (w niestygmatyzującym sensie).

Naprawdę rozumiem, jak Cię boli to Odrzucenie. Jeśli masz bpd to ono boli tak, że nikt zdrowy tego nie zrozumie. Przemyśl terapię. Ból nie zniknie ale zrozumiesz skąd się bierze. I że minie.

59

Odp: Jak to jest z facetami? Czy jeśli pokaże obojętność ex, to wróci?
Atelka napisał/a:
vulnerablexgirl napisał/a:
Lady Loka napisał/a:

Bo jasno odtrącił wszystkie Twoje próby wpłynięcia na jego zdanie.
Ty natomiast każdym krokiem pokazujesz to, że nie potrafisz uszanować jego decyzji. Tak się nie buduje relacji. Tak się relacje popisowo rozwala.

Poza tym Ty nie wiesz, co on zrobi w kolejnym związku. Jesteście bardzo młodzi, w tym wieku związki się często zmienia, bo szuka się tej najbardziej pasującej osoby. Widocznie po prostu dla niego to nie byłaś Ty. Trzeba to wziąć na klatę, przyjąć i się z tym pogodzić zamiast oczekiwać, że facet poświęci swój czas, żeby tkwić w czymś, co wg niego zupełnie nie rokuje i w czym tkwić wcale nie chce.

Naprawdę satysfakcjonujący byłby dla Ciebie związek tylko dlatego, że WYPROSIŁAŚ powrót?

Eh...widzę, że kompletnie nie dociera to co ja piszę. Nie zmuszałam go do związku i powiem to po raz ostatni. Chciałam tylko zobaczyć co czas by pokazał. Gdyby po jakimś czasie nie chciał związku to okej zaakceptowałabym to. Boli mnie to tak mocno, bo wiedział, że strata jest moim największym lękiem. Wiedział jak bardzo się boje utraty jego i przez długi czas mu nie ufałam aż pewnego dnia zaufałam całkowicie, że nigdy mnie nie opuści. Wiem, że kolejną dziewczynę również pewnie by traktował w taki sposób. Opowiadał mi kiedyś o swojej przyjaciółce, która sama odeszła, bo miała dość jego zachowania i tego jak bardzo ma wywalone we wszystko.

Widzę w Tobie siebie sprzed terapii. Pachnie mi to bardzo bpd (w niestygmatyzującym sensie).

Naprawdę rozumiem, jak Cię boli to Odrzucenie. Jeśli masz bpd to ono boli tak, że nikt zdrowy tego nie zrozumie. Przemyśl terapię. Ból nie zniknie ale zrozumiesz skąd się bierze. I że minie.

dziękuję

60

Odp: Jak to jest z facetami? Czy jeśli pokaże obojętność ex, to wróci?
vulnerablexgirl napisał/a:

Dokładnie w lutym mój ex zerwał ze mną dlatego, że mnie już nie kochał, nie czuł się ze mną szczęśliwy oraz że nie był już gotowy na związek.

vulneralblexgirl napisał/a:

oczywiście ból po rozstaniu był ogromny, więc przez pierwsze dni próbowałam go namówić do zmiany decyzji, lecz bez skutku.

vulnerablexgirl napisał/a:

Emocje i ból po pewnym czasie znowu dały o sobie znać i wybucham. Zaczęłam mówić mu jak bardzo tęsknie za nim itp. Widocznie miał już dość i mnie zablokował.....

vulnerablexgirl napisał/a:

Po paru dniach od otrzymania listu napisał do mnie, że jeśli chcę się kolegować to spoko, nie ma problemu. Pisałam normalnie, nie ulegałam emocjom, nie naciskałam, lecz zapytałam go czy mogę mieć jeszcze jakąś nadzieję dla nas w przyszłości, bo mimo wszystko ciągle był dla mnie ważny. Odpisał mi, że wcześniej chciał pisać ze mną normalnie, ale moje gadania o tęsknocie go wkurzyły, więc przestał pisać. Napisał również, że nigdy nie będziemy już razem oraz, że utrzymanie kontaktu z nim nic mi nie da, bo nie zacznę przez to lepszego jutra. Żegnaj. I zablokował mnie ponownie.

vulnerablexgirl napisał/a:

Po pewnym czasie wysłałam do niego drugi list, lecz już nie taki sam jak wcześniej. Byłam wkurzona co przelałam na papier. (...) ponownie mnie zablokował.

vulnerablexgirl napisał/a:

Byłam wkurzona i chciałam żeby zrozumiał swoje błędy. Nie odpisał już na drugi list, ale to oczywiście nie koniec. Jakiś czas temu napisałam do niego ponownie, lecz oczywiście brak odpowiedzi.

Uprzedzam, że nie będę specjalnie delikatna.
Absoutnie nie dziwię się, że nie chce mieć już z Tobą żadnego kontaktu i nie ma znaczenia czego TY chcesz, bo na ten moment on nie musi ani próbować, ani nawet chcieć tego rozumieć. Na ten moment, to znaczy na tym etapie, kiedy jeśli pomimo kilkukrotnych prób uświadomienia Ci, że podjął decyzję o zakończeniu Waszego związku i nie widzi możliwości, aby coś się w tym temacie zmieniło, Ty uporczywie i za wszelką cenę usiłowałaś być obecna w jego życiu, bo ubzdurałaś sobie, że w końcu postawisz na swoim. I nie, wbrew temu, co podkreślasz, nie wierzę, że za miesiąc czy dwa "normalnego" pisania byłabyś w stanie uszanować podtrzymanie przez niego decyzji. Z drugiej strony ileż razy można Cię o tym informować albo w jaki sposób, aby w końcu do Ciebie dotarło?
Mało tego, jestem przekonana, że zupełnie go do siebie zniechęciłaś - nie zachowując po rozstaniu nawet minimum klasy. Powinnaś otrzeźwieć i spojrzeć na to realnie, a potem odpowiedzieć sobie na pytanie czy osoba zachowująca się w ten sposób wzbudza szacunek i wywołuje ochotę na dalszy kontakt, powoduje, że się za nią tęskni, nawet jeśli wiążą się z nią miłe wspomnienia z przeszłości (w końcu coś Was musiało do siebie przyciągać, jeśli zdecydowaliście się być razem)? 

Na domiar złego intuicja podpowiada mi, że to jest tylko drobny wycinek Twoich możliwości, a na samo rozstanie sumiennie sobie zapracowałaś. Ja tylko czytam Twoje posty i już jestem nimi zmęczona.

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj! smile 
Dzieląc się swoją opinią pamiętaj, że po drugiej stronie siedzi drugi człowiek. Hejt może ranić!

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz." (Janis Joplin)

Posty [ 1 do 60 z 286 ]

Strony 1 2 3 4 5 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Jak to jest z facetami? Czy jeśli pokaże obojętność ex, to wróci?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2021