netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Nieporozumienie między kobietą a mężczyzną

17 odpowiedzi4 027 wyświetleńzałożony przez londyn, 04.05.2009

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Nieporozumienie między kobietą a mężczyzną

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 18 ]

1 Ostatnio edytowany przez londyn (2009-05-04 23:09:32)

Temat: Nieporozumienie między kobietą a mężczyzną

Mam problem z koleżanką (mieszkam z nią i innymi kolegami w Londynie) , kiedyś uważałem ją za przyjaciółkę (szerzej o tym opowiem w innym dziale). Chociaż ona otwarcie mówiła, że nie ma przyjaźni między mężczyzną, a kobietą. Były między nami często krótkie spięcia, a właściwie to ona stwarzała problemy, gdy nie chciałem z nią wypić czy powiedziałem coś w żartach. Wówczas nie odzywała się do mnie. Ale na drugi dzień rano zawsze pierwsza przychodziła do mnie.
     Po przyjeździe z urlopu w tym roku kolega opowiadał mi jakie głupoty gadała na mój temat. Co mówiła to miałem ogólnie gdzieś, ale jedno mnie wkurzyło i przez tydzień nie rozmawiałem z nią, bo miałem jej dość. Wówczas cały czas albo spędzała ze swym dzieckiem, albo sama. Gdzie wcześniej cały prawie czas podczas którego spędzałem w domu ona  przebywała ze mną, zamiast ze swym dzieckiem czy też chłopakiem. Widziałem jak chce bym w końcu zaczął z nią rozmawiać, ale ja tylko dawałem krótkie odpowiedzi i kończyłem. Po tygodniu wszystko wróciło do normy.
     Dwa miesiące temu przeprowadziliśmy się, teraz mieszkamy w większym gronie. Myślę, że wszystko było by ok., ale wiedziałem jaka jest zakłamana. Bardzo mnie denerwowało jak poruszała jakiś temat, a ja wiedziałem że ona kłamie.
     W końcu chciała ze mną wypić, ale ja jej powiedziałem że z nią już nie pije (traktowała swego byłego kochanka przed wszystkimi jak śmiecia, a przed i tylko przed nim [bo jak by komuś innemu mówiła to wyszła by w ich obliczu na fałszywą osobę) zrobiła ze mnie śmiecia]. Wieczorem przysłała sms bo chciała zagadać, ale ja walnąłem kontrę. Napisałem jej że kłamie na każdym kroku, itd. Powiedziałem jej żeby poszła do swych kochanków -niedosłownie (ma ich aktualnie na pewno 2) i im gadała głupoty na mój temat. Tak dwóch ma na pewno (o jednym mi opowiadała sama cały czas) i drugi który sam mi powiedział. A jestem tego pewny bo wiem co to za dziewczyna.
     Wcześniej lubiła zemną rozmawiać, pić itd. Ona nie zrozumiała to napisałem jej coś innego, ale nic ostrego. W końcu napisała mi żebym skasował jej nr telefonu i nie odzywał się do niej. Ja w sumie się ucieszyłem, ale napisałem jej przepraszam choć nie wiem za co skoro nie napisałem kim jest. A ona żebym już skasował jej nr, a przeprosiny mam sobie gdzieś wsadzić. Tak więc skasowałem jej nr i nie odzywamy się do siebie już parę dni.
     To wszystko tak ogólnikowo, naprawdę można by napisać o niej dużo albo ująć to w dwóch słowach. W dwóch (wulgarnych) słowach ujmują te osoby co jej dobrze nie znają, nawet jej jeden kochanek tak ujmuje. Ale co ja myślę o niej, sam nie wiem, ja bym się o niej tak nie wyraził bo ją lubię, ale zarazem bardzo mnie ona wkurza swym zakłamaniem. Nie raz zastanawiałem się co to za człowiek, jak tak można żyć.
I jak myślicie, zacznie się do mnie odzywać czy też nie? Dodam jeszcze, że ze mną nie miała źle. Bardzo dużo jej pomagałem, dużo rozmawiałem itp.. A od jej byłego kochanka wiedziałem że jej zawsze bardzo zależy na pomocy. Czy ja bym chciał z nią rozmawiać? Jak ma mnie okłamywać na każdym kroku to niema sensu, ale tak to i może bym chciał, ale ja pierwszego kroku nie wykonam. Wiec kto pierwszy przyjdzie ja do niej czy ona do mnie? Choć myślę, że ona nie. Skoro kazała skasować nr to już koniec naszego koleżeństwa.
Będzie się odzywać do mnie, czy też nie?

Pozdrawiam

2

Odp: Nieporozumienie między kobietą a mężczyzną

Ciężko jest utrzymywać kontakt z kimś kto nas nie szanuje, kto robi z nas zwykłe zero, tak jak piszesz dużo przykrości ci wyrządziła było ci smutno z jej powodu. Kobiety są z reguły bardziej uparte w takich relacjach więc nie wiem czy pierwsza się odezwie. Daj jej czas na przemyślenie to może stwierdzi, że straciła najlepszego przyjaciela jakiego miała zatęskni za waszymi rozmowami i w końcu się odezwie. Powodzenia życzę.

3

Odp: Nieporozumienie między kobietą a mężczyzną

A czy jest sens by sie odzywala?..

4 Ostatnio edytowany przez londyn (2009-05-06 22:04:17)

Odp: Nieporozumienie między kobietą a mężczyzną
kora40 napisał/a:

A czy jest sens by sie odzywala?..

Właśnie w tym jest problem, że ja sam nie wiem. Dla mnie było by dobrze żeby się nie odzywała. Ale z drugiej strony jeszcze tak niedawno bardzo mi się z nią dobrze rozmawiało. Bo to co było kiedyś to już minęło i  nie powróci. Pozostała tylko rozmowa.


męski_punkt_widzenia napisał/a:

Podsumowując: masz problem z obłudną i niedojrzałą pijaczką, która ma dziecko, chłopaka (pewnie ojciec dziecka) i dwóch kochanków.

Właśnie w tym jest problem że jest obłudna i niedojrzała. Co ja wcześniej doszczegałem, ale miałem w to chyba wywalone albo nie chciałem znać prawdy. A co do pijaczki, jak tak można pić tylko ze mną (to jest ze współlokatorem, nieraz do późnych godzin nocnych, jeździć po nocach samochodem, na jakieś wycieczki a chłopak z dzieckiem siedzieli sobie w domu.  Ja do dzisiaj się nie mogę nadziwić jak tak można robić i na to pozwalać. Czy ojciec dziecka? jak już ktoś wie to tylko ona z tym zna prawdę. Choć nie pomylił bym się jak by sama nie znała prawdy. Rozmawiałem z nią na ten temat. Rozmawiałem z nią na wszystkie tematy, Ale nieraz musiałem wyczuć moment kiedy mogę poruszyć dyskretne pytania. Nie żebym był wścibski, po prostu ona uwielbiała opowiadać mi.
Nie mogę się nadziwić jak można być takim człowiekiem.

męski_punkt_widzenia napisał/a:

Moja propozycja: wypij z nią, zróbcie sobie dobrze i zapomnij o niej, a jeśli nie możesz zapomnieć to z kolegi awansuj na miejsce trzeciego kochanka wink

Co do wypicia niema takiej opcji.
Awans na miejsce kochanka,  nie ma szans. Ona jest bardzo ładną dziewczyną, za którą oglądają się faceci. Nie wszyscy ale oglądają się. Ale na pewno prawie wszyscy mówią ze jest bardzo ładna. Moja ocena wizualna jej to 5+, ocena wewnętrzna 3, z kolei siebie bym ocenił na 3+, a wewnętrznie na 5 (tak mnie oceniają inni). Dla niej najważniejsze jest to co na zewnątrz, wewnątrz jest w ogóle nie istotne. Wydaje mi się też że za wysoką ma samoocenę o sobie. Ile razy mówiła mi że niektórzy uśmiechali się do niej, albo zagadywali, a ja byłem tego naocznym świadkiem że tak nie było.
Trzeci kochanek, nie możliwe (ona wie że ja wiem tylko o jednym) ponieważ ma dwóch młodszych od siebie. A po drugie sama mi powiedziała że na razie niemożliwe to jest, ponieważ ma kogos na boku o kim mi non stop opowiadała.
A co do niej i mnie w łóżku, to ona mnie zaciągnęła do łóżka, a nie ja ją. Nieraz dziecku sama odwracała uwagę, a mnie łapała za genitalia. Chora kobieta.
Wnioskuje z tego wszystkiego, że ja z nią się przyjaźniłem tylko i wyłącznie, że była mi najbliższą kobietą na emigracji.

5

Odp: Nieporozumienie między kobietą a mężczyzną

Nie rozumiem zupełnie o co Ci chodzi. Tak źle o niej teraz mówisz, a jednak chciałabyś się z nią dalej zadawać.
Jeżeli chcesz tylko przyjaźni to dlaczego chcesz się przyjaźnić z osobą która wg Ciebie wnętrze ma na 3+? Nie chcesz się przyjaźnić z osobą o takim samym wnętrzu jak Ty?

6

Odp: Nieporozumienie między kobietą a mężczyzną
ak napisał/a:

Nie rozumiem zupełnie o co Ci chodzi. Tak źle o niej teraz mówisz, a jednak chciałabyś się z nią dalej zadawać.
Jeżeli chcesz tylko przyjaźni to dlaczego chcesz się przyjaźnić z osobą która wg Ciebie wnętrze ma na 3+? Nie chcesz się przyjaźnić z osobą o takim samym wnętrzu jak Ty?

Może, źle zostałem zrozumiany. ja tylko się chciałem spytać czy jest szansa, że ona odezwie się do mnie. Nie chce przyjaźni bo wiem, że na to niema szans, ja tylko chce porozmawiać. Wkońcu mieszkam z nią.
A co do jej wewnętrznej oceny, ogólnie nigdy jej nie oceniałem (tylko teraz tak napisałem). Ja nie jestem od tego. Poprostu zdenerwowałem sie na nią, a sugerując się innymi osobami co o niej mówią i to co wyprawia teraz to i tak o niej się dobrze wyraziłem gdzie inni owiele gorzej się mówią o niej. Nigdy nie powiedziałem o niej źle, kiedy życzyła swoim znajomym i swemu chłopakowi źle (od którego jest uzalezniona), która wszystkich okłamuje, źle mówiła o przyjaciółce, itd. Najbardziej mnie i zarazem do dzisiaj jestem zszokowany tym, gdy spytała mi sie czy jak wywiezie córkę do polski to będe z nią i jej chłopakiem mieszkał. Taka propozycja wynikała z tego, że w tym domu nie było miejsca. Jak tak mozna mówić.
Nigdy, i przede nigdy nie wywyzszałem się nad zadnym innym człowiekiem. Nigdy nie powiedziałem i nie powiem, ze któś wewnetrznie jest gorszy odemnie. Zawsze uważałem innego człowieka za wyzszego od samego siebie. Traktowałem ją na równi ze sobą, a co do swej oceny to jak powiedziałem, że jest ona wystawiona przez innych.
Ciągle miałem powtarzane przejrzyj na oczy. Ze jestem zakochany. Choć prawda jest taka, że ja nigdy nie byłem zakochany. Poprostu bardzo ją lubiłem, wg. mnie przyjaźniłem się z nią co później skończyło się w miejscu w którym nie powinno się skończyc.

7

Odp: Nieporozumienie między kobietą a mężczyzną

Hmmm...londyn - ja również za bardzo Cię nie rozumiem...
przyjaźń z osobą zakłamaną, obłudną i egoistyczną? Po co Ci taka przyjaźń?
Czym Ty się przejmujesz?
Nie lepiej zaprzyjaźnić się z osobami wartościowymi, które wniosłyby coś pozytywnego do Twojego życia?
Powiedziałeś jej po prostu prawdę...a prawda niestety boli...

8

Odp: Nieporozumienie między kobietą a mężczyzną
sueno6 napisał/a:

Hmmm...londyn - ja również za bardzo Cię nie rozumiem...
przyjaźń z osobą zakłamaną, obłudną i egoistyczną? Po co Ci taka przyjaźń?
Czym Ty się przejmujesz?
Nie lepiej zaprzyjaźnić się z osobami wartościowymi, które wniosłyby coś pozytywnego do Twojego życia?
Powiedziałeś jej po prostu prawdę...a prawda niestety boli...

Ja tylko chcę z nią czasami porozmawic i więcej od niej i samego siebie nie chcę. Poprostu jak razem mieszkamy, to nie chcę siedzieć z nią np. w kuchnii i żeny nikt do nikogo się nie odzywał.
A prawdę jej nieraz mówiłem, i ani trochę się tym nie przejeła. Myślę, że przejeła by się jak bym cos takiego powiedział przy trzeciej osobie, bo mało kto ją dobrze zna. Ale tego to nie zamierzam zrobić.
Kiedyś jej byłemu kochankowi powiedziałem, ze jak ją ujrzałem i po jej pierwszych obserwacjach, stwierdziłam że to jest puszczalska dziewczyna. Oczywiście jak ten kochanek był o nią zazdrosny powiedział jej to. Ja się do tego przyznałem, prosto w oczy i powiedziałem jej, że do było moje pierwsze a nie obecne stwierdzenie.
A wieczorem, dalej prowadziła flirciki ze mną.

9

Odp: Nieporozumienie między kobietą a mężczyzną

Czyli rozumiem, że już ze sobą rozmawiacie? wink
Czyli już jest ok?
Mam jakieś dziwne wrażenie, że ona potrafi sobie owijać facetów wokół palca, uważaj lepiej żeby Ciebie sobie tak nie owinęła wink
Hehhe...

10 Ostatnio edytowany przez londyn (2009-05-08 18:08:54)

Odp: Nieporozumienie między kobietą a mężczyzną
sueno6 napisał/a:

Czyli rozumiem, że już ze sobą rozmawiacie? wink
Czyli już jest ok?
Mam jakieś dziwne wrażenie, że ona potrafi sobie owijać facetów wokół palca, uważaj lepiej żeby Ciebie sobie tak nie owinęła wink
Hehhe...

Nie rozmawiamy jeszcze. Ja nie pójdę pierwszy bo sobie pomysli, że ma mnie w garści.
Też mam takie wrażenie że owija sobie facetów. Ale czy ja jestem na to podatny, nie wiem. Co do mojej osoby trudno to powiedzieć, inni by stwierdzili, że tak, ja że nie. Więc nie wiem. Np. jej były kochanek prawie do ostatniego dnia popbytu zagranicą tańczył tak jak zagrała. Cały czas myślał, że  jeszcze z nią pójdzie do łóżka. Często mi opowiadała jak jej jeden z aktualnych kochanków wychodził z siebie, żeby ona odezwała się do niego. Poprostu nabijała się z niego. Ona i ja wiemy czego ona od niego chcę (zabawy i seksu), a on do niej że ją kocha, że chce zwiążać z nia resztę życia. Cały czas ma z tego bekę. Wiem że w zawładaniu facetami jest dobra, sama mi mówiła jak nie mogła się odpedzić od facetów gdy z nimi zerwała. Myslę, że ja też jestem nią opetany skoro o niej piszę tutaj, dużo myślę o niej (ale tylko i wyłącznie jaka jest, jak można byc takim człowiekiem).
Chłopaka swego tez owineła, oczywiście ma z tego bekę. On zawsze jak jest w polsce aby słyszy -co Ty masz za dziewczynę, jakie mu numery odstawia, ilu chłopaków zalicza wciągu tygodnia. Ale on dalej jest z nia od 6-ciu lat. Jak to mozna byc takim człowiekiem który ma chłopaka, a na boku dwóch kochanków i maśle że jeszcze jednego. A skoro ja z nią nie rozmawiam, to lata za takim jednym z które się wcześniej nabijała.

11

Odp: Nieporozumienie między kobietą a mężczyzną

Ja mieszkając z taką osobą chyba bym zwariowała big_smile
I na pewno bym nawet nie chciała rozmawiać, bo o czym?
Jeśli ktoś mnie drażni to nie będę na siłę szukała z nim kontaktu...
Możesz napisać, za co ją lubisz? Bo raz wspomniałeś, że lubisz z nią rozmawiać...

12

Odp: Nieporozumienie między kobietą a mężczyzną
sueno6 napisał/a:

Ja mieszkając z taką osobą chyba bym zwariowała big_smile
I na pewno bym nawet nie chciała rozmawiać, bo o czym?
Jeśli ktoś mnie drażni to nie będę na siłę szukała z nim kontaktu...
Możesz napisać, za co ją lubisz? Bo raz wspomniałeś, że lubisz z nią rozmawiać...

A ja chyba już zwariowałem. Napewno bo pisząc i myśląc o niej, zawracam sobie tylko głowę. Słyszałem, że rozpiłem się przez nią. Ale już napewno zgłupiałem bo wygadywałem jej co gadała na mnie, gdzie normalnie to ja mam coś takiego gdzieś. Np. byłem na urlopie, zepsuł się jej komputer, a ona do jednego kupla mówiła, że ja się nie znam (wulgarne słownictwo) na komputerach, gdzie zaraz dzwoniła do mnie bym jej pomógł naprawić komputer bo nikt nie potrafił. Oczywiście wypomniałem jej to. Ale myslę że ona bardziej patrzała sie popisać przed tym gościem niż tak myślała. Wiele razy widziałem jak popisywała się przed nim, choć traktowała go jak psa i tak na niego mówiła, nie do mnie, przy mnie na jego mówiła inaczej -jeszcze gorzej.
Za co ja lubię? Ogólnie lubię bo dlaczego miał bym nie lubieć. Chyba mi nigdy na złość nie robiła (choć byłem świdkiem, albo mi sama mówiła jak komuś pluła do napojów), choć teraz zauważyłem że jest inna. A rozmawiać z nią lubiłem, wiem że ona też ze mną. Dzień w dzień po kilka godzin gadaliśmy i gadaliśmy. Ja potrafię z każdym porozmawiać, każdego traktuje na równi ze sobą. Nie żebym się wywyższał, ale myślę że nigdy nie miała w swej bliskości takiego faceta jak ja. Potrafiącego porozmawiać o wszystkim, a nie tylko o swym losie i seksie. Kokietującego ją. Nie przeczę też ją kokietowałem, ale ja mówiłem jej prawdę. Wiem, że faceci patrzą ją aby puknąć, o przepraszam to ona patrzy aby facet ją bzyknął. Akurat te osoby które znam, a były z nią w łóżku to ona je zaciągnęła do łóżka.

13

Odp: Nieporozumienie między kobietą a mężczyzną

Londyn, jakoś nie potrafię Cię zrozumieć, wybacz...
ona chyba już owinęła Cię wokół tego palca, niestety...
Z każdym rozmawiasz na równi, świetnie - rozumiem, że chcesz być dla każdego w porządku...
hmmm...ale chyba jest jednak pewna granica...
Piszesz, że ją lubisz, bo dlaczego masz nie lubić...
Ale czy nie liczy się dla Ciebie jak ona traktuje innych, nie koniecznie Ciebie?
Jak można lubić osobę, która innych traktuje jak psa, czasami pluje do napojów i się tym jeszcze szczyci, myśli o sobie w samych ach i och...a innych - jak swoich "sługasów", którzy tylko czekają żeby służyć pięknej i cudownej PANI...
Wybacz, ale jak można lubić takie osoby?
I to tak zachowuje się matka...matka mająca wielu facetów i szukająca jeszcze innych...co będzie z tym dzieckiem jak dorośnie? aż się boję pomyśleć...
ehhh...
Otwórz oczy!
Przecież TY tylko zauroczyłeś się jej urodą (5+)....bo ona z pewnością niczym innym nie może urzekać!
Ja bym od takich ludzi trzymała się z daleka...

14

Odp: Nieporozumienie między kobietą a mężczyzną

Chłopie.. powiem tak- jesteś dziwmy;] Który człowiek chciałby aby się do niego odzywano bez szacunku, okłamywano i tolerował wszystkie głupie występki kogoś kto nawet na koleżeństwo nie zasługuje? Ta laska to beznadziejny przypadek i myślę, że najlepiej zrobisz w ogóle się do niej nie odzywając- daj sobie z nią spokój. Zapomnij, że w ogóle chciałeś się z kimś takim kolegować- w końcu laska naprawdę nie jest tego warta. Pamiętaj jeśli koś Cię nie szanuje nie powinno być dla niego w naszym życiu miejsca. Bo chyba nikt nie chce być cały czas poniżany.

15

Odp: Nieporozumienie między kobietą a mężczyzną

Może i mnie owinęła wokół palca.
Skoro tak twierdzisz. Mi jest to ciężko ocenić.
Widocznie mam zamglone oczy.
Ale skoro mówię jej jaka ona jest (tylko nie powiedziałem że się puszcza, to ona sama mówi, że np. w wakcje będzie się za przeproszeniem k...ć), nie latam na jej każde zawołanie, nie odpisuje na każdego sms to może zemną nie jest jeszcze tak źle. Jak napisałem zapewne wcześniej mój błąd jest taki, że jest to jedyna kobieta która jest tak blisko mnie na emigracji, choć nie myślę o seksie z nią. Wiem, że nie mam szans, a po drugi nie wiem czy ja bym chciał.
Dlaczego jej mam nie lubić? Pewnie, że mnie to denerwowalo jak mówi o innych, ale nieraz myślałem, że ona ona chce mi pokazać, to że tylko ja się liczę dla niej co niejednokrotnie twierdziła ale pod tym względem jej nie ufałem nigdy. Jak jej mogłem ufać skoro ona sama twierdziła że sama sobie nie ufa.
Napewno nigdy mnie nie urzekła swą urodą. Dla mnie to jest nieistotne. Pewnie, że ją adorowałem, ale wiedziałem że ona to bardzo lubi, więc tak robiłem. Urzekła mnie napewno jednym, jakie miała pomysły by mnie zaciągnąć do łóżka. Też potrafiła ze mną porozmawiać co mi się bardzo podobało.

16

Odp: Nieporozumienie między kobietą a mężczyzną
londyn napisał/a:

nie latam na jej każde zawołanie, nie odpisuje na każdego sms to może zemną nie jest jeszcze tak źle.

Na każde zawołanie może nie, ale do czasu mój drogi...do czasu wink bo wkręcasz się coraz bardziej

londyn napisał/a:

Pewnie, że mnie to denerwowalo jak mówi o innych, ale nieraz myślałem, że ona ona chce mi pokazać, to że tylko ja się liczę dla niej co niejednokrotnie twierdziła ale pod tym względem jej nie ufałem nigdy. Jak jej mogłem ufać skoro ona sama twierdziła że sama sobie nie ufa.

A nigdy nie pomyślałeś, że ona przy innych może mówić o Tobie w taki sposób, chcąc im się przypodobać? Sama sobie nie ufa...ciekawe...

londyn napisał/a:

Urzekła mnie napewno jednym, jakie miała pomysły by mnie zaciągnąć do łóżka. Też potrafiła ze mną porozmawiać co mi się bardzo podobało.

I TY Londyn niby masz takie głębokie wnętrze, pogratulować wink
Chyba jednak w życiu liczą się inne wartości...

17

Odp: Nieporozumienie między kobietą a mężczyzną
sueno6 napisał/a:

Na każde zawołanie może nie, ale do czasu mój drogi...do czasu wink bo wkręcasz się coraz bardziej

Wsumie masz racje wkręciłem się i to zabardzo. Ale dodadam, że ona też mi pomagała i to częściej niż ja jej, choć potafił bym to zrobic sam. Jestem głupi, ale zrozumiałem to dopiero niedawno, więc nie przejmowałem się już to czy będzie między nami układać się czy też nie.

sueno6 napisał/a:

A nigdy nie pomyślałeś, że ona przy innych może mówić o Tobie w taki sposób, chcąc im się przypodobać? Sama sobie nie ufa...ciekawe...

Akurat co do tego byłem pewny, że nie licząc jednej osoby to nie mówiła źle na mój temat. Mówiąc krótko bardzo często wszyscy widzieli nas razem (nie ona ze swym chłopakiem tylko ze mną), więc wyszła by w obliczu innych osób na fałszywa kobietę mówiąc o mnie źle. Napewno, nie mówiła. Chyba, że w Polsce swej przyjaciólce, ale wiem że bardzo czesto wyrażała się w samych superlatywach o mnie. Jak powiedziałem, mówiła tylko swemu byłemu kochankowi z którym mieszkaliśmy. Ale przegieła pałę gdy ten wyjezdzał do polski. Nawet do swego obecnemu kochanka wyrażała się o mnie pozytywnie.

lsueno6 napisał/a:

I TY Londyn niby masz takie głębokie wnętrze, pogratulować wink
Chyba jednak w życiu liczą się inne wartości...

Wymieniłem tylko to co mi się u niej spodobało i o czym akurat pomyslałem, to nie było od serca -to było to o czym pomyslałem w danej chwili. Teraz myślę inaczej co do jej osoby. Tutaj nie chodzi o moje wnetrze, tylko o mój kontakt z druga osobą, czy potrafię ją zrozumieć czy też nie. Ale teraz sobie tak myślę, że jej nie da się zrozumieć. Mi jest już cięzko, choć wydaje mi się że ze wszystkich ludzi ja ją najlepiej znam.
Na dzień dzisiejszy mysle już inaczej i wiem jedno, miałem pranie mózgu. Byłem głupi, że zadawałem się z nią. Nie życzę nikomu czegoś takiego.

Nie czekałem długo i przyszła w łaskę do mnie. Ale jak, skoro się nie odzywa to napisała mi kartkę. Musiałem sie odezwać żeby ze mnie nie robiła dziecka choć sama się robi pisząc takie karteczki. A jeszcze niedawno mi mówiła, że takie karteczki piszą tylko dzieci w szkole. I tak zachowuje się "dojrzała" kobieta.

Ps. Zerwaliśmy ze sobą kontakt, więc długo nie czekaliśmy a ona lata już za innym gościem. Cieszę się, że to nie ja. Chciałbym opisać ją i opiszę, będzie bardzo dużo pisania, ale w innym dziale. Chciałbym się dowiedzieć co to za człowiek.
Odezwę się do niej jutro znowu, ale tylko z jednego powodu. Będe chciał odzyskac co moje. I wtedy koniec. Pozostanie tylko cześć, na które mi nie będzie odpowiadać.

Posty [ 18 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Nieporozumienie między kobietą a mężczyzną

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026